![]() |
Jak to kur* wyjaśnić?! 1 połowa kontrola, dominacja i jedyne czego brakuje to skuteczności. 2 połowa? Dzieci we mgle.
|
Jak Serafin teraz nie dostał czerwonej? Dlaczego Polak po uderzeniu ręką Sancheza nie dostał drugiej żółtej?
|
Opowieść 2 połówek, jak się nie strzela na 2:0 to w ....e 1:2 jak nie zdobędziemy tu punktu to można zacząć panikować.
|
Zaskroncowi niech będą dzięki!
|
Już można zacząć panikować. dziś sił starczyło na 45 min. w drugiej połowie tragedia. Sanchez pokazał , że jeden sezon w Widzewie był przypadkiem. Okazja którą powinien strzelić z zamkniętymi oczami zemściła się niestety w drugiej połowie. Rodado kolejny nijaki mecz Duarte zawalił drugą bramkę bardzo głupią stratą. Niestety ale cała przewaga którą mieliśmy stopniała do minimum. Gra wygląda coraz gorzej niestety. Strach jechać do Opola za tydzień .
|
Do usunięcia.
|
A to nie będzie za Opole walkowera dla Odry? Chyba nie będziemy ciotami, które się wyłamia ze swoich idei? No chyba, że Odrą chce nas wpuścić żeby zobaczyć cyrk obwoźny Zaskrońca
|
KUZIEMKA jest bogiem!!! Naprawcie tego shoutboxa!!
|
Gdybyśmy nie mieli wysokiego napastnika to tego meczu byśmy nie wygrali.
Dlatego “płakałem” o dryblasa w ataku od trzech sezonów. Jestem sobie dać w stanie lewe jądro odciąć że gdybyśmy takiego mieli to awansowalibyśmy w pierwszym lub maksymalnie drugim sezonie. |
Jordi - bohater.
Da się bez wyprowadzania piłki od tyłu xD błagam niech ktoś o to zapyta Jopa na konferencji xDD |
Uff
Dużo szczęścia ,w końcu po naszej stronie brawo Sanchez brawo Rodado Ale zapaść 20 minutowa w drugiej połowie niewyjaśnialna |
Płaczki płaczą a Wisła Jopa jedzie dalej!!!
|
nie wierzyłem........................ aż z wrażenia ucałowałem telewizor. Trener Miedzi może sobie podziękować za to, że ściągnął Kwietnia i kazał drużynie w 72 minucie się cofnąć. Jak wiele znaczy determinacja i jeżdżenie na dupie pokazały bramki na 2-2 i 3-2.
Przepraszam Wisełko że w Ciebie nie wierzyłem. |
Szacunek dla naszych piłkarzy za serce i wole zwycięstwa. Z gry Miedź wydawała się lepsza ale my też byliśmy dużo lepsi od nich rok temu w barażach i wszyscy wiemy jak to się skończyło.
Jop miał nosa do zmian a raczej ich... braku. Sanchez wydawał się cieniem piłkarza przez 80 minut a na koniec zrobił to co do napastnika należało. Rodado - jesteś chłopie wielki. Bez Ciebie walka o ekstraklasę byłaby tylko abstrakcją. Mam nadzieję, że ten mecz da naszym piłkarzom tak niezbędną teraz pewność siebie. |
Cytat:
Mam nadzieję że ten mecz zbuduje naszych mentalnie. Miedź napędziła im stracha, grała chamsko, brutalnie (dzięki cymbałom sędziującym mecz), nasi musieli przez cały mecz walczyć o swoje i udało im się zdobyć komplet punktów. Jeżeli chodzi o podejście do meczu, to zupełnie inna postawa drużyny. Nawet Kuziemka po wejściu z ławki wreszcie pokazał waleczność, mniej było u naszych piłkarzy grania na alibi i postawy "należy nam się", w końcu strzelimy. Przestaliśmy też wreszcie strzelać sobie sami gole bawiąc się piłką w polu karnym. Skuteczność jakoś na tym nie ucierpiała. Najsłabszy na boisku Igbekeme, mnóstwo groźnych strat, poza tym wszyscy raczej na poziomie. Oby Duda nie doznał groźnego urazu, schodził z boiska lekko utykając. |
My potrzebujemy dobrego defensywnego pomocnika, bo Duda-Igbekeme razem na boisku to jest przepis na porażkę.
|
Cytat:
Każdy cross w pole karne to tamci byli posrani i wszystko na różne wybijali. Mega chłop wyglądał w kontekście tego po co był na boisku i jaka była jego rola. |
Cytat:
|
W pierwszej połowie za 2 żółte powinien był zejść Polak
W drugiej połowie po drugiej powinien był zejść Kwiecień (jeszcze zanim strzelił gola) Potem powinien był zejść za czerwo Serafin. Ten typ w czarnych galotach wszystko gwizdał przeciwko Wiśle i nie widział chamskiej gry miedziowych. Bałem się w pewnym momencie, że Sanchez albo Rodado nie wytrzymają i dadzą z dyńki temu złodziejowi. |
Cytat:
Jego problemy pojawiają się gdy piłka krąży po ziemi. Może mam zbyt wysokie oczekiwania ale chciałbym po prostu aby napastnik potrafił nie tylko zgrać piłkę głową ale też w miarę swobodnie czuł się z piłką przy nodze - od czasu do czasu zagrał z klepki, przytrzymał piłkę albo nawet obsłużył podaniem kolegę z zespołu. Swego czasu Zdenek Ondrasek był piłkarzem który potrafił powalczyć w górze ale był też przydatny w grze kombinacyjnej. Tego według mnie Sanchezowi jeszcze brakuje. Miejmy nadzieję, że to tylko kwestia złapania formy. Wola walki, siła fizyczna i ambicja już jest, dodać do tego trochę piłkarskiej techniki i możemy mieć całkiem fajnego napadziora :> |
Mega mega ważne zwycięstwo. W 75 minucie byłem tak wk.... ze chciałem wyjść pierwszy raz w swojej karierze. Szacun piłkarze !
|
25klejka 1 ligii WISLA vs MIEDZ
Bardzo ważne 3 punkty mentalnie Teraz powinno być z góry Brawo WISLA !! JAZDA do EKSTRAKLASY
|
Ten mecz to papierek lakmusowy.
Do kiedy gramy do przodu bez kombinowania wygląda to elegancko. Kiedy zaczynamy być cierpliwi zaczyna się dramat na każdym poziomie. Wczoraj się udało, ale nie zawsze się uda. Sędzia to kompromitacja, ten debil cały czas twierdził że to on ocenia, ale matoł widział faule tylko w jedną stronę. Cytat:
Jop jak dziecko we mgle. Cytat:
|
Wywalczone zwycięstwo i brawa dla drużyny, bo porażka byłaby tragiczna w skutkach.
Natomiast Wisła potrzebuje nowego trenera. Jop nie ogarnia tego, co dzieje się na boisku. Tzw. "cierpliwa" Wisła to jest dno i metr mułu. Tutaj jedyne co wychodzi to szybka gra. Jeżeli uda się przepchnąć awans to Wisła z Jopem na ławce spadnie w stylu gorszym niż Nieciecza. Jak słaby musi być Omic, że nie wchodzi na boisko przy dramatycznym Igbekeme i kulejącym Dudzie? Oby Bozić doszedł do siebie po przerwie reprezentacyjnej już na 100% i zluzował fatalnego Duarte. Osobna historia to facet z gwizdkiem - ale taka postawa tzw. sędziów to efekt ciężkej pracy Królewskiego i wojny z PZPN. |
Czemu Rodado grał z ochraniaczem na kolanie ?
|
Trzy punkty. Po tygodniach remisowej szarości wreszcie pełna pula. I to w jakim stylu - bo kto normalny prowadzi 1:0, przegrywa 1:2, a potem w końcówce wyrywa zwycięstwo 3:2? Wisła Kraków, klub, który swoim kibicom funduje więcej zwrotów akcji niż polska polityka w roku wyborczym.:evil:
Ale po kolei, bo ten mecz zasługuje na rozbór na czynniki pierwsze. Pierwsze pół godziny - tak to powinno wyglądać Przez pierwsze 30-35 minut Wisła grała dokładnie tak, jak powinna grać drużyna z ośmioma punktami przewagi nad wiceliderem. Wysoki pressing, szybkie odbiory, dynamiczne przejścia. Miedź nie mogła złapać oddechu. Rodado otworzył wynik już w 8. minucie - efektownym strzałem z powietrza, godnym najlepszego napastnika tej ligi. Nie minęło dużo czasu i mogło być 2:0, bo chwilę później Angel pięknie obsłużył Jordiego Sancheza, który stanął sam przed Luciciem i... kopnął prosto w bramkarza. Mansfeld po drugiej stronie też spudłował z czystej pozycji. Piłka nożna potrafi być brutalna, ale w tamtym momencie to my kontrolowaliśmy grę i powinniśmy odskakiwać na dwa gole. Zapaść - znany scenariusz I tu dochodzimy do problemu, który wraca jak bumerang. Po tych intensywnych 30-35 minutach Wisła po prostu zgasła. Nie wiem, czy to kwestia fizyczna, mentalna, czy jedno i drugie - ale spadek intensywności był widoczny gołym okiem. Końcówka pierwszej połowy należała już do Miedzi, a Wisła cofała się coraz głębiej, oddając teren metr po metrze. Druga połowa? Kontynuacja tego samego. Rwana gra, faule, brak płynności. W 52. minucie Serafin dośrodkował z wolnego, a Kwiecień wyskoczył najwyżej w naszym polu karnym i głową wyrównał. Letkiewicz bez szans. Trzynaście minut później było już 1:2 - znów Serafin groźnie uderzył, Letkiewicz odbił, ale Bochnakowi nikt nie przeszkodził w dobitce. Miedź objęła prowadzenie. Środek pola - serce problemu Bez Carbo w wyjściowym składzie i z poobijanym Dudą środek pola miał ogromne kłopoty z kontrolowaniem tempa meczu. Brakowało kogoś, kto złapie piłkę, uspokoi grę, a potem rozegra ją mądrze na boki. Igbekeme to solidny żołnierz, ale potrzebuje mocniejszego wsparcia w destrukcji Duda próbował, ale widać było, że nie jest w pełni sił. Efekt? Piłka za rzadko trafiała na skrzydła, a jak już trafiała, to z opóźnieniem i w niekomfortowych sytuacjach. A na tych skrzydłach panowała bieda. Duarte znów zagrał poniżej oczekiwań - nie był w stanie ani utrzymać piłki, ani pokonać rywala w pojedynku jeden na jeden. Ertlthaler też potrafi znacznie więcej niż to, co pokazał dzisiaj. Obaj byli zbyt przewidywalni, zbyt wolni w decyzjach. Leileveld - człowiek, który powinien grać Jasny punkt w defensywie. Grający zamiast Krzyżanowskiego Holender po raz kolejny udowodnił, że wnosi do tej drużyny elementy, których brakuje, gdy go nie ma. Spokojne wyprowadzenie piłki, dobre decyzje pod presją, umiejętność włączenia się w atak. Miał swój bezpośredni udział przy golu na 2:2 - to jego wrzutka znalazła Sancheza pod bramką Miedzi. Leileveld prezentował się dziś lepiej niż Krzyżanowski kiedykolwiek tej wiosny i dawał drużynie więcej jakości w pierwszej fazie rozegrania. Jop powinien wyciągnąć z tego wnioski na kolejne mecze. Bohaterowie z Hiszpanii Wszystkie trzy bramki padły za sprawą dwóch Hiszpanów i trudno o bardziej wymowną statystykę. Angel Rodado - znów po prostu niezawodny. Nos snajperski, instynkt, zimna krew. Jego drugi gol w 88. minucie, dobitka po strzale Sancheza w słupek, to esencja tego, kim jest Rodado. Prawie zawsze tam, gdzie trzeba. Zawsze na czas. Ale prawdziwą historią tego meczu jest Jordi Sanchez. Pierwszy raz w wyjściowym składzie. Grał słabo? Przez długie fragmenty tak. Miał techniczne niedociągnięcia, nie wszystko mu wychodziło. Ale - i to jest wielkie "ale" - ten chłopak myśli na boisku. Ustawiał się pod górne piłki, absorbował obrońców razem z bramkarzem, ciągle szukał pozycji. A w 82. minucie, gdy większość kibiców szykowała się na kolejny zawód, znalazł się dokładnie tam, gdzie powinien być i z bliska wepchnął piłkę do siatki. Nie był doskonały, ale dał drużynie coś, czego brakowało od tygodni - fizyczną obecność w polu karnym i tę odrobinę szczęścia, która przychodzi, gdy się naprawdę stara. Jop - zwycięzca z gwiazdką Wygraliśmy, cieszmy się. Ale nie zamiatajmy pod dywan błędów trenerskich. Jop odważnie postawił na ofensywny skład z Sanchezem od pierwszej minuty i ta decyzja ostatecznie się opłaciła. Brawo za odwagę. Natomiast to, co działo się ze zmianami, woła o pomstę do nieba. Duarte przez 71 minut? Na miłość boską, po co? Było widać od dawna, że Portugalczyk nie ma dziś argumentów. Kuziemka i Bożić weszli dopiero w 71. i 84. minucie. Powinni pojawić się na boisku co najmniej 15-20 minut wcześniej. Świeża krew w środku pola przy stanie 1:2 mogła zmienić obraz gry znacznie szybciej. Gdyby nie indywidualna klasa Rodado i Sancheza w końcówce, siedzielibyśmy teraz z kolejnym rozczarowaniem. Jop musi zrozumieć, że uparte trzymanie nieskutecznych zawodników na boisku to nie lojalność - to ryzyko, na które w walce o awans nie możemy sobie pozwalać. Podsumowanie Trzy punkty. Chrobry przegrał. Walkower za Śląsk to odrębna historia, ale dzisiaj liczy się jedno - Wisła wygrała i zrobiła kolejny krok w stronę Ekstraklasy. To zwycięstwo cieszy ogromnie, bo przyszło w momencie, gdy większość z nas straciła już nadzieję na odmianę losu w tym meczu. Ten zespół ma charakter. Ma Rodado. Ma Sancheza, który udowodnił, że może być przydatny. Ma Lelievelda, który zasługuje na więcej minut. Ale ma też problem z utrzymaniem intensywności przez 90 minut i trenera, który zbyt wolno reaguje na to, co widzi. Na szczęście tym razem piłka była po naszej stronie. Do Opola po kolejne trzy. |
Gracz meczu obok Rodado, Grujcic. Mimo błędu jednego.
|
Cytat:
|
Lelo przy bramkach na 2:2 i 3:2 wbiegł w pole karne jak rasowy ofensywny zawodnik.
Brakuje nam silnego wysokiego środkowego pomocnika. Takiego jak ten brutal Kwiecień. 185-190cm wzrostu, a do tego zdecydowanie lepsza fizyczność od Carbo i Omicia. Jestem pewny, że w klubie o tym wiedzą - napastnika się doczekaliśmy, więc na lato obok skrzydłowego i bramkarza to defensywny pomocnik staje się priorytetem. Dopóki nie zajdą jakieś zmiany w piłce nożnej (szybkie auty, więcej gry, a mniejszy wpływ sfg), to niestety trzeba przebudować skład pod kątem SFG. Wczoraj mieliśmy Freda (175cm), Juliusa, Kacpra i Jamesa (cała trójka 170), a Lelo Angel i Raoul (178-180cm) to też nie są goście, którzy są wysocy. Przykład pierwszy z brzegu - w meczu Radomiak - Legia obydwie bramki strzelono po rożnych. A na wiosnę tych goli po sfg jest już multum. |
Cytat:
Wczoraj kolejny raz pokazał jaką bzdurą są takie głosy. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:38. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl