Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

Wislawek 08.11.2011 23:00

A to Ty nie chodzisz dla piłkarzy?A to oni nie grają dla Ciebie?No i jeden właśnie dla mnie nie gra a za nim reszta przestraszonych panów którzy się go boją ruszyć.Nie zajmuję więcej miejsca i zmykam.Masz rację .Są ważniejsze sprawy niż Małecki.Nie mniej jednak na zachodzie albo by przeprosił albo by go nie było,a tak jest niezdrowo.Jest małym (duchem) człowiekiem i niebawem to pokaże.Wielkim Wiślakiem nie będzie.Nie ma szans.Posłuchaj starszego.Amen.

MatMario 08.11.2011 23:11

Taaaa zszedł na ziemię.

"Idę na urlop, jedynie dla propozycji z Anglii jestem w stanie zacząć pracę wcześniej". :D

Uwielbiam gościa.

tomek100 08.11.2011 23:19

Po przeczytaniu wywiadu w "GK" stwierdzam, że Robercik to jednak nieprawdopodobny bufon. Nic nie ma sobie do zarzucenia, jest genialny i mamy się cieszyć, ze zaszczycił nas swoją obecnością przez 1,5 r. NIECH SPADA (ciekawe w jakich to topowych klubach będzie teraz pracował). Szczerze to mam już go naprawdę dość...

Marcinnno 08.11.2011 23:21

O Matko ! Dzięki Robert za mistrza, ale Twoje wypowiedzi po prostu załamują człowieka... Normalnie z krzesła można spaść. Więcej szukania winy w sobie nie w innych! To co on w tej Wiśle robił ? Pytam się ? Skoro tak nie miał czasu nie miał nic.. to za co brał kase i teraz sie jej domaga ?

KOALIK 08.11.2011 23:23

Maaskant dalej pewnie będzie pracował w byle jakich klubach w Holandii. Oczywiście w tym wywiadzie nie padło wielu pytań np. na temat forowania Lameya i Jaliensa.

killzone 08.11.2011 23:24

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1189528)
Po przeczytaniu wywiadu w "GK" stwierdzam, że Robercik to jednak nieprawdopodobny bufon. Nic nie ma sobie do zarzucenia, jest genialny i mamy się cieszyć, ze zaszczycił nas swoją obecnością przez 1,5 r. NIECH SPADA (ciekawe w jakich to topowych klubach będzie teraz pracował). Szczerze to mam już go naprawdę dość...

Lech za dwa tygodnie jedzie do Bielska, jezeli umoczy to być moze Wasz były zakotwiczy w Poznaniu zastepując Bakera. No kurva nie zdziwiłbym sie w ogolez takiego obrotu sprawy :D

tomek100 08.11.2011 23:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez killzone (Post 1189533)
Lech za dwa tygodnie jedzie do Bielska, jezeli umoczy to być moze Wasz były zakotwiczy w Poznaniu zastepując Bakera. No kurva nie zdziwiłbym sie w ogolez takiego obrotu sprawy :D

Jeśli chodzi o polską piłkę to mnie już nic nie zdziwi :lol: - taka sytuacja nie byłaby niczym dziwnym, zwłaszcza że w dwóch ostatnich meczach pomiędzy nami a Amiką górą był RM :-) (swoją drogą fajne miałby powitanie na R22 na wiosnę :lol:)

emjot 08.11.2011 23:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tomek100 (Post 1189528)
Po przeczytaniu wywiadu w "GK" stwierdzam, że Robercik to jednak nieprawdopodobny bufon. Nic nie ma sobie do zarzucenia, jest genialny i mamy się cieszyć, ze zaszczycił nas swoją obecnością przez 1,5 r. NIECH SPADA (ciekawe w jakich to topowych klubach będzie teraz pracował). Szczerze to mam już go naprawdę dość...

przypomina Benhałera
te typy z tego kraju tak mają?

Wojtas 08.11.2011 23:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez emjot (Post 1189545)
przypomina Benhałera
te typy z tego kraju tak mają?



palą to samo zielsko :D

wislak68 09.11.2011 02:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BoBaSbK (Post 1189499)
Robert przegiął wypowiedzią po derbach ... że może podpisać kontrakt na 3 lata itd i to pewnie zaważyło na decyzji B.Cupiała , gdyby wykazał więcej pokory i oddał się do dyspozycji zarządu to pewnie by dostał szanse do wykazania się do końca rundy i wtedy nawet mógł się wybronić , a tak zjadła go jego pewność i buta.

I to akurat jest chyba prawdą. Co by nie powiedzieć to RM jest po holendersku arogancki. I to może denerwować. Ale z całym szacunkiem: rozsądni ludzie (mam na myśli BC) powinni zachowywać się racjonalnie i zwalniać ludzi nie dlatego że wku... szefa ale brać pod uwagę dobro spółki. I jeśli już decydują się na zwolnienie to dopiero wtedy gdy jest w zapasie plan awaryjny. A nie wywalać z roboty gościa dla którego nie ma zastępstwa (i któremu i tak trzeba płacić) tylko dlatego że będąc po paru głębszych i pod wpływem szeptanej propagandy zauszników wkurzyłem się o przegrany mecz i arogancję po meczu. Dziecinada.
Jak ktos napisał już wcześniej: obawiam się że z takim właścicielem pewnego poziomu już nie przejdziemy. Należy naprawdę docenić to co BC zrobił dla Wisły do tej pory ale trzeba też pogodzić się z tym że wobec coraz większej profesjonalizacji w lidze (Legia, Lech, Śląsk, Lechia) z lidera staniemy się średniakiem. Większość drużyn ligowych idzie do przodu a my stoimy w miejscu. I przy obecnych układach właścicielskich raczej tak pozostanie.

xanti1906 09.11.2011 06:59

A może Bogusław Cupiał doszedł do wniosku, że jak i tak musiałby płacić Maaskantowi, to woli go zwolnić, niż miałby dalej psuć zespół? To jedna z opcji, nie wnikam jak bardzo prawdopodobna, ale nie oceniajmy bez faktów.

calieri 09.11.2011 08:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez xanti1906 (Post 1189566)
A może Bogusław Cupiał doszedł do wniosku, że jak i tak musiałby płacić Maaskantowi, to woli go zwolnić, niż miałby dalej psuć zespół? To jedna z opcji, nie wnikam jak bardzo prawdopodobna, ale nie oceniajmy bez faktów.

Tyle że Maaskant w wywiadzie powiedział, że i tak będzie pobierał kasę, bo skoro mieli odwagę go zwolnić, to niech teraz płacą. Taki gorszy Kasperczak:)

Sialalalala 09.11.2011 08:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez calieri (Post 1189578)
Tyle że Maaskant w wywiadzie powiedział, że i tak będzie pobierał kasę, bo skoro mieli odwagę go zwolnić, to niech teraz płacą. Taki gorszy Kasperczak:)


w takim wypadku powinen być obrażany na każdym meczu ! widać o co typowi tak naprawde chodziło

Proud 09.11.2011 08:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sialalalala (Post 1189581)
w takim wypadku powinen być obrażany na każdym meczu ! widać o co typowi tak naprawde chodziło

A Ty, jakbyś podpisał umowę o pracę, to nie chciałbyś aby była ona respektowana przez pracodawce?

madziar 09.11.2011 08:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez killzone (Post 1189533)
Lech za dwa tygodnie jedzie do Bielska, jezeli umoczy to być moze Wasz były zakotwiczy w Poznaniu zastepując Bakera. No kurva nie zdziwiłbym sie w ogolez takiego obrotu sprawy :D

I patrząc na doświadczenia ostatnie jak Petrescu i Skorza to za niedługo zatęsknimy i za Maaskantem i po raz kolejny będziemy patrzeć z zazdrością i żałować emocjonalnych decyzji:)

coni 09.11.2011 08:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sialalalala (Post 1189581)
w takim wypadku powinen być obrażany na każdym meczu ! widać o co typowi tak naprawde chodziło


Pacta sunt servanda

calieri 09.11.2011 08:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Proud (Post 1189582)
A Ty, jakbyś podpisał umowę o pracę, to nie chciałbyś aby była ona respektowana przez pracodawce?

Misiu, ja nie mam nic przeciwko, niech bierze, skoro głupi byli i tyle podpisali z nim:) Chodzi mi o równe traktowanie trenerów. Jak pupilek to fajnie, ale jak zły jak Kasper to źle że kase bierze. Bez hipokryzji i tyle:)

Sialalalala 09.11.2011 09:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez coni (Post 1189584)
Pacta sunt servanda

nie na stadionie !

mieszkamy w polsce to jest polskie forum więc pisz po polsku !

coni 09.11.2011 09:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez madziar (Post 1189583)
I patrząc na doświadczenia ostatnie jak Petrescu i Skorza to za niedługo zatęsknimy i za Maaskantem i po raz kolejny będziemy patrzeć z zazdrością i żałować emocjonalnych decyzji:)

Ja juz załuje. Im mniej emocji w zarzadzaniu tym lepiej. No ale lepiej zmieniac terenera co pol roku i zaczynac budowe zespolu od nowa.

Mateusz91 09.11.2011 09:19

Maaskant powiedział Maaskant powiedział ...

A co miał powiedzieć że od rewanżu z Apoelem gra jego drużyny to totalna padaka??

Gdyby miał jaja, to po męsku przyznałby się do swoich win i win pionu sportowego, a nie szukał winy wszędzie, tylko nie u siebie.

I powtarzam zaślepionym.

W porównaniu do nerwowych deczyji BC z przed kilku lat, właściciel do RM i jego słabej w ostatnim czasie pracy miał anielską cierpliwość.

dostuffca 09.11.2011 09:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sialalalala (Post 1189587)
nie na stadionie !

mieszkamy w polsce to jest polskie forum więc pisz po polsku !

Na stadionie umów się nie dotrzymuje - ciekawe podejście.
Ktoś z nim kontrakt podpisał - ktoś odpowiada za to na jakich warunkach następuje rozwiązanie kontraktu. Jeżeli nie będzie pracował w innym klubie pensje trzeba mu wypłacać. Tak samo jak Wisła płaciła pensję Kasperczakowi do momentu, kiedy zaczął trenować Senegal.

speedfashion 09.11.2011 09:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sialalalala (Post 1189587)
nie na stadionie !

mieszkamy w polsce to jest polskie forum więc pisz po polsku !

W Polsce, Panie drogi, w Polsce, tak, mieszkamy JESZCZE w Polsce.

pio 09.11.2011 09:50

Na tym forum panuje przekonanie, że Maaskant wyleciał tylko za derby? Tylko za trzy z rzędu porażki? A że sam napompował balon mówiąc o dwóch równorzędnych 11, z których jedna nie mogłaby zdobyć mistrza i co się dzieje? Gdy odpoczywał skład A przed batalią o LM, to skład B niemiłosiernie męczył się w lidze. Gdy słabość składu A została totalnie obnażona przez Cypryjczyków, to mówiło się o 3minutach od raju, choć dzieliła nas przepaść, a przypadkowa bramka Czarka mydliła oczy - tak jak wcześniej przypadkowy gol Bitona na Widzewie, niesamowite męczarnie z Zagłębiem u siebie! itd. I tak w każdym kolejnym meczu, nieważne z kim przyszło nam grać, nie ważne gdzie, grą rządził przypadek i trzeba było drżeć o wynik. Żadnego rywala nie drużyna Holendra nie potrafiła zdominować, a w grze dominował chaos - w ataku dawały było dobrze po akcjach indywidualnych, w obronie miał nas ratować Pareiko - zajebista taktyka! Później doszły kontuzje i zaczął się płacz i szukanie wymówek, choć Wisła tylko w jednym meczu zagrała dobrze - z Lechem, ale jak się nie wykorzystuje takich sytuacji? Doszło do sytuacji, że drużyna na ligę mistrzów znajduje się w okolicy podium ligi, gdy jej konkurenci przegrywają z byle kim - jak w poprzednim sezonie. Czyli plan trenera Maaskanta mógłby jakoś działać, wygrywać u siebie, remisować na wyjazdach, tylko że jego drużyna tego nie potrafiła już pod koniec mistrzowskiego sezonu.
Zastanawiam się skąd gloryfikowanie jego dokonań, skoro nie nauczył tej drużyny niczego, od woli walki i nieustępliwości, bycia boiskowymi s....ysynami po bardziej piłkarskie elementy, jak kilka/kilkanaście celnych podań (tu przypomina mi się mecz z Twente i Apoelem), pewne schematy zachowań, umiejętność stwarzania i wykańczania akcji, ustawianie przy stałych fragmentach gry, gra pressingiem, płynne przechodzenie z obrony do ataku i odwrotnie...Wisłę Maaskanta zapamiętam dzięki na siłę rozgrywanym krótkich rzutów rożnych.
PS: naprawdę myślicie, że miał pomysł jak z tego marazmu wyprowadzić drużynę? Ja w to wątpię, a wy przypomnijcie sobie ile dobrych meczów za jego kadencji rozegraliśmy...
PS2: do konferencji po meczowych nawet nie wracam

libero 09.11.2011 10:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez someonewisp (Post 1189417)
Gdyby nie pieprzył głupot a wziął się za trenowanie tego co ma oraz gdyby uniknęlibyśmy porażki z Cracovią, to Maaskant został by przynajmniej do końca tej rundy.

Najbardziej spodobało mi się te oto kłamstewka: "Myślę, że odpadnięcie z Ligi Mistrzów wpłynęło na decyzję o moim zwolnieniu. Jestem jednak pewien, że gdybym nadal mógł tutaj pracować ze Stanem Valckxem, to w końcu awansowalibyśmy do tych rozgrywek. A teraz wszystko trzeba będzie budować prawdopodobnie od nowa. "
" Ten rok był poświęcony na to, żeby zobaczyć, w jakim miejscu w europejskim futbolu znajduje się Wisła. Uważam, że teraz mieliśmy już wiedzę, co zrobić, żeby w końcu znaleźć się w Lidze Mistrzów. " - akurat miał tą wiedzę jak został zwolniony... tiaaa

Nigdy sie nie dowiesz czy to były "kłamstewka".

pikey 09.11.2011 10:07

Gdyby Maaskant potrafił albo chciał przyznawac się do błędów może jego sytuacja dzisiaj by wyglądała inaczej. A takie niestety popełniał i to sporo. Niezaleznie od wszystkiego wgranie Derbów z tak grającą Cracovią to był obowiązek, nawet jakbyśmy mieli jeszcze więcej kontuzji.

Jednak zmiana trenera dla mnie ma sens jedynie wtedy jeśli na jego miejsce przyjdzie ktoś lepszy, a przynajmiej rownorzędny. Jeśli nie zwolnienie Maaskanta było błędem.

Co do kwestii rozliczeń pieniężnych- przecież nikt poważny nie przyjdzie pracować do klubu, ktory nie wywiązuje się z umów. Dlatego myślę , że tutaj tarć nie będzie i strony dojdą do porozumienia.

Panie Robercie- w imieniu własnym oczywiście- dziekuję Panu za Mistrzostwo Polski, te kilka tygodni marzeń i nadziei na LM, awans do LE. I życzę powodzenia!

Bartii 09.11.2011 10:30

Kolejny
http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1...pol_drogi.html

nie ze wszytskimi jego wypowiedziami sie zgadzam, ale z jedna na pewno decyzja była emocjonalna

gigant 09.11.2011 10:33

Mam wrazenie że Maaskant może byc jednym z niewielu lub nawet pierwszym w historii trenerem zwolnionym nie za wyniki, lecz za głupie gadanie.

Bartii 09.11.2011 10:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gigant (Post 1189610)
Mam wrazenie że Maaskant może byc jednym z niewielu lub nawet pierwszym w historii trenerem zwolnionym nie za wyniki, lecz za głupie gadanie.

dokladnie, takie samo wrazenie mam

farben 09.11.2011 10:36

Maaskant:To zła decyzja


http://www.gazetakrakowska.pl/sport/...alna,id,t.html

thechris 09.11.2011 10:45

Wisła przymierza się do Waldemara Fornalika

http://www.gazetakrakowska.pl/aktual...isly,id,t.html

http://gwizdek24.se.pl/pilka-nozna/e...ka_213389.html

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gigant (Post 1189610)
Mam wrazenie że Maaskant może byc jednym z niewielu lub nawet pierwszym w historii trenerem zwolnionym nie za wyniki, lecz za głupie gadanie.

Ja myślę, że głupie gadanie przyspieszyło tą decyzję. Jakby nie tupet po kompromitacji w derbach to mógłby zostać do grudnia. Co oznacza, że poleciał głównie za wyniki a gadanie było tylko gwoździem do trumny.

koniak 09.11.2011 11:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez calieri (Post 1189578)
Tyle że Maaskant w wywiadzie powiedział, że i tak będzie pobierał kasę, bo skoro mieli odwagę go zwolnić, to niech teraz płacą. Taki gorszy Kasperczak:)

25 k ojro miesięcznie piechotą nie chodzi. Szczególnie w Polsce. Ktoś wie ile zarabiał w Holandii zanim trafił do Wisły ?

Bartii 09.11.2011 11:25

Cytat:

Holender nie może pogodzić się ze zwolnieniem. Ma żal, że nie pozwolono mu pracować choćby do końca rundy, i zapewnia, że znał receptę na wyciągnięcie zespołu z kryzysu. Z naszych informacji wynika, że przy Reymonta przestali mu jednak ufać. Co prawda głównym powodem zwolnienia były słabe wyniki (trzy porażki z rzędu), ale także wrodzony optymizm i brak samokrytyki. Maaskant na każdym kroku zapewniał, że jego zespół gra nieźle, a on nie popełnia błędów. W pewnym momencie władze klubu przestały te tłumaczenia przyjmować.
mysle ze to jest najlepsza odpowiedz na temat powodów zwolnienia..

wiecej:
http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1...nca_rundy.html

Manhunt 09.11.2011 11:50

Jak znał receptę to czemu dalej graliśmy fatalnie ?

Coin 09.11.2011 11:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pio (Post 1189599)
Na tym forum panuje przekonanie, że Maaskant wyleciał tylko za derby? Tylko za trzy z rzędu porażki? A że sam napompował balon mówiąc o dwóch równorzędnych 11, z których jedna nie mogłaby zdobyć mistrza i co się dzieje? Gdy odpoczywał skład A przed batalią o LM, to skład B niemiłosiernie męczył się w lidze. Gdy słabość składu A została totalnie obnażona przez Cypryjczyków, to mówiło się o 3minutach od raju, choć dzieliła nas przepaść, a przypadkowa bramka Czarka mydliła oczy - tak jak wcześniej przypadkowy gol Bitona na Widzewie, niesamowite męczarnie z Zagłębiem u siebie! itd. I tak w każdym kolejnym meczu, nieważne z kim przyszło nam grać, nie ważne gdzie, grą rządził przypadek i trzeba było drżeć o wynik. Żadnego rywala nie drużyna Holendra nie potrafiła zdominować, a w grze dominował chaos - w ataku dawały było dobrze po akcjach indywidualnych, w obronie miał nas ratować Pareiko - zajebista taktyka! Później doszły kontuzje i zaczął się płacz i szukanie wymówek, choć Wisła tylko w jednym meczu zagrała dobrze - z Lechem, ale jak się nie wykorzystuje takich sytuacji? Doszło do sytuacji, że drużyna na ligę mistrzów znajduje się w okolicy podium ligi, gdy jej konkurenci przegrywają z byle kim - jak w poprzednim sezonie. Czyli plan trenera Maaskanta mógłby jakoś działać, wygrywać u siebie, remisować na wyjazdach, tylko że jego drużyna tego nie potrafiła już pod koniec mistrzowskiego sezonu.
Zastanawiam się skąd gloryfikowanie jego dokonań, skoro nie nauczył tej drużyny niczego, od woli walki i nieustępliwości, bycia boiskowymi s....ysynami po bardziej piłkarskie elementy, jak kilka/kilkanaście celnych podań (tu przypomina mi się mecz z Twente i Apoelem), pewne schematy zachowań, umiejętność stwarzania i wykańczania akcji, ustawianie przy stałych fragmentach gry, gra pressingiem, płynne przechodzenie z obrony do ataku i odwrotnie...Wisłę Maaskanta zapamiętam dzięki na siłę rozgrywanym krótkich rzutów rożnych.
PS: naprawdę myślicie, że miał pomysł jak z tego marazmu wyprowadzić drużynę? Ja w to wątpię, a wy przypomnijcie sobie ile dobrych meczów za jego kadencji rozegraliśmy...
PS2: do konferencji po meczowych nawet nie wracam

To jest dokładnie mój punkt widzenia. Trener przez 444 dni mimo realnych wzmocnień, o których niejeden poprzednik mógł pomarzyć nie potrafił wpoić w tę drużynę absolutnie NIC. Z meczu na mecz ta sama gra, ten sam marazm, brak woli walki, brak dominacji nad przeciwnikiem, błędy w obronie, zmęczenie. No sorry, ale mistrz Polski MUSI potrafić zdominować takie drużyny jak Lechia w kryzysie, Podbeskidzie czy Cracovia w kryzysie. Bo ten skład zdecydowanie ma potencjał by grać przyjemnie dla oka, efektywnie i jak przystało na czołową drużynę kraju.

A nie tak jak napisał pio, że w każdym meczu, niezależnie czy to Bielsko czy APOEL, drżymy o wynik, boimy się każdego stałego fragmentu i nieporadni w ataku, a w obronie smród za smrodem...

FraMat 09.11.2011 12:31

Nie rozumiem... Maaskanta już nie ma, a wy nadal na niego najeżdżacie?
Taka próba usprawiedliwienia sobie błędnej decyzji?
Maaskant w cytowanym wywiadzie miał 100% racji.
Przejrzyjcie sobie poczatek tego wątku. Zadaniem Maaskanta, kiedy go przyjmowano rok temu, było odbudowanie drużyny, tak aby dopiero w sezonie 2011/2012 ta mogła stanąć do walki o LM.
Póki gra szła, wszyscy Maaskanta nosili na rękach.
Przyszedł okres pierwszych niepowodzeń, a wiekszość zaczeła na niego najeżdżać.
Co do jego konferencji. Facet miał 100% racji tak rozmawiajac z dziennikarzami. Trener, oprócz prowadzenia drużyny na treningach i w meczach, musi ja prowadzic także w sferze motywacyjnej i wolicjonalnej. I to robił Maaskant. Gadki o dwóch równorzędnych skladach miały podnosic morale zmienników/
Zdaję sobie sprawę, że większość nie widzi pozytywnych zmian w grze druzyny, ale nad tym nie ma co dyskutować. Jedni widzą, inni nie widzą. Ja należę do tych pierwszych.
I na koniec: wisienka.

Daliśmy koleżance zza Błoń satysfakcję z wygrania derbów.
Satysfakcja czysto sportowa (no i kibicowska), która nawet z rozkładu statystycznego raz na lata może się zdarzyć.

Ale po jaką ch...erę daliśmy im dodatkową satysfakcję zwalniając naszego trenera po przegranych derbach?
Gdyby został, choćby do konca rundy, oznaczałoby to, że owszem przegraliśmy, ale traktujemy to jak wypadek przy pracy.
Zwalniając go, pokazaliśmym że zabolało.
A tego nie powinniśmy byli pokazywać.

Coin 09.11.2011 12:51

FraMat - ale pozytywne zmiany w grze drużyny pojawiły się po przyjściu Maaskanta, z czasem niestety zamiast progresu był regres. On może i powiedział w wywiadzie, że miał receptę, ale jak mam w to uwierzyć, skoro człowiek 2 miesiące temu mówi "mamy problem ze stałymi fragmentami, trzeba pracować i to wyeliminować" by przez kolejne 2 miesiące tracić dokładne tak samo bramki, jakby jednak żadnych wniosków nie wyciągnął.

Jesli trener mówi, że Jaliens gra bo doskonale wspiera zawodników, jest dla nich coachem itd, to ja mu mówie, że coachem ma być Robert Maaskant, a Kew Jaliens niech będzie obrońcą skałą, a nie dobrym przyjacielem zawodników choć fajtłapą na boisku.

Wiele rzeczy tam nie grało. Ruch wg mnie słuszny. Za tym ruchem jednak powinny pójść następne i tu już może być gorzej :)

koniak 09.11.2011 12:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189660)
Przejrzyjcie sobie poczatek tego wątku. Zadaniem Maaskanta, kiedy go przyjmowano rok temu, było odbudowanie drużyny, tak aby dopiero w sezonie 2011/2012 ta mogła stanąć do walki o LM.
Póki gra szła, wszyscy Maaskanta nosili na rękach.
Przyszedł okres pierwszych niepowodzeń, a wiekszość zaczeła na niego najeżdżać.

Chodziło Ci chyba o 2012/13, ale mniejsza z tym. Nie chcesz przyjąć do wiadomości, że Maaskanta nie zwolniono jedynie za słabe ostatnio wyniki, ale również za brak widocznej poprawy gry w porównaniu nawet do rundy jesiennej poprzedniego sezonu. Ten niby kryzys, który nas teraz dopadł nie różni się niczym innym od tego co graliśmy rok temu z tą różnicą, że teraz nie dopisuje nam szczęście, a nawet wręcz przeciwnie. Chcąc nie chcąc każdy wytyka Wiśle brak kontuzjowanych zawodników jako powód tych niepowodzeń, udowadniając jednocześnie, że gra Wisły opiera się na indywidualnościach (Małecki, Melikson). Nawet z tymi zawodnikami gra Wisły nie napawała optymizmem, jeśli popatrzymy na zgranie czy taktykę, pomysł(podać do Meliksona i co będzie to będzie). Do tego dochodzi defensywny styl gry, który na pewno razi w oczy wszystkich pamiętających grę Wisły po przejęcia jej przez Cupiałą.

Dodam jeszcze, iż nie chce mi się wierzyć w ten pierwszy próbny sezon dla Maaskanta. Gdyby zajął miejsce nie premiowane grą w pucharach, na pewno przynajmniej rozważano by jego zwolnienie. Jakby nie patrzeć w Wiśle co sezon od 14 lat gra się o mistrza i zawsze jest skład, który jest w stanie ten cel osiągnąć. Z pewnością właśnie tak zapatruje się na to Cupiał.

FraMat 09.11.2011 13:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez koniak (Post 1189670)
Chodziło Ci chyba o 2012/13, ale mniejsza z tym. Nie chcesz przyjąć do wiadomości, że Maaskanta nie zwolniono jedynie za słabe ostatnio wyniki, ale również za brak widocznej poprawy gry w porównaniu nawet do rundy jesiennej poprzedniego sezonu.

Napisałem wyżej: jedni widzieli zmiany gry idące w dobrym i pożądanym kierunku, inni tęskniąc za typowo ekstraligową grą, która skuteczna jest tylko na polskich boiskach, nie widzieli takcih zmian.

zim zum 09.11.2011 13:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189672)
Napisałem wyżej: jedni widzieli zmiany gry idące w dobrym i pożądanym kierunku, inni tęskniąc za typowo ekstraligową grą, która skuteczna jest tylko na polskich boiskach, nie widzieli takcih zmian.

Możesz spróbować przedstawić, co według Ciebie poprawiło się w grze od tamtego roku ? :)

Ajax 09.11.2011 13:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1189672)
Napisałem wyżej: jedni widzieli zmiany gry idące w dobrym i pożądanym kierunku, inni tęskniąc za typowo ekstraligową grą, która skuteczna jest tylko na polskich boiskach, nie widzieli takcih zmian.

Ok ale powtarzalność błędów i schematów przy których traciliśmy bramki miała nas zaprowadzić do Europy?

Atakowanie na stojąco miało nas zaprowadzić do Europy?

Widoczny brak motywacji na naszą Ligę miał nas zaprowadzić do Europy?

Nie byliśmy skuteczni ani ani tu. Które elementy wskazywały na drogę do Europy?

Chociaż sam jestem zdania że lepiej było wywalić Maaskanta po rundzie.

Problemy mamy te same od roku a teraz nagle miały by zostać cudownie uleczone?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:08.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl