![]() |
Ja tam Markus do komentarza nic nie mam, a do naszej gry wszystko;)
|
Trochę lodu na głowę bo w Wiśle jak w kalejdoskopie.
Aschraf PAN PIŁKARZ, po drugim człapak co odpuszcza walkę Kliment kawał napadziora FBF może się pakować, po drugim meczu ufff dobrze , że FBF został Yeboaha rozd... tą ligę , po drugim meczu na ławę dobrze , że jest Hugi Dajmy im się zgrywać , zaczniemy narzekać i bluzgać jak po rundzie będziemy szorować tyłkiem po dnie. Widać , że nie są zgrani więc czas powinien działać na naszą korzyść , ponadto mamy jeszcze Urygę , który docelowo powinien grać w pierwszej 11 . Najbardziej martwi , że w środku nie mamy jakiegoś drągala co będzie wygrywał pojedynki fizyczne, po Kuvelicu nie spodziewam się wiele. |
Cytat:
|
Cytat:
|
duzy pozytyw taki, ze dochodzimy czesto do sytuacji i strzelamy duzo bramek, jakby jeszcze lepiej to wykanczac to dzis powinnismy nawet wygrac mimo bledow i slabej gry jakby Sobol byl lepszym napastnikiem
|
Jakby był lepszym napastnikiem to by tu nie trafił.
|
Graja młodzi - BĘDĄ BŁĘDY W KAŻDYM MECZU. Ot koszta edukacji. Nie tylko na pozycji bramkarza.
Trener też dopiero zaczyna pracę, spokojnie. Ten wynik jest na prawdę dla nas idealny, bo już część kibiców wpadła w euforię pucharową po pierwszym meczu. Spokoju nam trzeba bo bez tego nie będzie jakiejkolwiek stabilizacji. Na ten moment jesteśmy drużyną z największą liczbą strzelonych bramek w tym sezonie :-) |
Cytat:
To pokazuje, że tutaj wiele nie trzeba, by chęci mieć i przestać beczeć. Dlatego nic nie zdziwi, ani spadek ani np już w tym sezonie podium - bo czemu nie? Tyle, że musiałoby zaskoczyć i żreć cały sezon, na ten moment jesteśmy w podobnym miejscu co za poczatków Hyballi, Stolarczyka i Skowronka. Także niby wiadomo, że "da się" ale panuje jedna wielka niewiadoma i pewnie co kolejka będa wyniki raz super a raz żałosne. Ale wcale nie jest moim zdaniem tak, że obecny skład nie ma szans na zwojowanie tej ligi, bo to nie jest dla nich poziom nie do przeskoczenia... |
Biegański to na razie taki Pawełek, robi super obrony po czym puszcza takiego farfocla ze głowa mała.
|
Krótko:
1. Biegański: komedia. "Wybronił" to co walili wprost w niego (uczciwie przyznam, że dobrze skrócił kąt bodaj w 20 minucie, ale w sumie strzał i tym razem był wprost w niego). Obydwie bramki na jego konto, przy czym druga trafia do kompilacji "piłkarskie jaja." I tak dobrze, że się do tego skoku nie ustawił w okolicach masztów oświetleniowych... 2. Sadlok i Frydrych - kołki wbite w murawę. 3. El Mahdioui dziś próbował wygrać mecz bez odbierania przeciwnikowi piłki. Jednak się nie da. 4. Sobol - bez komentarza. Ten, kto go tu ściągnął, powinien z własnej kieszeni pokryć straty Klubu. Generalnie widać, że jak przeciwnik się głęboko wycofa i gra szybkimi kontrami, prostymi podaniami, dużą ilością zawodników - to mamy mega kłopot... |
Tak jak nie podniecałem się nadmiernie wygraną z ZL tak nie płaczę po tym remisie.
Było trochę błędów indywidualnych i ogólnie słaba gra w środku pola (tam kukurydziarze biegali sobie jak po pustym polu), ale trochę zrzucam to na fatalne warunki atmosferyczne, kiepską nawierzchnię i słabe jeszcze zgranie naszych grajków. Nie ma sensu oceniać indywidualnie piłkarzy - każdy miał przebłyski i każdy miał jakiś genialny moment. Ot, - drużyna z niezłym potencjałem, której potrzeba dłuuuuuuuuuugiego grania ze sobą. |
Cytat:
Nie wyciągałbym jednak zbyt daleko idących wniosków. To początek tej drużyny. Nie ma automatyzmów, nie ma płynności, nie ma idealnej współpracy pomiędzy formacjami, a nawet optymalnej formy wielu piłkarzy, bo na tym etapie raczej być nie może. Pytanie jak to będzie wyglądało za 10 kolejek, po kolejnym okienku transferowym itd. |
oho 4 punkty po 2 meczach i lecimy z 'komedia, frajerstwo, nie wracajcie do domu' xD
|
Oglądałem mecz od 60 minuty, więc nie będę oceniał poszczególnych występów poza akcjami bramkowymi.
Przy bramkach Biegański mógł się lepiej zachować (w szczególności przy wolnym) ale wszyscy mówią, że sporo nam wybronił. Z resztą debiut to zawsze jest stresująca sprawa dla bramkarza. Tak jak Lis musi swoje zmalować zanim wejdzie na wyższy poziom. Ogólnie podejrzewam, że chłopaki pojechali na wieś i myśleli, że sobie Brukbet sam bramki wturla, a tu niespodzianka - trzeba biegać i grać :) Tak czy siak, dobrze że remis. Jak się nie da wygrać to trzeba chociaż zremisować. W poprzednich sezonach takie spotkania po prostu przegrywaliśmy waląc głową w mur. Trzeba docenić, że graliśmy do końca o 3 punkty. Ja tam nadal mam nadzieję, że ten sezon będzie dobry. PS. Bardzo mi się podobała jakość dośrodkowań Dora Hugiego. Co piłka w pole karne to śmierdziało golem. Powinien dostać szansę od początku. |
Koszmarne błędy w obronie. Brak krycia Radwańskiego - poprawiony w drugiej połowie.
Transfer Lisa ... Wydaje się, że po 3:0 w pierwszym meczu i fatalnej grze Słoni w drugiej połowie część naszych zlekceważyła przeciwnika. Podobnie jest w "derbach mazowieckieg". W każdym razie w 53 minucie. :> |
Kubel zimnej wody w tym momencie to nie jest zla rzecz. Z Zaglebiem za latwo wygralismy i to moze troche zmylilo kilku pilkarzy ze z beniaminkiem bedzie latwo. W zeszlym sezonie taki mecz skonczylby sie porazka, no i nie rozumiem pretensji do Bieganskiego. Na tle Lisa obecnie wyglada slabo ale ten pierwszy tez nie ciekawie sie prezentowal jak tu przyszedl a byl o dwa lata starszy niz Bieganski jest teraz.
|
Brakło nam w drugiej linii gracza o profilu Pola Lloncha - piranii skaczącej rywalowi do gardła, żeby mu je przegryźć. Mahdioui niby ładnie rozgrywa, ale do pressingu on się tak nadaje jak Janicki do gry w piłkę nożną. Cała linia ofensywy dziś zawiodła, Starzyński niestety drugi słaby mecz, Yeboah po pojedynczym wyskoku wrócił do swojego normalnego, słabego poziomu, Skvarka totalnie bezbarwny.
W następnym meczu wpuściłbym na skrzydła Hugiego i Młyńskiego, gorzej niż duet Yeboah+Starzyński nie zagrają. Linia obrony dziś na wakacjach, na środku dziś grali chłopcy radarowcy. Biegański będzie popełniać błędy tak, jak popełniał je Lis. Dziś nam parę setek wybronił, jego debiut uważam za całkiem niezły. |
Bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu. Świetnie ustawiona, bardzo zmobilizowana i wygrywająca masę pojedynków ciało w ciało oraz powietrznych drużyna z Niecieczy. Jednak wywozimy punkt, który musimy szanować. W zeszłym sezonie skończyłoby się jakieś 3:0 lub 4:1 dla Termaliki. Biegański płaci frycowe za swój brak doświadczenia, bo obydwie bramki go obciążają. Pokazał jednak w kilku sytuacjach odwagę w sytuacjach 1 na 1 oraz przy dośrodkowaniach. Gruszkowski lepiej do przodu niż do tyłu. Gra obronna całego naszego zespołu bardzo zła, totalny brak asekuracji. Szczerze mnie to nie dziwi, bo pomimo wyniku takie błędy robiliśmy również z Zagłębiem oraz w sparingach. Drużyna się zgrywa i obyśmy tylko wyciągali wnioski. Byłoby super jeśli tak słabe mecze będziemy remisować ale mieliśmy dziś sporo szczęścia. Pisałem już wiele razy ale bardzo mnie martwi od pół roku forma Frydrycha, bo to wygląda na ciągły zjazd w dół, poza kilkoma lepszymi meczami. Z taką szybkością i zwrotnością to on nie będzie w stanie zaasekurować młodego Gruszkowskiego i grać skutecznie na wyprzedzenie. Oby Alan szybko wrócił do zdrowia lub Michał wrócił do najwyższej dyspozycji, bo słabo to wygląda. Sadlok natomiast wcale nie gra tak słabo jak niektórzy piszą. Jak wyzdrowieje Adi to również będą walczyć o 1 skład. Z naszego środka pomocy (pomimo bramki) chyba najsłabiej Żukow. Wiele razy nie zdążył z asekuracją. Pierwszy raz od transferu w końcu dał nam coś Kuveljić i warto to odnotować. Wracał, odbierał, walczył i starał się szybko wychodzić z piłką do przodu. Występ na plus. Musimy uzbroić się w cierpliwość, bo każda dobra drużyna rodzi się w bólach i nieraz jeszcze doświadczymy słabszych spotkań. Teraz skupić się już na sobocie i zagrać w międzyczasie fajny mecz sparingowy z Napoli aby chłopaki się trochę otrzaskali z wyższą kulturą gry.
|
szybko i na temat.. czy was pojeba..ło?? gdyby nie biegański obronił te dwie a puścił to co wybronił ponad stan to bysmy przegrywali 0:3.. niestety ale będziemy za niego płacić frycowe ale jesli nadal będzie tak bronił to zarobimy na nim baaaaaardzo dobre pieniądze !!! druga sprawa, sadlok i frydrych dzis tragedia, nawet nie chce liczyć .... co poleciały w ich strone gdzie zamiast wracac do obrony to stali i się patrzyli co się wydarzy.. masakra.. zimny prysznic i cenny punkt jak na to ci pakazały nasze gwiazdy w meczy z wieśniakami
|
Mecz z naszej strony słaby więc należy docenić wynik końcowy. Jak nic remis ze wskazaniem na Termalice Bruk Bet Nieciecza.
Nasi przez cała pierwszą połowę grali jak dzieci we mgle, a w drugiej połowie nie wyglądało to jakoś wybitnie lepiej ale wystarczyło na wyciągnięcie remisu... Chwała za gre do końca i jednak cenny pkt. Biegański zagrał na plus, wszak wybronił 4 setki, a puścił 2 bramki gdzie mógł zrobić coś więcej lub popełnił błąd małolata. Bardziej martwi mnie postawa obrony i pomocników... co oni grali w tym meczu to nie mam słów... jak dzieci we mgle, masakra. W obronie musiał nas ratować małolat w bramce... Kto pilnował Radwańskiego... Jak można było dopuszczać do sytuacji sam na sam z naszym młodym bramkarzem... W ataku w sumie chaos i nie wiele działo się... Yeboah jak to on po jednym bardzo dobrym meczu postanowił w drugim nie zagrać a tylko być na boisku... to samo Starzyńśki, który tylko był bo raczej nie grał... niestety pozostali pomocnicy też zagrali bardzi dyskretnie... za wyjatkiem Zukova, który wreszcie strzelił bramkę... ale jego gra i tak wołała o pomostę do nieba... Mam nadzieje, że jak wróci Plewka to zluzuje Zukova z pierwszej 11... Ogólnie pomoc zagrala słabo choć i tak lepiej niż obrona, która nie istniala... Tak czy inaczej cieszy remis i gra do końca. Według mnie czeka nas jeszcze wiele pracy... chłodny prysznic po meczu z Zagłebiem Lubin... |
Dzisiaj problem był taki że grajki chciały wygrać mecz na stojąco. Pierwsza połowa to spacerowanie czekanie aż sobie Nieciecza sama strzeli gola. W drugiej trochę się ruszyli ale też bez szału.
Słyszę pretensje do Starzyńskiego a przecież największy piach grał Yeboach, zaraz po nim Żukow mimo że strzelił bramkę. Drugi gol dla słoni to przecież jego zasługa i nie mówię o wolnym tylko o debilnej stracie kiedy zamiast oddać piłkę na bok komukolwiek to jak zwykle pobiegł na wprost jak koń dorożkarski i stracił piłkę. Biegać to może chłop biega walczy ale głupi jest w grze jak mało który. Na 10 min wszedł Kulewic i coś czuję że zmieni Żukowa, a jak wyleczy się Plewka to z taką grą jak dzisiaj Żukow będzie miał daleko do pierwszego skłądu. Osobny temat to bramkarz. Podobno mamy fachowca od trenowania bramkarzy, to jak to możliwe że jego podopieczny niższy od Sadloka (choć na transfermarket ma 190) przy wolnym ustawia się piętami za linią własnej bramki? Szkoda, że nie stał metr za linią. To jest kompromitacja i jego i trenera bo ustawienia w takich sytuacjach uczą w trampkarzach starszych. O tym co zrobił przy pierwszej bramce nie ma co pisać. Może i chłop ma mocną psyche i choćby zajebał cztery bramki w meczu to za chwilę o tym zapomina (zdaniem komentatora to zaleta) to jednak dobrze by było żeby nie trenował tej swojej zalety w każdym meczu. Nie wiem co w nim widzą fachowcy, bo ja krótkie nogi dzięki którym wydaje się szybki, stosunkowo długie ręce które może rekompensują niski wzrost, ale to jak się przewraca na boki, czy ustawia w bramce to jest jakiś kabaret. Jak go podłapią to będą mu pakować po 3 w każdym meczu. Szczęśliwy remis bo Sadlok niekryty mając pilkę na głowie 4 metry przed bramką gdzie trafia? Ano prosto w bramkarza który był tym faktem tak zaskoczony, że sam sobie wbił gola. |
Przy drugim golu to kto nie podskoczył w murze? 8?
|
Cytat:
No wypisz, wymaluj Buchal, tylko mniej doświadczony. Nie no, co ja gadam - Buchal przynajmniej czasami wychodził do dośrodkowań i nie był przyspawany do linii. A najbardziej to mi szkoda wypożyczenia Kamila Brody - to on powinien dostać szansę, a zamiast niego gra ten dziwny wynalazek "z potencjałem". |
Cieszy chociaż 1 pkt przy tak chu.jowej grze. Ale obrona dziś to kryminał.
Co do obrony to niech jak najszybciej wracają Uryga i Mehremic - będzie wybór na stoperze. Frydrych jest widocznie pod formą i to bardzo. Sadlok to samo i tego wrażenia bramka nie zmieni. Gruszkowski fajnie, że to młody byk i ma fizyczność - ale potrzebujemy naprawdę solidnego ligowego, doświadczonego prawego obrońcę. Chłopak niech wchodzi na zmiany i w PP. Brawo dla Biegańskiego za uratowanie nam dziś w 1 połowie tyłka - ale dwie bramki na jego konto. Fajnie, że jest młody i zdolny z potencjałem - ale finalnie liczą się punkty. Raz, drugi każdy przymknie oko na to, że się uczy. Ale więcej czasu na naukę nie dostanie bo to Ekstraklasa i potrzebujemy punktów, a nie obozu dla zdolnych i młodych bramkarzy. Z drugiej strony kto ma chłopaka zastąpić ? Buchal pewnie już na drugim brzegu i oby rozwiązali to jak najszybciej. Chyba, że przyjdzie ktoś ograny. No i nasz brand new super napadzior. Kliment to w ogóle grał ? ;) Jak tak ma wyglądać nasz podstawowy napastnik, to dobrze że Forbes został. Ani to nie pressuje mocno bo chyba leniwy, ani strzela, a przepchać go łatwo. Kubeł lodowatej wody i niech wracają jak najszybciej kontuzjowani. Bez klasowego napastnika i bramkarza ciężko grać o coś więcej. |
Ogólnie strzał był niezły, nawet dobrze ustawiony bramkarz miałby ciężko do tego zdążyć, bo piłka odchodziła, ktoś nie podskoczył ktoś sfaulował, wiadomo że wina się rozkłada. Mnie nie chodzi o to kto najbardziej zawalił. Bardziej chodzi mi o to kto popełnił najbardziej rażący i niewymuszony błąd. Bo ustawienie w bramce to 70% skuteczności obrony i zwłaszcza przy stałych fragmentach kiedy jest czas i spokój nie ma prawa być takich kompromitacji. Debiut, młodość to nie jest w tym przypadku żadne wytłumaczenie. Bo to tak jakby broniąc karnego stanąć tyłem do strzelającego i liczyć, że trafi w dupę albo potylicę... a potem tłumaczyć że to wina stresu.
|
Nie będę wybrzydzał, w kontekście poprzedniego sezonu taki mecz pewnie byśmy przegrali a poprzednie spotkanie chyba trochę rozbudziło nadzieje, remis dla nas zasłużony.
|
Cytat:
Nie wiem skąd ten żar w twojej głowie? |
Czy ktoś wie kto spalił nieuznaną bramkę dla Wisły? Ze stadionu nie było widać.
To był emocjonujący mecz, który obie drużyny mogły wygrać. Termalica jeździła na dup.ach i grała na maksymalnym zaangażowaniu. Zminimalizowali nasze atuty i chęci grania kombinacyjną piłką po ziemi. To co było problemem, to zachowanie po stracie piłki. Gospodarze szybko się przemieszczali pod nasze pole karne, a nam brakowało zdecydowania w grze obronnej. Biegańskiego bym rozgrzeszył. Debiut w ekstraklasie w tym wieku na pozycji bramkarza to trudne przeżycie, ale moim zdaniem ma papiery na grę. Wolę jego od Chudego. Jak ktoś słusznie zauważył mamy wielu nowych piłkarzy, którzy naprawdę potrafią grać w piłkę. Dziś mnie zauroczył El Harroui. Kilku piłkarzy zagrało jednak poniżej możliwości. Moim zdaniem - bez napinki. Jak się nie da wygrać, to trzeba zremisować i jedziemy dalej. Liczę na transfer 10tki za Chucę jako zmiennika Śkvarki i czekam na powrót drugiego stopera obok Frydrycha. |
Cytat:
|
Największy minus dzisiaj, to Yaw. Gula powinien z nim poważnie porozmawiać. Po fajnym meczu z ZL, dzisiaj włączył się "god mode" i pakował się chłop w dryblingi bez sensu. Zwłaszcza, że kukurydziarze go podwajali. W kilku sytuacjach widać było, jak wkurzeni byli inni zawodnicy, bo aż prosiło się o podanie, a on kiwał. Dodatkowo, zero asekuracji w obronie. jeśli chłopak chce jeszcze zaistnieć w poważnej piłce, to musi popracować nad głową.
W obronie, to aż chciałoby się zakrzyknąć, Adi wracaj! Niestety Frydrych i Sadlok, to nie demony szybkości i przy stylu jaki preferuje Gula, brak szybkiego stopera będzie problemem. A co do stylu, to pamiętam, że kiedy Gula został naszym trenerem, kilka w miarę kumatych w czeską ligę osób zwracało uwagę, że o czyste konta to ciężko będzie. I tak też to wygląda. ZL miało swoje sytuacje, ale nie wykorzystało. Dzisiaj BBT akurat wykorzystało. |
zastanawiam sie czy osoby ktore narzekaja na bramkarza widzialy wogle mecz, tylko bramki (ktore faktycznie wpadlyczesciowo z winy jego zlego ustawienia)
|
Cytat:
Gramy o środek tabeli definiowany jako sukces. Nie posadzimy najzdolniejszych juniorów na ławce bo musimy zarabiać na sprzedaży piłkarzy. Nasz cel to utrzymanie i spłata długów, będzie coś więcej to super, ale na zasadzie miłej niespodzianki. Na dużo lepszych piłkarzy niż mamy bym nie liczył, tacy kosztują pieniądze. |
Dobrze, że nie podniecałem się meczem z ZL. I niby nie płaczę po BB, bo taki nasz los średniaka ligowego, ale mecz z BB był do wygrania, a nam punkty są w tym sezonie bardzo potrzebne. Zlekceważyliśmy przeciwnika. Przesądził brak zaangażowania. Dobrze, że jest 1 pkt.
Moim zdaniem sytuacja z bramkarzem jest dla klubu kompromitująca. Biegański pewnie ma ten talent i fajnie, niech trenuje, za rok-dwa wskoczy do bramki, ale fakty są takie, że na dziś jeszcze się nie nadaje. Obie bramki straciliśmy po jego (ew. także po jego) błędach. Trzeba było nie skreślać Buchalika, jeśli transfer Lisa wciąż się ważył, a nie mieliśmy zaklepanego nikogo, kto nadaje się na ekstraklasę. Po co nam ten Rosa, wciąż nie wiem. Gdyby ta sytuacja wynikała z przemyślanej strategii - godzimy się na błędy, promujemy Biegańskiego, sprzedajemy i zarabiamy, ok. Ale tu zaraz pewnie ktoś przyjdzie, po prostu przespaliśmy temat. Yeboah zagrał jak w poprzedniej rundzie - egoizm i nieskuteczność. Szkoda, gdyby więcej myślał, ładnie byśmy na nim zarobili. Gruszkowski sufit ma chyba jednak niżej niż myślałem, ale wciąż uważam, że przy naszym budżecie jest ok. Zawsze może go zmienić Szot. A Starzyńskiemu przydałaby się za tydzień ławka i odpoczynek. Natomiast to, co odstawił środek pomocy, to już kryminał. Zaraz za nim środek obrony, tam też popisy - i chyba jednak Sadlok wypadł lepiej od Frydrycha. Niech już ten C+ traci prawa do Ekstraklasy, bo to jakiś koszmar. Kuveljić się obudzil, jedyny plus. Może niech wskoczy za Żukowa za tydzień. |
Nie popieram komentarzy typu że Lis też potrzebował czasu żeby stać się bramkarzem na jako takim poziomie i po raz kolejny przez dwa lata musi stać u nas w bramce chłopaczek co się będzie uczył i będziemy tracić głupio punkty. Wydaje mi się że ściągnięcie solidnego bramkarza nie jest jakaś rzeczą ekstremalnie trudna i dziwię się że od kilku lat mamy z tym takim problem. Nie oczekuję jakiegos super kota na bramce. Niech puszcza co ma puszczać ale na litość boską czemu ja co mecz muszę się zastanawiać co zaraz nasz bramkarz odwali..
Kurde, ok wybronił kilka sytuacji ale jestem daleki od tego żeby się tymi interwencjami zachwycać bo te strzały były tragiczne. Raz bardzo przytomnie szybko wybiegł i skrócił kąt i to trzeba mu oddać że zrobił bardzo dobrze. Natomiast takie bramki? Przecież nawet ja wiem że przy pierwszej bramce pilnuje krótkiego słupka i niech sobie gościu wrzuca te piłkę, są tam obrońcy. Drugi gol to jeszcze bardziej nie mieści mi się w głowie. Nie rozumiem jak bramkarz który zakładam trenuje od 10lat nie potrafi dobrze ustawić się do rzutu wolnego. Przecież jak to zobaczyłem to sobie pomyślałem o .... tu chodzi. Pewnie chłopak ma jakiś potencjał, ale jak sobie pomyślę że znowu przez cały sezon potracimy kilka- kilkanaście punktów przez babole bramkarskie to mną skręca. Dodatkowo moim zdaniem też będą mu przeszkadzać warunki które też nie są jego mocną stroną. |
Po takim meczu, gdzie część zawodników przechodzi obok spotkania, gracze przeciwnika mają autostradę w środku pola jak i na bokach winić bramkarza za stratę punktów?
Zobaczcie sobie na spokojnie chociaż skrót spotkania i to co robili z nami gracze Termaliki. 3-0 po pierwszej połowie to byłby sprawiedliwy wynik. Popieram któregoś z przedmówców że Uryga i Adi niech wracają do zdrowia i formy bo w obronie mamy monopol na grę dwóch oldboyów. Do tego Plewka również może się okazać że będzie miał co robić. Kuveljicia chyba też za wcześnie skreslilismy. Hugi po wejściu pokazał że tanio skóry nie sprzeda. Z chęcią zobaczyłbym go od początku. Pocieszenie tylko takie że wyciskamy z tego meczu remis. Wygrana pewnie by zamazala obraz mankamentów które wyszły w tym spotkaniu, a tak to dostaliśmy mocny kubeł zimnej wody. Zabawniejsze jednak będzie jesli utrzymamy pozycję lidera po tej kolejce;) |
Dużo tu przesadzonych analiz, tu jest polska liga, gdzie o powtarzalność trudno od kilkunastu lat.
A co dopiero przy totalnie przebudowanej ekipie wdrażającej nowy styl gry, w drugim meczu o punkty, z absencjami kilku zawodników. Widać było zamęt taktyczny w fazie po stracie piłki - podobnie jak z Zagłębiem. Wielokrotnie ledwie jeden prosty przerzut piłki rywali tworzył bardzo niebezpieczne sytuacje pod naszą bramką - przewagi rywali na skrzydłach, czy o zgrozo wypady, gdzie dośrodkowywać mogli w pole karne, gdzie mieli więcej zawodników niż Wisła. Ciężko spekulować jak to się rozwinie, bo zespoły Guli grają bardzo ofensywnie. Obecnie jednak dwójka dość powolnych stoperów w połączeniu z kiepsko ogarniającymi zamykanie przestrzeni w środku tercetem i mającymi problemy z powrotem skrzydłowymi może jakiś czas boleć. Ciekaw jestem jak to będzie dalej wyglądać jak chodzi o grę Aschrafa w defensywie, bo poważnie mówiąc to brakuje Plewki, który w pojedynkę łatał dziury Wisły w obronie. No, ale Patryk kontuzja, zanim wróci do formy to runda wiosenna raczej będzie. Zhukov i Yaw to dwa antytaktyczne harpagany. Jak im idzie to wygląda to super efektownie (a i czasem efektywnie) raz na jakiś czas, ale ich ilość złych wyborów i złego ustawiania się na boisku przeraża. Poznikał dziś w 1 połowie niemal cały zespół, błędy w ustawianiu w obronie i po stracie piłki dramatyczne. Pochwalić trzeba Gulę za zmianę taktyczną (plaster na Radwańskim) i odwagę w zmianach personalnych - Hugi de facto nam dał punkt. Nie wszystko oczywiście też wyszło (wejścia Forbesa i Sobola koszmarne). Fajnie jakby Yeboah dołączył do Sadloka przy SFG - czyli z daleka od piłki. Jest Skvarka (dziś słabo, ale każdemu się zdarza), jest Hugi, niech Yaw i Maciek się trzymają od stojącej piłki z daleka. Najwięcej dyskusji o Biegańskim, ze zdziwieniem czytam negatywne komentarze. Ludzie zapominają jak grał późny Buchalik, czy Lis poza ostatnim półroczem. Oni puszczali szmaty, źle grali nogami i nie wybraniali piłek extra. Dziś Biegański miał udział w 2 golach dla rywali, ale wyciągnął naprawdę extra 3-4 piłki, pokazał dodatkowo rewelacyjne wyjścia do piłek przy naszych błędach obrony. Bramkarz rywali nic nie wyciągnął, a stracił 2 pkt Niecieczy puszczając strzał w siebie Sadloka. Tylko nie ma 19 lat :) Przy 1 bramce błąd młodości - jak go w 20-25 minutach koledzy wbili wcześniej fatalnym kryciem na minę kilka razy tak, że musiał wyciągać strzały z piątki to starał się temu w tej akcji zapobiec przewidując ostro bitą wrzutkę. Oczywiście nie może tego robić tak szybko i był to błąd - na pewno jest to spokojnie do skorygowania. Przy 2 odpowiedzialność bym rozłożył (faul, brak wyskoku w murze), spóźniona reakcja przy dobrym strzale, więc szedł też źle technicznie próbując to naprawiać i wyglądało na gorszy błąd niż faktycznie jego wina. Ale ogólnie występ na duży plus Biegańskiego, mi aż szkoda, że z tego co zorientowani ludzie mówią przyjdzie ktoś na miejsce 1 bramkarza na teraz, ja bym go ogrywał na pełnej w tym sezonie po odejściu Lisa. |
I taka ocena Biegańskiego mnie drażni. Co niby wyciągał? Raz strzał z 3 metrów instynktownie, dwa razy skrócił kąt, raz wyszedł do wrzutki. Jedno co dobrze mu wychodzi to skracanie pola gry. Jednak pisać że bramkarz na plus kiedy zawarła w dużym stopniu dwie bramki to jakaś paranoja :). Odkąd przyszedł robią z niego gwiazdę a narazie zawarła coś jak tylko wchodzi do bramki
|
Cytat:
Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, ze w Wiśle trwa budowa, że za miesiąc, może dwa powinno być lepiej pod każdym względem. Ale czy wystarczająco lepiej? |
Biegański nie pokazał żadnych dużych umiejętności w tym pierwszym meczu. Owszem, na plus szybkie skracanie pola do zawodnika rywali z piłką i zachowania w sytuacji sam na sam, niemniej w każdej z nich miał dużo szczęścia, bo okrutnie je psuli rywale z Niecieczy, strzelając bez pomysłu i techniki przed siebie, może nawet z zamkniętymi oczami, kto ich tam wie ;) - po prostu typowi ligowcy, których trudno nawet nazwać mianem rzemieślników, bo rzemieślnik coś konkretnego jednak w swoim fachu umie. Uwidoczniły się bowiem też poważne minusy naszego bramkarza: błędy, które Biegański pokazał w ustawianiu się "na linii" były nawet nie juniorskie, a trampkarskie.
Przy takich sytuacjach jak na 1-0, bramkarz ma obowiązek pilnować krótkiego słupka, a nie antycypować, co mogą odstawić polscy ligowcy, zwłaszcza, że oni często sami nie wiedzą, jak im piłka zejdzie. :> Może w niższych ligach nikt nie strzelałby w "krótki róg", ale tu może być różnie, więc trzeba zachowywać się odpowiedzialnie i zgodnie ze standardami. Tak się ustawiać nie wolno. Również przy rzucie wolnym bramkarz nie ma prawa stać w bramce za linią, a nie przed, toż to jakieś kuriozum, co wówczas w ustawieniu Biegański pokazał. Jeszcze jedna uwaga: jeśli przyjmiemy założenie, że młodzi mogą sobie popełniać błędy do woli i godzimy się na częste straty punktów z tego powodu, bo obowiązuje strategia ogrywania ich za wszelką cenę, to robimy krzywdę zarówno im jak i klubowi. Owszem, realia są oczywiste i stawianie na młodych w nadziei, że uda ich się odsprzedać z zyskiem ma swoje uzasadnienie, jest też nawet koniecznością, ale są tu pewne granice. Młody uczący się zawodnik również musi ponosić konsekwencje swoich błędów, musi wiedzieć, że będą go kosztować i w związku z tym nie może sobie na nie pozwalać, musi wyciągnąć wnioski i rywalizować o miejsce w składzie - a nie wychodzić na boisko ze świadomością, że nawet jak coś spieprzy, to nic się nie stanie i tak będzie grać w kolejnych meczach, bo polityka klubu i tak dalej. W ten sposób nie będzie się rozwijać, nie będzie miał presji popychającej go do postępów: w efekcie będziemy hodować jedynie nowych Strąków, Nawotczyńskich czy Brudów, z których nie będzie ani sportowej ani tym bardziej finansowej korzyści. Zabijemy tym natychmiast tą strategie klubu "stawiania na młodych". Dlatego mam nadzieję, że w kolejnym meczu na przykład Starzyński odpocznie, a w jego miejsce zobaczymy kogoś, kto będzie w stanie dać więcej drużynie. Jest chociażby jeszcze Hugi. Nie uważam też, by trzymanie na siłę w składzie Gruszkowskiego, bo ktoś zauroczył się jego warunkami fizycznymi, działało korzystnie i na zespół i na niego. Na podobnej zasadzie na pewno nie będzie działał dobrze na Biegańskiego brak innego bramkarza do gry w podstawowym składzie. Niestety. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:21. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl