![]() |
Mam wrażenie, że część kibiców żyje w alternatywnej rzeczywistości.
Żyją w jakimś błędnym przeświadczeniu, że walczymy o mistrzostwo polski, a nie utrzymanie... Zajmujemy obecnie 13 bezpieczne miejsce i takie są fakty. W tym sezonie mieliśmy już serie porażek (wieszczono wtedy upadek klubu) i serie meczów bez porażki (wieszczono walkę o puchary)... Obecnie gramy na miarę 13 miejsca w systemie eklapy (tj. przegramy, wygramy, zremisujemy)... Już widzę utyskiwania na trenera... to co może go zwolnijmy (żart), a będzie lepiej... Co poniektórzy kibice żyją w swoim świecie fantazji i nie przyjmują do wiadomości naszego miejsca w szeregu... Niestety lub stety 13 miejsce jest uczciwe na tle całego sezonu... Proponuje więc zejść na ziemię... Swoją drogą ta "genialnie" grająca Korona Kielce jakoś cały czas traci do nas 5 pkt... |
Nikt tu raczej nie narzeka, że nie walczymy o mistrzostwo, bo na to po prostu nie mamy składu ;) Chodzi o ostatnie posunięcia trenera. Po objęciu zespołu graliśmy prostymi środkami, teraz zaczynamy grać jakimś wymyślnym ustawieniem, którego jak widać zawodnicy nie "kumają". Po co to?
|
Troche lat pilke ogladam, troche sie nia interesuje i jak zobaczylem awizowany sklad to mialem powazny problem zeby jakos to sobie ulozyc w ustawieniu.
Nikt zdrowo myslacy czlowiek chyba nie rozumie co mial na mysli trener i co chcial osiagnac mieszajac zawodnikom pozycjami. Chcial zaskoczyc Papszuna? Zespol, ktory wychodzi na boisko grac swoja pilke a nie dostosowywac sie do przeciwnika? Niestety, ale tym meczem kurtyna opadla i widac ze Skowronka przerosla rola trenera Wisly. Poza wzmocnieniami skladu jednym z wazniejszych zadan zarzadu bedzie znalezc trenera, ktory bedzie kims takim jak Papszun dla Rakowa. |
Też po kilku meczach trenera nie skreślajmy - może gdzieś mu tam na treningach dobrze wychodziły pewne rozwiązania, chciał je wdrożyć w meczach o stawkę. Ważne, by wyciągnął wnioski.
|
serek.c2
Zgoda. Ale czy w meczach decydujacych o utrzymaniu nalezy wprowadzac eksperymenty? Nie sadze. To czas sprawdzonych rozwiazan. Czas eksperymentow to poczatek sezon, pierwsza runda. Niech rotuje ustawieniami i zawodnikami wtedy do woli, mozna zakladac ze jest to srodek do celu. Ale nie kiedy topor wisi i w kazdej chwili moze opasc. Tutaj powinno sie postawic na sprawdzone i pewne rozwiazania. I dlatego mysle, ze wiekszosc z nas nie ma zalu o dno jakie prezentujemy na boisku jako kolektyw, bo licza sie punkty. Choc i tutaj bym sie przyczepil, ze jest wiele elementow, ktore nie powinny szwankowac jak odstepy miedzy formacjami i wspolpraca pomiedzy nimi. |
Nie rozumiem płaczów. Do momentu czerwonej kartki byliśmy zespołem lepszym. Dominowaliśmy nad Rakowem. Porównując do meczu w Krakowie była to przepaść. Czerwona kartka z takim agresywnym zespołem jak Raków to wyrok śmierci, a po drugiej bramce trener uznał, że lepiej oszczędzać siły przed wtorkiem niż walczyć tutaj na śmierć i życie.
Mimo złego wyniku ten mecz utwierdził mnie w przekonaniu, że nie spadniemy. Korona (jedyna taktyka to strzały Forsella z daleka) i Arka to zespoły nie lepsze od nas, więc 5.5 punktu zapasu powinno wystarczyć do utrzymania. Oczywiście trzeba to wybiegać i wywalczyć, ale daleki jestem od katastroficznych wizji. Żeby nie było tak różowo to za wystawienie Klemenza na prawym wahadle Skowronek powinien zdać papiery. Już typowa prawa obrona wydawała się lekką przesadą a to wczoraj to było robienie sobie jaj z pogrzebu. PS. Drugi faul Kuveljica powinien być bez kartki. Przypadkiem zahaczył zawodnika Rakowa. Według mnie daleko do faulu taktycznego. Ale sędzia "się wybroni z tej decyzji" |
Cytat:
Ale do cholery graliśmy z Rakowem którego obrona składała się poza Tudorem z zupełnych anonimów a my tak defacto to nawet jednej setki nie wykreowalismy Wszyscy widzieli że poprzednio ich i ograliśmy na farcie, oni grają 3-6-1 od 3 lat, kto rozsądny zakłada że pokona przeciwnika 2 razy z rzędu jego własną bronią? Niech sobie Skowronek gra nawet ustawieniem 5-5-0 jak ma ochotę tylko niech ma do tego piłkarzy i niech będzie przetrenowane w sparingach a nie "nieźle wygląda w treningu" Btw chciałby widzieć ten trening w którym dzięki Kubie schodzącemu do środka Klemenz wygląda na wahadle jak Hakimi czy inny Cuadrado Cytat:
Raków zagrał bez 3 podstawowych obrońców, więc wyszedł niskim pressingiem i dał naszym stoperom rozgrywać z czego nie było nic poza posiadaniem pilki Jak tylko wyszli wyżej to nam strzelili gola po SFG Do czerwa przegrywaliśmy i mieliśmy bodajże jeden strzał w światło bramki |
Cytat:
Posiadanie w 1 połowie 36%-64%, podania 113-248, strzały celne 1-2, rożne 2-5. Jak sobie przypomnę mecz w Krakowie gdzie nie byliśmy w stanie wymienić kilku podań, o przejściu połowy nie mówiąc to była przepaść. Sam fakt, że w pierwszej połowie Raków stworzył dwie sytuacje: jedna po SFG, a druga po ladze na uwolnienie pokazuje, że wyglądaliśmy dużo lepiej niż w Krakowie i wczoraj w trakcie pierwszej połowy prowadziliśmy grę. |
kwolf,
ogladalismy w takim razie inne mecze. |
Ok, zanim zostanę zlinczowany. Może faktycznie źle dobrałem słowa. Nie "dominowaliśmy" tylko "prowadziliśmy grę". Myślę, że to słowo bardziej oddaje to co miałem na myśli.
|
Mecz jak mecz, wynik niestety został praktycznie przesądzony w 41 minucie :(
Nie mogę jednak zrozumieć Klemenza na prawym wahadle... gość jest drewniany, powolny i ma robić wiatr na skrzydle? :/ |
kwolf,
to pelna zgoda. Tylko z tego prowadzenia niewiele wynikalo. Brak pomyslu, a moze swiezosci a moze po prostu wiedzy co robic? Wychodzimy na zespol ktory 3 lata gra jednym ustawieniem i ma je do bolu opracowane i dograne. I wychodzimy czyms co trenowalismy pare dni. Nawet raz nie zagralismy w takim ustawieniu. Nie wiem czy nawet Legia czy Lech by osiagnely inny wynik tak postepujac. |
Prowadziliśmy grę, bo Raków nam na to pozwalał, nie atakując wysoko. To nasze posiadanie piłki to w większości pykanie między obrońcami a Bashą.
|
Skończcie z tym jechaniem Kuljevica, po pierwsze druga żółta kartka zupełnie przypadkowa i niezasłużona, po drugie to kawał dobrego grajka w srodku pola, nawet wczoraj go cały czas ciąnęło do przodu i jakiś ciekawszych podań niż Janicki do Buchalika i spowrotem... Jego wina, że Skowronek wczoraj miał wylew?
....a mać, nawet gdybym miał do dyspozycji najlepszą możliwą jedenastkę świata to i tak nie grałbym tym beznadziejnym systemem z wahadłowymi. A ten idzie na to dając Klemenza na skrzydło i chłopaka co chce rozgrywać na stoperze. Jeszcze jeden taki wybryk Skowronka (czyli nie granie sprawdzonych rzeczy) i będę szczerze za tym, żeby mu podziękować. Kuba wczoraj świetnie kondycyjnie i szybkościowo, szkoda że pogubił się w tej akcji z Turgemanem. Ale jak tak będzie wyglądał przez resztę kolejek to jestem spokojny o utrzymanie. Basha również świetny. Vukan z Żukowem powinni odpocząć jeden mecz, Chuca z Pawłowskim za nich. |
Cytat:
Fakt ustawił skład obrony eksperymentalny ale sprawdziłem poprzedni i graliśmy 4 w obronie. Nie udało się, ale po tym jak Korona dostała, a Arka zdobyła tylko punkt niczym to nie grozi. |
Cytat:
I tak jak w tamtym meczu my strzeliliśmy przypadkową bramkę z niczego, tak tym razem strzelił Raków. Co najważniejsze, tej bramki nie zawalił żaden taktyczny ani personalny wynalazek Skowronka, tylko ten, o którego w pierwszym składzie wszyscy jak jeden mąż apelowali na tym forum, czyli Hołownia. Oczywiście, wszystko zmieniło się po czerwonej kartce, ale do tej pory na pewno nie jest tak, że mocarny Raków decydował o tym, co się dzieje na boisku i na ile nam pozwoli. To zakłamywanie rzeczywistości, żeby odreagować porażkę. Też uważam, że eksperyment taktyczny trenera okazał się ogromnym niewypałem, ale to nie on był powodem tego, że dwóch piłkarzy popełniło dwa indywidualne błędy, przez które przegraliśmy mecz. Pod względem formy jest jeden optymistyczny aspekt, który wszyscy pomijają. Wyglądamy fizycznie coraz lepiej, a i piłka zaczyna coraz lepiej "chodzić" między zawodnikami. Dokładnie odwrotnie niż w przypadku Arki i Korony, które wyglądają, jakby powietrze z nich uchodziło i sił na końcówki brakowało. I, miejmy nadzieję, taka tendencja zostanie utrzymana. |
Cytat:
|
Ja również pozwolę się nie zgodzić - to nie zakłamywanie rzeczywistości, Raków pozwalał nam na takie granie, samemu grając po prostu "nisko", zdecydowanie inaczej niż w Krakowie. Pewnie miało znaczenie, że wypadło im pół obrony. I nie, nie apelowałem nigdzie o grę Hołownią ;)
|
Cytat:
Ogromne problemy z wyjściem Rakowa spod naszego pressingu potrafili to zauważyć nawet słynący z "obiektywizmu" komentatorzy C+, więc dlaczego u licha my mamy za wszelką cenę deprecjonować wysiłek swoich własnych piłkarzy i to na tle średniaków z Rakowa. |
Dlatego ze pressing to nie jest jedyny elementy gry w pilke nozna i poza pressingiem trzeba jeszcze prezentowac pomysl na sforsowanie obrony, czego zupelnie zabraklo.
|
Już bez przesady z tym deprecjonowaniem, tym bardziej uwłaczaniem - zdecydowanie przesadziłeś z doborem słów :D
Z mojej perspektywy wyglądało to tak, jak napisałem - a ekspertów c+ raczej "wyłączam". |
W moim odczuciu wielu piłkarzy wypada słabo, bo gra na złych pozycjach albo zwyczajnie nie wie, co ma grać.
Jakiś pomysł tam jest, ale na zewnątrz widać bajzel i trener przekombinował. |
Wiele rzeczy wyglądało dobrze:
- motoryka, szybkość, wytrzymałość, pressing na rywalu, przewaga w posiadaniu piłki przez długi czas, czucie piłki, ambicja. Co było nie tak? - brak automatyzmów wynikający pewnie z rotowania na pozycjach, co odbiło się na utracie możliwości przeprowadzenia ataków dalej niż do 20 metra przed bramką rywala. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:30. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl