Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Reprezentacja Polski (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=181)

dynek.pl 11.07.2012 08:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lysy (Post 1262525)
@rw88

Cieszę się, że jest ktoś na forum z tak zdrowym podejściem do piłki, bo czytając poprzednie strony tego tematu traciłem wiarę w ludzi.

Również się pod tym podpisuje.

rw88 pisze zazwyczaj długie posty ale zawsze jest to konkretna analiza, którą WARTO PRZECZYTAĆ :)

Marszałek 11.07.2012 09:58

Fornalik nie nadaje się na trenera wg mnie w ogóle. On jedyne sukcesy jakie miał to z przeciętnym Ruchem, który tak naprawdę gra prymitywny futbol, oparty na sile. Nie żebym negował tym samym jego osiągnięcia w Polsce, nie to mam na celu. Skoro tak się gra u nas, no to po cholerę się silić i wymyślać coś innego, jak wystarczy trochę popracować nad wydolnością i już. To samo mamy przecież w Koronie czy w Śląsku a teraz będziemy mieć w Wiśle.

Reprezentacja to raczej, taktyczne szachy, oparte na wiedzy i intuicji. Nie mam pojęcia jaką wiedzę posiada Fornalik, skoro tapla się tylko w rodzimej piłce oraz jakież to ma doświadczenie, skoro też w naszej rodzimej konfiturze jest zamknięty. To czym zasłynął w naszej lidze ma wg mnie średnie przełożenie na to co by potrzeba w reprezentacji. A to dlatego ,że tutaj należy ułożyć taktykę, tylko i wyłącznie i dokonywać selekcji zawodników pod jej realizacje. Nie prowadzi się przygotowań fizycznych, wydolnościowych. także zawodników ma się do dyspozycji na kilka godzin przed i po meczu. Aby temu podołać należy mieć bardzo ale to bardzo duże doświadczenie i wyczucie.

Gwiaździsty 11.07.2012 10:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1262570)
Również się pod tym podpisuje.

rw88 pisze zazwyczaj długie posty ale zawsze jest to konkretna analiza, którą WARTO PRZECZYTAĆ :)

Racja, racja. Wlał tyle optymizmu przed Euro 2012 :), że wielu uwierzyło w jakość polskiego drewna oraz niemiecko-francuskiego odrzutu z tartaku, wystepującego pod znakiem PZPN.
Ale analizy też lubię czytać, tylko mam inne zdanie :).

Konrad. 11.07.2012 12:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1262512)
Lesny dziad Piechniczek?:

Chciałbym przypomnieć, że pierwszy złoty medal olimpijski w grach zespołowych dla Polski zdobyli piłkarze w 1972 r. Dopiero cztery lata później po takie trofeum sięgnęli siatkarze. Poza tym w dorobku polskiej piłki są trzy medale olimpijskie (złoty i dwa srebrne) i nie mamy żadnych kompleksów. Sukcesy piłkarzy i siatkarzy rozkładają się na zasadzie sinusoidy. Nie zazdrościmy im ostatniego triumfu, ale zdajemy sobie sprawę, że teraz czas na sukcesy futbolistów. Jeśli chodzi o trenerów zagranicznych, nie mamy dobrych wspomnień. Jesteśmy w stanie wyprowadzić polską piłkę na szerokie wody pod wodzą naszych szkoleniowców - zakończył Piechniczek.

Różnica jest jedna, najważniejsza:

NA IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH MOGLI GRAĆ TYLKO AMATORSCY PIŁKARZE. A to wykluczało zawodowców z zachodnich niemiec, anglii, hiszpanii, francji, włoch, brazylii itd... Jednym słowem na Igrzyskach walczyły kraje z bloku wschodniego, gdzie jak wiadomo nie było zawodowców, tylko grali amatorzy z kopalni, komisariatów czy hut...

O tym należy pamiętać. Gdyby podobne wałki robić dzisiaj, to pewnie Smuda też umiałby zdobyć jakis medal na IO.

Dlatego Piechniczek nie osiągnął NIC, gdyż medal na Igrzyskach w piłce był w owych czasach gówno warty.

Za wiki:

Cytat:

Ranga imprezy zaczęła spadać jeszcze bardziej wraz z profesjonalizacją piłki nożnej, gdyż amatorski charakter igrzysk nie dopuszczał do rozgrywek zawodowych piłkarzy. Promowało to kraje tzw. realnego socjalizmu, w których formalnie nie istniał zawód piłkarza. Zawodnicy oficjalnie byli pracownikami resortu, który sprawował patronat nad ich klubem (np. górnikami, żołnierzami), jednak w praktyce źródłem ich utrzymania był sport. Złożone z takich piłkarzy reprezentacje olimpijskie były więc de facto pierwszymi reprezentacjami narodowymi. Stało się to przyczyną dominacji państw bloku socjalistycznego, które (z wyjątkiem zbojkotowanych przez większość z nich igrzysk w 1984 r.) zdobyły wszystkie piłkarskie złota olimpijskie w latach 1952–1988, z reguły przejmując także medale pozostałych kolorów.
W 1992 zniesiono kryterium amatorstwa, wprowadzając w jego miejsce cenzus wiekowy. Od tego czasu w turnieju olimpijskim występować mogą piłkarze do lat 23. Kwalifikację do igrzysk stanowią tym samym mistrzostwa kontynentalne reprezentacji młodzieżowych. System ten promuje kraje o cieplejszym klimacie, w których procesy dojrzewania zachodzą szybciej (w przypadku państw afrykańskich w grę wchodzą także niepewne metryki).

dynek.pl 11.07.2012 13:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Konrad. (Post 1262589)
.

Dlatego Piechniczek nie osiągnął NIC, gdyż medal na Igrzyskach w piłce był w owych czasach gówno warty.

Bez przesady - jeden z dwóch medali MS w naszej historii to nic ?

Za wiki:
Cytat:

Oficjalnie objął obowiązki 5 stycznia 1981. Uzyskał awans do Mistrzostw Świata w Hiszpanii w 1982, na których drużyna narodowa zajęła trzecie miejsce. Wywalczył również awans do Mistrzostw Świata w Meksyku w 1986, gdzie reprezentacja Polski odpadła w 1/8 finału. Złożył dymisję w czerwcu 1986.
Piechniczek w ogóle nie prowadził reprezentacji na IO.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Piechniczek

Baala 11.07.2012 16:37

Ja tam Fornalika wogóle nie widze w roli trenera kadry. Sympatyczny facet, ale bądźmy poważni... Jedyne sukcesy w Ruchu, choć tak po prawdzie to on nigdy niczego z tym Ruchem nie wygrał. Gra typowa na siłę, doświadczenie międzynarodowe, wręcz śmieszne. Jedyne doświadczenie to granie z jakimiś pasterzami, maltańczykami (ledwa co ich przeszli) i z jedynym w miarę poważnym przeciwnikiem czyli Austrią Wiedeń, i to juz się skończyło brutalnym laniem (nawet nie chodzi o sam wynik, ale o przewagę Austriaków w tym dwumeczu).

Generalnie miły facet ale już na wstępie mam wrażenie że robi z siebie popychadło. Piechniczek z nim robi co chce (on w pojedynkę go wybrał i już zapowiedział że będzie mu sztab dobierać). Pamiętam jak Smuda też był niby spoza układu, ale szybciutko wsiąkł w te stare dziadki. Fornalik ni trochę nie wygląda na takiego, co się potrafi przed nimi obronić.

rw88 11.07.2012 17:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1262570)
Również się pod tym podpisuje.

rw88 pisze zazwyczaj długie posty ale zawsze jest to konkretna analiza, którą WARTO PRZECZYTAĆ :)

Dzięki, czasem dobrze wiedzieć, że ktoś to czyta, bo sam dobrze wiem, że zbytnio się rozgaduję i jest tyle słów, że sam pewnie takiego postu bym dokładnie nie przeczytał :P

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1262574)
Racja, racja. Wlał tyle optymizmu przed Euro 2012 :), że wielu uwierzyło w jakość polskiego drewna oraz niemiecko-francuskiego odrzutu z tartaku, wystepującego pod znakiem PZPN.
Ale analizy też lubię czytać, tylko mam inne zdanie :).

Masz mnie :P Ja też jestem zawiedziony wynikiem, ale moim zdaniem 75% porażki to trener, jego geniusz i masakryczne przygotowanie fizyczne - skoro drużyna o niezbyt dobrym poziomie wyszkolenia technicznego przebiega grubo poniżej średniej turniejowej sumy przebiegniętych kilometrów, a do najlepszych w tej dziedzinie traci koło 20 kilometrów, to musiało to się skończyć totalną porażką. Powiedzmy sobie szczerze, żeby coś osiągnąć musieliśmy być w czołówce tej klasyfikacji, musieliśmy biegać więcej od rywala i moim zdaniem było nas na to stać, sęk w tym że ktoś przygotowania zjebał.

Polska drużyna w takim kształcie po prostu nie ma prawa bez dobrego przygotowania fizycznego coś osiągnąć, to jest fakt i fakty, konkretne dane, a nie moje subiektywne spostrzeżenia potwierdzają, że byliśmy jedną z najsłabszych drużyn turnieju pod względem kondycji. A i są dodatkowe subiektywne przesłanki od piłkarzy i dziennikarzy, że trenowali zdecydowanie za ciężko w czasie przygotowań.

Zresztą weźmy kolejny niezbity dowód na moją teorię - 16 czerwiec 2012, Polska gra przeciwko Czechom, jeden z ważniejszych momentów historii naszego futbolu, jeden z najważniejszych, absolutnie niepowtarzalnych momentów w karierze wszystkich zawodników grających w polskiej drużynie, gramy o historyczny awans do ćwierćfinału ME, mamy godzinę 21:30, do przerwy wynik 0:0, stworzyliśmy w pierwszej części gry kilka sytuacji bramkowych i generalnie mecz jest raczej równy. I powiedzcie mi do cholery, czy to przypadek, czy piłkarze mają aż tak nasrane we łbach, że przychodzi druga połowa i nie chce im się biegać i walczyć nawet w takim historycznym momencie? Czy właśnie to powoduje, że być może pobijamy jeden z niechlubnych rekordów w ilości kilometrów przebiegniętych przez całą drużynę w czasie jednej połowy, czyli...30, słownie TRZYDZIEŚCI KILOMETRÓW??

Wyobraźcie sobie, TRZYDZIEŚCI KILOMETRÓW, gdyby w pierwszej połowie był taki sam wynik, to w czasie całego meczu przebiegliby...60 kilometrów! A rekord tego turnieju to bodaj 118 kilometrów! Tu nie ma wojny niuansów, to nie jest minimalna różnica, to jest przepaść i to w dziedzinie, w której powinniśmy i byliśmy w stanie należeć do najlepszych! Piszczek pod względem łączenia perfekcyjnej kondycji z szybkością jest jednym z ewenementów światowego futbolu, powiedzcie mi, jak wyglądał fizycznie na tych mistrzostwach? No właśnie. Mieliśmy skład złożony z piłkarzy Bundesligi, Ligue1, Eredivisie, Jupiler League...a przebiegli 30 kilometrów w najważniejszej połówce meczu w ich karierze.

Nie chce się znowu rozgadywać, bo na analizy po E2012 jest już trochę nie w czas, ale jestem w stu procentach pewien, że ta drużyna miała potencjał, żeby co najmniej przegrać z Niemcami w ćwierćfinale po fajnym, szybkim meczu, strasząc mocno rywala choćby w kontrach. Z Ruskami, mimo TRAGICZNEGO przygotowania fizycznego, mimo posiadania trenera, który nie wypracował ŻADNYCH schematów gry ofensywnej, byli w stanie kilka razy fajnie wyjść z kontrami, grać w miarę efektowny futbol. To teraz pomyślcie, jakby wyglądała nasza gra z zawodnikami przygotowanymi na bieganie 118 kilometrów w czasie meczu, a nie 100 kilometrów i 900 metrów? Poraz kolejny powiem, no właśnie.

Dołóżcie jeszcze do tego inne smaczki, już bardziej subiektywne - czyż nie lepiej od Boenischa i Obraniaka na lewej stronie wyglądałby zgrany duet Wawrzyniak z Rybusem? Czyż nie warto było zrezygnować (przynajmniej z Czechami) z trójki defensywnych pomocników i zamiast jednego z nich wprowadzić kreatywnych Wolskiego i Mierzejewskiego, podwieszonych pod Lewego? Nawet z Grekami w tym miejscu partaczył Obraniak, tak że i ten mecz pod tym względem trzeba spisać na straty.

Reasumując, moim zdaniem czysto piłkarski potencjał był dużo, dużo większy, ale nie został wykorzystany w żadnym stopniu. Został spartaczony przez słabe przygotowanie taktyczne Smudy i krecią robotę amatorów od przygotowania fizycznego - skąd w ogóle oni tych ludzi wytrzasnęli? To byli ludzie, dla których to był...debiut w przygotowaniu piłkarzy. Jestem pewien, że z rozsądnym trenerem możemy zdziałać dużo więcej i grać ciekawszy futbol.

tofik 11.07.2012 18:41

Tak ktoś spieprzyl przygotowania...po raz 4ty na 4tej imprezie :lol:
Za Beenhakkera przygotowywał ich spec z zachodu a i tak biegali w tempie dziadków 70cio letnich.
Spieprzone to oni maja w głowach i w nogach permanentnie. Na dodatek kumuluje się w nich ta zła moc jak na złość na początku czerwca :)
Zagrac pewnie ze lepiej zagraja w el Mś bo gorzej jak oni graja na turniejach zagrac sie nie da.
Ale potencjału na wygrane na docelowych turnejach nie ma.

rw88 11.07.2012 18:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1262657)
Tak ktoś spieprzyl przygotowania...po raz 4ty na 4tej imprezie :lol:

Przedstawiłem dane - te są jednoznaczne, pod względem ilości przebiegniętych kilometrów należeliśmy do najsłabszych w turnieju. Wniosek jest jednoznaczny, przygotowanie fizyczne było beznadziejne, zresztą chyba wszyscy widzieliśmy, że w drugich połowach nasi puchli? Nie powiesz mi chyba, że w drugiej połowie z Czechami osiągnęli tak żenujący wynik 30 kilometrów, bo im się biegać nie chciało. Nie przesadzajmy, mają może zryte we łbie, ale są jakieś granice.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1262657)
Za Beenhakkera przygotowywał ich spec z zachodu a i tak biegali w tempie dziadków 70cio letnich.

Że z zachodu to nie znaczy od razu, że spec. Zresztą potencjał ofensywny tamtej drużyny był dużo mniejszy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1262657)
Ale potencjału na wygrane na docelowych turnejach nie ma.

To jest fakt, możemy tylko celować w wyjście z grupy i stawianie jakiegoś oporu dobrym drużynom w kolejnym etapie. To trzeba osiągać regularnie. W eliminacjach myślę, że będzie lepiej, choćby dlatego, że fizycznie będą przygotowani w klubach...

wolfy 11.07.2012 21:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1262516)
(...)

Wybacz brutalną szczerość - Twój wywód jest kompletnie absurdalny i jako taki może trafić tylko do futbolowych laików. Jedna uwaga: inaczej szkoli się trenerów w Polsce, inaczej w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii etc. "Inaczej" to niestety eufemizm.
Fornalik nie jest, nie był i pewnie już nigdy nie będzie w tym samym miejscu co wywołani przez Ciebie trenerzy, a właśnie z tej klasy specjalistami będzie rywalizował.

Co więcej - Ruch Chorzów taktycznie jest jakieś czterdzieści lat z tyłu (nie mam na myśli ustawienia). Można się pocieszać, że to wina zawodników, na jakiej jednak podstawie można twierdzić że Fornalik umie normalnie drużynę ustawić?

Całość Twojej analizy można podsumować: Piechniczek 2. Tak jak w przypadku Euro jednak: jest czas .......enia głodnych kawałków ku pokrzepieniu serc i czas weryfikacji. Tutaj (niestety) przyjdzie on naprawdę szybko.

rw88 11.07.2012 23:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262679)
Jedna uwaga: inaczej szkoli się trenerów w Polsce, inaczej w Niemczech, Włoszech, Hiszpanii etc. "Inaczej" to niestety eufemizm.

No i masz rację. Powiedz mi jednakże, co według Ciebie w trzy dni w miesiącu zrobi ten inaczej wyszkolony coach z naszymi "inaczej" wyszkolonymi kopaczami - machnie różdżką? Czy powie piękne słowa, a nasi zachłyśnięci jego wizją zaczną wymieniać podania jak Hiszpania?

Uwierz, naprawdę byłbym za tym, żeby naszą kadrę prowadził spec klasy Guardioli, Bielsy, czy Beniteza. Pytanie jednak, co to zmieni? Oni NIGDY w przeszłości nie mieli do czynienia z drużyną złożoną z piłkarzy bardzo średniej europejskiej klasy, co więcej, nigdy nic z tego typu drużynami nie osiągnęli. Wymienieni przeze mnie trenerzy mają bogatą wiedzę taktyczną, ale żeby ją wykorzystać musieliby trafić na podatny grunt, na piłkarzy, którzy są w stanie realizować co bardziej wymyślne taktyki.

Mamy prostych, aczkolwiek dynamicznych piłkarzy, więc musimy grać prosto, przede wszystkim myśląc o dobrej organizacji gry defensywnej i szybko na skrzydłach - tu nie ma filozofii i nie ma sensu wymyślać. Co innego siatkarze, taki Anastasi to jedno, ale drugie to to, że ustawia zawodników indywidualnie należących do najlepszych na świecie na swoich pozycjach - Nowakowski w środku, Kurek i Winiarski na przyjęciu, Zagumny na rozegraniu i tak dalej. Tutaj trener robi różnicę, bo ma z czego wykrzesać potencjał na wielkie granie.

Gdybyśmy mieli tej klasy piłkarzy, co mamy siatkarzy - nawet bym się nie zastanawiał czy Polak, czy wielki trener zza granicy, bo odpowiedź byłaby oczywista. Generalnie jest to smutne, ale przy tym wyszkoleniu technicznym naszych piłkarzy na nic więcej niż solidna defensywa i kontry nie możemy liczyć. To jest problem całego futbolu, który trzeba gruntownie zreformować, a nie problem trenera drużyny narodowej, który musi ustawić taktykę pod to, co ma.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262679)
Fornalik nie jest, nie był i pewnie już nigdy nie będzie w tym samym miejscu co wywołani przez Ciebie trenerzy, a właśnie z tej klasy specjalistami będzie rywalizował.

On przede wszystkim ma ustawić swoją drużynę na miarę jej możliwości, a nie rywalizować z trenerami drużyn przeciwnych.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262679)
Co więcej - Ruch Chorzów taktycznie jest jakieś czterdzieści lat z tyłu

Jeśli chodzi o grę ofensywną, może nie jest to nowoczesny futbol, ale w defensywie są ustawieni świetnie, to jak się przesuwają, jaką dyscypliną taktyczną wykazują się w tym elemencie gry daje im właśnie sukces. Rozumiem, że "nie laik" taki jak Ty wie, że w piłce tak samo ważna jest organizacja gry defensywnej, jak ofensywnej? Oczywiście, samą defensywą nie da się osiągać większych sukcesów, ale Hiszpania swoje sukcesy zawdzięcza w większości defensywie i organizacji gry w niej, szybkości, z jaką potrafią wrócić się do ustawienia z tyłu (ich się praktycznie nie da skontrować), a dopiero na drugim miejscu ofensywie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262679)
na jakiej jednak podstawie można twierdzić że Fornalik umie normalnie drużynę ustawić?

Póki nie rozwiniesz co znaczy "normalnie" ustawić drużynę, nie mamy dalej o czym gadać.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262679)
Całość Twojej analizy można podsumować: Piechniczek 2.

W Twoim przypadku to jest dużo indywidualnych przytyków, dużo tez, tylko zero konkretów - jak zwykle.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262679)
Tutaj (niestety) przyjdzie on naprawdę szybko.

To też ciekawa sprawa - czyli co, przegra dwa mecze i już nie będzie się nadawał?

ziz99 11.07.2012 23:32

Nie tak dawno szykowałem się przed monitorem na ciekawe widowisko Legia - Ruch, które miało być praktycznie meczem o MP. I tenże Ruch na tle już wówczas "rozregulowanej" Legii wypadł jak chłopcy z osiedla. Takiej kopaniny dawno nie widziałem. Występy podopiecznych Fornalika w pucharach to też porażka.

Fornalikowi nie można zbyt wiele zarzucić. Jest inteligentny, spokojny ale i asertywny, co jest dość istotne w tym zawodzie. Tylko czy te walory wystarczą żeby być selekcjonerem? Czy ten najlepszy (??) z tej miernoty PMSz to odpowiedni wybór?

Wydaje mi się, że zarówno Smuda jak i Fornalik najlepsze wyniki będą osiągali w klubach, gdzie pracują z piłkarzami na co dzień. Podejrzewam, iż sukces siatkarzy może PZPN-owi przysporzyć niebawem mnóstwo kłopotów. Wszyscy nasi reprezentanci uważają trenera Anastasiego za nr 1 tego zespołu. Jeżeli powtórzą sukces na IO, a nasza kadra będzie grać słabo to krytyka i ciśnienie na PZPN jeszcze bardziej wzrośnie i w końcu Lato ratując stołek będzie musiał zatrudnić trenera z zagranicy. Czas pokaże jak protegowany Piechniczka sobie poradzi na głębokiej wodzie...

bonawentura 12.07.2012 12:09

Przy wyborze selekcjonera - trenera reprezentacji Polski zadawałbym następujące pytanie - czy jest Pan w stanie wyjść z tą drużyną z grupy na MŚ w Brazylii? Odwołaliśmy Smudę, bo nie wyszedł z grupy na teoretycznie i praktycznie trudniejszym turnieju aniżeli MŚ. Potencjał piłkarzy, których mamy jest ogromny i za 2 lata ten potencjał będzie w szczytowym momencie. Więc, osobiście oczekuję od nowego selekcjonera nie awansu do MŚ, tylko wyjścia z grupy na samych MŚ. Bo Smudę powieszono za nie wyjście z grupy na ME. A duża w tym była zasługa jednego piłkarza na boisku, czyli Murawskiego.

karas1983 12.07.2012 12:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 1262744)
Odwołaliśmy Smudę, bo nie wyszedł z grupy na teoretycznie i praktycznie trudniejszym turnieju aniżeli MŚ.

Wiesz w ogóle kogo my mieliśmy w grupie?
Gdybyśmy w rozgrywkach grupowych mierzyli się tak jak Ukraina z Anglią, Francją i Szwecją to wówczas Twoje rozważania miałyby sens.
Również jednak podzielam pogląd, że ME to trudniejszy turniej niż MŚ.

FraMat 12.07.2012 17:14

Cytat:

Czyli zależało panu, ale jednak nie starał się pan o tę pracę, nie szukał pan poparcia wśród członków zarządu PZPN, jak pisał "Przegląd Sportowy"?
- Nie, nie, nie, zupełnie nie zabiegałem. Moje nazwisko zostało zaproponowane przez Komisję Techniczną PZPN, z czego jestem bardzo dumny, bo nie ma nic cenniejszego dla szkoleniowca, niż być nominowanym przez kolegów ze środowiska piłkarskiego.
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/rep...wiadomosc.html

I tak wygląda sprawa "konkursu" na selekcjonera. Piechniczek już dawno postanowił, że będzie nim Fornalik. Szybko dokoptowano "kontrkandydata", któremu nie przyszło do głowy, by kandydować samodzielnie. Potem przeprowadzono szopkę z głosowaniem i mamy selekcjonera namaszczonego przez Piechniczka.
Już nawet nie napiszę: ręce opadają.
Jedyna nadzieja, że w tych lesnych dziadków kiedyś piorun trzaśnie, bo sami nie odejda od żłobu.

ziz99 12.07.2012 18:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1262780)
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/rep...wiadomosc.html

I tak wygląda sprawa "konkursu" na selekcjonera. Piechniczek już dawno postanowił, że będzie nim Fornalik. Szybko dokoptowano "kontrkandydata", któremu nie przyszło do głowy, by kandydować samodzielnie. Potem przeprowadzono szopkę z głosowaniem i mamy selekcjonera namaszczonego przez Piechniczka.
Już nawet nie napiszę: ręce opadają.
Jedyna nadzieja, że w tych lesnych dziadków kiedyś piorun trzaśnie, bo sami nie odejda od żłobu.

Były prezes Górnika Zabrze o wyborze nowego trenera...

http://www.sport.pl/sport-slask/1,12...__Dziwnie.html

Wiele wskazuje, że właśnie tak było.

Kocur 12.07.2012 18:53

Bez kitu - ktoś myślał że te betony siadły, wzięły CV 5 trenerów. Rozpisano osiągnięcia każdego z nich, plusy minusy, słabe i mocne strony. Analizowano ryzyko, każde za i przeciw ? :D

Jose 12.07.2012 22:24

MŚ to trudniejszy turniej niż ME. ME w formule 2012 to już historia. Teraz na ME zakwalifikuje się po 3 drużyny z każdej grupy eliminacyjnej a nie jak na MŚ 1 i 1 w barażach. A na samym turnieju będzie na ME wiecej przeciętniaków niż na MŚ i do tego aż 4 drużyny na 6 wyjdą z 3 miejsc. Więc 3 pkt wystarczą do awansu. Wiec faza grupowa ME to będzie śmiech na sali.

bonawentura 12.07.2012 22:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez karas1983 (Post 1262751)
Wiesz w ogóle kogo my mieliśmy w grupie?
Gdybyśmy w rozgrywkach grupowych mierzyli się tak jak Ukraina z Anglią, Francją i Szwecją to wówczas Twoje rozważania miałyby sens.
Również jednak podzielam pogląd, że ME to trudniejszy turniej niż MŚ.

Nieważne kogo mieliśmy. Mieliśmy czternastkę najlepszych z najlepszych w turnieju. Plus my i Ukraina. Od nowego trenera domagam się wyjścia z grupy Mistrzostw Świata w Brazyli. Uważam, że nawet jeśli Smuda przeprowadziłby zmiany w odpowiednim momencie, to niekoniecznie wyszło by to nam na dobre. Oglądałem te mecze na trzeźwo i widziałem kompletny brak zgrania. Czesi robili wszystko na pamięć, Rosjanie, mimo że źle zagrali w całym turnieju pokazali w meczu z Czechami również świetną grę z kontry, a Grecy - cóż, posłużę się statystykami - podobno w eliminacjach ME stracili tylko trzy bramki. Potencjał w drużynie jest ogromny, potrzeba zgrania i może znalezienia kilku nowych twarzy, które sprawią, że zespół będzie nieco mocniejszy. Ale generalnie to zespół, który za 2 lata osiągnie apogeum swoich możliwości.

Co do wyboru trenera - przykre jest to, że trenera wybierają leśne dziadki. Przyznam się szczerze, że nie znam zbytnio trenera Fornalika, nie oglądałem spotkań Ruchu, może jest dobry, ale irytuje mnie już fakt, że leśny dziad Piechniczek, jako argument, dlaczego powołano właśnie Polaka, podaje, że to polscy trenerzy osiągali największe sukcesy w piłce nożnej reprezentacyjnej. To jakaś farsa. A na dodatek mówi, że raz my, a raz siatkarze osiągamy sukcesy o randze reprezentacyjnej. Czy Ci ludzie piją za dużo wódki? Czy wraz z alkoholem mózg też im przy okazji paruje? Ciężko to wszystko zrozumieć. Jeszcze raz podkreślę, że może Fornalik to dobry trener, ale fakt, że poprzez jego wybór Lato załatwia sobie przychylność delegatów ze Śląska na zjazd wyborczy w październiku, powoduje, że nigdy na ten wybór nie będę patrzył pozytywnie.

wolfy 12.07.2012 22:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1262698)
No i masz rację. Powiedz mi jednakże, co według Ciebie w trzy dni w miesiącu zrobi ten inaczej wyszkolony coach z naszymi "inaczej" wyszkolonymi kopaczami - machnie różdżką? Czy powie piękne słowa, a nasi zachłyśnięci jego wizją zaczną wymieniać podania jak Hiszpania?

.......enie. Żeby coś zmienić potrzeba czasu, a po Fornaliku w ostatecznym rozrachunku zostanie to samo co po Smudzie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1262698)
Uwierz, naprawdę byłbym za tym, żeby naszą kadrę prowadził spec klasy Guardioli, Bielsy, czy Beniteza. Pytanie jednak, co to zmieni? Oni NIGDY w przeszłości nie mieli do czynienia z drużyną złożoną z piłkarzy bardzo średniej europejskiej klasy, co więcej, nigdy nic z tego typu drużynami nie osiągnęli. Wymienieni przeze mnie trenerzy mają bogatą wiedzę taktyczną, ale żeby ją wykorzystać musieliby trafić na podatny grunt, na piłkarzy, którzy są w stanie realizować co bardziej wymyślne taktyki.

Mamy prostych, aczkolwiek dynamicznych piłkarzy, więc musimy grać prosto, przede wszystkim myśląc o dobrej organizacji gry defensywnej i szybko na skrzydłach - tu nie ma filozofii i nie ma sensu wymyślać. Co innego siatkarze, taki Anastasi to jedno, ale drugie to to, że ustawia zawodników indywidualnie należących do najlepszych na świecie na swoich pozycjach - Nowakowski w środku, Kurek i Winiarski na przyjęciu, Zagumny na rozegraniu i tak dalej. Tutaj trener robi różnicę, bo ma z czego wykrzesać potencjał na wielkie granie.

Gdybyśmy mieli tej klasy piłkarzy, co mamy siatkarzy - nawet bym się nie zastanawiał czy Polak, czy wielki trener zza granicy, bo odpowiedź byłaby oczywista. Generalnie jest to smutne, ale przy tym wyszkoleniu technicznym naszych piłkarzy na nic więcej niż solidna defensywa i kontry nie możemy liczyć. To jest problem całego futbolu, który trzeba gruntownie zreformować, a nie problem trenera drużyny narodowej, który musi ustawić taktykę pod to, co ma.

(...)
Jeśli chodzi o grę ofensywną, może nie jest to nowoczesny futbol, ale w defensywie są ustawieni świetnie, to jak się przesuwają, jaką dyscypliną taktyczną wykazują się w tym elemencie gry daje im właśnie sukces. Rozumiem, że "nie laik" taki jak Ty wie, że w piłce tak samo ważna jest organizacja gry defensywnej, jak ofensywnej? Oczywiście, samą defensywą nie da się osiągać większych sukcesów, ale Hiszpania swoje sukcesy zawdzięcza w większości defensywie i organizacji gry w niej, szybkości, z jaką potrafią wrócić się do ustawienia z tyłu (ich się praktycznie nie da skontrować), a dopiero na drugim miejscu ofensywie.

Póki nie rozwiniesz co znaczy "normalnie" ustawić drużynę, nie mamy dalej o czym gadać.

Znowu - .......enie a'la Antek Piechniczek.
Nie mamy geniuszy, ale też nikt nie wymaga żeby reprezentujący dynamiczne logo grali jak Hiszpania. Wbrew pozorom - dobre ustawienie taktyczne jest potrzebne słabym drużynom nawet bardziej niż mocnym - bo tylko w ten sposób można zamaskować ewidentne braki.

Ruch grający dobrze w obronie? Że co!? I do tego to porównanie z Hiszpanią...
Widzisz, gdybyś obejrzał któryś z meczy tego "wspaniałego" Ruchu z Legią, gdzie przegoniono ich jak stado baranów - wówczas mógłbyś się wypowiadać. A tak...
Wybacz, ale team Fornalik nie będzie grał przeciw bezzębnej Wiśle (która i tak im narobiła strachu) i obawiam się, że owe "nowoczesne" ustawienie wuja da.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1262698)
On przede wszystkim ma ustawić swoją drużynę na miarę jej możliwości, a nie rywalizować z trenerami drużyn przeciwnych.

Demagogia. Nie wiemy jakie są możliwości tej drużyny. Jeżeli dalej będą ją prowadzić tej klasy fachowcy - nigdy się nie dowiemy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1262698)
To też ciekawa sprawa - czyli co, przegra dwa mecze i już nie będzie się nadawał?

Nie no - tacy jak Ty będą wierzyć do końca. Sterowani przez media będą pokładać wiarę w kolejnych podstawianych im krajowych specach. A potem będzie jak po Euro - szok, niedowierzanie i tak do następnego zbawcy polskiej myśli szkoleniowej...
Wybacz, ale rzygam już tym i nie mam zamiaru udawać, że jest w porządku.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1262780)
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/rep...wiadomosc.html

I tak wygląda sprawa "konkursu" na selekcjonera. Piechniczek już dawno postanowił, że będzie nim Fornalik. Szybko dokoptowano "kontrkandydata", któremu nie przyszło do głowy, by kandydować samodzielnie. Potem przeprowadzono szopkę z głosowaniem i mamy selekcjonera namaszczonego przez Piechniczka.
Już nawet nie napiszę: ręce opadają.
Jedyna nadzieja, że w tych lesnych dziadków kiedyś piorun trzaśnie, bo sami nie odejda od żłobu.

PZPN potrzebuje sprawnego menedżera, który poprowadzi proces zmian. Jest nawet idealny kandydat: Boniek. Tyle, że powody dla których jest idealnym kandydatem są tymi samymi, przez które został on przez związkowe struktury wydalony jako ciało obce.
Mamy tu klasyczny konflikt interesów: rządy ludzi kompetentnych oznaczają dla 90% obecnych działaczy (włącznie z dziadkiem Antonim) koniec "kariery". I dlatego, jak długo nie zostanie takie ciało obce wprowadzone, tak długo selekcjonerami będą miejscowi "eksperci".

A najsmutniejsze, że media zrobią ludziom taka wodę z mózgów, że Ci będą się cieszyć z nowego fachowca na stołku.

rw88 13.07.2012 07:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262829)
.......enie. Żeby coś zmienić potrzeba czasu, a po Fornaliku w ostatecznym rozrachunku zostanie to samo co po Smudzie.

Wróżenie z fusów, trudno to skomentować.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262829)
Znowu - .......enie a'la Antek Piechniczek.
Nie mamy geniuszy, ale też nikt nie wymaga żeby reprezentujący dynamiczne logo grali jak Hiszpania. Wbrew pozorom - dobre ustawienie taktyczne jest potrzebne słabym drużynom nawet bardziej niż mocnym - bo tylko w ten sposób można zamaskować ewidentne braki.

Potrzebujemy przede wszystkim prostego i skutecznego rozwiązania taktycznego, a że zaczynają się lada moment eliminacje, to dobrze, że trenerem został ktoś, kto zna realia, wie czym dysponuje i w skali polskiej jest najlepszym kandydatem do tej roli.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262829)
Ruch grający dobrze w obronie? Że co!?

Weź tylko pod uwagę, że cały czas mówimy o drużynie dysponującej potencjałem kadrowym na środek tabeli tej ligi. A chyba ten fakt Ci cały czas umyka.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262829)
I do tego to porównanie z Hiszpanią....

Gdzie Ty tam widzisz porównanie? Znowu, w swoim stylu wmawiasz innym coś, czego nie mówią. Powiedziałem, że Hiszpanie pokazali, że turnieje wygrywa się defensywą i że dobra organizacja gry w defensywie jest szalenie istotna, tylko tyle i aż tyle.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262829)
Widzisz, gdybyś obejrzał któryś z meczy tego "wspaniałego" Ruchu z Legią, gdzie przegoniono ich jak stado baranów - wówczas mógłbyś się wypowiadać. A tak...

Widziałem, chyba wszystkie. No i co to udowadnia? Legia pokazała w końcówce, że potrafi wygrać z każdym i przegrać z każdym w tej rundzie - tak samo jak Wisła, czy Lech...więc nie rozumiem czemu wybiórczo traktujesz ich mecze przeciwko tym drużynom. A tak, rozumiem - pasuje Ci to do teorii.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262829)
Wybacz, ale team Fornalik nie będzie grał przeciw bezzębnej Wiśle (która i tak im narobiła strachu) i obawiam się, że owe "nowoczesne" ustawienie wuja da.

Obawiasz się, myślisz, przewidujesz, wróżysz...jak zwykle. Legia za to była straszne "zębna" w tamtej rundzie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262829)
Demagogia. Nie wiemy jakie są możliwości tej drużyny. Jeżeli dalej będą ją prowadzić tej klasy fachowcy - nigdy się nie dowiemy.

Mniej więcej wiemy. Możliwości są takie, że przy dobrym losowaniu możemy osiągnąć ćwierćfinał, nic więcej. Mamy co najwyżej kadrę na poziomie Ukrainy czy Chorwacji, a te drużyny nie były w stanie wyjść z grupy w normalnych warunkach.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262829)
Nie no - tacy jak Ty będą wierzyć do końca. Sterowani przez media będą pokładać wiarę w kolejnych podstawianych im krajowych specach.

Tak, tak, wszyscy sterowani, dobrze że pozostał jeden wolfy, który wziął czerwoną pigułkę i oderwał się od tego matrixa. Daj spokój, ja nigdzie nie powiedziałem, że Fornalikowi się powiedzie - napisałem nawet, że "ciekawe jak to wszystko przełoży się na kadrę". Czyli znowu, widzę dobre strony tego wyboru, widzę w gościu potencjał, ale nie mam pojęcia czy mu się powiedzie, czy nie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262829)
A potem będzie jak po Euro - szok, niedowierzanie i tak do następnego zbawcy polskiej myśli szkoleniowej...

Znowu wmawiasz sobie i wszystkim coś, czego nie ma. Nigdy nie twierdziłem, że na E2012 na pewno będzie zajebiście. Twierdziłem co najwyżej, że kadrowo mamy potencjał na fajny wynik (w tej grupie), ale trudno powiedzieć, czy dokonamy tego z człowiekiem nie nadającym się do roli selekcjonera. Bo Smudę od Fornalika dzieli dużo, przynajmniej w stylu pracy.

Gwiaździsty 13.07.2012 12:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1262829)
.. Sterowani przez media będą pokładać wiarę w kolejnych podstawianych im krajowych specach. A potem będzie jak po Euro - szok, niedowierzanie i tak do następnego zbawcy polskiej myśli szkoleniowej...
Wybacz, ale rzygam już tym i nie mam zamiaru udawać, że jest w porządku.

i dodałbym jeszcze do tego skaczących eurobłaznów wykrzykujących znaną przyspiewkę, hymn wszelkich nieudaczników i zyciowych miernot czyli "Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało". Lansowaną z luboscia przez media. Bo jak wiadomo juz wszystkim, był .....sukces :).

rw88 13.07.2012 16:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1262882)
i dodałbym jeszcze do tego skaczących eurobłaznów wykrzykujących znaną przyspiewkę, hymn wszelkich nieudaczników i zyciowych miernot czyli "Nic się nie stało, Polacy nic się nie stało".

Zgadzam się, zresztą już pisałem tutaj, że to kibice przede wszystkim są odpowiedzialni za taki, a nie inny stan naszego piłkarskiego związku i całego futbolu, ale któremuś modowi nie spodobał się ten post. I to wszelkiego rodzaju kibice - Janusze, śpiewając wymieniony przez Ciebie hymn polskiej reprezentacji i dziękując kopaczom za "walkę" po kompromitującym wyniku, ale też kibice zorganizowani, którzy zjednoczeni w sprawie zmian w PZPN, zjednoczeni w sprawie poparcia dla najbardziej pasującego im kandydata, bez problemu mogliby postawić związek pod ścianą bardzo prostą metodą - protestem na trybunach. Krótko mówiąc prawda jest taka, że my wszyscy, czy to Janusze, czy fanatycy w pełni akceptujemy taki, a nie inny stan rzeczy i w ogromnym stopniu się do niego przyczyniamy. Raz nie tak dawno zjednoczyli się Janusze, ale to było za mało aby skruszyć beton.

Maciuś 02.08.2012 12:18

O Matko Bosko Cżestochowsko, kogo ten Fornalik powolal, znowu te same kaleki i przegrani zyciowo :/
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eli...wiadomosc.html

rw88 02.08.2012 12:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 1266110)
O Matko Bosko Cżestochowsko, kogo ten Fornalik powolal, znowu te same kaleki i przegrani zyciowo :/
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eli...wiadomosc.html

To kogo miał powołać?

arti 02.08.2012 13:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 1266110)
O Matko Bosko Cżestochowsko, kogo ten Fornalik powolal, znowu te same kaleki i przegrani zyciowo :/
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eli...wiadomosc.html

Chwilowo przegrani życiowo i bezrobotni (Dudka,Boenisch,Paweł) na aucie.
Z Polski pewnie Piech i ciekawe jacy obrońcy?

dynek.pl 02.08.2012 13:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rw88 (Post 1266120)
To kogo miał powołać?

Maciusia :D

gypsy 02.08.2012 14:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 1266110)
O Matko Bosko Cżestochowsko, kogo ten Fornalik powolal, znowu te same kaleki i przegrani zyciowo :/
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eli...wiadomosc.html

No właśnie! gdzie Ronaldo, Messi i Rooney?! toż to skandal!
A nie, sorry... ich nie mógł powołać...

Niestety nie mamy lepszych grajków, od tych, których powołał Fornalik. Takie są realia.

mitmichael 02.08.2012 17:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Maciuś (Post 1266110)
O Matko Bosko Cżestochowsko, kogo ten Fornalik powolal, znowu te same kaleki i przegrani zyciowo :/
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eli...wiadomosc.html

Powołał tych, ktorych zlecił mu PZPN - a czego sie spodziewałes?

mr_kwolf 02.08.2012 18:45

Czyli znowu mam kadre z głowy na dwa lata. Zawsze to mniej problemów na głowie.

Dariook 03.08.2012 03:52

Kadrę powinien prowadzić wyłącznie obcokrajowiec. Przynajmniej nikogo z piłkarzy nie zna i układziki są zminimalizowane do 0.
Leo był ok.
Po nim niestety same wynalazki dlatego było żle i żle będzie. Fornalik z Ruchem to na farcie jechał i szybko się o tym przekonamy że fachowiec to z niego jest ale na śląsku.
Pieprzona klika betonowa gdzie wymieniają sie tylko nazwiska a materiał pozostaje ten sam.

dwdx1906 03.08.2012 14:54

i ....a znowu Ojgeny, ja .......ę...

BiałaGwiazda 04.08.2012 00:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1266394)
Kadrę powinien prowadzić wyłącznie obcokrajowiec. Przynajmniej nikogo z piłkarzy nie zna i układziki są zminimalizowane do 0.
Leo był ok.
Po nim niestety same wynalazki dlatego było żle i żle będzie. Fornalik z Ruchem to na farcie jechał i szybko się o tym przekonamy że fachowiec to z niego jest ale na śląsku.
Pieprzona klika betonowa gdzie wymieniają sie tylko nazwiska a materiał pozostaje ten sam.

Leo był ok? a jego powoływanie na siłę wynalazków typu Pazdan czy Zahorski też było ok? przypomne że wtedy kilku zawodników z polskiej ligi lansował na siłę z De Zeuuwem i dziwnym trafem,nawet będąc zupełnie bez formy znajdowali się w kadrze.. ja byłbym za trenerem z zagranicy,ale w miarę młodym i bez żadnego przydupasa-menagera

Arked 04.08.2012 07:13

Powoływał wynalazki w stylu Pazdana i Zahorskiego bo szukał nowych piłkarzy, zamiast trzymać się ciągle tego samego składu. A, że znalezienie wartościowego polskiego piłkarza graniczy z cudem to już nie jego wina.

Cóż, taka jest dola selekcjonara, że jak próbujesz nowych zawodników i szukasz to albo hańbisz reprezentacje farbowanymi lisami albo "lansujesz na siłę kilku zawodników z polskiej ligi", natomiast jeśli trzymasz się piłkarzy sprawdzonych to jest "pieprzona klika betonowa gdzie wymieniają sie tylko nazwiska a materiał pozostaje ten sam" albo "i ....a znowu Ojgeny, ja .......ę..." albo nawet "znowu te same kaleki i przegrani zyciowo".

Karamazow 04.08.2012 08:12

Ciekawe czy dożyję czasów w których będę kibicował kadrze piłkarskiej? Fornalik nie rezygnuje ze szmaciarzy, więc życzę mu samych wpierd oli.

syryls 15.08.2012 14:31

Czym sobie ten Piech zasłużył na powołanie, widzieliśmy jego umiejętności z Victorią Pilzno, w tym meczu był niewidzialny/niewidoczny/nieobecny. Ja wiem że akurat Polska nie ma jakichś super napastników, no ale jakoś tą kadrę budować trzeba na młodych.

tofik 15.08.2012 15:11

Piłka to gra zespołowa. Dlaczego oceniasz go przez pryzmat meczu gdzie cała drużyna, nie tylko Piech, została ograna jak dzieci.

Maciuś 15.08.2012 15:27

Piech jest w kadrze zeby go promowac dla Ruchu, przeciez to jest oczywiste.

syryls 15.08.2012 16:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez tofik (Post 1269143)
Piłka to gra zespołowa. Dlaczego oceniasz go przez pryzmat meczu gdzie cała drużyna, nie tylko Piech, została ograna jak dzieci.

OK. Ja rozumiem. Ale czemu przynajmniej nie przygotować drugiego napastnika młodego po Lewandowskim, który jednak na początku już coś znaczył. Jak z Ruchu to chociaż Jankowskiego.

FraMat 15.08.2012 21:39

No i Pareiko nie dał się w ostatnich sekundach przegranego przez Polskę z Estonią spotkania, pokonac przez polską reprezentację. Ja wiem, że pierwsze koty za płoty, ale troche to przykre przegrać z Estonią


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:45.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl