![]() |
ah te zmiany
|
Połowa dziadków do wywalenia . Burliga goni po boisku jak nawalony zul po sklepie
|
Bardzo słaby mecz w wykonaniu naszych piłkarzy. Na stojąco, bez płynności, mnóstwo niedokładności. Kuba wszedł i błyszczał. Znów nie było złości po stratach goli, jakiejś agresji (poza Burym). Primabaleriny. Wirtuozi, którzy grają jak idzie. A jak przestaje to trudno. Mamy następny mecz.
|
Nie ma co się oszukiwać Wisła to jest zespół na miejsce w połowie tabeli. Czasem wygramy z drużynami z górnej ósemki, czasem przegramy.
Lechia to zespół budowany od lat z tym samym trenerem, z zawodnikami przewyższającymi jakością naszych zawodników. Tutaj tylko przy słabszej dyspozycji Lechii moglibyśmy coś ugrać. Szczerze to mimo iż prezentowaliśmy się klasę niżej to jednak mieliśmy w sytuacjach podbramkowych trochę pecha. Dużo gorzej prezentowaliśmy się motorycznie i jako zespół byliśmy znaczenie mniej agresywni w pressingu i w odbiorze. Trudno. Trzeba ciułać punkty gdzie indziej. |
Na Maćka zawsze można liczyć...
|
Mecz jak mecz- brakło trochę farta przy kilku sytuacjach.
Mimo tego nie mogę patrzeć na Buchalika w bramce... |
Kuba nie ma z kim grać, chociaż jego wejście sporo dało.
Zdeklasowali nas. W grze przy liniach, w trójkątach ogrywali nas jak trampkarzy. Z tego składu w Lechii mógłby zagrać Frydrych, Yeboah i może Kuba. Reszta nawet na ławce by się tam nie mieściła, więc i nic dziwnego że sobie z nami tak pojechali. Trzeba się z tym pogodzić, że z takimi ekipami jak Lechia, Śląsk czy Raków nie mamy większych szans. Trzeba ogrywać beniaminków i aby do końca sezonu... |
Kolejny mecz, który wskazuje, w jakim miejscu jesteśmy.
Nie chodzi o to, że przegraliśmy. Chodzi o to, że nie graliśmy w piłkę. Podobnie jak nie graliśmy tak naprawdę z Podbeskidziem. A mecz ze Stalą? No cóż... tam, na tle słabiutkiej tego dnia Stali mogło się wydawać, że gramy w piłkę. Złudzenia. Ma tle przeciętnej Lechii wyglądaliśmy słabiutko. Brak środka pola. Brak szybkiej gry. Ociężałość i powolność (nie mówię o indywidualnych statach). Silva mimo gola strasznie ociężały. Strasznie ociężały Forbes. Kolejny przegrany mecz, po którym nie widać światełka w tunelu - żadnych przesłanek do optymizmu. Czyżby zła praca w mikrocyklach w zakresie wytrzymałości, szybkości i siły? |
Wiecie co tak się już któryś rok z kolei..W ku rwiam. i dochodzę do wniosku ,że cieszmy się, że w ogole jesczze oglądamy Wisle w ekstraklasie, bo z czego my mamy zbudować drużynę?albo za co?Lech czy Legia parę razy na rok sprzedają kogoś za parę milionów euro A my kiedy kogoś sprzedalismy za lepsze pieniądze?Brleka parę lat temu i jeszcze sharksy to zajebaly.My nie mamy kogo nawet dobrze sprzedać,a jeszcze covid nas totalnie położy bo nasz klub nie jest w stanie nawet na kibicach zarobić.a co do meczu i ostatnich też dwóch wygranych. Te nasze bramki to tylko indywidualne umiejętności bo nie ma w ogole żadnej taktyki skowronek totalnie wyeliminował to co się jeszcze czasem pojawiało za stolarczyka(szybka kombinacyjna gra z pierwszej piłki) teraz tego w ogole nie.ma.nie widziałem.w ciągu roku chyba ani jednej akcji na jeden kontakt, która byłaby wytrenowana i by zakończyła się bramką
|
Cytat:
Niepotrzebny, głupi faul przed pierwszą bramka i brak powrotów do obrony w końcówce pierwszej połowy ale cała reszta na duży plus Co do Forbesa to zgoda |
Niestety nie było dzisiaj niespodzianki, mimo, iż świetna indywidualna akcja Silvy dała mi nadzieję na remis...
Wygrał zespół zdecydowanie lepszy, który poza 2-3 sytuacjami, które stworzyliśmy robił CO CHCIAŁ od samego początku, z małymi przerwami na wyrównaną walkę (wymianę ciosów). Lechia chciała gnieść to gniotła, chciała oddać nam gre na 10 minut w 75 minucie to oddała i nie potrafiliśmy NIC ZROBIĆ - zupełnie NIC, nawet pół zagrożenia. Na początku kiedy potrafiliśmy się odgryść jakąś przypadkową akcją mogło się wydawać, że każda z drużyn mogłaby prowadzić, lecz bliżej się przyglądając widać było jak na dłoni wyższość rywala, szczególnie indywidualną (niesamowity ten Saief z nr 15 - strasznie nas kręcił). Byle średniak typu Slaska, Plocka zaaplikował nam 3 bramki na R22... Statystyki meczu trochę przysłaniają obraz, tak samo jak przysłoniły Ogryzkowi i innym pelikanom 6-0, gdyż z nich (statystyk) wydawać by się mogło, że spotkanie było bardzo wyrównane. Padł mit stworzony po TRZECH meczach odnośnie Frydrycha jakoby miał być lepszym obrońcą od HEBERTA.. Od Janickiego ok, ale do brazylijczyka nie ma podjazdu. NAJGORSZY - PLEWKA - za grę w 10, totalne DNO (wyrwa na środku, o której wspominał Framat to jego zasługa) zaraz za nim: ABRAMOWICZ (min to on krył Nalepe przy golu) oraz SZOT za to jak był kręcony tam na jego stronie w 2 połowie (aż przypomniały mi się czasy KORKOCIĄGU Cywki na prawej stronie, kiedy wielu ślepców zachwycało się nad jego zmianą pozycji :/) Forbes gra na OPARACH nauk Pepszuna.... myslalem, ze to bedzie wiekszy kołek (sam go hejtowałem za mecze Rakowa przeciwko nam), ale na nasze możliwości to jednak spoko grajek. Szczegolnie podobala mi sie sytuacja w pierwszej czesci pierwszej połowy, kiedy lechia wybijała piątkę a on pokrył gości tak jak Raków utrudniał nam wybicie piłki w meczu z nimi 1:0 i posłali piłkę na aut. Na pewno jest lepsy od Beci Raja. Niemniej jednak za kilka kolejek po naukach Skowronka zrówna poziomem do dna. MEN OF THE MATCH zdecydowanie Sadlok ( przejmuje pałeczkę od Głowackiego co do pecha chciałoby się rzec, LECZ to nie pech - to głupota, którą zawsze cechował się Maciej, w sumie ta 3 bramka, gdyby nie jego bramkarska interwencja to i tak by padła) - szkoda tylko, że dla Lechii, u nas z kolei mimo wszystko Błaszczykowski. Nadal widac pomimo braku szybkości, że koleś jest z innej planety. Oczywiście typowe dla naszych byłych grajków: największa kaleka obok ANALA URYNY pakuje nam brame, trochę się zdziwiłem, że Pietrzak nie strzelił, ale jego nie hejtowałbym ze względu na to co pokzywał u nas w koszulce z Białą Gwiazdą w odróżnieniu do ANALA i tego drugiego drwala. No nic, dalej będziemy dryfowac obijając się o bandy średniaków ... nie powiem, że nie, ale dzisiaj WALKA była, niemoc z meczów ze Śląskiem i Płockiem również, niemniej jednak jakiś MIKRO postęp w pełzaniu po dnie jest :/ PS: Nawet nie chce mi się już bardziej rozkminiać czy Buchalik mógł lepiej zachowac się przy bramce, ale w pierwszej kolejności myślałem, że jest bez szans. Chciałbym mieć różowe okulary jak Ogryzek i sądzić, że dzisiaj po prostu była korekta po 3 "lepszych" meczach, ale obawiam się, że te MIKRO postępy to za mało, aby sądzić, że coś się ruszyło :/ |
Kiedyś się śpiewało "po co wy gracie, jak wy ambicji nie macie?".
Dziś można zapytać: po co my gramy, jak my drużyny nie mamy? Mamy trzech zawodników na górna ósemkę. Kuba, Yeboah, Frydrych. Ten marazm i wiecznie wkvrwianie sie oglądając nasze popisy to już prawdziwy masochizm. :help: |
Cytat:
W sumie masz rację - Frydrych dzisiaj w jednej akcji Lechii najpierw poszedł na raz wslizgiem żeby za moment wykonać drugi wślizg i zrobić karnego po zagraniu ręką. Samobója też zapakował. Przy bramce z rzutu wolnego nie przeszkodził Nalepie przy uderzeniu z głowy mimo , że go krył . Beznadziejny ten Czech , oby szybko się go pozbyli. Nie to co Herbert , który zaliczył kapitalne mecze po powrocie do gry po przerwie covidowej. Zaryzykuję stwierdzenie, że do Herberta podjazdu nie ma Głowacki, Marcelo i Cleber. |
Cytat:
|
Zgodze się z Luckiem.
Z beniaminkami obowiązek wygrać, ale z bielskiem juz było ciężko. Niestety jesteśmy chłopakami do bicia. Dajemy rywalowi stwarzać mnóstwo sytuacji. W ataku nie ma źle. Plewka mega szrot. Basha musi wskoczyć za niego. Do tego nietrafione zmiany. Błaszczu mógł wejśc za plewke/chuce i na skrzydło a cofnąć silve. Sciąga za to gościa,który jak robi akcje to może pachnieć dogodną sytuacją. Obrona niestety na te chwilę najlepsza jaka może być. Sadlok talizman nieszczęść do wywalenia, ale za niego trzeba kogoś ściągnąć no chyba, że wolicie janickiego. Forbes fajnie zgrywa piłki. Może nie jest Lisem pola karnego, ale przypomina Ondraska. I ma uderzenie. Najgorsza w tym wszystkim taktyka. Żle dobrane schematy gry w obronie. Wg mnie totalny chaos. Wygląda na to, kto bliżej i ma ochote podbiec to niech próbuje odebrać piłkę. Przydałoby się czasem przyśpieszyć grę, no i ta obrona częstochowy po wyjściu na prowadzenie. Ile razy to wałkowaliśmy...Zawsze kończyło się tak samo, brama na 1:1 i potem już pozbierać się nie możemy. Mamy przerąbany terminarz, nie spodziewam się wielu pkt. Natomiast na własnym stadionie jeszcze ze średnią Lechią powinniśmy naciskać bardziej (tak, Lechia jest słaba w obronie, trzeba było cisnąć ich. Nie wolno jej oddać inicjatywy bo druga linia jest silna.).Skowronek denerwuje, ale nie przychodzi mi na myśl gość na zastępstwo. |
Bez Bashy ten zespol nie istnieje. Po drugie Sadlok to jest absolutny fenomen Wisly i calej ligi. Tylu obroncow sie tu przez lata odpalalo (Nalepa, Uryga, teraz Janicki itd.), a tymczasem gosc ktory dlugimi sezonami a nie meczami udowdania ze nie ma pojecia o grze w pilke gra nadal i pewnie jeszcze z nim kontrakt przedluza jak z Klemenzem:/ No i po trzecie wg mnie Szot z powazniejszym przeciwnikiem tylko potwierdzil to co o nim pisalem wczesniej, tj. problemy z powrotem do obrony na czas, brak zdecydowania, odpowiednio szybkiego doskoku, a moze tez i szybkosci jako takiej (rowniez w pomyslunku). Tempo akcji jakby o dwie klasy rozgrywkowe dla niego za szybkie. Naprawde nie mam nic przeciwko odstawieniu Janickiego z Klemenzem, a wrecz popieram, ale jakby to ode mnie zalezalo, to w pierwszej kolejnosci polecialby Sadlok z Szotem. Ten pierwszy zdecydowanie definitywnie, ten drugi przynajmniej czasowo (wypozyczenie).
|
Cytat:
W niejednym meczu zdarzy mu się babol albo błąd ale widać , że jest solidny i doświadczony . Czy lepszy od Heberta ? Nie wiem , ale ja pamiętam jak brazylijczyk radośnie podawał pod nogi przeciwników, u Frydrycha takiego zachowania jeszcze nie widziałem. |
Ja zaryzykowałbym jeszcze bardziej dodając tutaj De Ligta i Van Dijka.
Mecz jak mecz, w drugiej połowie Yeboah by załadował bramkę po akcji Silvy, to nawet może byśmy to wygrali. Tym razem nie wyszło, wstydu żadnego nie ma. Hebert grał lepsze mecze niż Frydrych, nosz ku... komedia, Czech samym poruszaniem się bez piłki pokazuje, że przyszedł z innego piłkarskiego świata |
Cytat:
JA z kolei pamiętam, że Hebert czyścił wszystko, dodatkowo dobił judovie, grał super piłki, super szybko reagował. |
Cytat:
Nie przypominam sobie żeby na forum ktokolwiek z Czecha robił geniusza obrony. Po prostu jest solidny gość, kibice się cieszą , że nie oglądają Głupiego i Głupszego i tyle. To wszystko z mojej strony. |
Cytat:
|
Najlepsi dziś u nas Frydrych i Silva. Niestety Yeboah dziś gorszy mecz, mieliśmy swoje sytuację, ale niestety dziś szczęścia brakło. Więc pewne było, że raczej tego nie dowieziemy, u nas na ławce ofensywni tylko Błaszczu i bez formy Buksa, a tak to sami obrońcy. Gdzie Lechia miała kogo wpuścić by namieszał z przodu.
|
Cytat:
Zastanawiam się też na Żukowem, który jest tym prawdziwym. Ten co przyszedł na wiosnę czy ten obecny ? Co prawda trochę lepiej wygląda niż na początku sezonu ale do formy z wiosny to bardzo daleka droga.... |
Mecz troszeczkę podobny do tego że Śląskiem, remis był spokojnie w zasięgu ale przegrywamy.
Bez 10 zawodników ciężko to oceniać obiektywnie...Szot a zwłaszcza Plewka wrócili do swojego nominalnego poziomu, oprócz Kuby brak jakiejkolwiek sensownej zmiany... Fizycznie słabo ale nie wiem na ile to efekt Covida a na ile Skowronek nie umie przygotować drużyny. Mam nadzieję, że wrócą zarażeni, liga nie zostanie przerwana i będzie można wreszcie ocenić drużynę i prace trenera tak realnie. |
Cytat:
|
Mecz jak mecz. Wyjaśnił nam to co i tak było jasne.
Zagrali jak umieli. Mamy zawodników na na walkę o utrzymanie. Mamy trenera na walkę o spadek. Mamy Covida. Patrzenie na grę Wisły przyprawia o ból zębów. Raz będzie lepiej, trzy razy gorzej. I tak to będzie się kręcić do końca sezonu. Pytanie którego ? |
Cytat:
|
Cytat:
Mocno podobny do tego ze Śląskiem. Gdyby wtedy Fatos wykorzystał patelnię być może byłyby 3pkty, nie udało się, później gong na 1-2 i przestaliśmy grać. Dziś bardzo podobnie. Mimo że Lechia była lepszą drużyną ten mecz był nawet do wygrania, tylko w 1 połowie setka Forbsa i później Jebaki, kolejna po przerwie. Chwilę później gong - kontra z dupy, samobój i siedliśmy. Środek był dziś fatalny, a na ławce nie było nikogo. Covid nas mocno męczy - brakło Lisa, Mehremicia, Savicia, Bashy, Maka, Kuveljica, Fatosa, Klemenza. Nie mówię, że któryś by nas zbawił, ale jednak możliwość jakiejś rotacji, zmian i być może mecz wyglądałby inaczej. Jak my mamy wypracować jakieś schematy czy zgranie jak nie ma połowy drużyny? |
Cytat:
Jedynie Savic->Plewka, Basha/Kuljevic->Chuca i być może nie byłoby takiej WYRWY jeśli chodzi o dzisiejszy mecz, ale to nigdy 100% składu nie będzie do pełnej dyspozycji. |
100% może nie być. Ale jeżeli brakuje 10 chłopa, z czego spokojnie 4 do pierwszego składu to nie jest normalna sytuacja.
|
Zanim cokolwiek napisze czekam na ogryzka i tego drugiego przejrzystego.
|
Balonik z hukiem p...... (który niektórzy pompowali po 6:0)
Mecz ze Stalą to wypadek przy pracy, Stal była dramatycznie słaba, jak to ktoś pisał gdzieś Wieczysta by z nimi pojechała. Z Podbeskidziem wynik lepszy niż gra, bo w 1 połowie cisnęli nas niemiłosiernie. Przyjechał pierwszy lepszy średni jakościowo zespół (Lechia) i wyraźnie w plecy. Tak to będzie hulało. Dobrze, że spada jeden zespół, inaczej byłaby ciężka walka o utrzymanie do samego końca. Tyle. P.S. Chciałbym zobaczyć nasz sparing z Wieczystą. Oj bardzo. Obawiam się, że mielibyśmy spore kłopoty wygrać. |
Silva jest dla mnie fenomenem, najpierw robi piekną indywidualną akcję akończoną świetnym strzałem i bramką zeby kilka minut później zrobić głupią stratę przy wyprowadzaniu piłki a następnei jeszcze sfaulować zawodnika Lechii niedaleko pola karnego gdzie nawet ślepy wie jak dobre Lechia ma stałe fragmenty gry.. Później jego gra do przerwy to kolejne głupie straty i oddychanie rękawami. Byłem pewien że w przerwie zmieni go Kuba ale widocznie nie jest on jeszcze gotowy na pełne 45 minut.. Plewka to nie wyszedł z szatni na ten mecz, w środku pola dziura wielkości leja po bombie, 10 vs 11 z takim środkiem nie da się wygrać meczu.. Co do Szota i Abramowicza to byli niemiłosiernie objeżdżani, niestety powoli widać czemu ten drugi dopiero w wieku 29 lat zagrał pierwszy raz na szczeblu ekstraklasy. Frydrych jak dla nie zawinił przy żadnej z bramek, gość naprawdę daje jakość w obronie ale choćby się starał nie jest w stanie połatać wszystkich dziur sam.. Sadloka nie skomentuje, szkoda strzępić ryja, nikt mnie tak nie irytuje jak on.. Podsumowując, o utrzymanie jestem raczej spokojny, mecz przegrany, Lechia o wiele lepsza jednak tym razem zabraklo nam również trochę szczęścia.. Mam nadzieję że Basha wroci na Raków i powalczymy w Bełchatowie o jakieś punkty..
|
Podobał mi się wywiad z Sadlokiem w przerwie meczu, jeszcze przed samobójem i ręką w polu karnym.
Na pytanie o współpracę z Frydrychem zaczął najpierw ogólne p....elenie, a zakończył słowem "zgrywamy się". Jaki z niego "zgrywus" wyszło w II połowie. |
Kubel zimnej wody. Wydawało się że jesteśmy na dobrych torach, ale Lechia to zweryfikowała. To co mimo kilku absencji wystarczylo na beniaminków nie wystarczyło na starego ligowca.
Absencja Bashy połączona z fatalna forma środkowych pomocników i to się nie mogło udać. Tzn mogło, ale z lepsza skutecznością. Największy zawód po tym meczu to Forbes. Chyba jednak nasz problem z napastnikami się tak szybko nie rozwiązał. Tym bardziej że do składu trzeba jeszcze upchnąć Savicia i Kubę. Z Trójki Silva, Chuca, Forbes dwóch musi usiąść na ławce. Jak wszyscy wyzdrowieją po covidzie to będzie to dobrze wyglądać. Mehrenic wskoczy za Sadlok, Lis za Buchalika, Kuveljic i Basha do środka. Savic i Kuba to również osobna kwestią. O ile z Rakowem można jeszcze dostać w łeb, to później od 23 listopada mamy maraton: Warta (w), Zagłębie (D), derby (w), Legia (D) i Lech (w). Coś jednak czuję że powyżej 8-10 miejsca to my szybko nie podskoczymy. |
Cytat:
|
jak na nasza mega slaba druzyne to Abramowicz juz chyba lepiej by pasowal na lewe skrzydlo - bo o grze w obronie to on nie ma zielonego pojecia ...... zakladajac ze z Rakowem szykuje sie mecz przegrany to zaryzykowalbym eksperymentalne ustawienie - z Olkiem na szpicy , z Czuką i Savicem za nim - za nimi Zukow - na skrzydlach Abramowicz i Jean Carlos - Sadloka ktorego nie da sie pozbyc ze skladu na lewa obrone - ( drugi srodkowy obronca ?????? - nie mam pojecia ) - ok 60 minuty wpuscic Kube i Yeboaha .....dlaczego ? bo Kuba i Yeboah jeszcze nie nadaja sie na caly mecz - a zwlaszcza Yeboah wydaje mi sie ze kllepiej sprawdzilby sie jako dzoker - tzn na podmeczonego lekko rywala - Kuba ze swa inteligencja, doswiadczeniem i technika moze grac juz na kazdej pozycji - i Olek - dlaczego Olek /? zdania nie zmieniam od 2 lat - ze jak mamy dostawac w cymbal to wole z Olkiem w skladzie niz z jakims pseudo pilkarzem Forbsem - jak ma byc jak zazwyczaj przegrana to lepiej jednak Olka ogrywac , nawet jakby nic nie pokazal jak nasze Fatosy i Browny itp
|
krysztalku,
wystrzela jak parodysta zostanie zwolniony. Czekam na ogryzka. Na pewno napisze cos blyskotliwego. |
Cytat:
Wczoraj czytałem artykuł, w którym napisano, że daliśmy za Frydrycha ~750 tys. EUR. W sławetnym wywiadzie Kuba wspominał, że (w którymś z ostatnich okienek) budżet na transfery mieliśmy znaczny, jak na polskie warunki. Mamy jakieś przecieki/dane? Czy szukamy na siłę usprawiedliwień? |
Od Zabrza (włącznie) byłem za ustawieniem:
BURLIGA - FRYDRYCH - KLEMENZ - SADLOK i tak bym to widział na dzień dzisiejszy, choć Mehremić dał ciekawą zmianę w Zabrzu.... i bym tu sie zastanawiał. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 20:03. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl