Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [VII kolejka] Stal Mielec - Wisła Kraków, 18-10-2020, 15:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10337)

Arked 18.10.2020 16:24

No widać już efekty pracy nowego trenera, drużyna jakby odmieniona.

A nie, czekaj...

Elefant 18.10.2020 16:32

Jeżeli mieć o coś pretensje, to o to, że przy stanie 0:6 pozwolili sobie na nonszalanckie zagrywki w obronie.

A tak w ogóle nie ma co wydziwiać, że Stal słaba.
Nawet ze słabym przeciwnikiem trzeba okazje stworzyć a potem je wykorzystać.
A z jednym i drugim mieliśmy dużo problemów.
Jakiś postęp zatem jest.

Frydrych wyrasta na lidera drużyny.

Miejmy nadzieję, że nieobecni szybko dojdą do zdrowia i powrócą, bo skala nieobecności nieco mnie przeraziła.

Levis88 18.10.2020 16:33

Dobry mecz z naszej strony. Forbes się z przodu bardzo przyda- nie koniecznie do strzelania bramek.
Ciekawe czy w Płockach czy innych zadupiach płaczą kiedy wygrywają z beznadziejną Wisłą z Krakowa...

Drozd 18.10.2020 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1557680)
Jeszcze raz napiszę - kto miał pociągnąć naszą grę? Nasi piłkarze sporo biegali i dawali z siebie wszystko do 60 minuty a potem kto miał zapewnić tempo gry? Był tylko 1 Mak.

Stal w tym czasie zrobiła wszystkie zmiany. Jeszcze raz pytam oszołomie - kto miał ciągnąc grę? Widziałeś Forbsa od 60 minuty? Lubię takie radonse "popierdywania" jakie uprawiasz. Zero argumentów - tylko - bo mogli wyżej. Mogli wyżej, ale jakby atakowali a nie mieli sił wracac do obrony to byłoby 7-4...

I dlatego od 60 minuty zamiast podawać do przodu to podawali do tyłu? I niechby było 7:4 co to zmienia? A może byłoby 10:2. Dalej jest ten sam problem kunktatorstwo. w 10 min drugiej połowy strzelili trzy bramki i zgłupieli z nadmiaru szczęścia. Zamiast dalej się budować położyli lagę w głowach to zostanie...

Konrad. 18.10.2020 16:48

No ba, żeby zamiast wygrać 9-0 poprzestali na 6-0...

Trzeba wywalić trenera po tym meczu...

Raffaello89 18.10.2020 16:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wehrmacht (Post 1557678)
Polska w pigułce, to samozachwyt i minimalizm :) Przeciwnik lezal i kwiczal, a my gdy sie zorientowalismy, ze nie gramy poważnych zawodow, tylko w jakaś gre znęcania sie nad slabszym stwierdzilismy, ze "o nie, nie, nie, my sie tak nie bawimy". Szkoda, odbije sie to, jak zawsze pozniej, bo mentalnosci nie zmienisz.

Za swój login powinieneś już bana dostać ty ....o jebana a drugi za swoje mądrości. To już definitywny czas pożegnać to forum. Żegnam bez żalu 😂

gizmowisla 18.10.2020 16:50

brawo za wynik - brawo za bramki - ale tak szczerze to ten mecz jednak nie jest wykladnikiem niczego - tak dramatycznie slabej druzyny jak Stal nie widialem od czasu druzyny Stolarczyka w Warszawie - mysle ze Wieczysta dzis tez ten mecz spokojnie by wygrala

Ogryzek 18.10.2020 16:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1557686)
I dlatego od 60 minuty zamiast podawać do przodu to podawali do tyłu? I niechby było 7:4 co to zmienia? A może byłoby 10:2. Dalej jest ten sam problem kunktatorstwo. w 10 min drugiej połowy strzelili trzy bramki i zgłupieli z nadmiaru szczęścia. Zamiast dalej się budować położyli lagę w głowach to zostanie...

Skowronek ma inna wizje gry niż Stolarczyk jak widać. Może dla ciebie nie ma różnicy, ale ja wole wynik 6-0 niz 7-4. 0 z tyłu wg mnie bardzie buduje niz kilka straconych goli bo brak sił.

Zresztą nie dziwi mnie że sie pojawiłeś, w końcu jest zawsze powód żeby sobie ponarzekać - wszak mogliśmy wygrać - 20 do 0. 10 to wszak mało. Skład lichy? A hooj - jakie to ma znaczenie. No chyba nie jesteś minimalistą? Ja mówię moglismy wygrac 20 do 0. Przebijesz mnie?

btw
Nie pomyslałeś że gralismy przez 60 minut bardzo intensywnie i nie mielismy sił na kolejne sprinty Forbsa i innych po 60 minucie?

Wermacht nie potrafił udzielic odpowiedzi - może ty napiszesz, kto miał po 60 minucie ciągnać grę? Gruby Beciraj?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gizmowisla (Post 1557689)
brawo za wynik - brawo za bramki - ale tak szczerze to ten mecz jednak nie jest wykladnikiem niczego - tak dramatycznie slabej druzyny jak Stal nie widialem od czasu druzyny Stolarczyka w Warszawie - mysle ze Wieczysta dzis tez ten mecz spokojnie by wygrala

Taki wynik jest najczęściej wypadkową obu, słabej formy rywala i dobrej naszej. Rozumiem ze przez gardło nie przejdzie ci że nasi piłkarze zasłużyli na brawa po takim meczu? Wygrali za nisko?

gizmowisla 18.10.2020 17:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1557690)
Skowronek ma inna wizje gry niż Stolarczyk jak widać. Może dla ciebie nie ma różnicy, ale ja wole wynik 6-0 niz 7-4. 0 z tyłu wg mnie bardzie buduje niz kilka straconych goli bo brak sił.

Zresztą nie dziwi mnie że sie pojawiłeś, w końcu jest zawsze powód żeby sobie ponarzekać - wszak mogliśmy wygrać - 20 do 0. 10 to wszak mało. Skład lichy? A hooj - jakie to ma znaczenie. No chyba nie jesteś minimalistą? Ja mówię moglismy wygrac 20 do 0. Przebijesz mnie?

btw
Nie pomyslałeś że gralismy przez 60 minut bardzo intensywnie i nie mielismy sił na kolejne sprinty Forbsa i innych po 60 minucie?

Wermacht nie potrafił udzielic odpowiedzi - może ty napiszesz, kto miał po 60 minucie ciągnać grę? Gruby Beciraj?



Taki wynik jest najczęściej wypadkową obu, słabej formy rywala i dobrej naszej. Rozumiem ze przez gardło nie przejdzie ci że nasi piłkarze zasłużyli na brawa po takim meczu? Wygrali za nisko?

chlopie - ciskasz sie jak zyd po pustym sklepie- napisalem ze brawo itp - kozakuj dalej twardzielu - nie odpowiadaj juz - narka

Ogryzek 18.10.2020 17:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gizmowisla (Post 1557691)
chlopie - ciskasz sie jak zyd po pustym sklepie- napisalem ze brawo itp - kozakuj dalej twardzielu - nie odpowiadaj juz - narka

Sorry przepraszam - uciekł mi początek twoje wypowiedzi i widziałem tylko drugą część.

btw
Bez niepotrzebnych ciśnień :)

Drozd 18.10.2020 17:56

Brak sił w 60 minucie? Bo grali intensywnie? Moim zdaniem to nie brak sił tylko kunktatorstwo. Mak który wszedł z nowymi siłami każdą piłkę grał do tyłu. Pewnie takie dostał zadanie. Jak tylko pograli do przodu pojawiały się kolejne okazje. Bo Stal dzisiaj bez trenera grała na poziomie okręgówki i można jej było wtłuc 10 bez najmniejszego problemu, zwłaszcza że 6 było w 55 minucie.

Ale trener Skowronek ma inny styl, jak można wygrać to trzeba cieszyć się z remisu, a jak można wygrać 10:0 to lepiej przez 30 minut symulować grę bo tak i już...

Trzeba się cieszyć bo widać ze drużyna zaczyna się rozumieć i jest dobra atmosfera widać to było po 3 bramce. Martwi tylko to, że mogłoby być lepiej...

ps. Beqiraj zagrał elegancko tylko nie miał z kim grać bo reszta już człapała. Mimo to zagrał jedną super piłkę po której powinien być gol.

pawelh1988 18.10.2020 18:13

Nie sądziłem, że można skrytykować trenera po wygraniu na wyjeździe 6:0
Ale kibice Wisły potrafią zawsze zaskoczyć...

Drozd 18.10.2020 18:18

Pewnie że można, tak samo jak pochwalić po przegranej. Tylko musi być za co...

Ogryzek 18.10.2020 18:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1557693)
Brak sił w 60 minucie? Bo grali intensywnie? Moim zdaniem to nie brak sił tylko kunktatorstwo. Mak który wszedł z nowymi siłami każdą piłkę grał do tyłu. Pewnie takie dostał zadanie. Jak tylko pograli do przodu pojawiały się kolejne okazje. Bo Stal dzisiaj bez trenera grała na poziomie okręgówki i można jej było wtłuc 10 bez najmniejszego problemu, zwłaszcza że 6 było w 55 minucie.

Ale trener Skowronek ma inny styl, jak można wygrać to trzeba cieszyć się z remisu, a jak można wygrać 10:0 to lepiej przez 30 minut symulować grę bo tak i już...

Trzeba się cieszyć bo widać ze drużyna zaczyna się rozumieć i jest dobra atmosfera widać to było po 3 bramce. Martwi tylko to, że mogłoby być lepiej...

ps. Beqiraj zagrał elegancko tylko nie miał z kim grać bo reszta już człapała. Mimo to zagrał jedną super piłkę po której powinien być gol.

Elegancko to ty masz zryty beret, żeby na siłe szukac do czego by sie tu przyjebać...
(Zważywszy ilu liderów nam wypadło -Kuba Savić Zukow)

Jesteś jak mąż z tego kawału o zonie co nie umiała gotować:

"W pewnym małżeństwie mąż po powrocie do domu regularnie prał swoją żonę bo nie umiała gotować. A to była przypalona pieczeń, a to źle przyprawiona zupa. Zdesperowana żona zawzięła się i zrobiła idealny dla męża obiad. Pachnący schabowy z kapustą, ciepły i dobrze przyprawiony rosół. Mąż tak patrzy i patrzy i nie ma się do czego przyczepić. A ręka go świerzbi. W końcu krzyczy - Co ku.wa krzywy makaron! I jeb okłada zonę"

Tyle jest warta twoja krytyka i opinia o meczu - "krzywy makaron w rosole". Jak ktoś chce to zawsze znajdzie powód żeby się przyjebać o coś - bo ma z góry założoną tezę. Żałosne to, ale to twój wybór.

Arronax 18.10.2020 18:23

Cieszy postawa Forbes'a. Pierwsza bramka, ogólnie fajnie grał, oby tak dalej a szybko wyjaśni wątpliwości czy warto go było podpisać.
Beqiraj trochę taki ... fat. Widać, że nieprzygotowany kompletnie.

Chorynatrzykolory 18.10.2020 18:27

Ej kurczę ja też zawsze krytykuje Wisle szczególnie ostatnimi tygodniami Ale przesadzaja niektórzy .dzis zagrali dobry mecz,szybkie łatwe zwyciestwo, nie pomysleliscie że może dobrze, że przy takim wyniku nie warto ryzykować urazow, nie przemeczac się ,nie gryźć trawy? Cieszyło by Was to, jak by wjezdzali wslizgami kartkowali się? Bylo 6:0 I już sobie pykali piłkę po mału mieli po prostu się już utrzymywać przy piłce. Dajcie spokój , na prawdę dobry wynik i gra też niezła.wiem że na tle słabego rywala Ale biorąc pod uwagę, że my też nie wystawilismy najmocniejszego składu ..

Beqiraj wygląda tragicznie, przy nim Forbes prezentuje się jak Ronaldo

santiago_1986 18.10.2020 18:44

Cieszy, że wreszcie widać w naszej grze wypracowane na treningach schematy - szczególnie przy stałych fragmentach gry. Daje to podstawy by sądzić, że dzisiejszy mecz nie był w wykonaniu naszej drużyny wypadkiem przy pracy. Zobaczymy czy w kolejnych meczach drużyna pójdzie krok naprzód. Z Podbeskidziem wystarczy 1-0, ale wygrana to obowiązek, dający zastrzyk spokoju i pewności siebie.

Ajax 18.10.2020 19:01

Przypominam, że jeszcze nie dawną ze Stalą w tej formie zagralibyśmy wyrównany mecz ;) Nie ma co się na LM nastawiać ale jakiś postęp jest.

Drozd 18.10.2020 19:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 1557696)
Elegancko to ty masz zryty beret, żeby na siłe szukac do czego by sie tu przyjebać...
(Zważywszy ilu liderów nam wypadło -Kuba Savić Zukow)

Jesteś jak mąż z tego kawału o zonie co nie umiała gotować:

"W pewnym małżeństwie mąż po powrocie do domu regularnie prał swoją żonę bo nie umiała gotować. A to była przypalona pieczeń, a to źle przyprawiona zupa. Zdesperowana żona zawzięła się i zrobiła idealny dla męża obiad. Pachnący schabowy z kapustą, ciepły i dobrze przyprawiony rosół. Mąż tak patrzy i patrzy i nie ma się do czego przyczepić. A ręka go świerzbi. W końcu krzyczy - Co ku.wa krzywy makaron! I jeb okłada zonę"

Tyle jest warta twoja krytyka i opinia o meczu - "krzywy makaron w rosole". Jak ktoś chce to zawsze znajdzie powód żeby się przyjebać o coś - bo ma z góry założoną tezę. Żałosne to, ale to twój wybór.

Chłopie ogarnij się...:) kawałami się podpierasz?

Nie przyjebać tylko nawet w wygranym meczu ułożonym, zamiast grać swoje. nie mówię o gryzieniu trawy, ale jak jest do gry gość z przodu i z tyłu to gram do przodu. Ostatnie pół godziny uskuteczniamy znowu myśl taktyczną trenera Skowronka. Czyli nic nie robimy niech się przeciwnik męczy. Przykro mi ale drażni mnie taka postawa i będę się do niej przyczepiał.

Sam sobie strzelasz w stopę, tylu liderów nam wypadło, a do 55 minuty potrafimy wygrywać 6:0. Grając spokojnie i skutecznie. Widać było, że jesteśmy w gazie, dlaczego nagle przestajemy grac w ogóle. Nagle po strzeleniu akurat 6 bramki brakło sił? A dwie minuty wcześniej po 5 jeszcze były siły żeby strzelić szóstą? Nie, taka była decyzja, że przestajemy grać do przodu tylko gramy na czas i takie podejście zasługuje na zjebkę choćbyśmy wygrali 30:0.

Do 60 minuty nie miałem żadnej tezy, przyszedł silny gość do ataku graliśmy skutecznie ze słabym przeciwnikiem, cieszyła mnie radość z gry. Po 60 minucie obraz się zepsuł. Bo jakbyś nie wiedział ja nie oceniam tego co było tylko staram się przewidzieć co z tego może wyniknąć.

Ogryzek 18.10.2020 19:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1557703)
Chłopie ogarnij się...:) kawałami się podpierasz?

Nie przyjebać tylko nawet w wygranym meczu ułożonym, zamiast grać swoje. nie mówię o gryzieniu trawy, ale jak jest do gry gość z przodu i z tyłu to gram do przodu. Ostatnie pół godziny uskuteczniamy znowu myśl taktyczną trenera Skowronka. Czyli nic nie robimy niech się przeciwnik męczy. Przykro mi ale drażni mnie taka postawa i będę się do niej przyczepiał.

Sam sobie strzelasz w stopę, tylu liderów nam wypadło, a do 55 minuty potrafimy wygrywać 6:0. Grając spokojnie i skutecznie. Widać było, że jesteśmy w gazie, dlaczego nagle przestajemy grac w ogóle. Nagle po strzeleniu akurat 6 bramki brakło sił? A dwie minuty wcześniej po 5 jeszcze były siły żeby strzelić szóstą? Nie, taka była decyzja, że przestajemy grać do przodu tylko gramy na czas i takie podejście zasługuje na zjebkę choćbyśmy wygrali 30:0.

Do 60 minuty nie miałem żadnej tezy, przyszedł silny gość do ataku graliśmy skutecznie ze słabym przeciwnikiem, cieszyła mnie radość z gry. Po 60 minucie obraz się zepsuł. Bo jakbyś nie wiedział ja nie oceniam tego co było tylko staram się przewidzieć co z tego może wyniknąć.

Weź już nie brnij. Szkoda czasu na ciebie "krzywy makaronie"...

Drozd 18.10.2020 19:19

Z wzajemnością "minimalisto"

Konrad. 18.10.2020 19:28

Zakładając nawet, że Dtozd ma rację i Skowronek kazał im zmniejszyć obroty przy wyniku 6-0. To nasuwają się dwa pytania :

-skoro masz trener to taki minimalista, to dlaczego nie kazał im odpuścić przy 4-0?
- co mówił by Drozd po meczu, gdyby trener cały czas kazał im zap... Ć na maksa, dzięki czemu Forbes strzelilby na 7-0,potem na 8-0, a następnie w sytuacji sam na sam, sfrustrowany obrońca złamał by mu nogę w trzech miejscach...

Mecz rewelacja, przypomnę że nawet za Kasperczaka z jakimiś drużynami IV ligowymi w PP, nie potrafiliśmy strzelić 6 goli. Tylko debil by się do trenera przyp.. po takim spotkaniu.

całej kadry jedynie Sadlok na minus - zarówno w defensywnie, jak i te jego słynne strzały... Trochę się dziwię, że Hoyo nie dostał szansy przy v takim wyniku (choć rozumiem, że trener chciał dowieźć wysokie zwycięstwo aby budować morale drużyny).

Karherop 18.10.2020 20:02

Nie powiem, czuję się zaskoczony czytając temat i wylewaniu swojej frustracji że "było tylko 6-0, że drużyna po 60 minucie nie istniała, że Stał miała sytuację".
A i tak w ogóle to żadna to zasługa zespołu i Skowornka bo taka Stał ogralby kazdy. Ciekawe tylko że wcześniej ani Piast ani cracovia tego nie potrafiła.

W zasadzie szkoda nawet takie wypociny komentować.
Graliśmy bez 9-10 zawodników zarażonych covidem - kto by się tym przejmował, to tylko mniejsza połowa drużyny.
W międzyczasie połowę tego okresu cały zespoł był na kwarantannie - spoko, przecież to normalne.

Co do meczu. Wszystko mi się podobało. Piękny wynik, widać że Forbes i Frydrych odmienili ta ekipę. W dodatku na naszych oczach rośnie Plewka którego będzie można niedługo nawet nieźle spieniężyć..
Jeśli zagramy podobnym skutkiem z Podbeskidziem to będę raczej spokojny o to że miejsce 8-6 będzie spokojnie w naszym zasięgu. Na więcej w tym sezonie nie liczę.

AS82 18.10.2020 20:33

Dźaf Dżeboa dzis jak profesor :) . Pewnie w zimie sie po niego ktoś zgłosi .

Drozd 18.10.2020 20:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1557707)
Zakładając nawet, że Dtozd ma rację i Skowronek kazał im zmniejszyć obroty przy wyniku 6-0. To nasuwają się dwa pytania :

-skoro masz trener to taki minimalista, to dlaczego nie kazał im odpuścić przy 4-0?
- co mówił by Drozd po meczu, gdyby trener cały czas kazał im zap... Ć na maksa, dzięki czemu Forbes strzelilby na 7-0,potem na 8-0, a następnie w sytuacji sam na sam, sfrustrowany obrońca złamał by mu nogę w trzech miejscach...

.

- bo zanim się zorientował to z 3:0 zrobiło się 6:0 i nie zdążył...
- Forbesa już na boisku nie było więc nie wiem o co chodzi, a skoro boimy się strzelać bramki bo sfrustrowany przeciwnik nas połamie to polecam szachy albo siatkówkę, tam się nawet krzywo popatrzyć nie można.

Zupełnie nie rozumiem tego płaczu :). To, że zagraliśmy dobry mecz wygraliśmy wysoko na wyjeździe ma powodować, że nie wolno zauważyć błędów?

I jeszcze jedno, mamy skład na poważne granie czy nie mamy?

R33 18.10.2020 20:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad.
Mecz rewelacja, przypomnę że nawet za Kasperczaka z jakimiś drużynami IV ligowymi w PP, nie potrafiliśmy strzelić 6 goli.

Nie rozumiem trochę tej wypowiedzi. Trochę brzmi jakby u Skowronka takie zwycięstwa z niżej notowanymi rywalami były normą. Jeśli chodzi o Kasperczaka to może z bardzo słabymi drużynami w PP nie (natomiast w sparingach już tak ). Za to z mocniejszymi zespołami różnicą 6-ciu goli wygrywaliśmy jak najbardziej za jego czasów i nie tylko. Ostatnio chyba za Moskala 5 lat temu w Bielsku.

Colin 18.10.2020 20:59

Brawo Wisła
 
Jak czytam narzekania na trenera, że nie wygraliśmy 10-0 to się po prostu słabo robi. Sezon jest długi to nie jest tylko jeden mecz i to wszystko trzeba umieć też wypośrodkować, jest covid, większa intensywność prowokuje kartki, kontuzje. Trzeba widzieć, że mamy w perspektywie następne mecze. A za dzisiejszy mecz wielkie brawa dla drużyny i trenera Artura. Ile w tym sezonie było meczy gdy ktoś wygrywa 6-0. Rozumiem konstruktywną krytykę jeśli trener czy drużyna na nią zasługuje ale nie przypiep..anie się na siłę bo taki mam humor czy kaprys. Po dzisiejszym meczu i takim meczu należą się podziękowania i gratulacje trenerowi i chłopakom. Drużyna zdziesiątkowana przez Covid, klub w dalszym ciągu wychodzący z problemów finansowych. Ten mecz jest takim światełkiem, że mimo problemów także zarządzająca trójka robi bardzo dobrą robotę bo mimo wpadek transferowych większość przychodzących zawodników wnosi drużynę na wyższy poziom. BTW myślałem, że Plewka to będzie taki wiecznie młody "niespełniony talent" a gość od paru meczy wszedł na wyższy poziom i bardzo dobrze rokuje na przyszłość.

Arkadiusz.Czerepach 18.10.2020 21:20

dodajmy że prawdopodobnie byłoby więcej , jakby Sadlok skónczył wreszcie z marzeniami o trafieniu piłką w światło bramki...

Arek95 18.10.2020 21:23

Dzień tygodnia się zmienia... Pogoda się zmienia... Klimat! się zmienia... Lata lecą... A Sadlokowi dalej NIKT ....a nie potrafi wyperswadować, że jest nad wyraz chujowy i nie powinien się brać za rzuty wolne/rożne...

wyar 18.10.2020 21:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1557707)

Mecz rewelacja, przypomnę że nawet za Kasperczaka z jakimiś drużynami IV ligowymi w PP, nie potrafiliśmy strzelić 6 goli.

:shock:

No,to oczywiscie nieprawda. Sam pamietam,jak siedzialem w 2004 r. hotelu w Lublinie,pijac lana "Perle" i ogladajac Wisle roznoszaca w proch i w pyl Groclin.6:1 I to w lidze.Trudno nie oprzec sie wrazeniu,ze Groclin w skladzie z Liberda,Mynarem, Krizanacem,Mila,Rockim czy Slusarskim to jednak byl poziom "nieco" wyzszy, niz Stal Mielec...

Porownywanie Wisly Kasperczaka do JAKIEGOKOLWIEK polskiego klubu obecnie to ponury zart. Od momentu najlepszego sezonu Wisly za Henryka zadnemu klubowi przez tyle sezonow nie udalo sie nawet zblizyc do ofensywnego rekordu tamtych czasow. A poziom trudnosci zwlaszcza z 10-15 lat temu byl zdecydowanie wyzszy.

Oczywiscie 6:0 w lidze to nie w kij dmuchal. Warto to docenic.

R33 18.10.2020 21:34

A przecież wygranych meczy z różnicą 6-ciu bramek lub z wbiciem min. 6-ciu bramek było sporo odkąd TF przejęła Wisłę. Różnicą 6-ciu bramek wygrywali nawet za Okuki, Moskala i Liczki - tak więc dziwie się Mielcarskiemu który rozmyślał czy to nie jest jakiś rekord Wisły, jak 6:0 to było jak był dyrektorem sportowym u nas. A o Kasperczaku i Smudzie nawet nie wspominam.

PS: Jak już jesteśmy przy wygranej z Groclinem to można również przypomnieć o 6:0 z Widzewem w 1998 r. za Łazarka. W tamtych czasach Widzew to był TOP jeśli chodzi o drużyny w Polsce.

Geralt 18.10.2020 21:40

Dawno nie pisałem ale przecieram oczy że zdumienia widząc płacz i naruszenie po świetnym meczu i ladnym zwycięstwie 6 do 0. I to z przetrzebionym potężnie składzie, dodajmy składzie który przed przerwą słabo sobie radził. Więc mnie osobiście i wynik i styl w jakim to osiągnęliśmy pozytywnie zaskoczył. Mam nadzieję że to nie jednorazowy wyskok i zwiastun kepszej gry w przyszłości. Na tym meczu można trochę budować ostrożny optymizm. A tu naruszenie jakbyśmy byli Barcelona grająca z ogórkami.

SlawekS 18.10.2020 21:41

Dlaczego dziś Stal tak fatalnie grała? Oduczyli się grać w piłkę? Tak się gra jak przeciwnik pozwala a to my im na nic nie pozwoliliśmy. Stąd ten wynik. Przez godzinę chyba wszyscy przecieraliśmy oczy ze zdumienia.
Jak zobaczyłem naszą ławkę przed meczem to zastanawiałem się jak będzie wyglądać nasz gra przez ostatnie pół godziny. Wyglądała lepiej niż się spodziewałem. Oczywiście co poniektórym należy się zjebka od naszego trenejro za nonszalancję i kilka idiotycznych zagrań w obronie. Dobrze że trochę szczęścia wtedy mieliśmy.
Cieszą schematy przy SFG. Wreszcie! No i brak Maćka przy rożnych i większości wolnych.
Nie ma kogo krytykować po tym meczu, jest za to kogo chwalić. Hejterom Maćka przypominam, że to on na klatę przyjął strzał który leciał do pustaka.
Teraz się modlić należy żeby wszyscy chorzy wrócili jak najszybciej do drużyny w pełni sił. Taka ławka na Stal wystarczyła, na innych pewnie będzie za słaba.

Wojtas 18.10.2020 22:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wyar (Post 1557717)
:shock:

No,to oczywiscie nieprawda. Sam pamietam,jak siedzialem w 2004 r. hotelu w Lublinie,pijac lana "Perle" i ogladajac Wisle roznoszaca w proch i w pyl Groclin.6:1 I to w lidze.Trudno nie oprzec sie wrazeniu,ze Groclin w skladzie z Liberda,Mynarem, Krizanacem,Mila,Rockim czy Slusarskim to jednak byl poziom "nieco" wyzszy, niz Stal Mielec...

Porownywanie Wisly Kasperczaka do JAKIEGOKOLWIEK polskiego klubu obecnie to ponury zart. Od momentu najlepszego sezonu Wisly za Henryka zadnemu klubowi przez tyle sezonow nie udalo sie nawet zblizyc do ofensywnego rekordu tamtych czasow. A poziom trudnosci zwlaszcza z 10-15 lat temu byl zdecydowanie wyzszy.

Oczywiscie 6:0 w lidze to nie w kij dmuchal. Warto to docenic.


Wisła Kasperczaka to byl inny wymiar,to był walec ktory zwyczajnie jechal gdziekolwiek rozjezdzal rywala i jebalo go ile bramek strzeli rywal,bo zawsze i tak strzelal wiecej ,piekne czasy.

wynik dzis tez piekny,Stal to nie jest slaby zespol nie ma co pieprzyc,i trzeba go docenic.
A ze 6;0 za malo to pewnie pieprzą takie glupoty te osly ktory w grudniu 2019 juz spisaly zespol na 1 lige.Wam zawsze cos nie pasuje.

Konrad. 18.10.2020 23:30

Takie gagadki jak Drozd tylko człowieka utwierdzają, że szkoda czasu na to forum...


Co do innych osób:


Cytat:

Nie rozumiem trochę tej wypowiedzi. Trochę brzmi jakby u Skowronka takie zwycięstwa z niżej notowanymi rywalami były normą. Jeśli chodzi o Kasperczaka to może z bardzo słabymi drużynami w PP nie (natomiast w sparingach już tak ). Za to z mocniejszymi zespołami różnicą 6-ciu goli wygrywaliśmy jak najbardziej za jego czasów i nie tylko. Ostatnio chyba za Moskala 5 lat temu w Bielsku.
Już tłumaczę: wynik 6-0 zdaża się rzadko. Bardzo rzadko. Kurewsko mega, super, hiper rzadko.



Dlatego powinniśmy się cieszyć i świętować, a nie doszukiwać się wad. To tak jakby wygrać 20 milionów złotych w totka, a narzekać że trzeba podatek zapłacić...



Wrzuciłem przykład Kasperczaka, który miał dream team, aby potwierdzić tylko jak rzadko się to działo...


Cytat:

A przecież wygranych meczy z różnicą 6-ciu bramek lub z wbiciem min. 6-ciu bramek było sporo odkąd TF przejęła Wisłę.
Ile to jest sporo, bo chciałbym wiedzieć? Rozegraliśmy od 1998 roku około 770 spotkań, ile z nich wygraliśmy różnicą sześciu goli?


7? Wątpie. Nawet 0,5% spotkań nie wygraliśmy taką różnicą.


Jeśli dla ciebie 0,5% to sporo, to nie mam pytań...
Cytat:


No,to oczywiscie nieprawda. Sam pamietam,jak siedzialem w 2004 r. hotelu w Lublinie,pijac lana "Perle" i ogladajac Wisle roznoszaca w proch i w pyl Groclin.6:1 I to w lidze.Trudno nie oprzec sie wrazeniu,ze Groclin w skladzie z Liberda,Mynarem, Krizanacem,Mila,Rockim czy Slusarskim to jednak byl poziom "nieco" wyzszy, niz Stal Mielec...

Porownywanie Wisly Kasperczaka do JAKIEGOKOLWIEK polskiego klubu obecnie to ponury zart. Od momentu najlepszego sezonu Wisly za Henryka zadnemu klubowi przez tyle sezonow nie udalo sie nawet zblizyc do ofensywnego rekordu tamtych czasow. A poziom trudnosci zwlaszcza z 10-15 lat temu byl zdecydowanie wyzszy.
Po pierwsze: ja niczego nie porównuje, a podkreślam jak rzadko się taki wynik zdarza. Kasperczak miał 10x lepszy skład od każdego ligowca, a 99,99% spotkań nie potrafił wygrać różnicą sześciu goli. Ba, były mecze w których jego drużyna remisowała, czy wręcz przegrywała...


A przy twoim porównywaniu składu Groclinu do Stali zapomniałeś o jednej rzeczy: tamta Wisła miała najlepszy skład w lidze. Na takiego Forbesa nawet byśmy nie popatrzyli jako wzmocnienie ławki...


.... pora odpuścić to forum, jak po 6-0 ludzie znajdują minusy w meczu...

R33 19.10.2020 00:38

Tak odpuść, bo ani ja, ani wyar nie czepialiśmy tego meczu w ogóle (ja się bardzo cieszę z zwycięstwa i ogólnie minusów w tym meczu nie widzę - tak dla Twojej informacji). Zwróciliśmy tylko uwagę na Twoją wypowiedź odnośnie wygrywania 6:0 która brzmiała tak jak byśmy nigdy wcześniej nie wygrywali 6:0. Napisałem ,,sporo" dlatego, że bywały takie mecze i to nie był 1 czy 2.

Co do porównania do Groclinu czy tak jak w moim przypadku Widzewa pokazujemy Ci jakby to powiedzieć proporcje. Dziś grały dwie drużny które muszą bronić się przed spadkiem, a w 1998 i 2004 r. grały dwie drużyny które walczyły o mistrzostwo.

A jak już chcesz bawić się w takie matematyczne porównania na liczbach no to proszę bardzo. Policzyłem to bo nie lubię jak ktoś operuje na ,,twardych" danych tj. liczbach i sobie je ,,wymyśla". Dane biorę oczywiście z naszej strony ,,Historia Wisły":


Suma meczów (Liga, Puchar Polski, Puchar Ligi, Superpuchar Polski, europejskie puchary) od 01.01.1998 r. do dziś: 942

Mecze w tym okresie w których Wisła strzeliła min. 6 goli: 14


Czyli wychodzi niecałe 1.5%, tak więc tak średnio z tym ,,Nawet 0,5%".


Tutaj wykaz meczów:



1. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...%B3d%C5%BA_6:0



2. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...onk%C3%B3w_6:0



3. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...ewtown_AFC_7:0



4. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...nik_Zabrze_6:3



5. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...il_Olsztyn_6:1



6. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...K_Primorje_6:1



7. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...rak%C3%B3w_1:6



8. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...rak%C3%B3w_2:8



9. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...rak%C3%B3w_1:7



10. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...9bie_Lubin_6:0



11. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...is%C5%82aw_6:0



12. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...rak%C3%B3w_0:6



13. http://historiawisly.pl/wiki/index.p...rak%C3%B3w_2:6



14. Dzisiejszy. ;)

JudasPriest 19.10.2020 01:18

Akurat Ohryzek pisał o meczach z różnica sześciu bramek, a nie że strzelonymi minimum sześcioma. Czyli z 14 zostaje 7 :p

Co do meczu, to naprawdę kolejny raz taką różnica wygramy statystycznie za kilka lat, więc można dziś odpuścić

R33 19.10.2020 01:54

Konrad., a nie Ogryzek. :D Masz rację, że pisał o różnicy- nie zauważyłem, 8 meczów (łącznie z dzisiejszym) z różnicą 6-ciu bramek i 1 mecz z różnicą 7-dmiu. Mimo wszystko dalej przebijamy 0.5% , nawet nie licząc dzisiejszego i tego z 7-dmio bramkową różnicą. :D

wyar 19.10.2020 06:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1557722)
Po pierwsze: ja niczego nie porównuje, a podkreślam jak rzadko się taki wynik zdarza. Kasperczak miał 10x lepszy skład od każdego ligowca, a 99,99% spotkań nie potrafił wygrać różnicą sześciu goli. Ba, były mecze w których jego drużyna remisowała, czy wręcz przegrywała...


A przy twoim porównywaniu składu Groclinu do Stali zapomniałeś o jednej rzeczy: tamta Wisła miała najlepszy skład w lidze. Na takiego Forbesa nawet byśmy nie popatrzyli jako wzmocnienie ławki...


.... pora odpuścić to forum, jak po 6-0 ludzie znajdują minusy w meczu...

Ech,no porownujesz... Ani Wisla nie miala wowczas 10x lepszego skladu od kazdego ligowca,ani ja nie porownuje skladu Groclinu do Stali bez uwzglednienia tego,jaki sklad miala tamta,a jaki sklad obecna Wisla. To oczywiste,i to napisalem,ale ty tego "nie zauwazyles" :p

A zeby bardziej innym (mlodszym) forumowiczom uzmyslowic,o co chodzi... Wowczas w Groclinie gral Krizanac (pozniejszy zdobywca wraz z Zenitem Pucharu UEFA i Superpucharu Europy),Radek Mynar (gral w LM ze Sparta Praga,pozniej Czesi sie go pozbyli,ale fakt pozostal faktem) Mariusz Pawlak (wtedy lekko 150 meczow w ekstraklasie,Mistrz Polski z 1999/2000). Bronil Liberda,majacy za soba debiut w Reprezentacji Polski. Wszystko to byli wicemistrzowie Polski,wczesniej eliminujacy z PUEFA Manchester City.
Jesli wiec piszesz, ze to byli goscie 10x slabsi od owczesnych Wislakow, to stroisz sobie zarty.

Wrecz przeciwnie, owczesna liga byla silniejsza od tej, nie tylko sila Wisly, ale ogolnie poziomu rozgrywek. Byly 2 ekipy na przekroju sezonu lepsze w defensywie (Legia i Amica) a kilka na poziomie zblizonym. Gdzie te 10x razy bycie lepszym to ja nie wiem, choc w ofensywie Biala Gwiazda oczywiscie krolowala.

W lidze wowczas jeszcze trzy druzyny strzelily przeciwnikom po co najmniej 6 bramek,kazdy z tych meczow wygrywajac po - wyobraz sobie - 6:0. Byly to Legia,Amica i...Groclin ! Zreszta w ramach ciekawostki Legia pobila wtedy rekord w ilosci bramek w jednym meczu,pokonujac w derbach Polonie 7:2. Nie jest i nie byl to wiec az tak niespotykany wynik,a takze liczba goli.

Dzisiejsza Stal Mielec to bramkarz + 4 obroncow,ktorych laczna suma wystepow w Ekstraklasie,to,jesli wierzyc statystykom cale 60. Litosciwie nie policze,ile z nich bylo w pelnym wymiarze... O skali talentu nawet nie wspomne,nikt o Flisa czy Getingera nikt nigdy sie nie zabijal,Koscielnego Rakow latwo odpuscil,a Blyszko czy Straczek to mlodzi,niedoswiadczeni pilkarze.

Znowu troche z przymruzeniem oka,ale jak policzysz wystepy w lidze (bez minut) Lisa i Szota to maja o caly jeden mniej,niz 5-ka Stali Mielec...

Tak wiec niewykluczone,ze zobaczymy nawet wyzszy wynik,niz owe 6:0 w tym sezonie... Moze nawet niejeden... Wszak juz za tydzien Mielec gra z Rakowem, prawda ? :D

Co do Forbesa,to takze badz ostrozny z ta teza. W 2003/2004 w skladzie mielismy w napadzie Wyna Belotte. Mowi ci to cos ? No wlasnie...

A Brown Forbes ma na koncie 56 wystepow w rosyjskiej 1 lidze. Prawdopodobnie kazdy z wymienionej 5-tki w Stali Mielec marzy o chociaz jednym...

Arkadiusz.Czerepach 19.10.2020 07:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SlawekS (Post 1557720)
Dlaczego dziś Stal tak fatalnie grała? Oduczyli się grać w piłkę? Tak się gra jak przeciwnik pozwala a to my im na nic nie pozwoliliśmy. Stąd ten wynik. Przez godzinę chyba wszyscy przecieraliśmy oczy ze zdumienia.
Jak zobaczyłem naszą ławkę przed meczem to zastanawiałem się jak będzie wyglądać nasz gra przez ostatnie pół godziny. Wyglądała lepiej niż się spodziewałem. Oczywiście co poniektórym należy się zjebka od naszego trenejro za nonszalancję i kilka idiotycznych zagrań w obronie. Dobrze że trochę szczęścia wtedy mieliśmy.
Cieszą schematy przy SFG. Wreszcie! No i brak Maćka przy rożnych i większości wolnych.
Nie ma kogo krytykować po tym meczu, jest za to kogo chwalić. Hejterom Maćka przypominam, że to on na klatę przyjął strzał który leciał do pustaka.
Teraz się modlić należy żeby wszyscy chorzy wrócili jak najszybciej do drużyny w pełni sił. Taka ławka na Stal wystarczyła, na innych pewnie będzie za słaba.

oglądaliśmy ten sam mecz ?


a co do dyskusji powyżej , fajnie przynajmniej poczytać coś na poziomie retorycznym dość wysokim :)
bo że wejde na to forum i zobacze płacze po 6:0 to prawie mnie tak samo zaskoczyło jak obraz gry i wynik wczorajszego meczu


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:39.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl