![]() |
Przede wszystkim brawa dla młodych. W końcu mamy taką młodzież która wchodzi na boisko i gra z każdym jak równy z równym. Myślę że i w mistrzowskiej nie było by wstydu. Brawa dla Klemenza. Widziałem może że 3 jego mecze w Jagielloni i naprawdę dziwiłem się co on robi w Wiśle, ale naprawdę daje radę i Klemenz z Jagielloni a Klemenz z Wisły to dwóch zupełnie innych graczy.
|
Lis zagrał mecz poprawny ale chyba zachwyty się biorą z tego że praktycznie w co drugim (lub częściej) meczu robił babola. Dzisiaj wybronił kilka strzałów to prawda ale to nie były jakieś wymagające uderzenia. Większość na idealnej wysokości dla bramkarza gdzie miał sporo czasu na reakcję i to wszystko co miał było jego obowiązkiem wyciągnąć bo inaczej wylewała by się tu na niego fala krytyki. Chociaż oczywiście chwała mu za to że tego błędu nie popenił bo okazji do tego miał sporo.
Ja się modlę żeby Vukan od nas nie odszedł bo przerasta wszystkich o co najmniej półkę. Ok, zdarzyło mu się kilka strat dziś, ale ktoś tam niesłusznie porównywał te straty do Patryka Plewki po których zazwyczaj padały bramki dla rywala lub 100 procent sytuacja. Vukan to profesor, bierze na siebie ciężar gry, jest świetny technicznie ma dobry balans przez co łatwość wygrywania pojedynków i bardzo często super przyspieszy grę jednym zagraniem z czego wychodzi duża przewaga sytuacyjna, lecz niestety rzadko kto dalej potrafi to wykorzystać. Nie pamiętam tak dobrego ŚP u nas od dawien dawna. Dla mnie dużo lepszy niż Brlek Cieszą 3 punkty i praktycznie zapewnione 9 miejsce. Nie wierzyłem w to z taką kadrą. Cieszy tym bardziej że zrobiliśmy to, dodatkowo ogrywając młodych. Brawo sztab, brawo drużyna. PS. Co do karnego. Byłem mocno zdziwiony tą decyzja jak i reakcja większości SB że słuszny (chociaż pewnie gdyby takiego karnego dali koronie miałbym więcej zwolenników) . Tak jak tam pisałem po reakcji piłkarzy widać czy coś jest na rzeczy czy nie. Z reguły jest tak, że kiedy jest choćby cień szansy na karnego to piłkarze drą się, lecą, machają rękami, protestują. Tutaj, nic z tych rzeczy, każdy grał dalej, bo nikomu nie przyszło do głowy że może być z tego karny. Grając i oglądając tysięcy meczy nigdy za coś takiego nie widziałem karnego. Trafił go, jasne, ale takich sytuacji jest multum. Jak dwóch piłkarzy skacze do główki i sie zderzają głowami bo jeden jest ciut spóźniony to nikt nie daje karnego. Tutaj analogiczna sytuacja tylko ze trafił go ręką bo jest bramkarzem. Niemniej jednak dobrze ze dał i pewnie się wybroni, bo kontakt był, ale byłem zdumiony gdy wogole poszedl to sprawdzać |
Co do sedziego. Stefanski sie pogubil i pozwolil na taka a nie gre. Dostal prosty mecz do sedziowaania. mecz o 9-10 miejsce. A jednak zgubil sie i nie podolal.
Karny? Wg mnie mogl dac. Klemenz zagrywa pilke a potem dostaje w twarz. Wegrzyn cos bredzi "ze juz po zagraniu". Moze nie wezmie przepisy wtedy sie dowie, ze nie ma znaczenia gdzie jest pilka w momencie faulu. Ma znaczenie czy jest w grze czyli czy jest na boisku i czy sedzia nie gwizdnal. Ale widac za trudne. Co do samej anszej gry to bylismy gorsi ale wygralismy:) Kolejny mecz na ogrywanie mlodych. I oni bardzo pozytywnie. |
Cytat:
Ja uważam, że nie wszystko było na notę. Przy strzale z dystansu tuż przy lewym słupku [prawym bramkarza] wysokość co prawda była dobra, ale siła i precyzja strzału mogłaby zaskoczyć nie jednego bramkarza, a on to ładnie sparował. Tutaj lekki plusik. To był jeden z takich strzałów do wyciągnięcia, ale jakby mu przeszło po palcach i wpadło nikt nie mógłby mieć pretensji. Minusem Lisa było to, że on sporo takich strzałów wpuszczał (i nie mówię o oczywistych babolach) - tutaj dał radę pomóc. Interwencja pod koniec meczu, gdy złapał w zęby strzał idący w okolice okienka z bliska. Tutaj wyczuł strzelca i świetnie to zrobił. Obronione sam na sam bodajże z Soriano. No ni chuja nie wychodzi mi mecz 'na notę'. Sorry, ale nie. Cytat:
Vukan ma umiejętności bardzo wysokie. To jest typ gościa, który gra na dużym ryzyku i generalnie co mecz ma conajmniej jedną stratę typu Patryka (FAKT) i conajmniej dwie - trzy wypracowane dogodne okazje dla drużyny (FAKT). W tym meczu zmienił proporcję z 1:3 na 10:2. Dlatego zagrał po prostu ŹLE. Nie ma co mu słodzić, gdy zagra wybitnie słaby mecz a ten taki był. Cieszą 3 punkty i praktycznie zapewnione 9 miejsce. Nie wierzyłem w to z taką kadrą. Cieszy tym bardziej że zrobiliśmy to, dodatkowo ogrywając młodych. Brawo sztab, brawo drużyna. Cytat:
Tutaj też się nie zgadzam. Na powtórkach widać, że Klemens zagrał piłkę i dostał z pięści w pyjo od bramkarza. Jak uderzenie bokserskie to nie karny to ja nie wiem co nim jest. Bramkarz sam sobie winien, spóźnił się z interwencją. Pierwsze ujęcie pokazało, że nie dotknął piłki na drugim było złudzenie moim zdaniem, że ją musnął ale dlatego, że kamera była w złym miejscu. A Stefański spieprzył mecz, bo powinien wcześniej kartki wyciągać. I czerwona za faul na Vukanie się należała. Nie potrafił uspokoić meczu i w pierwszej połowie to była rzeźnia z polowaniem na kostki. Jak w drugiej zaczął wyciągać kartki to się uspokoiło. |
ile ludzi tyle opini :)
Jeśli ktos narzeka, ze slaby mecz czy cos, niech spojrzy na Nasz sklad i sam niech sobie odpowie jaka to liga rezerwowy z 1 ligi - Pietrzu (ligowiec) - Hoyo ( chłopak z CLJ) - Klemenz (odpada z Jagi) - Grabowski (chlopak z. CLJ) - Basza (jakis Albanczyk z 3 ligi hiszpanskiej) Vukan (czarnogorzec z ławki Slovana) - Sliwa (chłopak z CLJ) - Drzazga (Typ z Puszczy Niepolomice - Kolar (Nikomu nie znany Chorwat z dupy) - Brozek (dziadek) Imho takim skladem to dzis na Hutniku bysmy mogli grać, a z Korona bronilismy sie bardzo mądrze i kilka fajnych akcji wyszlo. Szacunek Panie Stolarczyk. Ulepił Pan coś z gówna. Lis - Bardzo dobry mecze. Pewny. Klemenz - tykał, ale nie wybuchł. Grabowski - niby ma szybka nóżke, ale jakos jeszcze tak niemrawo Hoyo - mądrze gra jak na to gdzie jest, co potrafi i ile waży :) Basza, Vukan - 1 połowa dno dna, Vukan jakby głowa na lodach w Zadarze, głupie faule i straty. Środek pola w 1 połowienie zupelnie stracony. W drugiej polowie zupelnie inaczej, jakby suszarka w szatni zrobila swoje. Drzazga - kurewskie dno. po raz kolejny. po raz ....a kolejny. jakbysmy mieli zmiennikow, dla mnie Dzaginho jest pierwszy do budy. Widac ze mu po prostu nie szło. I nie idzie mu tak od kilku spotkań, ten strzał z pseudo woleja pokazał ile był wczoraj wart. Tfu, to cos przypominające strzał. Kolar - 10 bramek ma Marko. I teraz trzeba sobie przypomniec ze w tamtej rundzie to grał Zdenek, wiec jeszcze wiekszy szacunek dla Stópki (łukasz jak czytasz, ja wiem ze ty wiesz;) Przesuwanie do boku Marko to jakby Harremu Potterowi zabrac różdzkę. I tak ogólnie to wychodzi na to, ze ktokolwiek by u nas na kierownicy nie gral. to bramki wpadają. W sumie od kiedy Brozek nie gra w ataku, to nasze 9 maja dobre cyfry (Carlitos, Zdenek, Marko)! Śliwa - szkoda ze Nasz mały Messi nie strzelił gola po swojej swietnej akcji :) Ogólnie, imho, Ślwikę puściła głowa. O co mi chodzi. Co innego trening z seniorami co innego mecz, jak ci obronca wejdzie lokciem pod zebro i powie ze nogi polamie jak go miniesz. Wczoraj, mam nadzieje widzialem jak mlody Sliwka poczuł luz, a to jest mega ważne, bo to jest takie odblokowanie się. Dlaczego wcześniej tego nie robił ? Bo jak wchodzisz to masz w glowie tylko, by nic nie s.......ić. dopiero po kilku meczhach gdy nic sie nie s.......i, mozna myslec co dalej, tzn czy kiwnac, zagrac pieta, oddac strzał, zrobić coś ryzykownego co do korzyść druzynie. i mam nadzieje ze wczoraj odblokował się Śliwa. Oby tak bylo, bo wielu juz bylo takich co na treningach byli kotami a na meczu 10% z tego. Pawka Brozek - ok 40 minuty sobie przypomniałem ze chłop biega. I tak szacun ze biega. jeszcze wczoraj ogladajac mecz tak mi sie przypomnialo pod koniec...jak to bylo ostatnimi latami, kiedy ostatnie 10 minut meczu, niezalezne od skladu jakim gralismy, to bylo sranie na potegi i czekanie az nam przeciwnik w.......i bramke. Teraz, Wisla Stolara to gra do konca i moze strzelic gola w ostatniej akcji nawet jak nas cisną tak że kwiczymy. |
UP. (simeone)
Ok, uważasz, że Lis zagrał bardzo dobrze, ja że poprawnie, bezbłędnie (chociaż pierwszy strzał co poszedł w poprzeczkę powinien odbić bo w sam środek), ale żadna z tych interwencji nie wymagała kunsztu i ja np. bym go winił za puszczony jakikolwiek strzał z tych co miał. Dobrze, że mamy spór w takiej kwestii a nie, czy zagrał źle czy fatalnie. :) Jeśli chodzi o Vukana, to mecz musiałem oglądać pilnując dzieciaka więc być może akurat miałem pecha i nie widziałem aż tylu wielu strat o których tu mowa, a za to widziałem kilka dobrych zagrań. Jeśli faktycznie tak się kształtowały proporcję o których piszesz to, ok zagrał słabiej. Do decyzji o karnym mnie nikt nie przekona. Karny jak dla mnie byłby wtedy kiedy w momencie oddawania strzału z głowy dostał tego strzała na pysk. Tutaj sam twierdzisz że było to już po zagraniu totalnie bez znaczenia dla dalszych losów, bo przecież do piłki Klemenz nie miał szansy dojść. Tak jak mówię takich przypadków w meczu jest kilka - kilkanaście. Bramkarza ręka jest tak samo uprawniona do gry w polu karnym jak głowa piłkarza z pola. Jeśli by tak samo dostał z głowy od obrońcy o żadnym karnym nikt by nie myślał (zresztą tak jak tutaj nikt na boisku o tym nie pomyślał, oprócz Stefańskiego) Również nie zgadzam się z czerwoną na Vukanie. Faul i żółta kartka, ale nie czerwień. Nie była to 100% okazja do bramki a nadmiernej brutalności tam nie widziałem, zgarnia najpierw piłkę. Natomiast tutaj wracamy do faulu Burligii i czerwonej z Płockiem co również było dla mnie jakąś abstrakcją, że zobaczył kartkę, a że czerwoną to skandal |
Co do czerwonej za faul na Vukanie. Oczywiście nie chodziło o bezpośrednią. Typ miał już żółty kartonik na koncie i to powinna być druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka i zjazd do bazy.
Co do karnego to taka sama sytuacja jak bramkarz kopnie napastnika jak ten pierwszy dziubnie piłkę na aut. Takie karne właśnie się gwizda, niezależnie od tego gdzie jest piłka. |
Cytat:
No właśnie się nie gwizda. Ile to razy bramkarz staranowal kogoś w polu karnym przy rzucie różnym i nic. Praktycznie w każdym meczu masz sytuację że dwóch gości skacze do głowy i się zderzaja i nic. Bandaż na głowę i żadnego faulu. Tu w tym przypadku było tak samo tylko ze bramkarz nie glowkuje tylko atakuje ręka bo jest do tego uprawniony. Powtarzam nikt tu nawet nie myślał o karnym bo piłkarze czują takie sytuacje i widać to po reakcjach. Ja co kopie się po czole w A klasie i moi koledzy z drużyny są zdziwieni tym karnym, ale podkreślam szczęśliwi! |
Cytat:
1. Bramkarz może staranować, jeśli zagra piłkę lub złapię piłkę (dotknie jej). 2. Bramkarz jest chroniony dodatkowo w piątce, tu było poza nią. 3. Porównujesz zderzenie się głowami z fangą w gębę?:D 4. Bramkarz się spóźnił i zrobił karnego. Tyle w temacie. |
Nie ma czegoś takiego jak specjalne przepisy dla bramkarza znajdującego się w piątce. To jest mit. W całym polu karnym bramkarz ma takie same prawa i obowiązki.
|
W przepisach nie, ale tak się utarło i sędziowie też generalnie częściej gwiżdżą faul na bramkarzu w piątce niż poza nią.
|
Cytat:
123456789 |
Generalnie sparing a te kutwy z Kielc wyszły z nastawieniem jakby graly o zlote gacie. Wiele chamskich fauli ktore bukiet z "Bydgoszczy" zamiast pietnowac szybko kartkami i powiedziec wprost: panowie bez spiny, zdrowie najważniejsze, doprowadzil do kompletnie chaotycznej 1 polowy z ciągłym przerywaniem gry. Dobrze ze ujebalismy ich po raz kolejny, tym lepiej ze po takim marnym karnym. Ostatnio w Kielcach przy 6:2 mielismy bardziej ewidentny faul gdzie sedzia pokpił sprawe.
|
Cytat:
To że nie graliśmy piłka wynikało tylko z tego, że Korona zaczęła kopać i kosić naszych piłkarzy. Tak nie można grać i Stefański się skompromitował nie dając żadnej czerwonej kartki w pierwszej połowie. A miał ku temu co najmniej 3 sytuację : faul na Peszcze, wjazd w Vukana, wjazd w Kolara. Cieszy dobry występ Lisa. Cieszy akcja meczu Śliwy oraz poprawny występ Hoyo i Grabowskiego. To że dowieźliśmy zwycięstwo takim składem tylko pokazuje, jaka robotę zrobil Stolarczyk z tymi graczami. |
Ja tylko dodam że karma wraca, ten kielecki f(i)utek który tak zaorał naszych w pierwszej połowie i nie dostał nawet jednej żółtej kartki sam się nabawił urazu. Dziwię się ze ludzie którzy żyją z gry nie potrafią szanować przeciwnika. Sorry za oftopa - taka myśl mnie naszła. Ogólnie cieszą 3 punkty i to jest najważniejsze. Brakło na takiego szczęścia w rundzie zasadniczej.
Pozdrawiam |
Bardzo cieszy zwycięstwo nad kompleksiarzami kieleckimi ... To jedyny plus.. Gra na kompleksie jak za ojżyńskiego i tego kmiota z nowego sącza łysego z epizodem chyba w ległej...
Pierwsza połowa nie do przełknięcia, druga pierwsze 20 minut bdb i efektem brama. Szkoda Slafka... ale i tak nie będę płakał za nim, jak będzie grzać ławę w Gdańsku. PS: Nikt nie wspomniał o dziurze w stopie Slafka, o co b? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:48. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl