![]() |
Mamy potwierdzenie, że Lubin to był chwilowy błysk, a BB nie był wypadkiem przy pracy, i że nie należy spodziewać się na tym etapie pracy trenera i zgrania drużyny niczego wielkiego. Szkoda, bo z terminarza wynika, że jesienią będziemy regularnie dostawać w trąbę.
To cofnięcie się na początku było pewnie planowane, potem fajnie wyszliśmy 2-3 razy z kontrami. Co z tego, kiedy grać przestaliśmy, kiedy zyskaliśmy przewagę zawodnika. Jakbyśmy w środku odpuścili kontrolę gry. Może to brak zgrania, nie wiem, ale kolejny mecz tam w środku pomocy jest coś nie tak. Dobrze, że wraca Plewka. Do tego cały blok obronny gra słabo. Frydrych bardzo obniżył loty, moim zdaniem to właśnie jego powinien zmienić Uryga. Ciekawe co na treningach prezentuje Szot, że gra Gruszkowski. Hanousek też dużo błędów. Na plus atak. Kliment lubi się cofać i rozegrać, nieźle mu to wychodzi. Sprawdza się to z Yeboahem, w miarę z Młyńskim, ale nie pasuje do tego stylu Starzyński. Hugi jest absolutnie bezbarwny. Zawsze można próbować grać dwoma napastnikami, bo Kliment uzupełniałby się z Forbesem. |
Uryga musi szybko wrócić do gry i zluzować Frydrycha. To co gra Czech w obronie to kryminał , przypominają się czasy Janickiego i Klemenza.
Drugi z Czechów w obronie , Hanousek gra tak perfidnie na alibi , że ciężko tego nie zauważyć. Dzisiaj na boisku najlepszy bez dwóch zdań Kliment , praktycznie wszystkie groźne dzisiaj sytuacje były z jego udziałem gry pozostałych nie skomentuję bo szkoda klawiatury. Najbardziej frajerska porażka od czasu przyjęcia 7 w Warszawie. |
Duzo zlych wyborow w ofensywnie, czasem niepotrzebne komplikowanie, no i niesmiertelny minimalizm.
Dobrze, ze taka porazka przydarzyla sie teraz (choc szkoda, ze z Rakowem), bo bedzie cennym materialem do analizy i wyciagniecia wnioskow. A Rakow zlapal fale i pomogl szczesciu. Dziwne, gdyby tego nie zrobili, maja juz duze doswiadczenie i zgranie. U nas od razu bylo widac niepewnosc. |
Kompletnie zgaśliśmy po czerwonej kartce dla Rakowa. Frajerskie podejście tym razem się zemściło i to właśnie ta mentalność spowoduje, że będziemy w tym sezonie grać o środek tabeli a nie o coś więcej.
Środek obrony mamy mega słaby i elektryczny, boki niewiele lepsze. Mahdioui od mniej więcej 60 minuty gaśnie i nie pomaga w defensywie, on potrzebuje do pary konia pociągowego od odbioru piłki w środku. |
Cytat:
5 minut później to samo tylko Lopez nie trafił w bramke Mahdioui gra dobrze jak mamy piłkę, zgoda ale w obronie daje za mało |
Przegraliśmy, bo w zespole ciągle jest stanowczo za wiele bardzo słabych punktów, które swoimi złymi zachowaniami i koszmarnym błędami indywidualnymi będą grzebali nam mecze. Dziś rażące wpadki notowała cała czwórka obrońców, o ile co do ogromnej słabości Guszkowskiego od dawna nie ma wątpliwości, podobnie jak do powiększającego się kryzysu w formie Frydrycha, o tyle Hanousek naprawdę mocno rozczarował. Kuvelić też wiele złych zachowań, to jednak nie jest zawodnik, na którego możemy dziś liczyć. Dlatego potrzebujemy nowych rozwiązań na prawą obronę i środek drugiej linii, gdzie podobał mi się dzisiaj tylko Skvarka. Boki też zawiodły, zmiennicy tam nie poprawili sytuacji.
Po czerwonej kartce zamiast grać nam się łatwiej, grało się ciężej. Wydaje się, że opadliśmy z sił oraz nasi uwierzyli, że teraz już będzie z górki i zlekceważyli rywali. Po zejściu Klimenta nie było już żadnych argumentów w ofensywie. Dramatyczny poziom prezentuje na razie również Sobol. Rozgrywanie piłki nie może też być statyczne i głównie do boku, potrzeba więcej penetrujących prostopadłych podań, których poza Skvarką nie miał kto rzucać. Ta porażka boli, obnażyła ciągle duże słabości obecnej kadry. Dobrze, że wraca Plewka, choć za wiele to nie zmieni. |
zamienić barwy na nasze i tak wygląda się po meczach Wisły od kto wie ilu sezonów:
https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/c7/00...jpg?1617229019 Niestety wszystko rozchodzi się o kasę, bo ściągając piłkarzy darmowych, to jasne jest, że większość z nich po prostu będzie gdzieś na poziomie między słabym a przeciętnym (i to nawet jak na Ekstraklasowe warunki). No ale kasa z nieba nie leci, a gdyby nie Trio, to sekcja piłkarska mogła by nie istnieć. |
...
To czego mi zabrakło to po prostu z premedytacją "zabicie meczu" od momentu jak sędzia ustawia nam mecz wyrzucając zawodnika Rakowa z boiska. Mamy 1 - 0 zamiast grać, przenosić ciężar gry w okolice środka boiska, połowy Rakowa i próbować w przewadze strzelić bramkę na 2 - 0 co my robimy? Gramy na upartego do tyłu, prosząc się o błędy, straty pod własnym polem karnym. To najbardziej bolało dziś w meczu. I za to niestety ale odpowiada trener i jego pomysł na mecz.
|
Cytat:
|
Przestańcie biadolić...
Kopacze nie są słabi tylko w głowach mają delikatnie mówiąc poprzestawiane. Póki graliśmy po 11 to dziwnym trafem mecz był wyrównany. A jak zyskaliśmy przewagę ilościową to to Raków zyskał przewagę na boisku. Paradoks? W żadnym razie. Wyszło po prostu lenistwo i brak ambicji. Dokąd takie zachowanie jak dzisiaj nie będzie się wiązało z jakimiś konsekwencjami to wielkie g z tego będzie... |
Cytat:
|
Cytat:
Trener też się nie popisał trzymając tak długo na boisku beznadziejnego Kuvejlicia i bezproduktywnego Młyńskiego. Beznadziejnymi stratami i zagraniami nie w tempo niweczyli wysiłek zespołu. Podsumowanie meczu - frajerstwo. Pisanie że mamy szeroką ławkę to oszukiwanie się. |
Cytat:
Trener Papszun pokazuje już kolejny raz w tym sezonie także a może głównie wszystkim innym trenerom ekstraklasy co to znaczy determinacja i nastawienie na osiągnięcie celu. Nie sztuka dla sztuki, czy gra na posiadanie piłki ale co to znaczy ambicja, wiara, skuteczność we własnym działaniu, grze i pomyśle na nią. W tej lidze każdy może wygrać z każdym: przykładów jest mnóstwo jak choćby Radomiak z Legią tydzień temu. Trzeba tylko bardziej chcieć i nie wymyślać kwadratowych jaj. |
Nie mogę uwierzyć, że zawaliliśmy mecz w sposób, aż tak koncertowy... Zawodnicy i trenerzy zmieniają się a styl co poniektórych porażek jest niewyobrażalny...
Pierwsza połowa bardzo dobra Druga połowa bardzo słaba vel dramat... W Wiślackie DNA wdarł się jakiś wirus... i od kilku sezonów zbiera żniwo... Kolekcja niezrozumiałych porażek coraz dłuższa i dłuższa... Ciekawe jak drużyna zareaguje w kolejnych meczach... Cóż kibicem jest się na dobre i złe... |
Cytat:
|
Co tam się q...a odj....ło?Zaczyna mi to przypomnać początek jak za Hybali,pierwszym meczem wszyscy zachwyceni,potem już było przeciętnie, potem pikowanie w dół.Mam nadzieję,że nie pójdziemy tą samą drogą.
Znowu brakowało zangażowania w mecz,a po golu proste niewymuszone błędy z nerwówki,nonszalancji.....nie wiem. |
Niestety w kolejnym meczu taktyka Guli zawodzi. W Niecieczy była autostrada środkiem , dzisiaj wyrwa między obroną a pomocą. Wszystko co groźne w akcjach Raków robił dwoma zawodnikami - Lopez i Cebula którzy stali między naszymi stoperami a środkiem. Wystarczy , że dostarczyli jednemu z nich piłkę i już był smród pod bramką. Para stoperów pełne gacie a środek z daleka obserwował wydarzenia .
Ale i tak nic nie przebije dzisiejszego rozegrania od tyłu w żółwim tempie , które kończyło się długą niecelną piłką do przodu od bramkarza. Oczywiście przy każdy rozegraniu piłki od tyłu ciągłe kiksy, złe przyjęcia, piłka plątająca się pod nogami. Pod tym względem dzisiaj prym wiódł Frydrych . Na koniec okazuje się , że synonim degrengolady sportowej Wisły ostatnich lat- Maciej Sadlok jest najpewniejszy w obronie... |
Cytat:
|
ktos napisal o jakiwms wislackim dna - buahahahahahahahahahhahahahahahahaaa
|
Cytat:
Mecz zawalił też trener, zagraliśmy jak frajerzy a on zero reakcji na zmianę taktyki Rakowa. |
Każdy kto kibicuje Wiśle Kraków dzisiaj się czuje jakby dostał w ryj. Trudno zaakceptować wynik po takim przebiegu meczu. Pierwszą połowę mieli pod kontrolą. W drugiej połowie po czerwieni nastąpiły dwie rzeczy: zmiana taktyki Rakowa, po której mieliśmy problemy z organizacją gry i odcięcie myślenia piłkarzy, którzy chyba pomyśleli, że jest już po meczu. Mieliśmy trudną do policzenia liczbę niewymuszonych strat, zaczęliśmy przegrywać środek pola, co spowodowało brak sytuacji bramkowych.
Mam nadzieję, że piłkarze czują się równie upokorzeni jak my, że sztab szkoleniowy dokładnie przeanalizuje okoliczności tej porażki: organizacyjno-taktyczne, mentalne i fizyczne. Trener nie trafił ze zmianami, a piłkarze.... ci z ławki zginęli w mgle przeciętności. Trudno wytłumaczyć taką metamorfozę in minus w trakcie tego samego meczu. Mam nadzieję jedynie, że to będzie dobry materiał do wyciągania wniosków na przyszłość. |
Sadlok to profesor...
:haha: |
Niestety od kilku lat kiedy wydaje mi się, że nie ma szans na większą kompromitację to wyskakują nasi kopacze, którzy są bardzo kreatywni w tym względzie...
To jest ....a niepojęte |
...i jeszcze jednak rzecz: mamy krótką ławkę w środku pola. Bo kto miał dzisiaj niby wejść za bezproduktywnego Śkvarkę? Nie ma innej 10tki. Dlaczego tak długo był na boisku Kuveljić, który ma asystę na 1-1? Bo nie miła go kto zmienić. Mamy trzech napastników, czterech skrzydłowych, trzech prawych obrońców i bramkarzy, ale w środku pola ślepo wierzymy w tych co grają.
|
zastanawiam sie czy nad nami nie ciązy jakas klątwa. w końcu gramy praktycznie całkiem nowym składem, mamy wydaje sie sensownego trenera...i dalej męczymy się tak samo jak w paru poprzednich sezonach. dla mnei na plus dzisiaj Biegański i wszystko wskazuje na to, ze z Młyńskiego będa ludzie. Sadlok najlepiej niech już kończy karierę. druga bramka to jego wina.
|
Cytat:
|
Cytat:
Moze jak nowa wizja okrzepnie, przejdzie choroby wieku dzieciecego, to bedzie mniej takich wpadek. |
Już tak na serio bez śmieszkowania... przykre jest to, że znowu powtarzany jest jakiś schemat... przecież wszystko wygląda jak poczatek Hyballi... Trener jak na nas top, wielkie nadzieje i już na początku jakieś frajerskie wpadki. Przecież ten mecz idealnie można porównać do meczu z Piastem z 3:0 na 3:4. Tam było 3 do przodu i szybki nokaut Piasta, a później szok. Tutaj było skromniej bo 1:0 ale po tej czerwonej kartce, w meczu u siebie, z drużyną, ktora gra w pucharach więc tam traci siły, do tego nie umie strzelić gola od x minut przegrać taki mecz to ja .......ę. No już przy 1:0, u siebie, przeciwko 10 to ....a nie mieliśmy prawa tego zjebać. No dobra, na 1:1 ale nie ....a 1:2. Przypal jak cholera.
Zobaczymy co dalej, oby znowu ci wielcy piłkarze się nie zbuntowali i nie wy.......ili kolejnego trenera. Mam nadzieję, że obejdzie się bez czarnej serii i gry przeciwko trenerowi. Jak będziemy ten projekt budować konsekwentnie 2-3 lata to wtedy to może wypalić. Teraz to ciągle jesteśmy w tym samym miejscu i się dziwimy co ten Stolarczyk, co ten Skowronek, co ten Hyballa i co ten Gula. A tu się nie ma co dziwić, mamy kadrę z dupy, oszukujemy się, że mamy już spoko skład i ok, ten skład jest spoko ale tylko w przypadku gdy wszystko się dobrze uklada. Na pewno nie jest to zespoł, który może w obecnym stanie i czasie, osiągać regularnie pozytywne wyniki i grac równo. Cytat:
Także stabilizacja, splacenie długów i co roku polepszanie tej kadry, aż zaskoczy i wejdziemy na ten wyższy poziom czyli walka o miejsca w czolówce. Wiadomo, że Kraków duże miasto, Wisla wielki klub, takze to jest potencjał i jest na czym budować. Tylko nie w sytuacji gdzie jesteśmy gołodupcem i to zadluzonym, z dołu tabeli. |
Cytat:
Na pewno lepsze cierpienie i wyprowadzanie piłki z obrony niż laga na Forbsa i niech się coś z przodu dzieje. Inna sprawa że o ile jedne aspekty można zrzucić na kark budowania drużyny, tak inne już nie. Odpuszczanie, brak powrotów, nonszalanckie zagrania (głównie Klimenta, Aschrafa, Hanouska) naprawdę bolą i nie przystojna zawodnikom którzy jeszcze nic tu nie osiągnęli. Mam nadzieję że przeplatając lepsze spotkania gorszymi będziemy na tym stabilnym 8-10 miejscu do jesieni i będzie można wprowadzać kolejne korekty w składzie. Dzisiejszy mecz to oczywiście strzał w pysk dla kibiców i nawet faza "budowania" tego nie zmieni. |
Cytat:
Cytat:
No nic, trzeba na spokojnie budować, zgrywać, trenować. Trener nie jest żadnym wynalazkiem, więc wszystko przemawia za tym, żeby dać mu naprawdę dużo czasu. |
Cytat:
Ale trener swoje zawalił, Kuvejlić powinien wędkę zobaczyć maks w 40 minucie. Młyński nie powinien wyjść na drugą połowę. Frydrych jak się nie ogarnie to nadaje się na ławkę. Paradoksalnie jechany Biegański graczem meczu. |
Od początku rundy nie mamy żadnego sensownego DP.
Co prawda po meczu z ZL nawet trener gości twierdził, że Wisła wygrała lepszym środkiem pola, ale to chyba był żart... Już w tym meczu łapałem się za głowę widząc lej po bombie w środku. Niby jest EL Mahdioui, ale jemu do DP w wydaniu Ekstraklasy bardzo daleko - nikt mi nie wmówi, że haruje jak Sobolewski czy choćby niedawno jeszcze Llonch. Niby El Mahdioui do spółki z Kuveljiciem mieli opanować środek, ale nic z tego nie wyszło - dopóki graliśmy do przodu wyglądało to w miarę OK, w grze obronnej nasi środkowi od początku nie istnieją. Może jak wróci na poważnie Plewka i Żukow? Za to bardzo dobrze pokazał się nasz "Pepe le swąd" - umie się zastawić, przytomnie podać partnerowi, dobrze strzelić. Szkoda dwóch jego strzałów, które nie weszły, zwłaszcza w II połowie. Byłoby 2:0 i mecz mógłby potoczyć się inaczej |
Cytat:
|
Kuveljić i Hugi powinni zostać przyspawani do ławki. Pierwszy odpuszcza krycie na 20 metrze a jak ma setkę to wali w słupek. Aż prosiło się zatrzymać piłkę i wturlać prawą nogą do bramki. drugi w trzecim kolejnym meczu nie wnosi nic do gry. Wydaje się że teraz Savić najbardziej podpasuje do gry dla El Mahdioui. Reszta albo się chowa albo nie chce grać kombinacyjnie. co z tego, że rozgrywający chce jak nie ma z kim? dalej nie mamy napastnika. Kliment dziś sporo czasu przed 16 tką zamiast w. W obronie też tragedia. Frydrych nic, Sadlok zawalił drugą bramkę, wybijając bezmyślnie piłkę po czym faul i rzut wolny dla Rakowa. Hanousek tragiczny kolejny mecz a Gruszkowski gra bo gra ale do niego najmniejsze pretensje. Mogliśmy mieć 9 pkt i się śmiać a tak 4 i zaczyna się nerwowe spoglądanie w dół tabeli.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Mecz przegrany mentalnie, 1:0, kartka i środek pola odpuszczamy. Kuveljic truchta, bo myśli, że już po meczu? Dramat, jak tak można.
Raków jak się otrząsnął po kartce to zrobił najlepsze co mógł, czyli wychodzili bardzo wysoko, wtedy należało przestać próbować wyprowadzać od Sadloka i Frydrycha na siłę, tylko starać się dłuższymi piłkami przenosić na stronę Rakowa. Niestety, ale nie da się klepać każdej akcji. Kluczowy moment to ten kiedy Mlynski wyłożył patelnię Klimentowi, jakby to lepiej przymierzył - 2:0 i po meczu. Szkoda. Ogromny gong dla całego zespołu i kibiców. Wierzę, że ten mecz docelowo przyniesie jakąś lekcje, da nauczkę. Wierzę też w sportowa złość naszych zawodników. Tyle. Wierzę, że zobaczymy to już w piątek. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:27. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl