Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Byli piłkarze, trenerzy i inni pracownicy Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=229)

jova 23.05.2012 02:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1251455)
Unirei nie ma, bo:
a) zbankrutowała z powodu złej polityki finansowej?
b) właściciel wyciągnął jednorazowo całą kasę jaka mógł?

To nie jest właściwe pytanie.
Problem, o którym dyskutujemy, sprowadza się do pytania:
Dlaczego właściciel wycofał się z klubu?
a) bo znudziło mu się zarabianie kolejnych milionów i postanowił zabić kurę znoszącą złote jaja.
b) bo wiedział, że klub to wydmuszka i przy tym modelu działania otrzymanie zysków większych niż te, które już osiągnął, jest mało prawdopodobne. Bardzo prawdopodobne jest za to takie zdarzenie, że zaraz będzie musiał zacząć te zyski wydawać by utrzymać zespół na równym, wysokim poziomie.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1251455)
na wyprzedaży gwiazdek i zastąpieniu ich ciężko pracującymi zawodnikami na bank skorzystalibyśmy finansowo, pewnie też sportowo.

My już ponoć to zrobiliśmy. Odeszli Brożkowie, Głowacki i spółka, i zastąpiliśmy ich "profesjonalistami" z zagranicy.
Niech zgadnę - zarobiliśmy tonę pieniędzy, nie przepłacaliśmy na zawodnikach, sukcesy w pucharach powtarzalibyśmy co roku, pozycja w lidze była wypadkiem przy pracy, a Cupiał to kolejny głupi właściciel, który postanowił zabić kurę znoszącą złote jaja. Bo właśnie to robi się, gdy model działania przynosi znaczny zysk - rezygnuje się z dalszego używania go.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1251455)
Najpierw robiłeś z Petrescu idiotę, teraz próbujesz udowodnić że był za drogi.

Petrescu nie był za drogi. Zapewnienie mu identycznych warunków pracy, jakie miał w Unirei, było. Nie stać nas i nie było nas wtedy stać na budowanie zespołu przez 3-4 lata, reinwestowanie wszystkich pieniędzy zarobionych na transferach i jeszcze dokładanie na wzmocnienia.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1251455)
Musielibyśmy sprzedać zawodników za trzy miliony? Zieńczuk, Baszczyński, Błaszczykowski, Cantoro - mało?

No to przy obecnej polityce finansowej klubu (musimy sprzedać za 3 miliony by wydać jeden) właśnie pozyskałeś jakieś 25% tego, co Petrescu wydał w Unirei przez 4 lata. Skąd bierzesz resztę sumy?
Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1251455)
AEDIT: Jak dla mnie możesz sobie tkwić w ciemnocie, jedna tylko prośba: nie naginaj faktów.Od czasu opuszczenia Wisły wszystkie kluby Rumuna osiągnęły sukcesy zdecydowanie ponad stan. W tej chwili jego nazwisko pojawia się w kontekście wielkich i bogatych klubów. Takich, w których Skorża lub Probierz mogliby co najwyżej starać się o staż. Petrescu to nazwisko na radarze właścicieli klubów i mediów, a miejscowe tuzy pokroju Wdowczyka i wspomnianego duetu są nikim. I nie ma tu przypadku.
W tej chwili próbujesz porównywać gówno z czekoladą (copyright T. Hajto) i co lepsze - wychodzi Ci, że czekolada jest przereklamowana. Ekstra.

Wiem, że już Ci to mówiłem, ale naprawdę powinieneś nauczyć się czytać. Nie twierdzę, że Petrescu w kolejnych klubach nie osiągał sukcesów. Nie twierdzę, że w porównaniu z polskimi trenerami osiągnął w Europie mało. Ba! Nie porównywałem go w ten sposób do polskich trenerów. W innych rozmowach pisałem, że w Wiśle (podkreślam: w Wiśle) osiągnął mniej niż niektórzy Polacy.
Rozmawiamy o modelu działania Unirei, a nie o Petrescu. Domyślam się, że dodałeś ten ostatni fragment posta by całość zabrzmiała mocniej. Chociaż próbuj trzymać się tematu.

borys 23.05.2012 08:43

Z nieukrywana satysfakcja:

Byl Lamey, nie ma Lameya:

http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...l_sie_z_wisla/

wolfy 23.05.2012 11:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1251456)
To nie jest właściwe pytanie.
Problem, o którym dyskutujemy, sprowadza się do pytania:
Dlaczego właściciel wycofał się z klubu?
a) bo znudziło mu się zarabianie kolejnych milionów i postanowił zabić kurę znoszącą złote jaja.
b) bo wiedział, że klub to wydmuszka i przy tym modelu działania otrzymanie zysków większych niż te, które już osiągnął, jest mało prawdopodobne. Bardzo prawdopodobne jest za to takie zdarzenie, że zaraz będzie musiał zacząć te zyski wydawać by utrzymać zespół na równym, wysokim poziomie.

Ponieważ wiedział, że bez Petrescu wynik jest praktycznie nie do powtórzenia?
A punkt "b" doskonale opisuje obecną Wisłę za Cupiała.

Porównywanie do polskich trenerów na zasadzie "w polskiej lidze mniej osiągnął" jest idiotyczne, bo w ten sposób wyjdzie Ci, że Mourihnio jest gorszy niż Michniewicz. W polskiej lidze, rzecz jasna.

Karlos 23.05.2012 11:45

Ciekawostka związana z trenerem byłem Wisły.
Robert Maaskant zostanie dziś zaprezentowany jako trener FC Groningen.

Pozdro.

szprotson 23.05.2012 11:51

czyli ta 4 lige amerykańska wydymał dosc szybko ?

Karlos 23.05.2012 12:00

Jeśli chcą go w Eredivisie to nie ma czemu się dziwić, a w Ameryce był na wczasach :)

snyrting 23.05.2012 12:10

No i jest potwierdzenie. Maaskant objął FC Groningen, 13 drużynę Eredivisie.


http://www.fcgroningen.nl/

Karlos 23.05.2012 12:29

No i życze mu powodzenia, z 14 drużyną tak w gwoli ścisłości.

przemek1902 23.05.2012 13:31

http://www.transfery.info/52402,robe...m-fc-groningen

Na oficjalnej stronie Groningen napisali, ze w tym Dutch Lions miał umowę tak skonstruowaną, że w przypadku korzystnej oferty z Europy przestawała obowiązywać. Cwaniaczek z tego Złotoustego :P

tofik 23.05.2012 13:35

Czyli pojechał sobie do kumpla na chwile do teksasu żeby zabić czas a tu szybko oferta wpadła :D

jova 23.05.2012 15:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1251508)
Porównywanie do polskich trenerów na zasadzie "w polskiej lidze mniej osiągnął" jest idiotyczne, bo w ten sposób wyjdzie Ci, że Mourihnio jest gorszy niż Michniewicz. W polskiej lidze, rzecz jasna.

Naucz.
Się.
Czytać.
Porównywanie co trener X i trener Y osiągnęli w warunkach naszej ligi nie jest równoznaczne z uznaniem naszej ligi za jedyny wyznacznik jakości trenera.
To, że X jest lepszy od Y w kolarstwie górskim, nie znaczy, że to, jak ktoś radzi sobie w górach, jest ogólnym wyznacznikiem jakości dla dowolnego kolarza.

arti 23.05.2012 17:35

A ja z innej beczki...
Wywiad z Zarzecznym na wislalive.pl i...

Chciałbym zapytać o książkę Andrzeja Iwana, która niedawno się ukazała. Z tego, co mi wiadomo, to Pan jako pierwszy zaproponował Iwanowi spisanie jego wspomnień.
PZ: Dla kibiców Wisły będzie to chyba najciekawszy wątek. Prywatnie poznałem Andrzeja, kiedy był już w Górniku. Zabrzanie mieli wtedy najlepszą drużynę w Polce i ja na Śląsk jeździłem przynajmniej raz w tygodniu. Andrzej nie był Hanysem i był w tym Górniku strasznie samotny, bo kumplował się tylko z Jankiem Urbanem. Kiedy ja przyjeżdżałem z Warszawy, to czułem się jak gwiazda na gościnnym występie. Andrzej wtedy łapał przy mnie powietrze. Przyjeżdżałem na stadion i Iwan zabierał mnie do szatni, gdzie po treningu chlaliśmy wódę – ja, Andrzej i Janek Urban. Z czasem poznałem jego żonę i małe dzieci. Byłem pod coraz większym wrażeniem, jakim on jest inteligentnym chłopakiem. Andrzej się przede mną otworzył i opowiadał mi o wszystkich meczach, które sprzedali i kupili. On w swojej książce mówi o jednym sprzedanym meczu. A tak naprawdę to nie był jeden mecz, ale sto jeden. No ale wymogi książki… ja to rozumiem…

wolfy 23.05.2012 21:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1251582)
Porównywanie co trener X i trener Y osiągnęli w warunkach naszej ligi nie jest równoznaczne z uznaniem naszej ligi za jedyny wyznacznik jakości trenera.

To nie jest problem ligi, tylko właściciela. Zaraz po przyjściu Dana zwolniono Mielcarskiego, zaraz potem zaczęto pod nim kopać dołki: za kulisami i medialnie. Kochane tutaj "Weszło" robiło z niego debila, podczas gdy idolem był Dariusz W. Wypisz, wymaluj: historia z Maaskantem.

Petrescu poradził sobie wszędzie tam, gdzie miał poparcie, gdzie stworzono mu warunki. Nie jest tak jak twierdzisz, że u nas się nie dało. Po prostu właścicielowi brakuje pomysłu na futbol i chęci oczyszczenia klubu z patologii.

Jesteś zabawny porównując szambonurków z pływakiem. Fakt, nasi trenerzy mają niesamowite doświadczenie w poruszaniu się w ekstraklasowym bagnie. Na tobie robi to wrażenie. U mnie budzi politowanie.

bonawentura 23.05.2012 21:24

Chciałbym nawiązać do tego, co wolfy napisał. Przypomniała mi się wypowiedź Agnieszki Holland(sic!) o tym, czym się różnią polscy aktorzy od amerykańskich. Odpowiedziała - "niczym! tylko w USA jest więcej kasy na filmy". Myślę, że w piłce jest bardzo podobnie jeśli chodzi o trenerów. Wystarczy jakiś moment, chwila byś się wypromował i stał się sławny. Mourinho stał się popularny dzięki wygraniu z Porto Ligi Mistrzów. Wiadomo, że nie każdy polski trener jest super dobry, ale gdyby ten przyzwoity trener miał jakieś pieniądze na zrobienie drużyny, osiągnąłby jakiś sukces i zupełnie inaczej patrzonoby na niego w świecie piłkarskim.

Popatrzcie na trzech muszkieterów z Borussi - by zmieścić się w temacie, napomknę, że gra tam nasz Kuba Błaszczykowski - gdyby nie znaleźli się w tej Borussi, albo inaczej - nie osiągnęli takiego sukcesu w innym klubie, nikt by się nimi poważny nie zainteresował. Taki Piszczek - dopiero trzy - cztery lata temu zaczął grać jako prawy obrońca, chyba w Hercie go przemianowali - teraz interesuje się nim wielki Real, cena za niego to pewnie minimum 10 milionów euro! Czy ktoś dwa lata temu powiedziałby, że zawodnicy z Borussi staną się łakomym kąskiem dla najlepszych klubów świata? Chyba nikt rozsądnie myślący tak by się nie wypowiedział.

I teraz clue mojej wypowiedzi - nigdy nie dowiemy się, co osiągnąłby Mourinho z Wisłą, albo Probierz z Realem, bo nigdy Mourinho nie zgodzi się na pracę tutaj, a Real jakiegoś Probierza nigdy by nie zatrudnił.

Spójrzmy też jaki ten światek trenerski jest mały - teoretycznie Dan Petrescu - bardzo znany piłkarz, pracuje w lidze rosyjskiej jako trener. On sam też musi sobie wyrobić pozycję i prestiż, niewątpliwie jest mu trochę łatwiej(niż przeciętnemu polskiemu treneiro), bo grał w słynnej Chelsea, ale i tak jest mu trudno.

I jeszcze jedno - polskie kluby to patologia. Praktycznie każdy trener pracował już pewnie w co drugim klubie ekstraklasy. Oni się ze sobą wręcz wymieniają. Pytanie po co i po co tak często? Brak stabilizacji to główny problem wszystkich klubów naszej ligi.

cfa 24.05.2012 07:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez bonawentura (Post 1251639)
Chciałbym nawiązać do tego, co wolfy napisał. Przypomniała mi się wypowiedź Agnieszki Holland(sic!) o tym, czym się różnią polscy aktorzy od amerykańskich. Odpowiedziała - "niczym! tylko w USA jest więcej kasy na filmy". Myślę, że w piłce jest bardzo podobnie jeśli chodzi o trenerów. Wystarczy jakiś moment, chwila byś się wypromował i stał się sławny. Mourinho stał się popularny dzięki wygraniu z Porto Ligi Mistrzów. Wiadomo, że nie każdy polski trener jest super dobry, ale gdyby ten przyzwoity trener miał jakieś pieniądze na zrobienie drużyny, osiągnąłby jakiś sukces i zupełnie inaczej patrzonoby na niego w świecie piłkarskim.

Popatrzcie na trzech muszkieterów z Borussi - by zmieścić się w temacie, napomknę, że gra tam nasz Kuba Błaszczykowski - gdyby nie znaleźli się w tej Borussi, albo inaczej - nie osiągnęli takiego sukcesu w innym klubie, nikt by się nimi poważny nie zainteresował. Taki Piszczek - dopiero trzy - cztery lata temu zaczął grać jako prawy obrońca, chyba w Hercie go przemianowali - teraz interesuje się nim wielki Real, cena za niego to pewnie minimum 10 milionów euro! Czy ktoś dwa lata temu powiedziałby, że zawodnicy z Borussi staną się łakomym kąskiem dla najlepszych klubów świata? Chyba nikt rozsądnie myślący tak by się nie wypowiedział.

I teraz clue mojej wypowiedzi - nigdy nie dowiemy się, co osiągnąłby Mourinho z Wisłą, albo Probierz z Realem, bo nigdy Mourinho nie zgodzi się na pracę tutaj, a Real jakiegoś Probierza nigdy by nie zatrudnił.

Spójrzmy też jaki ten światek trenerski jest mały - teoretycznie Dan Petrescu - bardzo znany piłkarz, pracuje w lidze rosyjskiej jako trener. On sam też musi sobie wyrobić pozycję i prestiż, niewątpliwie jest mu trochę łatwiej(niż przeciętnemu polskiemu treneiro), bo grał w słynnej Chelsea, ale i tak jest mu trudno.

I jeszcze jedno - polskie kluby to patologia. Praktycznie każdy trener pracował już pewnie w co drugim klubie ekstraklasy. Oni się ze sobą wręcz wymieniają. Pytanie po co i po co tak często? Brak stabilizacji to główny problem wszystkich klubów naszej ligi.

Tu winne są chyba struktury PZPNowskie, system przyznawania licencji trenerom i ogólnie atmosfera jaka towarzyszy naszej piłce. W wywiadzie z jakimś hiszpanem wyczytałem, że u nich rocznie kilkaset osób zdobywa licencje trenerskie.

jova 24.05.2012 09:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1251634)
To nie jest problem ligi, tylko właściciela. Zaraz po przyjściu Dana zwolniono Mielcarskiego, zaraz potem zaczęto pod nim kopać dołki: za kulisami i medialnie. Kochane tutaj "Weszło" robiło z niego debila, podczas gdy idolem był Dariusz W. Wypisz, wymaluj: historia z Maaskantem.

Petrescu poradził sobie wszędzie tam, gdzie miał poparcie, gdzie stworzono mu warunki. Nie jest tak jak twierdzisz, że u nas się nie dało. Po prostu właścicielowi brakuje pomysłu na futbol i chęci oczyszczenia klubu z patologii.

Jesteś zabawny porównując szambonurków z pływakiem. Fakt, nasi trenerzy mają niesamowite doświadczenie w poruszaniu się w ekstraklasowym bagnie. Na tobie robi to wrażenie. U mnie budzi politowanie.

Nie, to nie robi na mnie wrażenia. Po prostu wiem, że Wisła będzie grała w Ekstraklasie i potrzebujemy ludzi, którzy będą sobie radzili właśnie w tej lidze, a trenerzy, którzy nie będą potrafili odnieść sukcesu w Polsce, choćby ogólnie byli świetni, nie są nam potrzebni.
Jeśli chcesz się trzymać porównania z bagnem, to zauważ, że jesteśmy na nie skazani i potrzebujemy kogoś, kto w tym bagnie wygra zawody pływackie, a nie pięknie pójdzie na dno.

Petrescu dawał radę wszędzie tam gdzie stworzono mu odpowiednie warunki? Fajnie, tylko że jak wyżej opisywałem, to nie są warunki, które da się odtworzyć w Wiśle. U nas od wielu lat nikt takich nie miał i pewnie przez wiele lat nikt mieć nie będzie.

Pod Petrescu nikt nie kopał dołków. To co go pogrążało, nazywa się "wyniki". Weszło w 2006 robiło z niego debila? Tak, szczególnie, że powstało w maju 2008...
Dan sam dostarczał materiału prześmiewcom koncentrując swoje wypowiedzi na Legii, zamiast na swoim zespole. Nikt nie musiał robić z niego debila. Wystarczyło go cytować.

FraMat 24.05.2012 10:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 1251698)
Petrescu dawał radę wszędzie tam gdzie stworzono mu odpowiednie warunki? Fajnie, tylko że jak wyżej opisywałem, to nie są warunki, które da się odtworzyć w Wiśle. U nas od wielu lat nikt takich nie miał i pewnie przez wiele lat nikt mieć nie będzie.

Tak... srały muszki będzie wiosna,
Przypomnę, ze Petrescu przed przyjściem do Wisły trenował mało znany klubik Sportul Bukareszt i wprowadził go do I igi, a Sportul do grudnia nastepnego roku (dopóki był tam Peterscu) robił za rewelację rozgrywek.
I z drugiej strony, wcześniej pracował w bogatym Rapidzie i... nie było sukcesu.
Po Sportulu przyszła Wisła, gdzie Petrescu szybko został osamotniony.
Potem Unirea, gdzie właściciel bezgranicznie mu zaufał, ba w pierwszym okresie, to właściciel spełniał wszystkie wymagania trenera zwalniając zbyt drogich piłkarzy i zatrudniajac w ich miejsce ambitnych graczy z umiejętnościami, oraz dokładając pieniądze, by osiągnąc sukces.

O co chodzi? Ano o to, ze w Sportulu czy w Unirei Dan mógł pracować i wszyscy go popierali, a w Rapidzie, gwiazdkom nie podobał sie jego styl prowadzenia treningów i wymagania. Co ci to przypomina?

Rozumiem, że głosisz tezę, iż w Wiśle nie da sie odtworzyć warunków pracy polegających na tym, że ufa się trenerowi i się go popiera? Bo właściciel będzie zawsze sluchał funkcyjnych, Rogalów i Piechniczków zamiast trenera, ktorego zatrudnił?

jova 24.05.2012 12:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1251723)
O co chodzi? Ano o to, ze w Sportulu czy w Unirei Dan mógł pracować i wszyscy go popierali, a w Rapidzie, gwiazdkom nie podobał sie jego styl prowadzenia treningów i wymagania. Co ci to przypomina?

Rozumiem, że głosisz tezę, iż w Wiśle nie da sie odtworzyć warunków pracy polegających na tym, że ufa się trenerowi i się go popiera? Bo właściciel będzie zawsze sluchał funkcyjnych, Rogalów i Piechniczków zamiast trenera, ktorego zatrudnił?

Gadanie o gwiazdkach to pusty slogan. Jakimś cudem "gwiazdorzenie" nikomu nie przeszkadza, gdy dany piłkarz jest w gazie, za to staje się dyskwalifikującą wadą gdy tylko złapie gorszą formę. Do tego ocena, kto "gwiazdorzy", a kto nie, jest bardzo subiektywna. Do tego stopnia, że chyba nawet z Wolfym byś się nie dogadał, kto w tamtym zespole był gwiazdką do odstrzelenia. Chodzi mi choćby o Brożków. Powiedzieć, "że gwiazdkom nie chciało się pracować", to uniwersalna wymówka tłumacząca brak wyników u dowolnego trenera. Wymówka, o której się zapomina gdy u kolejnego trenera zawodnicy grają dobrze. Wtedy już nie są leniami. Podobnie jest z treningami. Nikt nigdy nie domaga się zwiększenia obciążeń treningowych, gdy zespołowi idzie. Za to głosy, że zawodnicy powinni spędzać więcej czasu w klubie i trenować ciężej pojawiają praktycznie podczas każdego kryzysu formy drużyny.
To zwykły populizm.

Jeśli chcesz użyć argumentu, że piłkarze byli leniwi, bo narzekali na treningi, to ja z miłą chęcią odkopię cytaty np. Błaszczykowskiego i Kłosa, że ani w Niemczech ani we Francji nie trenuje się w ten sposób.
Do tego mogę dorzucić wypowiedz Małeckiego, że za Petrescu zawodników wrzucano do jednego wora, a jemu rozwinąć się pomogły zindywidualizowane treningi. Szczerze mówiąc nie widzę w tym większego sensu, bo te wszystkie materiały już Ci kiedyś linkowałem.

Moim zdaniem dobre treningi to takie, które dostosowane są do maksymalnych możliwości danego zawodnika i pomagają mu dojść i długo utrzymać szczyt formy. Dokładanie zawodnikom obciążeń ponad ich możliwości, dla zasady, bo tak jest "profesjonalnie", jest bezsensowne.

Jeśli idzie o warunki pracy, to popieranie i obdarzenie danego trenera zaufaniem, nie jest tu głównym czynnikiem. Najważniejsze są pieniądze. Napisałem to już chyba z 10 razy i ani Ty ani Wolfy nie potraficie się do tego odnieść i wykazać, że nie musielibyśmy rozsprzedać całego zespołu, by mieć choćby te 4 mln na transfery i że nie musielibyśmy w kolejnych 3-4 latach sprzedawać niedawno sprowadzonych piłkarzy, by bilansować budżet.
Takich warunków pracy nie dostał nawet Kasperczak po mistrzostwie i 1/8 PU. No to o czym my tu piszemy? Budowa klubu w stylu Unirei to dla nas czysta fantastyka.

Kluvi 24.05.2012 12:50

jova mylisz się bo największy błąd został popełniony po sezonie 02/03. Cupiał zamiast iść za ciosem i dołożyć do zespołu, zaczął rozsprzedawanie go... a wtedy były jak dla mnie najlepsze czasy na kontraktowanie zawodników z Europy, bo Euro tak nisko stało jak nigdy, a wiadomo że dla piłkarzy zza granicy przemawia głównie ta waluta..
Co się potem stało to czujemy do dziś...

A co do Petrescu jeśli jego treningi takie złe były to jakim cudem jego następne drużyny osiągały i osiągają takie wyniki?
Co do Niemiec to zawsze się każdy zawodnik z Ekstraklasy wypowiadał że znacznie ciężej się trenuje niż u nas.

jova 24.05.2012 13:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kluvi (Post 1251759)
jova mylisz się bo największy błąd został popełniony po sezonie 02/03. Cupiał zamiast iść za ciosem i dołożyć do zespołu, zaczął rozsprzedawanie go... a wtedy były jak dla mnie najlepsze czasy na kontraktowanie zawodników z Europy, bo Euro tak nisko stało jak nigdy, a wiadomo że dla piłkarzy zza granicy przemawia głównie ta waluta..
Co się potem stało to czujemy do dziś...

A co do Petrescu jeśli jego treningi takie złe były to jakim cudem jego następne drużyny osiągały i osiągają takie wyniki?
Co do Niemiec to zawsze się każdy zawodnik z Ekstraklasy wypowiadał że znacznie ciężej się trenuje niż u nas.

Jeśli kiedykolwiek istniała możliwość długofalowego budowania zespołu, to sezon 02/03 był najlepszym momentem by to zrobić. Też tak sądzę. To, że nawet wtedy się na to nie zdecydowano, pokazuje, że w naszych warunkach zastosowanie takiego modelu działania jest bardzo mało prawdopodobne. Moim zdaniem problemem są głównie pieniądze.

Czemu kolejne drużyny Petrescu osiągały lepsze wyniki? Nie wiem. Bo zawodnicy mieli lepszą wydolność i tak ciężkie treningi nie odbijały się negatywnie na ich formie? Bo treningi były inne? Ktoś zna odpowiedz na te pytania?
Jeśli idzie o Niemcy, to właśnie nie wszyscy twierdzą, że tam trenowali ciężej. I Błaszczykowski i Kłos mówili, że u Petrescu było trudniej.
o np. tu:
Cytat:

Byłem w różnych klubach, miałem różnych trenerów - Andreas Brehme, Otto Rehhagel czy Guy Roux - ale tak ciężko nigdy nie trenowałem
http://www.weszlo.com/news/7105

Kluvi 24.05.2012 13:33

jova ja wychodziłem z założenia że Dan widząc jacy są polscy piłkarze chciał zrobić ostry 1 sezon by stworzyć bdb podbudowę pod następne. A sądzę to po tym że miałem możliwość pracowania z trenerem który miał podobą wizję w 4 lidze. chciał ją zdobyć fizycznością i jednocześnie robić podbudowę na 3 ligę i wizja okazała się całkiem niezła tylko że w pewnym momencie trener przesadził i zrobił się klops jeśli chodzi o wyniki, bo wybiegani byli zawodnicy ale skuteczność była licha. Wg mnie patrząc na drużyny Dana on to umiał odp dobrać.

po seoznie 02/03 daliśmy dupy... i nie można powiedzieć że nie da się u nas tak zadziałać. Jestem pewien, że się da! Tylko trzeba mieć wokół siebie odp ludzi którzy siedzą w zarządzaniu klubów i znają sie na tym, a nie brać ludzi którzy dowodzą przedsiębiorstwem gdzie inaczej wszystko się organizuje..
Już mieliśmy takiego człowieka i szkoda że zrezygnowano z niego, Stan by zdziałał więcej jestem tego pewien, ale oczywiście wszyscy mu zarzucają że też szrot sprowadził. Tylko nikt nie pamięta że rok temu jak było MP, to Stan mówił, że już lista graczy do wzmocnienia była gotowa i zawodnicy byli sprawdzeni.. a nagle zrobiono zmianę w zarządzie, Pan B.C. prowadził swojego pionka który znany był z ostrych cięć i nagle okazało się że trzeba brać ludzi z niższych miejsc na liście Stana.. Reasumując transfery letnie i zimowe to były transfery wymuszone przez zarząd a nie transfery które chciał Stan.. chociaż i tak mu kilka z nich wypaliło..
Dopóki pan Cupiał nie otoczy się profesjonalistami i odp doradcami, dopóty będziemy zmuszeni oglądać Wisłę taką jaką widzimy od kilku db lat...

tofik 24.05.2012 13:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1251723)

Rozumiem, że głosisz tezę, iż w Wiśle nie da sie odtworzyć warunków pracy polegających na tym, że ufa się trenerowi i się go popiera? Bo właściciel będzie zawsze sluchał funkcyjnych, Rogalów i Piechniczków zamiast trenera, ktorego zatrudnił?

Ja się z tą tezą zgadzam. Nie udało się i już nie uda takich warunków odtworzyć. Nie z tym właścicielem.

Tominho 25.05.2012 13:02

Jakub Błaszczykowski - sezon 2011/12 :)

http://www.youtube.com/watch?feature...&v=fxUhFk6ZqfA

Czachaa 25.05.2012 14:32

Coś o Piotrku Brożku :
http://sport.onet.pl/pilka-nozna/inn...wiadomosc.html

KOALIK 25.05.2012 14:51

http://www.eurofutbol.pl/news/513913...-szesc-meczow/

Szkoda, że w Wiśle nie udało mu się. Był to jedyny profesjonalista z zagranicy wśród trenerów i działaczy, a przewinęło się ich wielu. Nie interesowało go promowanie się w mediach jak Maaskanta, czy opowiadanie bajeczek. Tylko rzeczywista praca. On na pewno by się nie śmiał po przegranych derbach jak Robercik. Mam nadzieję, że kiedyś poprowadzi wielki klub w Europie, a w przyszłym sezonie niech poprowadzi Kubań do jeszcze większych sukcesów.

Lupo 25.05.2012 20:38

Swoją droga Piotr Brożek widziany wczoraj w Multikinie.

laxa 30.05.2012 12:32

Troszkę niusów o Kazku

http://www.sport.pl/sport-krakow/1,1...ej_lidze_.html

oraz

Wśród potencjalnych nowych szkoleniowców Lechii wymienia trzech trenerów: Dariusza Kubickiego, Kazimierza Moskala i Jacka Zielińskiego.

laxa 07.06.2012 07:42

Marcin Baszczyński dziś kończy 35 lat :)

http://www.90minut.pl/kariera.php?id=85

westersyl 11.06.2012 17:33

Dudu Biton podpisał kontrakt ze Standardem Liege.
http://standard.sudpresse.be/?lng=fr

muerte 11.06.2012 18:26

Wiadomo za ile go sprzedali?

Ventigo 11.06.2012 19:41

Według tego 800.000 euro

http://www.elfvoetbal.nl/nieuws/1915...n-bij-standard

ps. jeśli nie mieliśmy 800 tyś na zawodnika klasy Bitona to zapomnijcie o Kupiszu.

Elefant 11.06.2012 19:55

Tu potwierdzenie, albo źródło tamtej informacji.

http://www.one.co.il/Article/11-12/3...,0/201138.html

Dostanie 350 tysięcy za sezon.

Myśle, ze to było zaporą.

mr_kwolf 11.06.2012 19:57

A to ciekawe. Według fachowców z tego forum kwota rzędu 1.6 mln euro powinna zostać bez gadania przelana na konto Charleroi bo taki piłkarz za taką kase to okazja i nieskorzystanie z niej to wielki błąd, pokaz amatorki i kolesiostwa.

domin_czyzyny 11.06.2012 20:26

Z Bogiem, Biton dał nam sporo punktów, ale nie był wart tej ceny, bo nie nadawał sie do kombinacyjnej gry.

R33 11.06.2012 20:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ventigo (Post 1256438)
ps. jeśli nie mieliśmy 800 tyś na zawodnika klasy Bitona to zapomnijcie o Kupiszu.

Skąd wiesz jakie warunki Charleoi postawił Wiśle (o ile nawet klauzuli nie było)? Może teraz skoro już wiedzą, żę Wisła go nie chciała postanowili zejść z ceny.

C@sper 11.06.2012 21:27

Dudu dla Nas zrobił swoje.szkoda jedynie tego,że to My wypromowaliśmy tego piłkarza i nie mamy z tego zupełnie nic.Pora wrócić do czasów kiedy zawodnicy w Wiśle należeli do klubu a nie opieramy pierwszą 11 na wypożyczonych zawodnikach,bo jeśli ich później nie wykupujemy to to zwyczajnie sensu nie ma.:popcorn:

mitmichael 11.06.2012 21:55

Hahaha niezle jaja jak za tyle tylko Biton przeszedł do Standardu. Smiech mnie ogarnia, ze nie mielismy tak małej kwoty na Niego. Teraz trzeba sie martwic

Mario Nh 11.06.2012 22:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Elefant (Post 1256441)
Tu potwierdzenie, albo źródło tamtej informacji.

http://www.one.co.il/Article/11-12/3...,0/201138.html

Dostanie 350 tysięcy za sezon.

Myśle, ze to było zaporą.

Zapomnijcie a takich transferach, płacach. Bieda aż trzeszczy.

TymonPRO 11.06.2012 23:55

Poszedł do lepszego klubu,ja mu życzę powodzenia to był fajny gość i bardzo dobry piłkarz z przyszłością
A co do Wisły źle to wygląda,stoimy w miejscu
Klub nie ma kasy czy nie potrafi jej robić? Wisła ma w Małopolsce olbrzymi potencjał na duże zarobki ale niestety właściciel albo się nie zna albo ma złych doradców,strzelam to drugie

Nie wiem czy nie lepiej było pozbyć się słabych a zostawić dobrych a narazie to pozbywamy się wszystkich

Obawy co do polityki pana Bednarza zaczynają się sprawdzać

JrQ- 12.06.2012 08:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez domin_czyzyny (Post 1256451)
Z Bogiem, Biton dał nam sporo punktów, ale nie był wart tej ceny, bo nie nadawał sie do kombinacyjnej gry.

lol, nie nadawał się do kombinacyjnej gry w Wiśle, Ty się słyszysz?
powodzenia mu życzę, strasznie go lubiłem, świetny zawodnik, młody, niech nastrzela tam z 20 bramek na sezonie i zagra w jakimś czołowym klubie w Europie, od takiego Lewandowskiego wiele gorszy nie jest, o ile wcale


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:28.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl