![]() |
Jak Miskiewicz ratował wynik w poprzednich wszystkich trzech meczach był super, teraz nagle jest chu.jowy. Tutaj większośc jest chu.jowa a forum trwa już ponad 12 lat.
|
Niesamowity pech... Wisła grała znakomity mecz w porównaniu do tego do czego przyzwyczajali nas w ostatnim sezonie, wreszcie mogli się podobać w grze ofensywnej. Garguła prawdopodobnie wraca do dawnej formy. To samo można powiedzieć o Arku Głowackim, a Bunoza na boku obrony prezentuje się również ciekawie.
Gdy Smuda przychodził do Wisły byłem do tego bardzo negatywnie nastawiony, już nawet nie chodziło tutaj o umiejętności trenerskie, ale o to jakim jest człowiekiem i jaką reputację przyniesie klubowi. Mimo tego, Wisła za Smudy póki co może się bardzo podobać, widać że mają ochotę do gry, zapieprzają jeden za drugiego i są dobrze przygotowani motorycznie. Niestety dzisiaj pierwszy poważny błąd. Jak można wprowadzic Chaveza na defensywnego pomocnika... Rozumiem, że Franek chciał bronić wyniku, ale kurde Chavezem w pomocy ?? To jest zawodnik, którego kreatywność jest równa 0, podania nie lepsze... Jechanie po nim też w niczym nie pomoże, proszę nie zapominać mu czasów kiedy był czołowym stoperem ligi i znacznie pomógł Wiśle w zdobyciu mistrzostwa. Szkoda tego remisu staszliwie, mógło być fajne rozpoczęcie weekendu, ale i tak po tym co zobaczyłem jestem pozytywnie nastawiony i wydaję mi się, że Lech jest jak najbardziej do ogrania, patrząc na to co ostatnio wyprawiają w lidze i pucharach. |
Smuda sobie założył dziś pętle na szyje ,wpuszczając do srodka pomocy Chaveza...
|
Paranoja... Jak będziemy tracić punkty u siebie z takimi rywalami to do d*** awansujemy, a nie do grupy mistrzowskiej. Jeszcze jutro jak parchy wygrają, to nas przeskoczą w tabeli.. Krew mnie podwójnie zalewa jak tracimy punkty w doliczonym czasie. Z takim trudem zdobyli prowadzenie, obiegali się jak głupi, a guzik z tego jest. 6 ptk w 4 meczach to fatalny bilans, wygraliśmy jeden raz, a na następne zwycięstwo pewnie poczekamy do września/października. Gołym okiem widać, że drużyna ma problem z grą ofensywną, żeby stworzyć sobie jedną, byle jaką sytuacje bramkową musi minąć 3/4 meczu. A do tego w koncówce kondycyjnie padli. Bramka dla Jagi wisiała wcześniej w powietrzu.
|
To drugi mecz Wisły, jaki mogłem "obejrzeć" tego lata. Gra wygląda, w porównaniu do ubiegłosezonowych wyczynów naprawdę nieźle.
Zastanawia mnie jedno: dlaczego nie wszedł Burdeński, lecz Chavez. Nawet jeśli Burdenski jest bardziej ofensywnym zawodnikiem, a chcieliśmy bronić, to i tak chyba lepiej w ten sposób niż z Honduraninem. Może Smuda chciał zaprzeczyć tej nieszczęsnej wypowiedzi, którą z taką lubością powtarzali dziennikarze. Mniejsza o to, wierzę, że takie błędy nie zostaną już popełnione. Można winić Chaveza i Miśkiewicza (ten pierwszy powinien mieć zamontowane w kończynach dolnych jakieś blokady, żeby nie mógł prostować dwóch jednocześnie podczas wślizgu), ale można też spojrzeć na to z szerszej perspektywy. Gdyby transfery były przeprowadzane szybciej, może nie byłoby deficytu zawodników. Ja i tak jestem zadowolony z tego, jak obecnie gra Wisła. Wręcz nie mogę się doczekać następnego meczu. Może uda mi się być już na stadionie. |
Fatalna decyzja Smudy z Chavezem na defensywnym, wystarczyło patrzeć jak chłop się tam porusza i ustawia żeby drżeć o wynik, no i się stało.
Z drugiej strony gra ogólnie wygląda dużo lepiej niż w poprzednim sezonie. |
mamy dwa tygodnie do meczu z Amiką. Sprowadzić:
- środkowego pomocnika - bramkarza Oto zadanie dla Kapki i spółki na ten tydzień. Inaczej każdy meczy będzie tak wyglądać, czyli zmiany, które pogarszają sytuacja i drewniany bramkarz. |
Do tej pory nie krytykowałem Miśkiewicza, byłem zdania, iż należy dać mu szansę. Jednak dzisiejszego dnia przelała się czara goryczy. Gra nogami - poziom Serie A (czyt. A klasy), gra na przedpolu - to samo. Do dziś myślałem, że gra na linii jest jego mocną stroną, lecz po tym, co zrobił przy bramce dla Jagi - zaczynam w to wątpić.
Po dzisiejszym meczu na pewno na plus Głowa - ostoja naszej defensywy; Bunoza, który imponował spokojem, dodatkowo przyzwoicie podłączał się do akcji ofensywnych (moim zdaniem zawodnik meczu) i Paweł Brożek. Miejmy nadzieję, że w następnych spotkaniach będzie prezentował przynajmniej dyspozycję z dzisiejszego spotkania. Walczył, często wracał na naszą połowę, aby pomóc w odebraniu piłki - widać, że bardzo zależy mu na odzyskaniu twarzy po powrocie z nieudanych wojaży po Europie. Szkoda, że siadł pod koniec spotkania, ale miejmy nadzieję, że szybko nadrobi zaległości treningowe. Mecz może napawać delikatnym optymizmem. Chłopaki zasuwają aż miło, obrona prezentuje się dość solidnie, jest nadzieja na lepsze jutro ;). |
No szkoda. Co los dał w Kielcach odebrał w Krakowie.
kilka refleksji na gorąco: 1. mimo wszystko progres 2. najlepszy na boisku Bunoza 3. Boguski miał już dość po 1 połowie - Smuda tego nie zauważył ? 4. bramka zawiniona przez Chaveza w 50 %, Miskiewicza w 20% i 30 % przez pozostałych (gdzie była reszta pomocy ? to była 92 minuta ..) 5. Małecki jakiś przymulony w 1 połowie - ta bramka powinna go odrodzić 6. Wreszcie lepiej zagrał Stiepa Co do Miśkiewicza to dajcie spokój .. bramkarze mają prawo puścić strzał z całej siły z 18 m zwłaszcza że jakiś Jagieloniec uchylił się w ostatnie chwili ... Fakt - mógł to obronić ale i tak uważam że popełnia mniej błędów niż Pereiko. Medrcy forumowi już go skreślają po pierwszym .... |
Od dawna na Wisłę nie patrzyło się z taką przyjemnością. Pewnie, że to tylko pojedyncze akcje, w dodatku nie zawsze zakończone strzałami, a jednak te wszystkie klepki, pomysłowe podania, duża liczba zawodników z przodu i chęć gry w piłkę - tęskniłem za tym. Znowu można się emocjonować grą, a nie drżeć o wynik i wyczekiwać najgorszego.
Obrona zajebista. Szczególnie Bunoza, ale Jovanović z Burligą też zagrali ponadprzeciętnie, a Głowacki... Na dziś najlepszy stoper Ekstraklasy. To jak zdołał się odbudować fizycznie po zeszłym sezonie jest niewiarygodne. Nie dość, że siła doświadczenia, to jeszcze dynamika jak u 20-latka. Co prawda raz w końcówce się przeliczył, ale Bunoza uratował mu skórę. Dzisiaj Bośniak był chyba nawet lepszy od Głowackiego. Na minus Miśkiewicz. Znowu fatalnie nogami, przez niego kilka zupełnie niepotrzebnych strat na własnej połowie. Do tego kilka niepewnych interwencji i chyba źle ustawiony mur przy bramce (niestety transmisja się cięła, więc jeszcze nie widziałem dokładnie powtórek). Samego Chaveza sobie odpuszczę, bo jaki koń jest, każdy widzi. Smuda chciał być za bardzo amerykański i wpuścić zawodnika, na którego publicznie się żalił. Raz, że przy niepewnym 1-0 nie wpuszcza się stopera do pomocy, bo wiadomo, że drużyna się cofnie, a dodatkowy stoper będzie piątym kołem u wozu (oczywiście mówię tu na poziomie drużyn średnio-słabych, w drużynach z topu grają piłkarze wszechstronnie wyszkoleni, którzy poradzą sobie wszędzie). Dwa, że już na pewno nie robi się tego, kiedy tym stoperem jest Chavez, który słynie z koślawych wejść i z nieumiejętności rozgrywania piłki. |
Gra coraz lepsza, widać postępy, z tą zmianą Chaveza, Smuda będzie miał nauczkę na przyszłość. Szkoda, że zakończyło się remisem ale teraz trzeba skupić się na kolejnym przeciwnikiem.
|
Mam podobne zdanie, Bunoza wymiatał, a Kupisza przykrył jakby ten nie wracał z Wigan , tylko z A klasy. Nieporadnosc gracza Jagi przy nim totalna. 30 minut fajnego klepania, potem się uspokoiło. Brożek znowu na +, umiejetnosciami bardzo wielu tej ligi przerasta mimo, że ostatnio nawet nie strzelał. Całkiem inny typ poruszania sie po boisku, podejmowania decyzji, dochodzenia do sytuacji. Jest okej, brakowało wlasnie nam napastnika tyle czasu. Stjepa niezle zagrał tylko czemu zszedł? Wlasnie razem z nim mielismy super posiadanie piłki i te akcje bardzo łatwo nam wychodziły.
|
Cytat:
Nie chu... tylko słaby, no może nie słaby ale za słaby nawet na naszą podwórkową ligę. Nie kontroluje piłki, już to co wypluł jak trampkarz powinno skończyć się bramką, łapanie wrzutek na dwa razy przy kotle w piątce, odprowadzanie piki która trafia w słupek, wybijanie na róg piłki lecącej pół metra nad bramką to nie przypadki. Do tego nie potrafi dokopać z piątki do połowy, a kiedy chciał wykopem z ręki uruchomić Brożka pomylił sie o jakieś 40 metrów. Jak się inni połapią to będziemy biedni... Mecz niezły ale jakiś taki bezpłciowy, jakby nie chcieli wygrać za wszelką cenę, przy 0:0 nie widziałem w drugiej połowie szarpania, a jak strzelili to oddali całkiem grę. Tak się to zwykle kończy jak się skończyło. ps. Chawez blokował strzał niekrytego gościa z 18 metrów więc ciężko mieć do niego pretensje, błędem było, że oddaliśmy piłkę w końcówce zamiast sie przy niej utrzymywać. |
Osman Chavez i tyle w tym temacie...
|
Jeżeli drużynę buduje się od obrony, to ta pierwsza warstwa jest już prawie scementowana. W środku, bez wymieniania nazwisk potrzeba wymienić co najmniej 2 cegiełki. No i jedną dołożyć do przodu.
|
Postawa drużyny i sama gra zdecydowanie na "+". Niestety nadal nie prezentujemy boiskowej mądrości: w końcówce zamiast próbować utrzymać się przy piłce pozwalamy na chaos i bronimy się na aferę. Takie myślenie prowokuje wręcz rywala do tego by bramkę strzelić.
O Chavezie nic nowego nie napiszę... Wpuszczenie go na pomoc MUSIAŁO się skończyć katastrofą: albo złamaniem otwartym rywala albo straconą bramką dla nas. Dziś to drugie a jeśli by ktoś pytał o zdanie: wolałbym by dzisiejszy epizod był ostatnim Osmana w Wiśle. Bez większych uszczypliwości - po prostu błędem było kontraktowanie reprezentanta tak odległego kraju. Załóżmy, że mamy mistrza i walczymy obecnie o puchary. Po co nam obrońca, który ani nie uczestniczył w przygotowaniach ani nie jest do dyspozycji? Szanujmy się.. |
|
Już pomijając błąd Chaveza.. Smudzie po raz kolejny wyszła słoma z butów przy okazji konferencji pomeczowej.. Całą winę zrzucił na zawodnika, dając wybitnie do zrozumienia że na Chaveza już nie będzie stawiał. Nie powinno się takich rzeczy mówić publicznie na konferencji.
Padliśmy także ofiarą chaotyczniej obrony Częstochowy z ostatnich minutach.. lecz uważam ten mecz za zdecydowanie najlepszy w tym sezonie, a może nawet w roku.. |
Na pewno nie da się powiedzieć, że teraz Wisła nie walczy, przechodzi obok meczu a piłkarze zlewają swoje obowiązki. Widać również co znaczy mocna pozycja trenera u właściciela klubu. Nie przypominam sobie takiego zaangażowania ani za Maaskanta, ani za Moskala, Probierza czy Kulawika. Piłkarze nareszcie czują, że swoim olewactwem aktualnego trenera nie zwolnią.
|
Dobrą drużynę buduję się od bramkarza...
Wielka szkoda, ale z drugiej strony tyle tych wolnych Jaga miała, ze wreszcie się zemściło. |
Jak dla mnie za stratę bramki odpowiada cały zespół. Niby się bronimy cały zespół na własnej połowie i klops, jedna długa piłka, przypadkowe zgranie i gostek z Jagi na 16 metrze nie pilnowany. Cały mecz Jaga próbowała grać i nic z tego a jedna długa piłka i niesamowity chaos.
Druga sprawa to wprowadzenie Chaveza, chłop ponad dwa miesiące na drugim końcu świata, ledwie kilka treningów i wychodzi na boisko na nowej pozycji. Zachował się beznadziejnie ale tak jak trenerów chwali się za dobrą zmianę tak tym razem Smuda zawalił. |
Osman "wślizgi dwoma wyprostowanymi nogami" Chavez.
Mam nadzieję że ten gość nigdy nie przerwie kariery jakiemuś piłkarzowi. Należała mu się za to czerwona tak naprawdę. |
W Sumie nieźle to wygląda.
Są oczywiście luki, ale okazuje sie, że pozbyliśmy się "piłkarzy", za to Smuda robi nam drużyne. Może się okazać, że plan budowy nowego szkieletu drużyny w tym roku przez usuwanie przepłacanych darmozjadów, a wzmacnianie go dopiero od nastepnych okienek może wypalić. Pewnie jeszcze przegramy niejeden mecz, ale generalnie kierunek mi się podoba. |
Cytat:
Szkoda mi Chaveza. |
Mecz z Jagiellonią pokazał ,że Wisła Kraków ta łatwo jednak broni w tym sezonie nie złoży. Jeśli chodzi o organizację gry to dzisiaj naprawdę jako zespół mogli imponować. Nie chciałbym popadać w brawurę ,ale tak dobrze grającej Wisły ,jeśli chodzi o styl, to ja już dawno nie widziałem. O wyniku zadecydował indywidualny błąd Miśkiewicza, który przy tej całej sytuacji ,w sumie rutynowej zachował się wręcz fatalnie. Do Chaveza wielkich pretensji nie mam. Zachował się dokładnie jak przystało na jego poziom umiejętności. W ogóle jak wchodził z ławki to miał minę "i co ja robię tu?uuuu co ja tutaj robię?". Interwencje miał takie, że spokojnie można było obstawiać czy wyleci z czerwoną kartką teraz czy za 5 minut. Smuda wpuścił Chaveza bo tak go prowadzenie zachwyciło ,że chciał bronić. A tu należało iść za ciosem i nic nie kombinować. Ewentualnie zmienić Boguskiego.
|
Smuda niepotrzebnie bronił wyniku 1-0 od 75. minuty. Brakuje nam solidnego bramkarza i kogoś do pomocy Brożkowi, Boguski to jest nieporozumienie. Albo kontuzjowany, albo goni jak żyd po pustym sklepie. Głowacki, Bunoza i Brożek - bardzo dobry występ.
|
Cytat:
Cytat:
Nie zmienia to jednak faktu, że Miśkiewicz jest cienki jak sik pająka i będzie nas kosztował dużo punktów. Pawełek przy nim to bramkarski geniusz. Jak można stać na środku i sparować piłkę do bramki? Jakby wspomniany wcześniej Pawełek odwalił coś takiego, to zostałby zjedzony żywcem przez "Weszło" i forumowych znawców. Przy czym nie twierdzę, że straciliśmy punkty tylko przez bramkarza. Cała drużyna dała się zepchnąć, a Chavez zrobił swoje. W czwartek pisałem na SB: "Chavez na DP. Jak pokaże sanki przy czterdziestu stopniach to będzie coś!". Wtedy to wydawało mi się zabawne... Reasumując - jeżeli gdzieś obecnie potrzebujemy wzmocnienia, to na pozycji bramkarza. Nie przyjdzie nikt lepszy - będą od czasu do czasu atrakcje takie jak dzisiaj i kilka(naście?) punktów mniej. Może pora na Bieszczada? |
Gdyby wczoraj był Sobol to byśmy mecz spokojnie wygrali. Jedna głupią decyzją klub pozbawił sie wielu punktów.
|
Wszyscy macie pretensje do Chaveza o stratę bramki, a czemu nie oskarżacie piłkarzy, którzy stali na murze? Stało ich tam mnóstwo i jak można było pozwolić , że między zawodnikami przeszła sobie spokojnie piłka.
|
W przyrodzie nic nie ginie. Spłaciliśmy kielce.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:57. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl