Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

dragao 30.09.2011 09:49

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grzesiek632 (Post 1171571)
Zmiana trenera to jest droga donikąd.

Dokładnie...
Problemem nie jest trener, ale materiał, z jakim ma do czynienia. Grajek w wieku chrystusowym kupiony za parę tysięcy euro MUSI być gorszy od grajka - nawet w takim samym wieku - który kosztował parę milionów euro.
Na polską ligę z reguły wystarcza, ale Wisełka ma większe aspiracje, więc chcąc grać w Europie MUSI mieć grajków na europejskim poziomie.

Martinus 30.09.2011 09:50

Widzę, że prawie nikt nie nauczył się na własnych błędach.Chcecie powrotu Levadii i Karabachu - proszę bardzo zwolnijmy Masskanta a zatrudnijmy jakiegoś magika z polskiej myśli szkoleniowej.Jeżeli ktoś piszę, że rok to wystarczająco dużo czasu to powinien wrócic do FM.
Krytyka Maaskanta po przegranym meczu z zespołem, który jest od Nas w każdym elemencie o 2 klasy lepszym jest kuriozalna.Tam na boisko z ławski wszedł zawodnik za którego zapłacono 5 mln euro - Budzimy się mamy rok 2011...
Równie kuriozalna jest krytyka na Maaskanta i Valckx'a za sprowadzenie Jaliensa.Gdy do Nas przychodził każdy w tym i ja brał brawa za tą decyzję - Dlaczego? Gdyż wszystko przemawiało za tym, że na najbliższe 2-3 lata będzie następcą Clebera byc może nawet na jeszcze lepszym poziomie.Życie to zweryfikowało? - jak najbardziej, ale nikt Duchem Świętym o czym tutaj się zapomina nie jest.Czy Valckx drugi raz by ściągnął tutaj Jaliensa? - na pewno nie...
Co do Lamey'a widocznie na lepszego pieniędzy nie było...
Ergo: Szukamy jedzenia w śmietniku a chcemy żeby smakowało jak w Sheratonie.Sorry pretensje można miec do Cupiała (albo do siebie za oczekiwania) a nie do Maaskanta czy Valckxa.Gramy dla oka równie brzydko jak za Kasperczaka czy końcówki Skorży, ale to jednak z Maaskantem w dalszym ciągu jesteśmy do Pucharach podczas gdy za jego poprzedników w tym czasie jedynym Pucharem był Puchar Polski.
Maaskant WON, Valckx WON :D

kubawislak 30.09.2011 09:52

Mając w obronie 3 Jopów (chociaż nie wiem czy Jop nie był lepszy od nich) i do tego Diaz nawet Mourinho tu nie pomoże. Lamey, Jaliens nie nadają się nawet na ławkę rezerwowych... Gdyby linia defensywna prezentowała się jak linia pomocy, to w tej chwili w LE mielibyśmy co najmniej 4 pkt. Z taką linią obrony nie ma szans na chociażby wygranie jednego meczu w LE,a boje się, że skończymy z zerowym dorobkiem pkt...
PS: Pareiko nawet nie przypomina faceta z tamtego sezonu... Owszem obronił dobitkę czy dwie, ale wcześniej sam je sprokurował niepewnymi interwencjami...

BiałaGwiazda 30.09.2011 09:53

Myślę,że w najbliższym czasie poleci ktoś z dwójki Maaskant-Valcx,a byc może i obaj.Jeden odpowiada za gre drużyny,drugi za transfery - więc któryś z nich musi ponieśc konsekwencje.

Oldpara 30.09.2011 09:57

Wynik dokładnie taki jak miał być. Taka po prostu jest różnica pomiędzy 100 mln EUR budżetu, a 10 mln EUR.

Nie kumam frustratów, którzy wylewają tu pomyje na trenera i drużyne, bo nie zapewnił im sukcesu.

Ciekawe, czy trenera Szawle, albo Skonto też tak traktowano po porażce z Wisłą? Przecież różnica między nami a Twente jest taka jak pomiędzy Skonto a Wisłą.

Mario Nh 30.09.2011 09:58

Najgorsze jest to, że w zimie znów pasuje się pozbyć 4-5 piłkarzy i znów zanim ta drużyna się zgra...
Znów na Maaskanta spadnie fala krytyki.
Powinien Boss w zimie sypnąć gotówką jeśli chce realnie myśleć o Lidze Mistrzów.
Może doczekamy takich czasów, ze co 12 miesiecy będziemy spzredawać 1-2 swoje gwiazdy i pozbywać jednego zawodnika zastępując go kimś lepszym.
Prosto i banalnie napisane. Tak,. wiem.

Dariook 30.09.2011 10:02

Tez sie zgadzam ze Cupial powinien sie okreslic, przedstawic jasna wizje Wisly Krakow. Jesli tylki zamierza pozostac wlascicielem widzem to naprawde to chyba nie jest dla Klubu dobre.

Maaskanta jest juz az rok, a wszystko wyglada jak rok temu. Mamy powielic tamten sezon? Czy oby wystarczy to w tym sezonie na mistrz? Watpie, a bilans mamy podobny , a mecz z zydami bedzie zapewne o byc albo nie byc.

Powiela sie pytanie , jak maaskant out to znajdz lepszego na jego miejsce. Naprawde nie wydawalo by sie to trudne, bo kasa jaka ma Maaskant mala nie jest a i wizja prowadzenia mistrza kraju jest wielkim plusem.

Kazdy kondydat z doswiadczeniem w prowadzeniu mistrzowskiej druzyny, majacy za soba choc sezon w LM lub LE bedzie odpowiedni .

Mourinho, Ancelotti, Rijkaard, Schuster itp it d... Tez mistrzami byli jednak gdy pojawily sie problemy i brak wynikow na poziomie klubu bez zalu sie z nimi rozstano....

A my boimy sie Maaskanta stracic... Od tego wlasnie jest prezes i dyrektor by zapewnic odpowiedniego nastepce.

masterlag 30.09.2011 10:03

@flamengista- okey, tylko, że stawiając uparcie na Kew to zaraz sam Maaskant wyleci, bo z obrony to właśnie ten "szefuncio" jest najgorszy. Nie Lamey, nawet nie Diaz, a Jaliens! Nie wiem kto w nim widzi charyzmatycznego przywódcę, ale ja widzę (i widziałam już na wiosnę) gościa bez charakteru (mówię tu o czymś a'la Sobol lub Głowa), z umiejętnościami piłkarskimi mocno przeciętnymi (na ten czas), zagubionego holendra. Pokiego nam ten cały Kiju, skoro tańszy, oddający Wiśle serce Kowalski gra tak samo? Ba, on by mógł pozytywnie zaskoczyć, a ten?
CV ma fajne, dawał nadzieje na porządek w defensywie, ale skoro Maaskant nie widzi jaki on jest SŁABY to ja nie wiem czego on szuka w zawodzie trenera... Można na kogoś zdecydowanie postawić, ale na Boga, nie na kogoś kto w każdym meczu popełnia taaaakie błędy.
Postawienie na Bunoze byłoby o niebo lepszym wyjściem- to jest młody facet, a co zagra to i tak lepiej od Jaliensa... Wolę już oglądać młodych Wiślaków- choćby byli niepewni, popełniali błędy!

Naprawdę, nie do wiary jest to, jak kantują Cupiała... Taki szrot za TAKĄ kasę!
Defensywa, która od kilku ładnych lat zawsze u nas była bardzo dobra teraz jest dramatyczna. Gdyby nie Pareiko i może Chavez to byśmy byli "gdzieś tam na dnie"... Z resztą w ataku lepiej nie jest. Był Brożek to teraz jest Biton. A jak kontuzje dorwały Małego i Maora to już kaplica.

Polubiłam Maaskanta, Valckxowi zaufałam, ale to co widzę odbiera mi chęć do piłki nożnej. Można się zgodzić na "albo wyniki albo gra", ale nie ma przyzwolenia na "ani gra ani wyniki"! Ten drugi schemat to po drugiej stronie Błoni!
Szkoda, że taki sympatyczny facet (Roberto) nie może wyciągnąć więcej, bo wątpię by się zmieniło to z dnia na dzień, ot tak po prostu...
Kurdę, życzę mu jak najlepiej, ale jeśli Wisła będzie cały czas dołować to nie będzie miło.

No i oczywiście martwi mnie również to o czym piszecie powyżej- że ta drużyna jest w ciągłej przebudowie, a piłkarze brani "z łapanki". I to coraz mniej udanej... (kiedyś było widać jakiś plan- wiadomo te wszystkie Kosowskie i Żurawskie, a teraz?!)

Merkury 30.09.2011 10:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BiałaGwiazda (Post 1171579)
Myślę,że w najbliższym czasie poleci ktoś z dwójki Maaskant-Valcx,a byc może i obaj.Jeden odpowiada za gre drużyny,drugi za transfery - więc któryś z nich musi ponieśc konsekwencje.

Ciekawe kiedy Cupiał poniesie konsekwencje robienia z Wisły prywatnego folwarku i zatrudniania w klubie nieudaczników (mówię tu od początków ery właściciela TELEFONIKI w Wiśle). Niczego nie zbudował, ani jednego boiska treningowego nie ma drużyna z prawdziwego zdarzenia. Fakt, że żaden w ostatnim czasie młody zawodnik z zaplecza vide ME nie przebił się do pierwszej drużyny świadczy również o fundamentalnych brakach w szkoleniu począwszy od trampkarzy - widząc nieraz treningi pierwszej drużyny czy grup młodzieżowych ma się chęć zadać pytanie czy Oni mają pojęcie w ogóle co tu robią.
Jeżeli Basałaj powie jeszcze raz że przebudowa zespołu, jego budowa (jak zwał tak zwał) idzie w dobrym kierunku to na drugi dzień już tego Pana nie powinno być w klubie. A tak żeby merytorycznie się odnieść do jego koncepcji budowy klubu, niech ów bajkopisarz przedstawi jakieś konkretne pomysły, których odzwierciedleniem będzie rzeczywisty stan a nie obietnice bez pokrycia - no chyba, że ma tylko tyle i aż tyle do powiedzenia, że budowa bazy treningowej uzależniona jest od awansu do LM.

repek20 30.09.2011 10:08

Leczcie się na nogi dzieci, bo na głowy niestety jest już za późno. Ci którzy twierdzą, że nic się nie zmieniło są chyba chorzy...2 lata temu Levadia, rok temu Karabach, a w tym roku bez problemu (4 mecze- 4 zwycięstwa) przeszliśmy Skonto i Litex- drużynę o niebo lepszą od tych, z którymi baty dostali kolejno Skorża i Kasperczak. Niektórzy zachowują się jak dzieci- po roku pracy najlepiej żebyśmy wygrywali wszystkie mecze i byli faworytem do wygranej w Lidze Europejskiej. Ogarnijcie się! Pobudka! Twente w ubiegłym sezonie remisowało z Interem (2:2) czy Tottenhamem (3:3) w grupie Ligii Mistrzów! Każdy kto po porażce z takim zespołem pisze posta w stylu: "Mam nadzieje, że przygoda Maaskanta w Wiśle dobiega końca" powinni mieć dożywotniego bana na tym forum, nie za wyrażanie własnej opinii, a za kretynizm.

Oldpara 30.09.2011 10:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Dariook (Post 1171585)
Tez sie zgadzam ze Cupial powinien sie okreslic, przedstawic jasna wizje Wisly Krakow. Jesli tylki zamierza pozostac wlascicielem widzem to naprawde to chyba nie jest dla Klubu dobre.

A co jest dla klubu dobre? Wocjciechowski? Rutkowski? Wlater?

To jak? Bierzesz Wisłę, i będziesz dawać więcej niż Cupiał rocznie? (5 mln) A może już prowadzisz rozmowy z kilkoma kandydatami którzy chcą zainwestować? Przecież w Polsce, znanej z dużych złóż naftowych, inwestorzy czekają w kolejce.

Pokaż palcem kogoś, kto da więcej na Wisłę, albo przestań pieprzyć.

rafalek 30.09.2011 10:14

Widzę, że dalej wszyscy mają pretensję o przegranie meczu z zespołem o dwie klasy lepszym od nas. Uwierzcie mi - gdyby Kew i Chavez zagrali lepiej, to Twente i tak by spokojnie puknęło nam 3 gole., nie ma bata i wygrałoby tak samo ten mecz.
Ja we wczorajszym meczu poza fatalną obroną widziałem całkiem niezłą grę w ataku i pomocy, która była podobna do meczu z Lechem. To już jest jakiś pozytyw, gdyż dwa dobre mecze w ataku (gol, główka Bitona, Kirm mijający bramkarza, strzał w boczną Iliewa czy dobitka bodajże Jirsaka po wybiciu piłki Ilievowi przez bramkarza) nie powtarzały nam się ostatnio za często. Szkoda, że wynik jest tak wysoki, bo ja się w pełni zgadzam ze słowami Tomka Jirsaka, który jest tak jechany w komentarzach pod wywiadem. Nie zagraliśmy genialnie, ale też nie zagraliśmy tak fatalnie. Nic więcej tu nie mogliśmy zrobić, gdyż Twente (wicemistrz Holandii) jest przed nami o lata świetlne na razie. I ja się cieszę, że przynajmniej ich trochę postraszyliśmy..

Merkury 30.09.2011 10:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez repek20 (Post 1171591)
Leczcie się na nogi dzieci, bo na głowy niestety jest już za późno. Ci którzy twierdzą, że nic się nie zmieniło są chyba chorzy...2 lata temu Levadia, rok temu Karabach, a w tym roku bez problemu (4 mecze- 4 zwycięstwa) przeszliśmy Skonto i Litex- drużynę o niebo lepszą od tych, z którymi baty dostali kolejno Skorża i Kasperczak. Niektórzy zachowują się jak dzieci- po roku pracy najlepiej żebyśmy wygrywali wszystkie mecze i byli faworytem do wygranej w Lidze Europejskiej. Ogarnijcie się! Pobudka! Twente w ubiegłym sezonie remisowało z Interem (2:2) czy Tottenhamem (3:3) w grupie Ligii Mistrzów! Każdy kto po porażce z takim zespołem pisze posta w stylu: "Mam nadzieje, że przygoda Maaskanta w Wiśle dobiega końca" powinni mieć dożywotniego bana na tym forum, nie za wyrażanie własnej opinii, a za kretynizm.

Odense zespół, który od czasu zwycięstwa z nami nie wygrał ani jednego spotkania w lidze i krajowym pucharze odpadając z niego z drużyną z drugiej ligi. Skonto czy Litex to rzeczywiście potęgi, których pokonanie zapisze się złotymi zgłoskami w historii polskiej piłki klubowej - reprezentantów tych krajów na szczeblu obecnych rozgrywek już nie ma. Rozróżnij normalność od postępu i dodatkowo farta jakie mieliśmy w Łoweczu a dopiero później posądzaj kogoś o pisanie kretynizmów. Postępu żadnego w grze nie widać ani też potencjału w tej drużynie, która na przyszłość napawała by optymizmem.

Lysy 30.09.2011 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kubawislak (Post 1171578)
Gdyby linia defensywna prezentowała się jak linia pomocy, to w tej chwili w LE mielibyśmy co najmniej 4 pkt.

W pomocy też nie jest za różowo, mamy Meliksona który grał na europejskim poziomie, ale od meczu z AOPEL'em zaczął dołować . Mamy również Małeckiego który gra zrywami, potrafi zagrać w sposób nieszablonowy i sam wygrać mecz, lecz także zepsuć dobrze zapowiadającą się okazje. Jest również Wilk który aspiruje do gry na europejskim poziomie, lecz nie dostaje zbyt wielu szans. Może w skali krajowej taka pomoc robi wrażenie, aczkolwiek w europie przeciętne klubu z Bundesligi czy Eredivisie posiadają lepszą pomoc.

Różnicę klas zespołów było dobitnie widać na podstawie dośrodkowań, zobacz jak podawali zawodnicy Twente przy bramkach i skonfrontuj to z "podaniami" naszych asów Kirma czy Jirsaka z drugiej połowy, o ile pamiętasz te akcje... Kirm i Jirsak podawali owszem, ale rywalowi :rotfl:


Naszym skarbem obecnie jest Biton, czasami aż przykro patrzeć z jakimi kolegami z zespołu przyszło mu grać. Gdyby miał na skrzydle Kosowskiego czy Błaszcza co potrafią wrzucić piłkę na centymetry to strzelałby więcej bramek niż Żuraw za najlepszych lat.

Matejas_ 30.09.2011 10:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez repek20 (Post 1171591)
Leczcie się na nogi dzieci, bo na głowy niestety jest już za późno. Ci którzy twierdzą, że nic się nie zmieniło są chyba chorzy...2 lata temu Levadia, rok temu Karabach, a w tym roku bez problemu (4 mecze- 4 zwycięstwa) przeszliśmy Skonto i Litex- drużynę o niebo lepszą od tych, z którymi baty dostali kolejno Skorża i Kasperczak. Niektórzy zachowują się jak dzieci- po roku pracy najlepiej żebyśmy wygrywali wszystkie mecze i byli faworytem do wygranej w Lidze Europejskiej. Ogarnijcie się! Pobudka! Twente w ubiegłym sezonie remisowało z Interem (2:2) czy Tottenhamem (3:3) w grupie Ligii Mistrzów! Każdy kto po porażce z takim zespołem pisze posta w stylu: "Mam nadzieje, że przygoda Maaskanta w Wiśle dobiega końca" powinni mieć dożywotniego bana na tym forum, nie za wyrażanie własnej opinii, a za kretynizm.

Gdyby nie ten post zatracił bym wiarę w to że ludzie posiadają narząd myślenia... :rotfl:

Apropo określania się Cupiała, Maskanta czy kogokolwiek... najpierw to Wy się określcie czy jesteście sympatykami krakowskiej Wisły czy kibicami sukcesów sekcji piłkarskiej Wisły Kraków?
Mistrzostwo Polski... gra w Lidze Europejskiej to stanowczo za mało? Czego Wy kurva wymagacie od tych ludzi? Zdobywania tytułu na półmetku ligi i wyrównanych starć z Barceloną czy Manchesterem przynajmniej w 1/2 finału Ligi Mistrzów?

Apropo transferów gotówkowych... klub powinien w niektórych meczach do biletów doliczać tzw opłatę transferową. Dla przykładu na derby, Legię czy Lecha bilety mogły by kosztować powiedzmy 500zł... i jeśli przyjdzie na taki mecz komplet mamy upragnione 4 miliony euro w kasie na transfery :rotfl:

Kurz 30.09.2011 10:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Merkury (Post 1171594)
Odense zespół, który od czasu zwycięstwa z nami nie wygrał ani jednego spotkania w lidze i krajowym pucharze odpadając z niego z drużyną z drugiej ligi. Skonto czy Litex to rzeczywiście potęgi, których pokonanie zapisze się złotymi zgłoskami w historii polskiej piłki klubowej - reprezentantów tych krajów na szczeblu obecnych rozgrywek już nie ma. Rozróżnij normalność od postępu i dodatkowo farta jakie mieliśmy w Łoweczu a dopiero później posądzaj kogoś o pisanie kretynizmów. Postępu żadnego w grze nie widać ani też potencjału w tej drużynie, która na przyszłość napawała by optymizmem.

Jakie znaczenie ma to, jak Odense zagrało w lidze lub to, iż odpadło w Pucharze swojego kraju? Jakich dowodów to według ciebie ma dostarczyć? Może po prostu Duńczycy nie są w stanie pogodzić rozgrywek europejskich i krajowych, a może po prostu zabrakło im szczęścia w 1 lub 2 spotkaniach? W każdym razie, jeśli już mamy porównywać obie drużyny, to powinno się to robić na tle tych samych przeciwników, a nie innych lig, innych warunków itp. To podstawa.

A postęp jest zauważalny, problem polega na tym, że wielu kibiców nie zdoło sobie chyba jeszcze sprawy, że to nie jest już ta sama Wisła, którą zachwycali się ileś lat temu. Niestety, miara, którą oceniają jej osiągnięcia, pozostała taka sama.

zim zum 30.09.2011 10:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Matejas_ (Post 1171604)
gra w Lidze Europejskiej to stanowczo za mało?

Trudno nazwać to grą :)

Cytat:

A postęp jest zauważalny, problem polega na tym, że wielu kibiców nie zdoło sobie chyba jeszcze sprawy, że to nie jest już ta sama Wisła, którą zachwycali się ileś lat temu. Niestety, miara, którą oceniają jej osiągnięcia, pozostała taka sama.
jaki postęp? jak my mamy problemy z wygraniem z Ruchem, z Malinowskim w składzie. Nie pisz głupstw. Postępu nie ma żadnego.

PlacekTSW 30.09.2011 10:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1171605)

A postęp jest zauważalny, problem polega na tym, że wielu kibiców nie zdoło sobie chyba jeszcze sprawy, że to nie jest już ta sama Wisła, którą zachwycali się ileś lat temu. Niestety, miara, którą oceniają jej osiągnięcia, pozostała taka sama.

Całkowicie się z Tobą zgodzę. Większość jest przyzwyczajona do super gry Wisły w pucharach z lat 2002/2003, gdzie doszła do 1/8 pucharu UEFA gromiąc Schalke, itp. Czasy się zmieniły, niestety.

Kurz 30.09.2011 10:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1171607)
Trudno nazwać to grą :)

Grać w lidze europejskiej czy nie grać o to jest pytanie:)? Wygląda na to, że lepiej nie grać, bo wtedy nie ma niezdrowych emocji i rozczarowania.

zim zum 30.09.2011 10:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1171610)
Grać w lidze europejskiej czy nie grać o to jest pytanie:)? Wygląda na to, że lepiej nie grać, bo wtedy nie ma niezdrowych emocji i rozczarowania.

Jak się patrzy na stratę 3 bramki i obserwuje zachowanie lidera obrony, to faktycznie chyba lepiej nie grać.

Dariook 30.09.2011 10:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Oldpara (Post 1171592)
A co jest dla klubu dobre? Wocjciechowski? Rutkowski? Wlater?

To jak? Bierzesz Wisłę, i będziesz dawać więcej niż Cupiał rocznie? (5 mln) A może już prowadzisz rozmowy z kilkoma kandydatami którzy chcą zainwestować? Przecież w Polsce, znanej z dużych złóż naftowych, inwestorzy czekają w kolejce.

Pokaż palcem kogoś, kto da więcej na Wisłę, albo przestań pieprzyć.

To lepiej ty jeszcze raz przeczytaj swoj post, a dojdziesz do wniosku ze to wlasnie ty ostre brednie wypisujesz!
Pokaz mi gdzie ja napisalem o Jw, Kuchence , tvn?
To ty o nich myslisz, mi nawet by to przez mysl nie przeszlo...
Twoja fantazja dopisala reszta i az strach myslec co tam w twojej glowie siedzi.
:,
Odpowiem ci tylko na nurtujace cie pytania:

1. W polsce Cupial jest jednym z wielu, ludzie maja majatki o ktorych nawet nie sniles,
WPROST - 100 potencjalnych kandydatow...

2. Te 5 baniek to kolego on placi za miejsce na koszulce, a placic musi skoro sie reklamuje! Nie on to kto inny...nieznasz powodu dlaczego jego 2 firma jest na naszych koszulkach.

Wiec to ty sie ogarnij jak miemasz racji.

Greebo 30.09.2011 10:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez hunter (Post 1171574)
No ja Cię proszę...

Daleko mi do tego, żeby wielbić Maćka Skorżę, którego uważam od pewnego czasu bardziej za sprawnego mówcę niż porządnego trenera, ale miał w Wiśle jednak kilka meczów, które zapadły w pamięć. Choćby do poziomu meczu z Beitarem w Krakowie, zespół Maaskanta nigdy się nie zbliżył.


Mnie to Levadia zapadła w pamieci raczej..

A skoro juz o spotkaniach zapadających w pamięci, to mam tez takie (10 lat i 2 tyg temu..) - radze sie przyjrzec minutom w którcyh padały brmaki, zwłaszcza te pierwsze.

http://historiawisly.pl/wiki/index.p...rak%C3%B3w_4:1

Sargaossa wtedy była w dolnych rejonach ligi Hiszpańskiej, przegryała co sie dało. Z nami robiła co chciała, tak samo jak Twente wczoraj, a sadze ze "obecne" Twente" to jednak polka wyzej niz "ówczesna" Saragossa.

I nie piszę tego bo licze na powtórke z rozrywki w meczu rewanżowym z Twente. Sa dla nas po prostu za silni- może jeśli przyjadą do Krakowa juz z zapewnionym awansem to uda nam sie wymęczyć to 1:0 czy 2:1. Takie sa niestety realia. Chodzi mi raczej o zwrócenie uwagi na to ze tamta Wisła tez nie zawsze wygrywała czy nawet podejmowała walkę w europejskich pucharach. Ze tez nie wszystko było "cacy" jak to sie teraz moze wydawać (w tamtym sezonie odpadliśmy z PP z Górnikem Łęczna, klubem bynajmniej nie ekstraklasowym). Potrzeba było czasu, trafienia na odpowiednich wykonawców i ich zgrania sie byśmy mieli swoje 5 minut w europie (nie wiecej, potem były różne takie Valarengi, Dinama Tbilisi itd)

Teraz tez nam trzeba czasu i duzo cierpliwości by móc myslec o czymś więcej w europie. Nie mamy ani wielkiego trenera, ani wielkich zawodników. Ale tez nie jest tak ze Maaskant sie od niczego nie nadaje i ze piłkarze sa całkowicie beznadziejni. Mamy paru niezłych grajków na których wypadałoby oprzeć skład w przyszłości, paru którzy mogą stanowić niezłe uzupełnienia (w roli zmienników) i paru - zwłaszcza w linii obrony - których o ile będą fundusze należy wymienić na nowsze i lepsze modele – jak to się uda to może (bo z naszymi możliwościami finansowymi pewności mieć nigdy nie będziemy) za rok czy dwa znowu będziemy przeżywać jakieś bardziej radosne momenty także w eur Bez zbędnych krzyków, płaczów czy wyzywania się na konkretnych graczach (taki Pareiko to ma zupełnie przesrane, w ciągu miesiąca z bohatera do zera..)

I ogólnie polecam trochę bardziej cieszyć się tym co mamy, walką o kolejny tytuł MP a także sama możliwością gry w pucharach. Bo po pierwsze nie jest nigdzie powiedziane że taki stan będzie trwał wiecznie a po drugie idąc na mecz nigdy tez nie wiadomo jak się mecz ułoży. Nieraz trzeba przeżyć ileś tam mniej lub bardziej dotkliwych porażek bty potem moc się cieszyć z większych, nieraz niespodziewanych sukcesów. Na rewanż z Saragossa doszło cos ok. 6,5 tys ludzi.. i to nie oni po meczu żałowali.

rafal777 30.09.2011 10:53

Zim zum nie przesadzaj w drugą stronę. Postęp jest ale w stosunku do calkowicie rozbitej drużyny po Kasperczaku. Teraz tylko pytanie czy w obecnym składzie stać nas na zrobienie czegokolwiek więcej. Problemem polskiej piłki jest za długa przerwa w lecie i w zimie. Jest ona n atyle długa, że niemal każdy zapomina jaki ipach gramy i zaczyna pierd*lić farmazowny, że jesteśmy gotowi na LM, że mamy mocny skład. Każdy mecz ligowy to multum akcji rywala i nasze zrywy. Kazdy mecz tak wygląda i to niewątpliwie jest "zasługa" Maaskanta. My jak z kimś gramy to pełni respektu czekamy i z czasem sie rozkręcamy. Rywal (i to przeważnie z polskiej ligii) od razu nas atakuje bo wie, że to jest jedyna słuszna droga. Dla mnie to jest niepojete, że przyjeżdża Ruch i nie czuje respektu. Wie, że może spokojnie nas cisnąć. To musi sie zmienić. Maaskant ubzdurał sobie, że jak rywal ma 10 akcji i w kazdej z nich kopnie w slupek, albo nie trafi w bramkę to po meczu mowi, że kontrolowaliśmy grę. To jest niepojęte. FART jest przez niego traktowany jako kontrola gry. Gdy nam nie uda się jedna kacja powie, że mielismy pecha. Po co o tym wspominam? Robi się z niego taki zlotousty Engel. Nie mam pretensji o porażke z Twente, bo to rywal za mocny. Jednak nie widzę wyciągania wniosków. Nie ma czegoś takiego w tej drużynie. Osiągnęliśmy pewien poziom i niestety jego sie trzymamy. Ten sezon zapewne zakończymy z podobną zdobycza punktową. Progres po Kasperczaku jest, jednak nie widze progresu od wygranych meczów z Lechią i Legią w tamtym sezonie.

Kurz 30.09.2011 10:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1171611)
Jak się patrzy na stratę 3 bramki i obserwuje zachowanie lidera obrony, to faktycznie chyba lepiej nie grać.

Ale tego można było się spodziewać. Przecież kilka dni wcześniej straciliśmy 2 bramki z Chorzowem, a mogliśmy więcej. Niestety, przed przyjściem holendrów rozmontowaliśmy swoją obronę i do dzisiaj nie udało się sprowadzić równie dobrych stoperów jak Głowa czy Marcelo. Z drugiej strony może też mitologizujemy wpływ naszych byłych zawodników na postawę defensywy, bo przez ostatnie lata nie mieliśmy okazji mierzyć się z zespołami na takim poziomie i nie wiadomo, jak oni sami wypadli by na tle Twente.

Sam wczorajszy wynik był efektem różnicy klas i tragicznych indywidualnych błędów naszych obrońców. Pewnie nawet nie zdajemy sobie sprawy, jak takie bramki potrafią podciąć skrzydła drużynie, która do utraty pierwszego gola, prezentowała się lepiej niż oczekiwałem. Potem, gdy morale siadło, a piłkarze zwątpili, kolejne gole były tylko kwestią czasu.

kamilo584 30.09.2011 11:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grzesiek632 (Post 1171571)
Tyle samo co za kadencji Kasperczaka (powrót) , Skorży, Okuki, Petrescu, Engela, Liczki, Nawałki....

Oczywiście teraz jest Maaskant, będzie jakiś Probierz, Srobierz, Bakero, Srero - tylko co to do ....y nędzy da? Zadałeś sobie to pytanie?

Już tyle lat zmieniamy tych trenerów i dalej co poniektórzy nie potrafią wbić to do swojej pustej łepetyny że zmiany trenerów gówno dają. Oczywiście tak jest najprościej. Jak drużyna w której co pół roku zmienia się połowa kadry, może co zaistnieć? Gdzie nam do Twente, Odense czy APOELu?
Jeśli klub nie zmieni swojej polityki działania to jestem pewny w 100% że kolejni trenerzy nic nie zmianą w obecnym stanie rzeczy.

Po za tym, dajmy na to dziś przyjdzie jakiś trener - nie ważne skąd, i uważasz jeden z drugim że Jaliens, Diaz, Bunoza, Kirm czy Lamey zaczną lepiej grac?
Zmiana trenera to jest droga donikąd.

Witam , po pierwsze , w 1 sezonie Skorży uważam , że Wisła grała najlepszą piłke ostatnich lat , a po drugie Wisła w pucharach za Skorży grała dobrze ( NIE LICZĄC Levadii) Potrafiła wygrać z barceloną , z tottenhamem grała jak równy z równym a beitar rozniosła

Kurz 30.09.2011 11:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kamilo584 (Post 1171619)
Witam , po pierwsze , w 1 sezonie Skorży uważam , że Wisła grała najlepszą piłke ostatnich lat , a po drugie Wisła w pucharach za Skorży grała dobrze ( NIE LICZĄC Levadii) Potrafiła wygrać z barceloną , z tottenhamem grała jak równy z równym a beitar rozniosła

Czy grała najlepszy piłkę ostatnich w tym samym składzie? I czy osiągnęła coś rzeczywiście poza historycznym zwycięstwem z Barceloną, która myślała, ze przyjechała do Krakowa na piknik, a okazało się, że ma grać mecz z piłkarzami, o których nikt nie słyszał, na stadionie, który wyglądał gorzej niż ich ośrodki treningowe. Nie przesadzajmy, a przede wszystkim nie porównujmy dwóch całkowicie innych jedenastek.

zim zum 30.09.2011 11:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kurz (Post 1171617)
Z drugiej strony może też mitologizujemy wpływ naszych byłych zawodników na postawę defensywy, bo przez ostatnie lata nie mieliśmy okazji mierzyć się z zespołami na takim poziomie i nie wiadomo, jak oni sami wypadli by na tle Twente.

Sam gram na poziomie B klasy i tam takie bramki się nie zdarzają. Jaka różnica klas, jakie zagrania ? Chłop kopnął piłkę z własnej połowy, leciała i płakała 6 sekund a Jaliens w tym czasie zachował się jak obrońca z głębokiej C klasy. Ani nie wybił piłki głowa, ani nie pokrył gościa. Ta bramka to była istna parodia, tak się nie zachowują nawet obrońcy amatorzy.

Cytat:

Robi się z niego taki zlotousty Engel. Nie mam pretensji o porażke z Twente, bo to rywal za mocny. Jednak nie widzę wyciągania wniosków. Nie ma czegoś takiego w tej drużynie. Osiągnęliśmy pewien poziom i niestety jego sie trzymamy. Ten sezon zapewne zakończymy z podobną zdobycza punktową. Progres po Kasperczaku jest, jednak nie widze progresu od wygranych meczów z Lechią i Legią w tamtym sezonie.
Uważam dokładnie to samo. Po blamażu na Cyprze po 2 tygodniach opowiadał, że jakby był Kju to byśmy weszli. Po wtopie z Odense, po jakims czasie mowił, ze w sumie to gralismy dobrze i powinnismy nawet wygrać. Teraz miną dwa tygodnie i dowiemy się, że w Holandii, to w sumie nie grali źle.

Jego człowiek zawalił 3 bramki i trener pomija to milczeniem, ani słowa. Podczas gdy w poprzednich sytuacjach zwracał uwagę, ze ktoś go zawiódł.

Kurz 30.09.2011 11:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1171623)
Sam gram na poziomie B klasy i tam takie bramki się nie zdarzają. Jaka różnica klas, jakie zagrania ? Chłop kopnął piłkę z własnej połowy, leciała i płakała 6 sekund a Jaliens w tym czasie zachował się jak obrońca z głębokiej C klasy. Ani nie wybił piłki głowa, ani nie pokrył gościa. Ta bramka to była istna parodia, tak się nie zachowują nawet obrońcy amatorzy.



Uważam dokładnie to samo. Po blamażu na Cyprze po 2 tygodniach opowiadał, że jakby był Kju to byśmy weszli. Po wtopie z Odense, po jakims czasie mowił, ze w sumie to gralismy dobrze i powinnismy nawet wygrać. Teraz miną dwa tygodnie i dowiemy się, że w Holandii, to w sumie nie grali źle.

Jego człowiek zawalił 3 bramki i trener pomija to milczeniem, ani słowa. Podczas gdy w poprzednich sytuacjach zwracał uwagę, ze ktoś go zawiódł.

Przede wszystkim, nie oczekujmy od trenera, żeby publicznie rozliczał się ze swoimi piłkarzami. Istotne jest to, że zamiast Jaliensa może grać Bunoza, który gra na podobnym poziomie i to wszystko tłumaczy.

Co do B klasy... Chyba mamy tam zatem zagłębie jakichś niesamowitych talentów, bo takie błędy, jakie popełnia Jaliens są chlebem powszednim ekstraklasy. Może zatem Smuda powinien jeździć na spotkania B klasy, a nie mecze pucharowe Polskich drużyn.

Matejas_ 30.09.2011 11:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1171607)
Trudno nazwać to grą :)

Jak zwał tak zwał... ale umówmy się, że zarówno Fulham jak i Twente to drużyny poza naszym zasięgiem, a słodkie pierdzenie o tym, że Wisła spokojnie znalazła by się w "pierwszej piątce" ligi holenderskiej można sobie włożyć między bajki. Problemem Maskanta jest zbytni optymizm, ale z drugiej strony kto ma wierzyć w tą drużynę jak nie trener?

dynek.pl 30.09.2011 11:16

Ja na lewej obronie chętnie zobaczyłbym Nuneza - w końcu to na tej pozycji został wypatrzony w Argentynie. W srodku nie jest rewlacyjny więc żadna strata. Możnaby zamienić go pozycją z Diazem, który na dfensywnym pomocniku radzi sobie w miarę przyzwoicie. Na środku Bunoza-Chavez - jak grali jesienią 2010 to przez ileś tam meczy nie straciliśmy gola, a potem przyszedl "profesor" Jaliens i sie zaczęła komedia juz od meczu z Podbeskdziem gdzie 1-ligowcy robili z nim co chcieli.
Obrona jest kiepska, pilkarze są słabi ale trener jest od tego żeby coś kombinować, a nie upierać się przy czymś co nie funkcjonuje.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:03.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl