Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Królewski, Błaszczykowski, Łanoszka, Moore, Nowak, Adamczyk - właściciele Wisły SA (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=10843)

BCGorlice 25.09.2024 16:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1635687)
Jakby zwolnienie Krzoski i Moskala oznaczało, że magicznie zarzut matactwa czy oszustwa księgowego się aktualizuje.

Znów próbujesz przemycić bzdury. Czy mówiąc wprost znów kłamiesz. Ja napisałem o trikach, Ty z tego zrobiłeś oszustwa. Pokazałem to cytatami ale Ty brniesz w zaparte. Taki typ co myśli, że jak będzie coś regularnie powtarzał to wszyscy uwierzą. Część tak, ale nie wszyscy. A potem Ci co uwierzyli też się zorientują. Podobnie jak w przypadku Szefa.

Na razie skompromitowała się Twoja teoria o marzeniach i nie łączeniu wniosków o działalności w różnych miejscach (dla ludzi z doświadczeniem idiotyczna, ale może chwytliwa dla mniej ogarniętych). Bo to o tym pisałem a nie o dyskusji na temat sprawozdań Synerise. Pisałem o tym jak się odpaliłeś żeby Słońca Karpat nie krytykować za oczywiste bzdury i ordynarne kłamstwa bo podobno jego postawa w Synerise ma nie mieć wpływu na jego postawę w Wiśle (a poza tym nie będziesz mu przecież odmawiał prawa do posiadania marzeń, prawda?)

Twoja rzekoma wiedza i zdolność oceny finansów też się skonpromitują. Prędzej czy później ta ściema przejdzie przez jakiegoś prawdziwego audytora i wtedy zobaczymy jak będą tu wyglądały Twoje teorie w stosunku do moich.

Na razie sobie możesz manipulować cytatami jak koledzy Markus czy wolfy. Nikt normalny nie ma czasu na ten poziom manipulacji.

MaLk 25.09.2024 17:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez BCGorlice (Post 1635712)
Znów próbujesz przemycić bzdury. Czy mówiąc wprost znów kłamiesz. Ja napisałem o trikach, Ty z tego zrobiłeś oszustwa. Pokazałem to cytatami ale Ty brniesz w zaparte.

Znowu masz problemy z pamięcią, to ja w tej dyskusji byłem tym, który wszystko pokazywał na cytatach z Twoich wypowiedzi i ciągu kto kiedy co z czego zrobił w trakcie dyskusji :D

Nie wiem czy na tym etapie doradzać lecytynę czy od razu odesłać do specjalisty, bo zaczyna to wyglądać naprawdę poważnie. Jako człowiek renesansu naprawdę troszczę się także i o Twoje zdrowie!

wolfy 25.09.2024 17:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez doktor granat (Post 1635710)
Gdzie jej będzie lepiej niż tu?
Pracuje dokładnie tak żeby zadowolić jarusia i kubusia i móc być tu z nimi do końca.

Dorośli ludzie rozumieją, że nie każdy może sobie pozwolić na gesty pod publiczkę kosztujące utratę pracy. Większość nie może.

Cała reszta to pretensje do garbatego że ma dzieci proste. Kawula nic tu nie może i dbanie o to żeby Królewski się nie ośmieszał (a przy okazji - klubu) nie należy do jej zadań. Ba - to jest praktycznie niewykonalne, jemu wystarczy komórka i zamknięty kibel z dostępem do internetu.

Zapewniam Cię że ew. zwolnienie Kawuli niczego nie zmieni.

nero 25.09.2024 18:07

Pracuje się tak jak oczekuje tego szef, a szef nie oczekuje od niej wychylania się zatem się nie wychyla tylko siedzi cicho i czekam na konferencje, aby wskazywać kto może zadać pytanie.

skarabeus 25.09.2024 18:35

Rude wraca :D jprdl

wolfy 25.09.2024 18:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1635721)
Rude wraca :D jprdl

Skąd info?

Kris Dee 25.09.2024 18:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez skarabeus (Post 1635721)
Rude wraca :D jprdl

Jaja sobie robisz?
Jareczek dopiero co mowil podczas kazania na X, że Rude na razie nie aktualny.:mysli:

wolfy 25.09.2024 18:56

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kris Dee (Post 1635723)
Jaja sobie robisz?
Jareczek dopiero co mowil podczas kazania na X, że Rude na razie nie aktualny.:mysli:

Zgaduję że sam Rude się nie pali. Jakoś mu się nie dziwię.

skarabeus 25.09.2024 19:16

Kris,



Ty wierzysz w cokolwiek co ten pinokio/klaun mowi ?

Patryko 25.09.2024 19:31

Rude pewnie póki co czeka na rozwój wypadków, także w Ekstraklasie. Do nas przyjdzie, jak będzie na musiku, bez roboty gdzie indziej.

ciacho 25.09.2024 19:39

Mam wrażenie, że obecnie jedynym ratunkiem dla tego klubu jest... spadek do 2 ligi w kompromitującym stylu, z ostatniego miejsca.

Jaroo1 25.09.2024 20:11

Przecież normalne, że Zaskroniec widząc w....ienie ludzi musiał wymyśleć bajkę aby załagodzić sytuację, że z Rude to on broń boże nawet słowa nie zamienił o objęciu posady, także póki co Jop ma działać. Za tydzień Zaskroniec powie, że wizja Jopa i jego nie do końca jest spójna i idealnym trenerem, którego wyznaczyły algorytmy jest Rude.

Tak jak ten człowiek .......i głupoty, to mozna dowolne bajki wymyślać i kreować rzeczywistość.

3 miesiące temu Moskal był idealnym wyborem, zaskroniec się zrzekał, ze trener na 2 lata i na pewno go nie zmieni dlatego, ze Moskal nie jest nowoczesnym trenerem. Teraz nagle zaskroniec mówi, że mu to przeszkadza i wtedy by zagubiony więc wraca do tego co wczesniej chciał robić.

39-200 25.09.2024 20:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1635695)
Post skierowany do nowego forumowego pokemona dotyczył utyskiwania na formę zwolnienia.

O matko! Takie słowa z ust takiego autorytetu :haha: Jak na samozwańczego analityka, to faktycznie masz duże deficyty intelektualne. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem czy celowo manipulujesz wypowiedziami użytkowników? Jeżeli celowo, to jaki masz w tym interes?

Cymes 25.09.2024 20:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Jaroo1 (Post 1635730)
3 miesiące temu Moskal był idealnym wyborem, zaskroniec się zrzekał, ze trener na 2 lata i na pewno go nie zmieni dlatego, ze Moskal nie jest nowoczesnym trenerem. Teraz nagle zaskroniec mówi, że mu to przeszkadza i wtedy by zagubiony więc wraca do tego co wczesniej chciał robić.

Mam wątpliwości czy kiedykolwiek był wyborem prezesa, o ideale już w ogóle nie wspominając.

Cytat:

Tu sprawy dochodzą do momentu, w którym Królewski przestaje być nieszkodliwym marzycielem, a zaczyna prowadzonemu przez siebie klubowi realnie zagrażać. Jeśli jednak nie umie zbudować polskiego Brentford, jeśli Moneyball w Krakowie się nie udaje, Wisła zostaje z niczym. Ani nie ma pieniędzy, ani wizjonerskiego prezesa. Po dziesiątym miejscu w poprzednim sezonie z trenerem wybranym po głośnej rekrutacji wydawało się, że Królewski stoi pod ścianą. Wówczas kupił sobie jednak czas i trochę spokoju, zatrudniając popularnego trenera, którego większość osób mu sugerowała. Ostatnimi decyzjami ponownie postawił sprawę na ostrzu noża. Między wierszami zasugerował, że nie interesuje go awans dla samego awansu (choć to jak najbardziej powinno interesować prezesa Wisły), lecz awans na jego zasadach. Czyli awans, po którym nikt nie będzie miał wątpliwości, że to sukces Jarosława Królewskiego, prawdziwego wizjonera polskiej piłki. Można się jedynie zastanawiać, czy osobiste ambicje nie zaczynają powoli brać góry nad interesem klubu, który prowadzi.
Cytat z Treli, który już się przewinął, ale jak dla mnie wart jest rozwinięcia jako nie tyle ciekawy co trochę przerażający.

Przez te dwa dni widziałem wywiad w KS, Studio Reymonta, Tetryków oraz kilka innych podkastów okazjonalnych oraz cyklicznych. Poza tym kilkanaście felietonów/tekstów różnych autorów. Łączy je wszystkie jedno. Ogromny problem ze znalezieniem logiki w tym co się stało. Część ludzi próbuje ją dostrzegać w liście otwartym, ale nawet wtedy przyznaje, że jest wątła i krucha. Inni są bardziej radykalni sugerując, że w tym logiki zwyczajnie nie ma są natomiast emocje, które zdolność logicznego myślenia odebrały. Jest jednak jeszcze coś, najbardziej chyba widoczne w tekstach właśnie Treli i Langiera. Niewypowiedziana wprost teza, że Moskal był do odstrzału już pierwszego dnia zatrudnienia. Kontrowersyjne, bo niemożliwe do udowodnienia, a Królewski z pewnością nigdy się do tego nie przyzna. Problem polega na tym, że spina całość logiczną klamrą znacznie lepiej niż wszystkie wysrywy, które wypłynęły z gabinetu prezesa.

Czy to był kandydat akceptowany przez prezesa? Pierwotnie nigdy. Po prostu ugiął się pod presją społeczności co nie znaczy, że go zaakceptował.
Czy nie zdawał sobie sprawy, że bierze trenera ze starej szkoły? Myślę, że zdawał sobie sprawę doskonale.
Czy cynizm i wyrachowanie przy zwolnieniu są zaskakujące? Znacznie mniej jeśli decyzja zapadła już w momencie zatrudnienia.
Czy byliśmy przygotowywani, że Wisła w tym roku nie walczy o awans? W subtelny sposób, ale jednak od pierwszej konferencji.
Czy moment zwolnienia po odwołanym meczu wydaje się dziwny? Nie aż tak, jeśli od dawna był ustawiony pod powrót z konferencji w Hiszpanii i wysrywy o sevilskim objawieniu.
Dalej mamy kreta w szatni i chyba najbardziej zastanawiające - czekanie z dymisją Kołaczyka oraz przyjęciem rezygnacji kierownika sklepu na moment, w którym również zwolnimy trenera. Do tego kilka innych dymisji, żeby całość rozmyć pod pozorami nowego otwarcia, resetu i tym podobnych pierd0letów. Natomiast dwuletnia umowa, farmazony o poparciu czy wycieczki na trybuny w celu bronienia sztabu to tylko inscenizacje na potrzeby uwiarygodnienia całego cyrku.

Trela (nie)logiczne wysrywy Królewskiego z ostatnich dni podsumowuje wprost - Wisła ma prezesa, który zatrudnił trenera pod presją społeczności, a następnie w zasadzie otwarcie stwierdził, że nie był zainteresowany zrobieniem z tym trenerem awansu. Można wierzyć, że któregoś dnia Jarosław obudził się z tą złotą myślą, ale przynajmniej ja mam wrażenie, że ktoś robi ze mnie idiote. Znacznie bardziej przemawia do mnie teza, że tego zainteresowania zrobieniem awansu z Moskalem chyba nigdy nie było.

Chłopa, który zrobił z Wisły prywatny folwark, na którym wujek miał udowodnić bez względu na koszty i konsekwencje dla klubu, że jego wyjebanie z reprezentacji było wielką niesprawiedliwością. Zamieniliśmy na typa, który coś chce udowodnić z pewnością. Zaczynam niestety mieć wątpliwości czy to sprawa stricte biznesowa, czy jednak fundamentalne są poważne problemy z głową.

MMTS 26.09.2024 07:43

[QUOTE=Cymes;1635733]
Przez te dwa dni widziałem wywiad w KS, Studio Reymonta, Tetryków oraz kilka innych podkastów okazjonalnych oraz cyklicznych. Poza tym kilkanaście felietonów/tekstów różnych autorów. Łączy je wszystkie jedno. Ogromny problem ze znalezieniem logiki w tym co się stało. Część ludzi próbuje ją dostrzegać w liście otwartym, ale nawet wtedy przyznaje, że jest wątła i krucha. Inni są bardziej radykalni sugerując, że w tym logiki zwyczajnie nie ma są natomiast emocje, które zdolność logicznego myślenia odebrały. Jest jednak jeszcze coś, najbardziej chyba widoczne w tekstach właśnie Treli i Langiera. Niewypowiedziana wprost teza, że Moskal był do odstrzału już pierwszego dnia zatrudnienia. Kontrowersyjne, bo niemożliwe do udowodnienia, a Królewski z pewnością nigdy się do tego nie przyzna. Problem polega na tym, że spina całość logiczną klamrą znacznie lepiej niż wszystkie wysrywy, które wypłynęły z gabinetu prezesa.

I tu się całkowicie zgadzam.
Proponuję jeszcze obejrzeć konferencję wprowadzającą Moskala. Nie było ochów i achów ani z jednej ani z drugiej strony. Nie było słodkiego pierdzenia i maślanych oczu jak przy ogłaszaniu i żegnaniu Rude.
Były za to elementy kontry AI vs standardowa szkoła i doświadczenie.

Zadalem sobie trud, poczytałem i w żadnym, ale to żadnym polskim klubie na szczeblu Esy, 1 i 2 ligi nie odchodzą takie jaja jak w Wiśle ze strony zarządzających. Mioduski, Dzik i koledzy z Urfera naprawdę w świetle tego co wyprawia i jak komunikuje się nasz władca wyglądają jak superprofesjonaliści.

leszekpw 26.09.2024 08:37

Ale się chcecie zesrać, elaboraty na temat zwolnienia. Nie było wyników, poleciał. Prawo Królewskiego. To nie wy macie klub.

Patryko 26.09.2024 08:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MMTS (Post 1635736)
Zadalem sobie trud, poczytałem i w żadnym, ale to żadnym polskim klubie na szczeblu Esy, 1 i 2 ligi nie odchodzą takie jaja jak w Wiśle ze strony zarządzających. Mioduski, Dzik i koledzy z Urfera naprawdę w świetle tego co wyprawia i jak komunikuje się nasz władca wyglądają jak superprofesjonaliści.

Działania Królewskiego przypominają atak amoku, podszyty całkowitym brakiem planu sięgającego dalej niż 2-3 miesiące do przodu.

Wydarzenia z tego tygodnia to moim zdaniem początek końca JK w Wiśle. Kasa na płacenie bieżących zobowiązań prędzej czy później się skończy, a terminy, w których trzeba będzie spełnić kolejne wymagania licencyjne, nadchodzą nieubłaganie.

Niesamowicie ważne będzie w tym wszystkim stanowisko Socios, którzy z dużą dozą prawdopodobieństwa zostaną po raz kolejny poproszeni o zasilenie kasy Wisły mniejszą lub większa kwotą z konta stowarzyszenia. To właśnie Socios mają w tym momencie do dyspozycji czerwoną kartkę, którą mogą pokazać JK i sposobowi, w jaki zarządza on klubem.

FraMat 26.09.2024 08:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1635738)
Ale się chcecie zesrać, elaboraty na temat zwolnienia. Nie było wyników, poleciał. Prawo Królewskiego. To nie wy macie klub.

Głupszego .......enia dawno nie czytałem.
Wisła przegrała mecz z Wartą i mecz z ŁKS.
Co działo się w klubie?
Nic. Zero. Nul. Opowiastki do kibiców, że trzeba dać im czas.
Potem przyszedł termin meczu z Głogowem.
Brak meczu, bo w Głogowie stan wyjątkowy z powodu powodzi.
Nazajutrz po terminie, w którym mecz się nie odbył wpada rozgrzany prezes i zwalnia wszystko, co widzi na swojej drodze.

Tak więc nie było wyników - bo mecz w Głogowie się nie odbył i z powodu tego braku wyniku prezes dostał szału.
Tak to odczytujecie?
.......enie.

Kurz 26.09.2024 09:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1635739)
Działania Królewskiego przypominają atak amoku, podszyty całkowitym brakiem planu sięgającego dalej niż 2-3 miesiące do przodu.

Wydarzenia z tego tygodnia to moim zdaniem początek końca JK w Wiśle. Kasa na płacenie bieżących zobowiązań prędzej czy później się skończy, a terminy, w których trzeba będzie spełnić kolejne wymagania licencyjne, nadchodzą nieubłaganie.

Niesamowicie ważne będzie w tym wszystkim stanowisko Socios, którzy z dużą dozą prawdopodobieństwa zostaną po raz kolejny poproszeni o zasilenie kasy Wisły mniejszą lub większa kwotą z konta stowarzyszenia. To właśnie Socios ma w tym momencie do dyspozycji czerwoną kartkę, którą może pokazać JK i sposobowi, w jaki zarządza on klubem.

Jak dobrze zauważył chyba Trela, to decyzja bardzo ryzykowna. Królewski wyjdzie z tego obronną ręką tylko wtedy, jeśli będzie wynik.

Co do samej decyzji wytłumaczenie jest proste, wpadł w panikę i próbuje ratować sytuację. Tylko że wybrał najgorszą możliwą opcję i dolewa oliwy do ognia. I tutaj chyba w największym stopniu mnie rozczarował, bo jednak myślałem, że podchodzi do tematu bardziej analitycznie, a nie tak irracjonalnie. Ogólnie nie powinno go zaskakiwać, że na tym etapie rozgrywek będzie ciężko, bo wszystkim pucharowiczom idzie słabiej. Wydaję mi się, że też jednak wypadałoby na jego miejscu zrobić rachunek sumienia i zastanowić się czy samemu wykonało się dobrą robotę i zapewniło trenerowi odpowiednie narzędzia do pracy. W przeciwieństwie do wielu osób na forum nie wierzę w szkoleniowców i ich czarodziejskie różdżki. Dla mnie 95% sukcesu to piłkarze. I tutaj, jednak Królewski nie pomógł Moskalowi. Bo nawet, jeśli nowe nabytki okażą się wartością dodaną, to jednak pieśń przyszłości... Jak zwykle przyszli późno, do renowacji i każdy to wielka niewiadoma, a nie pewnik.

leszekpw 26.09.2024 09:19

Czy za któregoś trenera Wisła była w strefie spadkowej I ligi? Nie. Więc bardzo dobra decyzja. Szczególnie jak przyznał Moskal, że on nie wie co zmienić. Tym zaorał się dokumentnie. To był ostatni dzwonek, a nie czekać, moze zaczniemy iść do góry, może nie. Jak trener nie wie co zmienić, to się bierze takiego, który będzie miał pomysł. Brawo Królewski

Karherop 26.09.2024 09:21

Zmaterializowały się rzeczy które zrodziły się w jego głowie. Raczej nie zwalalbym nic na karb przypadku.

Jedynie zwolnienie Krzostki nie trzyma się do końca kupy, ale ani jedna osoba tutaj nie ma pojęcia co tam nie grało między nimi. Nie pierwszy nie ostatni raz ktoś odchodzi i praktycznie zawsze "nie wiadomo za co".

Jak Koniecznego wywalano z Wisły po przejęciu przez Nawalke w grudniu 2006 to też "nie wiem za co". Standardowa gadka. A że mamy czasy wszechobecnego social media to się ocenia wszystko 10x więcej.

leszekpw 26.09.2024 09:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1635747)
Raczej nie zwalalbym nic na kark przypadku.

Chyba na karb przypadku. :D i taką tu mamy większość kibiców. Wymądrzanie się top level, a nie potrafią sensownie użyć zwrotu w języku ojczystym.

wolfy 26.09.2024 09:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1635740)
Głupszego .......enia dawno nie czytałem.
Wisła przegrała mecz z Wartą i mecz z ŁKS.
Co działo się w klubie?
Nic. Zero. Nul. Opowiastki do kibiców, że trzeba dać im czas.
Potem przyszedł termin meczu z Głogowem.
Brak meczu, bo w Głogowie stan wyjątkowy z powodu powodzi.
Nazajutrz po terminie, w którym mecz się nie odbył wpada rozgrzany prezes i zwalnia wszystko, co widzi na swojej drodze.

Tak więc nie było wyników - bo mecz w Głogowie się nie odbył i z powodu tego braku wyniku prezes dostał szału.
Tak to odczytujecie?
.......enie.

Może powiedział Moskalowi że jak po niedzieli nie będzie 9-ciu punktów (w ośmiu meczach!) to może się pakować, Moskal myślał że odwołanie meczu to wystarczające usprawiedliwienie...
Mylił się.

Tak na serio - Moskal bardzo sobie szkodził różnymi decyzjami sportowymi, a jak chce się stać w kontrze do prezesa to trzeba mieć mega wyniki, nie 6 punktów w siedmiu meczach :>
Mogła Królewskiego krew zalać na to że jedyny skuteczny napastnik wykonuje rzuty rożne? Mogła.
A może uznał że z tej mąki chleba nie będzie kiedy Moskal na swojej ostatniej konferencji przedmeczowej odparł że psycholog to "śmichy chichy w szatni"? Może to była ta kropla przelewająca czarę goryczy?

Nie dowiemy się w najbliższej przyszłości, ale Moskal zaliczył serię po której trenerzy są zwykle spakowani. Wszyscy są w szoku bo Królewski do poniedziałku uchodził za miękką faję która nikogo nie zwolni.

Także w tym co pisze leszekpw jest trochę prawdy.

masada 26.09.2024 09:31

Może pozornie to nieistotna różnica, ale sądzę gdyby Moskal poleciał bezpośrednio po ŁKSie, albo dzień później, (zwłaszcza bez tych wcześniejszych wrzasków na trybunach o dawaniu im czasu po Warcie) wszyscy położyli by to na karb nie utrzymania ciśnienia przez Królewskiego i ogólnie pewnie większość kibiców pukała by się w głowę, ale nie spowodowałoby to takiego rozchybotania łódki, jak ta decyzja tydzień później. Bo wtedy już wrażenie całkowitej niekonsekwencji i utraty kontroli było dojmujące, a potem jeszcze przyszło gaszenie pożaru benzyną kolejnych oświadczeń i bzdurnych pokoi na X.

Wychodząc z założenia, że złożenie broni przez Królewskiego w naszej obecnej sytuacji oznaczałoby już na 99% bankructwo i restart to naprawdę ciekawe co pójdzie z trybun jutro. Bo propozycja wypierdalania może zostać przyjęta i co wtedy?

Karherop 26.09.2024 09:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez leszekpw (Post 1635748)
Chyba na karb przypadku. :D i taką tu mamy większość kibiców. Wymądrzanie się top level, a nie potrafią sensownie użyć zwrotu w języku ojczystym.

Autokorekta.

Jak Ci nie pasuje to masz opcje ignoruj. Ja skrzętnie z niej korzystam.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1635749)
Tak na serio - Moskal bardzo sobie szkodził różnymi decyzjami sportowymi, a jak chce się stać w kontrze do prezesa to trzeba mieć mega wyniki, nie 6 punktów w siedmiu meczach :>
Mogła Królewskiego krew zalać na to że jedyny skuteczny napastnik wykonuje rzuty rożne? Mogła.
A może uznał że z tej mąki chleba nie będzie kiedy Moskal na swojej ostatniej konferencji przedmeczowej odparł że psycholog to "śmichy chichy w szatni"? Może to była ta kropla przelewająca czarę goryczy?

Nie dowiemy się w najbliższej przyszłości, ale Moskal zaliczył serię po której trenerzy są zwykle spakowani. Wszyscy są w szoku bo Królewski do poniedziałku uchodził za miękką faję która nikogo nie zwolni.

Jak szukamy logiki to w tym ją znajdziemy. W pewnym sensie najgorsze co można zrobić to trzymać trenera tylko dlatego że powiedziało się 3 miesiące wcześniej że patologia jest ich zwalnianie.

Kiedyś JK powiedział że nie stawia żadnych publicznych ultimatum bo skazuje się sam na taką a nie inną decyzję.

Bardziej od zwolnienia Moskala nie podoba mi się nasz dorobek punktowy po 7 meczach.

emjot 26.09.2024 09:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1635740)
Głupszego .......enia dawno nie czytałem.
Wisła przegrała mecz z Wartą i mecz z ŁKS.
Co działo się w klubie?
Nic. Zero. Nul. Opowiastki do kibiców, że trzeba dać im czas.
Potem przyszedł termin meczu z Głogowem.
Brak meczu, bo w Głogowie stan wyjątkowy z powodu powodzi.
Nazajutrz po terminie, w którym mecz się nie odbył wpada rozgrzany prezes i zwalnia wszystko, co widzi na swojej drodze.

Tak więc nie było wyników - bo mecz w Głogowie się nie odbył i z powodu tego braku wyniku prezes dostał szału.
Tak to odczytujecie?
.......enie.

szkoda że był za mało rozgrzany
bo siebie nie zwolnił

emjot 26.09.2024 09:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Cymes (Post 1635733)
Mam wątpliwości czy kiedykolwiek był wyborem prezesa, o ideale już w ogóle nie wspominając.



Cytat z Treli, który już się przewinął, ale jak dla mnie wart jest rozwinięcia jako nie tyle ciekawy co trochę przerażający.

Przez te dwa dni widziałem wywiad w KS, Studio Reymonta, Tetryków oraz kilka innych podkastów okazjonalnych oraz cyklicznych. Poza tym kilkanaście felietonów/tekstów różnych autorów. Łączy je wszystkie jedno. Ogromny problem ze znalezieniem logiki w tym co się stało. Część ludzi próbuje ją dostrzegać w liście otwartym, ale nawet wtedy przyznaje, że jest wątła i krucha. Inni są bardziej radykalni sugerując, że w tym logiki zwyczajnie nie ma są natomiast emocje, które zdolność logicznego myślenia odebrały. Jest jednak jeszcze coś, najbardziej chyba widoczne w tekstach właśnie Treli i Langiera. Niewypowiedziana wprost teza, że Moskal był do odstrzału już pierwszego dnia zatrudnienia. Kontrowersyjne, bo niemożliwe do udowodnienia, a Królewski z pewnością nigdy się do tego nie przyzna. Problem polega na tym, że spina całość logiczną klamrą znacznie lepiej niż wszystkie wysrywy, które wypłynęły z gabinetu prezesa.

Czy to był kandydat akceptowany przez prezesa? Pierwotnie nigdy. Po prostu ugiął się pod presją społeczności co nie znaczy, że go zaakceptował.
Czy nie zdawał sobie sprawy, że bierze trenera ze starej szkoły? Myślę, że zdawał sobie sprawę doskonale.
Czy cynizm i wyrachowanie przy zwolnieniu są zaskakujące? Znacznie mniej jeśli decyzja zapadła już w momencie zatrudnienia.
Czy byliśmy przygotowywani, że Wisła w tym roku nie walczy o awans? W subtelny sposób, ale jednak od pierwszej konferencji.
Czy moment zwolnienia po odwołanym meczu wydaje się dziwny? Nie aż tak, jeśli od dawna był ustawiony pod powrót z konferencji w Hiszpanii i wysrywy o sevilskim objawieniu.
Dalej mamy kreta w szatni i chyba najbardziej zastanawiające - czekanie z dymisją Kołaczyka oraz przyjęciem rezygnacji kierownika sklepu na moment, w którym również zwolnimy trenera. Do tego kilka innych dymisji, żeby całość rozmyć pod pozorami nowego otwarcia, resetu i tym podobnych pierd0letów. Natomiast dwuletnia umowa, farmazony o poparciu czy wycieczki na trybuny w celu bronienia sztabu to tylko inscenizacje na potrzeby uwiarygodnienia całego cyrku.

Trela (nie)logiczne wysrywy Królewskiego z ostatnich dni podsumowuje wprost - Wisła ma prezesa, który zatrudnił trenera pod presją społeczności, a następnie w zasadzie otwarcie stwierdził, że nie był zainteresowany zrobieniem z tym trenerem awansu. Można wierzyć, że któregoś dnia Jarosław obudził się z tą złotą myślą, ale przynajmniej ja mam wrażenie, że ktoś robi ze mnie idiote. Znacznie bardziej przemawia do mnie teza, że tego zainteresowania zrobieniem awansu z Moskalem chyba nigdy nie było.

Chłopa, który zrobił z Wisły prywatny folwark, na którym wujek miał udowodnić bez względu na koszty i konsekwencje dla klubu, że jego wyjebanie z reprezentacji było wielką niesprawiedliwością. Zamieniliśmy na typa, który coś chce udowodnić z pewnością. Zaczynam niestety mieć wątpliwości czy to sprawa stricte biznesowa, czy jednak fundamentalne są poważne problemy z głową.

stawiam na fundamentalne są poważne problemy z głową z dodatkiem niestabilności emocjonalnej

Patryko 26.09.2024 09:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez masada (Post 1635751)
Wychodząc z założenia, że złożenie broni przez Królewskiego w naszej obecnej sytuacji oznaczałoby już na 99% bankructwo i restart to naprawdę ciekawe co pójdzie z trybun jutro. Bo propozycja wypierdalania może zostać przyjęta i co wtedy?

A w sumie co za różnica? Ktoś jeszcze wierzy w bajki o długofalowej strategii, kiedy u nas wszystko jest wywracane do góry nogami co kilka miesięcy? Z JK czy bez niego zmierzamy ku upadkowi, to od 5 lat jest równia pochyła w kierunku IV ligi.

emjot 26.09.2024 09:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Karherop (Post 1635753)
Autokorekta.

Jak Ci nie pasuje to masz opcje ignoruj. Ja skrzętnie z niej korzystam.



Jak szukamy logiki to w tym ją znajdziemy. W pewnym sensie najgorsze co można zrobić to trzymać trenera tylko dlatego że powiedziało się 3 miesiące wcześniej że patologia jest ich zwalnianie.

Kiedyś JK powiedział że nie stawia żadnych publicznych ultimatum bo skazuje się sam na taką a nie inną decyzję.

Bardziej od zwolnienia Moskala nie podoba mi się nasz dorobek punktowy po 7 meczach.

lecimy ba pikujemy w dól jak boeing 737 w korkociągu od lat
przy tak sp.olonym morale mam wrażenie, że nasz dorobek i tak jest spoko

tyle, że lecimy do II ligi
i warto żeby to sobie wszyscy uświadomili
właśnie przez działania "pana prezesa"
i tu nie chodzi tylko o obecny sezon

wolfy 26.09.2024 09:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Patryko (Post 1635757)
A w sumie co za różnica? Ktoś jeszcze wierzy w bajki o długofalowej strategii, kiedy u nas wszystko jest wywracane do góry nogami co kilka miesięcy? Z JK czy bez niego zmierzamy ku upadkowi, to od 5 lat jest równia pochyła w kierunku IV ligi.

Sugerowałbym mniej histerii. Jeżeli nie widzisz różnicy między pierwszą a czwartą ligą, to po prostu odpuść temat.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:42.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl