Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Kościół/Wiara/Filozofia/Etyka (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5743)

Szczepan_TS 06.05.2009 13:49

Chodzę, a zasłanianie się wadami księży jest po prostu wygodną wymówką.

pietras1234 06.05.2009 13:50

Spotkałem mądrego, dobrego księdza więc czemu by nie chodzić. Co nie zmienia faktu, że jak ciepło i słońce to wole na zewnątrz słuchać kazania, niż patrzeć zza pleców tych wszystkich jęczących bab. Pzdr.

1q2 06.05.2009 13:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 721764)

Ale najlepsze bylo kiedys mama dzwoni i mowi ze ona ma grzech i to ciezki tylko dla tego ze wie ze mieszkam z kobieta bez slubu( nie wiedziala czy ma sie smiac czy plakac) ot takie cos sobie plebanek wymysli

U mnie swego czasu dziadek sobie wkręcił, że nie pójdzie do nieba bo ma wnuka(czyli mnie) niewierzącego.

A z księżmi to jak z innymi , są ludzie i są parapety.Tyle że księża mają o tyle gorzej że mają ten celibat a jak to się mówi - natury nie oszukasz , więc na pewno dobrze im to wszystko nie robi , i potem sie jeden z drugim akurat na Tobie wyżyje.

Krissu 06.05.2009 13:56

Ja lubię msze o 20:20 u Dominikanów.

felipe 06.05.2009 13:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 721764)
Ale najlepsze bylo kiedys mama dzwoni i mowi ze ona ma grzech i to ciezki tylko dla tego ze wie ze mieszkam z kobieta bez slubu( nie wiedziala czy ma sie smiac czy plakac) ot takie cos sobie plebanek wymysli

No i wg KK grzech masz ;) Matka również.
I to absolutnie nie jest wymysł "plebanka"...

Taka religia, nikt nikogo do jej uznawania nie zmusza.

Coolpick 06.05.2009 13:57

A ja chodzę. Nie przeczę, że są księża, którzy pierdzielą głupoty, ale gdy taki ma kazanie po prostu wole sobie posiedzieć w ciszy i pomyśleć o swoim życiu. Mimo wszystko, jeśli ktoś jest na prawdę wierzący, to wg mnie nie powinno mu przeszkadzać, jaki ksiądz ma msze/kazanie, bo nie to jest najważniejsze.

Wizard 06.05.2009 14:02

Chodzę regularnie.
Nie zapominajmy, że ksiądz też człowiek. Taki sam jak ja, taki sam jak ty. To nie jest żaden półbóg, żadna święta i wszechmocna istota. Zresztą nie wiem w czym macie problem z księżmi - co którego poznam to jest fantastycznym człowiekiem a przede wszystkim dobrym kumplem :P. Dosłownie kumplem. Wystarczy chcieć się otworzyć, jak na człowieka, bez zbędnych i bezsensownych uprzedzeń. Oczywiście zaraz ktoś przytoczy O. Rydzyka... Nie, nie popieram tego upolitycznienia i jego osoby. Podobnie jak wielu duchownych.

Oczywiście tak jak ktoś wyżej wspomniał jest bardzo prosty podział. Wierzący albo niewierzący. Nie ma terminu "wierzący niepraktykujący". Oczywiście taka osoba może mówić, że jest wierząca - ale nie jest katolikiem. Podobnie jak wiara w święte krowy czy karty tarota.

saklak1906 06.05.2009 14:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 721772)
No i wg KK grzech masz ;) Matka również.
I to absolutnie nie jest wymysł "plebanka"...

Taka religia, nikt nikogo do jej uznawania nie zmusza.


No i to jest taka sam sciema jak i z wmowieniem ludziom ze sie rodza z grzechem pierworodnym. Tylko i wylacznie po to zeby jak najwiecej przyciagnac do siebie.

A co moja mama czy tata ma k..wa wspolnego z moim zyciem gdzie jestem od 6 lat zagranica, co moze maja robic za moj materac? albo mieszkac ze mna zeby nie miec grzechu.
W glowach sie im p..... i tyle tak dalej a obudza sie z reka w nocniku jak pokolenie naszych rodzicow wybierze sie na tamten swiat


Wlasnie dla tego kosciol z roku na rok traci wiernych

kalashnikov2 06.05.2009 14:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Krissu (Post 721771)
Ja lubię msze o 20:20 u Dominikanów.

Uważaj bo się uzależnisz i gdzie indziej Ci się chodzić odechce :)

DrewniaQ 06.05.2009 14:12

Człowieka zlaicyzowanego łatwiej manipulować. Komuna to czyniła, teraz unia te same praktyki stosuje. Różni się to coś?

saklak1906 06.05.2009 14:14

Ale co ma mieszkanie ze soba razem pod jednym dachem, coz ja takiego zlego robie? co obiad ugotuje? czy razem film ogladniemy? zakladajac ze nie dochodzi do niczego pomiedzy nami.
Bo jak bede chcial sie przespac to przejade polowe miasta zrobie co mam zrobic i wroce do domu.

Zamiast robic te bezsensowne kursy przed malzenskie( zreszta co ksiadz moze wiedziec o pozyciu malzenskim:> :> ) to powinno sie nakazac przed slubem zamieszkac razem na przynajmniej trzy miesiace a dopiero potem brac slub.
Bo dopiero wtedy wychodza wady i zalety czlowieka i wychodzi jaki naprawde jest a nie zobaczy sie raz moze dwa razy w tygodniu a sa przypadki ze raz w miesiacu.
A potem wielkie zdziwienie ze taki-a fajna juz nie jest,gdzie dochodzi rutyna dnia codziennego,rachunki i inne problemy

Bardzo dobrze jest to widac na emigracji gdzie na 10 przyjezdnych rozstaje sie 7 par nie dluzej niz dwa miesiace po przyjezdzie i zamieszkaniu razem

Wizard 06.05.2009 14:15

Saklak1906 - naprawdę o Kościół nie masz się co martwić :). Jeżeli nie pasują ci przykazania, nie musisz być katolikiem. I nie martw się o nas, my sobie poradzimy :)

felipe 06.05.2009 14:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 721777)
No i to jest taka sam sciema jak i z wmowieniem ludziom ze sie rodza z grzechem pierworodnym. Tylko i wylacznie po to zeby jak najwiecej przyciagnac do siebie.

A co moja mama czy tata ma k..wa wspolnego z moim zyciem gdzie jestem od 6 lat zagranica, co moze maja robic za moj materac? albo mieszkac ze mna zeby nie miec grzechu.
W glowach sie im p..... i tyle tak dalej a obudza sie z reka w nocniku jak pokolenie naszych rodzicow wybierze sie na tamten swiat


Wlasnie dla tego kosciol z roku na rok traci wiernych

Uczynki miłosierne względem duszy:
1) grzeszących upominać
2) itd

Innymi słowy - matka teoretycznie musi starać się nakłonić Cię do zmiany postępowania. Jej neutralność, "bierność" jest w tym wypadku grzechem.

PS - Nie chodzi mi o ocenianie tego "przepisu", mówię dokładnie to co kiedyś nam tłumaczył ksiądz. A i sporo poczytałem kiedys na tego typu tematy to wiedzę jako taką mam ;)

DrewniaQ 06.05.2009 14:18

Kościół traci wiernych przez propagandę laicką.

Marszałek 06.05.2009 14:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 721777)
W glowach sie im p..... i tyle tak dalej a obudza sie z reka w nocniku jak pokolenie naszych rodzicow wybierze sie na tamten swiat


Taa,goście prowadzą firmę od 2000 lat z hakiem a Ty prognozujesz im spadek dochodów na ziemiach polskich,w przeciągu kilkudziesięciu lat. Spokojnie powiadam Ci,że oni wszytko przetrwają,choć nie ma co ukrywać konkurencja coraz lepiej sobie poczyna. Ale już taka wieś jest zajebistym zapleczem. Bo kto ci tam wejdzie z konkurencją? Rabin?to mu nie dość,że Synagogę spalą,to jeszcze wzmocni to miejscowy kościół. Podobnie z jakimiś Popami. Wieś Polska jest zapleczem kościoła Polskiego. Naprawe oni chyba nie wiele sobie robią z tego,że w miastach mało kto chodzi. Nadrabia wieś.

A tak swoją drogą, nie rozumiem co ma ksiądz,Pop czy Rabin do siły wyznawanej wiary?Co jak co,ale u nas kościołów, synagog i cerkwi jest od metra,więc odpowiedniego duchownego nie trudno znaleźć.

saklak1906 06.05.2009 14:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 721789)
Uczynki miłosierne względem duszy:
1) grzeszących upominać
2) itd

Innymi słowy - matka teoretycznie musi starać się nakłonić Cię do zmiany postępowania. Jej neutralność, "bierność" jest w tym wypadku grzechem.

PS - Nie chodzi mi o ocenianie tego "przepisu", mówię dokładnie to co kiedyś nam tłumaczył ksiądz. A i sporo poczytałem kiedys na tego typu tematy to wiedzę jako taką mam ;)

Czyli teoretycznie kazdy katolik by musial mnie napominac i upominac bo patrzac na moje postepowanie byl bierny.
Zaraz sie okaze ze sasiadka z dolu ma grzech bo nic w tym kierunku nie zrobila a wiedzial ze zyje w wolnym zwiazku.
To jet takie gadanie zeby wmowic wine rodzicom za grzechy dzieci, ty katolik idac na mecz gdzie matka wie wyzywasz przeciwnika od najgorszych grzesza tez ma grzech bo Ci pozwolila, czy jadac samochodem z nadmierna pretkoscia( co tez podobno jest grzechem) tez bo nie powszczymala cie od tego itp itd.

Coolpick 06.05.2009 14:26

saklak1906, przeszkadzają ci przykazania, ok, rozumiem, ale w takim razie nie staraj się wmawiać ludziom wierzącym, że są idiotami, że kierują się przykazaniami i chodzą do kościoła. Nie powiesz mi, że mieszkając razem jest mniejsze prawdopodobieństwo, że dojedzie do zbliżenia miedzy dwoma ludźmi. Z tego, co widze nie uczęszczałeś również na kurs przedmałżeński, bo na takich kursach bardzo często wypowiadają sie właśnie nie-księża, ale osoby świedzkie, i to one często prowadzą takie spotkania.

pirat.z.karaibow 06.05.2009 14:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez DrewniaQ (Post 721790)
Kościół traci wiernych przez propagandę laicką.

Bracie- zaprawdę powiadam Ci- nie jest to żadna propaganda a czysta, najczystsza, najprawdziwsza prawda :-)

Ja powiem tak: mimo stosunkowo młodego wieku byłem już po obu stronach "płotu". Byłem wierzący, teraz nie jestem od ponad 2 czy 3 lat. I bardzo dobrze mi z tym :-) Nie potrzebuję Boga, nie potrzebuję "prawdy" głoszonej przez kościół. I powiem Wam- jestem wolnym człowiekiem.

Zastanawiam się nad złożeniem aktu apostazji. Rodzice dokonali za mnie wyboru, którego się osobiście wstydzę.

orzeu 06.05.2009 14:32

Masz na mysli np. prawde taka jak ta:
http://www.fronda.pl/news/czytaj/abo...bic_a_ona_zyje

Swiat teraz sie krystalizuje. Z jednej strony masz eutanazje, aborcje do 9 miesiaca, malzenstwa homo i w niedlugim czasie pewnie tez ze zwierzetami albo poligamie, partie pedofili w Holandii i podobne idiotyzmy a z drugiej kosciol. Wybieram to drugie.

felipe 06.05.2009 14:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 721797)
Czyli teoretycznie kazdy katolik by musial mnie napominac i upominac bo patrzac na moje postepowanie byl bierny.
Zaraz sie okaze ze sasiadka z dolu ma grzech bo nic w tym kierunku nie zrobila a wiedzial ze zyje w wolnym zwiazku.
To jet takie gadanie zeby wmowic wine rodzicom za grzechy dzieci, ty katolik idac na mecz gdzie matka wie wyzywasz przeciwnika od najgorszych grzesza tez ma grzech bo Ci pozwolila, czy jadac samochodem z nadmierna pretkoscia( co tez podobno jest grzechem) tez bo nie powszczymala cie od tego itp itd.

Hehe, raczej bez takich abstrakcyjnych przykładów ;)
Co innego matka (najblizsza osoba w życiu, wychowujaca Cię), co innego osoba postronna.

A i jeszcze jedno - inaczej patrzy się nawet na wyzywanie przeciwnika na meczu (swoją drogą to już coraz mniej ku temu okazji, jakos tak spokojniej na meczach :D ), inaczej na wspólne mieszkanie przed ślubem. Niby tu i tu mamy grzech, ale jest jedna różnica - w drugiej sytuacji mamy TRWANIE w grzechu... A więc nie ma żalu, nie ma chęci poprawy, jest akceptacja swojego zachowania. Tu tkwi problem.

DrewniaQ 06.05.2009 14:33

Komuna obawiała się Kościoła, bo ma on siłę. Niszczyli Boga, Nowa Huta miała być miastem bez Boga. Ludzie w ostateczności wywalczyli swoje. W imię Boga walczyli i wygrali. Bez wiary upadli by, poddali się propagandzie.

saklak1906 06.05.2009 14:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Coolpick (Post 721799)
saklak1906, przeszkadzają ci przykazania, ok, rozumiem, ale w takim razie nie staraj się wmawiać ludziom wierzącym, że są idiotami, że kierują się przykazaniami i chodzą do kościoła. Nie powiesz mi, że mieszkając razem jest mniejsze prawdopodobieństwo, że dojedzie do zbliżenia miedzy dwoma ludźmi. Z tego, co widze nie uczęszczałeś również na kurs przedmałżeński, bo na takich kursach bardzo często wypowiadają sie właśnie nie-księża, ale osoby świedzkie, i to one często prowadzą takie spotkania.


Mam dwa kursy przed malzenskie zrobione jeszcze w szkole inne czasy.
Dwa nie mowie ze katolik chodzacy do koscial i przeszczegajacy przykazania to idiota, bo w przykazania to i ja wierze-staram sie zyc zgodnie z nimi

Ale w przykazania koscielne juz nie.

Norek28 06.05.2009 14:36

Sorry, ale to jest bardziej popieprzone niż ustawa przewiduje. To ja decyduje o swoim życiu, z kim mieszkam i co robię czy "ten" u góry? On dał mi życie? A myślałem że ojciec i matka ;/ No nic, jestem z nieba przysłany czytając biblie. Równie dobrze mieszkanie z rodzicami jest grzechem lub bratem bo nie mam z nimi ślubu...

DrewniaQ 06.05.2009 14:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Norek28 (Post 721814)
Sorry, ale to jest bardziej popieprzone niż ustawa przewiduje. To ja decyduje o swoim życiu, z kim mieszkam i co robię czy "ten" u góry? On dał mi życie? A myślałem że ojciec i matka ;/ No nic, jestem z nieba przysłany czytając biblie. Równie dobrze mieszkanie z rodzicami jest grzechem lub bratem bo nie mam z nimi ślubu...


Tak, decydujesz, masz wolną wolę, jednakże będziesz potem za wszystko osądzony.

saklak1906 06.05.2009 14:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez felipe (Post 721807)
Hehe, raczej bez takich abstrakcyjnych przykładów ;)
Co innego matka (najblizsza osoba w życiu, wychowujaca Cię), co innego osoba postronna.

A i jeszcze jedno - inaczej patrzy się nawet na wyzywanie przeciwnika na meczu (swoją drogą to już coraz mniej ku temu okazji, jakos tak spokojniej na meczach :D ), inaczej na wspólne mieszkanie przed ślubem. Niby tu i tu mamy grzech, ale jest jedna różnica - w drugiej sytuacji mamy TRWANIE w grzechu... A więc nie ma żalu, nie ma chęci poprawy, jest akceptacja swojego zachowania. Tu tkwi problem.


Tak ale co moja mama czy tata ma naprzyklad mazrobic jak bede gejem czy lesbijka maja zostac spaleni na stosie? toz to sie w glowie nie miesci w porownaniu z konkubinatem.

Tylko i wylacznie dla tego to kosciol sobie wymyslil zeby biedni nasi rodzice wizja wiecznego potepienia tlukil nam do glowy ze zle robimy, ze jedynym naszym wyborem jest kosciol katolicki ze nie ma innego swiato pogladu niz prawda kosciola ze moze uda im sie utzrymac wiele ludzi przy kosciele


Wystarczy poogladac na Discovery TAJEMNICE BIBLI gdzie wszystkie watki sa badane za zimno przy pomocy nauki a naprawde mozna sie zdiwic

mhl_pl 06.05.2009 14:41

Ja wierze w Boga i to bardzo, a nie w kościół. Bóg dał 10 przykazań całą reszte wymyslił kosciól zeby mogł kontrolowac jak najwiekszą grupę ludzi i to im sie udaje. Zaznaczam ze jest to moje zdanie.

orzeu 06.05.2009 14:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Norek28 (Post 721814)
Sorry, ale to jest bardziej popieprzone niż ustawa przewiduje. To ja decyduje o swoim życiu, z kim mieszkam i co robię czy "ten" u góry? On dał mi życie? A myślałem że ojciec i matka ;/ No nic, jestem z nieba przysłany czytając biblie. Równie dobrze mieszkanie z rodzicami jest grzechem lub bratem bo nie mam z nimi ślubu...

To co napisales to kwestia wiary w Boga a nie rozmowa o tym jaki jest kosciol.
Swoja droga nigdy nie zrozumiem tego jak ktos kto w Boga nie wierzy pozwala sobie na krytyke kosciola. Nie wierze, nie interesuje mnie to, nie wnikam, nie komentuje. Inni niech robia co chca.
Ateizm na swiecie stal sie teraz trzecia najbardziej upierdliwa religia. Zaraz po ekologii i politycznie poprawnej "rownosci" wszystkie zawsze i wszedzie.

hudinho 06.05.2009 14:42

to człowiek powstał na drodze ewolucji co stwierdziły już miliony naukowców i czego uczą w szkole czy moze jednak Adam i Ewa?:> kto mi wyjaśni tą kwestie? Bo niby wszyscy wiemy ze ewolucja a jak ma sie do tego wiara?

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mhl_pl (Post 721821)
Ja wierze w Boga i to bardzo, a nie w kościół. Bóg dał 10 przykazań całą reszte wymyslił kosciól zeby mogł kontrolowac jak najwiekszą grupę ludzi i to im sie udaje. Zaznaczam ze jest to moje zdanie.

dokladnie mysle tak samo

saklak1906 06.05.2009 14:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Norek28 (Post 721814)
Sorry, ale to jest bardziej popieprzone niż ustawa przewiduje. To ja decyduje o swoim życiu, z kim mieszkam i co robię czy "ten" u góry? On dał mi życie? A myślałem że ojciec i matka ;/ No nic, jestem z nieba przysłany czytając biblie. Równie dobrze mieszkanie z rodzicami jest grzechem lub bratem bo nie mam z nimi ślubu...

A juz nie mowiac o siostrze gdzie moze dojsc do zwiazku kazirodczego albo z mataka albo ojciec z corka, przeciez teoretycznie jak siostra przejdzie w szlafroku tez moge byc pokuszony i ryzyko jest wieksze.

Pic na wode fotomontaz

orzeu 06.05.2009 14:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez saklak1906 (Post 721820)


Wystarczy poogladac na Discovery TAJEMNICE BIBLI gdzie wszystkie watki sa badane za zimno przy pomocy nauki a naprawde mozna sie zdiwic

Czekalem az ktos z tym wyjedzie. Tam to dopiero jest piekne .......enie o szopenie :lol:
Niby naukowe, niby na zimno, niby obiektywne, a naciagane i zero logiki w wiekszosci wywodow. Najbardziej rozbawil mnie odcinek o przejsciu przez morze Czerwone, czegos tak idiotycznego bym po 10 piwach nie wymyslil :lol:
Przypomina to teorie spiskowa 11 wrzesnia. Kilka wzajemnie wykluczajacych sie faktow ale "skoro tyle jest watpliwosci to cos musi byc na rzeczy", niewazne ze totalnie bez sensu.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:51.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl