Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Karpik blisko... (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5189)

Devonisch 22.12.2008 11:19

Ja tam karpia mogę jeść na kilogramy.

PS. żeby nie było czuć mułu to się karpia mrozi.

Wesołych dla wszystkich.

7 kotów 22.12.2008 11:54

Karpia obrzezanego nie lubie bo jest slodki. W ogole jakiekolwiek mieso na slodko to dla mnie herezja. Aczkowleik robie, tyle ze nie dla siebie - moi bliscy sie zazeraja, bo ponoc robie wysmienitego pejsa.
Karpie wyszukuje starannie. Wagowo max 2 kilo. To do smazenia i do obrzezanca.
Oprocz tego oczywiscie ryba po grecku - mintaj lub dorsz, sam filetuje i mroze. "Udawanie Greka" to dla mnie niemal swietosc, bo rybe po grecku jem przez cale swieta na snaidanie, obiad i kolacje. I miedzy posilkami tez.
I niesmiertelny sledz. W salatce i w oliwie z cebulka.


Ja jestem ogolnie rybozerny, stad jestem zachwycony zyciem nad morzem irlandzkim bo co 2 dni szamam rybke prosto z kutra.
Rybe zjadam w kazdej postaci. Oprocz pejsa i konserw rybnych.

mileniumm 22.12.2008 12:59

Ja tam za karpiem nigdy nie przepadałem i nie miałem go na Wigilii. Dobry jest pstrąg, dorsz. Wesołych i Szczęśliwego Wiślacy :)

zimka 22.12.2008 13:01

Ja jadam karpia raz w roku bo nie przepadam za rybami ,ale wigilia to co innego zawsze musi być zjedzony i nawet mi smakuje (jako nieliczna ryba) szczególnie ten cenzuralny:lol:

Mi tam nigdy mułem nie zajeżdżał karp:P wręcz przeciwnie:P Jeden mankament jest tylko, że trzeba go zabić czego nigdy nie robię tylko tata:P

!!WESOŁYCH ŚWIĄT!!

ziemniak.stk 22.12.2008 13:02

Karpia nie lubię, ale po ży(tu jest cenzura!)sku, z szacunku dla tradycji, zawsze trzeba trochę zjeść.
Tak to inne rybki jak najbardziej, byle nie miały tak zmulonego smaku :)

Tiramisu 22.12.2008 13:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pietruch (Post 645552)
Z tym karpiem to nie tak łatwo.
Od 2óch dni próbuję bezskutecznie ch*ja utopić w wannie.
W łeb mu nie dam, bo to takie niehumanitarne jak kibice z gorszej strony błoń...

Może się przyda ;):

JAK ZABIĆ KARPIA
1. Bicie na chama:
- młotek: walnąć z całej siły między oczy lub w okolice oczu (uważać na palce);
- tasak: obciąć głowę (uważać na dłoń).
Skutki uboczne: gwarantowane wyrzuty sumienia i mdłości. Nasze kalectwo i śmierć karpia równie prawdopodobne.
2. Bicie "na tchórza" - unikanie walki:
- do wanny z karpiem wrzuca się włączoną suszarkę do włosów.
Skutki uboczne: wymiana korków, zakup nowej suszarki, a w najgorszym wypadku porażenie prądem.
3. Bicie psychologiczne:
- podchodzi się do wanny, w której beztrosko pływa karp i znienacka pokazuje mu się kalendarz z zakreśloną czerwonym pisakiem datą 24 grudnia (na 99,9% karp umrze na zawał).
Skutki uboczne: a co będzie, jak trafisz na ten 0,01%?
4. Gry wojenne:
- do wanny wrzucasz petardę.
Skutki uboczne: odpada patroszenie, lecz dochodzi malowanie ścian i sufitu.
5. Bicie damskie:
- wyciągasz korek z wanny i wychodzisz na papierosa i serial brazylijski.
Skutki uboczne: możesz zachorować na raka (palenie szkodzi).
6. Bicie niesportowe:
- idąc do domu z karpiem udajesz, że niechcący wypada ci siatka pod nadjeżdżający autobus.
Skutki uboczne: czasem kierowca autobusu chcąc uniknąć kolizji z siatką, w której może przecież być mina przeciwpancerna, przejeżdża nie tego co trzeba.
7. Bicie koleżeńskie:
- wypijasz z karpiem flaszkę i tłumaczysz mu, że on nie ma już po co żyć, bo jego dziewczyna zdradza go z innym w sąsiedniej centrali rybnej; karp umiera z żalu lub przepicia.
Skutki uboczne: chora wątroba, wyrzuty sumienia, a jak karp wie coś o twojej żonie?
8.Bicie łaskoczące:
- załechtać na śmierć-Pod prawą i lewą dolną płetwą ma najbardziej czułe miejsca.
Skutki uboczne: możesz trafić na wyjątkowo zimną rybę,i umrzeć z nudów
9. Bicie na muzykę:
Puszczasz rybce Hymn Polski w wykonaniu Edyty Górniak. Wtedy karpik albo pęknie(na śmierć) ze śmiechu, albo skona ze zdziwienia(jak ktoś może zepsuć taki utwór)
Skutki uboczne: możesz kupić głuchego karpia no i kaplica
Możesz też kupić karpia z importu, któremu będzie wisiało co mu puszczasz
10. Bicie na wybuch:
Dynamitem!!!!
Skutki uboczne: Brak chałupy!
Plusy: śpisz z sąsiadką lub jej córką , na następne święta karp Ci spadnie gotowy.

DominoForza 22.12.2008 13:15

Karpik i inne ryby pyszne :D dziadek zabieral mnie na ryby to do kazdej ryby mam podobny stosunek -talerz-widelec-zoladek
zobaczcie to bydle http://www.youtube.com/watch?v=OqCMF...eature=related

wisl@k_TS 22.12.2008 13:36

A ja tam karpia bardzo lubię. Ale smażonego, bo ten po 'zawsze nad wami' to średni taki :-D

Wesołych świąt Wiślacy i Wiślaczki :D

pio 22.12.2008 15:04

Nie przepadam za karpiem, ale jest wciąż na liście dań świątecznych i pewnie z przywiązania do tradycji z niego nie rezygnuję. Oczywiście smażony, bo "...zawsze nad wami..." mi nie podchodzi.
Wesołych Świąt wszystkim Wam życzę:)

SZYMEK_TSW 22.12.2008 15:08

Karpik smażony ;) I w sumie go lubie, tylko z ościami jest troche lipa, ale tradycja to tradycja.

WILU TS 22.12.2008 15:09

Nie pojmuję jak można nie jeść karpia (tradycyjnego) na wygilię tylko wynalazki typu pstrągi dorsze i inne,wiem że co dom to obyczaj ale raz do roku można się pomęczyć z ośćmi :P
Wesołych świąt wszystkim! no oprócz HarregoTB DymkaWiślaka i gorszej strony błoń! ;)

Tiramisu 22.12.2008 15:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WILU TS (Post 645789)
Nie pojmuję jak można nie jeść karpia (tradycyjnego) na wygilię tylko wynalazki typu pstrągi dorsze i inne,wiem że co dom to obyczaj ale raz do roku można się pomęczyć z ośćmi :P
Wesołych świąt wszystkim! no oprócz HarregoTB DymkaWiślaka i gorszej strony błoń! ;)

Któregoś roku byłam na Wigilii, na której nie było karpia tylko jakieś ryby, które się je w ciągu roku. Rok później słysząc, że znowu go nie będzie pognałam sama na targ i zakupiłam, wypatroszyłam i usmażyłam. Drugi raz szybko się tego nie podejmę, ale pamiętam, żeby się babci kilka dni przed Wigilią naprzykrzać i przypominać, że bez karpia świąt NI MA :).

4fan_player 22.12.2008 15:15

Nie no Wilu nie bądź taki :) może właśnie w święta Dymek zacznie mówić ludzkim głosem i przemówi sobie do rozsądku :)

tofik 22.12.2008 23:49

A właściwie to skąd się wzięła moda na tego Karpia ? Kto ją wprowadził :D

Kobieta_Wislak 22.12.2008 23:58

Dobre pytanie! Poszukałam - bo sama jestem ciekawa i zobacz.... kurde z Chin jak wszystko...
kurde... :>
CYTAT:
Historia tej ryby, znanej i popularnej, to prawdziwa epopeja, która zaczyna się na kresach kontynentu azjatyckiego, na Wschodzie, w Chinach. Tak, właśnie w Chinach! Chińczycy znali i hodowali karpie tysiące lat przed tym, nim pojawiły się one w Europie. Już 1300 lat p.n.e., czyli 3300 lat temu, powstała tam książka kucharska opisująca potrawy z karpia! Napisana zresztą przez pana Li, co w języku chińskim znaczy... karp. Li jest po dziś dzień najpopularniejszym nazwiskiem chińskim, tak jak u nas np. Kowalski. Chińczycy oczywiście karpia jadali, ale wykorzystywali go głównie do celów dekoracyjnych. To od karpia wywodzą się złote rybki i wiele innych gatunków hodowanych dla ozdoby w chińskich stawach i akwariach. Za czasów sławnej dynastii Tang zakazano nawet jedzenia karpia jako ryby świętej. W jaki sposób karpie przywędrowały do Europy? To jest sprawa tajemnicza i dość zawiła. Francuscy autorzy sądzą, że zostały przywiezione na nasz kontynent podczas wypraw krzyżowych. Według innej teorii, karpie trafiły do Europy w XIII w., gdy runęła na nas cała potęga tatarska. Która wersja jest bardziej prawdopodobna? Do końca nie wiadomo. W każdym razie ryba ta, podobnie jak wiele innych, z dawien dawna pojawiała się na polskich stołach. Z XVII-wiecznych rachunków wynika, że najwięcej wydawano na trzy rzeczy: korzenie, ryby i trunki. W dawnej Polsce ryby były wysoko cenione przez Polaków. A polskie rybne obiady znajdowały uznanie w oczach cudzoziemców. Niejaki Edward Pożerski de Pomian, Polak, mieszkający na stałe we Francji, z wykształcenia lekarz i gastronom zasłynął swego czasu, jako twórca potrawy z karpia, zwanej "karpiem a la Pomian", która należy do arcydzieł światowej sztuki kulinarnej! Ciekawe, że przez wieki karp właściwie nie wypadł ze swej roli. O ile w Chinach był rybą świętą, o tyle w Europie stał się rybą świąteczną, jedzoną przy okazji Wigilii, a więc w dzień najbardziej uroczysty, dla Polaków przynajmniej. Ale jest to ryba nie tylko polskich świąt, bo właściwie cała Europa Środkowa jada karpia w momentach uroczystych. Tak więc spożywając w wieczór wigilijny karpia, pomyślmy przez chwilę, jak daleką drogę musiał przebyć, zanim trafił do Polski, na nasze świąteczne stoły.

darotsok73 23.12.2008 00:22

A u mnie w tym roku oczywiście KARPIK , pstrąg ,śledzie i sandacz (podobno) od zaprzyjaźnionego wędkarza.

Wszystkim Wam życzę oczywiście Zdrowych Spokojnych i Wesołych Świąt i Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku , Wiele radości na Naszym Ukochanym -R22-

Krissu 23.12.2008 00:38

U mnie karp (smażony i w galarecie, osobiście tego drugiego nie jadam), kapusta z grochem, żurek z grzybami, pierogi z kapustą i grzybami, pierogi ze śliwkami...hm.. jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę. W końcu potraw jest dwanaście :)

mcovalski 23.12.2008 10:43

Generalnie znowu idę na 2 wigilie do teściów i do swojej matuli.
U teściów to przedziwnie jest bo oni jedzą na czas tzn. w ciągu 1,2 h je się: barszcz czerwony, barszcz biały, żurek, krokiety, pierogi, gołąbki, kwasówka(kwaśnica), ryba obrzezana, ryba smażona ( nie wiem jaka nawet), groch z kapustą. I to w ilościach nie małych. Jak to jadłem pierwszy raz to doznałem szoku. Po jedzeniu są prezenty.
U mnie w rodzinnym domu to jest biesiada. Zaczynamy od składanie życzeń, jemy w sumie to nie wiem co jemy ale na pewno jest karp smażony bez którego dla mnie nie istnieje wigilia. Pije się alkohol siedzi się z 5 godzin biesiaduję rozmawia i śpiewa kolędy, prezenty daję się po pierogach z kapustą. I człowiek zje może i tyle samo ale nie ściga się z nikim. Wyobrażacie sobie że jecie 12 obiadów w godzinę i 20 minut. Jeżeli nie to zapraszam a rzyganko gwarantowane :)
Dlatego już wiem co oznacza zwrot "spokojnych " w życzeniach świątecznych.
A więc Zdrowych, Pogodnych, SPOKOJNYCH i Wesołych Świąt życzę Ja - obywatel Kowalski :)

7 kotów 23.12.2008 10:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mcovalski (Post 646333)
w ciągu 1,2 h je się: barszcz czerwony, barszcz biały, żurek, krokiety, pierogi, gołąbki, kwasówka(kwaśnica), ryba obrzezana, ryba smażona ( nie wiem jaka nawet), groch z kapustą. I to w ilościach nie małych. Jak to jadłem pierwszy raz to doznałem szoku.

Po jedzeniu są prezenty.


to nie prezenty tylko nagrody : )))))))))


u nas w tym roku:
barszcz z uszkami, grzybowa, karpik, kapusta z grochem, z grzybami, pierogi z kapusta, golabki, kluski z makiem (nie lubie!), paszteciki, sledzie. I ja jeszcze robie greka i zydziora. Oprocz tego kompot ze sliwek i ten syf - kutia.
Kutii nawet pies nie chce zrec :(



A jedliscie kiedyc MOCZKE ? Czy MOCZANKE ? (nie pamietam nazwy)
Slazaki to wpierdzielaja w heiliger abend. Piernik z migdalami w zupie rybnej. Jest to tak ochydne ze tylko prawdziwii twardziele sie nie porzygaja. Mysle ze nawet Chuck Norris by wyrzygal zoldek.

A pozniej sie dziwic ze sa w stanie kibicowac Ruchowi Chorzow i nosic tlenione grzywki.

Tiramisu 23.12.2008 12:21

A co Ty masz do klusek z makiem i kutii? PYCHA :P Tylko mdłe, więc w małych ilościach.

Kibic_1906 23.12.2008 12:44

U mnie tak: Barszcz biały , grzybowa , barszcz czerwony z uszkami , kapusta z grochem , ryż ze śliwkami , kompot ze śliwek suszonych , makaron z makiem , karp (nie wszyscy lubią , więc pewnie będzie jeszcze łosoś i pstrąg :) )
U nas wigilia zaczyna się koło godziny 17 , do ok 18,30 - 19 kończymy jeść , później siedzimy jeszcze do ok 21 a później pasterka :) Ja nie wyobrażam sobie Bożego Narodzenia bez pasterki :)

Wszystkim na Fanom Białej Gwiazdy życzę zdrowych , wesołych i rodzinnych świąt!

Wisła Pany r22 23.12.2008 12:48

A po Pasterce z ekipą jakiś browarek bądź coś mocniejszego :D

pan_premier 23.12.2008 23:46

w luźnym rozkminka na temat zyczeń- wierszyków przez sms...

dla mnie to totalna porażka, na szczęście mało kto mnie lubi wiec życzeń dostaje mało, wiec bez problemu na te denne wierszyki odpowiadam od siebie.
I tak mnie natknęło, ze po **** ja sie mam wysilac, jak gnojki mi wysyłają byle badziew z neta.
Ma ktoś pomysł jak z tym walczyć?
Czy odpowiedź "wsadź se w dupę nie swój tekst" będzie zbyt bezpośrednia?

PS moda ostatniego czasu: życzenia w opisie gg, życzenia przez n-k ... czy można upaść niżej?

Tiramisu 23.12.2008 23:51

Ja na każdy wierszyk odpowiadałam (i dalej tak robię) swoimi słowami, od serca, szczerze i bez bajery. I po 2 latach słuchajcie zaczęło działać :). W tym roku od nagminnego wierszykarza dostałam zwykłe niezwykłe życzenia bez rymów :). Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie (tu w bardzo pozytywnym znaczeniu)? :)

Na smsy szczególnie bym się nie gniewała. W dobie internetu ma się tylu znajomych, że na kartki by człek nie wyrobił. Najbliższym jednak wysyłam coś takiego ;).

pio 23.12.2008 23:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan_premier (Post 646795)
w luźnym rozkminka na temat zyczeń- wierszyków przez sms...

dla mnie to totalna porażka, na szczęście mało kto mnie lubi wiec życzeń dostaje mało, wiec bez problemu na te denne wierszyki odpowiadam od siebie.
I tak mnie natknęło, ze po **** ja sie mam wysilac, jak gnojki mi wysyłają byle badziew z neta.
Ma ktoś pomysł jak z tym walczyć?
Czy odpowiedź "wsadź se w dupę nie swój tekst" będzie zbyt bezpośrednia?

PS moda ostatniego czasu: życzenia w opisie gg, życzenia przez n-k ... czy można upaść niżej?

Zależy, co nam nowy dzień przyniesie - jakie nowinki.
Wszyscy idą na łatwiznę i to faktycznie jest denerwujące. Co rok wierszyki, od kilku osób takie same i jak ducha świąt złapać? Bo ktoś choinke zrymuje z bałwanem, śniegiem, prezentem i atmosferą.
Olać wierszyki!

EDIT: Tiramisu, też tak robię, ale jeszcze nikogo nie udało mi się nawrócić i chyba dam sobie spokój. Ew. napiszę: i zeby cały rok Ci się tak zajebiście rymowało.
Kurde, a ja rymów szukam :D

pan_premier 23.12.2008 23:59

znaczy nie, mi nie chodzi o to, ze życznia przez sms czy gg, to coś złego
pisząc serio, to fajnie ze ktoś o mnie pamieta, jednak co innego nawet wymyślić własny zwykły tekst i posłać go 20x a co innego jakis durny wierszyk, to nie o to w tym chodzi

pio: tekst o rymowaniu pierwsza klasa, jednakjak go użyje to czym będe się różniłod tych rymowanek co je sam dostaje:D?
dobranoc jutro Wigilia, fajny dzień i do jasnej cholery pilnujcie się, żeby w goraczce przedświatecznej kłótni nie było :)

pio 24.12.2008 00:03

Masz rację, ale sposób na walkę z tym badziewstwem trzeba znaleźć ;)

wisl@k_TS 24.12.2008 00:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pan_premier (Post 646795)
w luźnym rozkminka na temat zyczeń- wierszyków przez sms...

dla mnie to totalna porażka, na szczęście mało kto mnie lubi wiec życzeń dostaje mało, wiec bez problemu na te denne wierszyki odpowiadam od siebie.
I tak mnie natknęło, ze po **** ja sie mam wysilac, jak gnojki mi wysyłają byle badziew z neta.
Ma ktoś pomysł jak z tym walczyć?
Czy odpowiedź "wsadź se w dupę nie swój tekst" będzie zbyt bezpośrednia?

PS moda ostatniego czasu: życzenia w opisie gg, życzenia przez n-k ... czy można upaść niżej?


Jak mi ktoś przysyła takie wierszyki to z grzeczności biorę kopiuj-wklej i to samo wysyłam zmieniając tylko imię osoby nadawcy :lol:

Tiramisu 24.12.2008 00:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wisl@k_TS (Post 646818)
Jak mi ktoś przysyła takie wierszyki to z grzeczności biorę kopiuj-wklej i to samo wysyłam zmieniając tylko imię osoby nadawcy :lol:

I tak nakręcasz "podaż" :/. Podaż - ilość dóbr (w tym przypadku "dóbr" albo badziewia) oferowana na rynku...

Ave 24.12.2008 00:11

Dokładnie ludzie nawet nie umieją życzeń napisac własnymi słowami to jakies żenujące wierszyki piszą z neta...Porażka


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:08.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl