![]() |
Załamanie szybko minie, jak pomyśli się do z tym materiałem ludzkim może zrobić Hyballa na wiosnę.
Pogonić kilku para piłkarzy jak Chuca, Janicki czy Beqiraj. Przez tylko ta trójkę straciliśmy w tym sezonie ok 15 punktów. To wszystko bardzo łatwo policzyc. I bardzo dobrze że mamy 3 trudne mecze na koniec roku, bo przynajmniej będzie to przesiew dla trenera i test na kogo może liczyc. Brawo dla trenera za to że w tydzień wykrzesil z tej drużyny 200% . |
Ja jestem zbudowany tym co widzialem - jako druzyna to lepiej wyglada
Bledy indywidualne ? Sorry mamy takich pilkarzy - na lepszych nas nie stac. Za brak bledow indywidualnych czyli lepszych zawodnikow placi sie milony euro a tak to bujamy sie z Chucka, Janickim czy Forbsem. Umowmy sie - dwaj pierwsi to jakies nieporozumienie - Forbs nawet cos tam strzeli, przepchnie sie. Kto mnie zaskoczyl Na plus to Sadlok i Adi |
Nie jest źle, i tak obstawiałem 3 w.......e. Ja tam biorę na chłodno choć trzeba przyznać wk...w był ale szybko uświadomiłem sobie ze w kilka dni to tylko rzeczy niemożliwe (remis z szmaciarzami z drugiej strony) są wykonalne na cuda musimy troszeczkę poczekać. Widać ze idzie to w bobra stronę.
|
Przecież Janicki do Podbeskidzia idzie :)
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Kilku piłkarzy dzisiaj na plus. Brakło kumatej 8mki w środku pola, która umie zagrać prostopadłą i skutecznego żądła. Brakło sił, stąd pomyłki. Zdecydowanie idzie to w dobrą stronę. Szkoda wyniku, bo byli dziś do puknięcia, a na zwycięstwo moim zdaniem nie zasłużyli, jeśli w ogóle w futbolu zasługi coś znaczą. Problem jest taki, że kurczy nam się gwałtownie czas na eksperymenty. Mamy dwa zwycięstwa w 13 meczach i za moment będziemy na 16 miejscu. Musimy ruszyć z miejsca od razu w styczniu, inaczej czekają nas męczarnie w końcówce sezonu. Wszyscy są rozleniwieni - "przecież jest Podbeskidzie, Warta, Stal", ale to my nie punktujemy i za chwilę może być rozpaczliwie.
Dzisiejszy mecz utwierdził mnie w przekonaniu, że zmiana trenera była potrzebna. |
Rozgoryczenie ogromne, bo gość robi na 10 minut przed końcem karnego na poziomie trampkarza młodszego - fauluje na skraju pola karnego zawodnika uciekającego z tego pola karnego i będącego tyłem do bramki. Podbijamy stawkę - gość wszedł w drugiej połowie dać impuls, a poza karnym nie zrobił kompletnie niczego. https://pbs.twimg.com/media/Eoy2QDvX...jpg&name=small
Jedna z trzech sytuacji Forbesa, konkretnie ta z woleja, MUSI być zamieniona na bramkę. Dwie pozostałe już nie aż tak klarowne, ale też jak najbardziej do strzelenia, a mówimy o reprezentancie swojego kraju. Z tym, że chyba każdy wiedział, że Forbes to taki chybił-trafił, a poza polem karnym grał całkiem w porządku. Natomiast to, co wyprawiał dzisiaj Sadlok, to jest pieprzone mistrzostwo w jego wykonaniu. Wszołek, mający tu przyjść przecież na chwilę, by zaraz znów odejść na zachód, został przez niego zjedzony, przeżuty, schowany pod buta. Zjazd do bazy po godzinie gry. Zaimponowała mi sytuacja, gdy po prawej stronie boiska gonił się z Mladenoviciem i wytłumaczył chłopu, że stawia szlaban i nie ma przejścia. Profeska. Szkoda tej sytuacji z golem Pekharta, gdy resztkami sił rzucił się wślizgiem i nie udało się zatrzymać akcji, a Abramowicz w ogóle nie ogarnął, że powinien tam być. Boli trochę, że chłopaki się nabiegali, a grająca na stojąco (5,5km mniej) legia wygrywa mecz. Boli, bo wychodzimy na frajerów. Boli, bo tyle czekamy na jakąkolwiek radość. |
Bardzo mądre słowa kolegi Xanti1906. Nic dodać, nic ująć. Ja sądzę że będzie dobrze.
|
Pytanie czy nie zaluje terener ze dokonal tylko dwoch zmian :
- Nie żałuję, bo jedenastka, która była na boisku wykonywała dobrze swoje zadania. Straciliśmy bramkę po głupim rzucie karnym w 81. minucie, następnie najlepszy napastnik ligi - Pekhart, strzelił bramkę w 89. minucie, bo nie naciskaliśmy wystarczająco na skrzydłowych. Nie wydawało mi się, żeby na ławce było wystarczająco dużo jakości, aby dokonywać zmian - skwitował szkoleniowiec. To by bylo na tyle jesli chodzi o nasza lawke |
Nie ma żadnego napastnika w clj-ce?
Niestety Czesiu zmienił Valencie bo chłop nic nie grał:( |
Cholera, przed meczem pewnie 3/4 forum obstawiała gładki w......., a po meczu jednak rozgoryczenie, bo można to było nawet wygrać. Zabrakło sił i umiejętności, jak ktoś wcześniej stwierdził. Gdyby jednak wpadło to, co miał Forbes, to Legia by się nie pozbierała. Szkoda. Ale przynajmniej dobrze oglądało się ten mecz.
|
Dziś Zhukov rozjebał system swoim zaangażowaniem , walką - stalowe płuca. Super mecz Yawa i Sadloka.Niestety przejebaliśmy przez indolencje Forbesa i głupotę Chuci...
|
Gra drużyny nie tak tragicznie jak się zapowiadało... Jeżeli przerwa zimowa będzie należycie przepracowana pod okiem Hyballi, a nie walenie w chuja jak to wyglądało w zwyczaju to jest cień szansy na poprawę jakości. Chuca tym występem udowodnił że od dłuższego czasu gra jako bezpłciowy pomocnik, niepotrafiący odnaleźć się na murawie. Forbes albo zacznie trafiać, albo zamiast niego będą grać Beqiraj lub Buksa. Brakło w środku pomocy faceta od dyktowania tempa i przecinania akcji warszawki czyli Bashy. Niestety ale Plewka kolejny raz jest jedynie na papierze, a na boisku również go nie widać. Na pewno szkoda Kuveljicia i miejmy nadzieję, że na amicę wróci Kuba.
|
Cytat:
|
Mam nadzieję że na Lecha wyjdziemy w składzie:
Lis Szot-Mehremic-Hoyo-Abramowicz Yeboah-Żukow-Plewka-Błaszczykowski Savić-Buksa |
Nadal mogę zasponsorować bilet dla 'Czuki'. Pozorant jak ..... Forbes...o czym tu pisać, zremisował nam Derby i teraz walnął wprost w bramkarza - Won!.Carlos nie grał ale wypad.
Jak nie spieprzono umów to będzie dobry hajs za Lisa(uważam go mniej więcej na poziomie Szczęsnego w tym wieku) i Yeboaha, naszego czarnego złota. Frydrych profesor ale wszystkiego nie zrobi. Ogólnie mecz spokojnie do wygrania, no ale klątwa się nas trzyma;). PS. Po Kuchenkorzach, prawdopodobnie skończymy na dnie, ale ogólnie ciężko będzie spaść. |
Wiele zostało powiedziane ale nikt nie zwrócił uwagi jak straciliśmy bramki. Karny i wrzutka, niby nic do analizy jednak mamy zawodnika który powinien reagować. Boruc swoim zachowaniem sprawił że nasz napastnik zamiast trącić piłkę obok bramkarza tak jak zrobiłby to Frankowski, co dałoby 2:0 d0 przerwy i 3:0 po przerwie wali na siłę przed siebie i nic z tego nie wynika. Karny i wrzutka. Przy karnym bramkarz nie ma większych szans, jednak jeżeli wyczuje róg jego szanse wzrastają bardzo o ile strzelec nie uderzy mocno tuż przy słupku są całkiem niezłe. tak było w tym przypadku, strzał nie powalał, a mimo to Lis nie sięgnął piłki. Dlaczego? Nie wiem czy mamy trenera bramkarzy, ale jeżeli mógłbym coś podpowiedzieć to służę. Kluczowy jest krok wewnętrzną nogą, nawet minimalny !!! Bez tego nie ma szans sięgnąć słupka. Ten schemat motoryczny powinien być wyćwiczony na poziomie juniora ale widocznie nie jest. Odbicie z miejsca bez wykroku wewnętrzną nogą jest nie efektywne, dużo brakuje żeby pokryć całą bramkę. O ile przy karnym można zakładać że nie było czasu na przesunięcie prawej stopy o 10 cm. to ten sam błąd przy drugiej bramce nie ma już wytłumaczenia. Ten strzał głową Lis złapałby w zęby gdyby potrafił bronić, czyli miał wytrenowane schematy ruchowe. Nie jakieś wyszukane, ale podstawowe. Wykrok wewnętrzną nogą przed interwencją to jest abecadło w przypadku Lisa wydłużające zasięg bardzo wystarczająco. 10 cm za słupek, a on nie sięgnął strzału który wpadł daleko od słupka. Mamy jakiegoś trenera bramkarzy?
Poziom gry pod nowym trenerem zmienił się diametralnie wyniki przyjdą z czasem. Good luck Peter. |
Cytat:
Czy założenie jest takie, żeby w ciągu 60 (52 w tym meczu) minut, kiedy dajemy radę, nastrzelać goli tak aby jednak mecz zakończyć z przewagą 1 strzelonej bramki ? Przez te 50-60 minut to się da oglądać ale bez napastnika wykorzystującego co najmniej 60% "setek" z podań/dośrodkowań otwierających drogę do bramki (70% skuteczności z akcji/podań w pole karne czy jego okolicy) - mamy kiepskie te procenty - nie dajemy rady. Punkty uciekają. Przy Hyballi Żuków odżywa - potrafi chyba z niego zdjąć "klątwę" rzuconą przez Skowronka. Buksa nie gra bo we wcześniejszych meczach było widać, że jeszcze słaby fizycznie na naszą Ekstraklasę i go zepsują - rzemieślnicy z obron innych klubów niestety łatwo go przepychają - stąd chyba gra Brown-Forbes. Oby po kolejnym meczu i krótkiej, niestety jak na fundamentalne poprawianie kondycji, przerwie "zimowej" było lepiej. |
Cytat:
Dobry mecz, brawo dla większości zawodników za walkę. Żukow, Sadlok, Yeboah, - celująco! Frydrych, Plewka - bardzo dobrze! Szot, Mehremic, Savic - dobrze! 8 zawodników. Jest wokół kogo budować. Jeśli mielibyśmy w tym meczu napastnika to 3:0 i żegnamy legie z kwitkiem. Ciężko będzie pozbyć się zarówno Fatosa i Forbsa więc Felicio można zostawić jako 3 wybór. Do pierwszej 11 trzeba koniecznie sprowadzić napastnika z krwi i kości, w rezerwie Olek. Chuca, Mak, do tego Silva - tym panom trzeba jak najszybciej podziękować - w ich miejsce 2 mocne transfery (1 na skrzydło, jeden ŚP) Czwarty transfer jaki jest niezbędny to LO za Abramowicza. Piąty - za Janickiego stoper. |
Wow jaka nagonka na Forbsa...
Ktos tu pisał 4 setki zmarnowane. Ja przypominam sobie tylko 3 i nie nazwałbym tego setkami, niech mi ktoś przypomni czwartą. 1. Sytuacja kiedy zderzył się Wieteska z Jędrzejczykiem. Co on niby miał tam więcej zrobić? I tak szacun że właśnie z całej tej trójki to on pokazał największy spryt i dopadł do piłki. Boruc przytomnie wyszedł i praktycznie niemożliwe było już gdzieś ta piłkę zmieścić. 2. Sytuacja 1vs1 z Borucem. Kurde większość napastników by nawet do tej okazji nie doszła bo najpierw by się zatrzymała na Jędrzejczyk/Wieteska a on wygrał pojedynek 1vs2 ze stoperami co naprawdę w naszej ekstraklasie nie jest zbyt często spotykane, ok strzał mógł być lepszy ale kat również był spory. 3. Tak naprawdę jedyne pretensje można mieć za strzał z woleja kiedy podawał Yeboah. Tutaj faktycznie miał trochę czasu mógł albo sobie jeszcze poprawić albo po prostu przyłożyć celniej, chociaż strzał z woleja również do najłatwiejszych nie należy Ja zdecydowanie jestem daleki od krytyki Forbsa, gościu walczył pressowal, a przy tym potrafił się znaleźć przy tych sytuacjach. Ogólnie to cała drużyna zasługuje na pochwałę (poza Chuka). Dobrze się ogląda drużynę, która po prostu mega pracuje. Szczególnie Zukov i Sadlok dzisiaj zagrali koncert. Po Zukovie można by się tego spodziewać natomiast Sadlok taki mecz to ostatni raz zagrał chyba 5 lat temu. Szkoda że finalnie jednak bez punktów ale liczę że zawodnicy się tym nie załamia bo gra wyglądała całkiem calkiem |
W pierwszej sytuacji trąca piłkę obok Boruca gdziekolwiek niekoniecznie w bramkę, wpada na bramkarza i jest karny. Proste zachowanie napastnika, tylko trzeba myśleć a nie walić na oślep przed siebie.
Przy strzale z woleja gdyby zamiast bramkarza wbić na środku drewniany kołek to ten kołek też by ten strzał obronił. Napastnik który nie wykorzystuje takich patelni podcina skrzydła drużynie, dokładnie tak jak bramkarz wpuszczający babole. Pamiętam jak został skrytykowany Fatos za zmarnowanie setki ze Śląskiem. Że przez niego przegraliśmy, wczoraj była podobna sytuacja. Plus kretynizm Chuki i surowość techniczna Lisa przy drugiej bramce. |
Pdo koniec bylo widac bramki kondycyjne. Dopoki mieli sily wygladalo to dobrze. Potem coraz bardziej miekkie nogi i poszlo.
Pekhard strzelil 12 bramek w tym 7 glową. Czyli zrobil standard. Pilnowali go, pilnowali caly mecz no i Frydrych raz nie upilnowal. Widac, ze Skowronek za pozno wylecial. Grajac tak z Warta, Zaglebiem bysmy mieli wiele punktow wiecej. |
Cytat:
|
Ja nie porównuję piłkarzy tylko okoliczności. Jeden i drugi mając patelnie dał dupy. Co wpłynęło na dalszy przebieg gry i ostatecznie skończyło się porażkami. Więc nie ma się co dziwić krytyce. O ile Forbes lepiej biega, to mam wrażenie że ten strzał z woleja który spieprzył, Fatos wpakowałby do siatki.
|
Cóż, szkoda że nie dowieźli choć tego remisu. Zawiodło to co miało zawieźć. Słaba kondycja, indywidualny błąd, brak skuteczności. Poprawę w grze mimo wszystko widać. Zobaczymy, czy uda się zniwelować słabości już w styczniu.
|
A to jeszcze statysyki
https://i.ibb.co/cw05XHH/Zrzut-ekran...3-10-10-37.png https://i.ibb.co/pPrT83r/Zrzut-ekran...3-10-11-04.png https://i.ibb.co/RSS6mnR/Zrzut-ekran...3-10-11-17.png Na uwage zasluguje - km przebiegniete przez Wisle. W tym elemencie wyprzedzilismy Legie - km Zukowa i Plewki. Obaj powyzej 12km |
Ogólny obraz na pewno pozytywny. Przez 60-65 minut byliśmy równorzędnym rywalem (a momentami byliśmy nawet lepsi). Potem dały o sobie znać braki kondycyjne oraz brak ławki rezerwowych.
I jeszcze słówko o jednym rezerwowym - Chuce. To co ten gość odwalił powinno go dyskwalifikować jako piłkarza. 1) totalna dreptanka po boisku, zero pressingu, zero walki. Utkwiła mi w głowie scenka jak prawą stroną śmiga Juradinowić - a Chuca się przygląda jak tamten się zbliża, mija Chuce, a potem oddala się w kierunku naszego pola karnego. Nasz as truchta sobie w świetle jupiterów. ....a, przecież to jest kryminał. 2) 71 minuta - zobaczcie to na skrótach. Skandal i kryminał. Chuca ma 6-7 metrów przewagi nad Legionistą, piłka zostaje wystawiona na 10 metr przed bramką, Boruc leży przy słupku po starciu z Forbesem. A co robi nasz hiszpański as? Truchta sobie do tej patelni i w ostatniej chwili zostaje dogoniony przez Legionistę. 3) karnego nie ma co komentować bo to szczyt głupoty - atak "na raz" na zawodnika, który nic nie mógł zrobić z piłką bo nawet na nogach nie stał. Ten mecz to powinien być koniec kariery Hiszpana w Wiśle. Jeszcze Szot - musi poprawić motorykę - przyspieszenie, zwrotność. Bo nic z tej prawej obrony nie będzie i niebawem pójdzie w odstawkę. |
Już to kiedyś pisałem odnośnie Szota,z niego będzie dobry DP lub ŚO i tam powinien się ogrywać przy lub przed Frydrychem.No chyba że faktycznie jest w stanie tak poprawić motorykę ,że ogarnie grę na boku.
|
Cytat:
|
Cytat:
Jakoś sobie nie przypominam był Szota mijali legioniści raz po raz. Graliśmy z mistrzem Polski, drużyna która nie przegrała od 3 miesięcy i czy tego chcecie czy nie, tak jest. Nawet jak truchtali o widać u nich rękę Michniewicza i się nie zdziwię jak do końca ligi przegrają max 1-2 spotkania. Tutaj poza Rakowem i Lechem nie mają obecnie z kim konkurować... Jakośc na ławce podsumował Hyballa.. O napastnika, 0 skrzydłowego. Nawet jak wygrywaliśmy to ciężko było uwierzyć w to że dowieziemy wynik, skoro w poprzednich 9 spotkaniach (gdzie prowadziliśmy) udało się to 2 razy? To nie są przypadki. Jeśli z projektu Hyballi ma coś się udać, to w zimie będziemy mieć małe trzęsienie ziemi w zespole. |
Boję się tylko jednego, że jeszcze parę takich meczów, gdzie przez 80 min wyplują płuca i będą padać z wycieńczenia, a w ostatnich 10 min dadzą sobie władować 2-3 gównobramki sprawi, że zwątpią szybko w wizję Hyballi i stanie się to co z Petrescu.
|
Forbes to nie jest idealny napastnik. Jakby taki był to zostałby w Rakowie, albo przyszedł do nas za naprawdę grubą kasę. Był opcją awaryjną kiedy okazało się że Fatos to całkowita pomyłka. Forbes sporo daje, wygrywa dużo piłek w powietrzu, umie przytrzymać piłkę czy też fizycznie powalczyć z obrońcami. No a że nie jest skuteczny. To było wiadomo od samego początku że Frankowski to nie jest.
Tak, przez Forbesa nie wygraliśmy meczu, ale nie przez niego go przegraliśmy. Chuca - takie błędy są najbardziej wkurzające, zwykła głupota robić w ten sposób karnego. Teraz pewnie wkalkulowany wpier.dol w Poznaniu i wietrzenie szatni. |
Zgadzam się z Gunnerem, że krytyka Forbesa nie powinna być tak dramatyczna, bo gość sobie wiele sytuacji sam wykreował swoją pracowitością, walką, siłą, szybkością a to już sporo czego nie można w żadnym razie powiedzieć o Fatosie. I jak zgodzę się, że najbardziej żal tego woleja to reszta sytuacji nie była zerojedynkowa. A Fatos by tego woleja nie strzelił bo to dla niego w obecnej formie fizycznej (jeśli ją kiedykolwiek miał) ekwilibrystyka wyższych lotów poza jego możliwości. A Boruc też nie jest nowicjuszem, ale ma doświadczenie i niemałe umiejętności i wie jak skrócić kąt czy wyjść do napastnika więc w sytuacji sytuacyjnej Forbesa mówienie, że mógł wywalczyć karnego jest mocno życzeniowe. Tutaj czego nam obecnie brakuje to logicznego napastnika wzamian za Fatosa bo z tej mąki chleba już moim zdaniem nie będzie a na pewno przy jego ruchach nie nadaje się do szaleńczego pressingu który chce wpoić Wiśle Hyballa. Forbes dzięki swojej szybkości i sile mógłby nawet moim zdaniem grać jako skrzydłowy jakby się uprzeć więc daje dodatkowe pole manewru i daje pewną głębię do składu co przy naszym obecnym potencjale ludzkim jest niemało. To czego nam brakuje to niekontuzjowanego Olka i tego by wydobyć jego umiejętności plus dodatkowego napastnika za Fatosa.
I też staram się mieć pewien dystans w ocenach zawodników, bo teraz jest chwalony Sadlok, ktoś inny jest mocno krytykowany. Ale to się może zmienić w następnym meczu i często się tak dzieje. Pamiętam jak jechano po Sadloku wiele razy w ostatnich miesiącach a tu nagle po wczorajszym meczu mąż opatrzności defensywy. Muszę przyznać, że mimo porażki podobało mi się zaangażowanie i walka piłkarzy i za to brawa. Graliśmy w końcu z Mistrzem Polski, liderem którego potencjał na papierze jest nieporównywalny i to właśnie pokazał Pekhart - ale napastnik który robi różnicę swoje kosztuje. Myślę, że nie stoimy z góry na straconej pozycji w meczu z Lechem ale możemy powalczyć o punkt. A potem przerwa zimowa, ostre przygotowania i na wiosnę to już będzie inna Wisła. |
Nie no, sam na sam z Borucem, to kryminal ze z tego nie padła bramaka
|
Cytat:
A druga kwestia to innych zespołów - które tak jak wczoraj mówil Czesiek, poczekają sobie do 70 minuty i będą nas potem karać. Ale nie ma co robić typowego cebulaka i narzekać na przyszłość - oby wypaliło ;) Na pewno to robi wrażenie na początku i mam nadzieję, że na wiosnę ta nasza banda świra zrobi robotę. Cieszy chyba pierwszy dobry mecz Sadloka od wieków - martwi brak jego i Frydrycha na Amikę - tam może być z Klemenzem i Abramowiczem bardzo nie ciekawie. |
Tak na szybko. Michał Mak - nie znam się za bardzo na piłce, ale dla mnie nie grał tak źle (nie narzekamy na brak skrzydłowych, robił trochę wiatru) żeby go zmieniać w przerwie. Za niego wszedł Chuca i była to chyba jednak zmiana na gorsze?
Co do Chuci, to wydaje mi się, że tam już przy pierwszym kontakcie gdzie wywracał się gracz Legii, to już mógł być karny, wszelkie wątpliwości Hiszpan rozwiał trafiając go w nogę drugi raz. Bez tego karnego Legia by nie wygrała meczu niemal na pewno. Brown tego woleja skasztanił haniebnie i to się zemściło. 2-0 chyba zamknęłoby mecz. Na marginesie, czy tam w pierwsze połowie nie dałoby się podyktować karnego dla Wisły po tym jak wpadł na Boruca??? Frydrych niby dobry meczyk, ale zawalił krycie przy bramce niemal jak Janicki. Bardzo podobała mi się gra Adiego i Sadloka, zauważyłem też sportową złość Adiego po końcowym gwizdku. Myślę że ten facet to jednak czarny koń transferów, wszyscy pisali że przyszedł na doczepkę do Fatosa, a wyszło dokładnie na odwrót. Yeboah, Żukow - super mecz. Patryk Plewka - 12 kilometrów (!) i niewidziany przeze mnie na boisku - człowiek widmo, ale to tak jak z Makiem nie znam się na piłce, może zamykał jakieś półprzestrzenie czy coś? Stefan Savić - no sorry, ale dla mnie mega padaczka, spodziewałem się po nim dużo więcej. Fizycznie jest słaby a technicznie też bez szału. Na razie nie udowadnia że jego siłą są podania, przegląd pola, czy strzały. Śmiano się z Carillo że był idiotą bo dopasowywał graczy do koncepcji a nie na odwrót, ale w przypadku Niemca jest to samo. To niewolnik jednego schematu (obaj zresztą razem pracowali na Węgrzech grając przeciwko sobie). Ja wciąż uważam, żę taką szkołę zapieprzu mógłby nam zafundować też Ojrzyński, tyle że może nie tak ofensywną. Widzę jednak że ten Holender ze Stredy miał trochę racji pisząc że taktyka Hybalii to trochę taka desperacka szarża Banzai/Harakiri a może Kamikaze. Jeśli już trzymać się tego doskoku "gegenpressing" przez cały mecz przy takich brakach kondycyjnych, to naprawdę nie rozumiem czemu w końcówce nie było zmian i nie wszedł na ostatnie 10-15 minut ktoś z dwójki Boguski-JCS albo obaj (np. Savić i tak nic nie grał), bo przekonalibyśmy się czy daliby może jednak radę odciążyć zajechanych graczy. Nawet jakby nic nie grali, to urwaliby samymi zmianami tę minutę-dwie. |
1. Gadanie Michniewicza, że sobie czekali. Regularnie biegaja w meczu kolo 110, a wczoraj 111. To ich norma, a nie czekanie. Wislaki w I polowie przebiegli 58 km, a w sumie 116 czyli w II to samo 58. Legia tak samo miała prawie po równo z dystansami w obu połowach. Nie wiem skąd twqierdzenia, ze w I zdominowalismy ich, a w II padliśmy. W samej koncówce i owszem, ale to bym dał na karb, ze u nas tylko 1 zmiana była i to w polowie, a w Legii chyba komplet i to na końcówke.
2. Boruc to moze juz i emeryt, ale swoją klase ma. Dla takiego Forbsa, to była pewnie pierwsza w życiu sytuACJA SAM NA SAM Z TAKIEJ KLASY BRAMKARZEM. a bORUBAR W SWOJEJ KARIERZE MIAL ZAPEWNE KILKADZIESIĄT TAKICH spotkan zwycięskich i to nie z takimi leszczami, tylko z gwiazdami. 3. Zmartwił mnie brak zmian i wypowiedź o braku jakości na zmiany nawet już mocno wybieganych piłkarzy. Moze to być oznaka pierwszych tarć w szatnui. A jesli tak, to oby prezesi wytrzymali tą presję, bo odpuszczając zawodnikom nic się nie osiągnie. Bo na ambicje wielu z nich raczej bym nie liczył. |
Na ławce byli : Buchalik, Hoyo, Gruszkowski, Boguski, Burliga, Silva., Klemenz
Stwierdzenie że brakowało tam jakości to po prostu fakt.... A zmiany obrońców w profesjonalnym footbolu są występują w 90% tylko w przypadku kontuzji... Gdyby był Kuba, Basha, Buksa to pewnie by weszli na boisko. Nie wiem czy słowa Hyballi są tak kontrowersyjne w obliczu tego że i tak co sezon wymieniamy 1/3 zespołu, która w większości się nie nadaje. Skoro często sami zawodnicy mówią że potrzeba wzmocnień to logiczne że z tyłu głowy zawsze jest " czyli ktoś musi odejść". |
Podkreślę raz jeszcze, trener sam wybrał taką ławkę. Mógł obsadzić ja młodzieżowcami jeśli nie ufa seniorom. Gole tracono w ostatnich minutach. Mógł wejść JCS, mógł Boguś, a nawet Klemenz na DP lub Burliga, który potrafi grać ofensywnie. Takie zmiany miały już miejsce w tym sezonie. Ba, mógł wejść nawet Jarek Krzoska albo ktoś z tego forum. Odpowiednio wolno dokonując zmian można było ukraść minute-dwie, może więcej, dać odpocząć reszcie naszych, wybić Legię z rytmu, może trochę posymulować skurcze. I uratować punkt. Wiem, niehonorowe. A tak, mamy honor i zero punktów. Stąd taktyka seppuku. No, jak by nie patrzeć nie było to zbyt mądre, Hyballa skończył jak Ulrich von Jungingen pod Grunwaldem.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:12. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl