Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Wydrukować, w szatni powiesić ! (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5623)

Czesław 09.04.2009 09:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez salek (Post 705812)
Niestety, Prezes nie zrobił tak wiele dla Wisły jak się to nam wydaje...

Wyobraźmy sobie, że dopada go jednak głęboki kryzys i musi (nie z własnej woli) pozbyć się Wisły. Co zostaje po nim? Jedynie statystyka.
Przez 11 lat nie doczekaliśmy się stadionu, bazy treningowej, szkółki piłkarskiej z prawdziwego zdarzenia, nie mamy nic. Bez Prezesa nie ma perspektywy dla klubu, zgliszcza i nic więcej.

Może to zabrzmi nie najlepiej, ale popatrzcie co zostawi po sobie profesorek- całkiem przyzwoita baza treningowa na Wielickiej, ze sztuczną trawą itp. i to po nim zostanie.

A my co mamy?

Bo Boguś to nasz Duce, Fuhrer, Generalissimus i Słońce Małopolski w jednym - przewietrz się, może pomóc :D

salek 09.04.2009 10:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 705821)
OK.. a teraz powiedz patrząc na to jak grają co im daje ta baza? Co według lepsze: czekać na bazę 10 lat i odnosić jako takie sukcesy w tym czasie czy mieć bazę i być w czarnej d...e? Bo ja wybieram to pierwsze..

Czyli wybierasz tą samą drogę co Prezes. Fajna zabawa przez parę lat, aż do znudzenia. Potem znajdzie sobie nową rozrywkę, a nam zostawi po sobie wspomnień czar...

I będziesz przy kominku opowiadał wnukom legendy jak Janek Tomaszewski o wspaniałym meczu na Wembley.

A gdzie będzie wtedy Wisła? Patrząc na to, co się dzieje w Legii, Lechu czy teraz Śląsku, i na sposób jak tam starają się budować klub, z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że będzie nas dzielił do krajowej czołówki taki sam dystans jak obecnie Polskę i Anglię.

Odpowiadając na Twoje pytanie- wybieram drugą opcję. Bo jeśli nawet profesorkowi już się znudziła zabawa w piłkę i odejdzie lada chwila, to jeśli znajdzie się jego następca, nie będzie musiał zaczynać od początku. Wystarczy kupić grajków, poukładać wszystko jak należy i będzie sukces.

Ty wybierasz niestety politykę krótkowzroczną, tu i teraz, bez przyszłości.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Czesław (Post 705829)
Bo Boguś to nasz Duce, Fuhrer, Generalissimus i Słońce Małopolski w jednym - przewietrz się, może pomóc :D


Sorry, nie załapałem dowcipu- mógłbyś jaśniej (to pewnie przez brak tlenu w biurze)?

Do M89 6 mistrzostw w 10 lat to statystyka. Teraz nas to bawi i cieszy, ale dla naszych dzieci będzie znaczyć tyle samo co dla większości z Was atmosfera mistrzostwa z 1978 roku- czyli historię opowiadaną przez starszych kolegów. Ja ciągle pytam swojego ojca- skoro w 1978 Wisła była tak zajebista, miała tak wspaniałych zawodników, to dlaczego raptem po kilku latach przyszło jej grać w 2 lidze? Co nam dało (poza chwilami radości) zdobycie tego mistrza? Zawojowaliśmy Europę? Zdominowaliśmy rozgrywki krajowe na wiele lat? NIE.

Jeśli Waszą ambicją jest życie od Cupiała do Cupiała, to chyba faktycznie nie ma o czym dyskutować.

eye63 09.04.2009 10:19

Po prezesie zostanie jeszcze kasa, którą trzeba mu zwrócić. Ale koniec marzeń, powrót do rzeczywistości - Boguś nie odejdzie (bo mu się to nie opłaca, a frajer, który kupi klub i spłaci Bogusia się nie znajdzie). Zatem żyjemy tym co mamy.
I tutaj pytanie orzeu do Ciebie - odpowiedz mi tylko, kto na tę kartkę ma patrzeć? Zieńczuk, Baszczyński prawdopodobnie wylot, Brożek prawdopodobnie transfer, jeśli przyjdzie dobra oferta to Marcelo też nie zatrzymamy, Cantoro na wylocie, Niedzielan na wylocie, nie wiadomo co z Łobo, kto wie czy jak się trafi oferta dla Sobola to klub nie wykorzysta ostatniej szansy, aby na nim zarobić, a jemu dać dorobić. To jest przedsmak tego, co nas może czekać w lecie. Z piłkarzy godnych o walkę w tej LM zostają Głowacki, Sobol (jeśli zostanie), Boguski - na poziom solidności mogą się wybić Pi.Brożek, Diaz, Małecki. To daje naciąganą liczbę sześciu piłkarzy, zatem do samej pierwszej jedenastki potrzebowalibyśmy pięciu poważnych wzmocnień - piłkarzy, którzy na pewno mniej niż milion euro nie kosztują. Pytanie - czy to możliwe?

AYALA 09.04.2009 11:09

najpierw to trzeba naszą lige wygrac a potem bedziemy sie martwic o awans do champions league.
Nawet z tymi klubami na które można trafic teraz w 3 rundzie to z tym obecnym składem może byc ciężko coś ugrac.Niestety na gotówkowe transfery sie nie zanosi i w tym problem.

Aro1234 09.04.2009 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 705848)
To daje naciąganą liczbę sześciu piłkarzy, zatem do samej pierwszej jedenastki potrzebowalibyśmy pięciu poważnych wzmocnień - piłkarzy, którzy na pewno mniej niż milion euro nie kosztują. Pytanie - czy to możliwe?

Teoretycznie - biorąc pod uwagę, że za Brożka dostaniemy jakieś 3mln E, za Marcelo 2mln E, na Sobolu też coś można zarobić, wpadły jakieś tam "grosze" za Clebera i odpadnie marża za tych co odejdą bezpowrotnie.. więc w teorii wszystko jest możliwe

W praktyce - pieniądze weźmie Cupiał, sprowadzi jednego człowieka a'la Łobo/Garguła i trzech-czterech którym trzeba płacić tylko pensję, a za których sprowadzenie kasy wykładać nie będzie trzeba.. i to by było na tyle.

ja_ka_ 09.04.2009 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 705848)
Po prezesie zostanie jeszcze kasa, którą trzeba mu zwrócić. Ale koniec marzeń, powrót do rzeczywistości - Boguś nie odejdzie (bo mu się to nie opłaca, a frajer, który kupi klub i spłaci Bogusia się nie znajdzie). Zatem żyjemy tym co mamy.
I tutaj pytanie orzeu do Ciebie - odpowiedz mi tylko, kto na tę kartkę ma patrzeć? Zieńczuk, Baszczyński prawdopodobnie wylot, Brożek prawdopodobnie transfer, jeśli przyjdzie dobra oferta to Marcelo też nie zatrzymamy, Cantoro na wylocie, Niedzielan na wylocie, nie wiadomo co z Łobo, kto wie czy jak się trafi oferta dla Sobola to klub nie wykorzysta ostatniej szansy, aby na nim zarobić, a jemu dać dorobić. To jest przedsmak tego, co nas może czekać w lecie. Z piłkarzy godnych o walkę w tej LM zostają Głowacki, Sobol (jeśli zostanie), Boguski - na poziom solidności mogą się wybić Pi.Brożek, Diaz, Małecki. To daje naciąganą liczbę sześciu piłkarzy, zatem do samej pierwszej jedenastki potrzebowalibyśmy pięciu poważnych wzmocnień - piłkarzy, którzy na pewno mniej niż milion euro nie kosztują. Pytanie - czy to możliwe?

Coś w tym jest. Taki scenariusz wg mnie jest bardzo prawdopodobny jeśli nie załapiemy się choćby do pucharów.

Pozostaje mieć nadzieję, że po wczorajszym odpadnięciu z PP chłopaki się zmobilizują na ligę bo w piłkę grac potrafią.

orzeu 09.04.2009 11:18

Ciekawe ze nikt nie zakumal, ze ta kartka ma mobilizowac nie do awansu tylko do zdobycia tytulu mistrzowskiego. Bo to jest na razie nasz cel.

wolfy 09.04.2009 11:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 705873)
Ciekawe ze nikt nie zakumal, ze ta kartka ma mobilizowac nie do awansu tylko do zdobycia tytulu mistrzowskiego. Bo to jest na razie nasz cel.

Według mnie, to (tak od czasu derbów) z mobilizacją nie ma żadnego problemu.
Raczej - nie ma komu strzelać bramek.

eye63 09.04.2009 11:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 705873)
Ciekawe ze nikt nie zakumal, ze ta kartka ma mobilizowac nie do awansu tylko do zdobycia tytulu mistrzowskiego. Bo to jest na razie nasz cel.

Nie no, to pewnie każdy zakumał, tylko pytanie - po co nam to mistrzostwo? Ty myślisz w najprostszy sposób o dzisiaj, a niektórzy starają się sięgnąć dalej. Jeszcze raz - czy to mistrzostwo da klubowi, prezesowi, piłkarzom bodziec do lepszej pracy? Czy stwierdzą oni, iż wciąż jesteśmy najlepsi, mimo tego, że wyprzedajmy piłkarzy, a inni się wzmacniają. I że można jeszcze posprzedawać, bo za rok i tak się uda.

W ostatnim czasie największe wzmocnienia dostaliśmy po tragicznym sezonie, gdzie wylądowaliśmy na ósmym miejscu. Więc tak czysto teoretycznie - mistrzostwo jest nam potrzebne do tego, żeby sprzedać pół pierwszej jedenastki, zastąpić braki darmowymi piłkarzami, w pucharach dostać bęcki od średniaków.

I żeby żaden 'kumaty' mi nie zarzucał, tak jak każdy Wiślak chcę tego mistrzostwa, ale a'propos metaforycznego wywieszania kartek, to trzeba tymi kartkami oprócz szatni - obkleić klubowy budynek i najwyższe boss-owe gabinety.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 705876)
Według mnie, to (tak od czasu derbów) z mobilizacją nie ma żadnego problemu.
Raczej - nie ma komu strzelać bramek.

No i to też jest prawda, ale o tym każdy już od dłuższego czasu wiedział, że jeśli wypadnie Brożek to będzie duży problem. Okazuje się, że na Cracovię ten problem dało się jakoś rozwiązać, ale przy mocniejszym rywalu jest niestety gorzej. Niestety wciąż nie ma wartościowego partnera/zmiennika do ataku.

wolfy 09.04.2009 11:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 705880)
Nie no, to pewnie każdy zakumał, tylko pytanie - po co nam to mistrzostwo? Ty myślisz w najprostszy sposób o dzisiaj, a niektórzy starają się sięgnąć dalej. Jeszcze raz - czy to mistrzostwo da klubowi, prezesowi, piłkarzom bodziec do lepszej pracy? Czy stwierdzą oni, iż wciąż jesteśmy najlepsi, mimo tego, że wyprzedajmy piłkarzy, a inni się wzmacniają. I że można jeszcze posprzedawać, bo za rok i tak się uda.

W ostatnim czasie największe wzmocnienia dostaliśmy po tragicznym sezonie, gdzie wylądowaliśmy na ósmym miejscu. Więc tak czysto teoretycznie - mistrzostwo jest nam potrzebne do tego, żeby sprzedać pół pierwszej jedenastki, zastąpić braki darmowymi piłkarzami, w pucharach dostać bęcki od średniaków.

I żeby żaden 'kumaty' mi nie zarzucał, tak jak każdy Wiślak chcę tego mistrzostwa, ale a'propos metaforycznego wywieszania kartek, to trzeba tymi kartkami oprócz szatni - obkleić klubowy budynek i najwyższe boss-owe gabinety.

:rotfl:

Nie, nikt Ci niczego nie będzie zarzucał:lol:

Na złość Cupiałowi nie powinniśmy zdobyć mistrzostwa. Porażająca logika.
Wychodzi na to, że nie liczą się tytuły, wygrane mecze, puchary. Liczą się "wzmocnienia" - i to koniecznie za gotówkę. Tak, żeby gazety pisały.

...

P.S. Jeżeli nie wiesz, po co nam mistrzostwo, to co ty tu właściwie robisz? Pytam całkiem poważnie.

AOT 09.04.2009 11:57

Właśnie się dowiedzieliśmy że istotą gry w piłkę nie jest wygrywanie i zdobywanie mistrzostwa, tylko transfery i ładnie wyglądające w gazetach sumy pieniędzy. Ba, lepiej przegrać, ale się WZMOCNIĆ !
:lol:

nesta 09.04.2009 12:15

Ja uwazam, ze wiele by taka kartka nie zmienila... Problemem nie jest chec i motywacja, bo widac, ze pilkarzom zalezy. Trudno w sumie zeby nie zalezalo tak na marginesie przy motywacyjnych umowach.

Problemem jest po prostu wymagajacy wzmocnien sklad, w ktorym jak na lekarstwo dobrych ofensywnych pilkarzy - wlasciwie to jest dwoch: Boguski i Brozek. Reszta to poziom srodka tabeli (mam na mysli graczy ofensywnych).

Co z tego, ze dasz kolejny bodzien druzynie, ktora i tak juz bardzo chce, bo wszyscy ja motywuja, bo presja jest gigantyczna.. Predzej ich przemotywujesz co jest rownie zle jak brak motywacji. Presja wzrosnie jeszcze bardziej bo przeciez "jak nie teraz to kiedy, rywale sa w naszym zasiegu, mozna juz zagrac w LM", presja wzrasta, checi tez, ale poziom sportowy nie.. W efekcie masz jeszcze gorsza gre niz do tej pory bo wszyscy az za bardzo chca, a nie jest to poparte dobrym skladem.
Natomiast stosujac taka motywacje gwiazdorskiej druzynie pewnie przeniesliby gory.. Ale my takiej nie mamy.

kristos 09.04.2009 12:17

No jest paru osobników na tym forum ,dla których najważniejsze są wzmocnienia.
A dla mnie liczy się przede wszystkim gra drużyny i powtórzę jeszcze raz ,nie mamy gorszego składu od Legii,Polonii,czy Lecha.
Z resztą te kluby i ich właściciele jeszcze niczego wielkiego nie osiągnęli w przeciwieństwie do pogardzanego ,przez niektórych Cupiała.
Otóż obecny właściciel zdobył więcej tytułów MP przez 10 lat niż klub w całej historii swego istnienia ,to tak na marginesie ,żeby sobie "gęby nie wycierać"prezesem.
I to było by na tyle.....

AYALA 09.04.2009 12:25

1,5 miliona Euro przeznaczył rok temu o tej porze Lech na transfery, myśle że podobną kwote powinien wykartkowac teraz Boguś jeśli marzy o sukcesach w pucharach.

eye63 09.04.2009 13:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 705889)
:rotfl:

Nie, nikt Ci niczego nie będzie zarzucał:lol:

Na złość Cupiałowi nie powinniśmy zdobyć mistrzostwa. Porażająca logika.
Wychodzi na to, że nie liczą się tytuły, wygrane mecze, puchary. Liczą się "wzmocnienia" - i to koniecznie za gotówkę. Tak, żeby gazety pisały.

...

P.S. Jeżeli nie wiesz, po co nam mistrzostwo, to co ty tu właściwie robisz? Pytam całkiem poważnie.

Ty na poważnie? Już Ci całkiem od tego czytania postów łeb ucięło, czy masz po prostu omamy i piszesz do wyimaginowanych treści, bo odczytać znaczenia postu nie potrafisz? Co jak co, ale od moderatorów to jednak oczekiwać można troszkę większej dozy inteligencji i samoświadomości.

Kto pisze o jakimś nie zdobywaniu mistrzostwa na złość komukolwiek? Czytaj chłopie i wiąż z innymi postami, wtedy dopiero Ci się to ułoży w logiczną całość. Pytam teoretycznie - co nam da zdobycie MP, przecież wiadomo, że to cel nr 1 obecnie i każdy dąży do tego, żebyśmy je zdobyli - tylko chodzi o to, żeby uświadomić niektórym, że MP to jest sukces, który trzeba wykorzystać, a nie rozsprzedać zawodników i cieszyć się, że w rubryczce MP klubu Wisła Kraków jest kolejna data dopisana.

Trochę szerszej perspektywy.

Co do wzmocnień - to liczą się takie, które wzmocnią zespół i przerabiamy to właśnie - za dobrych piłkarzy (a potrzebujemy ich kilku) nie ma bata i trzeba zapłacić.

Jak ktoś jest cudotwórcą, to niech ściągnie jeszcze pięciu piłkarzy pokroju Marcelo, nikt nie będzie miał mu tego za złe. Ale jeśli w to wierzysz, to gratuluję dobrego humoru.

Jeszcze do AOT - bo ten to ma wybitne problemy. Chłopie istotą gry w piłkę jest coś zupełnie innego niż wygrywanie - albo inaczej - wygrywanie nie jest najważniejsze - ale o tym można całe książki pisać, czym jest klub dla piłkarzy, czym jest dla kibiców, o kulcie wybitnych piłkarzy, o przenoszonych wartościach, sportowej rywalizacji itd. I te wszystkie elementy to jest istota piłki. Jeśli jednak rozglądniesz się dookoła od czasu do czasu i zauważysz w jakich czasach żyjesz, w społeczeństwie gdzie króluje znak i konsumpcja (Baudrillard i Baumann) - to dostrzeżesz, że klub piłkarski to obecnie dla sfery właścicieli, rekinów finansjery, czy jak tam sobie chcesz ich nazwać - głównie biznes. Piłka nożna to w dużej mierze obecnie biznes. Żeby na niej zarabiać lub przynajmniej nie tracić, trzeba zdobywać trofea, wygrywać rywalizację, jednym słowem stać się najlepszą firmą na rynku. A wszystko wskazuje na to, że w naszym klubie nikomu (lub prawie nikomu) na tym nie zależy, po prostu ma się to toczyć jakoś dalej - z tym, że już za parę lat to będziesz tylko opowiadał o tym, jak w zeszłym dziesięcioleciu Wisła dominowała w lidze i zdobywała laury.

I wracając do meritum i twojej skrajnie głupiej tezy - "tylko transfery i ładnie wyglądające w gazetach sumy pieniędzy. Ba, lepiej przegrać, ale się WZMOCNIĆ!". Czy odpadnięcie z Pyrami po pięknej grze to dla Ciebie zwycięstwo? Pomyśl jeden z drugim - skoro nie mamy bazy treningowej, skoro nie mamy stadionu, skoro nie mamy skautów - to co może nam zapewnić te sukcesy? No co?

I po raz kolejny, bo właśnie tego się obawiałem, że grupa kojarzących inaczej nie zrozumie tego co napisane - ja tam mam gdzieś gazetki i piękne sumy (choć wiadomo marketing klubowy by na tym nie stracił), po prostu potrzebni są nam solidni piłkarze - jeśli ktoś ich wyczaruje za darmo, to jak najbardziej! Uznam go za cudotwórcę! Ale jeszcze raz - zejdźmy na ziemię.

No chyba, że wielki mod Wolfy czuje się dumny z trwających już kawał czasu szopek z bramkarzami, jeśli tak to przepraszam.

1q2 09.04.2009 13:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 705848)
Boguś nie odejdzie (bo mu się to nie opłaca, a frajer, który kupi klub i spłaci Bogusia się nie znajdzie). Zatem żyjemy tym co mamy.

Otóż z nowym stadionem taki 'frajer' za lat kilka powinien się znaleźć - przy założeniu że Boguś postąpi fair, czyli sprzeda klub za przysłowiowego grosza - a nowy właściciel będzie miał za zadanie uregulować płatności względem TF.

Eustachy 09.04.2009 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 705873)
Ciekawe ze nikt nie zakumal, ze ta kartka ma mobilizowac nie do awansu tylko do zdobycia tytulu mistrzowskiego. Bo to jest na razie nasz cel.

Mysle, ze lepsza motywacja do zdobycia samego mistrzostwa jest kilkumilionowa premia przewidziana przez zarzad. I gdy tak obserwuje poczynania wszystkich zespolow z Ekstraklasy, to Wisle wskazalbym jako najambitniej obecnie grajacy zespol, gdzie wyniki sa czasem duzo lepsze od gry.
Ode mnie szacunek za to dla pilkarzy, zwlaszcza dla takich, ktorzy sa na wylocie (takich jak Baszczu) !

Inna rzecza sa braki kadrowe na miare mistrzostwa i pucharow, ktore od pewnego czasu systematycznie narastaja. Najgorsze jest to, ze ogol pieniedzy (budzet - nie taki najmniejszy) niestety nie przeklada sie na jakosc pilkarzy sprowadzanych do klubu, szczegolnie tych ofensywnych. Po prostu spora czesc funduszy zostala najzwyczajniej niezbyt dobrze ulokowana.

Marszałek 09.04.2009 14:35

Z całym szacunkiem,ale uważacie,że nasi kopacze są nierozgarnięci i nie wiedzą,że z teoretycznie łatwiejszymi zespołami przyjdzie grać MP w eliminacjach LM?Pytanie drugie. Czy ten system będzie obowiązywać tylko za ten sezon?Z tego co się orientuje jest to nowum wprowadzone przez Platiniego, a sam plan pomógł mu wejść na stołek szefa UEFA. Tak więc kilka lat poobwiązuje.

I jeszcze jedno. Nie ma się co napalać, najpierw trzeba zbudować zespół a później o coś konkretnego grać. Za ostatnie mecze chłopakom zarzucić nic nie można, ale jak nie dopisuje szczęście, a umiejętności są jakie są to choćby chcieli to pewnych rzeczy nie przeskoczą. np. Cwielong raczej nie będzie snajper kilerem albo chociaż średniakiem ligowym.. No i gramy bez bramkarza o rozgrywającym i skrzydłowych nie wspominając. Naprawdę, nie róbmy im przykrości jakimiś odezwami. O MP mogą się bić,zaangażowanie które pokazują jest aż nadto wystarczające. Niemniej coś więcej to nie da rady. Celem samym w sobie jest MP, a nie gra w LM, bo na to realnie patrząc szans nie mamy.

Poza tym wywieszać cokolwiek można by gdyby kopacze się opierdalali. A oni grają na 100 procent, żadnych motywacji jak widać nie potrzebują. Raczej Cupiałowi trzeba by to podesłać. Piłkarze to źli adresaci.

1q2 09.04.2009 14:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Heban (Post 705980)
.Cupiał zostawia Wiśle wystarczający na polską ligę budżet i środki transferowe nie mniejsze od innych klubów polskich, aby ligę tą wygrywać.

Trochę sobie przeczysz - podobne budżety mają narazie w Polsce 3 kluby(w przyszłym roku dojdzie czwarty) - wiadomo jakie, więc nie żyjemy po pierwsze w próżni, po drugie to nie jest tak że nawet gdybyśmy mieli najwyższy budżet to wszyscy mają się położyć i oddać nam tego mistrza za darmo - więc to nie jest tak że Cupiał zostawia tyle kasy by tą ligę corocznie wygrywać - zostawia tyle kasy by corocznie liczyć się w walce o mistrza i to się praktycznie w każdym roku dzieje.

Natomiast nie zostawia tyle ile potrzebne jest by realnie walczyć o LM(oczywiście może się zdarzyć fart jak prawie się zdarzył ale nie o tym mówimy) i nie zostawia tyle ile jest potrzebne by porządnie zawalczyć w uefie.(porządnie nie znaczy wyjść z grupy z ostatniego premiowanego miejsca i dostać w dupe w pierwszym meczu na wiosne)

Dla mnie to jest proste jak drut.
I tu w tej dyskusji ja oczywiście stoję za tymi którzy piszą że niezależnie od tego wszystkiego ,a może właśnie dlatego - mistrz jest ważny i drużyna nie może sobie pomyśleć - **** z mistrzostwem jak i tak w pucharach będzie lipa ,nie będzie wzmocnień itp.

ps. gdzie swego czasu bodajże 7 kotów wysnuł teorie że w kontekście zagrania jak największej ilości meczów w pucharach(a przeca to jest to na co czekamy najbardziej) - mistrz jest balastem bo drużyna rozpada się psychicznie po klęsce o LM i dostaje w dupe na samym początku drogi o zwojowanie uefy - nie można było temu zarzucić braku logiki bo tak jest(jedyny awans do grupy uzyskaliśmy właśnie wtedy kiedy nie mieliśmy mistrzostwa), natomiast szczególnie w tym roku , gdzie żadne Reale,Barcelony i inne szumowiny z nami nie grają , wywalczenie mistrzostwa oprócz wartości samej w sobie, może przy odrobinie szczęścia przysporzyć trochę grosza.

nesta 09.04.2009 15:38

Jesli chodzi o sklad to moim zdaniem trudno generalizowac i mowic, ze mamy gorszy czy lepszy sklad od Legii czy Lecha. Owszem obrone i atak Wisla ma najsilniejsza w lidze, ale juz np. pomoc, czyli wedlug wielu najwazniejsza formacja, ustepuje znacznie Legii i Lechowi. My mamy w pomocy zawodnikow statycznych, nieprzebojowych czy defensywnych.. Trudno zeby sila napedowa druzyny byla formacja srodkowa, w ktorej gra slaby Zienczuk, niedoswiadczony Malecki, obronca Diaz czy typowy defensywny pomocnik Sobolewski (nie ma znaczenia, ze najlepszy w Polsce na swojej pozycji bo to defensywny). W tym samy czasie w Legii mamy wielu kreatywnych pomocnikow, to samo w Lechu. Pewnych rzeczy sie nie przeskoczy po prostu, nie zmieni sie gry druzyny jesli sie ma takich pilkarzy. Nie chodzi, ze sa slabi, ale dla mnie wyraznie zachwiano w Wisle proporcjami pomiedzy zawodnikami ofensywnymi a defensywnymi.

1q2 09.04.2009 15:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Heban (Post 706017)

Widzę,że odniosłeś się do roli Cupiała w Wiśle ,ale jakoś uwag pod adresem odpowiedzialnego za wydawanie środków Cupiała na poziomie tych innych topowych w Polsce klubów,nie raczyłeś wnieść w swoim poście. A ja uważam,że pan Jacek na chwilę obecną, jest bardziej odpowiedzialny za jakość naszej drużyny,niż pan Cupiał.

pana Jacka wole przemilczeć.Jedno co mogę napisać to to że 1 zawodnik który jest na prawdę wzmocnieniem zespołu , na 2 lata działalności ,mimo braku jakiś dużych pieniędzy - to stanowczo za mało.

Tak ma marginesie to temat zbacza z torów - co mi akurat nie przeszkadza;)

wolfy 10.04.2009 15:27

Ty, post wyżej:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63
Nie no, to pewnie każdy zakumał, tylko pytanie - po co nam to mistrzostwo? Ty myślisz w najprostszy sposób o dzisiaj, a niektórzy starają się sięgnąć dalej. Jeszcze raz - czy to mistrzostwo da klubowi, prezesowi, piłkarzom bodziec do lepszej pracy?

Dla Ciebie MP to "sukces, który trzeba wykorzystać", inaczej nie ma znaczenia.
Twoja broszka.
Mnie Twoje wywody co najwyżej śmieszą, gdyż mają się nijak do rzeczywistości.

Ponieważ zbliżają się święta, daruję Ci szczeniackie wjazdy personalne dotyczące mojej osoby. Następnym razem za takie zachowanie pożegnasz się z forum na długo.

eye63 10.04.2009 16:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 706549)
Ty, post wyżej:

Dla Ciebie MP to "sukces, który trzeba wykorzystać", inaczej nie ma znaczenia.
Twoja broszka.
Mnie Twoje wywody co najwyżej śmieszą, gdyż mają się nijak do rzeczywistości.

Ponieważ zbliżają się święta, daruję Ci szczeniackie wjazdy personalne dotyczące mojej osoby. Następnym razem za takie zachowanie pożegnasz się z forum na długo.

Idź się napij lepiej zimnej wody.

Jak umiesz tylko dyskutować na poziomie wyrywania zdań z kontekstu, nie potrafisz spojrzeć na całość i zastanowić się w ogóle, kto coś chciał przekazać - to nie warto z Tobą dyskutować.

Po co nam mistrzostwo? - to klasyczne pytanie retoryczne i każdy człowiek, przynajmniej na poziomie siedemnastolatka, wie po co nam to mistrzostwo.

Zawsze jest ono celem samym w sobie i zawsze ma jakieś znaczenie. Chodzi o to, żeby to znaczenie wykorzystać, a nie żeby stało się okazją do rozsprzedania kadry. I cały czas nawiązuję do meritum tego tematu, po ostatnich meczach można sądzić, iż kartka w szatni wisi już od dawna, tę "bardzo rzeczywistą" kartkę trzeba wywiesić gdzie indziej i tyle.


PS. A co do szczeniackich wjazdów, to sam je co chwilę prezentujesz - tak było niedawno, tak jest teraz z groźbami i wyśmiewaniem postów. Chłopie, nikogo na tym forum nie obchodzi co Cię śmieszy, a co nie, to nie jest forum dla Ciebie, właścicielem strony nie jesteś, Adminem tego forum również.

Prawda jest taka, że gdybyś zamiast kierować się własną urażoną dumą, czy z jakiego tam innego powodu czujesz się pokrzywdzony, zaczął obiektywnie moderować to forum, to na zdrowie by wszystkim to wyszło.

I prosiłem Cię już kilka razy - odczep się od moich postów, o ile nie masz zamiaru tego zrobić na poziomie (a już nieraz udowodniłeś, że jest Ci to obce) - nie cytuj ich, nie komentuj. Jeśli są niezgodne z regulaminem, zgłoś to innemu moderatorowi - on się tym zajmie.
Dla mnie jesteś niekompetentnym człowiekiem do sprawowania tej funkcji, zamiast rozwiązywać problemy, Ty je nawarstwiasz.
Zachowujesz się jakbyś był co najmniej był półbogiem, tymczasem jesteś zwykłym moderatorem, im szybciej do tego przywykniesz i przestaniesz nadmuchiwać swoje ego na tym forum, tym lepiej będzie dla wszystkich użytkowników.
I daruj sobie daremne teksty o świątecznym nastroju, bo bym wyleciał - mi korona z głowy nie spadnie, jeśli przewiniłem - z przyjemnością poniosę za to karę, ale niech wyznaczy mi ją ktoś kompetentny w sprawach moderacji.

orzeu 10.04.2009 16:25

Nawet patrzac z perspektywy "najwazniejsze sa wzmocnienia" to w razie gdyby, odpukac, tytul powedrowal do Warszawy lub Poznania, a potem trafila tam Liga Mistrzow ze swoimi kosmicznymi pieniedzmi to jak myslisz kolego, jak bardzo wzmocnilyby sie te druzyny i gdzie wtedy my moglibysmy wsadzic sobie nasze wzmocnienia, na ktorych tak ci zalezy?

PS-Krakow to chyba jedyne miejsce na swiecie na ktore na wszedzie sprawdzone metody pt. dodatkowa mobilizacja, pozytywne myslenie, sprawcza moc "chciec to móc", motywacja i tego typu banalne bajery zalezne od podejscia czlowieka do dowolnej sprawy sa odbierane w negatywny sposob. No coz, i potem sie dziwic ze na kazdym kroku slychac "X nie wykorzystuje swojego potencjalu". Pod "X" wstawic dowolne slowo: miasto, klub, kibice, uczeń, pracownik, student, uczelnia, Rynek Główny, restauracja, Błonia, firma, lotnisko, hotel, polityk, dowolny zwiazek, zrzeszenie czy stowarzyszenie, dowolnie wybrany mieszkaniec Krakowa.
W tym niefajnym Poznaniu przez takie wlasnie pierdoły i myślenie "uda się", "stac nas na to", "jestesmy niezli" udaje sie osiagnac wiele. Krakow jako miasto ma gigantyczna przewage nad cala reszta polskich miast. Tracimy ta przewage przez samych siebie i nasze negujace podejscie do wszystkiego dookoła: "To złe, tamto do dupy, a to niepotrzebne, po co? po co? po co?"
Szczerze mowiac to nie potrafi mi sie zmiescic w glowie jak mozna skrytykowac pomysl dodatkowej mobilizacji, zachety do czegokolwiek czy pozytywnego nastawienia ze to co robie jestem w stanie osiagnac. Bez kitu, czy ktos moze mi wytlumaczyc co sie takim mysleniem traci? To w czyms moze przeszkadza albo powoduje jakies szkody? Bo mam wrazenie ze dla niektorych to jest jakas herezja.
Jak wasze dziecko przyjdzie kiedys zajawione dajmy na to matematyka to zamiast wykorzystac zapał pewnie powiecie "a idźże drogie dziecko nie truj dupy bo tatuś jest zajety czytaniem gazety". Wspolczuje niektorym takiego zycia, serio.

Atmosfera w szatni to polowa kluczu do sukcesu. W lidze takiej jak polska powiedzialbym nawet ze wiecej niz polowa. Taki Rocki w Wodzislawiu robil reszcie zajawke wystarczajaca zeby nas tam regularnie ogrywali. Zreszta, setki ludzi na forum placze za Kosowskim bo "to był lider, bo stwarzal atmosfere, bo sie nie bał". To w koncu sie zdecydujcie czy podejscie z jakim pilkarze wychodza na mecz i klimat w szatni to wazny element czy nie. Wolicie zeby przed kazdym meczem ludzie wychodzili myslac o tym ze kazdego mozna ograc (jak Kosowski ktory nie bal sie gwiazd Realu) czy z mysla "sa od nas lepsi" i potem przegrywamy mecz tylko dlatego ze zabraklo nam wiary w sukces.
To wszystko moze i brzmi naiwnie ale dziala cuda.

JrQ- 10.04.2009 16:31

Niestety eye63 ma rację.
Czysta teoria:
- zajmujemy 8. miejsce w lidze, nie mam pucharów, nie ma nic:
* albo sie wzmacniamy i mamy zespol na dluzszy czas
*albo stajemy sie sredniakiem (nie wierze, ze wtedy Cupialowi to by sie kalkulowalo)
- zdobywamy mistrza takim skladem:
*sprzedajemy pol skladu, nie lapiemy sie do pucharow, kasa sie zgadza, kupujemy jakichs leszczy w mysl zasady: "raz sie udalo, czemu ma sie nie udac i drugi raz"?

co bardziej sie oplaca? choree

to troche dziwne spojrzenie, ale chyba cien realizmu zachowalem
pozdrawiam

orzeu 10.04.2009 16:34

Wiec jak widze juz wiesz ze po zdobyciu mistrzostwa zalozono sprzedaz polowy skladu? Najpewniej razem z Gargułą od razu :lol:

eye63 10.04.2009 17:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez orzeu (Post 706593)
Wiec jak widze juz wiesz ze po zdobyciu mistrzostwa zalozono sprzedaz polowy skladu? Najpewniej razem z Gargułą od razu :lol:

orzeu - nie założono, ale czy trzeba coś zakładać, skoro z klubu idą sygnały (i to nawet od Skorży), że Baszczyńskiego, Zieńczuka nie będzie. Baszczyński, Zieńczuk, Brożek - w mediach mówią, że latem raczej ich tu nie będzie, Marcelo ma rzekomo wpisaną kwotę, więc do gadania wiele nie będziemy mieli gdyby się zgłosił ktoś po niego, podejrzewam, że gdyby po Sobola przyszła oferta analogiczna do tej dla Clebera (oczywiście z lepszego klubu), też by się długo nikt nie zastanawiał. Już całkowicie abstrahując od tego, czy dobrze jest kogoś sprzedać, czy nie.

Przywołujesz Gargułę, ale tak naprawdę nie jest wiadomo, czy to będzie po kontuzji drugi Szymek czy drugi Dawid. Wszyscy zakładamy, że to pierwsze, no ale...

Pytanie co z resztą? Powołujesz się na Lecha, no to tam w Pyrlandii wycięli Wojtkowiaka - to od razu leci jakiś tam gość od pralek do prasy i oznajmia, już mamy przygotowanego gościa do sprowadzenia, który będzie w stanie Wojtkowiaka zastąpić. My nie dość, że nie mamy przygotowanych zmienników (tezę opieram o fragmentaryczną obserwację pracy Jacka Bednarza i poprzedników na stanowisku dyr. sportowego), to niedawno dopiero udało nam się zakontraktować piłkarza na pozycję, której nie mieliśmy od czasu odejścia Szymkowiaka w zespole.

Generalnie to ja Cię w 100% popieram co do mobilizacji, chciałbym, żeby tacy ludzie jak Ty pracowali w tym klubie na stanowiskach decyzyjnych, bo wszystkie te kartki, hasła samomobilizujące naprawdę dużo pomagają i dają, tyle że tym się nie da zastąpić podstawowego budulca, którego zaczyna nam po prostu brakować. Samą ambicją już mamy problemy wygrać z takim Lechem, to dotąd niespotykane w naszej lidze dla Wiślaków, ale żeby pokonać jakiegoś przeciwnika, trzeba wykazać się poza ambicją także umiejętnościami, a tych po prostu zaczyna nam powoli brakować.

I to wszystko na krajowym podwórku, nie mówiąc już o tym, że w pucharach może być różnie.

Jeszcze raz odniosę się do Pyrlandii, tam są te hasła "jesteśmy najlepsi", "idziemy na majstra", ale zauważ, że idą one w parze zarówno z kibicami, jak i z zarządem. Zarząd stwierdza, zapełnijcie trybuny na tych trzech meczach, sprowadzimy Wam za tę kasę piłkarza. "Idziemy na majstra!" - ok, ale musimy się wzmocnić. Bo nie powiesz mi, że te wszystkie ich zachcianki i wierzenia (nawet jeśli tego mistrza nie zdobędą, ale teraz są liderem, w pucharach zaszli względnie daleko) - byłyby możliwe, gdyby nie było Arboledy, Rengifo, Lewandowskiego, Stilicia, Peszki - tylko wciąż jechaliby na samych hasłach.

Markus 10.04.2009 18:58

Eye oczywiście ma racje – dobrych wyników w futbolu nie osiąga się gadaniem o „buraczanej lidze”, rozkładaniem rąk, czy nazywaniem osób mówiących o potrzebie posiadania silnego składu, boisk treningowych, sprawnego marketingu itd. „,śmiesznymi i mającymi się nijak do rzeczywistości” - tylko ciężką sumienną pracą, taką jakiej zalążek wykonała Wisła w okresie 2002 roku czy Lech ostatnimi czasy. Popartą inwestycjami w trwałe struktury, a nie udawaniem, że bez włożenia pieniędzy można stworzyć drużynę zdolną do wygrywania oraz zbudować i utrzymać bazę, marketing, scouting etc. Czy że jak się nie zainwestuje, to nie będzie długów, ani gorzej.

W Czechach, Rumunii, Bułgarii, Norwegi, kibice i działacze Sparty, Steauy, Rosenborga itd. nie lamentowali jak Wolfy „że egzystują w buraczanych ligach”, że nie są Realami, Milanami, że nie mają ogromnych pieniędzy, tylko krok po kroku, w miarę swoich możliwości tworzyli wszystkie niezbędne sukcesom elementy – od wzmocnień i uzupełnień (tak, zwykle nie za darmo!), poprzez stadiony, bazę, scouting, szkolenie, fachowców w pionie sportowym i w zarządzie, aż po spójną politykę kadrową, nie opartą o bezmyślną wyprzedaż najlepszych graczy każdorazowo tuż przed pucharami. Bez masowego zatrudniana i zwalania trenerów, prezesów, dyrektorów sportowych, zmieniania koncepcji co pięć minut po byle porażce. I wyniki przyszły, bo przyjść wówczas muszą. Nawet do „buraczanych lig”, w których nie obraca się dziesiątkami milionów euro.

tofik 10.04.2009 19:59

Będzie łatwiej, ale bez wzmocnień nawet zmiana zasad kwalifikacji dużo nie pomoże. Kim mamy walczyć o mistrza, a póżniej w elm. Betem, Niedzielanem > :[
Do oponentów. Składu gorszego od Legii i Lecha nie mamy. Ale fakty są takie, że bezpośrednie pojedynki kończą się na ich korzyść. I jak to wytłumaczyć ?

Często po nieudanych meczach widzę też opinie w stylu "Brak ambicji!". Chyba co poniektórzy mylą brak ambicji, z bezradnością. Dlatego nie wiem co dałoby powieszenie takiego newsa w szatni.

Eustachy 10.04.2009 20:14

Taka kartke nalezaloby powiesic niemal w kazdym z 5-ciu czy 10-ciu poprzednich sezonow. Szczegolnie w okresie druzyny Kasperczaka, sporej czesci gwiazdeczek wydawalo sie, ze mecze same sie beda wygrywac.

Na szczescie obecnie czegos takiego nie ma. Zaryzykowalbym nawet stwierdzenie, ze teraz jest za duzo ambicji, a za malo umiejetnosci, choc to dosc kontrowersyjna teza, bo jak wiadomo ambicji nigdy za wiele.

Ja i tak jestem pelen podziwu dla chlopakow, ze mimo takiej sytuacji kadrowej nadal sa w grze o mistrza. Wystarczy spojrzec jaka mamy lawke rezerwowych - ona praktycznie nie istnieje. Do tego czasem gramy w dziesiatke lub w dziewiatke, bo jednak nie da sie ukryc, ze czesc pilkarzy reprezentujacych barwy Wisly, to makabryczne nieporozumienia, a mimo to ambitny trzon zespolu nie raz pociagnal ten wozek do przodu bez ich pomocy i chwala mu (im) za to.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:30.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl