Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   TS Wisła byłym właścicielem Wisły Kraków S.A. (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9691)

wiśnia 12.09.2016 10:01

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Vinci (Post 1453237)
nesta - wszsytkie Twoje 3 kroki i tak zależą od pieniędzy, których nie ma.

To albo sie bawimy w ekstraklasę, albo zwijamy klocki...

Pero 12.09.2016 10:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1453236)
Widzę, trzy kroki, których podjęcie może zażegnać obecny kryzys:

1/ Uregulowanie wszystkich należności wobec piłkarzy (tak wiem, możemy dyskutować, że powinni grać lepiej nawet z zaległościami, ale niestety jest jak jest i trzeba zaakceptować, że to najemnicy - jak wszędzie zresztą).

2/ Jednak zmiana trenera. Nie o obiektywną ocenę, czy Wdowczyk jest dobrym trenerem czy nie, tu chodzi, ale o kontekst w jakim się znalazł. I moim zdaniem on nie jest w stanie dotrzeć już do tych zawodników. Jak sam mówi to są kwestie mentalne.

3/ Jakiekolwiek ruchy kadrowe w drużynie. Niech to będzie nawet jakiś piłkarz z 1 ligi. Ale trzeba rozbić ten skostniały układ, wprowadzić jakieś nowe bodźce do grupy, ludzi nie obciążonych tą serią i ostatnią degrengoladą w Wiśle. Takich, którzy dadzą jakiś impuls do zmiany.

Ad 1-2: Skąd na to pieniądze? Do końca września trzeba spłacić zewnętrzne podmioty. To jest ważniejsze

Ad 3 Co to da? Jest Drzazga, Pietrzak - Dali jakiś nowy bodziec ? Nie. Jest totalna przeciętność...

Vinci 12.09.2016 10:30

Cytat:

To albo sie bawimy w ekstraklasę, albo zwijamy klocki...
Powoli z każdym meczem, odpowiedź klaruje się sama. Chociaż niewykluczone, że jeszcze nastąpi przełom...gorąco w to wierzę.

Viper 12.09.2016 11:29

Niestety zaraz jedyne co nam pozostanie to prosić Smudę by przyszedł, żaden inny trener nie wpakuje się w ten bajzel co teraz jest. Jakby drużyna chociaż remisowała, to można by liczyć na utrzymanie i że jest czas by wiele rzeczy ogarnąć.

wolfy 12.09.2016 11:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Viper (Post 1453260)
Niestety zaraz jedyne co nam pozostanie to prosić Smudę by przyszedł, żaden inny trener nie wpakuje się w ten bajzel co teraz jest. Jakby drużyna chociaż remisowała, to można by liczyć na utrzymanie i że jest czas by wiele rzeczy ogarnąć.

Na Smudę nas nie stać.

MaLk 12.09.2016 12:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1453240)
Sposób jest prosty i opisze go dosyć lakonicznie - podwyższenie kapitału zakładowego Wisła Kraków S.A. o kwotę 1 mln zł w akcjach na okaziciela, które to akcje mogą nabyć kibice klubu (jednorazowo skromny wpływ w wysokości miliona złotych) . jednocześnie akcje te powinny być z jednej strony uprzywilejowane (wyłączne prawo wyboru Prezesa Zarządu przez tych akcjonariuszy - pozostałych członków zarządu wybiera RN) z drugiej strony akcjonariusze obciążeni są dopłatami w wysokości np. 500 zł na akcję rocznie (5 mln zł rocznego wpływu). Rozwiązanie dopuszczalne przez ksh i wg mnie godne rozważenia właśnie w dobie właścicielskiej TS.

Też się nad tym zastanawiałem, ale jest jedno "ale" - w Polsce to jeszcze póki co nigdzie nie wypaliło.

Akcjonariat kibicowski nie sprawdził się w Ruchu czy Gieksie, nie wspominając już o "prywatyzacji" miejskich akcji tej drużyny z drugiej strony Błoń.

Drugie "ale" jest takie, że akurat koszty pozyskania kapitału przez emisję akcji rozproszonych są stosunkowo wysokie. Nie wiem czy przypadkiem zwykły "klub 100" nie byłby tańszy.

P.S. W spółce akcyjnej nie ma dopłat. A zobowiązać można do świadczeń niepieniężnych i to przy akcjach imiennych, nie na okaziciela.

Lukasz 12.09.2016 13:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1453240)
Poszukiwanie sponsorów, którzy znacząco wspomogliby budżet Wisły Kraków to oczywiście podstawa do odbudowy klubu i struktury finansowania, ale moim zdaniem odbudowę klubu powinno oprzeć się również na (a może przede wszystkim na drugim filarze i to wg mnie bardziej solidnym, pewnym i przywiązanym do klubu - tym filarem są Kibice Wisły, którym TS powinien zaufać.

Moim zdaniem jest to mit. Nie twierdze ze zaangazowanie kibiców nie jest potrzebne, bo jest ale nie może być to substytut modelu ktory się sprawdza w ekstraklasie.

funkykoval 12.09.2016 14:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1453272)
Też się nad tym zastanawiałem, ale jest jedno "ale" - w Polsce to jeszcze póki co nigdzie nie wypaliło.

Akcjonariat kibicowski nie sprawdził się w Ruchu czy Gieksie, nie wspominając już o "prywatyzacji" miejskich akcji tej drużyny z drugiej strony Błoń.

Drugie "ale" jest takie, że akurat koszty pozyskania kapitału przez emisję akcji rozproszonych są stosunkowo wysokie. Nie wiem czy przypadkiem zwykły "klub 100" nie byłby tańszy.

P.S. W spółce akcyjnej nie ma dopłat. A zobowiązać można do świadczeń niepieniężnych i to przy akcjach imiennych, nie na okaziciela.

tak w Ruchu to nawet na New Connect weszli :-)

W spółce akcyjnej nie ma uregulowań dotyczących dopłat, ale zgodnie z
"Art. 301.§ 4. Akcjonariusze są zobowiązani jedynie do świadczeń określonych w statucie."
jeżeli statut przy akcjach na okaziciela będzie o tym stanowił statut to nie ma przeszkód - połączone z uprzywilejowaniem - wybór prezesa Zarządu...

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1453283)
Moim zdaniem jest to mit. Nie twierdze ze zaangazowanie kibiców nie jest potrzebne, bo jest ale nie może być to substytut modelu ktory się sprawdza w ekstraklasie.

1) pozostając jedynie przy modelu tego co sprawdza się w ekstraklasie trudniej jest pozyskiwać dodatkowe środki na finansowanie klubu
2) wciągnięcie do akcjonariatu kibiców to nie wyłączność na zarządzanie czy wyłączność na finansowanie klubu - to dodatkowe źródło przychodów dla klubu dające możliwość prowadzenia klubu na zasadach podobnych jak np w Hiszpanii.

Viper 12.09.2016 14:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1453265)
Na Smudę nas nie stać.

Smuda od dłuższego czasu nie pracuje, raczej na angaż w ekstraklasie za dobrą kasę nie ma już szans. W Wiśle mógłby coś osiągnąć a pracując za małe pieniądze czy nawet pro publico bono podbudowałby swój nadszarpnięty wizerunek. Wiem, że to mało realne, ale jaka jest inna opcja by drużynę z dołka wyciągnąć?. Tak to nawet nie ma szans na sponsora...

Lukasz 12.09.2016 14:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1453286)
2) wciągnięcie do akcjonariatu kibiców to nie wyłączność na zarządzanie czy wyłączność na finansowanie klubu - to dodatkowe źródło przychodów dla klubu dające możliwość prowadzenia klubu na zasadach podobnych jak np w Hiszpanii.

Jeśli będzie to dodatkowe żródło jak wieksze frytki w zestawie McDonalds nie widze problemu. Tylko do dodatkowych frytek trzeba miec burgera i colę (https://www.fcbarcelona.com/club/sponsors), a nie probować zastąpić mięso frytkami i twierdzić że ilość kalorii będzie się zgadzać.

Znajdzmy sponsora/ów, lub po prostu nowego właściciela na pakiet wiekszosciowy, a nie szukajmy lekarstwa w postaci zmiany struktury właścicielskiej, eksperymentu na miarę 'brazylijskiej pogonii Ptaka'. Bo co jak nie wypali?

regan 12.09.2016 14:56

Smuda jest persona non grata teraz na Wisle fantasci ;)

MaLk 12.09.2016 15:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1453286)
tak w Ruchu to nawet na New Connect weszli :-)

A widziałeś co się potem stało? Akcje poleciały wielokrotnie w dół, bo cały czas trzeba było ratować klub kolejnymi emisjami prywatnymi, najczęściej miasta. Na teraz to tam został ułamek akcjonariatu rozproszonego.

Więc nikt się już tam nie bawi w pozyskiwanie kapitału via NC, bo po pierwsze to za drogie, po drugie i tak żaden inwestor nie przyjdzie, co najwyżej kibice, którzy też za specjalnie nie pchają się do tego, żeby bezpowrotnie tracić pieniądze.

Cytat:

W spółce akcyjnej nie ma uregulowań dotyczących dopłat, ale zgodnie z
"Art. 301.§ 4. Akcjonariusze są zobowiązani jedynie do świadczeń określonych w statucie."
jeżeli statut przy akcjach na okaziciela będzie o tym stanowił statut to nie ma przeszkód - połączone z uprzywilejowaniem - wybór prezesa Zarządu...
Sugeruję rozszerzyć rozważania o inne przepisy, np. art. 351 czy 356. Ale mniejsza o to.

czaro 12.09.2016 19:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Viper (Post 1453288)
Smuda (...) pro publico bono (...) wizerunek

Ogień... mokry... i zimny.

ABGwislakABG 12.09.2016 19:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Viper (Post 1453288)
Smuda od dłuższego czasu nie pracuje, raczej na angaż w ekstraklasie za dobrą kasę nie ma już szans. W Wiśle mógłby coś osiągnąć a pracując za małe pieniądze czy nawet pro publico bono podbudowałby swój nadszarpnięty wizerunek. Wiem, że to mało realne, ale jaka jest inna opcja by drużynę z dołka wyciągnąć?. Tak to nawet nie ma szans na sponsora...

:-P:pala::idea::-p:help::):-):lol::haha::>:rotfl::shock:;):cenzura::mysli:



Qtasa, który nas ciągał/ciąga po sądach, jebaną pijawkę Ty chcesz kolejny raz nam przyssać?

Smuda jedyną qrwa opcją, PRO PUBLICO BONO, ZA MAŁĄ KASĘ.

Jezus Maria.

Nie bój się dzwonić, specjalnie dla Ciebie poświęciłem kilka cennych sekund, jakże Tobie potrzebnych:

https://babinski.pl/najwazniejsze-telefony-2/

abcabc 12.09.2016 21:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1453235)
Nie Holendrzy, a Cupial chciał i zagrał va banque.

Co to za dziecinada? Tu nie ma dychotomii: Cupiał albo Holendrzy.
I Cupiał i Basałajza i Holendrzy są odpowiedzialni za to co się stało.
To naprawdę żenujące, żeby twierdzić, że ci, których Cupiał wynajął do zrobienia roboty i zarządzania, są niewinii.

Jeżeli szofer Cupiała wjechał w drzewo, to będziesz go bronił: "to wina Cupiała, bo Cupiał mu kazał skręcić"?

silver03 12.09.2016 21:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez abcabc (Post 1453332)
Jeżeli szofer Cupiała wjechał w drzewo, to będziesz go bronił: "to wina Cupiała, bo Cupiał mu kazał skręcić"?

To było bardziej coś typu: zapierd.alaj szofer 120 przy ograniczeniu do 50, bo się na spotkanie spieszę, a jak nie to cie wy.pierdo.le. A, że szofer nigdzie indziej tak dobrze płatnej pracy by nie znalazł to zapierd.alał...

ABGwislakABG 12.09.2016 21:48

Tak, gdyż wykonuje jedynie polecenia przełożonego.

Kumasz czacze?

Weź w robocie swojej powiedz przełożonemu/szefowi, że nie wykonasz jego polecenia, gdyż uważasz je za bezsensowne.

Jesteś taki odważny by narażać robotę?

Przykład nietrafiony, gdyż szofer może stracić swe zdrowie lub życie, na którym zakladam, że mu zależy.

W przeciwieństwie do Holendrów i Basalaja.

A podobno Cupial kochał Wisłę.

To jest praca. Nie wykroczenie, przestępstwo, zbrodnia by można było stosować pojęcie współudziału. Albo wykonujesz polecenia pracodawcy, albo arrivederci.

Poslugujesz się przykładami. Dam Ci lepszy.

Którykolwiek klub Eredivisie zatrudnia Cię jako prezesa czy tam dyrektora sportowego. Oczywiście nie jesteś emocjonalnie związany z tym klubem. Przedstawiles piękny plan rozwoju klubu, gdzie zakladasz w 1 sezonie miejsce premiowane kw. do LM, awans do fazy grupowej LE, w nastepnym w zależności od wyników i współczynnika ewentualnie spróbujemy powalczyć o faze grupowa LM.

Oczywiście hajs Ci się będzie zgadzać.

Układa Ci się. Miejsce w kw. do LM jest, awansowałes do 4 rundy kw. do LM. Cel zrealizowany? Niekoniecznie.

Dopiero teraz dowiadujesz się, że właściciel w decydującej fazie kw. do LM dostaje szajby i podejmuje irracjonalne decyzje. Z listy transferowej zamiast 1 dostajesz 2 czy 3 sort. Ale i tak kosztować będzie kupę kasy, więc musisz we wpływach do budżetu wliczyć wariant najbardziej pozytywny, stąd zagranie va banque.

Brakuje kilku minut, odpadamy. W LE kasa się już nie zgadza, fartowny awans do 1/16 już bez Twojego rodaka na ławce i sam już wiesz, że masz wypierrdalac pomalutku.

Znana zasada radzieckiej propagandy - winni są zawsze martwi czy tam nieobecni.

Dziecinadą jebie gdy czyta się brednie użytkownika, który nie ma podstawowej znajomości realiów pracy w spółce akcyjnej, choć z tego co przeczytalem, to nawet śmieciowki czy umowę-zlecenie Wacpan nie ogarniasz. Wątpię nawet w jakiekolwiek zatrudnienie, w każdej postaci czy na dowolny czas.

Albo wykonujesz obowiązki, albo wypierrdalasz.

Czekam co szef powie, jak odmowisz wykonania danego polecenia. Nagraj mp3 rozmowy i wrzuć. Wypikaj dane osobowe czy tam firmy, ciekawi mnie tylko reakcja.

Dobranoc :)

aNouc 12.09.2016 22:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Viper (Post 1453260)
Niestety zaraz jedyne co nam pozostanie to prosić Smudę by przyszedł, żaden inny trener nie wpakuje się w ten bajzel co teraz jest. Jakby drużyna chociaż remisowała, to można by liczyć na utrzymanie i że jest czas by wiele rzeczy ogarnąć.


to Ty trenerem nazywasz osobe ktora chetnie poprowadzilaby zespol, ktory wygral ostatnich 10 meczow na 11? :lol:

mnie uczono, ze trener jest od tego aby przejal druzyne z dolu tabeli i pokazal kunszt trenerski. po tym poznaje sie wlasnie trenera, a nie po tym ze trener jest chetny do objecia druzyny z 200 mln budzetem, ktory jest liderem w tabeli.




poza tym skonczcie z tym Smudą.. ten koleś okradł Wislę na kilkaset tysięcy złotych, a nie pracowal dla niej. i byl skłonny podać ją do sądu, bo on chciał pełen worek pieniędzy od razu, bez rozkładania na raty.
A potem w bezczelny sposob wytykal komus, ze przez tych i tych Wisla ma problemy finansowe... :lol: ten czlowiek jest pozbawiony jakiejkolwiek godnosci i samokrytyki.


tym bardziej teraz, gdy wlascicielem jest TS Wisla, ktora takich Smudów omija szerokim łukiem.

Dariook 12.09.2016 22:48

Tu trzeba zareagować...tylko Heniu Kasperczak!

dj_ibutti 12.09.2016 22:50

A asystentem bedzie Orest i zamiast Powerada, bedziemy podawac mus jabłkowy w kroplówce....

Dariook 12.09.2016 22:52

A trenerem bramkarzy bedzie Jacek Bobrowicz :D

dj_ibutti 12.09.2016 23:05

Przynajmniej u buka by może coś wygrali.... A nie no zapomnialem, ze Bobrowicz jest czysty :D

Dariook 12.09.2016 23:18

A przydał by się, bo Darkowi konto na bet365 zablokowali. Zablokowali bo bank rozjebał 7 porażkami z rzędu :D

abcabc 13.09.2016 00:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1453337)
Tak, gdyż wykonuje jedynie polecenia przełożonego.

Człowieku. Polecenie było "skręć", a nie "wjeżdżaj w drzewo". Kierowca musi wiedzieć jak skręcić. To należy do jego obowiązków zawodowych. No chyba, że jesteś pracownikiem ze szkoły specjalnej.

A jak pracodawca daje ci głupi nakaz, to go nie wykonujesz. Jeśli to robisz, to jesteś wspólnikiem i jesteś winny. Jakjesteś chciwy na kasę ( a oni byli), to twoja wina.

Jak można wyskoczyć z taką głupotą, że Holendrzy nie są winni tego, co robili?
Właściciel wydaje nakaz (w tym przypadku zgadza się na dany plan), a kierownik czy dyrektor ma go wprowadzić sensownie.

Wy (ty i "silver03") macie mentalność ruskiego chłopa. Pan każe, to my robimy. I tak traktujecie tych Holendrów. Jak głupków ze szkoły specjalnej (może rzeczywiście nimi byli). Oni nie wiedzieli co robić, tylko wykonywali ślepo polecenia Cupiała. Tacy głupi byli.
Tak więc i w waszej wersji Holendrzy byli żałosnymi fajtłapami.
Czyli doszliśmy do punktu wyjścia.


Ale po co by ich w takim razie Cupiał potrzebował? Przecież wcześniejsi pracownicy to robili. Po co mu byli chłopcy na posyłki z Holandii? Taki Valckx, Masskant...
Może jednak chciał od nich nowego planu? Może jednak to nie był jego pomysł? :lol:
A jeżeli zaczęli go wprowadzać, to jednak był ich plan, a nie Cupiała?

To naprawdę jakaś chorba, żeby twierdzić, że Holendrzy nie byli winni, tylko Cupiał.
To podobna choroba jak to uczepienie się Petrescu jako cudotwórcy z Rumunii. Wielki znawca trenerki zagonił piłkarzy do katorgi i to był cały pomysł na sukces. Jak u Ruskich za cara.
Ilu z was tutaj ma taką ruską mentalność?

Barti 13.09.2016 05:14

[QUOTE=abcabc;1453347](...)[QUOTE]

Nieudolnie bronisz JWP Cupiała i sam nieświadomie go pogrążasz. Zapamiętaj sobie, że za upadek firmy odpowiedzialność w 100% ponosi jej właściciel i jego decyzje. Jakbyś nie kombinował.

ABGwislakABG 13.09.2016 07:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez abcabc (Post 1453347)
Człowieku. Polecenie było "skręć", a nie "wjeżdżaj w drzewo". Kierowca musi wiedzieć jak skręcić. To należy do jego obowiązków zawodowych. No chyba, że jesteś pracownikiem ze szkoły specjalnej.

A jak pracodawca daje ci głupi nakaz, to go nie wykonujesz. Jeśli to robisz, to jesteś wspólnikiem i jesteś winny. Jakjesteś chciwy na kasę ( a oni byli), to twoja wina.

Jak można wyskoczyć z taką głupotą, że Holendrzy nie są winni tego, co robili?
Właściciel wydaje nakaz (w tym przypadku zgadza się na dany plan), a kierownik czy dyrektor ma go wprowadzić sensownie.

Wy (ty i "silver03") macie mentalność ruskiego chłopa. Pan każe, to my robimy. I tak traktujecie tych Holendrów. Jak głupków ze szkoły specjalnej (może rzeczywiście nimi byli). Oni nie wiedzieli co robić, tylko wykonywali ślepo polecenia Cupiała. Tacy głupi byli.
Tak więc i w waszej wersji Holendrzy byli żałosnymi fajtłapami.
Czyli doszliśmy do punktu wyjścia.


Ale po co by ich w takim razie Cupiał potrzebował? Przecież wcześniejsi pracownicy to robili. Po co mu byli chłopcy na posyłki z Holandii? Taki Valckx, Masskant...
Może jednak chciał od nich nowego planu? Może jednak to nie był jego pomysł? :lol:
A jeżeli zaczęli go wprowadzać, to jednak był ich plan, a nie Cupiała?

To naprawdę jakaś chorba, żeby twierdzić, że Holendrzy nie byli winni, tylko Cupiał.
To podobna choroba jak to uczepienie się Petrescu jako cudotwórcy z Rumunii. Wielki znawca trenerki zagonił piłkarzy do katorgi i to był cały pomysł na sukces. Jak u Ruskich za cara.
Ilu z was tutaj ma taką ruską mentalność?

To zaczynamy zabawę:

Cytat:

Człowieku. Polecenie było "skręć", a nie "wjeżdżaj w drzewo". Kierowca musi wiedzieć jak skręcić. To należy do jego obowiązków zawodowych. No chyba, że jesteś pracownikiem ze szkoły specjalnej.
Nadal będziesz się pogrążał nieudolnym przykładem? Proszę bardzo.

Cytat:

A jak pracodawca daje ci głupi nakaz, to go nie wykonujesz. Jeśli to robisz, to jesteś wspólnikiem i jesteś winny.
Ehh. Mówiłem o tym, że w biznesie nie ma miejsca ani na sentymenty, ani nomenklatury prawnej wykroczenie-przestępstwo-zbrodnia.

Ty jak nie wykonasz roboty przełożonego zostajesz zwolniony i jedyne co Ci przysługuje według kodeksu pracy jest to okres wypowiedzenia zależny od przepracowanego czasu.

W piłce natomiast podpisywane są takie kontrakty, gdzie Kasperczakowi, Smudzie, Valckxowi, Maaskantowi, Genkowowi etc. KONTRAKTY PŁACIMY NAWET JEŻELI ROZWIĄŻEMY UMOWĘ!

Może teraz kumasz cza-czę?

Otóż. Valckx, Maaskant, Basałaj i reszta "złapała Cupiała za nogi", gdyż mogli się wypromować w Europie albo w przypadku tego, co się stało hajs i tak się będzie zgadzać.

Cytat:

Jakjesteś chciwy na kasę ( a oni byli), to twoja wina.
Faktycznie, ich wina. Żądać własnych pieniędzy. Zbrodnia.

Cytat:

Wy (ty i "silver03") macie mentalność ruskiego chłopa.
O mentalności pouczać mnie będzie ten, któremu brak choćby minimum klasy na zwrot do danej osoby z dużej litery :lol:

To nie jest mentalność ruskiego chłopa, to kapitalizm.

Cytat:

Oni nie wiedzieli co robić, tylko wykonywali ślepo polecenia Cupiała. Tacy głupi byli.
Tak więc i w waszej wersji Holendrzy byli żałosnymi fajtłapami.
Czyli doszliśmy do punktu wyjścia.

Niczego nie zrozumiałeś.

Holendrzy MIELI plan ZAAKCEPTOWANY przez Cupiała. Tylko jak zawsze Cupiałowi gdy Wisła była w ostatniej fazie kwalifikacji LM odpierrdalało!

ŚCIĄGALIŚMY 2, 3, a nawet 4 OPCJE!

Dlaczego? Na taką było nas niby STAĆ*!

*Ale dopiero po wejściu do LM.

Nie udało się, zagranie va banque nie wyszło. Resztę znamy.

Cytat:

Ale po co by ich w takim razie Cupiał potrzebował? Przecież wcześniejsi pracownicy to robili. Po co mu byli chłopcy na posyłki z Holandii? Taki Valckx, Masskant...
Może jednak chciał od nich nowego planu? Może jednak to nie był jego pomysł? :lol:
A jeżeli zaczęli go wprowadzać, to jednak był ich plan, a nie Cupiała?
Plan HOLENDRÓW, który W OSTATNIEJ CHWILI ZOSTAŁ PRZEZ CUPIAŁA ROZPIERREDOLONY. Pasuje? Bardziej łopatologicznie nie da rady, ruski chłopie.

Cytat:

To naprawdę jakaś chorba, żeby twierdzić, że Holendrzy nie byli winni, tylko Cupiał.
Po raz kolejny - choroba ta nazywa się KAPITALIZM.

Cytat:

To podobna choroba jak to uczepienie się Petrescu jako cudotwórcy z Rumunii. Wielki znawca trenerki zagonił piłkarzy do katorgi i to był cały pomysł na sukces. Jak u Ruskich za cara.
Ilu z was tutaj ma taką ruską mentalność?
Hmm, a może dlatego, iż poza treningiem fizycznym miał jeszcze inne zalety. hmm?

LM dostał na piękne oczy czy wywalczył?

http://www.uefa.com/uefachampionslea...hes/index.html

Kompromituj się nadal. Pozdrawiam, "ruski chłop".

funkykoval 13.09.2016 09:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1453294)
A widziałeś co się potem stało? Akcje poleciały wielokrotnie w dół, bo cały czas trzeba było ratować klub kolejnymi emisjami prywatnymi, najczęściej miasta. Na teraz to tam został ułamek akcjonariatu rozproszonego.
Więc nikt się już tam nie bawi w pozyskiwanie kapitału via NC, bo po pierwsze to za drogie, po drugie i tak żaden inwestor nie przyjdzie, co najwyżej kibice, którzy też za specjalnie nie pchają się do tego, żeby bezpowrotnie tracić pieniądze.
Sugeruję rozszerzyć rozważania o inne przepisy, np. art. 351 czy 356. Ale mniejsza o to.

Po pierwsze wchodzenie z akcjami i ich sprzedaż poprzez giełdę jest bez sensu i nic takiego nie proponowałem....
Ok - uprzywilejowanie związane jest z akcjami imiennymi, ale z niczego nie wynika, a w szczególności z art. 356, że świadczenia mogą być w formie pieniężnej. Sama konstrukcja zakłada nie pozyskanie kapitału z rynku (podwyższenie o 1 mln zł kz w przypadku Wisły to kropla) tylko o stałe finansowanie klubu przez jego kibiców, nie poprzez bilety, gadżety etc. tylko przez dopłaty, które stanowią czysty przychód bez praktycznie żadnych kosztów. nabywca musi mieć świadomość, że z faktem pozostawania akcjonariuszem wiąże się obowiązek finansowy.
W tym przypadku to ten drugi walor w postaci dopłat a nie pierwszy w postaci wartości akcji będzie istotny....

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1453290)
Jeśli będzie to dodatkowe żródło jak wieksze frytki w zestawie McDonalds nie widze problemu. Tylko do dodatkowych frytek trzeba miec burgera i colę (https://www.fcbarcelona.com/club/sponsors), a nie probować zastąpić mięso frytkami i twierdzić że ilość kalorii będzie się zgadzać.
Znajdzmy sponsora/ów, lub po prostu nowego właściciela na pakiet wiekszosciowy, a nie szukajmy lekarstwa w postaci zmiany struktury właścicielskiej, eksperymentu na miarę 'brazylijskiej pogonii Ptaka'. Bo co jak nie wypali?

Oczywiście dla Ciebie gwarancja 5 mln zł stałego wpływu jest frytkami w budżecie klubu - tylko, że obok tego są wpływy wynikające ze sponsoringu, dnia meczowego praw telewizyjnych - im więcej moim zdaniem źródeł finansowania klubu tym lepsza jego kondycja finansowa...

Porównywanie tego do Barcelony z mojej strony miało zobrazować sposób funkcjonowania tego rozwiązania a nie równanie do statusu Barcelony, natomiast porównywanie rozwiązań finansowo prawnych do niewydarzonych projektów Ptaka jest żałosne, natomiast co jak nie wypali - no cóż istnieje zawsze ryzyko => można sprawdzić poprzez badania czy znajdzie się taka ilość chętnych na akcje klubu w takiej wersji ....
natomiast znalezienie nowego właściciela na pakiet większościowy - po doświadczeniach z TFK - mam wrażenie, że jest nierealne. Przykład Legii proszę odstawić na bok jako nieadekwatny z 3 przyczyn:
1) nam nikt nie podarował stadionu
2) w Warszawie jest dwa razy więcej mieszkańców niż w Krakowie i tylko jeden klub na ekstraklasowym poziomie - nawet kasa JW nie była w stanie zrobić z Polonii realnej konkurencji dla Legii,
3) frekwencja na meczach w Warszawie jest o kilka tysięcy wyższa niż u nas a dodatkowo średnia cena biletu na Legię jest jakieś połowę wyższa niż na Legię.
Znalezienie sponsorów a akcjonariat kibicowski to 2 niewykluczające się sposoby na zwiększenie wpływów do klubu.

MaLk 13.09.2016 10:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1453354)
Po pierwsze wchodzenie z akcjami i ich sprzedaż poprzez giełdę jest bez sensu i nic takiego nie proponowałem....

Wiem. Tym niemniej emisja akcji do bliżej nieokreślonego akcjonariatu rozproszonego niesie za sobą duże koszty.
Cytat:

Sama konstrukcja zakłada nie pozyskanie kapitału z rynku (podwyższenie o 1 mln zł kz w przypadku Wisły to kropla) tylko o stałe finansowanie klubu przez jego kibiców, nie poprzez bilety, gadżety etc. tylko przez dopłaty, które stanowią czysty przychód bez praktycznie żadnych kosztów. nabywca musi mieć świadomość, że z faktem pozostawania akcjonariuszem wiąże się obowiązek finansowy.
Utrzymanie tej konstrukcji musiałoby się wiązać z konkretnymi, indywidualnymi i osobistymi uprawnieniami statutowymi, bo w S.A. dopłaty funkcjonują na zasadzie "coś za coś", inaczej niż regulacja szczególna w sp. z o.o. Innymi słowy - można to próbować wprowadzić tylko do oznaczonego akcjonariusza. Czyli żeby to miało sens ekonomiczny, musielibyśmy rozmawiać o większych pakietach inwestycyjnych, a nie o akcjach rozproszonych. Ogólnie ta konstrukcja to więcej problemów niż korzyści, a jej idea niebezpiecznie balansuje na granicy "natury" spółki akcyjnej. Czyli tej, gdzie akcjonariusze nie mają obowiązku finansowania spółki i są traktowani w równy sposób.

No i kto zgodzi się na nieograniczony w czasie obowiązek finansowania klubu? :D

Lukasz 13.09.2016 11:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez abcabc (Post 1453347)
Wy (ty i "silver03") macie mentalność ruskiego chłopa. Pan każe, to my robimy. I tak traktujecie tych Holendrów. Jak głupków ze szkoły specjalnej (może rzeczywiście nimi byli). Oni nie wiedzieli co robić, tylko wykonywali ślepo polecenia Cupiała. Tacy głupi byli.
Tak więc i w waszej wersji Holendrzy byli żałosnymi fajtłapami.
Czyli doszliśmy do punktu wyjścia.

Pomijasz/cie jeden fakt. Wklejam cytat Maaskanta:

Cytat:

Wisła to naprawdę duży klub. Leo Beenhakker mówił mi, że jest jednym z najlepiej zorganizowanych w Polsce. Nie bez przyczyny ma gwiazdki na piersi: w ostatnich 12 sezonach 7 razy był mistrzem. Jego prawdziwą ambicją jest gra w Lidze Mistrzów. To potwierdza budżet klubu. Właściciel Bogusław Cupiał jest naprawdę bogaty - gdyby chciał, kupiłby sobie klub włoskiej Serie A - obrazuje trener wicemistrzów Polski.
Klub z serie A jest w stanie kupić, a nie jest w stanie płacić 300 tys pensji rocznie? Ot logika tamtych czasów dworu BC. Opinia utrzymywana przez samego króla w niejednym z wywiadów. I mamy konsekwencje braku pokory.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1453354)
Porównywanie tego do Barcelony z mojej strony miało zobrazować sposób funkcjonowania tego rozwiązania a nie równanie do statusu Barcelony, natomiast porównywanie rozwiązań finansowo prawnych do niewydarzonych projektów Ptaka jest żałosne, natomiast co jak nie wypali - no cóż istnieje zawsze ryzyko => można sprawdzić poprzez badania czy znajdzie się taka ilość chętnych na akcje klubu w takiej wersji ....
natomiast znalezienie nowego właściciela na pakiet większościowy - po doświadczeniach z TFK - mam wrażenie, że jest nierealne.

Nie twierdze że takie rozwiazanie jest zle - moze okazać się strzałem w dziesiątkę. Tylko nie wiem czy potrzebujemy być teraz w awangardzie rozwiązań. Ruch był, wiadomo jak wyszedł. Jedyny plus bycia NC to chyba transaprentność spółki. I jakiś tam prestiż nie prestiż i jakis kapitał na moment upadku bo pod stołem miejsce na NC można sprzedać za kilka milionów ojro.
I wydaje mi się że nie ma co sprawdzać przez badania - lepiej ten czas i środki poświęcić na sprawdzona drogę czyli szukanie sponsora/ów bez zmiany struktury właścicielskiej która na pewno wniesie następne tarcia personalne. Jeśli wiesz o co mi chodzi.

funkykoval 13.09.2016 12:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1453359)
Wiem. Tym niemniej emisja akcji do bliżej nieokreślonego akcjonariatu rozproszonego niesie za sobą duże koszty.

Utrzymanie tej konstrukcji musiałoby się wiązać z konkretnymi, indywidualnymi i osobistymi uprawnieniami statutowymi, bo w S.A. dopłaty funkcjonują na zasadzie "coś za coś", inaczej niż regulacja szczególna w sp. z o.o. Innymi słowy - można to próbować wprowadzić tylko do oznaczonego akcjonariusza. Czyli żeby to miało sens ekonomiczny, musielibyśmy rozmawiać o większych pakietach inwestycyjnych, a nie o akcjach rozproszonych. Ogólnie ta konstrukcja to więcej problemów niż korzyści, a jej idea niebezpiecznie balansuje na granicy "natury" spółki akcyjnej. Czyli tej, gdzie akcjonariusze nie mają obowiązku finansowania spółki i są traktowani w równy sposób.

No i kto zgodzi się na nieograniczony w czasie obowiązek finansowania klubu? :D

Mój pomysł to raptem 10 tys akcji po 100 zł każda razem 1 mln zł, zakładam, że będą tacy chętni, którzy nabędą więcej niż jedną akcje ( przy 5 akcjach to wydatek 500 zł wpłaty na kapitał plus rocznie 2.500 zł dopłaty). TS pozostaje 741.963 akcje czyli na WZA zdecydowana większość. Akcje uprzywilejowane w zakresie np. wyłącznego wyboru Prezesa Zarządu nie miałyby wpływu na pozostałe kwestie związane z prowadzeniem SA - w szczególności na zmiany statutu (za wyjątkiem kwestii związanych z uprzywilejowaniem i dopłatami). Przy 10 tys akcji trudno mówić o rozproszeniu akcjonariatu - pamiętajmy, że w Ruchu akcje mają wartość nominalną 1,00 zł - stąd przy podwyższeniu kapitału zakładowego o 1 mln zł istnieje ryzyko rozproszenia akcji - przy 10.000 akcji możliwość rozproszenia jest niewielka....

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1453362)
Nie twierdze że takie rozwiazanie jest zle - moze okazać się strzałem w dziesiątkę. Tylko nie wiem czy potrzebujemy być teraz w awangardzie rozwiązań. Ruch był, wiadomo jak wyszedł. Jedyny plus bycia NC to chyba transaprentność spółki. I jakiś tam prestiż nie prestiż i jakis kapitał na moment upadku bo pod stołem miejsce na NC można sprzedać za kilka milionów ojro.
I wydaje mi się że nie ma co sprawdzać przez badania - lepiej ten czas i środki poświęcić na sprawdzona drogę czyli szukanie sponsora/ów bez zmiany struktury właścicielskiej która na pewno wniesie następne tarcia personalne. Jeśli wiesz o co mi chodzi.

Przykład Ruchu i jego akcji pt. Ruch wchodzi na giełdę jest zdecydowanie różne od tego co proponuję ...
Generalnie spółki wchodzące na NC próbują pozyskać dostęp do kapitału przez emisję obligacji czyli dalsze zadłużanie się, a moje rozwiązanie jest zdecydowanie odwrotne ma na celu stworzenie kolejnego źródła pozyskiwania wolnego od obciążeń kapitału.
Jeżeli zaś chodzi o tarcia personalne takowe zawsze będą, a część dziennikarzy cały czas stawiać będzie znak równości pomiędzy TS i SKWK. Zresztą podejrzewam, że sporą część nabywców 10.000 akcji stanowić mogą kibice, którzy mają środki często spore, ale nie mają możliwości zawierania umów sponsorskich (nie prowadzą działalności gospodarczej albo prowadząc działalność nie mają konieczności prowadzenia reklamy bądź na taką reklamę ich nie stać) a mogą w taki sposób wspomagać swój klub.....

Lukasz 13.09.2016 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1453364)
Przykład Ruchu i jego akcji pt. Ruch wchodzi na giełdę jest zdecydowanie różne od tego co proponuję ...
Generalnie spółki wchodzące na NC próbują pozyskać dostęp do kapitału przez emisję obligacji czyli dalsze zadłużanie się, a moje rozwiązanie jest zdecydowanie odwrotne ma na celu stworzenie kolejnego źródła pozyskiwania wolnego od obciążeń kapitału.
Jeżeli zaś chodzi o tarcia personalne takowe zawsze będą, a część dziennikarzy cały czas stawiać będzie znak równości pomiędzy TS i SKWK. Zresztą podejrzewam, że sporą część nabywców 10.000 akcji stanowić mogą kibice, którzy mają środki często spore, ale nie mają możliwości zawierania umów sponsorskich (nie prowadzą działalności gospodarczej albo prowadząc działalność nie mają konieczności prowadzenia reklamy bądź na taką reklamę ich nie stać) a mogą w taki sposób wspomagać swój klub.....

Nie jestem ekspertem ale czy nie można założyć stowarzyszenia?
Chyba łatwiej i prościej. Opłacić składki i sobie wynając powierzchnię reklamowa na koszulkach? Jest osobowość prawna. Tyle że my jedno stowarzyszenie kibiców juz mamy, stąd moja sugestia na owo 'tarcie'.

P.S.
Moim zdaniem jeśli mniejszość będzie wybierać prezesa, to ogon będzie merdał psem.

MaLk 13.09.2016 13:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez funkykoval (Post 1453364)
Mój pomysł to raptem 10 tys akcji po 100 zł każda razem 1 mln zł, zakładam, że będą tacy chętni, którzy nabędą więcej niż jedną akcje ( przy 5 akcjach to wydatek 500 zł wpłaty na kapitał plus rocznie 2.500 zł dopłaty). TS pozostaje 741.963 akcje czyli na WZA zdecydowana większość. Akcje uprzywilejowane w zakresie np. wyłącznego wyboru Prezesa Zarządu nie miałyby wpływu na pozostałe kwestie związane z prowadzeniem SA - w szczególności na zmiany statutu (za wyjątkiem kwestii związanych z uprzywilejowaniem i dopłatami). Przy 10 tys akcji trudno mówić o rozproszeniu akcjonariatu - pamiętajmy, że w Ruchu akcje mają wartość nominalną 1,00 zł - stąd przy podwyższeniu kapitału zakładowego o 1 mln zł istnieje ryzyko rozproszenia akcji - przy 10.000 akcji możliwość rozproszenia jest niewielka....

Mam wrażenie, że mylisz koncepcyjnie akcje uprzywilejowane z uprawnieniami osobistymi. Nie wspominając już o konsekwencjach podatkowych i rejestrowych, Twoja koncepcja oznacza de facto konieczność weryfikowania kilku tysięcy akcjonariuszy pod względem wnoszenia dopłat i organizowania spec-zgromadzeń. Jeśli ktoś nie wpłaci, to "uprzywilejowanie" ma wygasać, zarząd występować z roszczeniem o zapłatę czy udawać, że nic się nie stało?

Dobra, nieważne, nie sądzę, aby kogokolwiek z czytających interesowała ta część dyskusji, więc też ją sobie daruję.

Tak czy inaczej, obserwując przykłady Ruchu, Gieksy czy klubu w pasy nie sądzę, aby znalazło się tylu chętnych, aby ta forma finansowania się sprawdziła, sam mechanizm wnoszenia kapitału zostawiając na boku.

Lukasz 13.09.2016 13:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MaLk (Post 1453366)
Dobra, nieważne, nie sądzę, aby kogokolwiek z czytających interesowała ta część dyskusji, więc też ją sobie daruję.

Nie no nie ma co aż tak odpuszczać bo kwestie formalne czy podatkowe kładą wiele pomysłow.

/OT:
Tak przy okazji - ciekawe czy jeśli nasz hipotetyczny akcjonariusz kupi jedną akcje Ruchu, to łamie to postanowienia licenyjne czy też nie? Jest jakiś próg a jeśli nie ma to ktory klub zostanie pozbawiony licencji?

momo 13.09.2016 14:03

Panowie w temacie "projekty wsparcia.. " są poddawane już podobne pomysły.
Niekoniecznie trzeba to ubierać w 'akcje' można w ten sposób co pisałem:
http://www.wislakrakow.com/forum/sho...88&postcount=2

Thuesen 13.09.2016 17:49

Na tt pojawiła sie informacja że Wisła chce spłacić miasto w 24 ratach. Mam pytanie, może i głupie ale... Z czego dokładnie wynika to zadłużenie i za jaki okres? Jak rozumiem jest to dzierżawa stadionu ale czy chodzi o lata mienione czy również o przyszłe? Spłacając 24 raty zaległości, olewamy bieżące zobowiązania?

abcabc 13.09.2016 17:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Barti (Post 1453348)
Nieudolnie bronisz JWP Cupiała i sam nieświadomie go pogrążasz. Zapamiętaj sobie, że za upadek firmy odpowiedzialność w 100% ponosi jej właściciel i jego decyzje. Jakbyś nie kombinował.

Ja bronię Cupiała? Ja napisałem, że jest winny. Także za to, że zatrudnił tą bandę Holendrów i Basałajzę i zgodził się na ich plan.
Napisałem to explicite, że winny jest i Cupiał i oni.
Ja tam u ciebie czytanie ze zrozumieniem?

"Za upadek firmy odpowiedzialność w 100% ponosi jej właściciel i jego decyzje"?
No oczywiście, że ponosi. Cupiał ponosi odpowiedzialność za zatrudnienie tej bandy nieudaczników. Taki Maaskant po Wiśle poszedł do chyba czwartej ligi w USA. Taki to trener.
Problem w tym, że ty i (ABGwislakABG) najwyraźniej twierdzicie, że Valckx, Maaskant są niewinni. Niepokalane dziewice. A żeby mieć taką postawę taką postawę, to trzeba naprawdę być dzieckiem z nikłymi zdolnościami intelektualnymi, albo emocjonalną babą, która się zaprze: tak i już.

Jak można być takim oszołomem, żeby twierdzić, że ci Holendrzy są niewinni?

abcabc 13.09.2016 18:14

@ABGwislakABG
Ty jesteś jak dziecko. To są twoje argumenty?

"To zaczynamy zabawę"
"Nadal będziesz się pogrążał nieudolnym przykładem? Proszę bardzo."
"To nie jest mentalność ruskiego chłopa, to kapitalizm".
"O mentalności pouczać mnie będzie ten, któremu brak choćby minimum klasy na zwrot do danej osoby z dużej litery"


Co to jest? Piaskownica w przedszkolu? "silver03" skopiowałem i jest pisane z małej litery. I to nie jest imię, tylko nazwa konta.
Czy ty jesteś rozgarnięty w jakiejkolwiek dziedzinie?


Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1453352)
Cytat:

Pierwotnie napisane przez abcabc (Post 1453347)
A jak pracodawca daje ci głupi nakaz, to go nie wykonujesz. Jeśli to robisz, to jesteś wspólnikiem i jesteś winny. Jakjesteś chciwy na kasę ( a oni byli), to twoja wina.

Ehh. Mówiłem o tym, że w biznesie nie ma miejsca ani na sentymenty, ani nomenklatury prawnej wykroczenie-przestępstwo-zbrodnia.

Człowieku. Co ty bajdurzysz? Ty nie masz pojęcia o prawie. Jeżeli kierowca spowoduje wypadek, to jest winny pod względem prawnym, niezależnie od winy właściciela. Właściciel nawet nie jest winny pod względem prawnym. karany jest tylko kierowca.
Boże... Czy ty masz o czymkolwiek pojęcie?

W przypadku zarządzającego przedsiębiorstwem winny jest zarządzający zatrudniony przez właściciela a nie sam właściciel. Prawnie. To zarządca ma podejmować decyzje zgodne z prawem i sensowne biznesowo.
Właściciel ponosi jedynie odpowiedzialność finansową albo wizerunkową.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1453352)
Cytat:

Pierwotnie napisane przez abcabc (Post 1453347)
Jak jesteś chciwy na kasę ( a oni byli), to twoja wina.

Faktycznie, ich wina. Żądać własnych pieniędzy. Zbrodnia.

Nie histeryzuj jak baba albo Żyd na jarmarku. "Zbrodnia! Zabijają!"
Jeżeli (teoretycznie!) nie dane było Holendrom robienie ich roboty przez właściciela, to mogli sie zwolnić, ale byli chciwi na kasę i tego nie zrobili. Tak więc wzięli na siebie odpowiedzialność.
Za trudne dla ciebie do zrozumienia?
Ale nie ma żadnych informacji i dowodów na to, że Cupiał im coś narzucał poza ograniczeniami finansowymi klubu.. A o tym sam zarządzający musi wiedzieć. To jego OBOWIĄZEK.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ABGwislakABG (Post 1453352)
ŚCIĄGALIŚMY 2, 3, a nawet 4 OPCJE!
Dlaczego? Na taką było nas niby STAĆ*!

A te wcześniejsze opcje były jeszcze droższe. Czy ty w ogóle rozumiesz proste sprawy? Z logiką to ty nie masz wiele wspólnego.
Bo opcje za drogie nie były do zrealizowania. A nie dlatego, że Cupiał nagle zakochał sie w umiejętnościach Lameya.

Jakie to proste dla miłośników Holendrów. Jak dzieci sobie myślą, że Valckx, Maaskant to genialne, niepokalane dziewice. Oni mieli plan. Wybrali sobie opcje: 1. Messi, 2. Ronaldo, 3.Lamey.
No i wybrano słabego, a oni chcieli dobrze. lol

abcabc 13.09.2016 18:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1453362)
Pomijasz/cie jeden fakt. Wklejam cytat Maaskanta:
Cupiał jest naprawdę bogaty - gdyby chciał, kupiłby sobie klub włoskiej Serie A.

No ale to właśnie pokazuje jakim chłopkiem roztropkiem był Maaskant. On sobie myślał, że będzie sobie szastać pieniędzmi Telefoniki (nie Cupiała) i skupować bandę drewniaków na poziomie Kirma lub jeszcze niższym.
To był jego profesjonalizm. ...lol...

Okazało sie jednak, że Cupiał wcale nie jest taki bogaty. Teraz widać, że nie stać go nawet na Wisłę.
Ta wiara w typowo jankeskie bajki o bogactwie na podstawie oszacowania wartości akcji na giełdzie to totalne frajerstwo. Nawet te akcje tyle nie są warte, bo ich na raz za tą cenę nie sprzedasz. A do tego giełdowe zagrywki powodują wahania cen akcji, do tego są inne manipulacje banków i firm państwowych, zagranicznych, itd. No i czynnik wiary jak piramidzie finansowej.
Dlatego listy tego jankeskiego głupka Forbesa nie mają żadnego znaczenia.

Cupiał nigdy nie miał kasy na długotrwałe finansowanie poważnego klubu w Polsce. A tym bardziej w Serie A (no chyba że jakąś popierdółkę).
Jedynie LM ratowało sprawę.

arti 13.09.2016 18:58

"Właściciel Bogusław Cupiał jest naprawdę bogaty - gdyby chciał, kupiłby sobie klub włoskiej Serie A - obrazuje trener wicemistrzów Polski".

Maskaant był znany z bdb umiejętności PR więc nie ma sensu się powoływać na to zdanie. Bzdury jak i 90% wypowiedzi. A może nie wiedział co się dzieje = też bzdura. Cupiała było stać, ale popełnił błędy w biznesie no i teraz być może też go jeszcze stać, ale to niestety już nie zależy od niego.
A przede wszystkim Cupiał to już dawno i nieprawda więc po co i o czym te dyskusje.

masada 13.09.2016 19:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez abcabc (Post 1453384)

[...]
Okazało sie jednak, że Cupiał wcale nie jest taki bogaty. Teraz widać, że nie stać go nawet na Wisłę.
[...]
Cupiał nigdy nie miał kasy na długotrwałe finansowanie poważnego klubu w Polsce.

O Cupiale można wszystko napisać, ale Cupiał to minimum 100 baniek włożonych w klub (oczywiście zbyt często wydanych głupio i niekonsekwentnie, nieciekawe ostatnie lata, oddanie klubu w ręce krętacza z odstającymi uszami), ale jednak mimo wszystko 8 tytułów MP, 2 PP, ponad dekada absolutnej dominacji, dwa razy otarcie się o LM, udane starty w europejskich pucharach i .. taki mędrek potem napisze, że go nie było stać na ekstraklasowy klub :rotfl:
To kogo w takim razie było stac, jak nie jego? :rotfl:

Weź człowieku sam się zbanuj ze wstydu po tym poście.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:42.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl