Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Kadra Polski z perspektywy Wiślaka (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10472)

KOALIK 22.06.2024 19:06

Bo to wina Moskala, Probierza, czy Kulawika, że najbardziej przepłacona drużyna w historii Wisły i być może w całej historii Ekstraklasy kompromitowała się od początku sezonu 11/12, a ten rzekomo wielki sukces, czyli MP 2011 było wywalczone w słabym stylu (21 pkt mniej niż Wisła Skorży).

Zwłaszcza Probierz, a potem Kulawik już nic nie mogli zrobić.

Zastali drużynę wypalonych oldbojów z gwiazdorskimi kontraktami, którym nie chciało się grać.

Już po rundzie jesiennej sezonu 2011/2012 należało przeprowadzić rewolucję kadrową za wszelką cenę.

Wywalić tych gwiazdorów Valckxa od siedmiu boleści i uratować sezon 11/12 - walcząc ponownie o MP.

Być może losy Wisły potoczyłyby się zupełnie inaczej...

Po raz kolejny okazało się, że budowa drużyny bez ładu na zagranicznym szrocie nie jest odpowiednia, bo na samym Meliksonie i na Pareice nie dało się spełnić oczekiwanych celów.

Maaskant z niewiadomych przyczyn dostał szansę życia w Wiśle, nie mając wcześniej żadnych sukcesów, a po ostatecznej klęsce z Cracovią w zasadzie zakończył karierę trenerską.

Przypadek?

Był takim Albercikiem Rude tamtych czasów.

Markus 22.06.2024 20:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOALIK (Post 1627553)

Zwłaszcza Probierz, a potem Kulawik już nic nie mogli zrobić.

Zastali drużynę wypalonych oldbojów z gwiazdorskimi kontraktami, którym nie chciało się grać.

Brud i Czekaj byli tymi wypalonymi oldbojami? A może Biton, Junior Diaz, Nunez, Chavez, Bunoza, Kirm, Jirsak, Cezary Wilk i Małecki? :rotfl: :lol:

Manipulacje i przekłamania naszej forumowej Babci Kasi stają się już tak głupie i rozpaczliwe, że swoją skalą mogłyby zawstydzić nawet Gazetę Wyborczą i NIE Urbana.

Mieliśmy wtedy drużynę która bardzo pewnie zdobyła Mistrzostwo Polski i która zdołała wyjść z fazy grupowej Ligi Europejskiej, osiągając jeden z największych sukcesów w całej historii klubu.

Probierz wiosną 2012 roku koncertowo to spieprzył. Zremisował z Bełchatowem, przegrał z Ruchem, na wyjeździe z Jagiellonią, skompromitował się w Zabrzu z Górnikiem i w ostatnim meczu ze Śląskiem Wrocław przy Reymonta, który przez to mógł u nas świętować zdobycie mistrzostwa. Nie uniósł presji, podobnie jak każdy inny przedstawiciel PMS, który pracował w Wiśle po nim na czele z Tadziem Pawłowskim.

Probierz zabił w Cupiale swoimi wynikami i podejściem wszelką chęć pozostania z Wisłą jako właściciel.

Skończyło się później Meresińskim i WSH.

Wszystko, co było najlepsze w ostatnich 13 latach zawdzięczamy w Wiśle obcokrajowcom (mimo ich niedoskonałości), a nie polskim trenerom (poza Moskalem) czy zawodnikom takim jak Biegański, Młyński, Kieszek, Sadlok, Sikorski, Sobol - nie chce mi się już ciągnąć tej listy dramatycznie słabych krajowych piłkarzy, którzy przewinęli się w tym okresie czasu przez nasz klub.

Smutne, ale takie są fakty.

Do forumowej Babci Kasi i tak to nie dotrze, a wkrótce znów zrobi tradycyjne kopiuj-wklej swoich bredni.

KOALIK 22.06.2024 21:03

Jak MP z 56 pkt było takie super, to jak nazwać MP z 77 pkt za Skorży?

Hehe

To była przepaść.

Maaskant przez cały czas nie mógł osiągnąć średniej dwóch punktów na mecz.

Za czasów wieloletniej dominacji bardzo często nie stanowiło to problemów - za Smudy, za Kasperczaka, za Skorży, itp.

Ciekawe...

Jaliens i Lamey w tamtym czasie to było dwóch największych pozorantów w całej Ekstraklasie.

To byli symbole nepotyzmu, układzików.

Trochę mniejsi to wiecznie zmęczony Iliev, defensywny napastnik Genkow, płaczek Nunez, szklany Jovanović.

Ostatnie tygodnie Maaskanta to była spora krytyka jego zespołu i jego złej pracy, bo to było spore rozczarowanie, a dwa ostatnie mecze: 0:1 z Podbeskidziem i 0:1 z Cracovią, to ostateczne potwierdzenie, że to była jedna wielka żenada.

Brak zaangażowania, brak determinacji, wyraźny regres w tabeli.

Cupiał za późno wywalił Maaskanta, ale przede wszystkim po rundzie jesiennej nie wywalił tego szrotu.

Runda jesienna 2011 r. za postawę w lidze była największą żenadą od wejścia Cupiała, mimo mnóstwa transferów Valckxa.

Witalis 22.06.2024 22:24

Cytat:

Wszystko, co było najlepsze w ostatnich 13 latach zawdzięczamy w Wiśle obcokrajowcom (mimo ich niedoskonałości), a nie polskim trenerom (poza Moskalem) czy zawodnikom takim jak Biegański, Młyński, Kieszek, Sadlok, Sikorski, Sobol - nie chce mi się już ciągnąć tej listy dramatycznie słabych krajowych piłkarzy, którzy przewinęli się w tym okresie czasu przez nasz klub.

dobry odjazd

Jaroo1 23.06.2024 07:53

Czub w akcji. Nienawidzimy Polski, kochamy obcych

Drozd 23.06.2024 08:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1627565)
Czub w akcji. Nienawidzimy Polski, kochamy obcych

Kochanie swoich ma polegać na przymykaniu oka na jaskrawą patologię? Tak właśnie powstał klimat w naszej piłce. Żadnych ambicji, minimalizm i umniejszanie własnych możliwości, żeby potem nie trzeba było sprostać jakimkolwiek oczekiwaniom. Takie chore podejście, gdzie oczekiwanie wygranej z Austrią to pompowanie balonika, uniemożliwia jakikolwiek rozwój. A co do Hiszpanów u nas to udowodnili, że można ze składem który w lidze ma 10 miejsce wygrać puchar. Teraz tylko można się zastanawiać, który obraz drużyny jest rzeczywisty.

Można zgodnie z PMS przyjmować, że 10 miejsce to max, że Austria jest lepsza itd.

Ale można też zgodnie z filozofią normalnej piłki nożnej nie ograniczać się, wierzyć w siebie i walczyć. A wtedy nawet Holandię można postraszyć.

To są dwa różne podejścia. Pierwsze jest wygodne i stagnacyjne, a drugie trudne i ewolucyjne. Proste.

Zdradź teraz dlaczego tak zaciekle bronisz bagienka, dlaczego nie chcesz żeby nasi kochani Polacy mieli klimat do rozwoju, a nie gnuśnienia?

Jaroo1 23.06.2024 08:32

Akurat tu nie chcę spamować o Wiśle bo to temat o kadrze. Przestań .......ić o tych Hiszpanach bo to poziom ich 2-5 ligi i żaden z nich nigdzie do poważnej piłki się nie nadaje - tacy z nich profesjonaliści. Przyszli pokopać do śmiesznej polskiej I ligi, w PP im się chciało zapierdalać w lidze pokazali jak mają wyjebane i oprócz Rodado żaden w lidze nic nie pokazał. A Eneko, Goku, Junca, Raton i Villar to już prawdziwy, zajebisty szrot i drewno na miarę polskiego drewna.

Także wypierdalj z markusem i tymi Hiszpanami i skończ pierodlić głupoty, bo Rodado miał dobry sezon i wraz z Sobczakiem rozłożył drużyny ekstraklasowe przy pomocy CAŁEJ drużyny.

Drozd 23.06.2024 09:09

Poziom kultury, który prezentujesz jest bardzo symptomatyczny. Hiszpanie nie pasują? Popatrz na Gruzinów potrafili zdobyć punkt z Czechami, ale oni walczą, grają odważnie wtedy czasem szczęście sprzyja. A nasze leszcze przegrywają zanim jeszcze wyjdą na boisko. Tylko ci którzy nie mieli zbyt długo kontaktu z "polskim klimatem" dają jakieś nadzieje na przyszłość.

A co do naszych Hiszpanów, po co oni mają zap... w lidze skoro Polacy mają wyjebane? I tak ich postawa była dużo bardziej akceptowalna niż naszych ananasów.

dynek.pl 23.06.2024 10:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1627543)
Potencjał jest tyle, że jest marnowany, bo celem nie jest jak najlepsze reprezentowanie Polski i Polaków.

Ja tam potencjału nie widzę.
Nie mamy 11 piłkarzy na przyzwoitym poziomie, a jeszcze zawsze ktoś wypadnie.
Nie mamy na horyzoncie lepszych stoperów niż Bednarek czy Dawidowicz więc będą grać, a my będziemy się cieszyć jak nic nie zawalą.
Znowu wszystko jak od 20 ponad lat rozbija się o mityczne szkolenie...
a jak z tym jest to posumował Stanowski na przykładzie Legii: wybudowana za miliony zlotych i otwarta z wielką pompą akademia nie jest w stanie dostarczyć do pierwszej drużyny ani jednego piłkarza nie zaniżającego poziomu więc Legia olewa Pro Junior System i płaci karę za nie wypełnienie limitu.

Drozd 23.06.2024 10:53

Może grać Kiwior i Salamon na lewej Zalewski na prawej Cash. Kto nam każe grać trzema drewniakami w środku na raz? Wynika to tylko z asekuranctwa. Dodać do tego Ślisza i Piotrowskiego i mamy pół drużyny która nie potrafi prosto kopnąć piłki, jeszcze Piątek który jest od dobijania z 5 metrów. Zostaje 4 ludzi do grania. Więc czego się można spodziewać.

Szczesny
Casch,Salamon,Kiwior,Bereszyński
Frankowski, Zieliński, Moder, Zalewski
Urbański/Świderski, Buksa/Piątek/Lewandowski

A jest jeszcze spora grupa młodych z potencjałem. Na pewno na tyle dużym żeby odważnie walczyć z Austrią, a nie wystawiać od początku 5 przecinaków/człapaków, którzy są szczęśliwi jak piłka jest daleko...

azor 23.06.2024 11:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1627573)
Ja tam potencjału nie widzę.
Nie mamy 11 piłkarzy na przyzwoitym poziomie, a jeszcze zawsze ktoś wypadnie.
Nie mamy na horyzoncie lepszych stoperów niż Bednarek czy Dawidowicz więc będą grać, a my będziemy się cieszyć jak nic nie zawalą.
Znowu wszystko jak od 20 ponad lat rozbija się o mityczne szkolenie...
a jak z tym jest to posumował Stanowski na przykładzie Legii: wybudowana za miliony zlotych i otwarta z wielką pompą akademia nie jest w stanie dostarczyć do pierwszej drużyny ani jednego piłkarza nie zaniżającego poziomu więc Legia olewa Pro Junior System i płaci karę za nie wypełnienie limitu.

Zobacz sobie na skład Rumunów. I oceń kto na papierze ma ma piłkarzy na przyzwoitym poziomie.

Witalis 23.06.2024 11:51

Cytat:

Potencjał jest tyle, że jest marnowany, bo celem nie jest jak najlepsze reprezentowanie Polski i Polaków

Nie mamy choćby przyzwoitych obrońców i defensywnym pomocników, brakuje zgrania i atmosfery, trenerem jest ligowy wyrobnik.


Oczywiście zaangażowanie w sporcie jest ważne, ale sprowadzanie każdego jego aspektu do kwestii wolicjonalnej jest błędem.


Jest to też myślenie bardzo prymitywne. W społeczeństwach o niskim kapitale społecznym i poziomie kultury lekarza obwinia się za śmierć pacjenta, niezależnie od tego, czy popełniono błąd w sztuce lekarskiej.

Drozd 23.06.2024 12:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1627576)
Nie mamy choćby przyzwoitych obrońców i defensywnym pomocników, brakuje zgrania i atmosfery, trenerem jest ligowy wyrobnik.


Oczywiście zaangażowanie w sporcie jest ważne, ale sprowadzanie każdego jego aspektu do kwestii wolicjonalnej jest błędem.


Jest to też myślenie bardzo prymitywne. W społeczeństwach o niskim kapitale społecznym i poziomie kultury lekarza obwinia się za śmierć pacjenta, niezależnie od tego, czy popełniono błąd w sztuce lekarskiej.

Brak kapitału społecznego nie wziął się z sufitu. Tylko z 123+50 lat niewoli i wmawiania ludziom że są nic nie warci. Nawet po 89 roku tłuczono do głów że wszystko co nasze to zło i powód do wstydu. Nawet walkę o wolność czyli powstania narodowe zohydzano. Promowane było plucie na własne dokonania. Choćby najdurniejsze tematy jak parawany nad Bałtykiem to był powód do szydery i wykpiwania Polaków. Żadnemu tumanowi nie przyszło do głowy że parawany się stawia bo zwyczajnie wieje i w związku z tym jest zimno. Ale że we Francji parawanów nie ma to z głupich polaczków można się nabijać. Tak jest w każdej dziedzinie. Najświeższy dowód CPK, Zdaniem naszych oświeconych elit to gigantomania, szaleństwo. A ostatnio swoje CPK zaczyna budować Rumunia.

PZPN to jest jedna z ostatnich organizacji w której unosi się jeszcze duch minionej epoki.

Witalis 23.06.2024 13:56

Prawdę mówiąc, miałem na myśli raczej społeczności plemienne z niektórych regionów Bliskiego Wschodu czy Afryki.



Zluzuj z polityką, bo wpadniesz w jakąś nerwicę.


A jeśli piłkarze źle grają, to przeważnie nie dlatego, że im się nie chce.

Drozd 23.06.2024 14:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1627581)
Prawdę mówiąc, miałem na myśli raczej społeczności plemienne z niektórych regionów Bliskiego Wschodu czy Afryki.

Zluzuj z polityką, bo wpadniesz w jakąś nerwicę.

A jeśli piłkarze źle grają, to przeważnie nie dlatego, że im się nie chce.

Rzeczywistość jest wypadkową polityki, możesz sobie chcieć zluzować, ale się nie uda.

Piłkarze tak grają jak się od nich wymaga. Jeżeli za człapanie po meczu są chwaleni i tłumaczeni. Słynne "nic się nie stało". To potem nawet w głowie im nie postanie, że można poza człapaniem próbować pobiec szybciej bo to może przynieść korzyść drużynie. Dawidowicz nie skoczył do główki i nikt go z imienia nie wymienia przy straconej bramce. Frankowski jest winny bo wrzutki nie zablokował. Gdyby Dawidowicz skoczył to byłoby, że przegrał pojedynek i część winy byłaby po jego stronie. Klasyczna gra na alibi. Jedyny który próbował to Zieliński.

Probierz debil na konferencji podobno stwierdził :

"nie zgadzam się z opiniami, że Zieliński zagrał słabo". Tak sobie niby pieprznął, wszyscy zdziwieni bo nikt nie mówił, że Zieliński słabo zagrał. Po co więc tak bredzi? Ano żeby nie było w ogóle tematu kto jak zagrał. Zespół przegrał i tyle. Nic się nie stało.

KOALIK 23.06.2024 15:01

A wystarczyłoby zostawić Santosa za 3 mln euro.

Wtedy na Euro nie pojechalibyśmy i byłoby samouwielbienie.

A zagraniczne lobby domagałoby się kolejnego starego dziada w stylu Beenhakkera, Santosa - tylko tym razem może już za 10 mln euro rocznego kontraktu, może więcej.

W końcu Polaczków mieszkających w chatkach z drewna jak mówił Beenhakker można doić (jego koledzy z Holandii niedługo później ograbili Wisłę na miliony).

Markus 23.06.2024 17:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Witalis (Post 1627562)
dobry odjazd

Jaki większy sukces w ostatnich 13 latach odniosła Wisła niż zdobycie Mistrzostwa Polski i wyjście z fazy grupowej Ligi Europejskiej dzięki drużynie stworzonej przez Holendrów, a niedawno zdobycie Pucharu Polski dzięki drużynie, w której kluczowe role pełnili Hiszpanie?

Trzeba być totalnie odklejonym, albo drugim Koaliczkiem, by za większy sukces w tym okresie czasu uznawać popisy krajowych zawodników takich jak Sadlok, Młyński, Plewka czy Sikorski, albo trenerów takich jak Skowronek, Pawłowski, Broniszewski, Kulawik, Probierz, czy Brzęczek, ukoronowanych spadkiem z Ekstraklasy i kompromitacją w rundzie jesiennej 2022 roku.

To, że nie wszyscy obcokrajowcy okazali się dobrym ruchem tego nie zmienia.

KOALIK 23.06.2024 18:12

Tylko kilka miesięcy po tym rzekomym sukcesie za spore nakłady i po kolejnym bogatym okienku latem 2011 r. - już jesienią 2011 r. na długo przed przyjściem Probierza i Bednarza drużyny w zasadzie nie było.

Był coraz większy kryzys sportowy - drużyna wypalonych oldbojów z gwiazdorskimi kontraktami, finansowy i organizacyjny.

Probierz z Bednarzem przyszli jak już po Holendrach została spalona ziemia i tylko wezwania do zapłaty, a pieniędzy nie było skąd brać.

Podobnie jest teraz.

Puchar Polski może tylko w kilku procentach zasłonić największą kompromitację w historii Wisły - dziesiąte miejsce w tabeli pierwszej ligi.

Znowu jest spalona ziemia - tym razem po Hiszpanach, pieniędzy brak, bo awansu przez dwa lata Hiszpanie nie umieli zrobić.

Markus 23.06.2024 20:43

Trzeba jednak czasem reagować na kłamstwa i manipulacje "Babci Kasi" czyli Koaliczka, wrzucane regularnie w każdy temat metodą kopiuj-wklej.

Manipulacją i kłamstwem równie bezczelnym jak odrażająca propaganda Jerzego Urbana jest twierdzenie, że Probierz w Wiśle dostał drużynę oldbojów, którzy byli przepłaceni i nie potrafili grać w piłkę.

Melikson, Biton, Junior Diaz, Nunez, Chavez, Bunoza, Kirm, Jirsak, Cezary Wilk i Małecki nie byli wypalonymi zawodnikami, tylko świetnymi jak na polskie warunki piłkarzami z dużymi możliwościami i potencjałem. Oni tak byli oldbojami, jak kibice w rojeniach tego propagandzisty jechali do Warszawy obalać rząd Tuska. :rotfl:

Drużyna Wisły stworzona przez Holendrów i złożona m.in. z tych w/w zawodników kapitalnie grała w Lidze Europejskiej, a wcześniej bardzo pewnie i z bezpieczną przewagą zdobyła Mistrzostwo Polski. Tytuł ten ani przez moment nie był zagrożony.

Manipulacją i kłamstwem w stylu Jerzego Urbana jest pisanie, że po Holendrach została spalona ziemia. :lol: Zostali wymienieni powyżej piłkarze, którzy mieli umiejętności pozwalające na zdobycie kolejnego Mistrzostwa Polski. Niestety zadanie to całkowicie przerosło ulubieńca Koaliczka Probierza, który w marcu 2012 r. został przez Cupiała zatrudniony jako pierwszy trener i zanotował kilka kompromitujących wyników mając do dyspozycji mocną drużynę złożoną ze świetnych, również młodych i ambitnych piłkarzy, a nie żadnych oldbojów.

Do kryzysu organizacyjnego w klubie doprowadził kolejny błąd Cupiała w postaci zatrudnienia Bednarza, który jako prezes potrafił pójść na wojnę nawet z kibicami oraz właśnie takiego trenera jak Probierz, gdyż przegrał ligę, czym ostatecznie zabił chęć Cupiała dalszego posiadania Wisły i pozbawił ją dużej części dochodów.

Kompromitacją i blamażem zakończy się też obecna przygoda Probierza z reprezentacją, podczas której potwierdził, jak słabym jest trenerem. Nie zostawi po sobie nic poza wstydem związanym z meczem z Austrią. Nic nie stworzył, nic nie poprawił, niczego nie uleczył. Okazał się trenerem, który kompletnie nie potrafił zaradzić od dawna znanym problemom reprezentacji. Tak przygotował i ustawił zespół, że Dawidowicz, Piotrowski i Slisz grali niczym inni bohaterowie Koaliczka Uryga i Sapała. :evil:

Efekt znamy.

Probierz jako przedstawiciel promowanej przez Koaliczka PMS udowodnił, że ta PMS nie jest w stanie w trwały i kompleksowy sposób poprawić sytuację reprezentacji Polski i w ogóle polskiego szkolenia oraz piłki.

Natomiast zdobycie Pucharu Polski w minionym sezonie stanowiło ważne wydarzenie i największy sukces Wisły od 12 lat, czego nie wymaże żadna Koaliczkowa propaganda w stylu Jerzego Urbana. Dało klubowi dodatkowe konkretne pieniądze bardzo ważne w jego obecnej sytuacji.

Do tego sukcesu doprowadziło zatrudnienie Hiszpanów, którzy wpierw wiosną 2023r. podźwignęli klub po największej w ostatnich dekadach klęsce i kompromitacji w postaci spadku z Ekstraklasy i 10 miejsca w tabeli po rundzie jesiennej 2022 r, gdy Wiśle groziła walka o utrzymanie w pierwszej lidze. Do tej największej w historii kompromitacji doprowadziło duże grono krajowych zawodników, z przedstawicielem bronionej przez Koaliczka PMŚ w roli trenera.

Dzięki Hiszpanom nastąpił wtedy bezdyskusyjny postęp w grze drużyny, który zaprowadził ją prawie do awansu bezpośredniego do ekstraklasy, przegranego przez kuriozalne i nielogiczne decyzje oraz działania kolejnego przedstawiciela PMŚ w roli pierwszego trenera. W dodatku legendy.

Patryko 23.06.2024 20:49

Mecz Szwajcarii z Niemcami przypomina mi trochę Wisłę z tego sezonu (zachowując oczywiście proporcje). Klepanie piłeczki w ataku pozycyjnym, podania ja do ciebie ty do mnie nabijające statystyki (w excelu wszystko na zielono), po czym przeciwnik robi jedną akcję i ładuje bramkę.

FraMat 23.06.2024 21:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Markus (Post 1627598)
Do kryzysu organizacyjnego w klubie doprowadził kolejny błąd Cupiała w postaci zatrudnienia Bednarza, który jako prezes potrafił pójść na wojnę nawet z kibicami

Serio? Ty w te bajki wierzysz? Nawet je propagujesz?
Może sobie przypomnij z kim na życzenie Cupiała miał walczyć Bednarz i z jakiego powodu.
I dlaczego nadal mamy wokół Wisły bagienko.

KOALIK 23.06.2024 23:31

Gdyby Holendrzy dobrze pracowali, to Wisła jesienią 2011 r. była maszynką do wygrywania, a Probierz z Bednarzem nigdy by się nie pojawili.

Wisła miała być wtedy dominatorem jak była za czasów Skorży, Kasperczaka, Smudy na początku, a okazało się, że stała się masakrycznie przepłaconą drużyną oldbojów zagranicznych i przeciętniaków zagranicznych.

Z tego całego licznego grona obcokrajowców sprowadzanych za ery holenderskiej i tuż przed nią sprawdziło się tylko dwóch piłkarzy: Pareiko i Melikson.

To była wartość dodana.

Jeszcze może Chavez, momentami Biton dawali nadzieję, ale reszta to były mniejsze bądź większe niewypały transferowe, biorąc pod uwagę oczekiwania.

Ta drużyna kompletnie nie przypominała tej za czasów Żurawskiego, Kosowskiego, Głowackiego, Baszczyńskiego, Kalu Uche, itp.

Symbolem tego przekrętu holenderskiego był słynny duet holenderski Jaliens-Lamey.

Wzór antysportowego podejścia do wszystkiego.

Zapaść sportowa i to ogromna powstała jesienią 2011 r. i dokonał tego Maaskant, nikt inny, na długo przed przyjściem Probierza i Bednarza.

Mistrzostwo Polski z sezonu 2010/2011 było zdobyte z najgorszą średnią punktów 1,86 pkt na mecz i dopiero Jagiellonia w tym roku nieznacznie to poprawiła: 1,85 pkt.

https://weszlo.com/2023/03/12/rakow-...za-scenariusz/

https://przegladsportowy.onet.pl/pil...polski/2k15550

Przepaść do czasów Skorży, Smudy, Kasperczaka.

Jaka była średnia punktów po meczach - symbolach okresu holenderskiego: 0:1 z Podbeskidziem i 0:1 z Cracovią i po letniej ofensywie transferowej: 1,61 pkt.

Jeden wielki dramat.

Średnia punktów kompromitująca, najlepiej pokazująca jakość tego projektu.

Nic więcej nie trzeba dodawać.

Tu należało po jesieni 2011 r. zrobić rewolucję, wywalić ten przepłacony szrot za wszelką cenę.

Tylko niestety Valckx zapewnił im gwiazdorskie warunki w Wiśle i oni trzymali się Wisły do samego końca.

Podobnie jak Probierz po latach nie byłby trenerem w reprezentacji, gdyby nie wiadome okoliczności, które stworzył największy trenerski szkodnik w historii za 3 mln euro.

Probierz przegrał po walce z Holandią, z Austrią i pewnie przegra z Francją.

Francja to jeden z głównych kandydatów, z najlepszym obecnie piłkarzem Mbappe na świecie - o ile zagra.

Holandia też ma realną szansę powalczyć o półfinał.

Austria była typowana jako potencjalne odkrycie.

Przypomnijmy, kogo i w jakich okolicznościach zastępował Probierz.

Fernando Santosa, ps. ,,3 mln euro".

Jego bilans w najłatwiejszej w historii grupie eliminacyjnej:

1:3 Czechami, 0:2 z Albanią i absolutny hit 2:3 z Mołdawią.

Jego kadencja była największą kompromitacją w historii całej naszej piłki.

To był pokaz wyjątkowej arogancji, bezczelności, braku szacunku do Polski i Polaków, mimo bajecznego jak na nasze warunki kontraktu.

Probierz przyszedł w momencie zapaści sportowej całej drużyny.

Awansował na Euro, co po Santosie było mało realne, tknął coś nowego i zawodnicy to też potwierdzają w wywiadach.

Na obecną chwilę, gdy nie ma tematu Skorży w reprezentacji, a Papszun jest obrażony, nie ma realnie żadnego innego kandydata.

Zagraniczne pomysły pewnie długo nie będą brane pod uwagę, co uważam, że jest właściwym rozwiązaniem.

Tu byłaby bardzo duża szansa na kolejnego Santosa i Sousę, czyli na bycie dojarką po raz kolejny - bez niczego w zamian, bo tego typu trenerzy kompletnie nie przykładali się do pracy z reprezentacją (Santos pobił rekordy w tym temacie).

Więc tu trzeba życzyć Probierzowi powodzenia.

Grupa na Euro była bardzo mocna.

Mamy kilku młodych piłkarzy z dużym potencjałem jak Bułka, Urbański, S.Szymański, Moder, Zalewski, Kozłowski, Kiwior i oby w najbliższym czasie jeszcze kilku się pojawiło.

Jest na kim budować przyszłą reprezentację.

Kurz 23.06.2024 23:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOALIK (Post 1627607)

Ta drużyna kompletnie nie przypominała tej za czasów Żurawskiego, Kosowskiego, Głowackiego, Baszczyńskiego, Kalu Uche, itp.

Oczywiście, że nie przypominała, bo nie mogła. Nie dawało się już kupować piłkarzy jak Żurawski, Głowacki, Uche czy Szymkowiak za takie grosze, jak na początku ery Cupiała. W momencie, gdy przyszli Holendrzy, funkcjonowaliśmy już w innej erze, co jak widać nie wszyscy zrozumieli do dzisiaj.

Markus 24.06.2024 10:33

Stek kolejnych przekłamań, absurdów i manipulacji Babci Kasi, które trzeba prostować. Bezczelnej propagandzie a'la Jerzy Urban trzeba bowiem stawić odpór.

Bezczelnym kłamstwem i manipulacją jest stwierdzenie, że Holendrzy dobrze nie pracowali. Gdyby tak było Wisła nie zdobyłaby Mistrzostwa Polski i nie miała drużyny, która wyszła z fazy grupowej Ligi Europejskiej.

W żadnej lidze nie ma zespołu, który wygrywa 100% swoich meczów i nie traci czasem punktów ze słabszymi drużynami. Takie zespoły istnieją tylko w rojeniach Babci Kasi, nie zalicza się do nich nawet Real czy Manchester City.

Niestety Cupiał nigdy nie nauczył się, że w sporcie to normalne i czasem zwalniał trenera już po jednej bolesnej porażce.

Wisła za czasów Holendrów była absolutnym dominatorem w Polsce, co potwierdza zdobycie powyższego Mistrzostwa Polski. Kłamstwem i odrażającą manipulacją jest pisanie, że mistrzostwo to nie zostało zdobyte pewnie i w bardzo dobrym stylu z dużą przewagą nad rywalami.

Potwierdza to tabela na koniec sezonu. Czy nie wygląda ona pięknie?

http://www.hppn.pl/liga/sezon-po-sez...asa/tabela?c=1

Według propagandy Koaliczka nie. W niej jest powodem do wstydu i rzekomym przekrętem holenderskim. :rotfl: Nawet Urban w swoich kłamstwach nie był tak bezczelny.

Bezczelnym kłamstwem i manipulacją nieustannie powielaną przez Babcię Kasię jest twierdzenie, że ówczesna Wisła była Wisłą złożoną z przepłaconych oldbojów. Robienie z wymienionych już wcześniej zawodników takich jak Melikson, Biton, Junior Diaz, Nunez, Chavez, Bunoza, Kirm, Jirsak, Cezary Wilk i Małecki oldbojów świadczy jedynie o postępujących problemach z percepcją (zapewne po nadmiernym szprycowaniu się słynnymi grzybkami :evil:) wygłaszającego takie absurdy osobnika.

Kompletnym kłamstwem i manipulacją jest pisanie, że z tego grona obcokrajowców sprawdzili się tylko Pareiko i Melikson. Każdy z nich był porządnym zawodnikiem, który wnosił coś istotnego. Każdy był wartością dodaną. Włącznie z niewymienionym wcześniej Genkowem, który strzelił w Wiśle łącznie 17 bramek.

Nazywanie np. Juniora Diaza niewypałem jest równie wielką hańbą jak pisanie, że Jaruzelski, Urban i Kiszczak byli polskimi patriotami, a prawie każdy przedstawiciel kleru z Franciszkańskiej to rzekomy pedofil lub gwałciciel. :lol: :evil:

Mamy tu gwałt, ale Babci Kasi na zdrowym rozsądku i inteligencji czytelników.

Dziś oddalibyśmy wszystko, żeby mieć znów w kadrze takich piłkarzy zamiast hołubionych przez Koaliczka Urygów, Sapałów czy innych Młyńskich. Nawet włącznie z Lameyem i Jalliensem, którzy mimo iż nie grali idealnie należeli do najlepszych zawodników w lidze na swoich pozycjach i mieli swój wydatny wkład choćby w wyeliminowanie Liteksu Łowecz.

Posiadając tak świetny zespół, który niewiele wcześniej odniósł historyczny sukces w Lidze Europejskiej, wiosną 2012 r ulubieniec Babci Kasi Probierz przegrał kilka ważnych meczów totalnie się kompromitując. Wisła miała wtedy wszelkie możliwości, by wygrać, a nie przegrać z Ruchem, Górnikiem, Jagiellonią czy Śląskiem, nie musiała tracić punktów z Bełchatowem itd.

Niestety mieliśmy wtedy na ławce Żywy Stojak Na Garnitury zamiast Maaskanta.

Efekt znamy.

Jak słusznie zauważył Kurz czasy się zmieniły i w tamtym okresie nie można już było budować drużyny tak jak to robił Cupiał w latach 90-tych skupując głównie najlepszych polskich piłkarzy bez szerokiego otwierania się na obcokrajowców. Babcia Kasia nigdy tego nie rozumiała i dalej nie rozumie.

Ordynarnym kłamstwem i manipulacją Babci Kasi jest pisanie o przeklęcie holenderskim i zapaści sportowej drużyny jesienią 2011 roku. Najlepiej przeczy mu właśnie udana gra w Lidze Europejskiej. Polska drużyna będąca w zapaści nigdy nie wygrałaby z Fulham, Odense i Twente. Moskal na szczęście był lepszym trenerem niż żywy stojak na garnitury.

Mistrzostwo Polski, pozyskanie wielu niezwykle wartościowych piłkarzy i historyczny sukces w lidze europejskiej najlepiej pokazują sportową jakość tego holenderskiego projektu.

Nic więcej nie trzeba dodawać.

Żywy Stojak Na Garnitury skompromitował się też teraz w reprezentacji. Z Austrią zwykle grało nam się bardzo dobrze, nigdy wcześniej w historii nie przegraliśmy z nimi meczu o punkty. Ba, nie przegraliśmy z nimi meczu od 30 lat!

https://eurosport.tvn24.pl/pilka-noz...01/story.shtml

Probierz jednak postanowił skończyć z tą tradycją i napisać zupełnie nowy rozdział historii, rozdział kolejnej klęski i kompromitacji. Tak ustawił i przygotował zespół, że nasi piłkarze przypominali dzieci we mgle na czele z Dawidowiczem, Śliszem i Piotrowskim. Nic go nie usprawiedliwia.

W reprezentacji niczego nie zbudował i nie stworzył. Nie poprawił znacząco jakości gry, nie rozwiązał żadnych problemów, nie zbudował żadnego zawodnika. Urbański i Zalewski to przykłady na dobrą pracę z polskimi graczami zagranicznych szkoleniowców, którzy w swoich klubach potrafili odpowiednio poprowadzić bardzo młodych piłkarzy, czego Probierz ani żaden inny przedstawiciel PMS w Polsce wydajnie robić nie potrafił.

Żywy Stojak Na Garnitury pokazał tylko, że był marnym trenerem zarówno w Wiśle jak i w kadrze. Nic się od czasów Wisły nie zmienił na plus. Był człowiekiem bez wielkich sukcesów również w innych polskich klubach. Takie dno wielbi Koaliczek.

W trosce o długość tego wpisu tu się zatrzymam, bo gdyby chcieć odkłamać wszystkie manipulacje i zafałszowania naszej Babci Kasi, post musiałby być jeszcze trzykrotnie dłuższy.

krysztal 24.06.2024 11:19

Nigdy bym nie pomyślał że na tym forum znajdzie się ktoś bardziej .......nięty niż Koalik...

Witalis 24.06.2024 11:27

Ja wiem, że tytuł tematu zapisano po polsku, a nie hiszpańsku, ale to temat o kadrze, więc te elaboraty to gdzie indziej, skoro już gdzieś muszą być.


PS załóżcie mu temat, gdzie będzie pisał sam ze sobą

stary dziad 24.06.2024 12:59

Najważniejsze jest aby w reprezentacji Polski grało więcej Polaków a mniej Hiszpanów.

No i aby trener był Polakiem a nie Hiszpanem

wolfy 24.06.2024 13:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez stary dziad (Post 1627650)
Najważniejsze jest aby w reprezentacji Polski grało więcej Polaków a mniej Hiszpanów.

No i aby trener był Polakiem a nie Hiszpanem

Trzeba mierzyć siły na zamiary. Nie jesteśmy piłkarską potęgą jak Słowacja, Czechy, Rumunia, Gruzja.
W sumie każdy wygląda od nas lepiej na tych mistrzostwach.

KOALIK 24.06.2024 16:09

Kiedy Wisła za Holendrów była absolutnym dominatorem?

Zdobywając MP z zawstydzającą liczbą punktów 56?

Tegoroczny MP Jagiellonia, która pobiła tamte osiągnięcie Holendrów jest tak określana:

https://www.google.com/amp/s/sportow...chlubny-rekord

https://www.tvp.info/77142600/ekstra...w-niz-w-polsce

Albo od początku sezonu 11/12, kiedy od samego początku miała problemy z regularnym wygrywaniem w lidze, stąd Maaskant od samego początku sezonu pracował na zwolnienie wraz ze swoimi ulubieńcami.

A może wtedy była dominatorem, kiedy przegrywała z absolutnym beniaminkiem z Podbeskidzia lub w derbach, kiedy ten zbiór przepłaconych gwiazdorów załatwił amator z Holandii van der Biezen.

To był taki symbol.

Czy średnia 1,61 z sezonu 11/12 świadczyła o dominacji, czy bardziej o kompromitacji?

Dzięki Jagiellonii i ostatnim rozgrywkom Ekstraklasy, wreszcie Wisła została wymazana z grona najsłabszego MP w XXI wieku.

Wisła za Skorży miała 2,57 pkt.

Przepaść.

Wtedy to była dominacja, podobnie jak w kilku wcześniejszych sezonach.

Nikt nie oczekiwał samych zwycięstw, ale średnia punktów 1,61 była skandaliczna po porażce w derbach jak na poniesione wydatki, powszechne oczekiwania.

To nie było rzadkie tracenie punktów, to było notoryczne tracenie punktów, więc tu nie jedna porażka zadecydowała o wywaleniu Maaskanta.

Wcześniejsze lata pokazały, że wszystko dało się osiągnąć.

Holendrzy dostali autorskie dwa okienka transferowe, mieli czas, możliwości, a finalnie był jeden wielki dramat.

Dysponowali ogromnymi możliwościami jak na warunki Ekstraklasy i w porównaniu do lat wcześniejszej dominacji Wisły zadaniu nie sprostali.

Chyba to Smuda powiedział, że za takie pieniądze zrobiłby drużynę dwa razy lepszą.

Czepianie się Probierza, Bednarza o kompromitację holenderską jest absolutnym skandalem, bo oni przyszli już w zasadzie po wszystkim, gdy nie było szans na wyjście z kryzysu bez radykalnych zmian (czyli odsunięcia Lameya, Jaliensa, Ilieva, Genkowa, itp.), ale tu Cupiał już nie wyraził zgody, bo był zniechęcony wyczynami holenderskimi i stratami z tego wynikającymi.

Brożek miał o wiele lepszy sezony niż Genkow, a zarabiał ponad dwa razy mniej.

Statystyki nie kłamią.

Choć uważam, że Maaskant za późno został zwolniony i od razu należało zawiesić w prawach zawodników Jaliensa, Lameya, itp.

Co do reprezentacji,

Wolę przegrać na Euro z Austrią, która jest lepszą drużyną niż przegrać z Mołdawią w eliminacjach z najdroższym trenerem w historii.

Santos zaorał reprezentację Polski, więc czas odbudowy musi być wydłużony, ale mecz z Holandią mnie pozytywnie zaskoczył.

Mecz z Austrią był słabszy, ale lepiej przegrać na Euro z solidną drużyną niż przegrać z amatorami w eliminacjach.

Do tego okresy wujka Jurka, Sousy i ,,711" też były nieudane, więc tu od czasów Nawałki może powstać drużyna - nie musi, bo życie może się różnie potoczyć, ale są wreszcie szanse w porównaniu do ostatnich lat.

Tych szans za wujka Jurka, Sousy, ,,711" i ,,3 mln euro" nie było.

Jeżeli Probierz zaprzepaści szansę, to będzie inny trener.

stary dziad 24.06.2024 17:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez KOALIK (Post 1627675)
Kiedy Wisła za Holendrów była absolutnym dominatorem?

Zdobywając MP z zawstydzającą liczbą punktów 56?

Zdobycie mistrzostwa Polski.

Otarcie się Ligę Mistrzów

Całkiem sensowne wyniki w Lidze Europy (wyjście z grupy)

To ma być do powód zawstydzenia ?!?!

To ma być kompromitacja ?!!!

Tak może myśleć tylko ktoś wystrugany z KAŁU ŻYci ...


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:39.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl