![]() |
Traktowany jak szmata jest przez jednostki, reszta tutaj obecnych raczej chłodnym okiem spogląda na całą sytuację.
Sobol dostał w zimie graczy, którzy z miejsca zastąpili szrot, który wylądował na ławce/trybunach. Nie można tutaj porównywać drużyny Brzęczka i drużyny Sobola, bo obaj dostali zupełnie inne narzędzia do spełnienia stawianych przed nimi celów. Nie chcę tu wyjść na obrońcę Brzęczka, którego uważam za marnego trenera, ale obiektywnie skład miał znacząco gorszy. Faktem natomiast jest, że odkąd zaczęli ze składu wypadać Hiszpanie, poziom gry zaczął spadać, żeby nie powiedzieć, że momentami wracamy do paździerza, który graliśmy za Brzęczka. Faktem jest również, że dostaliśmy oklep od wszystkich drużyn, z którymi walczymy o miejsca 1-2. Faktem są również co najmniej dyskusyjne zmiany podczas meczów. |
Nasze ostatnie mecz pokazują ze Sobolewski jako trener jest wartością ujemną, w najlepszym wypadku pozostaje bez wpływu na grę. O ile nie uskutecznia swoich dziwacznych a często dodatkowo spóźnionych zmian. Trzymanie w drużynie zawodników pokroju Szota czy Szywacza to wyższy poziom absurdu. Gramy taktyką „piłka do Luisa, on coś wymyśli” a jak jest kryty to „milion wrzutek ze skrzydła na aferę”. Gdyby nie hiszpański zaciąg prawdopodobnie walczylibyśmy o utrzymanie. Dlatego z dużym rozczarowaniem przyjmuje słowa Królewskiego o tym, iż nawet w przypadku braku awansu Sobol zostaje. Już nie mówiąc o tym ze w razie awansu ma on naszym trenerem pozostać. W ten sposób szybko da się skopiować Miedź Legnica.
Zreszta wypowiedzi Królewskiego w temacie trenera są tak samo absurdalne jak te właściciela motoru- Jakubasa o tym, ze on odejdzie z klubu jak odejdzie Feio. |
Cytat:
Cytat:
A zupełnie na poważnie. Podobne zarzuty można postawić niemal każdemu trenerowi w Polsce. Ponieważ większość z nich nigdy nie dorówna opartym na wyobrażeniach oczekiwaniom kibiców i władz klubu. Dlatego ciągle kręci się trenerska karuzela. Dlatego wymieniliśmy krocie szkoleniowców bez głębszej analizy. Dlatego większość z nas straciła już rachubę, gdzie, z kim i dlaczego oraz ile razy był każdy z nich. Jak widać jest tylko kilku naprawdę pożądanych, ale tak się składa, że wszyscy mają lepszą pracę (chyba że Papszun porzucił Raków dla Wisły właśnie :) ). I oczywiście tak. Co robi Szot i Szywacz w Wiśle, a także przynajmniej kilkunastu innych piłkarzy. Ale to nie jest pytanie do Sobola, który byłby najszczęśliwszy, gdyby nie musiał dokonywać żadnych zmian, bo na ławce ma tylko szrot, oldboyów i młodych "zdolnych". |
Byłoby uczciwiej gdybyśmy oceniali trenerów przez pryzmat wyników (w miarodajnym okresie czasu), chyba że szkoleniowiec mial mieć inne zadania specjalne (ogrywanie młodych, ofensywny styl, albo akurat wygrywanie głównie z faworytami). Co zaczyna tracić absurdem, skoro klub w naszej sytuacji może mieć tylko i wyłącznie jeden cel w tym sezonie. Każdy poszczególny mecz to tylko element całości. Nikt nie dałby nam medalu za wygranie z ŁKSem i jednoczesne przerzniecie z GKSem Tychy.
Mam to szczerze mówiąc gleboko gdzieś czy w tej rundzie przegramy akurat z Puszcza czy ze Skra Częstochowa. Liczy się awans lub jego brak. |
Dokładnie jestem tego samego zdania.
Radek może, a nawet na pewno, nie jest trenerem z górnej półki, ale czy jakikolwiek inny trener, mając taki skład, grający ze sobą raptem od trzech miesięcy, byłby znacząco lepszy? Na razie to tylko wyobrażenia kibiców z tego forum. Podejrzewam, że gdyby przez ostatnie 3-4 miesiące trenerem był Papszun to Hiszpanie by rzygali w tuje, a efekt byłby podobny jeśli nie gorszy. Gdyby przyszedł Fornalik, Runjaic czy inny trener opierający swoją pracę na długotrwałym zgrywaniu schematów, do tej pory Hiszpanie graliby nudno na uwięzi dopiero wdrażanych schematów. Sobol zrobił z otrzymanego materiału ludzkiego to, co dało się w ciągu tak krótkiego czasu zrobić - wdrożył pewne podstawowe elementy taktyczne opierające się na umiejętnościach nowoprzybyłych piłkarzy, a nie wbrew ich umiejętnościom. Celem nie było powolne budowanie drużyny od tyłu, ale sklecenie na szybko maszyny do atakowania, bo brakowało punktów. Są tego uboczne skutki, które wyszły po pewnym czasie - nie mamy wypracowanych schematów i umiejętności gry defensywnej, zwłaszcza po szybkich kontrach, co stwierdzili też w końcu rywale. Nie mamy, bo nie na to nastawiano się w pracy, której celem było szybkie odrabianie strat do "szóstki". Takie małe "vabank", które, mam nadzieję, skończy się pomyślnie, a wtedy można rozkładać pracę z drużyną na dłużej. Myślę, że dobrze byłoby oceniać pracę Sobolewskiego pod tym kątem. |
Ustalmy jedno. Każda drużyna do prawidłowego funkcjonowania i długofalowego rozwoju potrzebuje kompetentnego trenera, który potrafi rozwijać zawodników i ma wyniki. Wszędzie na świecie.
Teraz będzie kolejna oczywistość: nie każdy trener jest kompetentny i wartościowy. Nie każdy ma odpowiedni warsztat, potrafi docierać do zawodników, pomagać im, rozwijać, odpowiednio dobierać taktykę itd. Nie każdy też popełnia często katastrofalne błędy i ma złe decyzje. Sobolewski na razie nie pokazał nigdzie, że jest dobrym trenerem, który to, co powyżej napisane ma, a katastrofalnych błędów nie zalicza. Dlatego moje zdanie jest jasne i niezmienne: Wisła potrzebuje zatrudnić innego trenera, najlepiej już od przyszłego sezonu. Nie żadnego kolejnego Polaka, żadnego Urbana, tylko tym razem Hiszpana z tamtejszych niższych lig, którego z pewnością może znów polecić Kiko. Byłoby to potrzebne i sensowne uzupełnienie naszej obecnej polityki kadrowej, dołożenie do niej kolejnej ważnej cegiełki, która miałaby szansę wznieść drużynę na wyższy poziom. Każdy kolejny mecz Sobolewskiego utwierdza mnie w przekonaniu, że On tego nie zdoła zrobić, ani żaden inny polski trener jego pokroju. Nawet gdyby dostał do składu jeszcze kilku Hiszpanów takich jak Fernandez. |
Cytat:
Cytat:
Dalsza sytuacja będzie zależała od tego, co ugramy. Jeśli awansujemy, Królewski najpodobniej nie zrezygnuje z Sobola. Rozumiem to z powodów czysto ludzkich, które często wygrywają z pragmatyzmem, nakazującym iść za ciosem i dalej wzmacniać skład, a także sięgnąć po specjalistę z większym doświadczeniem. Niezależnie od wyboru Królewskiego, to lepsza opcja. Gorszą opcją jest brak awansu, szczególnie bez inwestora. Po pierwsze, nie wiemy tego, którzy z kluczowych piłkarzy zostanie w klubie. Po drugie, w sytuacji, gdyby wielu odeszło, czy Kiko wykaże się podobną skutecznością (osobną kwestią jest to, czy w ogóle zostanie). W każdym razie może się okazać, że znowu budujemy drużynę od nowa. To fatalna sytuacja z punktu widzenia nie tylko klubu, ale i w kwestii ściągnięcia nowego szkoleniowca. Nie mam wątpliwości, że ekstraklasowy klub daje więcej opcji i może się okazać, że pomimo chęci, nie jesteśmy atrakcyjni dla trenerów, których chcielibyśmy tu zobaczyć. |
A ja dziękuję trenerowi Sobolewskiemu, że mogę usiąść przy meczu w weekend i się nie porzygać ani nie wydłubać sobie oczu. Przez ostatnie lata było o to bardzo ciężko, na razie tyle mi wystarczy.
|
Cytat:
Po pozbyciu się Brzęczka celem Wisły nie był żaden długofalowy rozwój, ale wyniki na już. W tym kontekście logiczne są posunięcia zarządu: - zatrudnienie dyrektora sportowego w osobie Kiko, co miało gwarantować pozyskiwanie piłkarzy z jego sławetnego notatnika, - ściągnięcie zawodników, którzy zrobią różnicę w grze o bramki - pozostawienie na stanowisku trenera kogoś, kto już zna drużynę i gotowy jest spełnić cel w postaci szybko i skutecznie grającej do przodu drużyny. Sprowadzanie po rundzie jesiennej jakiegokolwiek innego trenera, nie znającego drużyny, nie zmotywowanego do powrotu do Ekstraklasy, a tym bardziej trenera z Hiszpanii nie mającego pojęcia o polskiej specyfice, a tym bardziej specyfice I ligi byłoby skrajną nieodpowiedzialnością i myśleniem życzeniowym. Królewski postąpił ze wszech miar słusznie, logicznie, bezpiecznie i perspektywicznie. ps. Czy Sobolewski jest dobrym trenerem na długofalowy rozwój? Nie wiem. Nikt na razie poza osobami z forum tego od niego nie wymagał. Czy spełnił oczekiwania polegające na wykorzystaniu bazy danych Kiko i wykorzystaniu potencjału sprowadzonych Hiszpanów, mające na celu opuszczenie 10 miejsca i walkę o bezpośredni awans? Jeszcze do końca nie wiemy, niedługo się okaże. Na razie powinniśmy przyznać, że tak. |
Cytat:
Sobolewski jest bo już był w klubie jako asystent Brzęczka tylko jego obrońcy próbują wymazać ten fakt z pamięci.Dodatkowo zgodził się pewnie na wszystkie warunki jakie mu przedstawiono no i pewnie zarabia względnie mało.Wisła to dla niego była szansa po dostaniu klapsa w Płocku.Nikt po niego się nie zgłaszał więc co miał do stracenia? Poza tym przecież my na miejscu dającym awans już byliśmy trzeba było tylko to utrzymać a my zaczynamy tracić.Od przerwy na repre 6 meczów 9 punktów i w tym czasie w łeb od wszystkich zainteresowanych awansem |
Cytat:
|
Szkoda, ze na jesien nie mial 6/6 tylko 1-4-1, bysmy juz swietowali awans, a tak cholera wie czy w ogole awansujemy. Awansu rowniez nie bylo w PP po porazce z drugoligowcem. No, ale kopacze wtedy byli be, a teraz to zasluga Sobola:D
|
Cytat:
O Sobolewskim już pisałem. |
Cytat:
Po pierwsze, etap robienia wyniku na miarę awansu do strefy barażowej, o którym piszesz, jest już de facto poza nami. A o rozwoju klubu i progresie drużyny nie można myśleć tylko w kategoriach krótkoterminowych. Zaraz zacznie się nowy rozdział, oby ponownie w Ekstraklasie. Wymaga on ponownego przekalkulowania trenerskich możliwości Sobolewskiego oraz stworzenia przez niego sensownej drużyny z dostarczanego mu przez Kiko materiału. Na wyższym poziomie. Moim zdaniem Sobol już pokazał, gdzie jest jego sufit i że nie podoba temu. I druga kwestia. Kompetentny trener z Hiszpanii najlepiej będzie potrafił dotrzeć do zawodników stamtąd, by wykorzystać w pełni ich potencjał. Będzie znać ich najpełniej, sposób ich szkolenia, charakterystyczne zachowania, sposób gry i myślenia. Będzie umiał ustawiać pod nich taktykę i styl gry. A na nich teraz stawiamy i ich będzie sprowadzać Kiko, wreszcie nie na "młodych niezdolnych" , czy kolejnych emerytów z wiślackim rodowodem. Tu nie ma problemu, czy oni będą pasować do polskiej ligi, bo oni mają tą ligę zdominować i narzucić jej swoje warunki. Jeśli awansujemy, ich zadaniem będzie narzucenie naszej gry przynajmniej połowie Ekstraklasy, by spokojnie się utrzymać lub nawet zawalczyć o coś więcej, a nie dostosowywanie się poziomem i stylem gry do takiego ŁKS, Puszczy czy Cracovii. Chodzi przecież o to, by grali właśnie tak jak w Hiszpanii nawet w niższych ligach, a nie tak jak grają polskie kluby w takich Niepołomicach, Gliwicach,Łodzi czy Wrocławiu itd. Nie mówmy, że styl, efektywność i możliwości sportowe polskich klubów są większe niż tych z hiszpańskich niższych lig z ich zawodnikami grającymi w optymalny dla siebie sposób. Do tego jest potrzebny hiszpański trener, a nie Sobolewski. |
To wszystko rozchodzi się do tego, że my mamy budżet na płace większy niż budżet całego klubu jakim jest Ruch/Puszcza, a z nimi przegrywamy. Czy inne drużyny w tej buraczanej lidze mają kompletną jedenastke i wartościowych zmienników? Oczywiście, że nie bo inaczej graliby w lidze wyżej. Każda drużyna ma szrot, ale nie każda ma w drużynie takiego fernandeza, który potrafi zmienić wynik w grze. Przecież Sobolewski jest tutaj od października więc przestańcie liczyć i mówić tylko od okresu po przygotowaniu. Sobol był asystentem Brzęczka, był współodpowiedzialnym za nasz spadek, siedział w klubie cały czas, wiedział co ma poprawić. Nikt nie wymaga, że mamy wejść na boisko i rozpierdalać każdego, tylko po prostu powinno widać już jakąś wizje Sobola. A ja widze głównie to, że gra polega na "geniuszu" jednego z hiszpanów. Przecież my nawet męczyliśmy się z ogórami, oczywiście posiadanie i "kontrola" była, ale nic z niej nie wynikało oprócz bicia głową o mur przez caly mecz. Drużyna nie wie jak się ustawić w defensywie. Gramy ciągle to samo, nie zmieniamy taktyki pod przeciwnika(tak jak oni to robią pod nas) Czasami to nawet widać brak zaangażowania/walki z przeciwnikiem, nie mamy tutaj żadnego walczaka. Jedynie wystarczy podziękować całemu trio za wspaniałą ~40 osobową kadrę, gdzie do gry w piłke nadaje się maksymalnie 10. Z takim budżetem i z takimi wydatkami na pensje powinniśmy mieć klepnięty awans w kwietniu.
|
Cytat:
Gdybyśmy w meczach z Ruchem i ŁKS-em zagrali wyrachowany futbol pewnie nadal bylibyśmy na drugim miejscu dającym bezpośredni awans.Puszczy nie liczę bo tam można powiedzieć że to my byliśmy na musiku. |
Jeżeli ma dojść do wielokrotnie zapowiadanego odnowienia (w rzeczywistości od czasów obalenia Cupiała niezrealizowanego), to nie ma sensu rozdrabniać się.
Nie jacyś trenerzy z pastwisk z Hiszpanii. Nie wyszło i lepiej do tego nie wracać. Z Polski widzę dwie kandydatury. Wiadomego wujka nie wliczam, choć wielu za nim tęskni. Są to: Maciej Skorża i Marek Papszun. Tylko czy do tego odnowienia dojdzie? Ja już lata na to czekam i co? Z dominacji w Ekstraklasie do klubu mającego spore problemy w pierwszej lidze. |
Cytat:
|
Cytat:
A i budżet na place stanowi często od 50 do 70% budżetu klubu, więc nawet to stwierdzenie które napisałeś nie jest nadto kontrowersyjne. Powiedziałbym nawet że jest niedoszacowane. Swoją drogą w jednym poście postawiłeś tak mocne alibi dla Sobolewskiego że za bardzo nie wiem czego Ty wymagasz, skoro ma ledwo 10 chłopa do grania. Sam sobie zaprzeczytes. |
Cytat:
Więc np. w Puszczy trener T. Tułacz pracuje od 13 sierpnia 2015. I gdybyśmy mieli takie wyniki jak Puszcza za ostatnie 8 lat to obstawiam, że byłoby 4, a może więcej trenerów. |
Cytat:
Jak by mieli taki budżet jak my to... ho, ho, ho |
Cytat:
Wyrachowany futbol na przykład w meczu z Ruchem byłby rozwiązaniem, ale wymagałby przebudowy kadry. Od zawsze piszę, ze byłaby to tańsza, łatwiejsza i skuteczniejsza droga. Tylko że musielibyśmy zapomnieć o ładnej dla oka piłce. |
Cytat:
No cóż... wyszliśmy z założenia, że nie tyle chodzi o krakowską piłkę, co o potrzebę zwycięstw, bo samymi remisami mielibyśmy dzisiaj jakieś kilkanaście punktów mniej - 9 zremisowanych zamiast zwycięskich meczów daje 18 punktów różnicy. Wydaje mi się, że świadomie podjęto takie ryzyko drużyny nastawionej na strzelanie a nie na bronienie i świadomie taką taktykę wdraża też Sobolewski, za co dzisiaj mądrzy po szkodzie kibice chcą go zjeść. Ciekawe co by mówili gdyby zamiast tych 9 zwycięstw było 9 bezbramkowych remisów - bo stawiamy na obronę. Pewnie pisaliby, że dobrze się dzieje, bo długofalowo drużynę buduje się od tyłu. My jednak na razie musimy zapomnieć o długofalowej perspektywie - musimy zdobywać max punktów zwycięstwami, co niesie za sobą ryzykowną grę. |
@FraMat - i tu się bardzo mylisz. Punkty zdobywa się wyrachowaną grą, nie bezsensownym ryzykiem. Dobra drużyna umie zabić mecz kiedy ma satysfakcjonujący ją wynik. Mam wymieniać przykłady z pierwszej ligi?
No ale tu trzeba trenera, nie pozoranta... |
tylko Feio !
|
Żeby Królewski z rozwalonym czołem chodził? Nie sądzę...
|
Cytat:
Poza tym jeszcze raz.Do meczu z Ruchem przystępowaliśmy będąc o punkt przed nimi na pozycji dającej bezpośredni awans.Nikogo teoretycznie nie musieliśmy gonić.Sobolewski oblał bardzo poważny egzamin,nie dojechał w ogóle na ten mecz. |
Przed meczem z Puszczą każdy średnio ogarnięty kibic wiedział, czego można się spodziewać, również pod względem murawy. Wiedział o tym również Trener Sobolewski, o czym świadczy jego wypowiedź przed tym meczem (m.in. "nie myślimy o tym" "skupiamy się na sobie").
W efekcie drużyna wyglądała na kompletnie nieprzygotowaną do meczu...Zmiany w trakcie? A po co to komu? Ondraszek i Żyro weszli na ostatnie 7-10 minut. Ten mecz to była kompromitacja, również od strony szkoleniowej. Mecz z Ruchem - bez komentarza, wszystko w tym temacie zostało powiedziane. Na deser dostajemy mecz z ŁKS. No nie, naprawdę nie. Już nawet ze Skrą w Bełchatowie widać było, że agresywny doskok ze strony rywala powoduje, że tracimy znaczną cześć atutów. A to była tylko Skra. Mecz odbył się końcem marca. Mamy początek maja i żadne wnioski nie zostały przez sztab wyciągnięte. Dla mnie jest to rażąca niekompetencja lub po prostu rodzaj ograniczenia, którego Trener nie jest w stanie przeskoczyć |
Cytat:
Dla ułatwienia: pokaż mi jakikolwiek nasz mecz po przyjściu Kiko i Hiszpanów gdy graliśmy defensywnie i z sukcesem. Przypomnę: zaczęliśmy defensywnie z Arką i do przerwy przegrywaliśmy. Potem zaatakowaliśmy, co skończyło się wygraną. W innych meczach, gdy prowadziliśmy i zaczęliśmy próbować bronić wyniku tylko indolencji rywali zawdzięczaliśmy utrzymanie wyniku (jak choćby z Tychami, gdzie na szczęście uratował nas karny w 90 minucie). Dla mnie postawienie na obronę (nawet w meczu z Ruchem) dawało statystycznie co najwyżej 20-30% procent szans na korzystny wynik, a postawienie każdorazowo na atak statystycznie zwiększało te szanse. Nie wyszło, bo statystyka czasami zawodzi w obliczu indywidualnych przypadków. Dlatego tak gramy. Nie dlatego, że Sobolewski jest głupi, ale dlatego, że jako gracz na giełdzie, w taki sposób ocenia ryzyko i szanse. |
Cytat:
|
Cytat:
Słabo bronimy nie dlatego że mamy piłkarzy którzy potrafią tylko atakować tylko dlatego że Radek położył na defensywie lage.Tu nie chodzi tylko o bilans ale o sytuacje gdzie najgorsze ligowe papudraki potrafiły stworzyć zagrożenie pod naszym polem karnym a gole nie padały tylko dlatego że pierdoły nie potrafiły trafić w bramkę. Z resztą nie podajmy w skrajności.Drużyna która umie się bronić wcale nie musi wykorzystywać tego jako jedyny sposób gry. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Problemem w tym przypadku jest to, że wyrok został wydany zanim strony przedstawiły jakiekolwiek dowody. To że Wisła jest świetna zostało stwierdzone, zanim zagrała z kimś mocniejszym. W dodatku straciła 2 podstawowych zawodników. Żadnej korekty oczekiwań. Gdyby jednak się przyjrzeć dokładniej wcześniejszym meczom, widać jak na dłoni, że już wtedy pojawiały się rysy na tym wizerunku i wcale nie grało nam się łatwo do momentu, kiedy słabsi przeciwnicy pękali i robiło się dużo miejsca na boisku. Ten aspekt to kolejna różnica pomiędzy Ruchem i ŁKSem, a innymi, bo obie drużyny były w stanie grać w naszym tempie przez całe spotkanie. Cytat:
|
Cytat:
Skoro mamy opierać się na liczbach proponuję-w razie gdyby coś poszło nie tak i nie awansujemy- w przyszłym sezonie zamiast jednowymiarowych Hiszpanów wziąć Marciniaków,Sadloków i Trąbki tak żeby Sobol miał w końcu odpowiednie narzędzia do pokazania swojego kunsztu trenerskiego ,który niewątpliwie posiada.Ależ to będzie żarło.... |
Cytat:
|
tak sobie czytam i czytam, nie wiem czy Sobolewski to top czy kompletna nędza i amator, ale uważam, że analiza trenera nie będzie nigdy obiektywna, taka przecież nie istnieje.
- Trener Ruchu wyjaśnił Sobola ?? - a potem mając dwa pkt przewagi nad nami i mecz do rozegrania koncertowo dostał w pape od zespołu niżej w tabeli od Wisły i od nich :) czyli wyjaśnił go ktoś tam ?? - Moskal po przerwie też wyjaśnił Sobola a ileż to razy śmiano się z Moskala ?? Pan remis czy jakoś tam, zero efektywności itp ?? wieczny pechowiec itp, ileż to razy tracił pracę? weźmy Ancelotti - z Napoli wywalony, z Evertonem kicha , z Chelsea wywalony = czyli ofiara nie trener czy może jednak z Milanem, Juve, PSG , Realem i Chelsea mistrzostwa bodajże, parę razy LM więc co,? jak ma samograje to jest wynik ale nie ma samograjów to kicha ?? zero sukcesów i efektów, wyjaśniany przez innych trenerów ?? fajny przykład z Chelsea i mistrzostwo i zwolnienie więc ... ?? - Tuchel, Negelsmann czy jakoś tak, wyjaśnieni odpowiednio w angielskiej i Bundeslidze, czy jednak goście z poprzednich klubów gdzie dali się poznać? jeśli potrafili ze słabszymi to czemu nie poszło z mocniejszymi ?? a na logikę powinno być łatwiej, lepsi piłkarze, olbrzymie środki na transfery itp - wywód wolfego odnośnie Sobola - logicznie top, mnóstwo adekwatnych argumentów, przykłady itp. tylko co z tego? średnia 2,25 pkt na mecz jak ktoś wyliczył, za czas kiedy jest trenerem 1 miejsce w lidze, a że 30 mln budżetu i super grajki? jak pokazałem wyżej to wcale nie znaczy łatwiej Fabio Capello powiedział kiedyś, że dobry trener bierze odpowiednie zespoły w odpowiednim czasie i chyba taka konkluzja będzie najlepsza, a jak wyjdzie Sobolowi zobaczymy |
Cytat:
Trener Resovii to nie ktoś tam tylko Hajdo.Drużyna po jego wodzą punktuje trochę słabiej niż Ruch,na poziomie Podbeskidzia.Z moskala to sie śmiano ale 10 lat temu.U niego przynajmniej jakieś postępy widać |
Wszystko okay ale każdy z wymienionych przez Ciebie trenerów ma jakieś sukcesy na koncie. Skrobacz w sezonie 16/17 awans z GKS Jastrzębie, sezon 17/18 znowu awans z GKS Jastrzębie, 21/22 awans z Ruchem Chorzów. Kazimierz Moskal awans w sezonie 18/19 z ŁKS. Jakie sukcesy ma Sobol ? Jakie elementy w naszej grze pozwalają sądzić, że pod jego batutą zrobimy awans albo jakiś progres ? Czy historia stoi w jakikolwiek po jego stronie ? Każdy popełnia błędy i jednostkowe przypadki muszą wystąpić od czasu do czasu. To jak na giełdzie. Masz chwilowe spadki ale jak fundamentalnie biznes jest zdrowy i dobrze zarządzany to w dłuższym horyzoncie czasu trend będzie zwyżkowy.
Wątku zagranicznych nie rozwijam. |
nie chciałem umniejszać nikomu, nie znałem nazwiska ot tyle
- absolutnie nie chodzi o to czy widzę przesłanki, żaden ze mnie trener czy taktyk, ale po 7 wygranych pewnie były nie ?? - bardziej chodzi mi o to, ze zakiwamy się zaraz w argumentach kto kogo i kiedy w jakich okolicznościach wyjaśnił - bodajże Trela zamieścił super wpis, ze wyczyn Papszuna to wyczyn historyczny w skali światowej piłki (awans z niższych lig do najwyższej, 2 PP oraz mistrzostwo kraju w tak krótkim czasie, co mu odpisano? Raków grał nudno, głównie murarkę, konterka a w europejskich pucharach go wyjaśnili 🤷 - zestaw argumenty p-ko trenerom i tworzy się swoiste bingo, ten nie wygrywa z mocnymi (wyjaśniony taktycznie ), ten przegrywa ze słabszymi (nie umie motywować), ten tylko samograje umie (pamiętacie Del Bosque, mówiono ze po prostu nie przeszkadza w Realu, ala Janas się nie wpie…a) inny tylko autobus i konterka, tamten romantyczna wizja futbolu, a zero pragmatyzmu, ten mistrzem własnego podwórka a w Europie go wyjaśnili, ten w Europie sobie radzi a w lidze w papę od przysłowiowej Miedzi, wiec nie umie połączyć rozgrywek i zmotywować a budżet wysoki itp itd., - żeby nie szukać daleko Czesław 711, miał wygrać baraże ? wygrał, z grupy wyszedł ? wyszedł i co ? a archaiczny styl, koszmar, zero jakości zabijał potencjał. - na ocenę trenera składa się tak duża liczba czynników do tego szybko zmieniających się, dla każdego liczy sie coś innego a najlepiej wszystko 😀 - jak Sobol ogarnie i awansuje mimo braku Junki, Muli to będzie dobry, będzie znaczyło, ze się rozwinął, czy jeśli będziemy grali - właśnie ze względu na brak Hiszpanów -kompletny antyfutbol i wpadnie nam coś fuksem powiemy a szczęście miał, tylko 2,5 pkt średnia, przegrał z Ruchem, ŁKS i Puszczą awansował ale to żaden trener? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:52. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl