![]() |
spokonie- przeciez tyle kolejek do konca , bez problemu sie utrzymamy :) :) :) :)
|
Gruszkowski... kompromitujący występ. Czy da się zagrać gorzej? Myślę, że Konrad w którymś kolejnym meczu nam udowodni, że się da.
|
Cytat:
Lecimy z ligi i nie mam co do tego żadnych wątpliwości. I nie.. nie chodzi o dzisiejszy wynik. |
Bardzo słaby mecz Hanouska i Gruszkowskiego. Koszmarny wręcz Colleya. Poletanović Savić Fernandez przebłyski , ale to za mało. Szkoda, że nie u3maliśmy 1-1 do przerwy. Pogoń o klasę lepsza chociaż gdyby Elvis na 3-2 strzelił końcówka byłaby ciekawa.
|
Pogoń to nie nasz poziom. Mogliśmy się postawić Legii, Lechii i Lechowi bo są w kryzysie ale portowcy to był poziom wyżej.
Miejmy nadzieję że po przerwie na reprezentację będziemy lepiej punktować. |
No, to przygotowania do walki o utrzymanie mamy za sobą. Marzec mija, pograliśmy już z drużynami, które regularnie punktują. Teraz najważniejsze mecze ze średniakami gdzie każdy może wygrać z każdym. 2 następne mecze u siebie musimy wygrać. Jeśli tego nie zrobimy to żegnaj ekstraklaso.
Porazka zasłużona z pogonią może nam nawet pomóc. Po meczu z Lechem pomyśleli, że jak z Lechem prawie wygrali to już z każdym wygrają...a tu chuja... Muszą zapierdalać i stwarzać sytuacje. |
Przegralismy z jedna z dwoch najlepszych druzyn w tej lidze. Na razie Pogon to my mozemy podziwiac. Ale nawet w takim meczu mielismy dobre momenty. Po przerwie na reprezentacje i ze slabszymi przeciwnikami bedzie lepiej.
Szkoda drugiego samoboja, bo to byl ten moment, w ktorym wszystko siadlo. |
Niestety zasłużona przegrana. Graliśmy z drużyną, która z ławki wpuszczała na boisko graczy, od których u nas zaczynałoby się ustalanie składu.
Środek obrony dziś na duży minus, baaaardzo słaby mecz zagrał niestety Gruszkowski, jego technika przyjęcia piłki to jest jakiś jebany kryminał, ma po prostu ogromne braki, z tego też powodu skończy prędzej czy później w Puszczy albo Garbarni. |
Serio jest ktoś, kto uważa, że od meczu z Piastem zacznie się.seria wygranych?
Jeżeli tak, to napiszcie mi proszę jakieś argumenty za takim scenariuszem. |
Różnica umiejętności była GIGANTYCZNA. Tu nie było co zbierać.
Fakt, że ktoś taki jak Gruszkowski jest w kadrze, to dyskwalifikuje nasz klub z tej ligi. Nie wiem, może Młyńskiego trzeba przekwalifikować na prawego obrońcę? Przecież nie może być tak, że mamy 2 prawych obrońców (Grucha i Szot) i żaden z nich nie jest w stanie przyjąć prostej piłki! |
Cytat:
W drugiej połowie próbowaliśmy wyrównać i nadzialiśmy się na kontrę. Byliśmy dużo mniej dynamiczni, ale zaczynamy rozgrywać w tempie czasem z pierwszej, przy słabszej organizacji przeciwnika to da efekty. Ten tydzień jeszcze w dupę, w kolejnym szybkość i spokojnie walniemy Piasta... |
Cytat:
Argument jest tak naprawdę jeden: to piłka nożna, wszystko się może zdarzyć. Niestety, innych nie widzę, ale ja już zrozumiałem że spadniemy jakiś miesiąc temu. Po prostu zasłużyliśmy, nie ma co się oszukiwać. |
Pogoń pokazała nam i całej lidze co to znaczy aktywny pressing, odpowiednio zgrany doskok do przeciwnika po stracie piłki, ten słynny gegenpressing który chcieliśmy grać rok temu. Przecież my długimi momentami nie byliśmy w stanie wyjść z własnej strefy pola karnego bo nie potrafiliśmy przytrzymać piłki, przenieść ciężar do przodu. Pogoń świetnie zbierała drugie piłki i genialnie utrzymywała się przy niej głównie wykorzystując skrzydła. Dla mnie dopełnieniem zabawy Pogoni w drugiej połowie był ten centrostrzał w 90 minucie, który zahaczył o słupek bramki Biegańskiego. Ciężki mecz do oglądania bo Wisła nie miała prawie nic do powiedzenia poza momentem nadziei kiedy wyrównaliśmy i przez parę minut był remis. Też niestety ta stracona bramka z Lechem w 97 minucie mogła mieć jakiś negatywny wpływ na wiarę, gdzieś podciąć morale ale to już historia. Teraz 2 tygodnie i trzeba je w 100 % wykorzystać, podładować baterie i troszkę podciągnąć wytrzymałość, zresetować głowy a potem już 8 meczów finałowych już do końca o wszystko.
|
Jak będziemy rozdawać takie prezenty to spie.r.dolimy się z tej ligi już za chwilę.
Zatrważająca liczba kompromitujących błędów indywidualnych, mamy w drużynie ludzi, których umiejętności stricte piłkarskie są obrazą dla tego sportu. Jutro Śląsk wygra w Płocku i jesteśmy w głębokiej czarnej dupie. A zostaniemy w niej do końca bez 6 punktów z Piastem i Zabrzem. Ale nie jestem sobie w stanie wyobrazić nas wygrywających kolejne mecze, bo ku.rwa jak? |
Cytat:
Jeżeli nie jesteś sobie w stanie wyobrazić wygranej z Piastem to znaczy że chyba nie bardzo ogarniasz ligę. Z następnych ośmiu meczów wszystkie są do wygrania - żadna z drużyn nie jest na poziomie Pogoni. Nie będą to spacerki ale jest to wykonalne. Nie wiem czy się utrzymamy - ale są na to jak najbardziej szanse. Drużyna wygląda coraz lepiej, również fizycznie. Nasza obecna pozycja to wina chorej polityki trio. Liga wystawiła nam rachunek za lekceważenie jej przez dyletantów którzy rządzą tym klubem - Balaziński tłumaczył że im się wydawało że wystarczy kilku doświadczonych plus dużo juniorów żeby się utrzymać i kaska z PJS wpadnie. Idioci. Niemniej - szansa na utrzymanie jest. Nasi rywale też zmierzą się z czubem tabeli. Patrząc na grę - jest o wiele lepiej. Przydałby się jeszcze fart. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Ewentualny spadek idzie w 100% na konto Trio, chyba nikt nie ma co do tego wątpliwości.
Katastrofalny ciąg błędnych decyzji personalnych, finansowych, strukturalnych. Mimo wszystko bez nich bylibyśmy teraz gdzieś w IV lub III lidze. Na nowego właściciela się raczej nie zanosi, więc może spadek będzie przykrą, ale jednak konieczną lekcją dla Trio. |
Cytat:
Cytat:
Z Piastem zagramy u siebie. Mamy do tego czasu dwa tygodnie - kilku zawodnikow poprawi sprawnosc (Manu), kilku doleczy male urazy (jesli sa). A sam Piast gra w kratke, no i juz raczej o nic. Na pewno wieksze szanse na zwyciestwo niz w oddalonym o 600 km Szczecinie, z druzyna walczaca o mistrzostwo. |
mnie zasmucił najbardziej fakt, że grajaca o utrzymanie druzyna wybiega 112 km. To parodia, a nie walka. Gdyby przegrali po 120-125 km, to bym sie pochylił nad gra. Gdyby mieli nastepny mecz za 3 dni.... Ale 112 km przed 2 tygodniową przerwą na reprę wskazuje na totalne wyjebanie.
|
Cytat:
Moglibyśmy przebiec 120, tylko co by to dało? Problemem był brak umiejętności, Pogoń spokojnie wychodziła z naszego pressingu. Każdy ich piłkarz po prostu przewyższał naszego. Bieganie między piłkarzami przeciwnika nic nie daje jeśli nie jesteś w stanie im odebrać piłki, robisz tylko dziury w formacji. |
ehh, jak brakuje techniki i umiejetnosci, to cz\yms trzeba nadrobic. Albo miec wyjebane na wynik.
Jeszcze nie widziałem meczu, gdzie słabszy technicznie i szybkosciowo przebiegł mniej (My 112, Pogoń 115) i chocby zremisował. Ale widziałem chocby z Lechem, że wybiegalismy chyba 4 km wiecej i mało nie wygraliśmy . Ekspercie wolfy... |
Trio miało 3 lata zeby zrobic zespół chocby i na poziome średniaka który powoli acz systematycznie by sie rozwijał,nikt nic wiecej od nich nie wymagał
3 LATA ,podkresle raz jeszcze 3 LATA a co mamy ? rozpaczliwe walki o utrzymanie z Arkami,Koronami i innymi Wartami dotego coroczne oklepy po 5;0 i ośmieszanie klubu w Pucharze Polski czy na lige Polską to duzo czy mało? czy tu trzeba cudów ? gdyby nie znajomosci z Wujkiem ,ciekawe ktory trener by chcial tutaj przyjsc,bo mam obawy ze żaden,moze Sobol. I tak to wyglada,upadek klubu to w 100% wina 3 panów z Twittera ,kompletnie nie majacych pojecia co robią,niestety ale z nimi nic dobrego juz z Wisłą nie bedzie. Jedyny ratunek ze Brzeczek wezmie stery i jakims cudem przemówi i ustawi obecnych piłkarzy zeby wykrzesac z nich 200% przed tymi 8 meczami,zanim ta żałosna trójca spuści klub z ligi. Jestesmy ciagle w grze ,i mimo wszytsko musimy wierzyc do konca. |
Ten mecz był lepszy niż 90% spotkań drużyny Guli. Utrzymamy się. A Pogoni życzę mistrza.
|
Smok
Tak jak też wcześniej zwrócił uwagę na to Brzęczek też mi się wydaje, że liczba przebiegniętych kilometrów jest troszkę brana zbyt poważnie, trochę mitologizowana. Kiedyś ona w ogóle nie była podawana. Piłka nożna to sport zespołowy, w którym oprócz wytrzymałości liczy się technika, taktyka, gra w kontakcie, jest całą masa innych czynników. To nie jest bieg maratoński. Oczywiście odpowiednio przygotowana do rundy wytrzymałość to ważna baza bo jak jest lepsza wytrzymałość całego zespołu to w kluczowych momentach po kilku sekundach sprintu zawodnicy podejmują lepsze decyzje i "nie tracą głowy", łatwiej jest też realizować taktykę. Ja tą statystykę przebiegniętych km brałbym trochę jako ciekawostkę. Co z tego, że mając w zeszłej rundzie Aschrafa (czołówka ligi jeśli chodzi o km/mecz) jako zespół często byliśmy w czubie ligi jeśli chodzi o przebiegnięte km tylko nie przekładało się to na punkty. Dużo przemieszczaliśmy się grając wszerz dla samego przemieszczania się i utrzymywania przy piłce a jak to się przekładało na stwarzane sytuacje, zdobywane. punkty i wygrane mecze? Po drugie można też tak popatrzeć, że zespół może być słabo przygotowany wytrzymałościowo do rundy i wtedy za bardzo nie ma z czego "dać z wątroby" choćby się chciało i trudno wtedy winić zawodników. Ale generalnie ja bym tak za bardzo nie mitologizował tej statystyki km. |
a propos bieganie czy stania:
- tu chodzi też o to, że dzisiaj nie zagraliśmy nawet na połowie tej intensywności co w meczu z Amiką. Przeszliśmy na typową brzęczkologię - jak to było w meczach repry z silnymi drużynami - nie wychylać się, a może się uda. Nie udało się. |
Cytat:
|
Strasznie źle się ten mecz nam ułożył. W pierwszej połowie praktycznie wszystkie okazje Pogoni po naszych błędach i głupich stratach na naszej połowie. Było to o tyle dziwne, że ten pressing Pogoni nie był jakiś mega agresywny. Ewidentnie mieliśmy w majtach 5 kilo. Najpierw Frydrych i Biegański fatalnie podawali, a potem Colley stracił piłkę jak junior (tyłek uratował mu Biegański). Było wtedy widać, że zamiast się otrząsnąć to był jak galareta przez następne 5 minut, pokłosie tego kolejna strata piłki - ta przed golem i jeszcze interwencja samobójcza po śmiesznym kiksie.
Uważam, że jak się gra z kandydatem do mistrzostwa to trzeba być maksymalnie skoncentrowanym, jeśli chce się liczyć na punkty. U nas dziś zabrakło koncentracji i odważniejszych prób przejęcia inicjatywy. Oddaliśmy piłkę przeciwnikowi a potem sami wbijaliśmy sobie gole. Smutne to było. A tak w ogóle to nie wiem co musi zrobić Manu, żeby dostać prawdziwą szansę gry, bo w pierwszym meczu był świetny. Dziwię się, że wcześniej na boisko wchodzą takie asy jak Starzyński czy Młyński. Dziś został wpuszczony jak już było po ptakach. Generalnie szkoda. Liczyłem na jakieś punkty. Jeśli chcemy się utrzymać to musimy zacząć wygrywać. |
Jeden właścicielem, drugi prezesem, a bliski trenerem.
Nie jesteście ratownikami, jesteście grabarzami! Czas pożegnać Jakuba! |
Cytat:
Ale wystarczy obejrzeć sam skrót i już widać co odpierdalali nasi w obronie. 7 minuta i strata z dupy, 17 minuta kolejna strata, następna akcja i swojak. Druga bramka Colley pilnuje powietrze, podskakuje sobie radośnie, a piłka w bramce. 3 bramka też piękna - okres dobrej gry, przewaga, może coś ugramy? - po czym strata z niczego, Gruszkowski wraca spacerkiem, daje się wyprzedzić, po czym desperacko i nieudolnie wbija swojaka. No jak my tak będziemy walczyć o ligę to powodzenia życzę. |
lol co tu sie dzieje xD
pomimo wyniku kolejny niezly mecz naszych , gralismy z najlepsza druzyna w tej lidze |
Cytat:
I tutaj odpadasz, bo jak widać kompletnie nie masz pojęcia o futbolu. Czym różni się Piast od Pogoni? Wszystkim. O ile nie zagrają meczu życia to raczej nie wrzucą nas na karuzelę bo to nie ten poziom. Są w sumie od nas lepsi, ale nie na tyle żebyśmy byli na straconej pozycji. Analizowanie błędów przy ignorowaniu klasy przeciwnika jest kretyńskie. Dziś Pogoń była dobrze dysponowana i wykorzystała swoje atuty. Atuty których żaden z naszych ośmiu następnych rywali nie ma. W tym akurat momencie zagraliśmy z najlepszą drużyną ekstraklasy i kandydatem na mistrza. Zanim zaczniesz pitolić, sprawdź sobie wyniki Pogonii ze swojego stadionu w tym sezonie. Sprawdź wyniki Piasta. Pomyśl. Co nie znaczy że Piasta ogramy na luziku. Nie, ale poprzeczka będzie zawieszona o wiele niżej. Irytuje mnie takie histeryczne pitolenie płaczków po porażkach z drużynami które są na zupełnie innym poziomie niż cyrk trio. Och nie, popełnili błędy z aktualnie najlepszą drużyną ekstraklasy. Nie ma szans, teraz już wszystko przegrają! To tak nie działa. Wylewasz swoje frustracje w żałosny, histeryczny sposób - ale to nie świadczy o naszych szansach na utrzymanie tylko o Twoim braku jaj. Wbrew pozorom - i będą rozmaici ....usie tutaj kpili, ale chu z nimi - zagraliśmy dobry mecz. Mogło być 3-2, skończyło się 4-1. Przewaga Pogonii nie ulegała wątpliwości, ale ona nie ulegała wątpliwości już przed meczem. Po prostu, jak napisałem - to jest o wiele lepszy zespół. Żeby go pokonać nie wystarczy że damy z siebie maksa - oni muszą zagrać poniżej swojego poziomu, inaczej ich przewaga jakościowa, zgrania, taktyczna nas zgniotą. To nie jest losowa zbieranina której jakiś słowacki amator zawalił przygotowania, tylko zespół budowany od lat przez jednego trenera. Czy Piast jest na poziomie Pogoni? Każdy kto ogląda ligę raczej zna odpowiedź na to pytanie. Ty nie znasz, OK, przyjmij tylko do wiadomości że to inny zespół i nie ma przypadku w tym że walczy już w sumie o nic. W ogóle nie rozumiem jak można nie zauważyć oczywistego absurdu takiego podejścia: "Och nie! Zremisowaliśmy z dwoma kandydatami na mistrza (raz nas sędzia oszukał), przegraliśmy z dwoma innymi - to znaczy że nie mamy szans ze środkiem i dołem tabeli!". No nie, to tak nie działa. Jestem zbudowany tym meczem bo postęp jaki zrobiliśmy od kompromitacji z Rakowem i Stalą Mielec jest gigantyczny. Jakby puścić mecz ciptoków Guli ze Stalą i mecz z Pogonią - ja .......ę, inna drużyna. W ataku stwarzamy sytuacje (również z SFG), w obronie - bronimy, żadnych podań w poprzek, podania do przodu zamiast do tyłu... Wyglądamy jak zespół piłkarski. Jedyne pytanie to czy trio nie doszło za późno do wniosku że chuja się znają na piłce i ich plan jest kretyński. Jestem przekonany że gdyby Brzęczek ich przygotował to mielibyśmy tak z 5 punktów więcej teraz. |
Cytat:
No postęp jest gigantyczny , przegraliśmy tylko 1-4 ZNÓW po frajerskich błędach, których było zresztą o wiele więcej, bo gdyby nie Biegański czy sama Pogoń byłoby jeszcze tragiczniej. Jest to samo gówno co za Guli , sami się wykańczamy prostymi błędami i tak jest od początku sezonu i tak jest teraz. Postęp gigantyczny to zrobiła Warta, my jesteśmy jak wczoraj tłem ,albo przegrywamy mecze ,które było do zremisowania (jak z Legią) albo frajersko remisujemy (jak z Lechem), tych punktów niestety prawdopodobnie zabraknie |
Cytat:
Jeżeli miałbym się któregoś czepiać to już chyba wiem skąd nazwisko naszego bramkarza. Zamiast bronić lubi biegać po linii. Nie żebym był złośliwy ale druga bramka wpadłaby mu nawet gdyby leciała metr od słupka, a ten centrostrzał w drugiej połowie? Takie zachowanie nie przystoi ... |
Cytat:
Jaracie się, bo czasem udało nam się wymienić 3 piłki w kontrze. Zobaczycie co będzie jak trzeba będzie, że słabszymi drużynami atakować. |
Według mnie gra nie była, aż tak bardzo zła... Wynik był już bardzo zły... i te dwa samobóje... Ciężko to wszystko komentować.
Niemniej jednak wierzę, że utrzymamy się... Jest przerwa reprezentacyjna i mam nadzieje, że trenerzy podniosą jakość zespołu na tyle, że końcówka sezonu będzie nasza. Jakby nie spojrzeć potrzebujemy wreszcie zwycięstw... Terminarz jest dobry i będzie już z górki... Pozostaje wierzyć... ale ta wiara ma mimo wszystko jakieś podstawy w terminarzu i przygotowaniu kondycyjnych... |
Cytat:
Mamy znikomą ilość podań wszerz (u Guli one dominowały bo piłkarze nie wiedzieli co mają grać), piłka jest transportowana do ofensywy o wiele szybciej, drużyna gra niżej i jest lepsza asekuracja w obronie, brak jest tego kretyńskiego rozgrywania od bramkarza, po którym u Guli oddawaliśmy piłkę. Mamy jakiś plan na SFG, nareszcie nie jesteśmy tu bezzębni. Dodajmy, że Brzęczek nie ma Yeboaha i El Mahdiouiego. Różnica między Wisłą Guli a Wisłą Brzęczka jest taka jak między meczem z Amiką w Poznaniu a meczem u nas. Czy to wystarczy? Nie wiem. Ale dla mnie mecz z Pogonią nie jest jakimś miernikiem. Tu była zbyt ogromna różnica jakości i zgrania. Pogoń wygrała, bo ma topowe skrzydła, a u Amiki one nie działały, wiec Amika ledwo zremisowała. |
Cytat:
Noo, Wisla A.D. 2022 to rzeczywiscie taki poziom, ze wymiana paru podan do przodu to powod do "jarania sie". Mam nadzieje, ze ze "slabszymi" druzynami nie bedzie znanego z Wisly Gul'i schematu: dziesiec podan na swojej polowie, strata, grozna akcja przeciwnika. To moze wystarczyc do tego, zeby punktowac. |
Cytat:
Diametralna zmiana? Czy ja wiem , cała nasza ofensywa to Savić ,który robi wiatr a w decydującym momencie całkowicie głupieje i podejmuje fatalne decyzje i Cisse który się kiwa w miejscu często z dwoma przeciwnikami. Właśnie po takim kretyńskim rozgrywaniu od bramkarza ( później po aucie) stracilismy gola z Olimpia Grudziadz. Wczoraj było tyle prostych strat i błędów w wyprowadzaniu piłki od obrony,że aż się jeżył włos na głowie. Przecież ten samobój Gruszkowskiego to było pokłosie tego co zrobił chyba Hanuosek który wyproadzając piłkę wjebał na mine środkowego pomocnka i z tego poszła kontra. |
Cytat:
A okazało się, że każdy sezon to była klapa i walka o utrzymanie. Czy może być lepiej? Może. Czy może być gorzej? Też kur.a może ;/ |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:54. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl