![]() |
Cytat:
rw88 pisze zazwyczaj długie posty ale zawsze jest to konkretna analiza, którą WARTO PRZECZYTAĆ :) |
Fornalik nie nadaje się na trenera wg mnie w ogóle. On jedyne sukcesy jakie miał to z przeciętnym Ruchem, który tak naprawdę gra prymitywny futbol, oparty na sile. Nie żebym negował tym samym jego osiągnięcia w Polsce, nie to mam na celu. Skoro tak się gra u nas, no to po cholerę się silić i wymyślać coś innego, jak wystarczy trochę popracować nad wydolnością i już. To samo mamy przecież w Koronie czy w Śląsku a teraz będziemy mieć w Wiśle.
Reprezentacja to raczej, taktyczne szachy, oparte na wiedzy i intuicji. Nie mam pojęcia jaką wiedzę posiada Fornalik, skoro tapla się tylko w rodzimej piłce oraz jakież to ma doświadczenie, skoro też w naszej rodzimej konfiturze jest zamknięty. To czym zasłynął w naszej lidze ma wg mnie średnie przełożenie na to co by potrzeba w reprezentacji. A to dlatego ,że tutaj należy ułożyć taktykę, tylko i wyłącznie i dokonywać selekcji zawodników pod jej realizacje. Nie prowadzi się przygotowań fizycznych, wydolnościowych. także zawodników ma się do dyspozycji na kilka godzin przed i po meczu. Aby temu podołać należy mieć bardzo ale to bardzo duże doświadczenie i wyczucie. |
Cytat:
Ale analizy też lubię czytać, tylko mam inne zdanie :). |
Cytat:
NA IGRZYSKACH OLIMPIJSKICH MOGLI GRAĆ TYLKO AMATORSCY PIŁKARZE. A to wykluczało zawodowców z zachodnich niemiec, anglii, hiszpanii, francji, włoch, brazylii itd... Jednym słowem na Igrzyskach walczyły kraje z bloku wschodniego, gdzie jak wiadomo nie było zawodowców, tylko grali amatorzy z kopalni, komisariatów czy hut... O tym należy pamiętać. Gdyby podobne wałki robić dzisiaj, to pewnie Smuda też umiałby zdobyć jakis medal na IO. Dlatego Piechniczek nie osiągnął NIC, gdyż medal na Igrzyskach w piłce był w owych czasach gówno warty. Za wiki: Cytat:
|
Cytat:
Za wiki: Cytat:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Piechniczek |
Ja tam Fornalika wogóle nie widze w roli trenera kadry. Sympatyczny facet, ale bądźmy poważni... Jedyne sukcesy w Ruchu, choć tak po prawdzie to on nigdy niczego z tym Ruchem nie wygrał. Gra typowa na siłę, doświadczenie międzynarodowe, wręcz śmieszne. Jedyne doświadczenie to granie z jakimiś pasterzami, maltańczykami (ledwa co ich przeszli) i z jedynym w miarę poważnym przeciwnikiem czyli Austrią Wiedeń, i to juz się skończyło brutalnym laniem (nawet nie chodzi o sam wynik, ale o przewagę Austriaków w tym dwumeczu).
Generalnie miły facet ale już na wstępie mam wrażenie że robi z siebie popychadło. Piechniczek z nim robi co chce (on w pojedynkę go wybrał i już zapowiedział że będzie mu sztab dobierać). Pamiętam jak Smuda też był niby spoza układu, ale szybciutko wsiąkł w te stare dziadki. Fornalik ni trochę nie wygląda na takiego, co się potrafi przed nimi obronić. |
Cytat:
Cytat:
Polska drużyna w takim kształcie po prostu nie ma prawa bez dobrego przygotowania fizycznego coś osiągnąć, to jest fakt i fakty, konkretne dane, a nie moje subiektywne spostrzeżenia potwierdzają, że byliśmy jedną z najsłabszych drużyn turnieju pod względem kondycji. A i są dodatkowe subiektywne przesłanki od piłkarzy i dziennikarzy, że trenowali zdecydowanie za ciężko w czasie przygotowań. Zresztą weźmy kolejny niezbity dowód na moją teorię - 16 czerwiec 2012, Polska gra przeciwko Czechom, jeden z ważniejszych momentów historii naszego futbolu, jeden z najważniejszych, absolutnie niepowtarzalnych momentów w karierze wszystkich zawodników grających w polskiej drużynie, gramy o historyczny awans do ćwierćfinału ME, mamy godzinę 21:30, do przerwy wynik 0:0, stworzyliśmy w pierwszej części gry kilka sytuacji bramkowych i generalnie mecz jest raczej równy. I powiedzcie mi do cholery, czy to przypadek, czy piłkarze mają aż tak nasrane we łbach, że przychodzi druga połowa i nie chce im się biegać i walczyć nawet w takim historycznym momencie? Czy właśnie to powoduje, że być może pobijamy jeden z niechlubnych rekordów w ilości kilometrów przebiegniętych przez całą drużynę w czasie jednej połowy, czyli...30, słownie TRZYDZIEŚCI KILOMETRÓW?? Wyobraźcie sobie, TRZYDZIEŚCI KILOMETRÓW, gdyby w pierwszej połowie był taki sam wynik, to w czasie całego meczu przebiegliby...60 kilometrów! A rekord tego turnieju to bodaj 118 kilometrów! Tu nie ma wojny niuansów, to nie jest minimalna różnica, to jest przepaść i to w dziedzinie, w której powinniśmy i byliśmy w stanie należeć do najlepszych! Piszczek pod względem łączenia perfekcyjnej kondycji z szybkością jest jednym z ewenementów światowego futbolu, powiedzcie mi, jak wyglądał fizycznie na tych mistrzostwach? No właśnie. Mieliśmy skład złożony z piłkarzy Bundesligi, Ligue1, Eredivisie, Jupiler League...a przebiegli 30 kilometrów w najważniejszej połówce meczu w ich karierze. Nie chce się znowu rozgadywać, bo na analizy po E2012 jest już trochę nie w czas, ale jestem w stu procentach pewien, że ta drużyna miała potencjał, żeby co najmniej przegrać z Niemcami w ćwierćfinale po fajnym, szybkim meczu, strasząc mocno rywala choćby w kontrach. Z Ruskami, mimo TRAGICZNEGO przygotowania fizycznego, mimo posiadania trenera, który nie wypracował ŻADNYCH schematów gry ofensywnej, byli w stanie kilka razy fajnie wyjść z kontrami, grać w miarę efektowny futbol. To teraz pomyślcie, jakby wyglądała nasza gra z zawodnikami przygotowanymi na bieganie 118 kilometrów w czasie meczu, a nie 100 kilometrów i 900 metrów? Poraz kolejny powiem, no właśnie. Dołóżcie jeszcze do tego inne smaczki, już bardziej subiektywne - czyż nie lepiej od Boenischa i Obraniaka na lewej stronie wyglądałby zgrany duet Wawrzyniak z Rybusem? Czyż nie warto było zrezygnować (przynajmniej z Czechami) z trójki defensywnych pomocników i zamiast jednego z nich wprowadzić kreatywnych Wolskiego i Mierzejewskiego, podwieszonych pod Lewego? Nawet z Grekami w tym miejscu partaczył Obraniak, tak że i ten mecz pod tym względem trzeba spisać na straty. Reasumując, moim zdaniem czysto piłkarski potencjał był dużo, dużo większy, ale nie został wykorzystany w żadnym stopniu. Został spartaczony przez słabe przygotowanie taktyczne Smudy i krecią robotę amatorów od przygotowania fizycznego - skąd w ogóle oni tych ludzi wytrzasnęli? To byli ludzie, dla których to był...debiut w przygotowaniu piłkarzy. Jestem pewien, że z rozsądnym trenerem możemy zdziałać dużo więcej i grać ciekawszy futbol. |
Tak ktoś spieprzyl przygotowania...po raz 4ty na 4tej imprezie :lol:
Za Beenhakkera przygotowywał ich spec z zachodu a i tak biegali w tempie dziadków 70cio letnich. Spieprzone to oni maja w głowach i w nogach permanentnie. Na dodatek kumuluje się w nich ta zła moc jak na złość na początku czerwca :) Zagrac pewnie ze lepiej zagraja w el Mś bo gorzej jak oni graja na turniejach zagrac sie nie da. Ale potencjału na wygrane na docelowych turnejach nie ma. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
Fornalik nie jest, nie był i pewnie już nigdy nie będzie w tym samym miejscu co wywołani przez Ciebie trenerzy, a właśnie z tej klasy specjalistami będzie rywalizował. Co więcej - Ruch Chorzów taktycznie jest jakieś czterdzieści lat z tyłu (nie mam na myśli ustawienia). Można się pocieszać, że to wina zawodników, na jakiej jednak podstawie można twierdzić że Fornalik umie normalnie drużynę ustawić? Całość Twojej analizy można podsumować: Piechniczek 2. Tak jak w przypadku Euro jednak: jest czas .......enia głodnych kawałków ku pokrzepieniu serc i czas weryfikacji. Tutaj (niestety) przyjdzie on naprawdę szybko. |
Cytat:
Uwierz, naprawdę byłbym za tym, żeby naszą kadrę prowadził spec klasy Guardioli, Bielsy, czy Beniteza. Pytanie jednak, co to zmieni? Oni NIGDY w przeszłości nie mieli do czynienia z drużyną złożoną z piłkarzy bardzo średniej europejskiej klasy, co więcej, nigdy nic z tego typu drużynami nie osiągnęli. Wymienieni przeze mnie trenerzy mają bogatą wiedzę taktyczną, ale żeby ją wykorzystać musieliby trafić na podatny grunt, na piłkarzy, którzy są w stanie realizować co bardziej wymyślne taktyki. Mamy prostych, aczkolwiek dynamicznych piłkarzy, więc musimy grać prosto, przede wszystkim myśląc o dobrej organizacji gry defensywnej i szybko na skrzydłach - tu nie ma filozofii i nie ma sensu wymyślać. Co innego siatkarze, taki Anastasi to jedno, ale drugie to to, że ustawia zawodników indywidualnie należących do najlepszych na świecie na swoich pozycjach - Nowakowski w środku, Kurek i Winiarski na przyjęciu, Zagumny na rozegraniu i tak dalej. Tutaj trener robi różnicę, bo ma z czego wykrzesać potencjał na wielkie granie. Gdybyśmy mieli tej klasy piłkarzy, co mamy siatkarzy - nawet bym się nie zastanawiał czy Polak, czy wielki trener zza granicy, bo odpowiedź byłaby oczywista. Generalnie jest to smutne, ale przy tym wyszkoleniu technicznym naszych piłkarzy na nic więcej niż solidna defensywa i kontry nie możemy liczyć. To jest problem całego futbolu, który trzeba gruntownie zreformować, a nie problem trenera drużyny narodowej, który musi ustawić taktykę pod to, co ma. Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Nie tak dawno szykowałem się przed monitorem na ciekawe widowisko Legia - Ruch, które miało być praktycznie meczem o MP. I tenże Ruch na tle już wówczas "rozregulowanej" Legii wypadł jak chłopcy z osiedla. Takiej kopaniny dawno nie widziałem. Występy podopiecznych Fornalika w pucharach to też porażka.
Fornalikowi nie można zbyt wiele zarzucić. Jest inteligentny, spokojny ale i asertywny, co jest dość istotne w tym zawodzie. Tylko czy te walory wystarczą żeby być selekcjonerem? Czy ten najlepszy (??) z tej miernoty PMSz to odpowiedni wybór? Wydaje mi się, że zarówno Smuda jak i Fornalik najlepsze wyniki będą osiągali w klubach, gdzie pracują z piłkarzami na co dzień. Podejrzewam, iż sukces siatkarzy może PZPN-owi przysporzyć niebawem mnóstwo kłopotów. Wszyscy nasi reprezentanci uważają trenera Anastasiego za nr 1 tego zespołu. Jeżeli powtórzą sukces na IO, a nasza kadra będzie grać słabo to krytyka i ciśnienie na PZPN jeszcze bardziej wzrośnie i w końcu Lato ratując stołek będzie musiał zatrudnić trenera z zagranicy. Czas pokaże jak protegowany Piechniczka sobie poradzi na głębokiej wodzie... |
Przy wyborze selekcjonera - trenera reprezentacji Polski zadawałbym następujące pytanie - czy jest Pan w stanie wyjść z tą drużyną z grupy na MŚ w Brazylii? Odwołaliśmy Smudę, bo nie wyszedł z grupy na teoretycznie i praktycznie trudniejszym turnieju aniżeli MŚ. Potencjał piłkarzy, których mamy jest ogromny i za 2 lata ten potencjał będzie w szczytowym momencie. Więc, osobiście oczekuję od nowego selekcjonera nie awansu do MŚ, tylko wyjścia z grupy na samych MŚ. Bo Smudę powieszono za nie wyjście z grupy na ME. A duża w tym była zasługa jednego piłkarza na boisku, czyli Murawskiego.
|
Cytat:
Gdybyśmy w rozgrywkach grupowych mierzyli się tak jak Ukraina z Anglią, Francją i Szwecją to wówczas Twoje rozważania miałyby sens. Również jednak podzielam pogląd, że ME to trudniejszy turniej niż MŚ. |
Cytat:
I tak wygląda sprawa "konkursu" na selekcjonera. Piechniczek już dawno postanowił, że będzie nim Fornalik. Szybko dokoptowano "kontrkandydata", któremu nie przyszło do głowy, by kandydować samodzielnie. Potem przeprowadzono szopkę z głosowaniem i mamy selekcjonera namaszczonego przez Piechniczka. Już nawet nie napiszę: ręce opadają. Jedyna nadzieja, że w tych lesnych dziadków kiedyś piorun trzaśnie, bo sami nie odejda od żłobu. |
Cytat:
http://www.sport.pl/sport-slask/1,12...__Dziwnie.html Wiele wskazuje, że właśnie tak było. |
Bez kitu - ktoś myślał że te betony siadły, wzięły CV 5 trenerów. Rozpisano osiągnięcia każdego z nich, plusy minusy, słabe i mocne strony. Analizowano ryzyko, każde za i przeciw ? :D
|
MŚ to trudniejszy turniej niż ME. ME w formule 2012 to już historia. Teraz na ME zakwalifikuje się po 3 drużyny z każdej grupy eliminacyjnej a nie jak na MŚ 1 i 1 w barażach. A na samym turnieju będzie na ME wiecej przeciętniaków niż na MŚ i do tego aż 4 drużyny na 6 wyjdą z 3 miejsc. Więc 3 pkt wystarczą do awansu. Wiec faza grupowa ME to będzie śmiech na sali.
|
Cytat:
Co do wyboru trenera - przykre jest to, że trenera wybierają leśne dziadki. Przyznam się szczerze, że nie znam zbytnio trenera Fornalika, nie oglądałem spotkań Ruchu, może jest dobry, ale irytuje mnie już fakt, że leśny dziad Piechniczek, jako argument, dlaczego powołano właśnie Polaka, podaje, że to polscy trenerzy osiągali największe sukcesy w piłce nożnej reprezentacyjnej. To jakaś farsa. A na dodatek mówi, że raz my, a raz siatkarze osiągamy sukcesy o randze reprezentacyjnej. Czy Ci ludzie piją za dużo wódki? Czy wraz z alkoholem mózg też im przy okazji paruje? Ciężko to wszystko zrozumieć. Jeszcze raz podkreślę, że może Fornalik to dobry trener, ale fakt, że poprzez jego wybór Lato załatwia sobie przychylność delegatów ze Śląska na zjazd wyborczy w październiku, powoduje, że nigdy na ten wybór nie będę patrzył pozytywnie. |
Cytat:
Cytat:
Nie mamy geniuszy, ale też nikt nie wymaga żeby reprezentujący dynamiczne logo grali jak Hiszpania. Wbrew pozorom - dobre ustawienie taktyczne jest potrzebne słabym drużynom nawet bardziej niż mocnym - bo tylko w ten sposób można zamaskować ewidentne braki. Ruch grający dobrze w obronie? Że co!? I do tego to porównanie z Hiszpanią... Widzisz, gdybyś obejrzał któryś z meczy tego "wspaniałego" Ruchu z Legią, gdzie przegoniono ich jak stado baranów - wówczas mógłbyś się wypowiadać. A tak... Wybacz, ale team Fornalik nie będzie grał przeciw bezzębnej Wiśle (która i tak im narobiła strachu) i obawiam się, że owe "nowoczesne" ustawienie wuja da. Cytat:
Cytat:
Wybacz, ale rzygam już tym i nie mam zamiaru udawać, że jest w porządku. Cytat:
Mamy tu klasyczny konflikt interesów: rządy ludzi kompetentnych oznaczają dla 90% obecnych działaczy (włącznie z dziadkiem Antonim) koniec "kariery". I dlatego, jak długo nie zostanie takie ciało obce wprowadzone, tak długo selekcjonerami będą miejscowi "eksperci". A najsmutniejsze, że media zrobią ludziom taka wodę z mózgów, że Ci będą się cieszyć z nowego fachowca na stołku. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
O Matko Bosko Cżestochowsko, kogo ten Fornalik powolal, znowu te same kaleki i przegrani zyciowo :/
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eli...wiadomosc.html |
Cytat:
|
Cytat:
Z Polski pewnie Piech i ciekawe jacy obrońcy? |
Cytat:
|
Cytat:
A nie, sorry... ich nie mógł powołać... Niestety nie mamy lepszych grajków, od tych, których powołał Fornalik. Takie są realia. |
Cytat:
|
Czyli znowu mam kadre z głowy na dwa lata. Zawsze to mniej problemów na głowie.
|
Kadrę powinien prowadzić wyłącznie obcokrajowiec. Przynajmniej nikogo z piłkarzy nie zna i układziki są zminimalizowane do 0.
Leo był ok. Po nim niestety same wynalazki dlatego było żle i żle będzie. Fornalik z Ruchem to na farcie jechał i szybko się o tym przekonamy że fachowiec to z niego jest ale na śląsku. Pieprzona klika betonowa gdzie wymieniają sie tylko nazwiska a materiał pozostaje ten sam. |
i ....a znowu Ojgeny, ja .......ę...
|
Cytat:
|
Powoływał wynalazki w stylu Pazdana i Zahorskiego bo szukał nowych piłkarzy, zamiast trzymać się ciągle tego samego składu. A, że znalezienie wartościowego polskiego piłkarza graniczy z cudem to już nie jego wina.
Cóż, taka jest dola selekcjonara, że jak próbujesz nowych zawodników i szukasz to albo hańbisz reprezentacje farbowanymi lisami albo "lansujesz na siłę kilku zawodników z polskiej ligi", natomiast jeśli trzymasz się piłkarzy sprawdzonych to jest "pieprzona klika betonowa gdzie wymieniają sie tylko nazwiska a materiał pozostaje ten sam" albo "i ....a znowu Ojgeny, ja .......ę..." albo nawet "znowu te same kaleki i przegrani zyciowo". |
Ciekawe czy dożyję czasów w których będę kibicował kadrze piłkarskiej? Fornalik nie rezygnuje ze szmaciarzy, więc życzę mu samych wpierd oli.
|
Czym sobie ten Piech zasłużył na powołanie, widzieliśmy jego umiejętności z Victorią Pilzno, w tym meczu był niewidzialny/niewidoczny/nieobecny. Ja wiem że akurat Polska nie ma jakichś super napastników, no ale jakoś tą kadrę budować trzeba na młodych.
|
Piłka to gra zespołowa. Dlaczego oceniasz go przez pryzmat meczu gdzie cała drużyna, nie tylko Piech, została ograna jak dzieci.
|
Piech jest w kadrze zeby go promowac dla Ruchu, przeciez to jest oczywiste.
|
Cytat:
|
No i Pareiko nie dał się w ostatnich sekundach przegranego przez Polskę z Estonią spotkania, pokonac przez polską reprezentację. Ja wiem, że pierwsze koty za płoty, ale troche to przykre przegrać z Estonią
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:45. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl