Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Jak? Gdzie? Kiedy? (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=16)
-   -   Bilety (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1565)

!!IRIVER!! 14.12.2011 16:32

Ja sobie dzisiaj podjechałem koło 12.00 i bez najmniejszych problemów bilet kupiony, chociaż miałem obawy, że natknę się na kilkudziesięcioosobową grupę czekających. Zapewne dramat zacznie się pod kasami od 18-19, kiedy zjadą się wszyscy na ostatnią chwilę i połowa z nich wejdzie po pierwszej części meczu..

markowywislak 14.12.2011 16:36

22 tysiące i tyle:)

rafkur 14.12.2011 17:16

Na moim przykładzie pojawia się przykład po co jest zakup przez internet.
Nie mogłem kupić biletu wcześniej bo moja żona jest na takim etapie że może urodzić na dniach. Teraz już wiem, że do rana wytrzyma ))) więc poszedłbym sobie na mecz. Aleeee ..... nie mam zamiaru stać 40 min w kolejce i wejść w 37 min więc mecz zobaczę w TV. Szkoda .
Na marginesie - to będzie mój pierwszy mecz na R22 opuszczony w tym sezonie. Wcale tak nie musiało być...

Elefant 14.12.2011 17:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafkur (Post 1201498)
Nie mogłem kupić biletu wcześniej bo moja żona jest na takim etapie że może urodzić na dniach. Teraz już wiem, że do rana wytrzyma )))

Też kiedyś miałem taką pewność:D

A o drugiej w nocy musiałem grzać samochód :foch:

rafkur 14.12.2011 17:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1201501)
Też kiedyś miałem taką pewność:D

A o drugiej w nocy musiałem grzać samochód :foch:


No może tak być co nie zmienia faktu, że do 2 zdążyłbym wrócić z meczu :rotfl:

blanco 14.12.2011 17:49

Nie jestem pewien do końca,czy bilety przez internet podniosły by frekwencję aż tak jak Wam się wydaje . Kto chce kupić bilet to tak naprawdę go kupi,albo kupi mu go jego kumpel . Przypadków takich,że ktoś mieszka 500 km od Krk i nie ma innej opcji jest pewnie 0,01 % z pojemności stadionu...
Ludzie w Polsce , a przede wszystkim w Krakowie coraz mniej, jeśli w ogóle są zajawieni piłką i to jest problem . Wydaje mi się,że z frekwencją na Wiśle będzie już tylko gorzej - niestety .
W życiu parę lat temu nie pomyślałbym,że kiedyś przyjedzie czołowa drużyna z Holandii , a stadion wypełni się jedynie w 30 % , bo dawniej choć stadion był 3x mniejszy , to chętnych było zdecydowanie więcej niż biletów.

Żeby jednak nie było , także uważam,że dział marketingu nie spisuje się najlepiej.

rafkur 14.12.2011 18:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez blanco (Post 1201507)
Ludzie w Polsce , a przede wszystkim w Krakowie coraz mniej, jeśli w ogóle są zajawieni piłką i to jest problem .


Jeżeli chodzi Ci o ludzi zainteresowanych piłką to się zgodzę. Natomiast jeśli idzie o ludzi jako takich ilościowo to przynajmniej w Krakowie i Warszawie jest raczej spory wzrost liczby mieszkańców. Ok, 2/3 z nich to ludzie którzy są zameldowani w swoich wioskach ale de facto to już są mieszkańcy Krakowa czy Warszawy bo prędko do siebie nie wrócą ( o ile wrócą). To są właśnie te pikniki, których dział marketingu powinien ściągać na takie mecze.
Nie jest odkryciem na miarę "Gazeli Biznesu" , że im łatwiej jakikolwiek produkt jest dostępny tym realnie łatwiejsza jest jego sprzedaż. Mecz nie jest dobrem luksusowym i dotyczą go te same zasady, które dotyczą np jogurtu. Stwarzamy produkt o określonej jakości i cenie, tłumaczymy ludziom, że jest zajebisty, walimy go na półki w markecie i sprzedajemy.

Wiem, wiem , to stworzy kibiców z wąsami w czapkach Stańczyka ale niestety inaczej 30 k nie zbierzemy.

kuba7k 14.12.2011 18:08

Jak kupowałem bilet w czwartek to stałem godzinę. Na poczatku były 2 kasy otwarte + jedna na polonie. Jednak jak przyszło więcej ludzi to jedną kasę zamknęli. Akurat mi to lotto po za tym ze się zirytowałem. Ale potrafię zrozumieć osoby, które jak następnym razem pomyślą ze postoją godzinkę do jednej czynnej kasy to wybiorą telewizor.

palikot 14.12.2011 18:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez blanco (Post 1201507)
Nie jestem pewien do końca,czy bilety przez internet podniosły by frekwencję aż tak jak Wam się wydaje . Kto chce kupić bilet to tak naprawdę go kupi,albo kupi mu go jego kumpel . Przypadków takich,że ktoś mieszka 500 km od Krk i nie ma innej opcji jest pewnie 0,01 % z pojemności stadionu...
Ludzie w Polsce , a przede wszystkim w Krakowie coraz mniej, jeśli w ogóle są zajawieni piłką i to jest problem . Wydaje mi się,że z frekwencją na Wiśle będzie już tylko gorzej - niestety .
W życiu parę lat temu nie pomyślałbym,że kiedyś przyjedzie czołowa drużyna z Holandii , a stadion wypełni się jedynie w 30 % , bo dawniej choć stadion był 3x mniejszy , to chętnych było zdecydowanie więcej niż biletów.

Żeby jednak nie było , także uważam,że dział marketingu nie spisuje się najlepiej.

A skąd ty wiesz, że wypełni się w 30%? Masz jakieś dane oficjalne?
.......icie tak co mecz, że frekwencja zenada itd. a na większosci meczów jest te 15 tys. Weźcie wyluzujcie troche

rasel1906 14.12.2011 18:29

^^pierdo.la ci co pewnie nigdy nie byli a placza na forumfrekwencja jest calkiem spoko a 20 tys na dzisiejszym mecz to w obecnej specyfice bardzo dobry wynik

rafkur 14.12.2011 18:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rasel1906 (Post 1201525)
^^pierdo.la ci co pewnie nigdy nie byli a placza na forumfrekwencja jest calkiem spoko a 20 tys na dzisiejszym mecz to w obecnej specyfice bardzo dobry wynik


AB pusta, G 60% , E 60% , C 85% na większości meczów - to jest przyzwoita frekwencja? . Nie wiem jak Ciebie ale mnie widok AB trochę przygnębia na każdym meczu.

Być może właśnie dlatego, że byłem na każdym dotychczasowym meczu widzę problem. W telewizji tego nie widać - nie pokazują AB, może z perspektywy TV nie widać problemu bo z perspektywy stadionu widać i to spory.

Wojtas 14.12.2011 18:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez !!IRIVER!! (Post 1201481)
Ja sobie dzisiaj podjechałem koło 12.00 i bez najmniejszych problemów bilet kupiony, chociaż miałem obawy, że natknę się na kilkudziesięcioosobową grupę czekających. Zapewne dramat zacznie się pod kasami od 18-19, kiedy zjadą się wszyscy na ostatnią chwilę i połowa z nich wejdzie po pierwszej części meczu..



dokladnie

Nie znacie tego?Polak ma w mentalnosci zoastawianie wszystkiego na ostatnia chwile...

My wislacy niestety wpisujemy sie w ten kanon

CO do frekwencjii

jakies 5 lat temu 14-15 tys ludzi na ,meczu to bylaby liczba mega ,z tym ze stadionu nie bylo

dzis te 15 tys to liczba srednia,nie ma wstydu ale jednak jak na Krk ,jak na ogromna liczbe FC to jednak niedosyt jest,powinnismy dobijac jednak do tych 20 tysiakow.

palikot 14.12.2011 19:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rafkur (Post 1201528)
AB pusta, G 60% , E 60% , C 85% na większości meczów - to jest przyzwoita frekwencja? . Nie wiem jak Ciebie ale mnie widok AB trochę przygnębia na każdym meczu.

Być może właśnie dlatego, że byłem na każdym dotychczasowym meczu widzę problem. W telewizji tego nie widać - nie pokazują AB, może z perspektywy TV nie widać problemu bo z perspektywy stadionu widać i to spory.

Nie, nie jest to przyzwoita frekwencja w żadnym wypadku, ale to jest wina tego, że kibiców mamy mało, a nie tam marketingu czy Basałaja.
Trzeba wychowywać, zajawiać młodych, tak żeby chodzili na każdy mecz! Potrzeba jest 30 tys fanatyków, inaczej zaden marketing nie pomoże... Przyjdzie regres(bo musi przyjść!) i będzie go stać tylko na to, co było w poprzednim sezonie, choć zdarzały się mecze, ze przyszło pare razy 13 tys. Także nic więcej...
Wogóle taki klub jak Wisła nie powinien miec jak wy to mówicie żadnego marketingu... Ludzie powinni walić drzwiami i oknami na mecze :) no ale jest jak jest, więc nie narzekać i zadyniać pod bramy! ;-P

falas2005 15.12.2011 00:32

Witam. No właśnie mam problem z biletami. Mieszkam pod Toruniem czyli mam w ch... daleko do Krakowa. Po dzisiejszym awansie od razu powiedziałem, że muszę jechać na przyszły mecz Ligi Europejskiej. I przez to, że nie ma sprzedaży internetowej jestem krótko mówiąc udupiony.

Nie mam nikogo kto mógłby mi zakupić bilet w Krakowie. Jeżeli ktoś z moich okolic ma ziomka, który mógłby zakupić wejściówkę w kasie na miejscu to prosiłbym o jakiś kontakt.

To jest bolączka naszego klubu. Mam znajomą we Wrocku, ale logiczne, że nie pojedzie ponad 200 km żeby stać mi po bilet na mecz.

Mam nadzieję, że ktoś mnie tu poratuje:) Pozdro.

vabanq 15.12.2011 00:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez falas2005 (Post 1201723)
Witam. No właśnie mam problem z biletami. Mieszkam pod Toruniem czyli mam w ch... daleko do Krakowa. Po dzisiejszym awansie od razu powiedziałem, że muszę jechać na przyszły mecz Ligi Europejskiej. I przez to, że nie ma sprzedaży internetowej jestem krótko mówiąc udupiony.

Nie mam nikogo kto mógłby mi zakupić bilet w Krakowie. Jeżeli ktoś z moich okolic ma ziomka, który mógłby zakupić wejściówkę w kasie na miejscu to prosiłbym o jakiś kontakt.

To jest bolączka naszego klubu. Mam znajomą we Wrocku, ale logiczne, że nie pojedzie ponad 200 km żeby stać mi po bilet na mecz.

Mam nadzieję, że ktoś mnie tu poratuje:) Pozdro.

Obudzili sie kibice sukcesu

falas2005 15.12.2011 00:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez vabanq (Post 1201730)
Obudzili sie kibice sukcesu

Przestań pieprzyć farmazony. Nie jestem żadnym kibicem sukcesu. Po prostu dzisiejszy sukces Wisełki dodatkowo mnie zmobilizował, choć nadal problem jest ciągle ten sam. I nie jest spowodowany z mojej winy.

To, że mam 500 km do Krakowa mógłbym już dawno przeboleć i na te ważne mecze się zmobilizować. Tu chodzi o sprawy biletowe. Nawet jak ktoś ma 100 km to jest nie do pomyślenia, że musi jechać specjalnie pod stadion żeby bilet dostać.

Nie każdy kto jest kibicem Wisły ma kasy pod nosem.

sevenheaven 15.12.2011 01:14

dokładnie, też mam prawie 500km, więc nie mogę sobie pozwolić na takie wyjazdy,tymbardziej, że nikogo w KRK nie znam .. sprzedaż internetowa ułatwiłaby sprawę niesamowicie
a osoby z Krakowa nie mają pojęcia jak to jest

sebi 15.12.2011 01:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sevenheaven (Post 1201786)
dokładnie, też mam prawie 500km, więc nie mogę sobie pozwolić na takie wyjazdy,tymbardziej, że nikogo w KRK nie znam .. sprzedaż internetowa ułatwiłaby sprawę niesamowicie
a osoby z Krakowa nie mają pojęcia jak to jest

a tak to jest, że na każdy mecz tej jesieni były bilety w kasach przed meczem i mogłeś przyjeżdżać w ciemno do Krakowa. czy mecz z Widzewem czy dajmy na to z ManUnited w lutym to jedno i to samo. mecz Wisły to mecz Wisły.
nie mogłeś sobie pozwolić na jeden przyjazd na jesień to nie przyjeżdżaj na wiosnę płakać nikt nie będzie.

falas2005 15.12.2011 01:28

Następny się mądry odezwał. Kij Cię to obchodzi kto na jakim meczu chce się pojawić. Równie dobrze mogę chcieć przyjechać na mecz z Legią i co wtedy też będę miał pewność, że bilety będą w kasie?

Jak ktoś mieszka tak daleko od Krakowa to logiczne, że wybiera tylko te "najważniejsze" spotkania. Brak sprzedaży internetowej to debilizm czystej postaci i taka jest prawda.

sebi 15.12.2011 01:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez falas2005 (Post 1201806)
Jak ktoś mieszka tak daleko od Krakowa to logiczne, że wybiera tylko te "najważniejsze" spotkania. Brak sprzedaży internetowej to debilizm czystej postaci i taka jest prawda.

nie logiczne niestety...
już się zaczynają płacze "wielkich fanatyków" o bilety na puchary w lutym

P.S a brak sprzedaży internetowej to jest ból i z tym się spierać nie ma co

Tasio1906 15.12.2011 01:44

ja też będe płakał o brak sprzedaży internetowej. bo bede musiał 2 razy pokonać po 100 km w jedną strone. raz po bilet 2 raz na mecz

falas2005 15.12.2011 01:52

Jak nielogiczne to proponuję abyś jeździł po 500 km w jedną stroną na mecze zarówno z Podbeskidziem jak i Lechem. Przecież co to za różnica dla kogoś kto ma "rzut beretem" do Krakowa prawda?

I nie płaczę o puchary, bo równie dobrze mogę chcieć przyjechać na ważny mecz ligowy i nikt mi nie zagwarantuje, że dostanę bilet w dniu meczu.

Takie przejażdżki są bardzo czasochłonne i przede wszystkim kosztowne, więc jak ktoś tego nie rozumie, że kibic, który mieszka daleko od Krakowa "wybiera" te bardziej atrakcyjne mecze jest po prostu mitomanem.

sebi 15.12.2011 02:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez falas2005 (Post 1201827)
Jak nielogiczne to proponuję abyś jeździł po 500 km w jedną stroną na mecze zarówno z Podbeskidziem jak i Lechem. Przecież co to za różnica dla kogoś kto ma "rzut beretem" do Krakowa prawda?

I nie płaczę o puchary, bo równie dobrze mogę chcieć przyjechać na ważny mecz ligowy i nikt mi nie zagwarantuje, że dostanę bilet w dniu meczu.

jeśli jeździsz rzadko na mecze to możesz przyjechać na samo Podbeskidzie. Przecież Wisłę trzeba wspomagać w każdym meczu. A poza tym zaoszczędzisz kupę kasy, bo prawdopodobnie bilety na puchary będą dwa razy droższe niż na ligę.
Na każdy mecz ligowy masz gwarantowany bilet!
Byłeś na jakimś meczu pucharowym w tym sezonie? bilety zawsze były dostępne przed meczem.
Dopiero dzisiejszy cud zmotywował cię do przyjazdu w lutym na puchary(tak napisałeś kilka postów wyżej)- oczywiście że nie jesteś kibicem sukcesu,skąd ja w ogóle coś takiego wymyśliłem...

falas2005 15.12.2011 02:16

Stary nie rozumiesz prostej rzeczy, a się mądrzysz. Ten sukces mnie dodatkowo zmotywował, chociażby dlatego, że Wisła swoją dzisiejszą postawą pokazała, że warto na nich przyjechać (taki kawał drogi!).

Sorry, ale to co się działo/dzieje w ostatnim czasie źle wygląda. Wiem wiem, z drużyną jest się na dobre i na złe. Pewnie, że jestem. Oglądam od kilku ładnych lat wszystkie mecze, wierzę i kibicuje.

Ja nie mogę sobie pozwolić na 500 km wypadziki w środku tygodnia (sprawy czysto organizacyjne, praca, kasa, czas aby dojechać i wrócić itd.), zwłaszcza jak moja drużyna gra lipę. Dzisiejszym meczem pokazali, że można, dodatkowo cudem awansowali. Więc wiem, że warto np. w lutym ich wspomóc dopingiem na trybunie, a nie tylko trzymaniem kciuków przed tv

A o ligę się nie martw. Planuję na wiosnę się pojawić (jak ktoś z okolic Torunia się wybiera to proszę o info). W tym sezonie pewnie na ligę bilet dostanę, ale to nikogo nie tłumaczy, bo za rok już takiej pewności mogę nie mieć.

& 15.12.2011 07:41

Panowie, po co te napinki?

Żenadą jest, że sprzedaż internetowa nie została jeszcze uruchomiona. Brak możliwości płatności kartą również podchodzi pod taką definicję. W Rumunii potrafią sprzedawać bilety drogą elektroniczną, w Krakowie jest to wciąż problem...

Yaroc 15.12.2011 08:26

Zgadzam się z przedmówcami. W dzisiejszym zabieganym świecie dla mnie też problemem jest jazda po bilet. Mimo, że miszkam w Krakowie. Już prawie wsyzstko można kupić przez neta, ale nie bilety na Wisłę. Ciekawe tylko w czym jest problem bo tego nie rozumiem. Na pewno uruchomienie sprzedaży internetowej zwiększyło by frekwencje. Jak wczoraj widziałem kolejkę po bilety to nie zdzwię się jak część z tych ludzi się zniechęci i już na następny mecz nie przyjdzie...

vabanq 15.12.2011 09:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez falas2005 (Post 1201854)
Stary nie rozumiesz prostej rzeczy, a się mądrzysz. Ten sukces mnie dodatkowo zmotywował, chociażby dlatego, że Wisła swoją dzisiejszą postawą pokazała, że warto na nich przyjechać (taki kawał drogi!).

Sorry, ale to co się działo/dzieje w ostatnim czasie źle wygląda. Wiem wiem, z drużyną jest się na dobre i na złe. Pewnie, że jestem. Oglądam od kilku ładnych lat wszystkie mecze, wierzę i kibicuje.

Ja nie mogę sobie pozwolić na 500 km wypadziki w środku tygodnia (sprawy czysto organizacyjne, praca, kasa, czas aby dojechać i wrócić itd.), zwłaszcza jak moja drużyna gra lipę. Dzisiejszym meczem pokazali, że można, dodatkowo cudem awansowali. Więc wiem, że warto np. w lutym ich wspomóc dopingiem na trybunie, a nie tylko trzymaniem kciuków przed tv

A o ligę się nie martw. Planuję na wiosnę się pojawić (jak ktoś z okolic Torunia się wybiera to proszę o info). W tym sezonie pewnie na ligę bilet dostanę, ale to nikogo nie tłumaczy, bo za rok już takiej pewności mogę nie mieć.

Kochasz Wisle i masz Ja w sercu? Bo chyba nie, piszac takie farmazony, jakbys naprawde mial Ja w sercu to przyjezdzalbys chociaz na 1/3 meczow a nie beczal ze masz daleko i ze nie ma biletow w internecie. Dla kazdego to jest utrudnienie ale niestety taki juz jest nasz zarzad i decyzyjni.
Masz daleko na Wisle? ok, szacunek, ale nie becz na forum a dodatkowo nie ........ ze warto jezdzic na Wisle bo zagrali mecz dobrze, ciekawe czy bys byl taki chetny jakby fulham wygralo :>

Endrju 15.12.2011 09:44

Falas2005, niestety to ty chyba nie rozumiesz kompletnie idei kibicowania swojemu klubowi, i wcale się nie dziwię, że tak się wszyscy ciebie uczepili... "Sukces mnie zmotywował"...nie wiem czy wiesz, ale to właśnie pokazuje, żeś kibic sukcesu, ot co ; ) Cóż...sukces też zmotywowałby ciebie gdyby Wisła awansowała do LM, też pewnie nagle byłbyś wielce zmotywowany do przyjazdu, i starając się pojawić jesienią przy Reymonta wypisywałbyś prośby na forum o skombinowanie biletów : )

pjaqbp 15.12.2011 10:08

Sprzedaz internetowa juz dawno powinna zostac wprowadzona, jednak czytajac tutaj niektóre posty ciesze sie ze jej narazie niewprowadzaja bo by sie na mecze pucharowe pozjezdzalo mase marianow z calej Polski. Jak juz klub wprowadzi sprzedaz internetowa to powinien podzielic kibicow na kilka kategori np: w pierwszy dzien moga kupowac karnetowcy potem ludzie chodzacy prawie zawsze po nich ci co okazjonalnie a dopero na samym koncu ludzie tacy jak falas2005

wygladajacyzzachmury 15.12.2011 11:48

spokojnie, nie pozjezdzałoby, bo sprzedaż pewnie by była tylko dla tych z KK
i dalej byłby płacz

falas2005 15.12.2011 12:26

Dobra kończę dyskusję, bo widzę, że kilku znaffców zaczyna mi tu pisać czy mam Wisełkę w sercu czy nie i robią ze mnie jakiegoś niedzielnego kibica. Sorry, ale jak widzę taką gadkę to mi się słabo robi i jest to dla mnie obraza. Pozdro.

PvD 15.12.2011 12:33

zaobserwowane zjawisko będąc po bilety nie tylko wczoraj ale ogólnie.

kibic: dzień dobry chciałem 5 biletów
kasjer/kasjerka: poproszę karty kibica lub 5 peseli
kibic: yyyyy wszystkich?
kasjer/kasjerka: tak wszystkich
kibic: nie mam
kasjer/kasjerka: bez nich nie ma możliwości kupna biletu, 1 pesel -1 bilet
kibic: to ja już dzwonię
minuta, dwie
kibic:stefan podyktuj mi twoj i marka pesel bo stoją przy kasie... dobra tylko szybko odzwon
drugi telefon, czesc Marta, potrzebuję twój i dominika pesel....yyy przepraszam ma pan/pani długopis i kartkę by zapisać... w sumie nie trzeba wyślą smsa
i tak sobie mija 5-7 minut
kibic: dobra mam już te pesele
kasjer/kasjerka: proszę podować
i tak 5 biletów sprzedaje się w 10 minut, zamiast w 5 minut

------------------------------------------------

kibic: proszę 2 bilety na C
kasjer/kasjerka: studencki czy normalny?
kibic: studencki ale drugiej nie mam
kasjer/kasjerka: w takim razie jeden normalny drugi studencki
kibic: to ja przedzwonię do kolegi czy mu kupić czy sam podjedzie.... po minucie, dwóch, no nie odbiera.

-------------------------
kibic: dwa bilety na E normalne
kasjer/kasjerka: które E?
kibic: yyyyy muszę zadzwonić do znajomego gdzie wzięli
kibic: E23
kasjer/kasjerka: karty czy pesele
kibic: proszę?
kasjer/kasjerka: są karty? czy podaje pan numery pesel
kibic: mam jedną kartę ale po pesel muszę zadzwonic, a nie da się bez peselu? albo na moją kartę dwa bilety?
kasjer/kasjerka: niestety, 1 pesel/kk = 1 bilet
kibic: dobrze już dzwonię

--------------------------------------------------

kibic: 3 na G studenckie
kasjer/kasjerka:legitymacje są?
kibic: są wszystkie 3
kasjer/kasjerka: karty?
kibic: tak wszystkie 3
kasjer/kasjerka: 60 zł
kibic: yyyy ile? 60? przecież pisało, że po 15?
kasjer/kasjerka: tak ulgowy z karnetem po 15
kibic: aha, no to ja nie mam tyle
------------------------------

to tak w kontekście kolejek i szybkości obsługi.

Bero 15.12.2011 12:42

standardowe sytuacje :( choć przy tej ostatniej się uśmiałem

Don Donson 15.12.2011 12:44

Zobaczymy po piątkowym losowaniu jak na ManU trafimy albo jakąś Valencię - napewno będzie masa nowych rejestracji na forum.
Swoją droga czy nie można wypisać WIELKIMI LITERAMI w SK że konieczny jest PESEL - Banany dzwoniłyby wcześniej a nie przy kasie jak nie wiem kto.

Jagul 15.12.2011 15:26

Mam nadzieję, że klub w końcu wprowadzi sprzedaż internetową...
W innym przypadku wyobrażam sobie te kolejki po bilety, kiedy wylosujemy np. Manchester United...

domin_czyzyny 15.12.2011 15:54

Aby ogarnąć wszystkie potrzeby i zwiększyć frekwencje, powinna być wprowadzona:

1. Sprzedaż internetowa.
2. Punkty w Krakowie i Małopolsce, gdzie można kupować bilety.
3. Zniesienie obowiązku posiadania KK, tak jak jest we Wrocławiu - a dla tych co ją posiadają wprowadzane dodatkowe funkcje i/lub zniżek, aby się chciało je wyrabiać.
4. Wprowadzanie możliwości płacenia kartą w kasie.

Nie wiem czy Klub (razem z miastem, przedsiębiorcami) nie powinien pomyśleć o "organizacji" parkingów dla Kibiców i ew. organizacji transportu z nich pod stadion.

szamik 15.12.2011 15:59

Dokładnie, ile było by łatwiej gdyby można było kupić bilety na stoiskach z pamiątkami klubowymi. O sprzedaż przez internet nie wspominając:)

martin_6 15.12.2011 16:13

Takie sytuacje zdarzają się przy sprzedaży biletów na cokolwiek. Ludzie już to do siebie mają, że nie myślą. Jedyne, co można zaradzić, to wprowadzić sprzedaż przez internet, wtedy normalni ludzie nie będą sobie musieli głowy zawracać takimi typami.

adas123 20.12.2011 14:47

Osobiście jestem ciekaw jakie ceny będa na Liege.To jest pierwszy mecz od Apoelu na którym można liczyć na poważną frekwencje.Wątpie żeby ceny z Twente utrzymali,ale o ile nie przesadzą,liczę na grubo ponad 20tys.Żeby A i B przestały tak pustkami świecić na chociaż jeden mecz:)

markowywislak 20.12.2011 22:11

jeżeli ceny będą tak jak na Twente to będzie murowane 25 tysięcy bo pierwszy mecz od dłuższego czasu.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:46.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl