Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   25 kolejka 1 ligi - Wisła Kraków vs Miedź Legnica 13.03.2026 godz 20.30 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=11171)

miles 13.03.2026 22:01

Jak to kur* wyjaśnić?! 1 połowa kontrola, dominacja i jedyne czego brakuje to skuteczności. 2 połowa? Dzieci we mgle.

Szneka 13.03.2026 22:03

Jak Serafin teraz nie dostał czerwonej? Dlaczego Polak po uderzeniu ręką Sancheza nie dostał drugiej żółtej?

AgresywnyChomik 13.03.2026 22:04

Opowieść 2 połówek, jak się nie strzela na 2:0 to w ....e 1:2 jak nie zdobędziemy tu punktu to można zacząć panikować.

Jaroo1 13.03.2026 22:10

Zaskroncowi niech będą dzięki!

Szneka 13.03.2026 22:12

Już można zacząć panikować. dziś sił starczyło na 45 min. w drugiej połowie tragedia. Sanchez pokazał , że jeden sezon w Widzewie był przypadkiem. Okazja którą powinien strzelić z zamkniętymi oczami zemściła się niestety w drugiej połowie. Rodado kolejny nijaki mecz Duarte zawalił drugą bramkę bardzo głupią stratą. Niestety ale cała przewaga którą mieliśmy stopniała do minimum. Gra wygląda coraz gorzej niestety. Strach jechać do Opola za tydzień .

Revolver 13.03.2026 22:14

Do usunięcia.

Jaroo1 13.03.2026 22:15

A to nie będzie za Opole walkowera dla Odry? Chyba nie będziemy ciotami, które się wyłamia ze swoich idei? No chyba, że Odrą chce nas wpuścić żeby zobaczyć cyrk obwoźny Zaskrońca

miles 13.03.2026 22:21

KUZIEMKA jest bogiem!!! Naprawcie tego shoutboxa!!

As 13.03.2026 22:27

Gdybyśmy nie mieli wysokiego napastnika to tego meczu byśmy nie wygrali.

Dlatego “płakałem” o dryblasa w ataku od trzech sezonów.

Jestem sobie dać w stanie lewe jądro odciąć że gdybyśmy takiego mieli to awansowalibyśmy w pierwszym lub maksymalnie drugim sezonie.

AgresywnyChomik 13.03.2026 22:30

Jordi - bohater.

Da się bez wyprowadzania piłki od tyłu xD błagam niech ktoś o to zapyta Jopa na konferencji xDD

bridgeburner 13.03.2026 22:31

Uff
Dużo szczęścia ,w końcu po naszej stronie
brawo Sanchez brawo Rodado
Ale zapaść 20 minutowa w drugiej połowie niewyjaśnialna

Jaroo1 13.03.2026 22:33

Płaczki płaczą a Wisła Jopa jedzie dalej!!!

Szneka 13.03.2026 22:33

nie wierzyłem........................ aż z wrażenia ucałowałem telewizor. Trener Miedzi może sobie podziękować za to, że ściągnął Kwietnia i kazał drużynie w 72 minucie się cofnąć. Jak wiele znaczy determinacja i jeżdżenie na dupie pokazały bramki na 2-2 i 3-2.
Przepraszam Wisełko że w Ciebie nie wierzyłem.

maumau 13.03.2026 22:36

Szacunek dla naszych piłkarzy za serce i wole zwycięstwa. Z gry Miedź wydawała się lepsza ale my też byliśmy dużo lepsi od nich rok temu w barażach i wszyscy wiemy jak to się skończyło.

Jop miał nosa do zmian a raczej ich... braku. Sanchez wydawał się cieniem piłkarza przez 80 minut a na koniec zrobił to co do napastnika należało.

Rodado - jesteś chłopie wielki. Bez Ciebie walka o ekstraklasę byłaby tylko abstrakcją.

Mam nadzieję, że ten mecz da naszym piłkarzom tak niezbędną teraz pewność siebie.

wolfy 13.03.2026 22:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szneka (Post 1660359)
nie wierzyłem........................ aż z wrażenia ucałowałem telewizor. Trener Miedzi może sobie podziękować za to, że ściągnął Kwietnia i kazał drużynie w 72 minucie się cofnąć. Jak wiele znaczy determinacja i jeżdżenie na dupie pokazały bramki na 2-2 i 3-2.
Przepraszam Wisełko że w Ciebie nie wierzyłem.

Kwiecień to powinien już mieć cztery żółte kartki. Niedźwiedź wiedział że nawet taki oszołom z gwizdkiem jak ten dzisiejszy w końcu wyrzuci go z boiska po dziesiątym ataku na głowę albo trzecim na nogi.

Mam nadzieję że ten mecz zbuduje naszych mentalnie. Miedź napędziła im stracha, grała chamsko, brutalnie (dzięki cymbałom sędziującym mecz), nasi musieli przez cały mecz walczyć o swoje i udało im się zdobyć komplet punktów.

Jeżeli chodzi o podejście do meczu, to zupełnie inna postawa drużyny. Nawet Kuziemka po wejściu z ławki wreszcie pokazał waleczność, mniej było u naszych piłkarzy grania na alibi i postawy "należy nam się", w końcu strzelimy. Przestaliśmy też wreszcie strzelać sobie sami gole bawiąc się piłką w polu karnym. Skuteczność jakoś na tym nie ucierpiała.

Najsłabszy na boisku Igbekeme, mnóstwo groźnych strat, poza tym wszyscy raczej na poziomie. Oby Duda nie doznał groźnego urazu, schodził z boiska lekko utykając.

Vuko 13.03.2026 22:48

My potrzebujemy dobrego defensywnego pomocnika, bo Duda-Igbekeme razem na boisku to jest przepis na porażkę.

As 13.03.2026 22:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez maumau (Post 1660360)
Sanchez wydawał się cieniem piłkarza przez 80 minut a na koniec zrobił to co do napastnika należało.

No co ty opowiadasz? Chłop wykonał tytaniczną pracę o górne piłki przy długich piłkach od Letkiewicza lub z obrony. Chyba ani jednej nie przegrał.
Każdy cross w pole karne to tamci byli posrani i wszystko na różne wybijali.

Mega chłop wyglądał w kontekście tego po co był na boisku i jaka była jego rola.

yarow 13.03.2026 23:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1660353)
A to nie będzie za Opole walkowera dla Odry? Chyba nie będziemy ciotami, które się wyłamia ze swoich idei? No chyba, że Odrą chce nas wpuścić żeby zobaczyć cyrk obwoźny Zaskrońca

https://www.malopolskie24info.pl/202...a-zabral-glos/

FraMat 13.03.2026 23:48

W pierwszej połowie za 2 żółte powinien był zejść Polak
W drugiej połowie po drugiej powinien był zejść Kwiecień (jeszcze zanim strzelił gola)
Potem powinien był zejść za czerwo Serafin.

Ten typ w czarnych galotach wszystko gwizdał przeciwko Wiśle i nie widział chamskiej gry miedziowych.
Bałem się w pewnym momencie, że Sanchez albo Rodado nie wytrzymają i dadzą z dyńki temu złodziejowi.

maumau 13.03.2026 23:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez As (Post 1660363)
No co ty opowiadasz? Chłop wykonał tytaniczną pracę o górne piłki przy długich piłkach od Letkiewicza lub z obrony. Chyba ani jednej nie przegrał.
Każdy cross w pole karne to tamci byli posrani i wszystko na różne wybijali.

Mega chłop wyglądał w kontekście tego po co był na boisku i jaka była jego rola.

Może faktycznie oceniam go nieco za surowo bo przyznam, że swoją pracę "w powietrzu" wykonywał bardzo przyzwoicie a do tego pressował, walczył i nie krył się przed podaniami.

Jego problemy pojawiają się gdy piłka krąży po ziemi. Może mam zbyt wysokie oczekiwania ale chciałbym po prostu aby napastnik potrafił nie tylko zgrać piłkę głową ale też w miarę swobodnie czuł się z piłką przy nodze - od czasu do czasu zagrał z klepki, przytrzymał piłkę albo nawet obsłużył podaniem kolegę z zespołu. Swego czasu Zdenek Ondrasek był piłkarzem który potrafił powalczyć w górze ale był też przydatny w grze kombinacyjnej. Tego według mnie Sanchezowi jeszcze brakuje.

Miejmy nadzieję, że to tylko kwestia złapania formy. Wola walki, siła fizyczna i ambicja już jest, dodać do tego trochę piłkarskiej techniki i możemy mieć całkiem fajnego napadziora :>

PitM 14.03.2026 00:01

Mega mega ważne zwycięstwo. W 75 minucie byłem tak wk.... ze chciałem wyjść pierwszy raz w swojej karierze. Szacun piłkarze !

cygan 14.03.2026 03:33

25klejka 1 ligii WISLA vs MIEDZ
 
Bardzo ważne 3 punkty mentalnie Teraz powinno być z góry Brawo WISLA !! JAZDA do EKSTRAKLASY

Drozd 14.03.2026 07:09

Ten mecz to papierek lakmusowy.

Do kiedy gramy do przodu bez kombinowania wygląda to elegancko.

Kiedy zaczynamy być cierpliwi zaczyna się dramat na każdym poziomie.

Wczoraj się udało, ale nie zawsze się uda.

Sędzia to kompromitacja, ten debil cały czas twierdził że to on ocenia, ale matoł widział faule tylko w jedną stronę.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Szneka (Post 1660351)
Już można zacząć panikować. dziś sił starczyło na 45 min. w drugiej połowie tragedia. Sanchez pokazał , że jeden sezon w Widzewie był przypadkiem. Okazja którą powinien strzelić z zamkniętymi oczami zemściła się niestety w drugiej połowie. Rodado kolejny nijaki mecz Duarte zawalił drugą bramkę bardzo głupią stratą. Niestety ale cała przewaga którą mieliśmy stopniała do minimum. Gra wygląda coraz gorzej niestety. Strach jechać do Opola za tydzień .

I okazuje się kolejny raz że to nie kwestia sił. tylko nastawienia. Jeżeli trener bredzi cały czas o cierpliwości i budowaniu, kiedy jest okazja grać do przodu to wszyscy głupieją. Mamy budować od tyłu ryzykując złe podanie albo że debil sędzia nie gwizdnie faulu żeby stworzyć przewagę. Ale kiedy mamy przewagę wynikającą z okoliczności na boisku to podajemy do tyłu, bo mamy być cierpliwi. Każdy normalny by zgłupiał. A przeciwnicy to widzą i się nakręcają bo wiedzą, że jakby co to i tak podamy do tyłu zamiast do przodu. Kiedy tamci byli w 6 pod naszą 16 dlaczego nie poszedł żaden balon za plecy obrońców którzy stali na połowie? Nawet próby nie było. Dopiero kiedy skończyła się cierpliwość strzeliliśmy bramki.

Jop jak dziecko we mgle.



Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1660353)
A to nie będzie za Opole walkowera dla Odry? Chyba nie będziemy ciotami, które się wyłamia ze swoich idei? No chyba, że Odrą chce nas wpuścić żeby zobaczyć cyrk obwoźny Zaskrońca

Walnij sobie baranka w jakiś murek, tępawy matołku. :rotfl:

sandomingo 14.03.2026 07:18

Wywalczone zwycięstwo i brawa dla drużyny, bo porażka byłaby tragiczna w skutkach.

Natomiast Wisła potrzebuje nowego trenera. Jop nie ogarnia tego, co dzieje się na boisku.
Tzw. "cierpliwa" Wisła to jest dno i metr mułu. Tutaj jedyne co wychodzi to szybka gra.

Jeżeli uda się przepchnąć awans to Wisła z Jopem na ławce spadnie w stylu gorszym niż Nieciecza.

Jak słaby musi być Omic, że nie wchodzi na boisko przy dramatycznym Igbekeme i kulejącym Dudzie?
Oby Bozić doszedł do siebie po przerwie reprezentacyjnej już na 100% i zluzował fatalnego Duarte.

Osobna historia to facet z gwizdkiem - ale taka postawa tzw. sędziów to efekt ciężkej pracy Królewskiego i wojny z PZPN.

dynek.pl 14.03.2026 08:20

Czemu Rodado grał z ochraniaczem na kolanie ?

Markus 14.03.2026 08:30

Trzy punkty. Po tygodniach remisowej szarości wreszcie pełna pula. I to w jakim stylu - bo kto normalny prowadzi 1:0, przegrywa 1:2, a potem w końcówce wyrywa zwycięstwo 3:2? Wisła Kraków, klub, który swoim kibicom funduje więcej zwrotów akcji niż polska polityka w roku wyborczym.:evil:

Ale po kolei, bo ten mecz zasługuje na rozbór na czynniki pierwsze.

Pierwsze pół godziny - tak to powinno wyglądać

Przez pierwsze 30-35 minut Wisła grała dokładnie tak, jak powinna grać drużyna z ośmioma punktami przewagi nad wiceliderem. Wysoki pressing, szybkie odbiory, dynamiczne przejścia. Miedź nie mogła złapać oddechu. Rodado otworzył wynik już w 8. minucie - efektownym strzałem z powietrza, godnym najlepszego napastnika tej ligi. Nie minęło dużo czasu i mogło być 2:0, bo chwilę później Angel pięknie obsłużył Jordiego Sancheza, który stanął sam przed Luciciem i... kopnął prosto w bramkarza. Mansfeld po drugiej stronie też spudłował z czystej pozycji. Piłka nożna potrafi być brutalna, ale w tamtym momencie to my kontrolowaliśmy grę i powinniśmy odskakiwać na dwa gole.

Zapaść - znany scenariusz
I tu dochodzimy do problemu, który wraca jak bumerang. Po tych intensywnych 30-35 minutach Wisła po prostu zgasła. Nie wiem, czy to kwestia fizyczna, mentalna, czy jedno i drugie - ale spadek intensywności był widoczny gołym okiem. Końcówka pierwszej połowy należała już do Miedzi, a Wisła cofała się coraz głębiej, oddając teren metr po metrze.

Druga połowa? Kontynuacja tego samego. Rwana gra, faule, brak płynności. W 52. minucie Serafin dośrodkował z wolnego, a Kwiecień wyskoczył najwyżej w naszym polu karnym i głową wyrównał. Letkiewicz bez szans. Trzynaście minut później było już 1:2 - znów Serafin groźnie uderzył, Letkiewicz odbił, ale Bochnakowi nikt nie przeszkodził w dobitce. Miedź objęła prowadzenie.

Środek pola - serce problemu
Bez Carbo w wyjściowym składzie i z poobijanym Dudą środek pola miał ogromne kłopoty z kontrolowaniem tempa meczu. Brakowało kogoś, kto złapie piłkę, uspokoi grę, a potem rozegra ją mądrze na boki. Igbekeme to solidny żołnierz, ale potrzebuje mocniejszego wsparcia w destrukcji Duda próbował, ale widać było, że nie jest w pełni sił. Efekt? Piłka za rzadko trafiała na skrzydła, a jak już trafiała, to z opóźnieniem i w niekomfortowych sytuacjach.

A na tych skrzydłach panowała bieda. Duarte znów zagrał poniżej oczekiwań - nie był w stanie ani utrzymać piłki, ani pokonać rywala w pojedynku jeden na jeden. Ertlthaler też potrafi znacznie więcej niż to, co pokazał dzisiaj. Obaj byli zbyt przewidywalni, zbyt wolni w decyzjach.

Leileveld - człowiek, który powinien grać
Jasny punkt w defensywie. Grający zamiast Krzyżanowskiego Holender po raz kolejny udowodnił, że wnosi do tej drużyny elementy, których brakuje, gdy go nie ma. Spokojne wyprowadzenie piłki, dobre decyzje pod presją, umiejętność włączenia się w atak. Miał swój bezpośredni udział przy golu na 2:2 - to jego wrzutka znalazła Sancheza pod bramką Miedzi. Leileveld prezentował się dziś lepiej niż Krzyżanowski kiedykolwiek tej wiosny i dawał drużynie więcej jakości w pierwszej fazie rozegrania. Jop powinien wyciągnąć z tego wnioski na kolejne mecze.

Bohaterowie z Hiszpanii
Wszystkie trzy bramki padły za sprawą dwóch Hiszpanów i trudno o bardziej wymowną statystykę. Angel Rodado - znów po prostu niezawodny. Nos snajperski, instynkt, zimna krew. Jego drugi gol w 88. minucie, dobitka po strzale Sancheza w słupek, to esencja tego, kim jest Rodado. Prawie zawsze tam, gdzie trzeba. Zawsze na czas.

Ale prawdziwą historią tego meczu jest Jordi Sanchez. Pierwszy raz w wyjściowym składzie. Grał słabo? Przez długie fragmenty tak. Miał techniczne niedociągnięcia, nie wszystko mu wychodziło. Ale - i to jest wielkie "ale" - ten chłopak myśli na boisku. Ustawiał się pod górne piłki, absorbował obrońców razem z bramkarzem, ciągle szukał pozycji. A w 82. minucie, gdy większość kibiców szykowała się na kolejny zawód, znalazł się dokładnie tam, gdzie powinien być i z bliska wepchnął piłkę do siatki. Nie był doskonały, ale dał drużynie coś, czego brakowało od tygodni - fizyczną obecność w polu karnym i tę odrobinę szczęścia, która przychodzi, gdy się naprawdę stara.

Jop - zwycięzca z gwiazdką
Wygraliśmy, cieszmy się. Ale nie zamiatajmy pod dywan błędów trenerskich. Jop odważnie postawił na ofensywny skład z Sanchezem od pierwszej minuty i ta decyzja ostatecznie się opłaciła. Brawo za odwagę.

Natomiast to, co działo się ze zmianami, woła o pomstę do nieba. Duarte przez 71 minut? Na miłość boską, po co? Było widać od dawna, że Portugalczyk nie ma dziś argumentów. Kuziemka i Bożić weszli dopiero w 71. i 84. minucie. Powinni pojawić się na boisku co najmniej 15-20 minut wcześniej. Świeża krew w środku pola przy stanie 1:2 mogła zmienić obraz gry znacznie szybciej. Gdyby nie indywidualna klasa Rodado i Sancheza w końcówce, siedzielibyśmy teraz z kolejnym rozczarowaniem. Jop musi zrozumieć, że uparte trzymanie nieskutecznych zawodników na boisku to nie lojalność - to ryzyko, na które w walce o awans nie możemy sobie pozwalać.

Podsumowanie
Trzy punkty. Chrobry przegrał. Walkower za Śląsk to odrębna historia, ale dzisiaj liczy się jedno - Wisła wygrała i zrobiła kolejny krok w stronę Ekstraklasy. To zwycięstwo cieszy ogromnie, bo przyszło w momencie, gdy większość z nas straciła już nadzieję na odmianę losu w tym meczu. Ten zespół ma charakter. Ma Rodado. Ma Sancheza, który udowodnił, że może być przydatny. Ma Lelievelda, który zasługuje na więcej minut.

Ale ma też problem z utrzymaniem intensywności przez 90 minut i trenera, który zbyt wolno reaguje na to, co widzi. Na szczęście tym razem piłka była po naszej stronie.

Do Opola po kolejne trzy.

leszekpw 14.03.2026 08:39

Gracz meczu obok Rodado, Grujcic. Mimo błędu jednego.

ciacho 14.03.2026 08:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Vuko (Post 1660362)
My potrzebujemy dobrego defensywnego pomocnika, bo Duda-Igbekeme razem na boisku to jest przepis na porażkę.

Ja bym tam ustawił Lelevelda. Gość się nie nadaje na bocznego obrońcę.

grogoriogreg 14.03.2026 09:20

Lelo przy bramkach na 2:2 i 3:2 wbiegł w pole karne jak rasowy ofensywny zawodnik.

Brakuje nam silnego wysokiego środkowego pomocnika. Takiego jak ten brutal Kwiecień.
185-190cm wzrostu, a do tego zdecydowanie lepsza fizyczność od Carbo i Omicia.
Jestem pewny, że w klubie o tym wiedzą - napastnika się doczekaliśmy, więc na lato obok skrzydłowego i bramkarza to defensywny pomocnik staje się priorytetem.

Dopóki nie zajdą jakieś zmiany w piłce nożnej (szybkie auty, więcej gry, a mniejszy wpływ sfg), to niestety trzeba przebudować skład pod kątem SFG. Wczoraj mieliśmy Freda (175cm), Juliusa, Kacpra i Jamesa (cała trójka 170), a Lelo Angel i Raoul (178-180cm) to też nie są goście, którzy są wysocy.

Przykład pierwszy z brzegu - w meczu Radomiak - Legia obydwie bramki strzelono po rożnych. A na wiosnę tych goli po sfg jest już multum.

Markus 14.03.2026 10:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ciacho (Post 1660377)
Ja bym tam ustawił Lelevelda. Gość się nie nadaje na bocznego obrońcę.

Tylko w chorej wyobraźni niektórych osób Leileveld nie nadaje się na bocznego obrońcę:rotfl:

Wczoraj kolejny raz pokazał jaką bzdurą są takie głosy.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:38.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl