![]() |
Po tym meczu najbardziej chciałbym przeczytać kolejne brednie i narzekania Koalika, jakie to beznadziejne transfery zrobił Kiko i jak to Hiszpanie pogrążają Wisłę i blokują miejsce w drużynie takim Olejarkom czy innym Polakom w rodzaju Sapały. :evil: :evil:
|
tego jeszcze nie było :D zero komentarzy po takim meczu :D?
|
Widziałem tylko 2 połowę. Co mi się rzuciło w oczy:
otwarta gra Znicza- przy lepszych strzelcach mogłoby być ciężko fajny ten Nagamatsu- chciałbym go na ławkę zamiast Sobczaka radosna twórczość Colleya fatalna zmiana Szota- powinien wylecieć za 2 żółte Ze skrótów wyszło że najlepszy na boisku Rodado. |
Kiedyś tu panowała opinia, że bez Fernandeza bardziej wypłynie Rodado. Tak wyszło. Pytanie tylko czy to dzięki brakowi Luisa, czy po prostu Rodado potrzebował chwili na aklimatyzację.
W innym wątku już napisałem. Jak idzie to jest zajebiście, gromimy. Problem, że w następnej kolejce może być już stypa. Czy 5:1, 4:1 czy 6:2, nieważne tak na prawdę bo punkty i tak 3. Mental tu nie dojeżdża moim zdaniem i to wina trenera, że w jednym meczu się wszystko klei, a w kolejnym nic się nie klei i się gubimy. Wina też tego, że nie mamy żadnej taktyki. Po prostu jak chłopakom wychodzi to jadą jak ze szmatami, jak nie wychodzi to biegają, tworzą akcje - albo i nie tworzą - ale nie umieją takiej taktyki dobrać aby jakąś rozegrać rywala. Pytanie ile w takim przypadku uzbieramy punktów do końca sezonu. Tylko 1-2 miejsce daje spokój. Baraże to taka sama niewiadoma jak rok temu. Wygramy tam mecze po 5:1 czy przegramy 1:4? I to jest nasz wielki problem jeśli tak ma wygądać drużyna Sobola. Że możemy cały sezon czekać, grać, czasami pięknie, gromić itd a przyjdą baraże i się w 90 minut sezon skończy. |
Cytat:
Oby w końcu ta wysoka wygrana oznaczała rozpoczęcie jakiejś serii zwycięstw, choć wiary we mnie jak na lekarstwo. |
Więcej drużyn z takimi obrońcami, to może jakoś awansujemy ^^
Cała linia obrony Znicza powinna po tym spotkaniu wracać do domu Pekaesem. Dawno nie widziałem tak słabej obrony rywala w meczu Wisły (Arki nie liczę, oni przeszli koło meczu). Olejarka nie wykorzystał swojej szansy, Krzyżanowski popełnia błędy, ale nie można mu odmówić zaangażowania w grę. Sapała zagrał tak, jakby się nie chciał zbytnio zmęczyć przed imprezką dziś w nocy, więc niech się później nie zdziwi, że go Duda przyspawa do ławki. Sam nie wiem, co sądzić po taki meczu. Wynik cieszy, ale wiem, że bardziej wziął się on z katastrofalnej postawy obrony gości, niż z naszej ultra dobrej gry. Niech teraz dobrze przepracują przerwę na reprę i zepną się na końcówkę roku, dobrze byłoby przed zimą mieć miejsce 1-2. |
Znicz w ataku i w obronie to dwie różne drużyny. Na początku straszliwie nas cisnęli, myślałem że będzie zdrowy w........ I nagle zaczęli rozdawać prezenty, ale tak po całości, więc z komterki pykało.
Wreszcie trzy punkty u siebie, ciekawe czy znajdzie się jeszcze trener kamikadze który zagra z nami otwartą piłkę. Obawiam się że nie. Hiszpanie ciągnęli grę, Polacy statystowali. Krzyżanowski na plus w ataku, w obronie znowu tragedia. Ogólnie nasza obrona się nie popisała. |
Cytat:
|
Ale nam Znicz podał tlen. Wszystkie bramki po błędach przeciwnika i z kontry. Nikt już niestety z nami tak nie zagra i dalej będziemy męczyć bułę. Chwilowo poprawiony humor i to tyle.
|
Cytat:
Wystarczyło, że Rodado parę razy agresywnie zaatakował ciałem i rywal już głupiał, nie wiedząc co robić z piłką. Większość innych zespołów ma podobnie, tyle że my bardzo rzadko w ten sposób potrafimy wymuszać błędy. Jedynie Alfaro i Rodado czasem próbują to robić. To znów pole popisu dla trenerów i dobranej taktyki. |
Cytat:
Wypada wobec tego życzyć nam wszystkim i naszemu klubowi, żeby dolnej części tabeli kryło się więcej Rudoli. |
Cytat:
Patrząc po następnych komentarzach to jednak się da. :D A co do meczu to widać, że poszło więcej osób do wysokiego pressingu i przyniosło to gole. By obrońcy przeciwników "dawali" nam tlen trzeba ich atakować. Bo to jest 1 liga a nie La Liga. |
Ten mecz pokazał, że indywidualnie mamy skład o dwie klasy lepszy od całej reszty ligi. Niestety piłka nożna to nie szachy. Dlatego kiedy trafiamy na jako taki zespół który sam nie strzela sobie bramek to nasze indywidualne przewagi giną wobec całkowitego braku zespołowości. Klepka dwóch naszych zawodników to jesz szczyt naszych możliwości.
Przez to marnujemy multum sprzyjających okoliczności do strzelania bramek. Wynik o niczym nie świadczy, dalej nic nie gramy i nic w tym dziwnego. Sobol i reszta do widzenia... Cytat:
Ja bym go określił. Wybitnie szczęśliwym. I co pisać po takim? Że dalej nic nie gramy, ale mieliśmy farta? Po co. Sobolewski powie, że wynik był sprawiedliwy. Bo 3 z 6 bramek Znicz sam sobie strzelił. Hura. |
Jak napisałem przed meczem, zdobędziemy punkty jak Znicz przegra sam ze sobą. Dopóki trzymali gardę i szyk szło im dobrze. Z naszej strony królowała Sobolewszczyzna i błędy w obronie czyli standard. Jak uwierzyli we własną gwiazdę i zapędzili się w pięciu pod nasze pole karne dostali bramkę na 1:1 i posypali się. Druga połowa to taka radosna podwórkowa piłka, od pola karnego do pola karnego.
Wygraliśmy wysoko z Motorem i Arką. Czy tamte "triumfy" coś zmieniły ? |
1.SKANDALICZNA GRA CAŁEJ FORMACJI OBRONY na czele z Colleyem , Uryga niewiele lepszy !
2. Z Ratonem w bramce palpitacje serca gwarantowane. 3.Olejarka tragedia 4.Baena ma świetne centry jak na gracza 1 ligi 5.Takie wyniki (abstrahując od słabej gry w 1 połowie) powinny być co mecz na Reymonta. |
Wynik cieszy, sposób prowadzenia szybkich ataków i naciskania na obrońców i pomocników rywala, też.
Jednak Znicz to frajerzy - wyszli na Wisłę zupełnie otwarci jakby myśleli, że słabe wyniki Wisły oznaczają że z Wisłą każdy sobie poradzi. No, sorry, ale to była woda na młyn Hiszpanów. |
Cytat:
Znicz zagrał tak jak Wisła tego chciała. Kolejny beniaminek który nie wiedział w jaki sposób się ustawia na Wisłę żeby wywieźć punkty. Niemniej cieszy że Hiszpanie postrzelali. Może Goku się odblokuje na dobre. |
Cytat:
A gramy głownie męczenie buły - chyba ze przeciwnik jest naiwny albo cos zgubi pod swoim polem karnym jak dziś Znicz. Szkoda że z Płockiem jednej takiej akcji nie zrobił Rodado. Niemniej Rodado - super mecz - gdyby nie on pewnie 0 byłoby w strzelonych golach. Bo po 3-1 dla nas Znicz juz odpuscił grę. 10- na 10 dla mnie Rodado dziś. |
Cicho w temacie bo nie wypada narzekać, a tylko przegrane/remisy są wodą na młyn malkontentów.
Jak ma grać obrona z graczami takimi jak Jaroch i Colley. Błędy nieuniknione, jedyna szansa liczyć, że ofensywa coś strzeli. Wolałabym jednak Brodę nie umiejącego grać nogami- na bramce. Carbo, Rodado, Baena świetnie, Krzyzanowski obrona tragedia, atak coś tam szarpie, choč celność wrzutek dramatycznie słaba. Goku mimo goli dalej mnie nie przekonuje. Tu trzeba stawiać na ofensywny futbol przy kiepskiej obronie, innego wyjscia nie ma. I liczyć że strzelimy więcej niż stracimy. |
Dla mnie oczywistym jest fakt, że w tej lidze nikt nie jest w stanie sobie pozwolić na otwartą grę z nami. Punkty nam urywają drużyny, które są zdyscyplinowane taktycznie i nie grają zbyt ofensywnie. Każda drużyna jaka z nami wyjdzie grać w piłkę zbierze oklep.
Ja nadal nie widzę większej różnicy w naszej grze od tego co graliśmy jak mieliśmy tą niesamowitą passę zwycięstw w poprzedniej rundzie. Po prostu część meczy nam się udawało przepychać kolanem po jakichś indywidualnych popisach czy farrtownych akcjach. W dalszej części sezonu suma farta się wyrównała, co sprawiło, że brakło tych punktów. Nadal obstawiam awans bezpośredni w tym sezonie, chociaż nie zdziwi mnie miejsce w barażach - piłka nieraz mnie zaskakiwała. Generalnie rozpierdziela mnie to forum. Chyba od zmiany adresu sami etatowi malkontenci tu pozostali. Przegrywamy lub gramy słaby mecz to 10 stron frustracji i opierdzielania żył, zagramy fajny mecz jak dziś to cisza.... no bo nie pasuje do koncepcji. Brakuje mi tu zwykłych kibiców, nie ma z kim rozsądnie pogadać, same płaczki to też sam coraz rzadziej głos zabieram. Jakbym miał ochotę popełniać zbiorowe seppuku to bym zakupił bilet do Japonii. Czirsik. |
o co chodziło z tymi gestami Villara po bramce na 5:2 i tym bardziej Goku wskazywaniem na Villara po 6;2 ?
|
Cytat:
|
Cytat:
EDIT: widzę że fani sobolewszczyzny już odklejka. Niestety - gówno graliśmy dopóki Znicz nie zaczął nam podawać na kontry. Wątpię żeby po takich w.......ach jakie wyłapała Arka, Motor i teraz Znicz ktokolwiek odważył się rzucić nam rękawicę, zwłaszcza na naszym boisku. Po prostu widać że Kiko tych piłkarzy nie brał losowo tylko oni jak na pierwszą ligę mają umiejętności. Jedna strata w środku i już witają się z bramkarzem. Ale wystarczy stać w 10-ciu za linią piłki, wybijać po rogach i autach (zero zagrożenia z naszych SFG) i 90% podań jest do tyłu albo w bok, a zagrożenie tylko iluzoryczne. |
Cytat:
I jako że rywalom szczególnie w meczach u siebie nie wypada grać "murowanka" to sądzę że Wisła w tym sezonie wywiezie więcej punktów z wyjazdów niż zdobędzie u siebie. Szczególnie ciekawy będzie mecz z Lechią pod tym kątem, ale to za jakiś czas. A takie strzelania jak dziś, z Motorem i Arka się powtórzą. Tak jak i się powtórzą zakalce jak z Płockiem. Mało kto by się tego spodziewal, a tu już 7 mecz bez porażki. Jest to już jakaś seria ja której można coś budować. |
Znicz zagrał dobre 30minimut, potem zaczęli się kopać po czole, szkolne błędy i totalny zjazd mentalny, totalnie się posypali.My nie graliśmy niczego wyjątkowego, graliśmy to samo co zawsze.
|
Bardzo dziwny mecz. Strzelone sześć goli, a w kościach czuć, że gdyby nie gol na 4-1 to byśmy go zremisowali.
Trudno jest to w ogóle oceniać, bo Znicz to bezdyskusyjnie najgorsza drużyna z jaką w tej G-lidze graliśmy przez te półtora roku. Skra przy nich to solidny ligowiec, co z tego że w ofensywie jako tako to wygląda (ten Japończyk całkiem interesujący) jak w decydującym dla wyniku momencie darują 2 bramki jak Św. Mikołaj, piłka podwórkowa. I jednocześnie pozwoliliśmy takiemu zespołowi robić praktycznie co chce u siebie przez prawie godzinę. Może to był kolejny przejaw geniuszu "trenera", dać rywalowi grać swoje, ale po takim wyniku to już się raczej nie zdarzy. 3/4 ligi będzie się murować, niezależnie czy u siebie czy w delegacji i najgorszym razie wywiezie wyjazdowe 0-0 jak potężny Płock, który dzisiaj u siebie dostał w czajnik od Arki 0-3. Tak jak już tu pisano, wygraliśmy głównie dzięki indywidualnym umiejętnościom piłkarzy, w szczególności Hiszpanom z ofensywy, bardzo cieszy forma Rodado. Cała reszta - mocno tak se. Colley znowu zaczął wariować, Krzyżanowski o ile wygląda przyzwoicie z przodu to w defensywie dramat, najlepszym przykładem sytuacja z początku drugiej połowy gdzie biegnie z 15m za chłopem, usiłuje go sfaulować i nie potrafi. Musi mieć taryfę ulgową ze względu na wiek, ale nie oszukujmy się że to jest pewna obsada pozycji. Raton, mimo że trochę sytuacji wybronił, irytuje, choćby akcjami takimi jak kiks tuż przed golem na 0-1. Podsumowując: punkty cieszą, ale nadal kręcimy się na karuzeli. |
Cytat:
|
Skrót z meczu (by Wisła):
https://youtu.be/IdDEj-GP8S8?si=zOxv8B4rPMtoMAUT Cytat:
|
Cytat:
|
Nie wiem, czy to istotne, czy też nie, ale strzeliliśmy sześć goli i wszystkie padły po akcjach rozegranych po ziemi, a nie z magicznych dośrodkowań ze skrzydła, które to naszym grajkom wtłacza do głowy ich trenejro. Może niech oni po prostu grają to, co potrafią i co ich cieszy, bez realizacji tych założeń taktycznych RS.
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:26. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl