![]() |
Z tego co dziś oglądałem (bo przecież się nie znam więc własnego zdania mieć nie mogę) to z 40 metrów nie mieli żadnych szans wyprowadzić Tupolewa. Mogli zejść najwyżej do 120 o czym niby powinni wiedzieć. Czemu nie reagowali na komendy TAWSu i czemu nie zaczęli odchodzić przy tych 80 metrach skoro mieli odchodzić? jedynym w tym wypadku wytłumaczeniem byłaby awaria której nie było. Zostaje więc próba desperackiego lądowania.
Nie wykluczam zamachu ale w tym momencie raczej w niego nie wierzę. |
wyborcza uspokaja - gdyby jakiś zdezorientowany wykształciuch zaczął zadawać pytania
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomos....html?skad=rss |
Cytat:
O 10:37 Tu-154 wykonuje "czwarty krąg", czyli podchodzi do lądowania 4 razy i własnie za 4 razem zdecydowali sie lądować i sie rozbili 0 10:40:56 samolot był na wysokości 20 metrów nad ziemia 0 10:41:04 odgłos zderzenia z drzewami zadne drzewa na wysokosci 40-50 metrow nie roslo,tak jak piszesz |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Edit: Jeszcze jedno, co to znaczy "zamierzali zejść na 50 m i rozpocząć podnoszenie jeżeli nie będzie warunków"? Wysokość decyzyjna to 100m, a przy takiej prędkości schodzenia podniesienie tego samolotu z 50m graniczyłoby z zaprzeczeniem prawom fizyki. |
Cytat:
|
Powiedzcie mi jak to jest. Albo moze inaczej, dlaczego tak jest ze media ktore powinny byc obiektywne w kwestii polityki sa tak bardzo pro-PO`wskie?
Byl material w telewizji PUBLICZNEJ(z litosci nie wymienie ktorej, moze pozniej) po dostarczeniu do Polski Stenogramow i czarnych skrzynek. I byla mala "awantura" w postaci tego kto mial pierwszy dostac te stenogramy. Pewien polityk PO bardzo sie zbulwersowal tym, ze te stenogramy zostaly upublicznione i w pierwszej kolejnosci rodziny ofiar tej katastrofy(?) dostaly te stenogramy a nie politycy, lub komisja ktora nalezaloby powolac by wyjasnic znaczenie tych stenogramow. I tutaj pojawil sie komentarz pewnej uroczej dziennikarki ktora stwierdzila, w duzym skrocie to ujmujac, ze o wiele bardziej korzystne by bylo gdyby te stenogramy faktycznie dotarly najpierw do politykow, a dopiero pozniej przekazane rodzinom i do publicznej wiadomosci. To ja sie teraz pytam? Kto jest wazniejszy, komisja sejmowa, czy rodziny OFIAR tej katastrofy(?). I mam jeszcze jedno pytanie. Dlaczego sie tak ****a dupsko lize Komorowskiemu w mediach, a Kaczynskich i cala partie PiS przedtsawia w jak najgorszym swietle? Ja jestem czlowiekiem ktory jest bezpartyjnym wiec naprawde chcialbym by Polskie media mowily prawde a nie zaklinaly rzeczywistosc tak jak im sie to ****a podoba, albo tak jak jest to im narzucone. Chcialbym moc dokonac jawnego i przede wszystkim swiadomego wyboru pomiedzy dwoma roznymi skrajnosciami(a moze poszedl na kompromis?), ktore rzadza polityka. Chcialbym moc dokonac wyboru na kogo glosowac, ale nie dlatego ze jeden z nich lepiej wyglada, tylko dlatego ze oni cos chca zrobic dla tego kraju, a nie byc marionetkami swoich partii. Dziekuje. |
Gdyby określone osoby ( nie myślę tu o forum) i określone media nie utwierdzały mnie tak w przekonaniu o jedynej słusznej wersji to może i bym nawet uwierzył w głupotę pilotów. Niestety wersja uznana za ostateczną już w dniu katastrofy jest od tego czasu tak często "dokumentowana" przez media i osoby przychylne tzw "pojednaniu" że nic mnie do tejże wersji nie przekona.
A co do samego pojednania, uczyłem się troszkę historii i wiem jedno: od 862 r. z punktu widzenia polskiej racji stanu sprawdzała się jedna zasada: dobry Ruski to martwy Ruski. Czy się to komuś podoba czy nie przez 12 wieków ich historii nigdy nas nic dobrego z ich strony nie spotkało. Nawet jeżeli nam pomagali to tylko po to żeby za chwilę wbić nam sztylet w plecy. |
Cytat:
|
Rafkur, nie tylko to. Jakim cudem w takim razie samolot lecial zbyt nisko nad ziemia podczas gdy TAWS podawal wlasciwe dane o wysokosci a piloci w tym czasie podawali zupelnie inne dane dotyczace wysokosci? Ktos tutaj klamie.
|
Cytat:
Więc jak to było z tymi parapetami? :D |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
http://wiadomosci.onet.pl/2178935,11...edii,item.html stenogram - 10:37:27 "101,wykonujcie czwarty" |
Cytat:
P.S. Nadal zamiast stenogramów czytasz relacje dziennikarską.. |
Cytat:
|
Cytat:
Mieli być na 400 metrach, a byli na 200 czyli jednak meaconing może wrócić jako jedna z mozliwych wersji przyczyn katastrofy. http://pl.wikipedia.org/wiki/Meaconing http://pl.wikipedia.org/wiki/Michał_Fiszer |
A skąd możesz wiedzieć czy była czy nie, nie znając parametrów lotu? Ech...
|
Cytat:
To jest to co ja pisałem wyżej: pojawiła się informacja w mediach że sekundy przed katastrofą pilot powiedział: "wychodzi na to ze taws ( niezrozumiałe)" i poźniej dziwnie słuch zaginął o tym zdarzeniu a w stenogramach tez tego się nie doszukałem ( może akurat przeoczyłem) |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Osoby które się na tym znają tego nie wykluczają , więc tym bardziej laicy nie powinni. Trzeba pamiętać , że to nie była gra komputerowa - symulator zręcznościowy gdzie samolot generalnie podnosi pułap po naciśnięciu ,,górnej strzałki'' , tylko życie. |
może uporządkujmy kilka spraw
w TV ciągle pokazują PULL UP, kiedy wiadomo, że lotnisko nie obsługiwało TAWSa więc było dla niego polem, więc jego komendy nie znaczą nic to raz dwa: następuje komenda "odchodzimy" a samolot spada w doł, możliwych jest kilka wersji: - Protasiuk nie słucha Grzywny - samolot ma bezwładnośc + bezwładność pilota i rusza w góre dopiero po ścięciu pierwszej brzozy - samolot nie reaguje (jakaś awaria) zastanawia czy nie zastanawia reakcja kontrolera, który krzyczy Horyzont a)krzyczy horyzont bo słyszał odchodzimy i jest zaniepokojony ze samolot ciągle spada b)krzyczy horyzont bo zorientował sie, że samolot nie jest na lotnisku ale kilometr wcześniej kwestii presji nie rozpatruje, bo tak jak juz pisałem, presja była od startu wiec to żadna nowość. Zastanawiająca mozę być cisza w kabinie kiedy po komendzie odchodzimy samolot spada w dół, jedyne co mi przychodzi do głowy to to, że piloci nie stracili zimnej krwi, tylko starali sie go wyprowadzić. nie wyobrażam sobie aby Grzywna ze spokojem przyjął do wiadomosci, ze Protasiuk wbrew niemu próbuje lądować Piszę to wszystko by pokazać jak mało wiemy i jak dużo ciekawych rzeczy jest pomijanych w TV |
Cytat:
No i przede wszystkim jak to ponizej ma sie do zapisow rozmow? Nijak nie pasuje: Cytat:
|
Cytat:
Tym samym wnioskuję, że gdyby zareagowali, to udałoby się uratować samolot (mowa jest o wysokości 80 metrów). I teraz jest pytanie - pilot nie zareagował, czy - jak mówił jeden pilot Tupolewa na TVN24 - samolot nie zareagował, a milczenie kapitana wynika ze zdumienia sytuacją. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
|
Wypowiedź Marcina Friedrich z RMF: http://www.rmf24.pl/opinie/komentarz...otu,nId,281223
a tu wybrany fragment: "Przy wysokości 80 metrów drugi pilot powiedział "Odchodzimy". Z samego zapisu głosowego można by wywnioskować, że rzeczywiście załoga nie przerywała manewr lądowania. Wówczas w kabinie oprócz nawigatora nie odzywał się nikt. Nawigator podawał tylko kolejne odczyty radiowysokościomierza 60, 50, 40, 30, 20. Jednak - jak mi się wydaje - już w tym czasie załoga zdaje się przerywała podejście. Trzeba zwrócić uwagę na czas, w jakim nawigator odliczał kolejne dziesiątki metrów. Wydaje się, że samolot nieco wolniej w tym czasie tracił wysokość. Oczywiście są to dziesiąte części sekundy, trzeba też wziąć pod uwagę, że opieramy się tylko na wypowiadanych słowach. Ale też teren w tym czasie również zaczynał sie wznosić, co może więc oznaczać, że rzeczywiście załoga próbowałą w tym czasie przejść na drugi krąg. Niestety charakterystyka aerodynamiczna samolotu wskazuje, że przy prędkości opadania około 10 metrów na sekundę od momentu przerwania podejścia maszyna opadnie jeszcze około 50 metrów zanim zareaguje na zwiększony ciąg silników. Gdyby rzeczywiście załoga schodziła świadomie do 20 metrów nad ziemią i nie robiła wcześniej nic, samolot - moim zdaniem - rozbiłby się już na wysokości bliższej radiolatarni, czyli kilometr przed lotniskiem. Tak bowiem wynika również z opublikowanego przez rosyjską komisję profilu terenu. Jeszcze przed radiolatarnią bliższą cały czas teren ten wznosi się." |
O co chodzi ?
Bo chyba nie o pieniądze jak zwykle. http://www.tvn24.pl/-1,1658816,0,1,p...wiadomosc.html Jeśli to prawda to dla mnie Miller z Tuskiem i Komorowskim powinni złożyć instrumenty ( propagandy ). |
awaria silinika ?
http://www.tvn24.pl/12690,1658896,0,...wiadomosc.html |
Cytat:
Jedyne logiczne wytłumaczenie jak dla mnie, to takie że presja spowodowała(i to nie tylko presja otoczenia ale i presja samego lądowania w ciężkich warunkach) - że on nie wytrzymał ciśnienia. O jakiejś awarii silnika,braku sterowności to raczej trzeba zapomnieć, bo jeśli coś się dzieje to od razu robi się kocioł w kokpicie.Tu była cisza i spokój. Jeśli ten zapis jest autentyczny to oznacza to że pilot złamał wszystko co było do złamania.On oczywiście nie lądował 'do końca', tylko podniósł maszynę ale za późno.Miał mnóstwo możliwości by uniknąć katastrofy 1.Po danych z wieży że warunki uniemożliwiają lądowanie. 2.Po rozmowie z Jakiem - już wtedy trzeba było albo 'wisieć' i czekać na zmianę pogody albo lecieć do Witebska. - Ok - była opcja zrobienia próbnego podejścia bo przecież mógł być jakiś obszar gdzie była widoczność a samo zejście na 100 metrów nie wiązało się z wielkim ryzykiem 3.Tyle że dostał wiadomość(widać że kolesie z Jaka obawiali się tego lądowania) - że widoczność nie jest już 400(i tak grubo poniżej minimum) a 200...kontynuowanie lądowania to już było samobójstwo ale i tak można było z tego wyjść. 4.100 metrów , uruchamiają się przyrządy...nadal nic nie widać ,no i odliczanie...jeszcze gdyby poderwał maszynę po ostrzeżeniu przez Ruska a jeszcze wcześniej gdy sugerował to 2 pilot - pewnie katastrofy by nie było.W końcu poderwał(bo gdyby nie poderwał to by było jebut a nie ścinanie drzew już lotem poziomym)ale to było za późno. Odpuszczam agresywny język i sory jeśli kogoś wcześniej obraziłem ale nie spodziewałem się że niektóre osoby aż tak będą próbować negować to co wyszło - Specjalnie nie piszę już o faktach bo wiem że dla Was to nie są żadne fakty a jedynie rzeczy które Ruscy nam przekazali Ja też bym chciał by to 'oni' byli winni ale nie widzę tego kompletnie.Nie widzę 'ich' , nie widzę awarii - widzę ogromną ilość błędów popełnianych przez lata, widzę pilotów którzy nigdy nie powinni pilotować żadnych samolotów(chyba że z jakimś towarem) i widzę tez ludzi którzy nie zdając sobie sprawy jak to się może skończyć, stworzyli pilotom stres, ciśnienie i przynajmniej takie przekonanie że dobrze by było... Czy było coś więcej - tego się najpewniej nie dowiemy bo nie sądzę że da się tak oczyścić nagrania by coś nowego udało się dowiedzieć Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Zrozum wolfy -interpretować to ja sobie mogę słowa typu - może nie będzie tragedii, Prezydent nie podjął decyzji, czy No to mamy problem - i nie mam żadnych dowodów by interpretować je jednoznacznie negatywnie ale nie to że złamali wszystko co było do złamania i przecież to nie jest tak że ja kompletny laik coś sobie ubzdurałem, tylko jest ogrom ludzi - pilotów,ekspertów,szefów instytucji związanych z lotnictwem którzy to twierdzą. |
Cytat:
Sam słyszałem kilku , którzy właśnie mówili o tym iż milczenie nie jest równoznaczne z brakiem reakcji pilota a co za tym idzie z brakiem reakcji maszyny. Trzeba poczekać do ujawnienia odczytów związanych z ,,techniczną'' rejestracją lotu. Człowiek za sterami samolotu znajdującego się 80 m nad ziemią w totalnej mgle i obniżającego swój lot więcej niż 10m na 1 s raczej nie ma o czym gadać , tylko wykonuje automatycznie manewr przewidziany w komendzie. Cytat:
Ciekawi mnie natomiast dlaczego w tym stenogramie(w tych już decydujących momentach , czyli na kilkanaście s przed zderzeniem z Ziemią) trzy razy jest wymieniona liczba 100 m przy czym między 2 i 3 zameldowaniem tej liczby (dwa razy przez nawigatora) mija aż 6 sekund(nie wiadomo co oznaczało pierwsze wymienienie tej wysokości , bo wtedy 8s). Podczas gdy między komunikatami o 200 m i 150 mija 3,5 s a między 150 a 100 3(4,5) s w przypadku podawania komunikatów poniżej 100 m są one praktycznie podawane w sposób ciągły. Wiem , że w ciągu tych 6(8) sekund komunikaty generowane przez system TAWS dają o sobie znać , ale w podobnej sytuacji(chociaż znacznie krótszej czasowo) nawigator po prostu pominął meldunek o osiągnięciu wysokości 70 m . 6(8) sekund w kontekście takiej szybkości opadania , to chyba jednak spory kawał czasu. Być może te wątpliwości mają jedynie sens bytu z pozycji laika a z pozycji eksperta wydają się błahe i bez znaczenia . Mimo wszystko jako że zajmuje właśnie tą pierwszą stronę , to mnie ta kwestia zastanowiła. |
Cytat:
- Pilot miał pełną świadomość, że znajduje na wysokości, poniżej której nie powinien schodzić. Nawet gdyby załoga miała złe informacje dotyczące pogody, jeżeli na 120 metrach nie zobaczyła ziemi, powinna poderwać samolot i przerwać lądowanie – tłumaczy Hypki. Jak dodaje to była kluczowa przyczyna katastrofy. - Cała reszta nie ma większego znaczenia, bo na pokładzie wszystko zależało wyłącznie od dowódcy załogi – mówi ekspert ds. lotnictwa. Tak całą sytuację ocenia Hypki, którego o brak wiedzy, obiektywizmu a szczególnie sprzyjanie rządowi - posądzić nie można i w zasadzie to potwierdzają wszyscy którzy siedzą w temacie - nie ma osoby która z imienia i nazwiska podpisała by się pod tym że jeżeli na ponad 100 metrach nie widać ziemi, to można zrobić cokolwiek innego niż przerwać procedurę lądowania.Po prostu nie ma takiej opcji. Co lepsze limit lądowania na tym lotnisku wynosił minimum1200...było 400 a jeszcze gdy można było wszystko przerwać, a było to grubo ponad 400 metrów na ziemią - koleś z Jaka powiedział - Arek teraz widać 200...gdzie przy 200 to nie podejdzie Ci do lądowania żaden samolot nawet na Okęciu gdzie tam system ful wypas a tu średniowiecze. Na koniec artykuł z rzepy która...no dobra - przemilczę ich obiektywność http://www.rp.pl/artykul/473346_Nie_...kiej_mgle.html cyt Za lądowanie przy widzialności poniżej 500 m dowódcy załogi Tu-154 groziłyby zarzuty prokuratorskie --- Przeczytajcie sobie ten artykuł bo on wcale nie był atakujący a wręcz odwrotnie - Rzepa pisała go wtedy gdy nikt o zdrowych zmysłach by nie pomyślał że można coś takiego odwalić jak pilot TU cyt Dlaczego więc rozpoczął procedurę podchodzenia do lądowania? Jak spekulują nasi rozmówcy, albo nie otrzymał precyzyjnego komunikatu od rosyjskiego kontrolera lotniska, że widoczność z powodu mgły jest mniejsza niż 500 m, albo go nie zrozumiał. Ich zdaniem w innym przypadku, zamiast podchodzić do lądowania, od razu poleciałby na inne lotnisko. ---- Jak widać otrzymał i zrozumiał...co więcej otrzymał jeszcze bardziej 'miażdżący' komunikat od Jaka o widoczności 200. Ktoś ma zamiar bronić jeszcze pilota? |
Cytat:
Chodziło mi o Twoje wcześniejsze posty. Wiesz, te wynurzenia o naciskach. Ja jestem skłonny uwierzyć w niedbalstwo pilotów i olewanie procedur ( nazwijmy to doświadczeniem wynikłym z życia w naszym kraju ). Poczekam jednak na jakieś bardziej wiążące wyniki, bo może się okazać, że mieli oni jednak złe informacje, mogła zawieść maszyna etc. |
Naciski naciskami - musiały być ale to niestety(z tego zapisu ) nie usprawiedliwia pilota.Jestem ostatnim który chciał by go obarczać bo wiem że to niby pójście po najmniejszej linii oporu = znalezienie sobie kozła ofiarnego, ale w tym przypadku nie da się inaczej - nie ma dowodów że presja była na tyle wielka że nie dało się jej oprzeć.Presja jest wszędzie i każdy z nas kiedyś się z nią spotkał ale jak ktoś ryzykuje po pierwsze swoje życie, by wykazać się....to jest straszne a ciężko mi zrozumieć takie a nie inne posunięcia załogi a w szczególności pierwszego pilota.
|
Po przeczytaniu treśći czarnyk skryznek nasuwa się jedno... piloci popełnili błąd... po opublikowaniu danych technicznych będzie można powiedzieć czy ten bład wynikał z braku wyobraźni czy też zostali wprowadzeni w błąd przez przyrządy lub też maszyna "zwariowała" i leciała łeb na szyje...
co do nacisków to wątpie aby one były ... bardziej widać presję pilotów aby lot wykonać zgodnie z planem... a i też do pioltów mieć 100% winny nie można mieć gdyż lotnisko powinno ZOSTAĆ ZAMKNIĘTE z powodów atmosferycznych. Skoro kontorler nie widzi pasa startowego to jakim cudem oni mieliby go zobaczyć ? |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 19:45. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl