![]() |
Nie ma co narzekać, Skra oprócz akcji na początku jakichś setek już nie miała. W tej lidze każdy się na nas muruje i wtedy ciężko się gra nawet dobrym zespołom a co dopiero naszemu zlepkowi młodzieży z odrzutami z esy. Z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej.
|
Nie macie wrażenia, że murawa nie była najlepszej jakości?
|
Ondrasek byłby idealny do takiej kopaniny i przepychania się z tymi kłodami w polu karnym. Z nim można by grać tą dzidę. Alleluja i do przodu!
|
Cytat:
|
Widziałem tylko skrót i ktoś widocznie złośliwie powycinał te okazje które przecież jakieś musieliśmy stworzyć. Bo jeżeli skrót oddaje rzeczywistość to padlina totalna. Karny i fart w ostatniej minucie tłumaczą ładnie wyglądające 3:0. Progres kosmiczny.
No ale są 3 pkt. I tylko hejter może się czepiać :). |
Ja widziałem mecz z trybun. Owszem kopanina ale w tej lidze każdy mecz tak wygląda. Zresztą w tej wyższej podobnie. Oni autobus i kontry. Generalnie cud by musiał się zdarzyć żeby strzelili. Było kwestią czasu kiedy coś z dupy strzelimy. Jak dla mnie nowością jest, że przy 1:0 jednak mniej lub bardziej udolnie szukaliśmy drugiego gola bo dotychczas to raczej broniliśmy wyniku.
|
@Drodz: ta "fartowna bramka w ostatniej minucie" była poprzedzona świetną akcją z kilkoma podaniami z pierwszej piłki. Nie uważasz, że komentowanie czegoś, czego się nie widziało jest ..... słabe?
JAK NA I LIGOWE STANDARDY ten mecz był przyzwoity+. Na ten moment (młoda kadra, zgrywanie) jak dla mnie w 100% akceptowalny. Jeśli utrzymamy ten poziom punktowania to mam gdzieś styl. Mamy się wydostać z tego czyśćca jak najszybciej - nie ważne jak. |
Cytat:
Nie wiem czego niektórzy się w tym sezonie ( zwłaszcza na początku) spodziewali. Ja jestem wręcz pozytywnie zaskoczony. Jak grają tak grają ale jaja mają. Doświadczenie i zgranie przyjdzie. |
Cytat:
nikt tak ja ty na forum nie domagał sie walki do końca o podwyzszenie wyniku w momencie gdy mecz juz jest "wygrany" , a wlasnie to mialo miejsce wczoraj |
|
Mówiąc o farcie miałem na myśli podanie Jarocha, które było kopnięciem na pałę zamiast podaniem do jednego z dwóch naszych którzy byli w polu karnym. Głowy nie podniósł, to odróżnia piłkarza od kopacza, takich odruchów uczą w młodzikach.
Też jestem zdania, że powinni grać młodzi nabierać doświadczenia i UMIEJĘTNOŚCI GRY W PIŁKĘ. Czyli jak pokonać szczelną obronę, nawet kosztem błędów i czasem straconych bramek, ale żeby było widać jakiś plan globalny, realizowany przez cały zespół, jakąś współpracę ukierunkowaną na efekt. Stworzenie przewagi, sytuacji strzeleckiej, zagranie prostopadłej piłki itd. Żeby młodzi poznali że akcja powoduje reakcję, że zachowania przeciwnika można świadomie wymuszać, a nie tylko liczyć na farta i błędy. Jeżeli nie ma takiej globalnej zespołowej myśli , a nie wygląda żeby była przy Brzęczku, to nie ma szans na zgranie to jest oczywiste. |
Cytat:
Oczywiście później spojrzy się też w statystyki takiego Plewki i znowu "zero asyst, zero goli" a dzisiaj całkowicie zamknął Skrze przestrzenie w środku pola. Chłopak chyba sobie radzi tym lepiej, im większa ma odpowiedzialność. Duda zresztą to samo. Niech wyrabia sobie doświadczenie w grze na 8. Gorzej panowie z przodu, ale to wynikało raczej z zamurowania branki Skry i nawet się z tym zbytnio nie kryli. Przyjechać, zebrać max 2 bramki i wrócić do domu |
Memie wujku, widzisz do czego doprowadziłeś? Wisła musi grać z takimi dziwnymi klubami i przez to ma zmarnowany kolejny rok na własne życzenie.
Zamiast pucharów, Skra Częstochowa. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Powiedz mi jaka jest różnica między "wymuszaniem zachowań przeciwnika", a liczeniem na jego "błędy". Jestem tego bardzo ciekaw. No nic, wydawać by się mogło że nawet ślepy zauważy że zaczęliśmy tworzyć drużynę i spotkania zaczynają się toczyć pod nasze dyktando, ale się myliłem. |
Cytat:
https://i.ibb.co/PgbnsZt/Screenshot-...id-youtube.jpg Mam wrażenie że to już takie przypieprzanie się na siłę |
Cytat:
To tylko liczby. W pierwszej połowie mieliśmy wielkie problemy, żeby stworzyć jakiekolwiek zagrożenia pod bramką Skry (choć przeważaliśmy). Za to kiedy Skra kilka razy wyszła z kontrą (dość przypadkowo) to akurat miała sytuacje, które mogła zamienić na bramkę mimo tych statystyk strzałów. Tylko to chciałem podkreślić pisząc, że rywal ma kontry, które są groźniejsze od naszych ataków |
Przecież podanie Jarocha gdyby nie bilard to doszłoby do dwóch naszych zawodników... Poza tym jak widać, warto nawet taką piłkę "na pałę" (jeśli tak założono) mocno wstrzelić wzdłuż linii...
https://zapodaj.net/images/72f5c59ec495a.jpg Też dobre są rozkminy na temat sytuacji, które stwarzamy biorac pod uwagę , że 6-8 zawodników Skry jak i Tychów stale przebywało w swojej 16nastce... Już to Jagulowi tydzień temu tłumaczyłem: wstawić Koalika, Framata, Jagula i paru innych w polu karnym , do tego niech poruszają się losowo jak manekiny na kółkach to i Raków miałby problemy wcisnąć bramke. https://www.wislaportal.pl/photo/mec...8.2022/128.jpg |
Jeszcze raz w formie prośby - NAJPIERW OGLĄDAMY MECZ, potem komentujemy!
|
1234567890
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
W drugiej połowie nie bardzo mogli przejść przez linię środkową. Owszem, widziałem jak nasi kilka razy kaleczyli ale Skra pozwoliła na bardzo dużo czyli nie miała argumentów by nam zagrozić. W każdym razie w drugiej połowie. |
Cytat:
|
Skrót na Polsacie:
https://www.polsatsport.pl/film/wisl...meczu_7052156/ to samo na interii: https://sport.interia.pl/pilka-nozna...eo,vId,3250059 https://youtu.be/Rkaok0CGbcs |
Cytat:
Kolejna kwestia trzecia bramka. Zaprezentowano dwie stop klatki, pierwsza ma niby pokazać że Jaroch podniósł głowę, zgoda podniósł, ale widać na niej jeszcze coś. Obrońca został minięty. chłop ma czas, wynik 2:0 zero ciśnienia w polu karnym trzech naszych zupełnie niepilnowanych, co pokazała druga stop klatka. Wystarczy podać po ziemi na 15 metrów i któryś z tej trójki ma patelnię prawie do pustaka. Zakładam że skoro podniósł głowę to widział jak wygląda sytuacja w polu karnym, dlaczego zatem zamiast podać któremuś z naszych, ja bym wybrał tego na środku pola karnego, to wali z całej siły w jedynego obrońcę? To jest typowe wbicie na aferę, liczenie, że od kogoś się odbije w dobrą stronę. Tak się też stało, czyli fuks, mimo, że można było sytuację rozegrać na pewniaka. Kto ich uczy takich zachowań? I ostatnia sprawa. Ocena na podstawie skrótu. Jak już napisałem, zakładam, że w skrócie pokazane zostały wszystkie sytuacje zagrażające bramce. Jeżeli z 90 minut do skrótu wzięto anemiczne strzały Fernandeza to nie było za bardzo z czego wybierać więc po prostu padlina. A to, że sobie pykamy w poprzek kiedy przeciwnik nie przeszkadza i nic z tego nie wynika groźnego w żaden sposób nie wpływa na ocenę całokształtu. |
Cytat:
Otóż - tak. Atakowaliśmy stosując atak pozycyjny, czyli drapiąc się po głowach i zastanawiając jak dostać się do szesnastki. Wyglądało to przez większość czasu na modlenie się, żeby coś się udało. Owszem, było kilka fajnych akcji, ale naprawdę kilka. Kontry Skry dały co prawda może tylko dwa strzały, ale też doprowadzały do zagrożeń nie ujętych w statystykach. Podsumowując: nie umiemy grać kiedy rywal postawi autobus. A jak to robią inni? - wciągają rywala na swoją połowę, a potem szybko atakują. Tymczasem w naszym przypadku, kiedy już odebraliśmy rywalowi piłkę na naszej połowie, zamiast szybko przerzucać ją do przodu graliśmy jakiś brzęczkowy schemat polegający na przytrzymaniu piłki w środku, wycofaniu do obrońców, ustawieniu w pozycji do ataku, oczywiście pozycyjnego, ponownym zagęszczeniu środka i w końcu ponownej stracie przed polem karnym. - oddają strzały z dystansu zmuszając rywala do wyjścia wyżej, żeby przeszkodzić w takim strzelaniu - ostatecznie rozgrywają krótko przed polem karnym, licząc, że albo coś się uda, albo rywal sfauluje i będzie SFG Brzęczek niczego takiego nie wprowadza więc męczymy bułę |
Cytat:
- jeden warunek, rywal musi dać się wciągnąć, jeśli liczy tylko na kontry, to średnio to wyjdzie. Kto miałby oddawać te strzały z dystansu, czy chodzi Ci o te dwie bodajże próby Fernandeza, Wachowiaka, Młynka, kto poza nimi miałby to robić? Rozgrywanie krótko przed polem karnym - było kilka takich prób z wykorzystaniem Dudy, Fernandeza, ale jak przeciwnik nastawia się na kontry, to trzeba to robić z wyjątkowym wyczuciem, bo każda strata pachnie stratą bramki. Drużyna się zgrywa, robi stałe postępy, chyba każdy ogarnięty to dostrzega, najbardziej mnie wkurza, jak jakiś tępy nieudacznik z klapkami na oczach, który poza pierdzeniem w krzesło przed komputerem kompletnie nic w życiu nie osiągnął, zaczyna ubliżać ludziom, którzy mają na swoim koncie niemałe osiągnięcia. Brzęczek był najlepszym rozgrywającym swoich czasów, i wcale nie grał tylko z kontry... Jeżeli chodzi o kwestie szkoleniowe, to mamy chyba najlepszy duet trenerów, jaki mógłby nam się trafić i gdyby ktoś z zarządu słuchał rad forumowych pseudo-fachowców, to dzisiaj mielibyśmy powtórkę z poprzedniego sezonu, kopalibyśmy się po czołach z jakimś kolejnym wynalazkiem pokroju Guli, czy Hyballi, który brak wyników tłumaczyłby brakiem czasu i w ogóle totalnym .......nikiem, który trzeba posprzątać. Nie byłoby ani gry, ani wyników. |
Cytat:
Ja wiem ze Brzeczka lubisz ale juz nie przeginaj z ta miloscia w druga strone. |
Cytat:
btw Cieszy gra i 3 punkty. Dalej po kolejne 3 punkty i awans :) |
Najważniejszy wniosek jest taki, że wygląda na to, że wyciągnęliśmy wnioski z przegranej i kiedy mamy napoczętego, słabego przeciwnika, to dalej prowadzimy grę i staramy się go dobić zamiast cofać się do bohaterskiej obrony jednobramkowego prowadzenia. Choć nie mam pewności, czy to nie było tak, że oni sami wcale nie starali się ruszyć do ataku mimo niekorzystnego wyniku.
Tak czy inaczej, najważniejsze są punkty i to, że dzięki wynikom konsekwentnie budujemy respekt u przeciwników. Jeszcze niejeden mecz w tej lidze może tak wyglądać, ale specjalnie mi to nie przeszkadza. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:10. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl