Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

SpoXsteR 16.09.2008 15:01

Nie przegadasz.. oni sami nie wiedzą co piszą.
Jak im np. kolega nie odda hajsu na czas to go zwyzywają, a przy następnej okazji przy browarze go przeproszą bo ich emocje poniosły.


A CO NAJLEPSZE, KAŻDY NAJEŻDZA NA PAWEŁKA... NA NIKOGO INNEGO, CZEMU? BO JEST BRAMKARZEM I NIBY ON WPUŚCIŁ TE BRAMKI, NO TAK, ALE PRAWDA JEST TAKA ŻE TYLKO JEDNĄ ZAWALIŁ. JAK KTOŚ MI NAPISZĘ ŻE 2 PIERWSZE BRAMKI WPADŁY PRZEZ BŁĄD PAWEŁKA TO GO WYŚMIEJE!
KAŻDY PIŁKARZ KICHĘ GRAŁ ALE NAJŁATWIEJ DOWALIĆ SIĘ DO BRAMKARZA!

Pierwszy lepszy nawet KOMENTATOR Ci powie że KIBIC to osoba która jest z KLUBEM NA DOBRE I NA ZŁE I KIBICA POZNAJE SIĘ PO TYM CZY WSPIERA GO W CIĘZKICH CHWILACH, jak np. z LECHEM. SEKTOR D NA MEDAL!! GRUPA OSÓB NA E TO NIE KIBICE I ZERO SZACUNKU DLA NICH!

Mało Słodyczy 16.09.2008 15:03

To jest tak - czy jak była flaga 1906% poparcia dla decyzji bogusia cupiała to czy można powiedzieć, że kibice byli nieślepi, obiektywni i wspierający?
Wspierający bogusia cupiała, ale czy obiektywny?

Widziałam. I bardziej mnie dotknął fuck, niż okrzyki kibiców, choć i tego i tego nie popieram.

1q2 16.09.2008 15:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mało Słodyczy (Post 603762)
To jest tak - czy jak była flaga 1906% poparcia dla decyzji bogusia cupiała to czy można powiedzieć, że kibice byli nieślepi, obiektywni i wspierający?
Wspierający bogusia cupiała, ale czy obiektywny?

Widziałam. I bardziej mnie dotknął fuck, niż okrzyki kibiców, choć i tego i tego nie popieram.

flaga to byl raczej mus, co by Bogus nie spakowal zabawek.A tak w ogole o czym Ty piszesz?
Akcja-reakcja.

Jak dasz komus w ryj to musisz sie liczyc ze jesli ten ktos bedzie mial mozlwosc do da Ci mocniej, a potem pretensje mozesz miec tylko do siebie bo jakby nie bylo akcji, to by nie bylo reakcji - panimajesz?

ps. a tak w ogole to Ty kobieta jestes;] -wiec ryj zamienimy na szarpanie za wlosy;p

SpoXsteR 16.09.2008 15:08

Gdyby nie ten "bugusia" o którym tak ironicznie piszesz to by na forum nie było niecałe 30 tyś zarejestrowanych osób tylko 5 tyś i gdyby nie on nie było by takich grup osób jak na E którzy wyzywają swoich piłkarzy a co za tym idzie Wisłę. Udają kibiców robiąc sobie fotki TYLKO podczas FETY MISTRZOWSKIEJ które pózniej na lansa wrzucają na nasza-klasę a jak przychodzą cięzkię czasy jedyne co potrafią to wyzywać i bawić się w ostatnich sprawiedliwych na forum, chociaż wielu z nich nie było nawet na Reymonta i nadają z drugiego końca Polski.

Arturo Qr2nów 16.09.2008 15:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Bóg Trybun (objawion) (Post 603758)
No ładny ubaw. Dopuszczasz taką myśl, że kibic może być nieślepy, obiektywny a mimo to wspierający???

Dopuszczam taką myśl. Co znaczy kibic wspierający? Moim zdaniem, to taki który nie będzie bluzgał oraz będzie skandował nazwisko zawodnika oraz śpiewał w pełni świadomy "Czy wygrywasz czy nie...". Dlaczego? Z miłości do klubu, z szacunku. Nie widzę przeszkód by ten sam kibic spotykając na ulicy np. właśnie Pawełka powiedział mu "Słuchaj stary, zdarza się, nie mam do ciebie żalu, ale tym razem zawaliłeś. Powodzenia w przyszłości i trzymaj się". Czy wierny kibic nie może obejrzeć powtórki i przeanalizować sytuacji i wskazać winnego?

SpoXsteR 16.09.2008 15:14

Cytat:

W związku z wydarzeniem do jakiego doszło podczas meczu z Lechem pomiędzy osobami z sektora E, a Mariuszem Pawełkiem, kilka słów komentarza ze Strony Stowarzyszenia: Na stadion przychodzi się po to by dopingować drużynę. Niezależnie, czy przegrywa ona 0:4, czy „miażdży” rywali. Stowarzyszenie stara się o organizację dopingu zawsze i wszędzie i będzie to robić bez względu na to, czy będziemy grali w Lidze Mistrzów, czy na szczeblu okręgowym. Szacunek piłkarzom należny jest zawsze, a wsparcie jest potrzebne szczególnie w takich momentach, jakie przeżywała Wisła podczas meczu z Lechem. Naśmiewanie się, ubliżanie i wyzywanie naszych piłkarzy NIGDY nie znajdzie akceptacji wśród osób, które decydują o obliczu trybun na Wiśle. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, niech nie przychodzi więcej na stadion przy Reymonta 22. Takie osoby nic nie znaczą - ani dla piłkarzy, ani dla zorganizowanego ruchu kibicowskiego na Wiśle. Chcący urządzać sobie "lożę szyderców", niech robią to w domu, przed telewizorami. Osoby nie umiejące się zachować powinny się liczyć następnym razem z przykrymi konsekwencjami. Jeżeli ktoś chce się po pańsku zachowywać w myśl zasady "jestem klientem - płacę i wymagam", to mu się ewidentnie miejsca pomyliły. Gest wykonany przez Pawełka w stronę sektora E był nieelegancki i przesadzony. Nie miałby on jednak miejsca gdyby ludzie zasiadający za bramką Mariusza zachowywali się jak KIBICE i starali się go wspierać w ciężkim momencie. Za swoją postawę niektórzy kibice otrzymali stosowne "podziękowanie". Zastanówcie się, zanim wypowiecie słowa, które nie przystoją kibicom śpiewającym : "Czy wygrywasz, czy nie, ja i tak kocham Cię…!!"
źródło: Stworzyszenie Kibiców Wisły Kraków



A z mojej strony na temat Pawełka koniec.
Trzymaj się chłopie i nie załamuj się bo mecz z Tottenhamem za 2 dni!
Prawdziwi są z TOBĄ! WIESZ O TYM!!

Griszka30KR 16.09.2008 15:19

A ja to podsumuje tak: Pawełek nie jest dobrym bramkarzem dla Wisły.Od poczatku w Wisle mnie nie przekonywał.Obojetnie od meczu,zawsze drżałem przy Jego wyjsciach do piłki,łapniu.Rywal nie wazny,czy Barcelona ,czy ostatni w naszej lidze.Jest bezwatpienia obdarzony swietnym refleksem,ale pozostałe elementy kuleją.Jest z nami juz dostateczny czas ,aby aż takich kiksów nie popełniac i swoja forme ustabilizowac.Panowie jakby miał tyle pracy,co Dolha w tamtym sezonie to nie bylibysmy na 8,a napewno dzięki przede wszystkim dobrej grze obrony wygladało to jak wyglądało w poprzednim.Jestem daleki od bluzgania,z drugiej strony ile juz to razy bylismy z Nim krzyczac"Mariusz Pawełek".Wisła chyba nigdy w swojej ostanej historii nie miała super-bramkarza,ale jak dla mnie Majdan lub Dolha,byli o niebo pewniejsi.

Cytat:

Strony Stowarzyszenia: Na stadion przychodzi się po to by dopingować drużynę
A piłkarze przychodza po to aby grac....
Cytat:

Osoby nie umiejące się zachować powinny się liczyć następnym razem z przykrymi konsekwencjami
Przez te słowa przemawia ogłada...
Cytat:

Zastanówcie się, zanim wypowiecie słowa, które nie przystoją kibicom śpiewającym : "Czy wygrywasz, czy nie, ja i tak kocham Cię…!!"
o ile wiem to te słowa tycza sie Wisły ,a nie piłkarzy....

1q2 16.09.2008 15:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Arturo Qr2nów (Post 603765)
Czy wierny kibic nie może obejrzeć powtórki i przeanalizować sytuacji i wskazać winnego?

Pewnie ze tak - ja sam bylem nie raz atakowany tu, za zbyt daleko idaca krytyke, tak zawodnikow, jak i wlasciciela itp.

To normalnie ze za zla prace nalezy krytykowac - grajki biora gigantyczna jak na nasze warunki kase, a krytyka to druga strona medalu.
Co wiecej, kibic swiadomy ma prawo na stadionie wyrazic dezaprobate dla poczynan zawodnika badz zespolu, tyle ze musi to byc jaskrawy przyklad olewania swoich obowiazkowa co za tym idzie traktowania kibicow jak frajerow.

Niedziela to bylo zupelnie co innego - nie wyszedl mecz tak bramkarzowi - gdzie wiemy ze wirtuozem bramki on nie jest - jak i calemu zespolowi.Zdarza sie.

Bóg Trybun (objawion) 16.09.2008 15:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mało Słodyczy (Post 603762)
To jest tak - czy jak była flaga 1906% poparcia dla decyzji bogusia cupiała to czy można powiedzieć, że kibice byli nieślepi, obiektywni i wspierający?
Wspierający bogusia cupiała, ale czy obiektywny?

Widziałam. I bardziej mnie dotknął fuck, niż okrzyki kibiców, choć i tego i tego nie popieram.

Skaczesz z tematu na temat. BC to inna historia i nie we wszystkim popieram SKWK (vide mój nick). Piszę o tym, że jedna rzecz to obserwowanie meczu, a druga kibicowanie. Obydwie się nie wykluczają wzajemnie.

W polskim języku funkcjonuje słowo "pomimo".

Pomimo tego, że Mariusz zagrał padakę, wspieram go bo jestem kibicem, i to nie tylko kibicem futbolu, ale
kibicem WISŁY. Proste jak drut.

Poza tym - mylisz skutek z przyczyną, może inaczej - stawiasz je na jednej płaszczyźnie, bez następstwa wydarzeń. Drwili z Mariusza - Mariusz zagotował. I tyle w temacie. Surma na boisku i poza nim udowadniał nie raz, że grywa dla Wisły z wyelkiey łaski. Łazarek miał rację ściągając go z boiska, Surma pokazał gdzie ma klub a nie grupę stadionowych hien. Także porównanie nietrafione.

jerry.lii.lewis 16.09.2008 15:33

Cytat:

W związku z wydarzeniem do jakiego doszło podczas meczu z Lechem pomiędzy osobami z sektora E, a Mariuszem Pawełkiem, kilka słów komentarza ze Strony Stowarzyszenia: Na stadion przychodzi się po to by dopingować drużynę. Niezależnie, czy przegrywa ona 0:4, czy „miażdży” rywali. Stowarzyszenie stara się o organizację dopingu zawsze i wszędzie i będzie to robić bez względu na to, czy będziemy grali w Lidze Mistrzów, czy na szczeblu okręgowym. Szacunek piłkarzom należny jest zawsze, a wsparcie jest potrzebne szczególnie w takich momentach, jakie przeżywała Wisła podczas meczu z Lechem. Naśmiewanie się, ubliżanie i wyzywanie naszych piłkarzy NIGDY nie znajdzie akceptacji wśród osób, które decydują o obliczu trybun na Wiśle. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, niech nie przychodzi więcej na stadion przy Reymonta 22. Takie osoby nic nie znaczą - ani dla piłkarzy, ani dla zorganizowanego ruchu kibicowskiego na Wiśle. Chcący urządzać sobie "lożę szyderców", niech robią to w domu, przed telewizorami. Osoby nie umiejące się zachować powinny się liczyć następnym razem z przykrymi konsekwencjami. Jeżeli ktoś chce się po pańsku zachowywać w myśl zasady "jestem klientem - płacę i wymagam", to mu się ewidentnie miejsca pomyliły. Gest wykonany przez Pawełka w stronę sektora E był nieelegancki i przesadzony. Nie miałby on jednak miejsca gdyby ludzie zasiadający za bramką Mariusza zachowywali się jak KIBICE i starali się go wspierać w ciężkim momencie. Za swoją postawę niektórzy kibice otrzymali stosowne "podziękowanie". Zastanówcie się, zanim wypowiecie słowa, które nie przystoją kibicom śpiewającym : "Czy wygrywasz, czy nie, ja i tak kocham Cię…!!"

Czy aby Pawełek zagrał w niedzielę tak, że Reyman rękę by mu podał ??

pchelas 16.09.2008 15:33

Pawełek zachował się proporcjonalnie do swojego poziomu umiejętności bramkarskich.

Oczywista to rzecz, iż naganną postawą jest obrażanie zawodnika, któremu ewidentnie "nie idzie" (w myśl tej zasady Łobodziński już dawno powinien być zlinczowany), jednak i Pawełek powinien nie reagować i ewentualnie po meczu powiedzieć co sądzi na ten temat.

SpoXsteR 16.09.2008 15:37

Boruc też ma niskie umiejętności bramkarskie, nieprawdaż?
http://pl.youtube.com/watch?v=VGCK5B0UtrM
Boruc dał się sprokować ? :shock: to niemożliwe, przecież on dobrze broni.

Tyle że tam obrażali go obcy kibice, w przypadku Pawełka "swoi". I to jest najsmutniejsze.

wolfy 16.09.2008 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 603775)
Przeczytaj post FraMata.Powoli.

Nie muszę go czytać powoli, żeby go zrozumieć, jeśli to chciałeś zasugerować. Wyobraź sobie, że można go rozumieć i kompletnie się z nim nie zgadzać.

I nie wiem, jak dołowanie własnego bramkarza miałoby nam* w czymkolwiek pomóc. Zacznie pewniej interweniować, bojąc się reakcji niezrównoważonych emocjonalnie jednostek na E?
:rotfl:

Czego nie rozumiesz, albo nie chcesz przyjąć do wiadomości - kibic to nie to samo, co konsument. Kupiłeś bilet, poczułeś się oszukany, zachowałeś się jak burak - Twoje prawo, prawo konsumenta. Nie licz jednak na zrozumienie ze strony kibiców i nie wymagaj od nich poparcia dla swoich zachowań.

Sam zakup biletu nie czyni Cię kibicem.
__________________________________________________ __________________________________
*)"Nam", czyli kibicom. Rozumiem, że Tobie i Tobie podobnym pomaga to w rozładowaniu frustracji. Tym bardziej nie powinniście się dziwić, że normalny, zdrowy emocjonalnie człowiek nie bardzo chce się z Wami identyfikować...

Tiramisu 16.09.2008 15:43

Boruc to typowy warszawski cwaniak, który wszędzie szuka zaczepki.. Nie ma co porównywać.

jerry.lii.lewis 16.09.2008 15:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 603781)
Sam zakup biletu nie czyni Cię kibicem.

Podobnie, jak skakanie tyłem do boiska i śpiewanie nie czyni nim Ciebie.
Cytat:

*)"Nam", czyli kibicom. Rozumiem, że Tobie i Tobie podobnym pomaga to w rozładowaniu frustracji. Tym bardziej nie powinniście się dziwić, że normalny, zdrowy emocjonalnie człowiek nie bardzo chce się z Wami identyfikować...
Gratuluje dobrego samopoczucia, słusznego czy nie - gratuluję :-)
Tośmy sobie poklikali i chyba wystarczy - nie wygląda, żebyśmy mieli znaleźć wiele wspólnego.

wolfy 16.09.2008 15:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 603785)
Podobnie, jak skakanie tyłem do boiska i śpiewanie nie czyni nim Ciebie.

:rotfl:
Może nie czyni mnie widzem, ale czy wspieranie własnego klubu nie charakteryzuje kibica?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 603785)
Gratuluje dobrego samopoczucia, słusznego czy nie - gratuluję :-)

Wybacz, ale wyśmiewanie(w dodatku - korzystając z anonimowości tłumu)kogoś, komu ewidentnie nie idzie to nie jest zdrowy objaw, nie trzeba być psychiatrą, aby to wiedzieć. Ot, taki sposób na rozładowanie bezsilnej złości.

Szyderstwo to nie krytyka, naucz się rozróżniać te dwa pojęcia.

pchelas 16.09.2008 15:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SpoXsteR (Post 603778)
Boruc też ma niskie umiejętności bramkarskie, nieprawdaż?
http://pl.youtube.com/watch?v=VGCK5B0UtrM
Boruc dał się sprokować ? :shock: to niemożliwe, przecież on dobrze broni.

Tyle że tam obrażali go obcy kibice, w przypadku Pawełka "swoi". I to jest najsmutniejsze.

A czy ja gdzieś napisałem, że zachowanie to wytyczna umiejętności bramkarskich?
Podałem tylko przykład Pawełka, bo akurat tu pasuje.
Czytanie ze zrozumieniem nie boli.

Łukasz1987 16.09.2008 15:54

Jak dla mnie zachowanie Pawełka jest niedopuszczalne... Owszem osoby z E przesadziły drwiąc, obrażając i wyśmiewając zawodnika własnej drużyny ale nie miał prawa się tak zachować. Jak ktoś stwierdził mógł chociażby postukać się w głowe a nie pokazywać środkowy palec. Ja do Mario nigdy nic nie miałem. Ale jego wypowiedź że prawdziwi kibice są na D... Czy to znaczy że osoby z A albo B są gorsze? Bo nie dopingują? Gwizdami czy przekleństwami okazują swoje niezadowolenie? Na D chodzą oddani Wiśle fanatycy którzy przez cały czas są z drużyną na dobre i na złe. Oczekują pełnego zaangażowania od piłkarzy w każdym meczu. Ale kibice z E przegieli... Bo jak inaczej można nazwać obrażanie zawodnika własnej drużyny? Gdyby jeszcze dopingowali tak jak obrażają... Wtedy byłoby coś... A tak? Wyszedł wstyd i kompromitacja. Moim zdaniem cała ta sprawa została już wyjaśniona... Pawełek stwierdził do kogo był ten gest, przeprosił pozostałe osoby więc ten temat powiniem być zamknięty a Mario kolejnymi występami w koszulce z Białą Gwiazdą udowodnić że jest godny jej noszenia.

jerry.lii.lewis 16.09.2008 15:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 603786)
:rotfl:
Może nie czyni mnie widzem, ale czy wspieranie własnego klubu nie charakteryzuje kibica?

Kibicem Cię nie czyni, kibicem.Widzem zresztą też :P
Ty wspierasz klub tak, ja inaczej i niech tak zostanie. Jak Ci to do czegoś potrzebne to możesz się czuć i nazywać nawet najlepszym kibicem. Powodzenia :-D

michu-k 16.09.2008 16:03

Socjologiczne pojęcie "kibic" można interpretować na wiele sposobów. Przede wszystkim to osoba będąca z klubem i na dobre i na złe. Od tego należy rozpocząć.

Widzę tu negocjacje na temat pojęcia "kibic". Jedni uważają że kibicami są Ci, którzy biorą udział (aktywny) w rozwoju klubu, ale także doping. Inni natomiast nazywają niektórych kibiców widzami. Nie tędy droga, już wyjaśniam.

Każdy z nas jest kibicem. Kochamy ten sam klub, chodzimy na mecze tego samego klubu, jesteśmy z tym klubem, wierzymy w niego, wspieramy go.

I tak dochodzimy do momentu, kiedy:

- osoba dopingująca jest kibicem (bierze udział w dopingu),
- ultras jest kibicem (bierze udział w tworzeniu wspaniałego widowiska w postaci sektorówek, opraw),
- tzw powszechnie "piknik" też jest, mimo wszystko czy chcecie tego czy nie, kibicem

Nie ma sensu wywodzenie się nad tym, kto daję więcej, kto w ogóle daje, kto dłużej chodzi na mecze itd. Pytanie retoryczne: czy nie nazwiemy kibicem 60 letniej osoby uczęszczającej na sektor A lub B, która być może kiedyś brała taki udział jak my robimy to teraz? Oczywiście że nazwiemy. Rodzinę z dzieckiem, wymalowaną lalę także nazwiemy kibicami. I kanalarza, i kanara, i księdza, i nauczyciela, i piekarza, i policjanta, i strażaka i księcia Monako.

Kibicami nie można nazwać jedynie chuliganów, bo to są pseudo kibice.

Reasumując: my jesteśmy jednością, my kochamy Wisłę. Jedni śpiewają, drudzy oglądają na trybunach, trzeci w domu. Nie wszyscy mogą być na R22 kiedy gra nasza Wisełka, jednak wszyscy, co do jednego, którzy chociaż trochę orientują się na piłce i mają choć ułamek Wisły (i tylko Wisły) w swym sercu, są kibicami.

Dziękuję.

SpoXsteR 16.09.2008 16:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez michu-kozlowek (Post 603796)

Kibicami nie można nazwać jedynie chuliganów, bo to są pseudo kibice.

No to, to trochę koliguje z Twoją teorią :D

Bo to właśnie chuligani są najwierniejszymi osobami klubu którzy są z klubem na dobre i złe i jeżdzą za nim po wsiach nawet w 3 lidzę.
I zdarza się że duża część z nich dopinguję.

Oczywiście reszta ultrasów, pikników i zwykłych kibiców część z nich jest równie wierna klubowi

Awe 16.09.2008 16:13

Oczywiście, że skakanie i śpiewanie nie czyni kogoś kibicem, w sensie, o którym tu rozmawiacie. Bycie kibicem to coś więcej niż śpiewanie, skakanie czy siedzenie i oglądanie meczu czy nawet jazda na wyjazdy. W ogóle ostatnio na forum popularne jest dzielenie przez niektórych na "fanatyków" czyli tych, którzy wmawiają na około, że wynik mają głęboko w poważaniu. Nieważne, że taki "fanatyk" ma 16 lat, na Wisłę chodzi od roku, ale on uważa się za lepszego niż ten przysłowiowy dziadek co ma lat 70 na Wiśle jest od 50 ale przecież on chodzi na B i nie skacze, a nasz "fanatyk" jest w młynie! Śmieszne jest takie samozwańcze tytułowanie się fanatykiem przez osoby, które pierwszy kontakt z Wisłą miały w erze TF. Pożyjecie jeszcze kilkanaście (dziesiąt?) lat w ten sposób to można o czymś rozmawiać. Oczywiście samo chodzenie ne mecze przez kilkadziesiąt lat tez nie czyni kogoś fanatykiem. Druga grupa to "pikniki". Wg modnej ostatnio wśród lanserskiej części wiślackiej społeczności każdy, któremu zależy na wynikach jest pikink i nie należy mu się szacunek.
Nie moze istnieć nic pośrodku? Nie można być gościem, którego żywo interesuje wynik, który po meczu jak z Lechem jest załamany przez grę kopaczy, ale którego podbudowuje wspaniała postawa na trybunach? Kimś, kto zawsze śpiewa na cała gardło, ale nie jest bezmyślnym robotem i jak stracimy bramkę to przerywa śpiew na gromkie "****a"? Kimś, kto nie płacze jak zasłoni mu się murawę przez oprawę na dobrych kilka minut, a nawet jest z tego zadowolony, ale nie kozaczy, że "dla mnie to by najlepiej było jak by w ogóle na cały mecz była oprawa"?
Opanujcie się niektórzy. Zdanie "interesuje mnei wynik meczu" nie jest równe z "siedzę na dupie cały mecz i uciszam bandytów". Zawsze jest coś pośrodku.
Wracając do sprawy Pawełka, to zachowanie "loży szyderców" było poniżej wszelkiej krytyki, ale Mariusz też przesadził. Powinien dostać teraz nasze wsparcie, bo błąd moze przytrafić się każdemu. Niemniej uważam, że to słaby bramkarz i powinniśmy zastąpić go innym gdy będzie okazja.
PS. Tak, właśnie wylałem swoje żale na forum :)

wolfy - dla mnie to tez nie jest usprawiedliwieniem i nie popieram tego, to nie było konkretnie do Ciebie

wolfy 16.09.2008 16:17

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Awe (Post 603805)
Oczywiście, że skakanie i śpiewanie nie czyni kogoś kibicem, w sensie, o którym tu rozmawiacie. Bycie kibicem to coś więcej niż śpiewanie, skakanie czy siedzenie i oglądanie meczu czy nawet jazda na wyjazdy. W ogóle ostatnio na forum popularne jest dzielenie przez niektórych na "fanatyków" czyli tych, którzy wmawiają na około, że wynik mają głęboko w poważaniu. Nieważne, że taki "fanatyk" ma 16 lat, na Wisłę chodzi od roku, ale on uważa się za lepszego niż ten przysłowiowy dziadek co ma lat 70 na Wiśle jest od 50 ale przecież on chodzi na B i nie skacze, a nasz "fanatyk" jest w młynie! Śmieszne jest takie samozwańcze tytułowanie się fanatykiem przez osoby, które pierwszy kontakt z Wisłą miały w erze TF. Pożyjecie jeszcze kilkanaście (dziesiąt?) lat w ten sposób to można o czymś rozmawiać. Druga grupa to "pikniki". Wg modnej ostatnio wśród lanserskiej części wiślackiej społeczności każdy, któremu zależy na wynikach jest pikink i nie należy mu się szacunek.
Nie moze istnieć nic pośrodku? Nie można być gościem, którego żywo interesuje wynik, który po meczu jak z Lechem jest załamany przez grę kopaczy, ale którego podbudowuje wspaniała postawa na trybunach? Kimś, kto zawsze śpiewa na cała gardło, ale nie jest bezmyślnym robotem i jak stracimy bramkę to przerywa śpiew na gromkie "****a"? Kimś, kto nie płacze jak zasłoni mu się murawę przez oprawę na dobrych kilka minut, a nawet jest z tego zadowolony, ale nie kozaczy, że "dla mnie to by najlepiej było jak by w ogóle na cały mecz była oprawa"?
Opanujcie się niektórzy. Zdanie "interesuje mnei wynik meczu" nie jest równe z "siedzę na dupie cały mecz i uciszam bandytów". Zawsze jest coś pośrodku.
Wracając do sprawy Pawełka, to zachowanie "loży szyderców" było poniżej wszelkiej krytyki, ale Mariusz też przesadził. Powinien dostać teraz nasze wsparcie, bo błąd moze przytrafić się każdemu. Niemniej uważam, że to słaby bramkarz i powinniśmy zastąpić go innym gdy będzie okazja.
PS. Tak, właśnie wylałem swoje żale na forum :)

Ależ mnie zależy na wynikach, tak jak większości kibiców(jakkolwiek by to pojęcie rozumieć :)). Tyle, że dla mnie to nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla takich zachowań, jakie miały ostatnio miejsce, tym bardziej, że one w ogóle w aspekcie sportowym nie pomagają.

Kowalski 16.09.2008 16:21

Dziwię się, że ta dyskusja w ogóle trwa. Pawełek zawalił bramki 2 i 3 (można mnie wyśmiewać). To jest krytyka po meczu. Obiektywnie reszta zawodników też słabo. Kibice, którzy go w trakcie meczu wyśmiewali są żałośni. Tego się nie robi. Pawełek pokazał co pokazał bo nie wytrzymał napięcia i własnej frustracji. I niestety powinien zostać upomniany przez klub. Żal mi go ale stres nikogo nie tłumaczy. I jedna (kibice prześmiewcy) i druga strona (Pawełek) powinni przemyśleć swoje zachowanie. I tyle.

zim zum 16.09.2008 16:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mało Słodyczy (Post 603753)

Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.

i to jest w tym wszystkim najgorsze.

e 16.09.2008 17:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mało Słodyczy (Post 603753)
Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.

Dla mnie osobiście jest bohaterem, bo pojechał krótko z bandą osób która uważa się za kibiców Wisły
Wymagającego? "Szybciej ku.., szybciej, haha nie złapał piłki, pedał je...", zajebista motywacja dla piłkarza. Ma się rozumieć że w szkolę na WF-ie nauczyciel zagrzewając Cię do lepszej gry jechał Ci od kur.. i Cię wyśmiewał?

Ano zmieniła się, niektórym się po prostu po.......iło w głowie od sukcesów.
Jak komuś nie pasuję niech przerzuci się na jakiś Manchester czy Barcelonę i po płaczu

mic 16.09.2008 17:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mało Słodyczy (Post 603753)
Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.

Jestes pewien ze do wymagajacego ? Jezeli sie czegos wymaga, to chce sie dobrze dla innej osoby, w tym wypadku dla Mariusza. Czy poprzez gwiadanie i szydzenie z niego pomagaliscie mu ? Czy pomagaliscie Wisle ? Chyba jednak nie. Dla mnie kibice Wisly, ogolnie, sa wymagajacy, ale wsrod nich jest tez duzo gowniarstwa, ktore jedyne co umnie to drzec sie "jebac xxx", wszystkie "piosenki" anty, przy tym nie znajac wlasnych piosenek. Poza tym jezeli czegos WYMAGACIE od kogos, to najpierw zacznijcie WYMAGAC od siebie normalnego dopingu. I nie mowie tu tylko o sektorze E, ale o kazdym pozostalym. W ogole co mialo na celu to gwizdanie na Mariusza ?

Oczywiscie, Mariusz zbyt ostro zareagowal, ale ja mu sie nie dziwie. Chlopak po dwoch bramkach gral z miekkimi nogami, a to gowniarstwo jeszcze bardziej go "dobija". Zastanowcie sie po co przychodzicie na mecz.

I dla mnie Mariusz jest wlasnie BOHATEREM, bo zlal cieplym moczem ta dzieciarnie, pokazal co o niej mysli. A ze ten "fuck" byl skierowany w ogol sektora E - trudno, moze nastepnym razem ktos normalny jebnie dzieciaka w leb zeby sie tak nie zachowywal w stosunku do wlasnycn graczy. I nie tylko Pawelka, ale takze Brozka, Zienczuka oraz innych na ktorych byla ostatnio wielka nagonka

Bóg Trybun (objawion) 16.09.2008 17:32

Jeszcze raz : kompletnie nietrafione porównanie. Surmę ściągnął Łazarek chwilę po tym, jak wszedł na boisko. Chłopak rozgrywał swój własny mecz, okazał brak szacunku dla klubowych barw, a nie garstki stadionowych hien (co zresztą niejednokrotnie potem potwierdzał swoim zachowaniem i głupimi tekstami nt. Wisły i Krakowa w prasie).

Wmawianie w Pawełka, że skierował ten gest do wszystkich kibiców na sektorze, nie jest w porządku. Tak jak porównywanie go do Surmy. Drwiono z Pawełka, zagotował, pokazał faka, przeholował. Hieny dopięły swego, zaczęły dialog, dostały odpowiedź.

Nie jest to temat o byłych zawodnikach Wisły, ale to nie ja wyjechałem z tym chybionym porównaniem; w każdym razie - nie zdziwcie się, jeśli pod koniec kariery przywoływany przez was Surma zawita do naszego miasta, by wspomóc swym bezcennym doświadczeniem czosnkowych dilerów z ŻKSu. W przypadku Mariusza nie widzę takiej opcji, bo ten chłopak utożsamia się z naszym klubem, jego sukcesami i porażkami.

...zresztą podobnie jak Brożek, po którym wielu z Was jechało jak po łysej kobyle jeszcze 2 sezony temu.

Wojtas 16.09.2008 18:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 603678)
To rozumiem, że Pawełka klaskanie ma prawo zdenerwować, a kibiców wrzucanie sobie piłki do własnej bramki (gol nr 3) już nie.
Pawełek zdenerwowany może reagować, kibice zdenerwowani już nie.
Kalemu ukraść krowę - grzech;
Kali ukraść krowę - dobry uczynek.
Jak się okazuje - można i taką "filozofię" wyznawać.




Chłopcze z takim rozumowaniem to daleko nie zajedziesz..

Odroznasz wylgarne teksty i wysmiewanie ,od "klaskania" o ktorym piszesz??????Widzsz jakas roznice w tych dwoch czynnosciach?


Pozatym dalej masz racje,zdenerwowany Pawelek MOZE REAGOWAC,ba! nawet powinien rozgonic w cztery strony swiata tych "wielkich " fanow .

Mało Słodyczy 16.09.2008 18:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez e (Post 603853)
Wymagającego? "Szybciej ku.., szybciej, haha nie złapał piłki, pedał je...", zajebista motywacja dla piłkarza. Ma się rozumieć że w szkolę na WF-ie nauczyciel zagrzewając Cię do lepszej gry jechał Ci od kur.. i Cię wyśmiewał?

Nie. Nie chodziłam na WFy, lecz do klubu na treningi. I trener motywował może mnie nie w tak brutalny sposób, ale zgadza się - jechał mi po ambicji. I odnosiło skutek. To tak gwoli wyjaśnienia, więc do mnie to nie trafia.


Teraz powiem jak zwykł mawiać mój niezyjący już dziadek - zarabiają tyle to niech zapierd*alają. I nie chce nic mówić, ale to już dla nich powinna być motywacja, bo w Polsce jeszcze z głodu nie umierają. A potem się dziwić, że Polska znów dała ciała w międzynarodowych mistrzostwach kiedy Senegal czy Korea przynajmniej biega. Ale to już kompletne odejście od tematu.

Wracając jednak - wymagający tłum to jak sama nazwa wskazuje ma jakieś wymagania. I wymaganiem tym jest jako taki poziom gry i żarcie trawy [ 'grac na calego i walczyc do upadlego' samo D to zaczyna :PP ]. Nie widziałam tego w 1szej połowie w ogóle. Nie widziałam tej motywacji chociażby z meczu z gksem bełchatów jak też w krakowie nas pokonano.

I ja dziękuję wszystkim ultrasom za oprawy, tego wam nikt nei odbierze, bo robicie kawał dobrej roboty, ale od kilku lat na stadionie Wisły nie ma krytyki niczego. Co się z tym wiąże, wszystkim się wydaje, że jest dobrze.
Otóż nie jest. Bo ciągle jesteśmy panami własnego podwórka [choć może już nawet nie] i co rok sukces w europie odnosi druzyna wydawałoby się słabsza lub w zasięgu Wisły.
I powiem szczerze - kibicuje Wiśle, nie kibicom i oczywiście lubie pokrzyczeć, lubie poskakać, ale najbardziej interesuje mnie boisko. Kibicuje klubowi, nie piłkarzom. A mój klub przegrał z rywalem, piłkarz mojego klubu pokazał poniekąd mi fuckera i co? mam się cieszyć?
Nie. Nie będę.
I mam w dupie, że to przez innych kibiców. Przez dzieciaków czy dziadków. Wisła mogła to spotkanie wygrać, Pawełek jak i całą drużyna mogła mieć lepszą dyspozycje, ale nie bylo.
Akcja reakcja. Beznadziejna gra to jest krytyka. A jak się krytyki, nawet tej najsurowszej lub najokrutniejszej nie potrafi odbierać to jest to problem dość poważny w dzisiejszych czasach.
I nie oczekuje od całego stadionu by to zrozumiał.


Bo ja mu fuckera nie pokazałam nigdy. A jestem 'w Wiśle' dłużej niż on. I też należy mi się szacunek, jak wszyskim którzy przychodzą na mecze.

Bez odbioru.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:21.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl