![]() |
Wlasnie zapalilem szluga i po chwili znalazlem ten temacik.
Palilem w Polsce od 7 roku zycia, bo Kazimierz to byla taka dzielnica na ktorej wszyscy jarali. Pamietam rowniez, ze na kazdym meczu Wiselki potrafilem wypalic po dwie paczki. Przestawalem palic kilkakrotnie i nie jaralem przez ostatnie 10 lat, myslalem ze juz nigdy nie zapale. Bylem nawet bardzo radykalny w stosunku do palaczy, a w szczegolnosci do palaczek, az tu nagle przyszedl rozwod i znow jaram jak lokomotywa. Zycze wiec powodzenia tym co rzucili palenie. |
jedna z najdłużej żyjących kobiet na świecie ( 122 lata )francuska Jeanne Calment paliła papierosy do 119 roku życia od 17 roku.Myśle wiec że to jest mit że szlugi aż tak bardzo szkodzą.Natomiast znany pingpongista Andrzej Gruba zmarł na raka płuc w wieku 47 lat a nigdy nie wypalił nawet jednego papierosa.
|
Fajki nie powoduja raka pluc. Fajki ZWIEKSZAJA PRAWDOPOBIENSTWO zachorowania na to s****ysynstwo.
Podobnie jak wiele innych rzeczy. Nie trzeba byc pilotem, zeby zginac w wypadku lotnicznym. |
Cytat:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Euforia_biegacza z nałogu w nałóg ;-) :p PS. sam jestem "uzależniony" od wysiłku fizycznego(biegi, rower, siłka)... jeśli tak to można nazwać :-) tydzień bez ... i jestem rozdrażniony :) |
Jak nie przekonuje was to ze szkodzi to sobie pomyslcie o pieniadzu ;)
A teraz - jak nie palic? Ja rzucałem dziesiatki razy juz i nigdy sie nie udawalo... zawsze byla ta napinka na te fajki "nie zapale chocby nie wiem co!" i to nie dzialalo. Pewnego dnia lajtowo sobie powiedzialem, nie pale i tyle ;) i nikt nawet nie wiedzial ze przestalem palic, nie odnosilem sie z tym tak bardzo jak wczesniej i powiem wam ze nie pale juz ponad miesiac... |
To ja moze opowiem moja historie ...
Od dawnien dawna fascynowalo mnie palenie byla duza ciekawosc ze mama pali sobie i sie przy tym "relaksuje" Na powaznie zaczalem w wieku 14 lat ( nie martwcie sie uroslem :)) Jezeli nie mam konkretnego zajecia to dla zabicia czasu musze zapalic mimo ze mam wystarczajaca dawke nikotyny sprzed dajmy na to 20 minut ... W czasie stresu poprostu rozrywa mnie panikuje jak nie ma kiepow jestem w stanie wogole nie wyjsc z domu jak nie mam papierosow ogarnia mnie straszna panika w takim momencie. Jak jezdze samochodem to wogole nie pale bo nie chce robic gnoju w aucie ale jak juz zlapia mnie przjazdy kolejowe czy cus to nie odmowie sobie dymka :) Raz chyba przelamalem sie i nie zapalilem do godziny 14:00 straszne nerwy rece same chodzily zero jakiej kolwiek koncentracji ale za to odczulem ta swiezosc fizyczna pluca byly jakby nainhalowane jakims cudownym preparatem taka lekkosc ... Kiedys na pewno powaznie sie zastanowie nad rzuceniem tego bo to gowno ... Palacze sa udopornien na dym tytoniowy i organizm wbrew pozora nie jest tak podatny na raka jak u osob ktore sa niepalace a wdychaja ten dym + dodatkowo Co2 :) I dawniej jak palilem wsumie mniej to i na silke sie chcialo chodzic na rowerze jezdzilem w gale gralem to jakos czlowiek koksowato wygladal :D a teraz tylko brzuch ... dobrze ze juz nie pije tyle czasu przynajmniej A pale Reveny bo jest ich 24 :) zwykle paczke mam rowniutko Dobe |
Ja Wam moi drodzy powiem tak... Gdy miałem 16 lat paliłem. Paliłem pół roku. Ktoś mi powie, że to nie jest nałóg. Nie prawda. To był taki okres życia, że sami wiecie jak to jest. Palenie jest cool wtedy, to jest szpan, od rówieśników jakiś szacunek... I właśnie w tym wieku najłatwiej popaść w ten nałóg. Gdy jeszcze nie umiesz za bardzo dobrze palić gdy się wkręcisz potrafisz palić po 20 papierosów dziennie gdy jest taka możliwość. I zapewniam Was, że intensywne palenie nawet takie pół roczne uzależnia... Po tym pół roku rzuciłem. Jak? Kupiłem sobie jak dziś pamiętam Marlboro (czerwone), a to są jak wiemy konkretne szlugi... Gdy mi się kończyły sam wypaliłem jeden po drugim trzy papierosy... Masakra jak się potem czułem. Z czasem, po kilku dniach było nawet w porządku. Lecz tak po mniej więcej tydzień i dalej już odczuwałem chęć zapalenia sobie... Nie raz już sądziłem, że nie wytrzymam i zapalę, ale trzymam się... Od tamtej pory zero papierosów. Jestem z siebie dumny i nie chcę burzyć tego, co tyle budowałem... A i nie raz dzisiaj przychodzi taka chętka na papieroska... Ale nie dam się!.. Gdybym Wam napisał nie palcie, abo rzućcie palenie to mnie wyśmiejecie... Ale taka jest prawda, że ile by wam się to nie podobało, to i tak w końcu wychodzicie na minus, oczywiście nie wspominam o pieniężnym aspekcie...
|
Witam
Ja nie pale od 1 stycznia - dzis mija 92 dzień bez smierdzieli -czuje sie swietnie .Paliłem 12 lat -paczke dziennie. Przyznam szczerze na początku było troddno ale teraz już jest ok. człowiek nie budzi się z kapciem w ryju , kondycha lepsza ,wogóle same plusy nie wspomne o kasie |
Nie palę od trzech lat paliłem 6, rzuciłem brutalnie czyli z dnia na dzień do zera i do dziś nie zapaliłem ani jednego papierosa, co więcej zupełnie mnie nie ciągnie. Jedna z lepszych decyzji.
|
Wszyscy tak stękają o rzucaniu palenia to ja może przytoczę jedną zajebistą zalete papieroska - pomaga przełamać pierwsze lody. Palaczom po prostu łatwiej w sferze 'social life'. Najpierw w szkole szpan przed kolegami, potem w pracy okazuje sie, ze Ci co wychodzą na papierosa nie dość, że częściej robią przerwy w robocie to są najlepiej poinformowani co sie dzieje. Nie mówiąc już o wszelkich innych okolicznościach. Papieros to takie bezpieczne zajęcie, któremu możemy sie poddać jeśli sytuacja jest jakaś nie teges.
|
mi przełamac pierwsze lody pomaga intelekt i umiejętnosc konwersacji.polecam. chociaż Twój argument ze palący więcej plotkują i mniej robią jest rzeczywiście przekonywujący. aż chce sie palic.
|
Nie palę ponad 2 lata, dokładnie od 6 stycznia 2007. Paliłem dłużej niż niektórzy userzy z tego forum żyją. Wcześniej wydawało mi się że rzucenie jest prostą sprawą i było. Nie paliłem 3 miechy i poczułem sie na tyle mocny, że pomyslałem "jeden do browara mi nie zaszkodzi". Zaszkodził.
Od dwóch lat, zero palenia. Przypakowałem 15 kg, nie chodząc na siłownię. Rzuciłem z dnia na dzień. Wypaliłem ostatniego, wczesniej uroczyscie oznajmiając że to ostatni. Trzymam się mocno. Wcześniej wydawało mi się że browar bez szluga nie wchodzi, okazało się że wchodzi. Palenie to głowa, nic więcej. W odłożoną kasę do skarbonki nie wierzę, bo zawsze się mysli, nie palę to wydam na coś innego.Przeważnie równie głupiego. Jeśli ktoś chce poczuć co czuje niepalący w kontakcie z palaczem, niech wyliże popielniczkę. Smacznego. |
Mnie sie nie udalo wypalic ostatniego bo go k..a zgubilem !
Wypalilem przedostatniego. |
Dlatego drżyj, bo ostatni jeszcze przed Tobą, a ostatni będa pierwszymi, a pierwsze koty (nomen omen) za płoty, i wlazł kotek na płotek, i malujesz pod płotem , licz się z łomotem itd.
Przegrałeś :rotfl: Trzymaj się Planc, nie będzie roslina nam pluła w twarz i dzieci nam germanić. |
Ja tam pale od 7 podstawówki.
najpierw to bylo na zasadzie szpanu,potem sie znudzilo. Zaczalem znowu w maturalnej,ale tak na dobre jak poszedlem na studia. jestem na 3 roku ale sie ograniczam,4-5 dziennie. Ale z tym straszeniem ze od palenia sie umiera,zgoda ,umrzec mozna tez np od zadławienia sie kartoflem,albo na 1000 000 innych sposbów. A jak ktos naprawde chce z tym skonczyc ,to da rady . |
Moj brachol zaczal palic w woju. Na wszystkich zajeciach, cwiczeniach czy poligonach, przerwe mieli tylko palacze. Pewnego dnia kopiac jakies rowy powiedzial poprostu pier....e to, ja tez chce miec przerwy i tak zaczal palic.
Aha, fajki w NYC gdzie mieszkam kosztuja okolo 10 dolcow za paczke, wiec wychodzi miesiecznie conajmniej jakies $300. Normalnie masakra, jak o tym mysle. |
Czasami kupuje taniej, nawet po kilka kartonow np. w New Jersey, czy na innych wioskach (bez obrazy dla tych z NJ), ale zwykle najwygodniej jest poprostu kupic fajki pod domem, lub gdzies na miescie.
|
Ja jako nigdy niepalący przytoczę przykład mojej mamy. Paliła chyba ze 30 lat, po czym rzuciła z dnia na dzień. O dziwo cały proces przebiegł bardzo spokojnie, nie zauważyłem żeby jadła więcej, zaczęła biegać czy chodziła szczególnie w****iona.
Rzuciła bez żadnych dziwnych i tajemnych wspomagaczy. Jedynie moje i siostry ciągłe narzekanie na smród z dymu chyba miało wpływ na decyzję. Nie pali 3 lata. Raz spróbowała jak ją w pracy w****ili, zapaliła już w domu, jakąś godzinę przed moim powrotem. Wyczułem od razu, mimo że się zapierała, że nie paliła. Dostała taką zjebę, że aż mi było głupio. Ale pomogło :) Przy okazji. Kilka razy obiło mi się o uszy, że w sejmie pracują nad ustawą mającą wprowadzić zakaz palenia. Ktoś może wie coś więce na ten temat? W jakim punkcie są obecnie? Nie ukrywam, że na zakaz palenia w knajpach czekam jak na zbawienie. |
Cytat:
Uwierz mi ja mialem tak samo, praca bez papierosa- nie mozliwe, kawa nie mozliwe, browar tym bardziej, mecz bez fajki to juz nawet nie wspomne. Jak dorsniesz(sam w sobie) do tego ze juz ci nie odpowiada palenie to przestaniesz palic a potem stwierdzisz ze byles zajebiscie glupi ze tyle lat paliles i nie posluchales wczesniej ktorzy to juz zrobili o wiele wczesniej. Wspomnisz kiedys moje slowa |
według mnie żeby rzucić trzeba się przepalić. paliłem sporo lat i w maju tamtego roku byłem kierowcą na jakiejś imprezie. z nudów co chwile paliłem- w jakieś 5 godzin prawie 2 paczki wyjarałem. na drugi dzień padaka, nie mogłem nawet patrzeć na papierosa. powiedziałem sobie dość. i nie pale do dziś
dodatkowym motywatorem może być kwestia finansowa. to za droga przyjemność zeby palić szlugi:) ps. jedynym skutkiem ubocznym jest 9 dodatkowych kilogramów na wadze :) |
Cytat:
Jesli chodzi o palenie, a chyba od 10 roku zycia namawiali mnie wszyscy " a wez se zapal " bylo sie malym, to patrzylo sie na to jako cos ciekawego, kto zapali to fajniejszy, i zaczynali ludzie 1-2 papieroski a pozniej w gore. W zyciu to chyba lacznie szluga nie wypalilem, choc pamietam jak mnie kiedys wkurzali zapal zapal, 1 buca wzialem, to mnie przez 2-3 tyg ciagnelo, choc wiedzialem ze nie bede palil, ogolnie odrzuca mnie to jak i ziolo.. Moj tata palil 25 lat, rzucil 10 lat temu, ostatnie 3 lata palenia to byly vogi, pomoglo, duzo lzejsze i latwiej byl rzucic.. Na poczatku wszyscy sie smiali co to on nie pali, ale jak rzucil to wszyscy zaczeli kupowac.. |
Pale juz 5 rok majac 20 lat ... probowalem rzucac ale ciezko ... jak w domu na osiedlu to jeszcze jeszcze ;] ale jak juz jakas impreza piwko vodka to juz ciezko nie zapalic ;/
a szlugi coraz drozsze ! |
Tu ciekawa reklama przeciwko paleniu. Od razu mówię, że brak tam zaraczonych płuc i innych rzeczy od których chce się rzy****.
http://www.youtube.com/watch?v=fP1nEQEuwYE |
Palilem 3 lata srednio paczke na 2 dni oczywiscie w czasie imprez zdarzalo sie ze paczka nie wystarczala, probowalem pare razy przestac palic, raz udalo mi sie na 2miesiace jednak pozniej znowu do tego wrocilem;/. Obecnie nie pale juz 8 miesiecy i jestem przekonany ze juz nie siegne po papierosa. Zaprzestanie palenia nie jest wcale takie trudne jak sie to powszechnie uwaza (przez co podswiadomie myslimy ze to trudne;p).
Nie podoba mi sie sformulowanie "rzucanie" palenia, po prostu przestajemy palic i nie ma w tym nic trudnego bo jedyne co musimy zrobic to nie odpalac nastepnego papierosa (czy to takie trudne?). Odkad nie pale, papierosy strasznie mi smierdza i bardzo sie wyczulilem na ten specyficzny zapach przez co zauwazylem ze ode mnie wczesniej tez jebalo fajkami a nie jest to nic przyjemnego (np calowac sie z taka osoba albo chociaz rozmawiac jesli przed chwila wypalila papierosa). Dlatego namawiam wszystkich moich znajomych aby zaprzestali sie truc i jeszcze za to slono placic bo nie ma w tym nic przyjemnego. Pozdrawiam i zycze powodzenia wszystkim ktorzy "walcza" z nalogiem;] |
A ja pale i jakoś narazie nie chce rzucic.. poprostu dla mnie to jest piekne że moge wstać rano i w oknie, przy świerzutkim powietrzu zapalić sobie mojego marlboraska. To samo wieczorem:) Szkoda tylko że pale aż prawie całą paczke dziennie. Kosztowne
Wiele razy zastanawiałem sie nad rzuceniem. Ale nie mam motywacji. Była chwilowa kiedy poznałem moją aktualną dziewczyne. Przy niej nie palilem (nie mówie o imprezach). Obietnice zakochanego zdobywacza hehe. Jednak spedzałem z nią coraz wiecej czasu. Raz pozwolila zapalic i teraz juz pale normalnie choć oczywiscie nie tyle co gdy jestem z kolegami. Koszty + to że pomimo tony perfum tego zapachu nie da sie łatwo pozbyć - to jedyne co mnie w tym denerwuje. |
Paliłem prawie 5 lat, z czego ostatnie 1,5 roku paczkę na ok. 1-3 dni w zależności od okoliczności.
Przeczytałem tą książkę: http://www.sendspace.com/file/tvhtk3 wypaliłem ze 5-6 papierosów w trakcie, było to 3 miesiące temu. Od tego czasu nie wypaliłem ani jednego papierosa i nie brałem ani jednego "ostatniego, jednego" bucha. |
Coz fajnie zepowstal taki temat:). Ja pale juz 6 lat(...) a mam dopiero 21... Probowalem wiele razy niestety... na prozno. Ostatnio przeczytalem bardzo ciekawy artykul o enzymie pozyskiwanym z pewnej afrykanskiej rosliny(wiem juz jakie to skojarzenia budzi ale spokojnie przeczytajcie do konca:P). Mianowicie enzym nazywa sie Ibogaina i jest prawdziwa rewolucja jesli chodzi o zwalczanie nalogow i odtoksycznianie organizmu ludzkiego. Otoz juz jedna dawka pozwala na odtoksycznienie na poziomie mikrochemicznym ludzkiego ciala po wszytskich nalogach: alkoholu, Narkotykow, nikotyny. Zapytacie gdyby to bylo takie proste i oczywiste to juz dawno ludzie by to odkryli ba juz dawno bylyby z tego roznego rodzaju specyfiki - na wszystko. Ano wlansie tu jest problem bo ktos ewidentnie probuje zdyskredytowac lecznicze wlasciwosci ibogainy i dzialanie jak afrodyzjak(doswiadczenia prowadzone przez dr. Deborah Mash potwierdzaja ze pyta stoi po zazyciu jej nawet 17 godzin - lepsze niz wiagra:P). Na rynku farmakologicznym trwa wojna na patenty. Narazie tyle jak dowiem sie cos wiecej moze wrzuce tutaj:). Szczegolnie o dzialaniu afrodyzjacznym:P.
|
Cytat:
|
|
A co takiego w tej książce wyczytałeś uher?
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:12. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl