Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [XX kolejka] Raków Częstochowa - Wisła Kraków, 06-02-2022, 15:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10470)

Drozd 31.01.2022 11:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1576680)
O tak, konkurencja, kolejna bajka po "zapierdalaniu" Drozda.

To że mamy po dwóch miernych parodystów (przynajmniej, na niektórych pozycjach jest nawet więcej, np. w ataku) nic nam nie daje. Jedyna nadzieja w nagłym odpaleniu jednego-dwóch piłkarzy żeby minimum utrzymać poziom z zeszłej rundy (mocno się osłabiliśny).

Żadna bajka.

Skąd Twoje przekonanie, że po 20 roku życia piłkarz nie może się już nic nauczyć? Wystarczy żeby mu się chciało "zapierdalać". Jak do tego doprowadzić? Jednym ze sposobów jest znaleźć na jego pozycję drugiego o porównywalnych możliwościach. Rywalizacja jest od zawsze motorem postępu. Jedynym problemem może być brak chęci rywalizacji u któregoś. I to był dotychczas nasz podstawowy problem. Brak ambicji.

s1mone 31.01.2022 11:59

Oczywiście, że bajka i po prostu płaszczysz w śmieszny sposób temat. Gdyby od zapierdzielania zależało wszystko Sobolewski nie kończyłby kariery w Górniku tylko w jakimś topowym klubie.

Oczywiście, że piłkarz aby się rozwijać musi ciężko trenować i dużo biegać. W dzisiejszym sporcie takie tuzy jak Starzyński z Zagłębia czy Furman z Płocka, którzy samą dobrze ułożoną stopą próbują utrzymać poziom to są raczej sporadyczne wyjątki potwierdzające regułę.

Dobra gra piłkarza to wypadkowa wielu spraw, wymienię parę przypadkowych celowo pomijając to co najważniejsze czyli UMIEJĘTNOŚCI :
- problemy zdrowotne (niedoleczone urazy czy inne choroby, gra na proszkach przeciwbólowych)
- problemy osobiste (sytuacja w domu, zdrowie rodziny, bardzo ważna rzecz - jaką piłkarz ma KOBIETĘ i czy ją w ogóle ma)
- ogólne prowadzenie się (alko, papierosy, imprezy)
- atmosfera w zespole (jak piłkarz się czuje w danej drużynie, czy koledzy chcą z nim grać, podawać mu, czy został dobrze przyjęty do drużyny czy raczej spotkał się z ostracyzmem w szatni)
- zaufanie trenera (dużo jest piłkarzy, którzy nie czując zaufania nie pokażą nawet połowy potencjału)
- psychika (nie spalanie się w meczach - o mistrzach treningu słyszy się wiele i uwierz mi są tacy piłkarze, nie załamywanie się po niepowodzeniach).
- odpowiadająca piłkarzowi taktyka (jest wielu piłkarzy, którzy w jednym ustawieniu i stylu gry się czują lepiej, w innym gorzej)
- problemy z komunikacją (jakim językiem posługuje się szatnia)
- ograniczenia natury fizycznej - nie każdy ma predyspozycje, żeby robić 13km w meczu jak np. Ashraf. To co dla jednego jest podłogą, dla innego jest często sufitem i żadna ilość pracy i chęci tego nie zmieni.
- aklimatyzacja z innego regionu (skrajny przypadek : przychodzi gościu z Afryki czy Hiszpanii i pierwszy raz w życiu widzi zaspę śnieżną)
- ogólna siła zespołu (łatwiej się wybić przy lepszych partnerach)
- ambicja - do samodoskonalenia, pójścia dalej i dawania z wątroby czyli to o czym mówisz Ty. Czy piłkarz chcę się rozwijać i iść dalej czy chce sobie po prostu pokopać i swoje odłożyć na później nie przemęczając się. Czy potrafi pokonywać swoje ograniczenia, wyjść ze strefy komfortu.

Pewnie jakbym się zastanowił to bym jeszcze parę linijek dopisał.

Zauważ, że nawet nie wspomniałem o najważniejszym - umiejętności gry w piłkę nożną. Twoje mityczne zapierdzielanie to tylko składowa. Chyba, że dla Ciebie zapierdzielanie to wszystkie te składowe RAZEM. Jeżeli tak to bawisz się w jakieś śmieszne słowotwórstwo. Skończ już bojczyć i bronić tej śmiesznej tezy, bo gdyby zapierdzielanie było najważniejsze to PAN 7km per game nie zdobyłby tylu złotych piłek w swojej karierze.


/EDIT :
Żeby nie było samego offtopu to żaden remis mnie nie zadowala. Remis to tylko jeden punkt. Drużyny punktujące po 1 punkcie na mecz są zagrożone spadkiem. W tej lidze można przerżnąć jak i wygrać z każdym. Lepiej 3 razy przegrać i 2 razy wygrać niż 5 razy zremisować. Dobrym wynikiem dla mnie będzie jedynie zwycięstwo.

Karherop 31.01.2022 12:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1576680)
to że mamy po dwóch miernych parodystów (przynajmniej, na niektórych pozycjach jest nawet więcej, np. w ataku) nic nam nie daje. Jedyna nadzieja w nagłym odpaleniu jednego-dwóch piłkarzy żeby minimum utrzymać poziom z zeszłej rundy (mocno się osłabiliśmy).

Można liczyć na "wystrzał" formy, ja bardziej liczę na konsekwentna pracę i wyciągnięcie wniosków przez Gule. Wiem jaki masz do niego stosunek, ale patrząc obiektywnie, może coś w końcu drgnie?

Po sparingach było to widać, że w końcu w defensywie było mniej paniki. W ofensywie był marazm, ale może to pokłosie ciężkich nóg, przestrzelonym karnych, absencjami Ondraska, Skvarki i Fernandeza.

Mówimy o mocnym osłabieniu, a dla mnie to wciąż lepsza kadra niż była na wiosnę 2021, jesień 2020, może jedynie wiosna 2020 wydawała się lepsza, bo i mieliśmy jeszcze zdrowego (i w formie) Kubę.

Cygan82 31.01.2022 12:51

Bieganski-Honousek Frydrych Colley Gruszkowski- Żukow,Plewka Savicz Hugi Fernandes Ondrasek chętnie bym taką 11 zobaczył......

krysztal 31.01.2022 13:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez s1mone (Post 1576683)
Oczywiście, że bajka i po prostu płaszczysz w śmieszny sposób temat. Gdyby od zapierdzielania zależało wszystko Sobolewski nie kończyłby kariery w Górniku tylko w jakimś topowym klubie.

Oczywiście, że piłkarz aby się rozwijać musi ciężko trenować i dużo biegać. W dzisiejszym sporcie takie tuzy jak Starzyński z Zagłębia czy Furman z Płocka, którzy samą dobrze ułożoną stopą próbują utrzymać poziom to są raczej sporadyczne wyjątki potwierdzające regułę.

Dobra gra piłkarza to wypadkowa wielu spraw, wymienię parę przypadkowych celowo pomijając to co najważniejsze czyli UMIEJĘTNOŚCI :
- problemy zdrowotne (niedoleczone urazy czy inne choroby, gra na proszkach przeciwbólowych)
- problemy osobiste (sytuacja w domu, zdrowie rodziny, bardzo ważna rzecz - jaką piłkarz ma KOBIETĘ i czy ją w ogóle ma)
- ogólne prowadzenie się (alko, papierosy, imprezy)
- atmosfera w zespole (jak piłkarz się czuje w danej drużynie, czy koledzy chcą z nim grać, podawać mu, czy został dobrze przyjęty do drużyny czy raczej spotkał się z ostracyzmem w szatni)
- zaufanie trenera (dużo jest piłkarzy, którzy nie czując zaufania nie pokażą nawet połowy potencjału)
- psychika (nie spalanie się w meczach - o mistrzach treningu słyszy się wiele i uwierz mi są tacy piłkarze, nie załamywanie się po niepowodzeniach).
- odpowiadająca piłkarzowi taktyka (jest wielu piłkarzy, którzy w jednym ustawieniu i stylu gry się czują lepiej, w innym gorzej)
- problemy z komunikacją (jakim językiem posługuje się szatnia)
- ograniczenia natury fizycznej - nie każdy ma predyspozycje, żeby robić 13km w meczu jak np. Ashraf. To co dla jednego jest podłogą, dla innego jest często sufitem i żadna ilość pracy i chęci tego nie zmieni.
- aklimatyzacja z innego regionu (skrajny przypadek : przychodzi gościu z Afryki czy Hiszpanii i pierwszy raz w życiu widzi zaspę śnieżną)
- ogólna siła zespołu (łatwiej się wybić przy lepszych partnerach)
- ambicja - do samodoskonalenia, pójścia dalej i dawania z wątroby czyli to o czym mówisz Ty. Czy piłkarz chcę się rozwijać i iść dalej czy chce sobie po prostu pokopać i swoje odłożyć na później nie przemęczając się. Czy potrafi pokonywać swoje ograniczenia, wyjść ze strefy komfortu.

Pewnie jakbym się zastanowił to bym jeszcze parę linijek dopisał.

Zauważ, że nawet nie wspomniałem o najważniejszym - umiejętności gry w piłkę nożną. Twoje mityczne zapierdzielanie to tylko składowa. Chyba, że dla Ciebie zapierdzielanie to wszystkie te składowe RAZEM. Jeżeli tak to bawisz się w jakieś śmieszne słowotwórstwo. Skończ już bojczyć i bronić tej śmiesznej tezy, bo gdyby zapierdzielanie było najważniejsze to PAN 7km per game nie zdobyłby tylu złotych piłek w swojej karierze.


/EDIT :
Żeby nie było samego offtopu to żaden remis mnie nie zadowala. Remis to tylko jeden punkt. Drużyny punktujące po 1 punkcie na mecz są zagrożone spadkiem. W tej lidze można przerżnąć jak i wygrać z każdym. Lepiej 3 razy przegrać i 2 razy wygrać niż 5 razy zremisować. Dobrym wynikiem dla mnie będzie jedynie zwycięstwo.

Oj tam oj tam .Zaraz się dowiesz że to co napisałeś też podchodzi pod "zapieprzanie"

Drozd 31.01.2022 16:20

Już kiedyś pisałem co rozumiem przez zapieprzanie, poszukajcie sobie koledzy... i nie jest to tylko bieganie bo lepiej mądrze stać niż głupio biegać. Można zapieprzać stojąc !! ;)

wolfy 31.01.2022 19:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1576687)
Można liczyć na "wystrzał" formy, ja bardziej liczę na konsekwentna pracę i wyciągnięcie wniosków przez Gule. Wiem jaki masz do niego stosunek, ale patrząc obiektywnie, może coś w końcu drgnie?

Po sparingach było to widać, że w końcu w defensywie było mniej paniki. W ofensywie był marazm, ale może to pokłosie ciężkich nóg, przestrzelonym karnych, absencjami Ondraska, Skvarki i Fernandeza.

Mówimy o mocnym osłabieniu, a dla mnie to wciąż lepsza kadra niż była na wiosnę 2021, jesień 2020, może jedynie wiosna 2020 wydawała się lepsza, bo i mieliśmy jeszcze zdrowego (i w formie) Kubę.

Nie po sparingach, tylko sparingu. Jednym, z Karabachem, gdy wreszcie ustawił drużynę defensywnie, albo sami piłkarze bojąc się w.......u olali jego pomysły. Czas pokaże, jeśli będziemy szli w tym kierunku to może być lepiej.
Pozostałe mecze to dramat w obronie, mogliśmy wyłapać po kilka bramek więcej - już o tym była dyskusja. Rozgrywanie od obrony nie przy takich drewniakach.

W ofensywie trudno na coś liczyć jeśli nie będzie eksplozji formy kilku piłkarzy. Wystarczy zobaczyć kto strzelał bramki i w jakich sytuacjach.
W kwestii napastników jest bardzo źle, tak naprawdę wygląda to na pogłębiający się kryzys. Jedno to fakt że są to raczej b. słabi piłkarze bez liczb, ale taki Forbes jednak miał lepsze sezony, również u nas. Trudno powiedzieć czy to psychika, forma, podejście czy to że nie pasują do taktyki z uwagi na słabe umiejętności.

czaro 01.02.2022 00:39

Spokojnie, zlejemy ich!
;)

krysztal 01.02.2022 00:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1576694)
Już kiedyś pisałem co rozumiem przez zapieprzanie, poszukajcie sobie koledzy... i nie jest to tylko bieganie bo lepiej mądrze stać niż głupio biegać. Można zapieprzać stojąc !! ;)

Najlepiej przy jakiejś taśmie,nie wiem w sortowni śmieci albo fabryce czekolady przy pakowaniu kartonów.Jest cała masa zawodów i prac gdzie zapieprza się stojąc

Drozd 01.02.2022 07:31

Kolega jak zwykle ma rację...

Mixu 02.02.2022 21:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1576694)
Już kiedyś pisałem co rozumiem przez zapieprzanie, poszukajcie sobie koledzy... i nie jest to tylko bieganie bo lepiej mądrze stać niż głupio biegać. Można zapieprzać stojąc !! ;)

To też tyczy się bramkarzy?

Drozd 02.02.2022 22:29

Im bliżej własnej bramki tym zapieprzanie stojąc ma istotniejsze znaczenie, więc oczywiście, tyczy się to zwłaszcza bramkarzy...

robert777 03.02.2022 14:34

Łysa pała sędziuje więc napewno odwali jakiś numer

Drozd 03.02.2022 15:11

Bankowo, żebyśmy za dobrze nie zaczęli, będzie jak w zeszłym roku z Piastem... Musimy byc na to gotowi

Skawa Wadowice 04.02.2022 08:05

Zagramy dobry mecz, ale niekoniecznie go wygramy

skarabeus 04.02.2022 10:55

No dobra, ja zaczynam weekend, wiec i aktywnosci bedzie duzo, duzo mniej, moze dopiero w poniedzialek, to pora napisac, co nie co, o meczu.



Bieganski - Hanousek, Frydrych, Coley, Gruszkowski - Plewka, Kuveljic - Hugi, Skvarka, Mlynski - Ondrasek.



Tak bym wyszedl na Rakow. Z lawki, Fazlagic, Fernandes, Starzynski, Savic i Zhukov lub zmiana Ondraska.



Nie ryzykowalbym Fazlagicie od pierwszej minuty. Moim zdaniem ma duze braki w grze obronnej, szczegolnie grze silowej i na takim rywalu jak Rakow moze miec srednio przyjemny start w lige. Zawodnika latwo spalic, a to jest tylko jeden mecz. Pozniej mamy troche nizszy level przeciwnikow i to bedzie wlasciwy moment na wejscie w druzyne. Jednoczesnie Kuveljic bardzo dobrze prezentowal sie w sparingach, moim zdaniem rozgrywal najlepsze mecze jak dotad, a nie gralismy wcale z ogorkami. Zweryfikujmy go w meczu z Rakowem. Jeszcze troche i tak bedzie z ta druzyna i tak i warto byloby miec z niego uzytecznego gracza, a nie dajac mu szans nie sprawimy, ze bedzie uzyteczny.

Chcialbym w tym meczu zobaczyc nasze mocne strony, ktore pokazalismy z Karabachem. Monolit w obronie, bardzo dobre presowanie na wlasnej polowie, a jeszcze lepsze pod polem karnym rywala. Dobre i rowne przesuwanie poszczegolnych linii i trzymanie wlasciwych odeglosci miedzy formacjami. Jak tak zagramy w obronie to bede mega zadowolony, bo to by znaczylo, ze potrafimy mocnego rywala neutralizowac.
Wole Hanouska i Gruszkowskiego, bo oni w obronie daja druzynie wiecej niz Ring i Szot. Rakow duzo akcji buduje w bocznych strefach boiskach, schodzac z pilka do srodka na wysokosci szczytu pola karnego.

Nie mozemy tam miec wiatru.
Dlatego tez Hugi i Mlynski beda na ten mecz lepsza opcja niz Momo i Starzynski. Oni lepiej funkcjonowali w grze obronnej, lepiej sie ustawiali do presingu i zamykali przestrzenie rywalom niz druga dwojka. Savicia nawet nie biore pod uwage, bo dla mnie to jest hamulec reczny czegokolwiek. Niby cos tam biega w obronie, ale zawsze jest spozniony i zawsze budzi sie dwie sekundy za pozno. W ataku tez wiele nie daje. Wstrzymuje akcje, zamiast grac odwaznie. Gra tak Hugi, ktory bardzo fajnie w sparingach schodzil z pilka do srodka, gral tam troche klepy i potem strzelal. I na to licze, ze Skvarka i Ondrasek beda mu robic miejsce w srodku pola.
Wolalbym pewnie Fernandesa niz Skvarke na 10, ale Fernandes zagral pol polowy, jesli dobrze pamietam, i o ile moze jest gotowy fizycznie to na pewno nie jesli chodzi o znajomosc druzyny. Ale chcialbym go zobaczyc kolo 60-70 minuty na boisku i przekonac sie co pogra z trudnym rywalem.
Atak to oczywistosc. Jedynym napastnikiem, o ktorym mozna powiedziec cokolwiek pozytywnego jest Ondrasek. Bede bardzo zdziwiony, jesli nie zagra.



Wynik? Gramy tylko o zwyciestwo. Ale wygrac bedzie ciezko, realnie patrzac. Chociaz poczatek ligi dla roznych druzyn moze byc zaskakujacy.
Optymistycznie 1:2 po bramkach Ondraska i Hugiego. Realnie 2:1.

pawlozm 04.02.2022 13:38

Chciałbym Ondraska w 11, ale na 99% wyjdziemy z Klimentem.

Zakładam, że wyjdziemy: Bieganski - Grucha, Frydrych, Colley/(Sadlok), Hanousek - Plewka, Fazlagic - Hugi/(Savic), Skvarka, Piotruś - Kliment
Niestety obawiam się, że Sadlok może być mocno brany pod uwagę do 11.

Kto by nie wyszedł wierzę, że 11 zostanie wybrana optymalnie

krysztal 04.02.2022 16:21

Według mnie po sparingach Szot wskoczył w miejsce Gruszkowskiego

wolfy 04.02.2022 20:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pawlozm (Post 1576833)
Chciałbym Ondraska w 11, ale na 99% wyjdziemy z Klimentem.

Zakładam, że wyjdziemy: Bieganski - Grucha, Frydrych, Colley/(Sadlok), Hanousek - Plewka, Fazlagic - Hugi/(Savic), Skvarka, Piotruś - Kliment
Niestety obawiam się, że Sadlok może być mocno brany pod uwagę do 11.

Kto by nie wyszedł wierzę, że 11 zostanie wybrana optymalnie

Sadlok jest aktualnie drugim lub trzecim stoperem, nie jesteśmy w stanie ocenić Colley-a a Szota to sabotażysta, nic dziwnego że jest mocno brany pod uwagę. W naszej kadrze jest taka cienizna że Kuvejlić może być brany pod uwagę.

Naprawdę, odwalcie się już od Sadloka, popełnia błędy jak każdy nasz piłkarz ale jest jednym z lepszych na swojej pozycji. Nie jego wina że ściągamy szrot który kopie się po czole albo leci w kulki jak Mehremić. W czipsach miejsca w jedenastce nie wygrał.

Drozd 04.02.2022 21:09

Sadlok ma miejsce w składzie jak wystawi Frydrycha na czerwień, dziwnym trafem już dwa razy mu się zdarzyło. Oby w lecie nastąpiło długo wyczekiwane pożegnanie... No i nie zabierajmy Maćkowi ciężko wywalczonego tytułu ;). Szocie jeszcze duuuużo brakuje.

wolfy 04.02.2022 22:04

To jest trochę jak z Boguskim - mendy jeździły po nim bo słabo gra, problem w tym że konkurenci grali gorzej. Chuca, Savić itp mieli go posadzić na ławce, no ale słabo im szło bo Boguski był już co prawda cieniem piłkarza, ale jego konkurencja na miano piłkarza nie bardzo zasługiwała.
Idźmy dalej - Burliga w ostatnim sezonie już ewidentnie się wypalał, ale nawet grając na lewej obronie - był zdecydowanie gorszy od Hanouska? Był na pewno wolniejszy.

Sadlok prowadzi walkę z metryką którą powoli przegrywa, ale jeszcze być może będzie musiał zastępować Hanouska na lewej jeśli ten Ring okaże się aż takim parodystą jakby wynikało ze sparingów na których wyglądał jakby pierwszyvraz w życiu grał na lewej obronie.
A Szota to jest jeszcze na etapie kiwania się i podawania do rywali pod własnym polem karnym, notorycznie. Na razie boiskowe IQ - debil, nie można zostawić bez opieki bo zrobi sobie (i drużynie) krzywdę.

Jak masz Fiata 126p to Golf 3 to limuzyna.
Jak ściągasz z całego globu niedojdy ku uciesze ich menedżerów to i Sadlok w sumie może dorobić do sportowej emerytury bez wstydu.

FraMat 04.02.2022 22:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1576858)
Idźmy dalej - Burliga w ostatnim sezonie już ewidentnie się wypalał, ale nawet grając na lewej obronie - był zdecydowanie gorszy od Hanouska? Był na pewno wolniejszy.

Na pewno wyłapywał więcej głupich kartek, no i technikę miał dość drewnianą

wolfy 04.02.2022 22:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1576859)
Na pewno wyłapywał więcej głupich kartek, no i technikę miał dość drewnianą

No niby tak, ale jakościowego skoku po jego zamianie na Hanouska nie zaliczyliśmy.

EDIT:

To ja jeszcze przypomnę dlaczego NAPRAWDĘ gra Sadlok:
- jego główny konkurent do miejsca w składzie przyjechał na zgrupowanie z widocznym brzuszkiem, a trener zamiast się ucieszyć i zapytać "który miesiąc?" odsunął go od składu.
- Szot który go zastąpił zawalał regularnie bramki, ale punktem zwrotnym było kiedy w Pucharze Polski zaczął się kiwać pod polem karnym z pierwszoligowcami, a ponieważ kiwać się nie umie to wszystkie pojedynki przegrał i straciliśmy z tego w końcu gola. Nawet dla Guli było to już za wiele i do składu wrócił Sadlok.

Wszyscy nasi stoperzy się obcinają, wszystkim odcina prąd, ale Sadlokowi zależy na tyle żeby prowadzić sportowy tryb życia i nie bawić się pod własnym polem karnym.

Więc się od niego odwalcie, bo nie jesteście śmieszni. Śmiejecie się nie z Sadloka, tylko z parodystów ściąganych dotąd przez trio których Maciek sadza na ławce.
Z siebie samych się śmiejecie...

Drozd 04.02.2022 22:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1576858)
To jest trochę jak z Boguskim - mendy jeździły po nim bo słabo gra, problem w tym że konkurenci grali gorzej. Chuca, Savić itp mieli go posadzić na ławce, no ale słabo im szło bo Boguski był już co prawda cieniem piłkarza, ale jego konkurencja na miano piłkarza nie bardzo zasługiwała.
Idźmy dalej - Burliga w ostatnim sezonie już ewidentnie się wypalał, ale nawet grając na lewej obronie - był zdecydowanie gorszy od Hanouska? Był na pewno wolniejszy.

Sadlok prowadzi walkę z metryką którą powoli przegrywa, ale jeszcze być może będzie musiał zastępować Hanouska na lewej jeśli ten Ring okaże się aż takim parodystą jakby wynikało ze sparingów na których wyglądał jakby pierwszyvraz w życiu grał na lewej obronie.
A Szota to jest jeszcze na etapie kiwania się i podawania do rywali pod własnym polem karnym, notorycznie. Na razie boiskowe IQ - debil, nie można zostawić bez opieki bo zrobi sobie (i drużynie) krzywdę.

Jak masz Fiata 126p to Golf 3 to limuzyna.
Jak ściągasz z całego globu niedojdy ku uciesze ich menedżerów to i Sadlok w sumie może dorobić do sportowej emerytury bez wstydu.

O wykopanie Sadloka nie wnioskuję dlatego, że jest słaby. Bo jak w zeszłym sezonie walczył o przedłużenie umowy to był NAJLEPSZY. Pamietasz Jagiellpnię? Nie bramkę tylko to jak biegał walczył, czyli potrafi. Jego należy wykopać dlatego, że jest leserem i niszczy mentalnie młodych. Już za dużo razy zachowywał się na boisku jak niespełna rozumu, w wyniki olecwa braku koncentracji, bo nie chcę wspominać o innych możliwych przyczynach. A porównywanie Sadloka do Boguskiego to już szczyt niezrozumienia problemu.

Wolę Fiata 126p którym 70/h ale zajadę, niż Golfa 3 który w każdej chwili może mi się rozkraczyć zaraz po przeglądzie...

wolfy 04.02.2022 22:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1576861)
O wykopanie Sadloka nie wnioskuję dlatego, że jest słaby. Bo jak w zeszłym sezonie walczył o przedłużenie umowy to był NAJLEPSZY. Pamietasz Jagiellpnię? Nie bramkę tylko to jak biegał walczył, czyli potrafi. Jego należy wykopać dlatego, że jest leserem i niszczy mentalnie młodych. Już za dużo razy zachowywał się na boisku jak niespełna rozumu, w wyniki olecwa braku koncentracji, bo nie chcę wspominać o innych możliwych przyczynach. A porównywanie Sadloka do Boguskiego to już szczyt niezrozumienia problemu.

Wolę Fiata 126p którym 70/h ale zajadę, niż Golfa 3 który w każdej chwili może mi się rozkraczyć zaraz po przeglądzie...

Ty masz swój świat, ja po prostu chcę żeby grał najlepszy. Jeśli tym najlepszym jest Sadlok, to nawet lepiej że gra on a nie jakaś przybłęda która na Wisłę ma totalnie wywalone i wymusi transfer przy pierwszej okazji.

Nie jego wina...

Drozd 04.02.2022 23:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1576862)
Tybmasz swój świat, ja po prostu chcę żeby grał najlepszy. Jeśli tym najlepszym jest Sadlok, to nawet lepiej że gra on a nie jakaś przybłęda która na Wisłę ma totalnie wywalone i wymusi transfer przy pierwszej okazji.

Nie jego wina...

Nie jest !!!

Bywa jak jest to w jego indywidualnym interesie. Inaczej potrafi podać tak jak do Frydrycha w Białymstoku i udawać w żywe oczy debila przed kamerami.

Dla mnie jest symbolem wszystkiego co powinno zniknąć z klubu, jeżeli chcemy walczyć o coś więcej niż utrzymanie. To jest ten sam typ co Janicki i że jest kapitanem jest po prostu żałosne.

Karherop 05.02.2022 13:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1576860)
To ja jeszcze przypomnę dlaczego NAPRAWDĘ gra Sadlok: (....)
.

Tyle się napisałeś a nie wspomniałeś o najważniejszym: Sadlok jest lewonozny. Jako jedyny stoper w naszej kadrze (poza Koncewiczem- Żyłką). Optymalnym ustawieniem jest posiadanie polewego stopera o wiodącej lewej nodze. Stawianie stopera prawonożnego na lewej stronie zawsze obniża jego jakość w grze o 20-30% . Frydrych był tam ustawiany tylko dlatego że z racji doświadczenia, łatwiej ogarnie te pozycję.

To również dzięki temu, Sadlok może dostać jeszcze rok kontraktu na kolejny sezon. Nie będę tym w żaden sposób zdziwiony. Zresztą w jego przypadku i tak będzie decydująca postawa w najbliższej rundzie.

Arek95 05.02.2022 14:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1576873)
Tyle się napisałeś a nie wspomniałeś o najważniejszym: Sadlok jest lewonozny. Jako jedyny stoper w naszej kadrze (poza Koncewiczem- Żyłką). Optymalnym ustawieniem jest posiadanie polewego stopera o wiodącej lewej nodze. Stawianie stopera prawonożnego na lewej stronie zawsze obniża jego jakość w grze o 20-30% . Frydrych był tam ustawiany tylko dlatego że z racji doświadczenia, łatwiej ogarnie te pozycję.

To również dzięki temu, Sadlok może dostać jeszcze rok kontraktu na kolejny sezon. Nie będę tym w żaden sposób zdziwiony. Zresztą w jego przypadku i tak będzie decydująca postawa w najbliższej rundzie.

Bez urazy ale u Sadloka nie ma wiodącej nogi... W jego przypadku liczy się:
1. Podanie do najbliższego kolegi, a czy celne czy nie to już nie ważne bo zależy mu tylko na pozbyciu się piłki żeby w razie sytuacji bez wyjścia nikt go nie jebał za złe podanie, tylko kolegę za złe przyjęcie piłki.
2. Długa laga za plecy obrońców przy czym 1 piłka na 47 trafia do naszego napastnika, a reszta leci na auty, do bramkarza przeciwnika lub na pustą przestrzeń do której nikt nie biegnie z naszych zawodników.

Przed sezonem bodajże Uryga przyznał, że woli grać po lewej stronie mimo, że jego wiodącą nogą jest prawa, więc jest drugim, Koncewicz raczej nie ma co liczyć na kadrę, ale jest jeszcze Colley jednak nie wiem po której stronie preferuje grę.

Karherop 05.02.2022 15:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arek95 (Post 1576874)
Przed sezonem bodajże Uryga przyznał, że woli grać po lewej stronie mimo, że jego wiodącą nogą jest prawa, więc jest drugim, Koncewicz raczej nie ma co liczyć na kadrę, ale jest jeszcze Colley jednak nie wiem po której stronie preferuje grę.

To chyba Ci się wywiad z Uryga pomieszał, bo padło pytanie o grę na lewej stronie ale odpowiedział, że preferuje prawa, ale jak trzeba to zagra też na tej stronie.

A Colley to półprawy stoper.

wolfy 05.02.2022 15:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1576873)
Tyle się napisałeś a nie wspomniałeś o najważniejszym: Sadlok jest lewonozny. Jako jedyny stoper w naszej kadrze (poza Koncewiczem- Żyłką). Optymalnym ustawieniem jest posiadanie polewego stopera o wiodącej lewej nodze. Stawianie stopera prawonożnego na lewej stronie zawsze obniża jego jakość w grze o 20-30% . Frydrych był tam ustawiany tylko dlatego że z racji doświadczenia, łatwiej ogarnie te pozycję.

To również dzięki temu, Sadlok może dostać jeszcze rok kontraktu na kolejny sezon. Nie będę tym w żaden sposób zdziwiony. Zresztą w jego przypadku i tak będzie decydująca postawa w najbliższej rundzie.

Lewonożny był/jest Mehremić. On miał być naturalnym konkurentem, nie winia Sadloka że wpierdalał kebab bez opamiętania

Ale najważniejsze jest to co napisałem, w wielu klubach gra po dwóch prawonożnych stoperów. Lewonożni są rzadsi.
Bardzo często graliśmy na dwóch prawonożnych również za Guli, tylko problemem wtedy nie był prawonożny Frydrych na lewej, tylko prawonożny Szota na prawej.
Zresztą, przy poziomie wyszkolenia większości naszych obrońców - jakie to ma realne znaczenie?

Jeżeli Sadlok wygra rywalizację z Colleyem/Ringiem to po pierwsze - powie nam to wszystko o tych piłkarzach, po drugie - trzeba go będzie przedłużyć bo nie wiadomo jakich magików ściągnie tu Pasieczny.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 03:40.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl