![]() |
Cytat:
Dopóki trenowali nas Skowronek czy Hybala, stosujący bardzo pragmatyczne środki skrojone pod słabą kadrę - miało to jakiś sens. Wyniki były słabe, bo kadra była tragiczna (gorsza niź teraz), ale można było dodając pojedynczych piłkarzy iść w górę. Zamiast tego postanowiono zrobić skok jakościowy w grze przy niewielkiej zmianie jakości piłkarzy, przez co teraz tracimy masę bramek na własne życzenie. Co więcej, aktualnie kadra wygląda gorzej niż w poprzedniej rundzie. Kto tu jest nieogarem: ja który stwierdzam że mamy słabą kadrę, na lepszą nas nie stać i przez to granie tak jak chce Gula to samobójstwo, czy może Ty - tłumaczący mi rzeczy które doskonale rozumiem i wielokrotnie podkreślałem, nie pociągając ich do logicznych konkluzji? Pytanie retoryczne, nie odpowiadaj. Ostatni raz, prosto, może zrozumiesz: mamy beznadziejny skład, nie możemy nim grać tzw. "krakowskiej piłki". Jeżeli uzupełnimy luki i zbudujemy kadrę, wtedy możemy zacząć się tak bawić. W swoich rozpaczliwych próbach obrony zarządu nie zauważasz że ja nie krytykuję słabej kadry, tylko samobójczych prób grania nią "taktyki Guli" (albo jakiejkolwiek innej wymagającej rzemieślnictwa od piłkarzy, bo my mamy obecnie głównie partaczy). Fajnie że bronisz trio, źle że bronisz ich głupio. |
Gra krakowskiej piłki jest możliwa tylko na bardzo wysokim indywidualnym poziomie technicznym i wydolnościowym, czego obecnie w Wiśle brakuje.
Wiele lat temu, taktyka Kasperczaka przy nieźle wyszkolonych piłkarzach wystarczała na Ekstraklasę. Teraz zawodnicy zagraniczni inaczej opisują naszą ligę. Przykładem gracz sąsiadki - Hanca, który po wiadomości, że Raków kupił Deiana Sorescu, napisał na portalu rumuńskim: "Polska liga jest bardzo dobra, co roku piłkarze są tu sprzedawani w Anglii, Niemczech za 10 mln euro. To silna liga, trzeba dużo biegać. Sorescu musi zapomnieć o tym, co było w Rumunii. Nikogo tu nie oszukasz, jeśli nie pobiegasz porządnie w meczu, to po 20 minutach zostaniesz zdjęty". Podobnie stwierdza Octavian Moraru, Mołdawianin pracujący w Radomiaku (p.o. dr. sportowego): "Deian zobaczy i myślę, że zrozumie, że trening fizyczny ma tu duże znaczenie! Będzie musiał pracować znacznie ciężej. Juz wie, że będzie musiał grać jeszcze więcej w defensywnej, ale nie może zaniedbywać też ataku. Będzie musiał biegać znacznie więcej. Intensywność gry jest tu znacznie wyższa, a drużyny w Polsce biegają nawet o 18% więcej niż w Rumunii" Tak więc, trzeba zapierdalać. Czy nasze nowe nabytki o tym wiedzą? A najważniejsze, czy wie o tym już Gula? |
Jesli ktos tutaj jest nieogarem to zdecydowanie ty, twierdzac, ze skowronek stosowal pragmatyczne metody ha ha ha.
Ptaszyna to byl czystej krwi dyletant, ktore poziom treningu byl na poziom b klasowej druzyny, ktory nie rozumial taktyki przeciwnikow i jedyne co potrafil nakreslic druzynie to laga do przodu. Zawodnicy nie wiedzieli, co maja robic na boisku :-) Piszac to co napisales niestety, ale sie kompromitujesz. Co do reszty. Ja widze logike w tym co robi klub. Postawienie na trenera, ktory konsekwentnie bedzie realizowal zalozenia, wdrazal poszczegolnych graczy w te zalozenia i wymienial sukcesywnie tych, ktorzy sobie nie radza lub ktorym sie nie chce. Dokladnie to jest realizowane. Trzymam jedynie kciuki, aby transfery tego sezonu byly udane :-) Znasz takie powodzenie, ze czasem trzeba zrobic krok w tyl zeby pozniej moc zrobic dwa do przodu? Wlasnie to sie dzieje w Wisle obecnie. Z twojej perspektywy klub wykonuje rzeczy, ktore nie maja szansy powodzenia. A ja uwazam, ze to zaprocentuje pozniej, stworzone zostana podwaliny tego co chcemy tutaj miec i przy dobrym okienku zimowym i letnim beda tego efekty. ty sobie mozesz krytykowac, obrazac mnie od klakierow etc. Ja nie bronie zarzadu. Dostrzegam wiele blednych decyzji, z kilkoma rzeczami sie nie zgadzam, ale to nie znaczy, ze ogolny zarys tego co sie dzieje uwazam za logiczny, sensowny i dajacy nadzieje na to, ze za rok-dwa Wisla bedzie jednym z nielicznych klubow w ESA bez dlugow :-) To otworzy przed klubem nowe mozliwosci i wtedy realnie osobiscie zaczne oczekiwac i transferow jakosciowych i wynikow na miare top5. Hipotetyczna sytuacja. Ciekaw jestem co wtedy powiesz. Transfery in z zimowego okienka okaza sie strzalem w dziesiatke. Momo bedzie robil huragan na skrzydle, Ring okaze sie lepszy od Hanouska, Fazlagic wymiecie srodek pola do przodu, a Fernandez bedzie strzelal na zawolanie. Efektem bedzie wygrana Pucharu Polski i europejskie puchary. Latem wymienimy kolejny 3-4 zawodnikow i przyjda gracze, o ktorych do tej pory moglismy tylko marzyc. A druzyna zacznie grac tak jakbysmy sobie tego zyczyli. Wtedy napiszesz, ze to zasluga nowych graczy, a nie tego ze klub od roku z cierpliwoscia stawial na okreslony sposob gry i wspieral trenera nawet kiedy wyniki byly ponizej oczekiwan :-) Tak pod rozwage :-) |
Cytat:
W tych warunkach aby bawić się w techniczną piłkę trzeba mieć wszystko poukładane finansowo, solidne fundamenty w postaci szkółki etc. skarabeus dwie sprawy: 1) Skowronek zna się na piłce lepiej niż Ty, ba - nawet lepiej niż ja :D To że używał młotka do wbijania gwoździ zamiast składać nim zegarek - inteligencja. Nie jestem fanem jego talentu, mieliśmy lepszych trenerów, ale to nie on był problemem. W sumie, jest takie angielskie powiedzenie: "jeżeli wszystko co masz to młotek, każdy problem zaczyna wyglądać jak gwóźdź". 2) Zabawne że o tym wspominasz, bo Gula przyznał że nie analizuje taktyki rywali (w domyśle - jego jest bardziej zajebista) i - każdy kto to gówno ogląda ten wie - za jego kadencji co mecz lagujemy na potęgę, z czystej bezsilności, chyba że trafimy na rywala który jest z formą w dupie (albo jest z niższej ligi). Dowalanie się do Skowronka o to co robi Gula, tylko dlatego bo mówi po Polsku? Nowe, nie znałem. |
Niestety, ale rozmijasz sie z prawda. Gula wiele razy krytykowal druzyne, ze nie byly realizowane zalozenia i nie gralismy tak jak zaplanowalismy. Laga wynikala z presji przeciwnika i tego, ze brakowalo materialu ludzkiego z tylu, zeby z pod tego presingu wyjsc inaczej niz laga. Wymusza to tez troche, ze napastnikow mamy takich jakich mamy, ktorzy powinni z takich pilek zyc.
Stawianie znaku rownosci pomiedzy taktyka ptaszyny, ktory tylko i wylacznie chcial pilke ekspediowac do przodu, a Gula, ktory chce nia grac swiadczy ze gubisz sie juz w tym, co piszesz. Tak, pisalem, ze Gula nie analizuje rywali i to swiadczy o tym, ze nie mam klapek na oczach i nie jestem zadnych klakierem, tylko jak cos widze ze jest glupie badz pomylka to o tym pisze. Nie ma ludzi idealnych i Gula tez nie jest, ale jest sens w tym co robi. Sensu natomiast nie ma w obronie skowronka. Zweryfikowalo go zycie. Przypomnij mi, gdzie go zatrudnili po sukcesach z Wisla? |
Skowronek żeby nie tracić bramek grał systemem 1-9-1 i to tylko kiedy postanowił zagrać ofensywnie. Więc nie dawajcie go jako przykładu.
Uważam, że umiejętność zagrania z pierwszej piłki czy celnie na 10m to obowiązek piłkarza w 3 lidze, a co dopiero w ekstraklasie. Tzw krakowska piłka zmusza tylko do jednego, do wzięcia na siebie odpowiedzialności, nie można się bać mieć piłkę. TRZEBA CHCIEĆ MIEĆ PIŁKĘ. To główna różnica w porównaniu z waleniem do przodu. Jak się walnie do przodu to o piłkę trzeba walczyć, jak się uda to znowu trzeba walnąć w przód, albo próbować walić na bramkę nie ma innej opcji. Prosta gra, kopanina, nie rozumiem jak można za taką tęsknić. Jak można tęsknić za Skowronkiem... Ktoś powie że inaczej nie potrafią bo są za słabi. A ja powiem g... prawda. Nie potrafią bo nie ma drużyny. Nikt nie będzie chciał mieć piłki jeżeli nie będzie miał komu podać. Tu jest problem, dlaczego Ashraf głównie grał w bok i do tyłu? Skoro potrafił 90 procent podań mieć celnych to do przodu by nie potrafił? Po prostu nikt nie pokazywał się z przodu do grania. Czy do wyjścia na pozycję umożliwiającą podanie potrzeba kosmicznej techniki? Nie, potrzeba chęci i odwagi, bo jeżeli się pokażę to k... mogą do mnie podać i ja będę miał piłkę i problem. A jak stracę? Dobra lepiej stać za plecami obrońcy i luzik. Jaka zatem jest opcja? No laga do przodu i może się uda. A wystarczy szukać gry pokazywać się żeby chłop z pilką nie czuł się sam z problemem. Jeżeli wszyscy zaczną to robić pomagać sobie wzajemnie ruchem na boisku to nagle strach przed posiadaniem piłki zamieni się w chęć jej posiadania i zarazem wyboru kolejnej z kilku opcji tworzonych przez kolegów z drużyny. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki kopanina zamieni się w krakowską pilkę, nie dzięki wirtuozerii technicznej, a dzięki zespołowemu zapieprzaniu. Z nadrzędnym celem UŁATWIĆ KOLEDZE Z DRUŻYNY. |
Najbardziej kompromitujące w tym co pisze wolfy jest każdorazowe wspominanie Hyballi z widoczną nostalgią. Proponuję zobaczyć jak się jego historia potoczyła (podpowiem, że ostatnio wyśrubował średnią 0,75 pkt na mecz :D ).
O tym, że mamy jakościowo słaba kadrę to chyba każdy wie... a nie sorry są tacy, którzy uważali holenderskiego marokańczyka za kawał piłkarza, a i podobnie piszą o Urydze :D |
Na nasze standardy pilkarz wart prawie 3 mln dolarow to jest kawal pilkarza.
|
Cytat:
- Skowronek każe szrotowi lagować - źle, wuefista! - Gula każe szrotowi pykać piłeczkę - dobrze! Super trener! - W rezultacie szrot i tak laguje, bo alternatywą są akcje a'la Sadlok i Szot, a to nie są wbrew pozorom debile, tylko słabi piłkarze (którzy przyszli za darmo i mało zarabiają, więc nikt nikogo nie oszukał) - źli piłkarze, nie wykonują taktyki dobrego Guli! - Skowronek, mając w składzie gorszych piłkarzy niż Gula skupia się na uporządkowaniu burdelu w obronie - źle! Głupi wuefista! - Gula mówi na wejściu że ma wyjebane na inne drużyny, interesuje go tylko swoja - dobrze? No może nie do końca, bo wszyscy nas rozczytali i od początku meczu starają się wypunktować, ale nikt nie jest idealny. Jest sens w tym co robi. I wszystko w jednym poście. I to ja się gubię i mijam z prawdą. OK. :help: |
ty slabo kojarzysz. I nie potrafisz logicznie myslec.
Grajac szrotem lagem nie przekonasz sie kto z tego szrotu jednak nie jest takim calkowitym szrotem i jest w stanie grac pilka. Bez tego wyrzucilbys wszystkich i nie dal sie rozwinac tym, ktorych mozna sprzedac za 1,5-2,7 mln dolarow :-) Lapiesz? Kumasz? Zderzyly sie orzeszki? Wiec tak. Gula przy ptaszynie to guru trenerki. Polemizowalbym z tym czy ptaszynka mial slabszych zawodnikow. Ale szkoda mi czasu na to :-) |
Czysto sportowo to ja jestem w stanie zgodzić się nawet z Wolfym, że powinniśmy grać prosty pragmatyczny futbol.Problem polega na tym, że czysto sportowe kwestie to tylko część zabawy.Sąsiadka w ostatnich latach poszła w piłkę opartą o proste środki.Zdobyła trofeum, pierwsze od kilkudziesięciu lat, miała pucharowe przygody i...przypłaciła to zgonem trybun.Jasne, że mają mniejszy 'fanbase' od nas, ale ilość kibiców, która na ich forum deklaruje, że przestała chodzić na mecze bo nie jest w stanie tego oglądać powinna dawać do myślenia i być dla nas sygnałem ostrzegawczym.
Druga sprawa to kwestie transferowe.Można zbudować tanią drużynę z ligowych przeciętniaków grających futbol prostymi środkami, która coś jak Wisła Płock będzie sobie w tej lidze trwać z sezonu na sezon.Tylko czy grając ligową rąbankę wypromowalibyśmy i sprzedali takich zawodników jak YY czy AEM.Nie sądze, bo przy takich założeniach oni w ogóle nie trafiliby do tej drużyny, bo w sumie po jaką cholere. My potrzebujemy jednego i drugiego.Najpierw, żeby przeżyć.W dalszej perspektywie, żeby się rozwijać.Są kluby, które stać pod względem źródeł finansowania na granie pyty przy pustych trybunach i olanie regularnego transferowania na zewnątrz opierając się na ligowych przeciętniakach.Nas nie stać.To co próbuje grać Gula jest obarczone pewnym ryzykiem i ja tego nie neguję.Alternatywa z dużym prawdopodobieństwem skończy się stagnacją i agonią klubu na przestrzeni kilku lat. btw.Jak już stawiamy sobie zarzuty o klakierowanie zarządowi.To po wczorajszym wysrywie jednego ancymona na SB, że "uratować nas może tylko Wojciech Kwiecień" chyba zacznę podejrzewać, że niektórzy bóldupią i robią siare na zlecenie aptekarza. |
Nic nie buduje frekwencji jak majstersztyki w rodzaju naszego meczu ze Śląskiem, albo emocje z Rakowem. Tyle bramek można było zobaczyć w cenie jednego biletu!
Nie wiem, może ja mam słabą pamięć ale za Guli męczymy bułę w sposób wpędzający w depresję. To nie jest tak że gramy ofensywnie i z polotem, ale pechowo przegrywamy. Nasze mecze przypominają walenie głową w ścianę do utraty przytomności. Na trzeźwo trudno je oglądać. Zapytam więc - co? |
Przestań pić i zacznij się modlić, żebyśmy tę ścianę zaczęli przebijać.Bo wszystkie inne drogi prowadzą donikąd.
|
Cytat:
:D |
Cytat:
|
Zabawne jak niektórzy widzą tylko dwie możliwości - albo gra się ładnie i przegrywa, albo topornie i wygrywa.
Nasz trener jak widać umiał połączyć te dwa podejścia, ale trochę z innej strony i gramy topornie do wyrzygania i przegrywamy. Teksty, że sprzedaliśmy YY czy Aschrafa, bo gramy atrakcyjnie brzmią jak bredzenie kogoś totalnie oderwanego od rzeczywistości. |
Oglądam ten sparing jednym okiem
I właśnie sobie uświadomiłem że prawdopodobnie takim składem wyjdziemy za 2 tygodnie na Raków (może się wyleczy Frydrych) , pewnie będzie Grucha za Szota No nie nastraja zarówno skład jak i gra optymizmem, eufemistycznie mówiąc |
A niby czemu takim składem? Frydrych pewnie juz sie wyleczy. Cisse moze szybko wejsc do skladu. Nowi tez raczej beda od tego zeby grac od razu. Fernandez tez ma byc do gry, dzis ma chyba kontuzje?
|
Czyli teraz strzelał będzie Plewka :)
|
Cytat:
Oby krótkoterminowe ale Frydrych czy Skvarka w sparingach póki co nie grają |
Wiesz, do ligi jest jeszcze troche czasu. Nie ma co sie przejmowac pierwszymi sparingami.
|
Cytat:
Nie ma absolutnie żadnej poprawy, nadal gramy tak samo źle i popełniamy masowo te same błędy... |
to co zrobił dziś Kieszek przy drugiej bramce i cała gra Klimenta i FBF predysponuje ich do tego aby przyspawać ich na ławce rezerwowych do końca sezonu. albo pozbyć się obu para napastników już.
|
Wyglada na to, ze nasze dwa czarnuszki to strzaly w dziesiatke.
Momo wydaje sie szybszy od Yawa, ale troche bardziej przewidywalny. Dobrze wychodzil po pilke, pokazywal sie do gry, gral z klepy, super podania ma z glebi pola czego kloc Forbes nie potrafil wykorzystac. Pokazal to co o nim sie mowilo. Coley - na ten moment chyba kandydat do gry obok Frydrycha. Zjada Szota w przedbiegach. Nie widzialem calej pierwszej polowy. W kazdym badz razie Kieszek show. Piekna druga bramka. Rozumiem, ze to mogloby sie przydarzyc mlodemu bramkarzowi, ale takiemu z 20 letnim doswiadczeniem? Trzecia bramka to bledy indywidualne w ustawieniu Gruszkowskiego i S Szota. Forbes - blagam, niech ktos juz tego goscia od nas wezmie, nawet za free. Juz nawet nie chodzi o tego karnego (chociaz jak zobaczylem ze ustawia pilke to pierwsza mysl "oho, to sie dobrze nie skonczy" no i nie skonczylo) tylko o to czlapanie na alibi ze presuje. To jest tak kurewsko widoczne, ze az boli. I zadne ciezkie nogi nie sa wytlumaczeniem, on wiele razy mogl doskoczyc ale symulowal to czlapanie zeby nie doskakiwac. To jest mega demotywujace dla reszty druzyny, bo skoro ktos moze to czemu i ja nie moge tak grac. Nie widzi tego Gula? Potrafil posadzic Mehremicia na cala runde na lawce, nie potrafi Forbesa majac 3 innych napastnikow? Forbes mial jedno dobre zagranie. Przyjal pilke i obracajac sie z nia do bramki zgubil obronce. Podbiegl z 15 metrow i zamiast grac kogos w uliczke albo chocby oddac do boku to oddal farfoclowy strzal z 30 metrow. Jakies przeblyski w grze sa. |
No cóż gramy tak samo jak od początku za panowania Guli, teraz dochodzi tabun nowych truskawek, więc będziemy cierpieć tak jak cierpieliśmy.
Kieszek na trzeciego, nie ma co gadać stary dziad a błędy jakby był 15-latkiem debiutującym w finale Ligi Mistrzów. Kolejny mecz bez gola napastników, trzeba się przyzwyczaić :) |
I Plewka jakby poczytal forum i moje oraz Drozda nawolywania do powrotu do forma z przed kontuzji wysluchal. Bardzo dobry jego mecz i nie chodzi o bramke. Tyral w presowaniu w obronie i bardzo dobrze wyprowadzal pilke, nie tracil, nie dawal sobie odebrac, dokladnie dogrywal do przodu, nawet mijal rywali krotkim dryblingiem.
|
Poprosiłbym o jakieś plusy dzisiejszego meczycha dla osoby, która nie oglądała.
|
Cytat:
Nie gramy lepiej jako drużyna, jeśli o to pytasz. Może pozytywem jest to że Kieszek siądzie na ławce? Serio, jak Gula znowu posadzi Biegańskiego w lidze na ławce żeby ogrywać tego starego dziada... |
sandodomingo
+ Coley + Momo + Momo, Savic, Zhukov potrafia jednak wymienic kilka podan z pierwszej pilki na polowie przeciwnika i nawet wjechac z ta pilka tymi podaniami w pole karne (tam jednak pilke dostaje Hanousek ktory z nia radosnie podskakuje zamiast strzelac albo podawac) + Plewka pokazujacy, ze potrafi grac na dobrym poziomie, nie tracil pilek, pewnie ja wyprowadzal mijajac rywali dryblingiem, dokladnie podawal i co wazne malo gral w szerz lub do tylu + mozna dostrzec schematy rozegrania - glownie klepka srodkiem i do boku. Wiecej plusow nie dostrzeglem. |
hm... plusów mało. Gra wygląda tak jak na jesieni, obrona to tylko teoria.
Ok ale miały być plusy. Momo - widać, że chłopu chce się grać, pokazuje się do gry i mimo tego, że tak na oko połowa dryblingów mu się udawała, to nawet jak tracił to się nie zniechęcał tylko dalej pokazywał się do gry. Może być ciekawym grajkiem o ile zaraz nie dostosuje się poziomem entuzjazmu do gry do swoich kolegów. Nieźle wyglądał Savić, tzn. lepiej niż z tego czego go znamy, ale to nie jest nie wiadomo jaka forma. |
Z opisu drugiej połowy wnioskuję, że klasyka: strzelamy sobie sami i nie wykorzystujemy setek.
Wiosna zapowiada się mocno nerwowo, szkoda że to już za 2 tygodnie.Widxialem bramkę Kieszka w internecie. Hmm...gość nie ma prawa pokazać się już w bramce Wisły. Z tego co piszecie cieszy przynajmniej rokująca postawa naszych nowych pigmentododatnich grajków. |
Na wczoraj do odstrzału nie jest Kujlevic czy Kliment, a HUGI - najsłabszy z letniego zaciągu, potwierdzał to w każdym meczu, potwierdza to w sparingach.
|
Cytat:
|
Pięknie wychodzimy skoncentrowani na mecz. Doświadczony Kieszek ładuje sobie bramkę a FBF marnuje karnego kilka minut po wejściu na boisko na pełnej wyjebce. Dla mnie to jest po prostu nie do pojęcia.
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Proponuję skipować jak są przerwy, wyrzuty, piłka poza boiskiem - dużo szybciej schodzi. Oglądanie live to niesamowita męczarnia.
|
Ja bym nie przywiazywal wagi do sparingow - liga wszystko zweryfikuje :)
Choc to co odpierdzielil Kieszek to dramat. |
Kieszka trza pożegnać. Miał być wsparciem dla młodego bramkarza, służyć doświadczeniem. A okazuje się że tylko blokuje mu miejsce w bramce i jeszcze daje zły przykład, pokazuje jak się nie powinno zachowywać.
|
A Kliment i Forbs to takie cieniasy że tylko modlić się żeby ten Hiszpan i Ondrasek odpalili, bo inaczej marny nasz los
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:40. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl