Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Radosław Sobolewski trenerem Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10811)

Patryko 09.05.2023 11:24

Traktowany jak szmata jest przez jednostki, reszta tutaj obecnych raczej chłodnym okiem spogląda na całą sytuację.

Sobol dostał w zimie graczy, którzy z miejsca zastąpili szrot, który wylądował na ławce/trybunach. Nie można tutaj porównywać drużyny Brzęczka i drużyny Sobola, bo obaj dostali zupełnie inne narzędzia do spełnienia stawianych przed nimi celów. Nie chcę tu wyjść na obrońcę Brzęczka, którego uważam za marnego trenera, ale obiektywnie skład miał znacząco gorszy.

Faktem natomiast jest, że odkąd zaczęli ze składu wypadać Hiszpanie, poziom gry zaczął spadać, żeby nie powiedzieć, że momentami wracamy do paździerza, który graliśmy za Brzęczka.
Faktem jest również, że dostaliśmy oklep od wszystkich drużyn, z którymi walczymy o miejsca 1-2.
Faktem są również co najmniej dyskusyjne zmiany podczas meczów.

pomeran 09.05.2023 11:32

Nasze ostatnie mecz pokazują ze Sobolewski jako trener jest wartością ujemną, w najlepszym wypadku pozostaje bez wpływu na grę. O ile nie uskutecznia swoich dziwacznych a często dodatkowo spóźnionych zmian. Trzymanie w drużynie zawodników pokroju Szota czy Szywacza to wyższy poziom absurdu. Gramy taktyką „piłka do Luisa, on coś wymyśli” a jak jest kryty to „milion wrzutek ze skrzydła na aferę”. Gdyby nie hiszpański zaciąg prawdopodobnie walczylibyśmy o utrzymanie. Dlatego z dużym rozczarowaniem przyjmuje słowa Królewskiego o tym, iż nawet w przypadku braku awansu Sobol zostaje. Już nie mówiąc o tym ze w razie awansu ma on naszym trenerem pozostać. W ten sposób szybko da się skopiować Miedź Legnica.

Zreszta wypowiedzi Królewskiego w temacie trenera są tak samo absurdalne jak te właściciela motoru- Jakubasa o tym, ze on odejdzie z klubu jak odejdzie Feio.

Kurz 09.05.2023 12:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1600974)
Traktowany jak szmata jest przez jednostki, reszta tutaj obecnych raczej chłodnym okiem spogląda na całą sytuację.

Sobol dostał w zimie graczy, którzy z miejsca zastąpili szrot, który wylądował na ławce/trybunach. Nie można tutaj porównywać drużyny Brzęczka i drużyny Sobola, bo obaj dostali zupełnie inne narzędzia do spełnienia stawianych przed nimi celów. Nie chcę tu wyjść na obrońcę Brzęczka, którego uważam za marnego trenera, ale obiektywnie skład miał znacząco gorszy.

Faktem natomiast jest, że odkąd zaczęli ze składu wypadać Hiszpanie, poziom gry zaczął spadać, żeby nie powiedzieć, że momentami wracamy do paździerza, który graliśmy za Brzęczka.
Faktem jest również, że dostaliśmy oklep od wszystkich drużyn, z którymi walczymy o miejsca 1-2.
Faktem są również co najmniej dyskusyjne zmiany podczas meczów.

Oczywiście, ze są dyskusyjne. Zmierzam tylko do tego, iż gdybyśmy kibicowali innym klubom, a nie Wiśle, dostrzegalibyśmy dokładnie takie same mankamenty gdzie indziej. Bo nie jest tak, że trener Skrobacz to niebo, a Sobol ziemia, ostatni z ostatnich.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pomeran (Post 1600975)
Nasze ostatnie mecz pokazują ze Sobolewski jako trener jest wartością ujemną, w najlepszym wypadku pozostaje bez wpływu na grę.

Co się stało z Sobolem z pierwszych miesięcy w Płocku? Był wtedy geniuszem. Jedynym, który jakoś trzymał w garści Wisłę, niestety zmuszonym do współpracy z "nieudacznikiem" Stolarczykiem. Część naszego forum szalała na jego punkcie...

A zupełnie na poważnie. Podobne zarzuty można postawić niemal każdemu trenerowi w Polsce. Ponieważ większość z nich nigdy nie dorówna opartym na wyobrażeniach oczekiwaniom kibiców i władz klubu. Dlatego ciągle kręci się trenerska karuzela. Dlatego wymieniliśmy krocie szkoleniowców bez głębszej analizy. Dlatego większość z nas straciła już rachubę, gdzie, z kim i dlaczego oraz ile razy był każdy z nich. Jak widać jest tylko kilku naprawdę pożądanych, ale tak się składa, że wszyscy mają lepszą pracę (chyba że Papszun porzucił Raków dla Wisły właśnie :) ).

I oczywiście tak. Co robi Szot i Szywacz w Wiśle, a także przynajmniej kilkunastu innych piłkarzy. Ale to nie jest pytanie do Sobola, który byłby najszczęśliwszy, gdyby nie musiał dokonywać żadnych zmian, bo na ławce ma tylko szrot, oldboyów i młodych "zdolnych".

Karherop 09.05.2023 12:57

Byłoby uczciwiej gdybyśmy oceniali trenerów przez pryzmat wyników (w miarodajnym okresie czasu), chyba że szkoleniowiec mial mieć inne zadania specjalne (ogrywanie młodych, ofensywny styl, albo akurat wygrywanie głównie z faworytami). Co zaczyna tracić absurdem, skoro klub w naszej sytuacji może mieć tylko i wyłącznie jeden cel w tym sezonie. Każdy poszczególny mecz to tylko element całości. Nikt nie dałby nam medalu za wygranie z ŁKSem i jednoczesne przerzniecie z GKSem Tychy.

Mam to szczerze mówiąc gleboko gdzieś czy w tej rundzie przegramy akurat z Puszcza czy ze Skra Częstochowa. Liczy się awans lub jego brak.

FraMat 09.05.2023 13:07

Dokładnie jestem tego samego zdania.
Radek może, a nawet na pewno, nie jest trenerem z górnej półki, ale czy jakikolwiek inny trener, mając taki skład, grający ze sobą raptem od trzech miesięcy, byłby znacząco lepszy?
Na razie to tylko wyobrażenia kibiców z tego forum.
Podejrzewam, że gdyby przez ostatnie 3-4 miesiące trenerem był Papszun to Hiszpanie by rzygali w tuje, a efekt byłby podobny jeśli nie gorszy.
Gdyby przyszedł Fornalik, Runjaic czy inny trener opierający swoją pracę na długotrwałym zgrywaniu schematów, do tej pory Hiszpanie graliby nudno na uwięzi dopiero wdrażanych schematów.
Sobol zrobił z otrzymanego materiału ludzkiego to, co dało się w ciągu tak krótkiego czasu zrobić - wdrożył pewne podstawowe elementy taktyczne opierające się na umiejętnościach nowoprzybyłych piłkarzy, a nie wbrew ich umiejętnościom.
Celem nie było powolne budowanie drużyny od tyłu, ale sklecenie na szybko maszyny do atakowania, bo brakowało punktów.
Są tego uboczne skutki, które wyszły po pewnym czasie - nie mamy wypracowanych schematów i umiejętności gry defensywnej, zwłaszcza po szybkich kontrach, co stwierdzili też w końcu rywale.
Nie mamy, bo nie na to nastawiano się w pracy, której celem było szybkie odrabianie strat do "szóstki".
Takie małe "vabank", które, mam nadzieję, skończy się pomyślnie, a wtedy można rozkładać pracę z drużyną na dłużej.
Myślę, że dobrze byłoby oceniać pracę Sobolewskiego pod tym kątem.

Markus 09.05.2023 13:33

Ustalmy jedno. Każda drużyna do prawidłowego funkcjonowania i długofalowego rozwoju potrzebuje kompetentnego trenera, który potrafi rozwijać zawodników i ma wyniki. Wszędzie na świecie.

Teraz będzie kolejna oczywistość: nie każdy trener jest kompetentny i wartościowy. Nie każdy ma odpowiedni warsztat, potrafi docierać do zawodników, pomagać im, rozwijać, odpowiednio dobierać taktykę itd. Nie każdy też popełnia często katastrofalne błędy i ma złe decyzje.

Sobolewski na razie nie pokazał nigdzie, że jest dobrym trenerem, który to, co powyżej napisane ma, a katastrofalnych błędów nie zalicza.

Dlatego moje zdanie jest jasne i niezmienne: Wisła potrzebuje zatrudnić innego trenera, najlepiej już od przyszłego sezonu. Nie żadnego kolejnego Polaka, żadnego Urbana, tylko tym razem Hiszpana z tamtejszych niższych lig, którego z pewnością może znów polecić Kiko. Byłoby to potrzebne i sensowne uzupełnienie naszej obecnej polityki kadrowej, dołożenie do niej kolejnej ważnej cegiełki, która miałaby szansę wznieść drużynę na wyższy poziom.

Każdy kolejny mecz Sobolewskiego utwierdza mnie w przekonaniu, że On tego nie zdoła zrobić, ani żaden inny polski trener jego pokroju. Nawet gdyby dostał do składu jeszcze kilku Hiszpanów takich jak Fernandez.

Kurz 09.05.2023 14:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1600978)
Mam to szczerze mówiąc gleboko gdzieś czy w tej rundzie przegramy akurat z Puszcza czy ze Skra Częstochowa. Liczy się awans lub jego brak.

Tak. Liczy się tylko awans.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1600980)
Ustalmy jedno. Każda drużyna do prawidłowego funkcjonowania i długofalowego rozwoju potrzebuje kompetentnego trenera, który potrafi rozwijać zawodników i ma wyniki. Wszędzie na świecie.

Teraz będzie kolejna oczywistość: nie każdy trener jest kompetentny i wartościowy. Nie każdy ma odpowiedni warsztat, potrafi docierać do zawodników, pomagać im, rozwijać, odpowiednio dobierać taktykę itd. Nie każdy też popełnia często katastrofalne błędy i ma złe decyzje.

Sobolewski na razie nie pokazał nigdzie, że jest dobrym trenerem, który to, co powyżej napisane ma, a katastrofalnych błędów nie zalicza.

Dlatego moje zdanie jest jasne i niezmienne: Wisła potrzebuje zatrudnić innego trenera, najlepiej już od przyszłego sezonu. Nie żadnego kolejnego Polaka, żadnego Urbana, tylko tym razem Hiszpana z tamtejszych niższych lig, którego z pewnością może znów polecić Kiko. Byłoby to potrzebne i sensowne uzupełnienie naszej obecnej polityki kadrowej, dołożenie do niej kolejnej ważnej cegiełki, która miałaby szansę wznieść drużynę na wyższy poziom.

Każdy kolejny mecz Sobolewskiego utwierdza mnie w przekonaniu, że On tego nie zdoła zrobić, ani żaden inny polski trener jego pokroju. Nawet gdyby dostał do składu jeszcze kilku Hiszpanów takich jak Fernandez.

Sobolewski jest tutaj z konkretnego powodu. W tym całym przedrundowym chaosie, kiedy nie wiadomo było kto komu odda akcje i kto w ogóle weźmie odpowiedzialność za klub, Królewski i tak pewnie wyszedł poza swoje mapy mentalne, decydując się na Kiko i prezesowanie. Sięgnięcie po nowego trenera, w takim momencie, nawet dla niego było pewnie zbyt wielkim ryzykiem albo nawet nie przyszło mu do głowy. Wobec tego jest jak jest. Nie mam zamiaru na to narzekać.

Dalsza sytuacja będzie zależała od tego, co ugramy. Jeśli awansujemy, Królewski najpodobniej nie zrezygnuje z Sobola. Rozumiem to z powodów czysto ludzkich, które często wygrywają z pragmatyzmem, nakazującym iść za ciosem i dalej wzmacniać skład, a także sięgnąć po specjalistę z większym doświadczeniem. Niezależnie od wyboru Królewskiego, to lepsza opcja.

Gorszą opcją jest brak awansu, szczególnie bez inwestora. Po pierwsze, nie wiemy tego, którzy z kluczowych piłkarzy zostanie w klubie. Po drugie, w sytuacji, gdyby wielu odeszło, czy Kiko wykaże się podobną skutecznością (osobną kwestią jest to, czy w ogóle zostanie). W każdym razie może się okazać, że znowu budujemy drużynę od nowa. To fatalna sytuacja z punktu widzenia nie tylko klubu, ale i w kwestii ściągnięcia nowego szkoleniowca. Nie mam wątpliwości, że ekstraklasowy klub daje więcej opcji i może się okazać, że pomimo chęci, nie jesteśmy atrakcyjni dla trenerów, których chcielibyśmy tu zobaczyć.

ypeeh 09.05.2023 14:48

A ja dziękuję trenerowi Sobolewskiemu, że mogę usiąść przy meczu w weekend i się nie porzygać ani nie wydłubać sobie oczu. Przez ostatnie lata było o to bardzo ciężko, na razie tyle mi wystarczy.

FraMat 09.05.2023 14:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1600980)
Ustalmy jedno. Każda drużyna do prawidłowego funkcjonowania i długofalowego rozwoju potrzebuje kompetentnego trenera

Ustalmy jedno.
Po pozbyciu się Brzęczka celem Wisły nie był żaden długofalowy rozwój, ale wyniki na już.

W tym kontekście logiczne są posunięcia zarządu:
- zatrudnienie dyrektora sportowego w osobie Kiko, co miało gwarantować pozyskiwanie piłkarzy z jego sławetnego notatnika,
- ściągnięcie zawodników, którzy zrobią różnicę w grze o bramki
- pozostawienie na stanowisku trenera kogoś, kto już zna drużynę i gotowy jest spełnić cel w postaci szybko i skutecznie grającej do przodu drużyny.

Sprowadzanie po rundzie jesiennej jakiegokolwiek innego trenera, nie znającego drużyny, nie zmotywowanego do powrotu do Ekstraklasy, a tym bardziej trenera z Hiszpanii nie mającego pojęcia o polskiej specyfice, a tym bardziej specyfice I ligi byłoby skrajną nieodpowiedzialnością i myśleniem życzeniowym.

Królewski postąpił ze wszech miar słusznie, logicznie, bezpiecznie i perspektywicznie.

ps.
Czy Sobolewski jest dobrym trenerem na długofalowy rozwój?
Nie wiem.
Nikt na razie poza osobami z forum tego od niego nie wymagał.

Czy spełnił oczekiwania polegające na wykorzystaniu bazy danych Kiko i wykorzystaniu potencjału sprowadzonych Hiszpanów, mające na celu opuszczenie 10 miejsca i walkę o bezpośredni awans?
Jeszcze do końca nie wiemy, niedługo się okaże.
Na razie powinniśmy przyznać, że tak.

krysztal 09.05.2023 15:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1600982)
Tak. Liczy się tylko awans.



Sobolewski jest tutaj z konkretnego powodu. W tym całym przedrundowym chaosie, kiedy nie wiadomo było kto komu odda akcje i kto w ogóle weźmie odpowiedzialność za klub, Królewski i tak pewnie wyszedł poza swoje mapy mentalne, decydując się na Kiko i prezesowanie. Sięgnięcie po nowego trenera, w takim momencie, nawet dla niego było pewnie zbyt wielkim ryzykiem albo nawet nie przyszło mu do głowy. Wobec tego jest jak jest. Nie mam zamiaru na to narzekać.

Dalsza sytuacja będzie zależała od tego, co ugramy. Jeśli awansujemy, Królewski najpodobniej nie zrezygnuje z Sobola. Rozumiem to z powodów czysto ludzkich, które często wygrywają z pragmatyzmem, nakazującym iść za ciosem i dalej wzmacniać skład, a także sięgnąć po specjalistę z większym doświadczeniem. Niezależnie od wyboru Królewskiego, to lepsza opcja.

Gorszą opcją jest brak awansu, szczególnie bez inwestora. Po pierwsze, nie wiemy tego, którzy z kluczowych piłkarzy zostanie w klubie. Po drugie, w sytuacji, gdyby wielu odeszło, czy Kiko wykaże się podobną skutecznością (osobną kwestią jest to, czy w ogóle zostanie). W każdym razie może się okazać, że znowu budujemy drużynę od nowa. To fatalna sytuacja z punktu widzenia nie tylko klubu, ale i w kwestii ściągnięcia nowego szkoleniowca. Nie mam wątpliwości, że ekstraklasowy klub daje więcej opcji i może się okazać, że pomimo chęci, nie jesteśmy atrakcyjni dla trenerów, których chcielibyśmy tu zobaczyć.

Ale według ciebie ŁKS,Ruch czy Puszcza mają mocniejsze kadry od naszej?Moim zdaniem to jeszcze większe szrotowiska co było widoczne choćby w przedsezonowych typach bukmacherów.Tam jednak trener jest wartością dodaną.Ustalmy jedno.Radek jako osoba chyba nikomu nie przeszkadza.Jest jednym z tych których można nazywać prawdziwymi Wiślakami.Bardzo bym chciał żeby został choćby drugim Papszunem albo minimum Szulczkiem ale nie ma na to szans.On jako trener w ogóle się nie rozwija.
Sobolewski jest bo już był w klubie jako asystent Brzęczka tylko jego obrońcy próbują wymazać ten fakt z pamięci.Dodatkowo zgodził się pewnie na wszystkie warunki jakie mu przedstawiono no i pewnie zarabia względnie mało.Wisła to dla niego była szansa po dostaniu klapsa w Płocku.Nikt po niego się nie zgłaszał więc co miał do stracenia?
Poza tym przecież my na miejscu dającym awans już byliśmy trzeba było tylko to utrzymać a my zaczynamy tracić.Od przerwy na repre 6 meczów 9 punktów i w tym czasie w łeb od wszystkich zainteresowanych awansem

ciacho 09.05.2023 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1600963)
@sandomingo - pełna zgoda, niestety.

@Kurz - to już jest karykaturalne. Skoro Sobolewski nic nie może, za nic nie odpowiada i nic nie potrafi zmienić, to tym bardziej należy go kopnąć w dupę. Nic przecież nie ryzykujemy.
:lol:

....

Jak to za nic nie odpowiada? A seria 9/12 wygranych? Ale te 3 przegrane to nie on:)

wiesniak842 09.05.2023 16:17

Szkoda, ze na jesien nie mial 6/6 tylko 1-4-1, bysmy juz swietowali awans, a tak cholera wie czy w ogole awansujemy. Awansu rowniez nie bylo w PP po porazce z drugoligowcem. No, ale kopacze wtedy byli be, a teraz to zasluga Sobola:D

Kurz 09.05.2023 16:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1600985)
Ale według ciebie ŁKS,Ruch czy Puszcza mają mocniejsze kadry od naszej?Moim zdaniem to jeszcze większe szrotowiska co było widoczne choćby w przedsezonowych typach bukmacherów.Tam jednak trener jest wartością dodaną.Ustalmy jedno.Radek jako osoba chyba nikomu nie przeszkadza.Jest jednym z tych których można nazywać prawdziwymi Wiślakami.Bardzo bym chciał żeby został choćby drugim Papszunem albo minimum Szulczkiem ale nie ma na to szans.On jako trener w ogóle się nie rozwija.
Sobolewski jest bo już był w klubie jako asystent Brzęczka tylko jego obrońcy próbują wymazać ten fakt z pamięci.Dodatkowo zgodził się pewnie na wszystkie warunki jakie mu przedstawiono no i pewnie zarabia względnie mało.Wisła to dla niego była szansa po dostaniu klapsa w Płocku.Nikt po niego się nie zgłaszał więc co miał do stracenia?
Poza tym przecież my na miejscu dającym awans już byliśmy trzeba było tylko to utrzymać a my zaczynamy tracić.Od przerwy na repre 6 meczów 9 punktów i w tym czasie w łeb od wszystkich zainteresowanych awansem

Nie wiem jakie kadry mają Ruch czy ŁKS, nie oglądam ich innych meczów, nie obserwuję polityki sportowo-transferowej. W tej sytuacji najbardziej interesują mnie wobec tego liczby, a nie subiektywne opinie kibiców. Te liczby mówią mi, że Ruch i ŁKS są wyżej od nas w tabeli. To nie musi oznaczać, że mają obecnie mocniejsze kadry, tym bardziej, że startowaliśmy wiosną ze sporą stratą. Pozwala jednak myśleć, że oba kluby nie znalazły się na tych miejscach bez powodu i będą dużo poważniejszym wyzwaniem, niż wszyscy wcześniejsi przeciwnicy. W sytuacji, kiedy to my musimy je przeskoczyć, a nie one nas, zostają w pewnym sensie wyznaczone role w meczu. Ruch po prostu skupił się na przeszkadzaniu i defensywie, niwelując nasze atuty. Mecze, w których murarze pokonują potencjalnie silniejsze zespoły są w naszych ligach codziennością, więc nie dziwi mnie to, ze się udało. Szczególnie, że nie gramy na wyjazdach, jak u siebie. ŁKS chciał pograć w otwarte kadry i o mało się nie sparzył, bo w takim radosnym, ofensywnym futbolu są słabsi od nas. W obu meczach mieliśmy dużo pecha. W pierwszym pechem była utrata 2 kluczowych zawodników, w drugim Colley. Nie wiem czy prowadzilibyśmy dzisiaj tę dyskusję, gdyby nie oba zdarzenia.

O Sobolewskim już pisałem.

Markus 09.05.2023 18:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1600984)
Ustalmy jedno.
Po pozbyciu się Brzęczka celem Wisły nie był żaden długofalowy rozwój, ale wyniki na już.

(...)
Sprowadzanie po rundzie jesiennej jakiegokolwiek innego trenera, nie znającego drużyny, nie zmotywowanego do powrotu do Ekstraklasy, a tym bardziej trenera z Hiszpanii nie mającego pojęcia o polskiej specyfice, a tym bardziej specyfice I ligi byłoby skrajną nieodpowiedzialnością i myśleniem życzeniowym.

Dwie sprawy.

Po pierwsze, etap robienia wyniku na miarę awansu do strefy barażowej, o którym piszesz, jest już de facto poza nami. A o rozwoju klubu i progresie drużyny nie można myśleć tylko w kategoriach krótkoterminowych. Zaraz zacznie się nowy rozdział, oby ponownie w Ekstraklasie. Wymaga on ponownego przekalkulowania trenerskich możliwości Sobolewskiego oraz stworzenia przez niego sensownej drużyny z dostarczanego mu przez Kiko materiału. Na wyższym poziomie. Moim zdaniem Sobol już pokazał, gdzie jest jego sufit i że nie podoba temu.

I druga kwestia. Kompetentny trener z Hiszpanii najlepiej będzie potrafił dotrzeć do zawodników stamtąd, by wykorzystać w pełni ich potencjał. Będzie znać ich najpełniej, sposób ich szkolenia, charakterystyczne zachowania, sposób gry i myślenia. Będzie umiał ustawiać pod nich taktykę i styl gry. A na nich teraz stawiamy i ich będzie sprowadzać Kiko, wreszcie nie na "młodych niezdolnych" , czy kolejnych emerytów z wiślackim rodowodem.

Tu nie ma problemu, czy oni będą pasować do polskiej ligi, bo oni mają tą ligę zdominować i narzucić jej swoje warunki.

Jeśli awansujemy, ich zadaniem będzie narzucenie naszej gry przynajmniej połowie Ekstraklasy, by spokojnie się utrzymać lub nawet zawalczyć o coś więcej, a nie dostosowywanie się poziomem i stylem gry do takiego ŁKS, Puszczy czy Cracovii. Chodzi przecież o to, by grali właśnie tak jak w Hiszpanii nawet w niższych ligach, a nie tak jak grają polskie kluby w takich Niepołomicach, Gliwicach,Łodzi czy Wrocławiu itd.

Nie mówmy, że styl, efektywność i możliwości sportowe polskich klubów są większe niż tych z hiszpańskich niższych lig z ich zawodnikami grającymi w optymalny dla siebie sposób.

Do tego jest potrzebny hiszpański trener, a nie Sobolewski.

Manhunt. 09.05.2023 18:25

To wszystko rozchodzi się do tego, że my mamy budżet na płace większy niż budżet całego klubu jakim jest Ruch/Puszcza, a z nimi przegrywamy. Czy inne drużyny w tej buraczanej lidze mają kompletną jedenastke i wartościowych zmienników? Oczywiście, że nie bo inaczej graliby w lidze wyżej. Każda drużyna ma szrot, ale nie każda ma w drużynie takiego fernandeza, który potrafi zmienić wynik w grze. Przecież Sobolewski jest tutaj od października więc przestańcie liczyć i mówić tylko od okresu po przygotowaniu. Sobol był asystentem Brzęczka, był współodpowiedzialnym za nasz spadek, siedział w klubie cały czas, wiedział co ma poprawić. Nikt nie wymaga, że mamy wejść na boisko i rozpierdalać każdego, tylko po prostu powinno widać już jakąś wizje Sobola. A ja widze głównie to, że gra polega na "geniuszu" jednego z hiszpanów. Przecież my nawet męczyliśmy się z ogórami, oczywiście posiadanie i "kontrola" była, ale nic z niej nie wynikało oprócz bicia głową o mur przez caly mecz. Drużyna nie wie jak się ustawić w defensywie. Gramy ciągle to samo, nie zmieniamy taktyki pod przeciwnika(tak jak oni to robią pod nas) Czasami to nawet widać brak zaangażowania/walki z przeciwnikiem, nie mamy tutaj żadnego walczaka. Jedynie wystarczy podziękować całemu trio za wspaniałą ~40 osobową kadrę, gdzie do gry w piłke nadaje się maksymalnie 10. Z takim budżetem i z takimi wydatkami na pensje powinniśmy mieć klepnięty awans w kwietniu.

krysztal 09.05.2023 20:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1600988)
Nie wiem jakie kadry mają Ruch czy ŁKS, nie oglądam ich innych meczów, nie obserwuję polityki sportowo-transferowej. W tej sytuacji najbardziej interesują mnie wobec tego liczby, a nie subiektywne opinie kibiców. Te liczby mówią mi, że Ruch i ŁKS są wyżej od nas w tabeli. To nie musi oznaczać, że mają obecnie mocniejsze kadry, tym bardziej, że startowaliśmy wiosną ze sporą stratą. Pozwala jednak myśleć, że oba kluby nie znalazły się na tych miejscach bez powodu i będą dużo poważniejszym wyzwaniem, niż wszyscy wcześniejsi przeciwnicy. W sytuacji, kiedy to my musimy je przeskoczyć, a nie one nas, zostają w pewnym sensie wyznaczone role w meczu. Ruch po prostu skupił się na przeszkadzaniu i defensywie, niwelując nasze atuty. Mecze, w których murarze pokonują potencjalnie silniejsze zespoły są w naszych ligach codziennością, więc nie dziwi mnie to, ze się udało. Szczególnie, że nie gramy na wyjazdach, jak u siebie. ŁKS chciał pograć w otwarte kadry i o mało się nie sparzył, bo w takim radosnym, ofensywnym futbolu są słabsi od nas. W obu meczach mieliśmy dużo pecha. W pierwszym pechem była utrata 2 kluczowych zawodników, w drugim Colley. Nie wiem czy prowadzilibyśmy dzisiaj tę dyskusję, gdyby nie oba zdarzenia.

O Sobolewskim już pisałem.

Nie wiem czy robisz to specjalnie czy to po prostu krótka pamięć ale w meczu w Gliwicach to Ruch był na musiku.Naszym głównym zadaniem było nie przegrać.Chcąc nie chcąc podsunąłeś kolejny argument przeciwko Sobolowi.W Gliwicach wskazanym było dać grać Ruchowi który jakoś wybitnie skuteczny w ataku pozycyjnym nie jest i kontrować.No ale do tego trzeba mieć poukładaną grę w obronie a przecież Sobol za defensywę jak i za wiele innych rzeczy odpowiedzialny nie jest.Kazali awansować to sobie wymyślił że trzeba tylko atakować.
Gdybyśmy w meczach z Ruchem i ŁKS-em zagrali wyrachowany futbol pewnie nadal bylibyśmy na drugim miejscu dającym bezpośredni awans.Puszczy nie liczę bo tam można powiedzieć że to my byliśmy na musiku.

KOALIK 10.05.2023 06:16

Jeżeli ma dojść do wielokrotnie zapowiadanego odnowienia (w rzeczywistości od czasów obalenia Cupiała niezrealizowanego), to nie ma sensu rozdrabniać się.

Nie jacyś trenerzy z pastwisk z Hiszpanii. Nie wyszło i lepiej do tego nie wracać.

Z Polski widzę dwie kandydatury. Wiadomego wujka nie wliczam, choć wielu za nim tęskni.

Są to: Maciej Skorża i Marek Papszun.

Tylko czy do tego odnowienia dojdzie? Ja już lata na to czekam i co?

Z dominacji w Ekstraklasie do klubu mającego spore problemy w pierwszej lidze.

Martinus 10.05.2023 08:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOALIK (Post 1600994)
Jeżeli ma dojść do wielokrotnie zapowiadanego odnowienia (w rzeczywistości od czasów obalenia Cupiała niezrealizowanego), to nie ma sensu rozdrabniać się.

Nie jacyś trenerzy z pastwisk z Hiszpanii. Nie wyszło i lepiej do tego nie wracać.

Z Polski widzę dwie kandydatury. Wiadomego wujka nie wliczam, choć wielu za nim tęskni.

Są to: Maciej Skorża i Marek Papszun.

Tylko czy do tego odnowienia dojdzie? Ja już lata na to czekam i co?

Z dominacji w Ekstraklasie do klubu mającego spore problemy w pierwszej lidze.

Tak, oczywiście, że dojdzie. Myślę, że kolejnym trenerem Wisły rzeczywiście zostanie Papszun albo Skorża. Dla każdego z nich oferta z Wisły na tym etapie ich kariery byłaby niezwykle atrakcyjna. Chociaż z tego co słychać Kiko ma jeszcze rozważać Marcelo Bielsę. Podobno byłby zainteresowany objęciem posady w Wiśle tak samo jak dwóch tu wymienionych a przy okazji mówi jeszcze po hiszpańsku i z naszych galacticos mógłby wydobyć pełnię ich potencjału.

Karherop 10.05.2023 08:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Manhunt. (Post 1600990)
To wszystko rozchodzi się do tego, że my mamy budżet na płace większy niż budżet całego klubu jakim jest Ruch/Puszcza, a z nimi przegrywamy..

(..)

Jedynie wystarczy podziękować całemu trio za wspaniałą ~40 osobową kadrę, gdzie do gry w piłke nadaje się maksymalnie 10. Z takim budżetem i z takimi wydatkami na pensje powinniśmy mieć klepnięty awans w kwietniu.

Nie ma takiej ligi na świecie w ktorej nie dochodzi do takiej dysproporcji i w której nie ma przypadków że właśnie te biednejsze zespoły raz na jakiś czas wygrywają z bogatszym.

A i budżet na place stanowi często od 50 do 70% budżetu klubu, więc nawet to stwierdzenie które napisałeś nie jest nadto kontrowersyjne. Powiedziałbym nawet że jest niedoszacowane.

Swoją drogą w jednym poście postawiłeś tak mocne alibi dla Sobolewskiego że za bardzo nie wiem czego Ty wymagasz, skoro ma ledwo 10 chłopa do grania. Sam sobie zaprzeczytes.

pepe72 10.05.2023 08:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Manhunt. (Post 1600990)
To wszystko rozchodzi się do tego, że my mamy budżet na płace większy niż budżet całego klubu jakim jest Ruch/Puszcza, a z nimi przegrywamy. ...

W tym temacie jest generalnie jeden wielki Kobierzyn ale proponuję podając podobne "argumenty" porównać wszystkie parametry, a nie tylko jeden.

Więc np. w Puszczy trener T. Tułacz pracuje od 13 sierpnia 2015. I gdybyśmy mieli takie wyniki jak Puszcza za ostatnie 8 lat to obstawiam, że byłoby 4, a może więcej trenerów.

FraMat 10.05.2023 09:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pepe72 (Post 1600997)
Więc np. w Puszczy trener T. Tułacz pracuje od 13 sierpnia 2015. I gdybyśmy mieli takie wyniki jak Puszcza za ostatnie 8 lat to obstawiam, że byłoby 4, a może więcej trenerów.

No bo mają mały budżet to i trenerów mało.
Jak by mieli taki budżet jak my to... ho, ho, ho

Kurz 10.05.2023 09:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1600992)
Nie wiem czy robisz to specjalnie czy to po prostu krótka pamięć ale w meczu w Gliwicach to Ruch był na musiku.Naszym głównym zadaniem było nie przegrać.Chcąc nie chcąc podsunąłeś kolejny argument przeciwko Sobolowi.W Gliwicach wskazanym było dać grać Ruchowi który jakoś wybitnie skuteczny w ataku pozycyjnym nie jest i kontrować.No ale do tego trzeba mieć poukładaną grę w obronie a przecież Sobol za defensywę jak i za wiele innych rzeczy odpowiedzialny nie jest.Kazali awansować to sobie wymyślił że trzeba tylko atakować.
Gdybyśmy w meczach z Ruchem i ŁKS-em zagrali wyrachowany futbol pewnie nadal bylibyśmy na drugim miejscu dającym bezpośredni awans.Puszczy nie liczę bo tam można powiedzieć że to my byliśmy na musiku.

O tym pisałem już wielokrotnie w wielu postach, nawet w ciągu kilku ostatnich dni, więc tylko w skrócie. Niezależnie od musików słabo bronimy jako drużyna od czasów Stolara albo dłużej. To nie tylko kwestia taktyki, ale w dużej mierze predyspozycji zawodników, których sprowadzamy (sprowadzamy piłkarzy do Krakowskiej piłki, którzy mają deficyty w defensywie; jakość i wszechstronność kosztują). Nasi Hiszpanie tracą połowę wartości, kiedy nie mają piłki (choć nie są tak słabi jak Yebo), męczą się bez niej. To ogranicza wybory taktyczne, bo bezpieczniej jest dla nas posiadać piłkę i trzymać ją z dala od naszej bramki, tym bardziej, że obrońcy również pozostawiają wiele do życzenia. W tej rundzie mieliśmy kilka próbek tego, co się dzieje, gdy drużyna próbuje grać w "wyrachowany" sposób. Na szczęście kończyło się bez konsekwencji, bo przeciwnicy eufemistycznie mówiąc nie byli z najwyższej półki albo mieliśmy już jakąś przewagę bramkową. W ekstraklasie, jednak, zawsze kończyło się grozą na naszym polu karnym.

Wyrachowany futbol na przykład w meczu z Ruchem byłby rozwiązaniem, ale wymagałby przebudowy kadry. Od zawsze piszę, ze byłaby to tańsza, łatwiejsza i skuteczniejsza droga. Tylko że musielibyśmy zapomnieć o ładnej dla oka piłce.

FraMat 10.05.2023 09:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1601001)
O tym pisałem już wielokrotnie w wielu postach, nawet w ciągu kilku ostatnich dni, więc tylko w skrócie. Niezależnie od musików słabo bronimy jako drużyna od czasów Stolara albo dłużej. To nie tylko kwestia taktyki, ale w dużej mierze predyspozycji zawodników, których sprowadzamy (sprowadzamy piłkarzy do Krakowskiej piłki, którzy mają deficyty w defensywie; jakość i wszechstronność kosztują). Nasi Hiszpanie tracą połowę wartości, kiedy nie mają piłki (choć nie są tak słabi jak Yebo), męczą się bez niej. To ogranicza wybory taktyczne, bo bezpieczniej jest dla nas posiadać piłkę i trzymać ją z dala od naszej bramki, tym bardziej, że obrońcy również pozostawiają wiele do życzenia. W tej rundzie mieliśmy kilka próbek tego, co się dzieje, gdy drużyna próbuje grać w "wyrachowany" sposób. Na szczęście kończyło się bez konsekwencji, bo przeciwnicy eufemistycznie mówiąc nie byli z najwyższej półki albo mieliśmy już jakąś przewagę bramkową. W ekstraklasie, jednak, zawsze kończyło się grozą na naszym polu karnym.

Wyrachowany futbol na przykład w meczu z Ruchem byłby rozwiązaniem, ale wymagałby przebudowy kadry. Od zawsze piszę, ze byłaby to tańsza, łatwiejsza i skuteczniejsza droga. Tylko że musielibyśmy zapomnieć o ładnej dla oka piłce.

Wiem, że pewnie nie to miałeś na myśli, ale zaraz zacznie się przeginanie w drugą stronę i narzekanie, że dlaczego nie budujemy drużyny do gry jak kadra Michniewicza - jakiś osamotniony z przodu napastnik i cała drużyna skupiona na przeszkadzaniu, do czego trzeba zresztą odpowiednich wykonawców.

No cóż... wyszliśmy z założenia, że nie tyle chodzi o krakowską piłkę, co o potrzebę zwycięstw, bo samymi remisami mielibyśmy dzisiaj jakieś kilkanaście punktów mniej - 9 zremisowanych zamiast zwycięskich meczów daje 18 punktów różnicy.
Wydaje mi się, że świadomie podjęto takie ryzyko drużyny nastawionej na strzelanie a nie na bronienie i świadomie taką taktykę wdraża też Sobolewski, za co dzisiaj mądrzy po szkodzie kibice chcą go zjeść.

Ciekawe co by mówili gdyby zamiast tych 9 zwycięstw było 9 bezbramkowych remisów - bo stawiamy na obronę.
Pewnie pisaliby, że dobrze się dzieje, bo długofalowo drużynę buduje się od tyłu.
My jednak na razie musimy zapomnieć o długofalowej perspektywie - musimy zdobywać max punktów zwycięstwami, co niesie za sobą ryzykowną grę.

wolfy 10.05.2023 10:02

@FraMat - i tu się bardzo mylisz. Punkty zdobywa się wyrachowaną grą, nie bezsensownym ryzykiem. Dobra drużyna umie zabić mecz kiedy ma satysfakcjonujący ją wynik. Mam wymieniać przykłady z pierwszej ligi?
No ale tu trzeba trenera, nie pozoranta...

Arkadiusz.Czerepach 10.05.2023 10:23

tylko Feio !

wolfy 10.05.2023 10:25

Żeby Królewski z rozwalonym czołem chodził? Nie sądzę...

krysztal 10.05.2023 10:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1601002)
Wiem, że pewnie nie to miałeś na myśli, ale zaraz zacznie się przeginanie w drugą stronę i narzekanie, że dlaczego nie budujemy drużyny do gry jak kadra Michniewicza - jakiś osamotniony z przodu napastnik i cała drużyna skupiona na przeszkadzaniu, do czego trzeba zresztą odpowiednich wykonawców.

No cóż... wyszliśmy z założenia, że nie tyle chodzi o krakowską piłkę, co o potrzebę zwycięstw, bo samymi remisami mielibyśmy dzisiaj jakieś kilkanaście punktów mniej - 9 zremisowanych zamiast zwycięskich meczów daje 18 punktów różnicy.
Wydaje mi się, że świadomie podjęto takie ryzyko drużyny nastawionej na strzelanie a nie na bronienie i świadomie taką taktykę wdraża też Sobolewski, za co dzisiaj mądrzy po szkodzie kibice chcą go zjeść.

Ciekawe co by mówili gdyby zamiast tych 9 zwycięstw było 9 bezbramkowych remisów - bo stawiamy na obronę.
Pewnie pisaliby, że dobrze się dzieje, bo długofalowo drużynę buduje się od tyłu.
My jednak na razie musimy zapomnieć o długofalowej perspektywie - musimy zdobywać max punktów zwycięstwami, co niesie za sobą ryzykowną grę.

9 zwycięstw,cały czas tylko 9 zwycięstw.Po pierwsze 9 zwycięstw ale i 3 porażki z bezpośrednimi kandydatami do awansu.
Poza tym jeszcze raz.Do meczu z Ruchem przystępowaliśmy będąc o punkt przed nimi na pozycji dającej bezpośredni awans.Nikogo teoretycznie nie musieliśmy gonić.Sobolewski oblał bardzo poważny egzamin,nie dojechał w ogóle na ten mecz.

sandomingo 10.05.2023 10:50

Przed meczem z Puszczą każdy średnio ogarnięty kibic wiedział, czego można się spodziewać, również pod względem murawy. Wiedział o tym również Trener Sobolewski, o czym świadczy jego wypowiedź przed tym meczem (m.in. "nie myślimy o tym" "skupiamy się na sobie").
W efekcie drużyna wyglądała na kompletnie nieprzygotowaną do meczu...Zmiany w trakcie? A po co to komu? Ondraszek i Żyro weszli na ostatnie 7-10 minut.
Ten mecz to była kompromitacja, również od strony szkoleniowej.
Mecz z Ruchem - bez komentarza, wszystko w tym temacie zostało powiedziane.
Na deser dostajemy mecz z ŁKS.
No nie, naprawdę nie.
Już nawet ze Skrą w Bełchatowie widać było, że agresywny doskok ze strony rywala powoduje, że tracimy znaczną cześć atutów. A to była tylko Skra. Mecz odbył się końcem marca.
Mamy początek maja i żadne wnioski nie zostały przez sztab wyciągnięte.
Dla mnie jest to rażąca niekompetencja lub po prostu rodzaj ograniczenia, którego Trener nie jest w stanie przeskoczyć

FraMat 10.05.2023 10:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1601013)
9 zwycięstw,cały czas tylko 9 zwycięstw.Po pierwsze 9 zwycięstw ale i 3 porażki z bezpośrednimi kandydatami do awansu.
Poza tym jeszcze raz.Do meczu z Ruchem przystępowaliśmy będąc o punkt przed nimi na pozycji dającej bezpośredni awans.Nikogo teoretycznie nie musieliśmy gonić.Sobolewski oblał bardzo poważny egzamin,nie dojechał w ogóle na ten mecz.

Cały czas chodzi o skład, jaki mamy, a który nie jest stworzony do gry jak Grecja na ME 2004.

Dla ułatwienia: pokaż mi jakikolwiek nasz mecz po przyjściu Kiko i Hiszpanów gdy graliśmy defensywnie i z sukcesem.
Przypomnę: zaczęliśmy defensywnie z Arką i do przerwy przegrywaliśmy.
Potem zaatakowaliśmy, co skończyło się wygraną.

W innych meczach, gdy prowadziliśmy i zaczęliśmy próbować bronić wyniku tylko indolencji rywali zawdzięczaliśmy utrzymanie wyniku (jak choćby z Tychami, gdzie na szczęście uratował nas karny w 90 minucie).

Dla mnie postawienie na obronę (nawet w meczu z Ruchem) dawało statystycznie co najwyżej 20-30% procent szans na korzystny wynik, a postawienie każdorazowo na atak statystycznie zwiększało te szanse.
Nie wyszło, bo statystyka czasami zawodzi w obliczu indywidualnych przypadków.

Dlatego tak gramy.
Nie dlatego, że Sobolewski jest głupi, ale dlatego, że jako gracz na giełdzie, w taki sposób ocenia ryzyko i szanse.

Arkadiusz.Czerepach 10.05.2023 11:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1601008)
Żeby Królewski z rozwalonym czołem chodził? Nie sądzę...

ich prezes nie byl współwlascicielem :P

krysztal 10.05.2023 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1601001)
O tym pisałem już wielokrotnie w wielu postach, nawet w ciągu kilku ostatnich dni, więc tylko w skrócie. Niezależnie od musików słabo bronimy jako drużyna od czasów Stolara albo dłużej. To nie tylko kwestia taktyki, ale w dużej mierze predyspozycji zawodników, których sprowadzamy (sprowadzamy piłkarzy do Krakowskiej piłki, którzy mają deficyty w defensywie; jakość i wszechstronność kosztują). Nasi Hiszpanie tracą połowę wartości, kiedy nie mają piłki (choć nie są tak słabi jak Yebo), męczą się bez niej. To ogranicza wybory taktyczne, bo bezpieczniej jest dla nas posiadać piłkę i trzymać ją z dala od naszej bramki, tym bardziej, że obrońcy również pozostawiają wiele do życzenia. W tej rundzie mieliśmy kilka próbek tego, co się dzieje, gdy drużyna próbuje grać w "wyrachowany" sposób. Na szczęście kończyło się bez konsekwencji, bo przeciwnicy eufemistycznie mówiąc nie byli z najwyższej półki albo mieliśmy już jakąś przewagę bramkową. W ekstraklasie, jednak, zawsze kończyło się grozą na naszym polu karnym.

Wyrachowany futbol na przykład w meczu z Ruchem byłby rozwiązaniem, ale wymagałby przebudowy kadry. Od zawsze piszę, ze byłaby to tańsza, łatwiejsza i skuteczniejsza droga. Tylko że musielibyśmy zapomnieć o ładnej dla oka piłce.

Twoje założenie jest takie ,że Sobol wyciąga max z obecnej kadry.Moim zdaniem nie wyciąga nawet 50%.
Słabo bronimy nie dlatego że mamy piłkarzy którzy potrafią tylko atakować tylko dlatego że Radek położył na defensywie lage.Tu nie chodzi tylko o bilans ale o sytuacje gdzie najgorsze ligowe papudraki potrafiły stworzyć zagrożenie pod naszym polem karnym a gole nie padały tylko dlatego że pierdoły nie potrafiły trafić w bramkę.
Z resztą nie podajmy w skrajności.Drużyna która umie się bronić wcale nie musi wykorzystywać tego jako jedyny sposób gry.

Kurz 10.05.2023 11:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1601002)
Wiem, że pewnie nie to miałeś na myśli, ale zaraz zacznie się przeginanie w drugą stronę i narzekanie, że dlaczego nie budujemy drużyny do gry jak kadra Michniewicza - jakiś osamotniony z przodu napastnik i cała drużyna skupiona na przeszkadzaniu, do czego trzeba zresztą odpowiednich wykonawców.

No cóż... wyszliśmy z założenia, że nie tyle chodzi o krakowską piłkę, co o potrzebę zwycięstw, bo samymi remisami mielibyśmy dzisiaj jakieś kilkanaście punktów mniej - 9 zremisowanych zamiast zwycięskich meczów daje 18 punktów różnicy.
Wydaje mi się, że świadomie podjęto takie ryzyko drużyny nastawionej na strzelanie a nie na bronienie i świadomie taką taktykę wdraża też Sobolewski, za co dzisiaj mądrzy po szkodzie kibice chcą go zjeść.

Ciekawe co by mówili gdyby zamiast tych 9 zwycięstw było 9 bezbramkowych remisów - bo stawiamy na obronę.
Pewnie pisaliby, że dobrze się dzieje, bo długofalowo drużynę buduje się od tyłu.
My jednak na razie musimy zapomnieć o długofalowej perspektywie - musimy zdobywać max punktów zwycięstwami, co niesie za sobą ryzykowną grę.

Bardziej odnosiłem się do naszych występów w ekstraklasie, po prostu gram na kilku fortepianach jednocześnie, często nie niuansując odpowiednio odrębnych kwestii. Żeby tam grać piękną dla oka piłkę i jednocześnie być skutecznym, trzeba "jakościowych" piłkarzy, na których po prostu nas nie stać. W pierwszej lidze jest dokładnie tak jak piszesz. Z dużą stratą po rundzie jesiennej, musieliśmy zaryzykować. I zrobiliśmy to nieźle. Nie narzekam na 2.25 pkt na mecz. Tylko że to ryzyko wiąże się z określonymi konsekwencjami. Między innymi mniejszą elastycznością taktyczną wynikającą z zasobów, którymi dysponujemy. To plus pech w meczach z Ruchem czy ŁKSem sprawiło, że straciliśmy 6 punktów. Dobrze by było, żeby wiele osób na forum zdało sobie z tego sprawę, bo nastroje wyglądają tak jak przebieg w chorobie dwubiegunowej. Od euforii w depresję.

krysztal 10.05.2023 11:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1601016)
Cały czas chodzi o skład, jaki mamy, a który nie jest stworzony do gry jak Grecja na ME 2004.

Dla ułatwienia: pokaż mi jakikolwiek nasz mecz po przyjściu Kiko i Hiszpanów gdy graliśmy defensywnie i z sukcesem.
Przypomnę: zaczęliśmy defensywnie z Arką i do przerwy przegrywaliśmy.
Potem zaatakowaliśmy, co skończyło się wygraną.

W innych meczach, gdy prowadziliśmy i zaczęliśmy próbować bronić wyniku tylko indolencji rywali zawdzięczaliśmy utrzymanie wyniku (jak choćby z Tychami, gdzie na szczęście uratował nas karny w 90 minucie).

Dla mnie postawienie na obronę (nawet w meczu z Ruchem) dawało statystycznie co najwyżej 20-30% procent szans na korzystny wynik, a postawienie każdorazowo na atak statystycznie zwiększało te szanse.
Nie wyszło, bo statystyka czasami zawodzi w obliczu indywidualnych przypadków.

Dlatego tak gramy.
Nie dlatego, że Sobolewski jest głupi, ale dlatego, że jako gracz na giełdzie, w taki sposób ocenia ryzyko i szanse.

Jak wyżej,umieć bronić nie oznacza cofnąć się w szesnastkę i grać tak cały mecz.A skoro według ciebie tych piłkarzy nie można nauczyć skutecznie bronić i cała para poszła w pracę nad ofensywą to co takiego zostało wypracowane,że wystarczy doskok i krótkie krycie żeby ci zawodnicy dostawali głupawki i nie potrafili zawiązać sensownej akcji?Ileż to tych schematów ofensywnych przerobiliśmy,że jak przeciwnik trochę pobiega to walimy głową w mur?Odpuść sobie ten mecz z Arką.Oni w pierwszej połowie zagrali to co ŁKS w drugiej tylko potem usiedli na laurach,nie pierwszy raz w sezonie.

Kurz 10.05.2023 11:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1601018)
Twoje założenie jest takie ,że Sobol wyciąga max z obecnej kadry.Moim zdaniem nie wyciąga nawet 50%.

Nie wiem czy maks, ale to jest clue tych dyskusji. Wszystko obiera się na osądach, wierze, a nie konkretnych liczbach, parametrach itd (z każdej strony). Dyskutujemy jak filozofowie lub teologowie, karmiąc się nawzajem swoimi przekonaniami, które są niesprawdzalne. W naukach ścisłych wylicza się pewne rzeczy, potwierdza eksperymentami, tutaj jest to niemożliwe. Nigdy nie będziemy mieli pewności czy niedomaga trener czy kadra, dopóki nie zatrudnimy kogoś innego, kto dokładnie z tym składem w tych samych warunkach ugra więcej.

Problemem w tym przypadku jest to, że wyrok został wydany zanim strony przedstawiły jakiekolwiek dowody. To że Wisła jest świetna zostało stwierdzone, zanim zagrała z kimś mocniejszym. W dodatku straciła 2 podstawowych zawodników. Żadnej korekty oczekiwań. Gdyby jednak się przyjrzeć dokładniej wcześniejszym meczom, widać jak na dłoni, że już wtedy pojawiały się rysy na tym wizerunku i wcale nie grało nam się łatwo do momentu, kiedy słabsi przeciwnicy pękali i robiło się dużo miejsca na boisku. Ten aspekt to kolejna różnica pomiędzy Ruchem i ŁKSem, a innymi, bo obie drużyny były w stanie grać w naszym tempie przez całe spotkanie.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1601020)
Jak wyżej,umieć bronić nie oznacza cofnąć się w szesnastkę i grać tak cały mecz.A skoro według ciebie tych piłkarzy nie można nauczyć skutecznie bronić i cała para poszła w pracę nad ofensywą to co takiego zostało wypracowane,że wystarczy doskok i krótkie krycie żeby ci zawodnicy dostawali głupawki i nie potrafili zawiązać sensownej akcji?Ileż to tych schematów ofensywnych przerobiliśmy,że jak przeciwnik trochę pobiega to walimy głową w mur?Odpuść sobie ten mecz z Arką.Oni w pierwszej połowie zagrali to co ŁKS w drugiej tylko potem usiedli na laurach,nie pierwszy raz w sezonie.

W pierwszej lidze wygląda to i tak lepiej niż w ekstraklasie (tam zdarzały się mecze, gdzie nie oddawaliśmy strzału na bramkę). Ale tylko dlatego, że jesteśmy relatywnie mocniejsi i przerastamy większość przeciwników. Dziwi mnie jednak, że przedstawiasz ten przykład jako coś wyjątkowego. To przecież chleb powszedni rodzimej piłki. Walenie głową w mur w meczach ze słabszymi przeciwnikami zdarza się i Legii i Lechowi i Rakowowi. I ani Papszun ani Runjaic ani van den Broom nie znajdują często rozwiązania.

krysztal 10.05.2023 11:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1601021)
Nie wiem czy maks, ale to jest clue tych dyskusji. Wszystko obiera się na osądach, wierze, a nie konkretnych liczbach, parametrach itd (z każdej strony). Dyskutujemy jak filozofowie lub teologowie, karmiąc się nawzajem swoimi przekonaniami, które są niesprawdzalne. W naukach ścisłych się pewne rzeczy, potwierdza eksperymentami, tutaj jest to niemożliwe. Nigdy nie będziemy mieli pewności czy niedomaga trener czy kadra, dopóki nie zatrudnimy kogoś innego, kto dokładnie z tym składem w tych samych warunkach ugra więcej.

Problemem w tym przypadku jest to, że wyrok został wydany zanim strony przedstawiły jakiekolwiek dowody. To że Wisła jest świetna zostało stwierdzone, zanim zagrała z kimś mocniejszym. W dodatku straciła 2 podstawowych zawodników. Żadnej korekty oczekiwań. Gdyby jednak się przyjrzeć dokładniej wcześniejszym meczom, widać jak na dłoni, że już wtedy pojawiały się rysy na tym wizerunku i wcale nie grało nam się łatwo do momentu, kiedy słabsi przeciwnicy pękali i robiło się dużo miejsca na boisku. Ten aspekt to kolejna różnica pomiędzy Ruchem i ŁKSem, a innymi, bo obie drużyny były w stanie grać w naszym tempie przez całe spotkanie.



W pierwszej lidze wygląda to i tak lepiej niż w ekstraklasie. Ale tylko dlatego, że jesteśmy relatywnie mocniejsi i przerastamy większość przeciwników. Dziwi mnie jednak, że przedstawiasz ten przykład jako coś wyjątkowego. To przecież chleb powszedni rodzimej piłki. Walenie głową w mur w meczach ze słabszymi przeciwnikami zdarza się i Legii i Lechowi i Rakowowi. I ani Papszun ani Runjac ani van den Broom nie znajdują rozwiązania. Niedawno Legia pyknęła w Raków w ekstraklasie, żeby potem przegrać w mękach z ustawioną defensywnie Wartą, która w pierwszej połowie chyba nie oddała celnego strzału.

Po to chyba jest forum ;)
Skoro mamy opierać się na liczbach proponuję-w razie gdyby coś poszło nie tak i nie awansujemy- w przyszłym sezonie zamiast jednowymiarowych Hiszpanów wziąć Marciniaków,Sadloków i Trąbki tak żeby Sobol miał w końcu odpowiednie narzędzia do pokazania swojego kunsztu trenerskiego ,który niewątpliwie posiada.Ależ to będzie żarło....

Kurz 10.05.2023 13:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez krysztal (Post 1601023)
Po to chyba jest forum ;)
Skoro mamy opierać się na liczbach proponuję-w razie gdyby coś poszło nie tak i nie awansujemy- w przyszłym sezonie zamiast jednowymiarowych Hiszpanów wziąć Marciniaków,Sadloków i Trąbki tak żeby Sobol miał w końcu odpowiednie narzędzia do pokazania swojego kunsztu trenerskiego ,który niewątpliwie posiada.Ależ to będzie żarło....

Sobol nie jest moim wymarzonym trenerem. Nie piszę tego wszystkiego w jego obronie, tylko po to, żeby zwrócić uwagę na wiele innych uwarunkowań i wszystkie odcienie szarości, bo sytuacja nie jest zero-jedynkowa.

luczyk 10.05.2023 13:50

tak sobie czytam i czytam, nie wiem czy Sobolewski to top czy kompletna nędza i amator, ale uważam, że analiza trenera nie będzie nigdy obiektywna, taka przecież nie istnieje.
- Trener Ruchu wyjaśnił Sobola ?? - a potem mając dwa pkt przewagi nad nami i mecz do rozegrania koncertowo dostał w pape od zespołu niżej w tabeli od Wisły i od nich :) czyli wyjaśnił go ktoś tam ??
- Moskal po przerwie też wyjaśnił Sobola a ileż to razy śmiano się z Moskala ?? Pan remis czy jakoś tam, zero efektywności itp ?? wieczny pechowiec itp, ileż to razy tracił pracę?

weźmy Ancelotti - z Napoli wywalony, z Evertonem kicha , z Chelsea wywalony = czyli ofiara nie trener czy może jednak z Milanem, Juve, PSG , Realem i Chelsea mistrzostwa bodajże, parę razy LM więc co,? jak ma samograje to jest wynik ale nie ma samograjów to kicha ?? zero sukcesów i efektów, wyjaśniany przez innych trenerów ?? fajny przykład z Chelsea i mistrzostwo i zwolnienie więc ... ??
- Tuchel, Negelsmann czy jakoś tak, wyjaśnieni odpowiednio w angielskiej i Bundeslidze, czy jednak goście z poprzednich klubów gdzie dali się poznać? jeśli potrafili ze słabszymi to czemu nie poszło z mocniejszymi ?? a na logikę powinno być łatwiej, lepsi piłkarze, olbrzymie środki na transfery itp

- wywód wolfego odnośnie Sobola - logicznie top, mnóstwo adekwatnych argumentów, przykłady itp. tylko co z tego? średnia 2,25 pkt na mecz jak ktoś wyliczył, za czas kiedy jest trenerem 1 miejsce w lidze, a że 30 mln budżetu i super grajki? jak pokazałem wyżej to wcale nie znaczy łatwiej



Fabio Capello powiedział kiedyś, że dobry trener bierze odpowiednie zespoły w odpowiednim czasie i chyba taka konkluzja będzie najlepsza, a jak wyjdzie Sobolowi zobaczymy

krysztal 10.05.2023 14:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez luczyk (Post 1601030)
tak sobie czytam i czytam, nie wiem czy Sobolewski to top czy kompletna nędza i amator, ale uważam, że analiza trenera nie będzie nigdy obiektywna, taka przecież nie istnieje.
- Trener Ruchu wyjaśnił Sobola ?? - a potem mając dwa pkt przewagi nad nami i mecz do rozegrania koncertowo dostał w pape od zespołu niżej w tabeli od Wisły i od nich :) czyli wyjaśnił go ktoś tam ??
- Moskal po przerwie też wyjaśnił Sobola a ileż to razy śmiano się z Moskala ?? Pan remis czy jakoś tam, zero efektywności itp ?? wieczny pechowiec itp, ileż to razy tracił pracę?

weźmy Ancelotti - z Napoli wywalony, z Evertonem kicha , z Chelsea wywalony = czyli ofiara nie trener czy może jednak z Milanem, Juve, PSG , Realem i Chelsea mistrzostwa bodajże, parę razy LM więc co,? jak ma samograje to jest wynik ale nie ma samograjów to kicha ?? zero sukcesów i efektów, wyjaśniany przez innych trenerów ?? fajny przykład z Chelsea i mistrzostwo i zwolnienie więc ... ??
- Tuchel, Negelsmann czy jakoś tak, wyjaśnieni odpowiednio w angielskiej i Bundeslidze, czy jednak goście z poprzednich klubów gdzie dali się poznać? jeśli potrafili ze słabszymi to czemu nie poszło z mocniejszymi ?? a na logikę powinno być łatwiej, lepsi piłkarze, olbrzymie środki na transfery itp

- wywód wolfego odnośnie Sobola - logicznie top, mnóstwo adekwatnych argumentów, przykłady itp. tylko co z tego? średnia 2,25 pkt na mecz jak ktoś wyliczył, za czas kiedy jest trenerem 1 miejsce w lidze, a że 30 mln budżetu i super grajki? jak pokazałem wyżej to wcale nie znaczy łatwiej



Fabio Capello powiedział kiedyś, że dobry trener bierze odpowiednie zespoły w odpowiednim czasie i chyba taka konkluzja będzie najlepsza, a jak wyjdzie Sobolowi zobaczymy

Widzisz jakieś przesłanki ku temu,że Sobol to ogarnie w razie braku Junci i Muli do końca sezonu?
Trener Resovii to nie ktoś tam tylko Hajdo.Drużyna po jego wodzą punktuje trochę słabiej niż Ruch,na poziomie Podbeskidzia.Z moskala to sie śmiano ale 10 lat temu.U niego przynajmniej jakieś postępy widać

adam_09 10.05.2023 15:03

Wszystko okay ale każdy z wymienionych przez Ciebie trenerów ma jakieś sukcesy na koncie. Skrobacz w sezonie 16/17 awans z GKS Jastrzębie, sezon 17/18 znowu awans z GKS Jastrzębie, 21/22 awans z Ruchem Chorzów. Kazimierz Moskal awans w sezonie 18/19 z ŁKS. Jakie sukcesy ma Sobol ? Jakie elementy w naszej grze pozwalają sądzić, że pod jego batutą zrobimy awans albo jakiś progres ? Czy historia stoi w jakikolwiek po jego stronie ? Każdy popełnia błędy i jednostkowe przypadki muszą wystąpić od czasu do czasu. To jak na giełdzie. Masz chwilowe spadki ale jak fundamentalnie biznes jest zdrowy i dobrze zarządzany to w dłuższym horyzoncie czasu trend będzie zwyżkowy.

Wątku zagranicznych nie rozwijam.

luczyk 10.05.2023 16:14

nie chciałem umniejszać nikomu, nie znałem nazwiska ot tyle
- absolutnie nie chodzi o to czy widzę przesłanki, żaden ze mnie trener czy taktyk, ale po 7 wygranych pewnie były nie ??
- bardziej chodzi mi o to, ze zakiwamy się zaraz w argumentach kto kogo i kiedy w jakich okolicznościach wyjaśnił
- bodajże Trela zamieścił super wpis, ze wyczyn Papszuna to wyczyn historyczny w skali światowej piłki (awans z niższych lig do najwyższej, 2 PP oraz mistrzostwo kraju w tak krótkim czasie, co mu odpisano? Raków grał nudno, głównie murarkę, konterka a w europejskich pucharach go wyjaśnili 🤷
- zestaw argumenty p-ko trenerom i tworzy się swoiste bingo, ten nie wygrywa z mocnymi (wyjaśniony taktycznie ), ten przegrywa ze słabszymi (nie umie motywować), ten tylko samograje umie (pamiętacie Del Bosque, mówiono ze po prostu nie przeszkadza w Realu, ala Janas się nie wpie…a) inny tylko autobus i konterka, tamten romantyczna wizja futbolu, a zero pragmatyzmu, ten mistrzem własnego podwórka a w Europie go wyjaśnili, ten w Europie sobie radzi a w
lidze w papę od przysłowiowej Miedzi, wiec nie umie połączyć rozgrywek i zmotywować a budżet wysoki itp itd.,
- żeby nie szukać daleko Czesław 711, miał wygrać baraże ? wygrał, z grupy wyszedł ? wyszedł i co ? a archaiczny styl, koszmar, zero jakości zabijał potencjał.
- na ocenę trenera składa się tak duża liczba czynników do tego szybko zmieniających się, dla każdego liczy sie coś innego a najlepiej wszystko 😀
- jak Sobol ogarnie i awansuje mimo braku Junki, Muli to będzie dobry, będzie znaczyło, ze się rozwinął, czy jeśli będziemy grali - właśnie ze względu na brak Hiszpanów -kompletny antyfutbol i wpadnie nam coś fuksem powiemy a szczęście miał, tylko 2,5 pkt średnia, przegrał z Ruchem, ŁKS i Puszczą awansował ale to żaden trener?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:52.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl