![]() |
Czepiacie sie Kieszka, fikolek pierwsza klasa, 5tka z gimnastyki na wfie.
|
POLECAM obejrzeć początek drugiej połowy meczu z Banikiem. Niemożność wyjścia z własnej połowy i brak jakichkolwiek schematów jest PRZERAŻAJĄCA.
Źle to wygląda, oj źle. |
kurna mać.... a mieliśmy Buchala i zamieniliśmy go na Kieszka.
Nie sądziłem, że kiedykolwiek to napiszę... Gra nie wygląda dobrze... oczywiście może to wynikać z fazy przygotowań + nikt nie chce się za bardzo zaangażować, żeby nie narazić się na kontuzję tuż przed rundą, ale nie jest dobrze. Oby nie sprawdziły się najmroczniejsze przewidywania |
Pulpet
46 minut - od tylu rozgrywamy akcje, najpierw proba srodkiem przez Plewke, pilka wraca do obroncow, potem Plewka i Zhukov schodza w dol na pozycje srodkowych obroncow, srodkowi obroncy ida w roli bocznych a boczni obroncy podlaczaja sie do akcji ofensynwej. Sadlok podaje do Ring, Ring zgrywa do Momo, ten podciaga srodkiem gdzie sie zrobilo pusto, bo Zhukov i Plewka wyciagneli srodkowych i zagrywa w pole karne do Klimenta (ktory nie opanowuje pilki). Chwile pozniej press Savicia, niedokladne podanie Czecha, ktore przejmuje Starzynski. Podaje do Savicia, ktore chce z klepy odegrac, ale na wslizgu Banik wybija na aut. Po aucie probujemy prawa strona, ponownie Savic, ale jedno z podan przecinaja Czesi i wychodza z kontra. W naszym polu karnym Czech nie przyjmuje pilki i ta odbijajac sie od niego wychodzi na aut. Wznawiamy dlugim podaniem na Klimenta, ale ten nie dochodzi do pilki. Czesi wymieniaja podania na swojej polowie, my presujemy zmuszajac ich do dlugiej pilki po ziemi na prawym skrzydle. Sadlok (?) przejmuje ta pilke i zagrywa bezpiecznie do Kieszka, ktory wiadomo co odjebal. Wznawiamy gre. Probujemy dolem do srodka pola zagrac, pilka wraca do obroncow. Szota dluga pilke gra na Klimenta, ale jest spalony. Czesi buduja akcje od tylu, w pewnym momencie probuja zagrac prostopadla pilke do wychodzacego skrzydlowego, ale podanie przecina Sadlok, ktory od razu uruchamia Momo na lewym skrzydle, ktory mija jednego obronce, zbliza sie do pola karnego i probujac minac drugiego i wejsc w pole karne traci pilke. Czech wybija lage przed siebie pod presja Momo. W walce o pilke faulowany Czech. Po wznowieniu presujemy Czechow na ich polowie, wybijaja dluga pilke, ktora blokuje Momo. Jest 50 minuta. Nie chce mi sie dalej juz ogladac, ale zdecydowanie widziales inny mecz. Przez pierwsze 5 minut drugiej polowy Czesi z pilka na naszej polowie byli tak na prawde raz, kiedy obijali sie pilka w naszym polu karnym. Sytuacja z bramka to ciezko nawet nazwac akcja, po prostu napastnik presowal bramkarza, ktory odjebal kiksa. POLECAM pulpet zalozyc okulary, albo nie pisac bzdur. Nie wiem jaki masz w tym cel, ale wlasnie tak wyglada poziom 90% tego forum. Piszecie bzdury, jakies wyobrazenia, ktore niewiele maja wspolnego z rzeczywistoscia. "Kibice" Wisly. Smutne. |
Mecz jak wiele innych sparingowych w podobnym okresie.
Okazja dla nowych żeby pobiegać, dla wątpliwych, żeby jeszcze coś pokazać, zanim usiądą na ławkę albo opuszczą Wisłę. Część z tych ananasów już nie wyjdzie na boisku w lidze, bo zacznie się prawdziwa rywalizacja, a dojdą jeszcze nieobecni dzisiaj Frydrych, Skvarka, Uryga, Fernandez, Ondasek i nowi pomocnicy/pomocnik. Scenariusz będzie pewnie taki, że z Karabachem już zagra bardziej zaufany i mocniejszy zespół, a prawdziwy szlif drużyny będzie popowrocie do PL. Pierwsze mecze będą ciężkie, bo bardzo dużego, widocznego progresu na razie nie widać. Trudno jednak, żeby było widać w drugim meczu w okresie przygotowawczym. Tym bardziej że znowu składamy zespół na nowo. Mecz z Rakowem na pewno będzie traktowany jak sparing finalny z mocnym rywalem, bo chyba są wszyscy świadomi, że na obecnym poziomie rozwoju drużyny naszej i Rakowa, to szanse mamy małe. Dopiero wtedy skończy się dla nas okres przygotowawczy. |
Cytat:
|
Mecz z Rakowem sparing finalny xD
|
Cytat:
dlatego ten mecz będzie raczej z gatunku "sprawdzam" taktykę, zawodników, okres przygotowawczy prawdziwa batalia będzie w następnej kolejce, jak będziemy grać ze Stalą. |
Cytat:
Nikomu nie blokuje miejsca w bramce - na wiosnę nie sądzę by Kieszek coś pograł, może 1-2 mecze w PP. Na pewno jednak kontrakt na 2 lata to jest nieporozumienie. Po roku powinniśmy się z nim pożegnać, ale że najpewniej w czerwcu 2023 skończy karierę to nie sądzę by zrezygnował z kasy za rok kontraktu. Jakieś plusy z dzisiejszego sparingu? Cisse wygląda jak wczesna wersja Yeboaha/Guerriera. Raczej będę spokojny że na poziom esa to wystarczy. Aczkolwiek będzie nas tez irytował podobnie jak panowie wyżej Colley - unikał wyprowadzania piłki, mam nadzieję że tylko z powodu nieznajomości możliwości partnerów. W obronie raczej wyglądał pewnie. Ring - w ofensywie da więcej niż Hanousek, a w obronie.. powinno być podobnie jak u Czecha, czyli miernie. Fajnej że Plewka w końcu coś strzelił, bo może pora dość chować się za partnerami, bo spokojnie może prowadzić grę. Reszty lepiej nie oceniać. Lepiej tak będzie dla nich. |
Karherop, ale Kieszek ma kontrakt do 30 czerwca 2022 z opcja przedłużenia â nie wiadomo czy po stronie klubu czy zawodnika, wiec mozliwe, ze bedzie tu tylko na rok.
|
Cytat:
|
Ten gol Kieszka...gdyby to był oficjalny mecz to przeszedłby do historii podobnie jak bilardowa bramka Macieja Śliwy sprzed kilku lat. Monty Python.
|
Na co nam tylu napastników jak nawet w sparingach zawodzą. W środku pola nie istniejemy, na razie to wygląda gorzej niż w lidze. Żeby się nie okazało jak żaden z nowych zawodników nie da tyle co Yaw i Holender
|
Poziom wyłożenia lachy na mecz przez tych dwóch asów z ataku dzisiaj już wyj... ponad skalę, nawet nie chce im sie udawać że cokolwiek chcą, żenujące truchtanie, sparing sparingiem ale chyba wtedy zagryzasz zęby bo chcesz pokazać że to Ty zasługujesz na miejsce w składzie, no serio poziom żenady tych obu panów już wystrzelił w kosmos...
|
Ja tu tylko to zostawię :
Cytat:
Pozwolę sobie zacytować jeszcze ze dwa wysrywy Pana od zapieprzania ku uciesze gawiedzi : Cytat:
Cytat:
BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH IHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA |
@Skarabeus: dziękuję Ci bardzo za posta nr #7444 bo po 4 krotnym sprawdzeniu czy mi ktoś linku nie podmienił i czy oglądam właściwy mecz zacząłem się martwić o swój stan zdrowia :-)
Sparing jak każdy inny w ostatnich ?? latach. Coś tam próbowaliśmy grać, trochu wyszło, większość zagrań nie bardzo. Procent zaangażowania mówiąc delikatnie mało zadowalający kibica. Nasi napastnicy grali zdecydowaną większość sezonu żenująco słabo, więc liczenie, że nagle w sparingu wystrzelą jest chyba dość naiwne? A już wyrokowanie czy spadniemy czy nie po dwóch sparingach, gdzie jeszcze nie znamy do końca składu jakim będziemy się bić o utrzymanie, no litości ... |
Cytat:
Problem w tym że Gula ma swoje wizje i może stawiać na Kieszka kosztem Biegańskiego. Sensu w tym nie ma bo Biegański to aktualnie jedyny młody na którym mamy szansę zarobić (druga taka runda i pewnie pojawią się oferty). skarabeus - może oglądacie to samo, tylko nie tak samo? Odstaw Prozak czy czym się tam faszerujesz to może złapiesz nić porozumienia z kibicami Wisły którym po oglądaniu tej chujozy w każdym meczu żyć się odechciewa. |
tomytom
Spoko, irytuje mnie znieksztalcanie rzeczywistosci, co wiekszosc tutaj robi zupelnie celowo i swiadomie. Chwilami mam wrazenie, ze to agentura sasiadki. |
Cytat:
|
Cytat:
https://www.wykop.pl/cdn/c3201142/co...sr75wm7H2M.jpg |
Cytat:
Cytat:
|
Cymes
Rozumiesz rzeczy oczywiste, ktorych nie wszyscy potrafia pojac. Mozna klepac, tlumaczyc i to jest grochem o sciane. |
Cytat:
A co do Kieszka, zamiast wywalić z pierwszej byle dalej jak pewnie zrobiłby w meczu o cokolwiek to zaczął cwaniakować licząc że czescy napastnicy smęcą się jak nasze primadonny i się przeliczył... Jeżeli Pan bulgoczący dalej nie rozumie co znaczy zapieprzać to wystarczy porównać zachowanie napastnika Banika, który uprzedził Kieszka do zachowania Forbesa. Podpowiadam, zielony zapieprza, czerwony się opieprza... A co do meczu. W pierwszej połowie Banik był trzy razy pod naszą bramką, a my poza tym co wpadło mieliśmy jeszcze trzy patelnie. Obraz gry może wynikał z tego ża Banik miał wynik, ale byliśmy zdecydowanie lepsi. Był jakiś pomysł na rozegranie. Druga połowa trochę słabsza, ale też bez dramatu. Najważniejsze że było widać walkę u większości. Bo taki Forbes do karnego pierwszy, a do biegania ostatni. Pisali że są o niego zapytania to niech idzie psuć powietrze gdzie indziej. No i sposób w jaki czech miną podaniem naszego stopera przy trzeciej bramce jest kompromitujący. Serafin jak dziecko we mgle. |
|
Cytat:
Coś mi pachnie że w lipcu 2022 wystartujemy z całkowice inna trójka niż rozpoczęliśmy ten sezon. Biegańskiego sprzedamy, Kieszek pójdzie na emeryturę, a Rosa pójdzie gdzieś grać do 2 ligi. |
Bez satysfakcji po pierwszym meczu pisałem ze Kieszek to taki Misiek vol2.0 stojący jak widły w gnoju i się nie pomyliłem.
|
od tego fragmentu
https://youtu.be/d8ZkkT7eBVo?t=6385 efektowna krakowska piłka by gula 9 podań na boki z tylu boiska i na końcu laga i to ma uratowac trybuny tak ? a prosty futbol zabija ? nie , zabija niska jakość czy atletico sie oglada gorzej niz barcelone ? |
Czerepach,
akcja o ktorej piszesz, nie jest typowa laga do przodu. Tutaj byl zamysl, aby zagrac za plecy obroncow na szybkosciowy pojedynek. I takie akcje sa ok. Problem byl taki, ze ne mial kto tego pojedynku szybkosciowo wygrac :-) Natomiast czepianie sie, ze braku pomyslu na akcje to takie czerepachowanie :-P |
tonie żadno czerepachowanie , tylko nawiązanie do dyskusji z przed 2 stron , chyba nawet brałeś w niej udział (wolfy napewno)
|
Ale czepiasz sie na sile. Ja bym znalazl kilka, lepiej pasujacych do Twojej tezy, momentow.
|
Cytat:
Bardziej interesujące jest to jak wygląda kiedy próbujemy grać podaniami. Zwróćcie uwagę na ile metrów odskakuje naszym piłka przy przyjęciu... |
Niektórzy nie rozumieją, że w rzeczywistości prosty futbol jest trudniej grać niż krakowską piłkę. Jeżeli ma to być skuteczne. Różnica taka, że w pierwszym przypadku do przeprowadzenia akcji potrzeba zaangażowania czasem tylko dwóch zawodników, ale jeden musi rzucić krosa na nos, a drugi przyjąć wygrać pojedynek i strzelić czyli mieć umiejętności dużo wyższe niż potrzebne do wyjścia na pozycję i zagrania klepy po ziemi na kilka metrów. Ale z drugiej strony jedna klepka sprawy nie załatwi dlatego do grania krakowskiej piłki potrzeba udziału całego zespołu, aktywnego udziału. Tworzenie zagrożenia w ten sposób to proces i wystarczy, że na którymś etapie zabraknie odwagi żeby podać w uliczkę, albo koncentracji żeby w odpowiedni sposób wyjść do podania i już przeciwnik odbudowuje ustawienie zaburzone wcześniejszymi manewrami więc trzeba zaczynać wszystko od początku.
Zatem do grania prostej piłki potrzeba bardzo dobrych technicznie zawodników, bo inaczej będzie to wyglądało jak za Skowronka albo u żydków za misia. Natomiast do grania krakowskiej piłki potrzeba inteligentnych zawodników i drużyny, żeby każdy rozumiał odpowiedzialność która na nim spoczywa. Co łatwiej osiągnąć w naszych warunkach, temat do dyskusji... |
Jak ja słysze "krakowska piłka" to żenada mnie ogarnia... Gdzie? Z kim? Po co? Nie ma wykonawców i długo nie będzie.
Jedynie co było przy naszych drwalach efektywne to gejgenpressing, no ale z drugiej strony szaleniec i musimy męczyć bułę. Dziwi mnie, że drużyny Gula coś tam grały w lidze lepszej od naszej (TAK- słowackiej :D) a u nas chłop cofa się w rozwoju. |
No właśnie też korciło mnie zapytać czy drużynę taką jak Atletico jest łatwiej zbudować niż Barcelone.Wydaje się, że o ile czysto piłkarsko jest to mniej wymagające.To jednak potrzeba bardzo specyficznych ludzi pod względem wolicjonalnym, wydolnościowym, charakterologicznym.Posiadających naturalną agresje, którą jednak są w stanie kontrolować.Dobrych w odbiorze nie tylko w sensie czysto technicznym, ale również w kontekście czytania gry przeciwnika indywidualnie, jak i zespołowej gry obronnej.Odpornych psychicznie na sytuacje, w której to przeciwnik posiada piłkę, bo jest to jednak trochę wbrew piłkarskiemu instynktowi.Na koniec wypadałoby, żeby coś jednak potrafili z tą piłką zrobić jak ją odzyskają.Nawet jeśli ma się to odbyć prostszymi środkami.Czy taka drużyna ma swój urok i magie? Patrząc na wczorajszy mecz z Valencią.Zdecydowanie tak.Czy jej budowa jest prosta? Nie wydaje mi się.A wszystko w gruncie rzeczy sprowadza się do tego czy kibice Barsy woleliby oglądać grę w stylu Atletico, a kibice Atletico grę w stylu Barsy.Bo o to w sumie mi chodzi.
Przenosząc to na nasze podwórko.Polecam artykuł Treli odnośnie krakowskiej piłki. https://newonce.sport/artykul/ciasne...rakowska-pilka Pewne fundamenty jeśli chodzi o to jak ma w tym mieście wyglądać gra w piłkę zostały ustalone przez naszych pradziadów.Dosłownie.I tu nie chodzi o historie, tradycje, DNA i inne pierd.olety.Chodzi o to co się najbardziej opłaca sumarycznie - biznesowo, sportowo i marketingowo.Tu i teraz.Jestem w stanie bez zmrużenia okiem wyjebać do śmieci ostatnie 100 lat jeśli będę przekonany, że to się opłaca.Tylko patrząc na przygodę sąsiadki z Probierzem mam spore wątpliwości. |
Cytat:
Gula sobie nie poradził w Viktorii Pilzno, gdzie miał walczyć o mistrzostwo, a zostawił z niczym, bardziej bym to szukał analogii, oczywiście my nie mierzymy w mistrza czy puchary, ale presja w Wiśle pewnie podobna jest do tej w Viktorii, niż na Słowacji gdzie piłka jest na uboczu. |
Viktoria chciała trenera na już, który z obecną kadrą zrobi wynik z dnia na dzień.Patrząc na prace Guli w Trenczynie czy Zilinie to chyba nie był dobry pomysł z zatrudnieniem go.
Po przyjściu do nas Ondraska czytałem niusa na jakimś czeskim portalu, że znów będą pracować razem z Gulą.Oczywiście w komentsach ludki zarówno Gulę szczerze nienawidzące za jego prace z Viktorią, jak i tacy, którzy uważają, że jego zwolnienie był dużym błędem.Samo życie. |
Cytat:
U nas póki co nie ma ani wirtuozerii ani solidności, więc niech wierzący (w cokolwiek) się modlą, miłośnicy voodoo odprawiają swoje modły a parający się magią czarują ile mogą aby to wypaliło :-) Czytając niektórych odnoszę wrażenie, że jak Wisła zacznie wygrywać to będą bardziej nieszczęśliwi niż przy obecnej mizerii. Co się z tymi ludźmi porobiło ... |
Cytat:
Gdyby komuś zależało na oglądaniu porażek, najlepiej wysokich i w gównianym stylu który trudno oglądać (mityczni agenci Cracovii skarabeusa), to nie wiem czemu miałby cokolwiek krytykować. Wyniki są tragiczne i wynikają ze słabej gry, ale w sumie to nie jest tak naprawdę głównym problemem: nie widać poprawy, uporządkowania gry a bardzo ważne mecze w kontekście utrzymania już niedługo. Skład został poważnie osłabiony a nowe nabytki, o ile wypalą (zatrudniamy głównie bardzo młodych zawodników z innych lig) muszą to zrobić z marszu, bo za pół roku może ich nie być. Jeżeli się utrzymamy - niemal na pewno odejdzie 5-6 zawodników, za darmo. To w sumie ma też dobrą stronę bo kilku piłkarzy musi spiąć tyłki żeby znaleźć pracodawcę, a jak pokazuje przykład Ondraszka - taka motywacja potrafi czynić cuda. Wielu w ekstraklasie miało rundy życia których już nigdy nie powtórzyli gdy kończył się kontrakt. Oby. |
Ciekawe czy ktos oglada Rakowa w sparingach.
Poki co to wyglada tak, ze czesto maja problemy z koncentracja w ostatnich 15 minutach i sporo bramek wtedy traca i ogolnie popelniaja bledy. Co do ofensywny to o dziwo malo graja srodkiem. Glownie buduja akcje bokami po ziemi po czym na wysokosci pola karnego jest dynamiczne zejscie z pilka do srodka. Strzal lub zagranie. Sporo daja prostopadlych pilek na bokach. Jesli nie ma zejscia do srodka to podciagaja prawie pod sama linie i dosrodkowuja. Ogolnie groznych akcji srodkiem praktycznie nie konstruuja. Sporo glowkuja, i tworza grozne akcje po stalych fragmentach gry. W obronie maja problem z szybka wymiana pilki, wolno sie przesuwaja przy zmianie stron i wtedy troche odkrywaja druga strone. Pilke za plecy obroncow jesli dobrze dograne stwarzaja im problemy. Tyle mi sie rzucilo w oczy ;-) |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:40. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl