![]() |
Cytat:
ja tylko chciałem napisać, że jak coś cię poważnie interesuje, to po pierwsze nie podejmujesz ostatecznych decyzji na podstawie frekwencji na jednym meczu, a po drugie masz przygotowane portfolio potencjalnych klubów jako opcje B, C, D. rozumiem, że ten mit jest nęcący - wszystko by się udało, gdyby nie te wścibskie dzieciaki - i lepiej teraz rozumiem kolegi tok myślenia w całej tej dyskusji, no ale... no, według mnie to tak chyba nie było :) |
Cytat:
Ogolnie mozna sobie rozne rzeczy gdybac co by bylo. Gdyby misiek nie rzucil nozem w Baggio to nie wywaliliby nas z pucharow i pare lat pozniej bylibysmy rozstawieni w ostatniej rundzie eliminacji LM (czy nawet weszli bezposrednio) a tak to zabraklo punktow klasyfikacji z jednego sezonu i gralismy z jakimis Realami czy Barcelonami. Zycie. |
Cytat:
Tak na szybko wygooglowalem - choc nie ma znaczenia w dyskusji - to tylko koszulkowy sponsoring. Mieli wiecej klubow ale nie w kazdym byli na koszulkach. https://www.oldfootballshirts.com/en...kswagen-s1641/ |
Cytat:
1. znasz anegdotę, według której VW miał zrezygnować z zainwestowania w Wisłę przez bojkot kibiców 2. zakładasz, że ktoś w VW zrezygnował z poważnej inwestycji na podstawie frekwencji na jednym meczu (z perspektywy biznesowej to wydaje się absurdalne, a z naszej - nigdy to nie wybrzmiało w mediach, książkach, wspomnieniach) 3. podajesz przykłady klubów niskiej rangi, które oprócz VfL były najwyżej sponsorem koszulkowym (sprawdzić, czy nie jak Mercedes w Wieczystej) 4. VW nie zainwestował potem na dużą skalę w żaden klub w Polsce, jeśli w ogóle (patrz punkt 3.) 5. podajesz przykład Allianza, który z Górnikiem nie osiągnął nic (może oprócz oddłużenia spółki), w dodatku po drodze spadł z ligi 6. anegdota o VW jest najwyraźniej dla Ciebie podstawą tezy, że kibice tak w ogóle to odstraszają duże pieniądze od piłki, mimo podałem dwa przykłady problematycznych środowisk, gdzie wydarzyło się i dzieje zupełnie odwrotnie wszystko jest tu ważne, i skala i ten przykład, bo zdajesz się na tym opierać cały clou tej rozmowy :) |
Cytat:
2 - nie zakladam. Maz przyjaciolki mojej zony pracowal wtedy w VW w centrali i wiedzial, ze jestem za Wisla to mi powiedzial tyle co widzial co sie w temacie stalo. 3 - to jest poza tematem dyskusji, podalem tylko z uprzejmosci bo prosiles 4 - Nie ma znaczenia w kontekscie omawianej sytuacji. W Wisle chcieli zainwestowac. 5 - to tez tylko przyklad nie majacy zadnego konkretnego zwiazku z dyskusja. 6 - to jest przyklad z zycia wziety ze takie cos sie wydarzylo. Chcialbym teraz odbic pilke jesli pozwolisz bo tylko ja tu do tej pory cos argumentowalem. Czy w twojej opinii relacje z kibicami maja jakiekolwiek znaczenie w procesie pozyskiwania inwestora czy sa totalnie nieistotne? |
Cytat:
naprawdę nie uważam, że w dziedzinie życia która sprzyja spuszczaniu forsy w kiblu i wymaga pewnego poziomu determinacji, znajomości tematu to aż tak istotne do tego działają tutaj inni szatani: jesteśmy już po boomie na budowanie infrastruktury przez samorządy, po momencie w którym można było naprawdę srogie kluby (z potencjałem na zarobek na czysto!) kupić za trochę spłaconych długów (nie 60 milionów, czy ile tego teraz tam jest), generalnie makroekonomicznie w kiepskiej sytuacji, która jeszcze bardziej nie uzasadnia takich "inwestycji" ale punktem wyjścia tej dyskusji było kapkowanie, co uważam za jeszcze śmieszniejsze - dlatego już ją kończę ze swojej strony :) |
Cytat:
Od poczatku twierdzilem jedynie, ze czasem moze to miec wplyw na decyzje czy ktos sie zdecyduje na inwestycje a czasem moze nie miec. Jest pewnie caly stos rzeczy ktore maja wplyw na decyzje, kibice to tylko jedna z nich i nawet nie najwazniejsza. |
Cytat:
Poza tym utraciliśmy płynność finansową a Prezesek dalej udaje, że jest ok. Zapewne liczy on na kroplówkę finansową w postaci wpłat od Socios oraz na wpływy z biletów do końca sezonu. Odcięcie go od tego spowoduje ( prawdopodobnie) rozpoczęcie poważnych rozmów z WK i skończenie wreszcie "fizjologowania". |
Cytat:
Ale bedziem robić "partnerstwo". "Jesteśmy bardzo podekscytowani". Itp, itd. Mówiąc poważnie- może Prezesek wreszcie znalazł nabywcę na swoją firmę i w perspektywie czasu to mu się ziści. Daj Boże. |
Cytat:
|
Cytat:
Cytat:
|
Ale pytać o pewne sprawy i mieć rękę na pulsie to możecie a w obliczu powtarzających się cały czas problemów z regulowaniem bieżących zobowiązań jest to nawet wskazane.Przypominam,że za rządów krwiopijczego informatyka z łemkowskiej wioski brakuje nam miesiąc w miesiąc około 1 mln zł.
Skoro jesteście na etapie półtora miesięcznych zaległości to wygląda na to że w tym roku jeszcze nikt Zaskrońca nie zapytał jak tam pensje. |
A Ty na jakim etapie zaległości jesteś?
Ps. skąd w ogóle pomysł, że nie pytamy? |
Socios i Królewski sobie krzywdy wzajemnie nie zrobią. Wiadome to od dawna.
|
Cytat:
Ja po przeczytaniu wyjaśnień pana Oskara raczej wierzę, że ani on ani tym bardziej zarząd Socios nie są na bieżąco ze wszystkimi szczegółami rozmów, nazwijmy je, inwestorskich. Wierzę bo to co napisał brzmi rozsądnie. Wierzę bo ja czytam ten jego post jako delikatne i grzeczne zdystansowanie się od wpisu Królewskiego. Przy czym tenże Królewski swoim wpisem zasugerował, że członkowie RN są informowani na bieżąco o wszystkim. Wyróżnił też członka z ramienia Socios niedwuznacznie sugerując, iż stowarzyszenie jako takie (co najmniej jego władze) jest na bieżąco. Tak ja zrozumiałem ten wpis i tak rozumie go większość odbiorców (którzy nie mieli okazji czytać wyjaśnień Twoich czy pana Oskara). Brak odniesienia się do takiego wpisu do tak samo szerokiego odbiorcy powoduje, że akceptujecie skutki jakie on niesie. A niesie on przesłanie takie, że Socios de facto nadzorują i legitymizują działania Królewskiego w tej sprawie. I ja osobiście myślę, że to rozumiecie ale nie chcecie tego prostować. Tak to z zewnątrz wygląda. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie pomyślałeś o tym, że może od początku szukasz drugiego dna, którego zwyczajnie nie ma? Nasze Stowarzyszenie nie gra w tej sprawie żadnej roli, niczego nie legitymizuje czy nadzoruje. Wątpię, by ktoś poza pojedynczymi jednostkami wnioskował inaczej. Z mojej strony napisałem już wszystko (nie mam dostatecznej wiedzy w temacie, dlatego nie chcę teoretyzować, zdziwiłbym się jednak, gdyby którykolwiek z obecnych właścicieli stawiał WK warunki, które mogłyby blokować ewntualną transakcję). Oskar też bardzo dokładnie wyjaśnił, jak sprawa wygląda z punktu widzenia członka RN z ramienia naszego Stowarzyszenia, odnosząc się do pytania na TT, które pojawiło się w związku z wpisem JK. Nic już w temacie nie dodam. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Ale nie o tym ta dyskusja. W temacie głównym ja, podobnie jsk Ty, już nic nie dodam. Pozwolę to podsumować samemu Jarosławowi Królewskiemu, który był łaskaw napisać: „Na bieżąco informuje akcjonariuszy i członka RN z ramienia Socios (ON)o każdej rozmowie - która tyczy się w inwestycji w klub - a są na dziś dwie takie sytuacje - łącznie z dostępem do istotnej korespondencji w tym zakresie. Nie mamy nic tu do ukrycia.” |
Cytat:
Czyli należy go czytać następująco- hohoho chopie, spiesz się, akceptuj moje warunki bo ja tu już mam innego chętnego i jak się nie pospieszysz to okazja ci przepadnie. Nawet Socios o tym wie i akceptuje. Ale na to WK z kamienną twarzą odpowiada- przyjąłem do Wieczystej Carlitosa i Lopeza. A czytać to należy następująco- weź się ogarnij, nic ci nie dam, akceptuj moje warunki, bo jak nie to zostaniesz z ręką w nocniku, a ja dalej będę podbijał świat z Wieczystą. Czekamy na dalsze ruchy. |
Taki łeb jak Zaskroniec to co najwyżej może stawiać warunki i rozgrywać swojego psa. Może i głowę do nauki ma - temu trudno zaprzeczyć ale do biznesu, do wielkiego świata ludzi, którzy coś osiągnęli i mogą dzięki temu wpływać na innych, to mu daleko.
I bądźmy szczerzy, taki Zaskroniec w Wiśle to mógłby co najwyżej zostać podrzędnym analitykiem i gdzieś tam po cichu, na boku sobie tworzyć swoje tabelki, algorytmy, z których może by kiedyś Wisła skorzystała. Tymczasem już chyba z 10 etatów w Wiśle wziął na siebie, w tym te najważniejsze i udaje, że to umie ogarnąć. Śmiech na sali po prostu |
Podpisanie Carlitosa przez Wieczystą i to od lipca raczej nie wskazuje, żeby WK się wycofywał.
|
A ja raczej wykluczam zaangażowanie WK w dwa kluby, oczywiście mówimy o poważnym zaangażowaniu.
Albo jeden albo drugi. Właśnie zakontraktowanie Carlitosa ( i Lopeza) od lipca wskazuje na co stawia... Tak mi się łączą kropki. |
Cytat:
To zdolny człowiek, taki co się rodzi raz na milion lat. |
Zakontraktowanie Carlitosa tak naprawdę nic nie znaczy. Jeśli WK przejąłby Wisłę, to kwestia przerzucenia co ważniejszych zawodników z Wieczystej do Wisły zajęłaby może kilka dni.
Tabuny Szotów, Talarów i Skrobańskich pojechałyby kopać się po czole na Chałupnika, a z Wieczystej każdy lepszy piłkarz zawitałby na Reymonta. |
przecież tu jeszcze parę dni temu nikt Carlitosa nie chciał, prawie nikt bo ja bym go brał. No a dzisiaj jest lament
|
Królewski zaoferował Jagielloni pomoc w rozpracowaniu Cercle.
Co za atencjusz. Pewnie w Białymstoku mają z niego polew. A poza tym: skorzysta z analogowego doświadczenia i metod Moskała? |
Cytat:
|
Jasne. Ale przeważnie nie biegną z tym do mediów.
Zwykle atencjuszostwo. O analogowym wkładzie Moskała nie będę powtarzał |
Cytat:
Prościej by było opłacać ich kontrakty z tylnego siedzenia jak to miało miejsce z Peszko i cholera wie iloma jeszcze zawodnikami. |
Zacznijmy od tego, że WK nie jest właścicielem Wieczystej ;)
Wszystko zależy od tego, z kim piłkarze mają podpisane kontrakty. Jeśli bezpośrednio z WK, to przerzucenie co lepszych do Wisły nie stanowiłoby większego problemu. |
Cytat:
- nie jest właścicielem Wieczystej - jest jej jedynym liczącym się sponsorem - Wieczystej nie stać na utrzymanie piłkarzy których ma bez Kwietnia - w Wieczystej pracują ludzie Kwietnia. W teoretycznej sytuacji przejęcia Wisły Kwiecień może przerzucać piłkarzy (za ich zgodą, ale żaden raczej nie podskoczy) między klubami jak worki ziemniaków na zasadzie wypożyczeń i transferów bezgotówkowych. Np. Wieczysta nam Carlitosa, my im Sukiennickiego. Pomijam w jakiej formie jest Carlitos etc., ale nie ma żadnych formalnych przeszkód. Jedyny problem to czy Kwiecień chce się w to bawić. Moim zdaniem - niekoniecznie. |
Ok ma to sens.
Btw. Jarosław właśnie powiedział przed meczem, że wyszliśmy na minus z Pucharów :) Drozd, jakieś komenatrz? |
Nie będzie tu żadnego Kwietnia, zapomnijcie o tym.
|
Cytat:
Inna sprawa że to mogłoby być prawdą bo on lubi być na minusie - Synerise nieustannie na minusie, Wisła na minusie, puchary na minusie, dzień meczowy nierzadko na minusie (?!).. Człowiek-minus po prostu.. jak się z nim umówisz w lipcu na wódkę to na wszelki wypadek przyjdź w kożuchu bo może się okazać, że w knajpie będzie minus dwadzieścia (stopni). |
|
Cytat:
No ale do tego sie zdazylismy przyzwyczaić. Na biletach nie zarabiamy, na pucharach nie zarabiamy, na grze w 1 lidze nie zarabiamy, w ogole nie wiadomo skąd sa na wszystko pieniążki. |
Cytat:
Nie wiem jak będzie, ale w tym temacie byłbym daleki od kategorycznych twierdzeń w każdą stronę. Taki szum informacyjny, że nie zdziwi mnie żaden scenariusz. |
A mi sie wydaje, że Wieczysta jest dla Kwietnia poligonem doświadczalnym, sprawdzeniem się i pokazaniem środowisku Wisły, że "halo, ja tutaj jestem i mogę być waszym właścicielem" oraz takim klubem na zabicie czasu w oczekiwaniu na przejęcie Wisły.
Widać, że po pierwsze chłop ma ciągotki do bycia właścicielem klubu a po drugie ma Wiśle w sercu i zapewne jego cel to posiadać wcześniej czy później Wisłę. Także podejrzewam, że projekt Wieczysta jest "po coś", że dał sobie czas aby do Wisły wejść, dał czas Zaskroncowi i spółce żeby się wykrwawił i przestali pajacowac, oddali Wisłę. Jeśli tak mu na Wiśle zależy to na pewno jego celem jest być właścicielem klubu. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:29. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl