![]() |
Dziś mieliśmy łącznie trzech kapitanów na boisku, ale żaden tego spotkania do udanych nie zaliczy, jak nie czerwień lub przestrzelony karny to samobój...
|
Mimo tego co się dziś działo - 1906% poparcia dla Sobola, Wilka i Małeckiego, którzy według większości zawalili nam 3 punkty. Taki jest sport, nie mogę nikomu zarzucić braku ambicji, dlatego nie mam do nikogo pretensji. Akurat po takim meczu mogę z całą stanowczością zaśpiewać "Nic się nie stało..." A rzeźnikom z klubu cykora wielki ... w cztery litery.
|
Był taki moment przy 0:1 kiedy graliśmy w 10 a oni w 11 gdy Korona zaczęła się rozkręcać. Bałem się, że to przegramy. Bramka Cvetana naprawdę dużo dała. Można narzekać na remis ale ten mecz równie dobrze mógł się zakończyć 2:1.
|
spokojnie, ochłońmy. Jako drużyna nie wyglądali źle( największe zastrzeżenia do obrony a tak to całkiem nieźle). Fajnie że Genkov nam odpalił i ma już 3 bramki na swoim koncie. Szkoda niewykorzystanego karnego( jak można strzelać w środek). Jaga wygrała u siebie z Arką a to nie jest wielki wyczyn. U siebie jesteśmy mocni a na wyjazdach potrafimy strzelać bramki ale nie rozumiem dlaczego jednocześnie tyle ich tracimy. Podbeskidzie: wygrywamy 2-0 i remisujemy 2-2. Z Koroną to samo i bądź tu mądry( Polonii nie liczę, tam goniliśmy wynik i oni mieli farta na początku co podcięło nam skrzydła). MP raczej zdobędziemy ale jeśli chcemy myśleć co dalej to nie możemy sprzedać nikogo z wartościowych piłkarzy, tylko w końcu się wzmocnić na najsłabsze pozycje.
|
Widac bylo, ze gramy z prostakami i chamami wiec trzeba sie tez cieszyc, ze wszyscy sa cali po meczu. Uwazam, ze za taki wjazd jak w Genkova powinna byc kara na podstawie zapisu video po meczu.
|
Ciekaw jestem jakby ten mecz decydował o mistrzostwie . WILK to nie wiem po co jako jedyny odbiegł od muru . Przypomniał mi się mecz z udziałem JOPA . DRAMAT .
|
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
zawali Sobol z Maleckim ale coz do nastepnego.. czyli do piatku aha Korzymowi za faule wielki murzynski palec arboledy widomo gdzie |
OK nie zauważyłem tego wywiadu :) To się dogadali ...
|
Przypomniał mi się mecz z Cracovią z zeszłego sezonu...Takich emocji nie przeżyłem już dawno.Nie potrafiliśmy wytrzymać tych kilka sekund...Przygnębienie jest zwłaszcza że nie potrafimy wygrać na wyjeździe po raz kolejny.Mieliśmy szansę uciec najgroźniejszym tymczasem Jagiellonia skorzystała na tym najbardziej.Te nie wykorzystane sytuacje...karny...Nie wiem co o tym powiedzieć.Cieszą jedynie dwie bramki Genkova...Cóż emocje trwają dalej teraz tylko 3 pkt z Bełchatowem!
|
|
Jak chcesz to przeżyć mocniej to zajrzyj do innego teamtu
|
Cytat:
Drewniany Bułgar. Faktycznie drewniany. To co miał to powinien strzelić nie normalnie do bramki tylko przyjąć podbić i przewrotką z lewej nogi przez prawe ucho, środkową częścią sznurowadła. Wtedy tomasz_19 etatowy nabijacz postów podczas meczów fanatyk z Brodnicy byłby szczęścliwy. Skąd się tacy ludzie biorą ? |
Mecz mogliśmy wygrać ale równie dobrze przegrać. Dramatyzowałbym gdyby to spotkanie różniło się czymś od pozostałych, ale Wisła zagrała tak jak w poprzednich spotkaniach. Nawet powiedziałbym że w ofensywie zagraliśmy solidnie, do trójki Kirm, Mały i Melikson dołączył Genkov i jest kim straszyć z przodu. A obrona jest jaka jest raz zagrają lepiej innym razem gorzej.
Natomiast osobna kwestia to sędzia. Już nawet się nie zastanawiam jak to wpłynęło na wynik, bo sami zrobiliśmy wiele aby nie wygrać. Ale poziom sędziowania był nędzny, po 30 minutach zastanawiałem się kto komu pierwszy połamie nogi. To nie było jeden ostry faul tylko takich wejść było kilka. Sędzie chyba jest niedoinformowany że jak daje przywilej to później może wrócić do faulu. Tymczasem Lech po wejściu w Genkova nawet upomnienia nie otrzymał co dopiero kartkę. To samo przy akcji na 2:0 Korzym wchodzi w Wilka jak ciele, sędzia pozwala grać dalej i pada bramka ale powinien wrócić do faulu. A Korzym już w tym momencie miał żółtą. W pierwszej połowie nie pamiętam kto w podobny sposób wpakował się w Kirma który piłkę z pod naszego pola karnego wybijał a sędzie nic. Trzeba się cieszyć że obyło się bez kontuzji. |
Cytat:
Jak zwał, tak zwał :) Ja tam zawsze mówię "po majstra" :) |
Cytat:
To samo bylo po tym jak Sobol dostal czerwien.Korona strzelila gola i potem czulem ze moga wyrównac. Dlugo udawalo sie to obronic az tu drugi Jop jego mac ,Wilk pakuje pilke do swojej bramki,bo ta byla by juz w rekach Pareiki. No coz ,Korona mimo wszytsko zagrala niesamowicie ambitnie,i potwierdza ze na nas mobilizuja sie jakos wyjatkowo.Moze sie onanizują po nocach przy naszych meczach czy co ,ale cos w tym jest ze z Wisla to zawsze zagraja dobrze,a nawet bardzo dobrze. Na plus Genkov-widac ze to co najmniej dobry zawodnik i sie rozkreca ,z meczu na mecz. Melikson-bierze pilke ,a za nim biegnie 5 pilkarzy z druzyny przeciwnej i nie moga go dogonic-bajka :) oby gral u nas jak najdluzej:) My teraz -spokoj ,bez paniki i plakania jak juz czlowka nas dogania-jest jeszcze duzo meczow-pisalem ze do MP jescze bardzo ,bardzo daleka droga. |
Pareiko - pokazał swoją klasę
Cikosz - po takiej grze ciężko mu będzie wynegocjować kontrakt z Wisłą Jaliens - to widać, że potrafi grać w piłkę Chavez - z tygodnia na tedzień prezentuje się coraz gorzej Pajlić - tak jak poprzednich spotkaniach trzymał fason Kirm - dziś zagrał trochę słabiej, ale to wartościowy zawodnik Jirsak - raz na kilka meczów gra dobre zawody, dzisiaj słabszy występ Sobol - nie będę się czepiał, że osłabił drużynę, bo też nerwy puszczają... Melikson - fajnie gra ten Maor Małecki - trochę mało wyrazisty Genkov - z meczu gra mecz gra coraz lepiej Wbrew pozorom ten macz pokazał postęp w drużynie. Przeciwnik nic nie pokazał, żeby zremisować musieliśmy sami sobie strzelić bramkę, przegraliśmy nieszczęsliwie. |
Cytat:
Swoją drogą to Korona powinna kończyć mecz w ósemkę ... |
Mnie najbardziej wkurzyły dwie rzeczy :
Pierwsza - sędzia! Nie wiem jak można dać Sobolowi drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną za to co się działo! W tym uczestniczyło przynajmniej dwóch piłkarzy Korony i Sobol, a to właśnie scyzoryki całe zajście rozpoczęły i sprowokowały! Jak dla mnie 3 czerwone kartki i tyle, nie jakieś żółtka. Przecież osłabianie naszej drużyny, podczas, gdy to Korona wszystko zgotowała jak na dłoni to była jawna niesprawiedliwość i śmiech na sali. Już pominę tego cwela Lecha, co zachowywał się i grał jak gówno nie piłkarz i nie dziwię się, że Sobol właśnie na niego się spiął. Szkoda, że mu zębów nie powybijał. Druga - Maskaant nie dość, że ściąga wszystkich zawodników, którzy coś potrafią to jeszcze zostawia nas bez napastnika. Spoko, jak się bał o nogi naszych najlepszych piłkarzy, to powininen był wejść Żurawski albo Rios, ktoś przy kim Korona bałaby się postawić wszystko na jedną kartę. Od jakieś 60 minuty graliśmy ustawieniem 4-5-0, czyli to się musiało tak skończyć. Ogromnym fartem byłoby, gdyby drużyna, która nie potrafi grać strefą potrafiła nie stracić gola przez 1/3 meczu! Nie wiem czego on oczekiwał..... Ogólnie nasza gra od momentu czerwonej kartki, bardzo słaba, ale po wyrównaniu stanu na boisku, wcale nie lepsza! Czemu Wisła nie zaczęła grać wtedy piłką? Nie rozumiem. Mecz bardzo emocjonujący i chyba potwierdzający to o czym pisałem tutaj : http://www.wislakrakow.com/forum/sho...postcount=3620 Największy plus w naszej gre to Genkow, chyba już niektórzy się przekonali, że mamy u siebie kawał piłkarza, wystarczy dać mu pograć i nikt o Brożku nawet nie przebąknie. |
Cytat:
PS: Jestem w stanie uwierzyć w to, że Maaskant robił zmiany w obawie o zdrowie ściąganych zawodników. W takim kontekście całkowicie je rozumiem. |
Mnie wkurza natomiast jak centrala potrafi dbać o to, żeby "liga była ciekawsza".
Poprzednia kolejka - karny z dupy na Frankowskim, kiedy w 1 połowie przy stanie 1-0 karny należał się Wiśle. Jeżeli obrońca (w tym wypadku Kirm) wyprzedza rywala, sprytnie, bez kontaktu brak w bark i pierwszy dochodzi do piłki, przeciwnik kopie w jego noge zamiast w piłkę, a sędzia dyktuje jedenastkę to coś jest nie tak. Tutaj - sytuacja z Sobolem. Faul Korzyma na Paljicu na czerwoną kartkę moim zdaniem. 1-0 i przeciwnik w 10. Mecz ułożony. Tymczasem z brutalnego ataku na naszym obrońcy sędzia napisał nowy scenariusz na to spotkanie. Zamiast czerwieni dla jełopa z Kielc, czerwień dla Sobola. :evil: W sytuacji kiedy po brutalnym faulu było jakieś tam zamieszanie i przepychanki. Musiała kurewka ze Słupska skorzystać z okazji, a Sobol też dał ku temu pretekst. No ale bez jaj. Oczywiście ten przygłupi Maciuś musiał jeszcze bramke na 1-2 walnąć, kiedy nie powinno być go już dawno na placu gry. To że ten drwal Grzegorz Lech też dotrwał do zmiany wogóle przemilcze. To są decyzje, które decydują o obliczu spotkania i potrafią je obrócić o 180 stopni. Z Jagą sędziemu się nie udało, bo Franek nie wykorzystał karnego, ale tutaj cały czas nie mogę pojąć jaką bezkompromisową mendą trzeba być, żeby w sytuacji z 56 minuty wyrzucić z boiska Sobolewskiego, a Korzymowi pokazać tylko żółtko. To że mecz zremisowaliśmy na własne życzenie to inna sprawa, ale to sędziowanie to "kryminał". Legia wygrywa 2 ostatnie spotkania, Wisła z Jagą i Koroną traci punkty po sędziowskim drukowaniu i tych punktów przewagi mamy całe 2 albo 1 nad Legią. Całe szczęście że tam jako trener pracuje nasza wtyka. :-) |
Czy są w dołku czy na szczycie ja za Wisłę oddam życie......
|
Cytat:
Nie jest winą Maaskanta, że nasza ławka wygląda jak wygląda. Garguła, Żurawski i Rios już pokazali co potrafią, naprawdę nie trzeba więcej. Łobodziński zamula, fakt, ale przynajmniej go czasem widać na boisku. Nie jest też winą Maaskanta, że na dobrą sprawę nie mamy ani jednego obrońcy, przez co trudno nam kontrolować wynik. W obecnej sytuacji kadrowej (z Bunozą czy bez) nigdy nie wiadomo, co za chwilę obrona wykombinuje. Trzeba lepszych zawodników w defensywie, dużo lepszych, to i gra w ofensywie od razu się poprawi, bo nie będzie trzeba tak rozpaczliwie asekurować. No i przydałby się z jeden zawodnik ofensywny na ławce, którego można by wpuścić żeby zamieszał. Wywieźliśmy jeden punkt z naprawdę trudnego (dla nas) terenu. Z innymi drużynami te piłkarskie spady mogą sobie pozwalać na zwalnianie trenera, ale podłożenia się w meczu z nami ich kibice by nie wybaczyli. Takie realia, taka pasiasta mentalność, że mogą nawet spaść z ligi i grać żenadę, byle tylko raz na ruski rok kompleksy podleczyć. I nie ma co pisać o odskakiwaniu, bo nie jesteśmy na tyle mocni żeby wygrywać jak leci. Lepszy remis niż porażka. |
Remis przy grze o 3 pkt. jest porażką. Tymbardziej z chyba najsłabszym zespołem ligi na wiosnę (jak wynika z tabeli). No chyba, że będziemy wygrywać na wyjazdach z Legią, Śląskiem czy Lechią to zapomnimy o tym meczu.
|
Parę uwag od piknika z Rzymu
Na konferencjach pomeczowych często się mówi o szacunku dla rywala, o grze fair, i takie tam farmazony. Tylko że o szacunku to ja moge mówić w przypadku takiej Polonii Bytom, która - choć biedna - walczy, gra w PIŁKĘ, i stara się utrzymać w ekstraklasie. A o jakim szacunku można mówić w przypadku rzeźników kieleckich? Podejrzewam, że nasz Gienek po meczu był cały obolały, zresztą nie tylko on.
Kilku wczorajszych decyzji Maaskanta nie rozumiem. O ile pewnie zmiany dadzą się wytłumaczyć troską o zdrowie i życie własnych zawodników, o tyle trzymanie na boisku Radka Sobola z żółtą kartką na koncie było w moim odczuciu mało rozsądne. Wilku mógł wejść wcześniej. I druga sprawa. Czy w drużynie jest stały wykonawca rzutów karnych? Bo, kiedy raz strzela Kirm (na raty), drugi raz Malecki marnuje świetną okazję - to jest to poważne zmartwienie dla drużyny. Takich okazji z "11" przepuszczać nie wolno. Ciekaw jestem, jak zaprezentowałby się w roli egzekutora doświadczony z Eredivisie - Jaliens? A może Melikson powinien spróbować (karne lub wolne, wszystko jedno)? Szczęściem w nieszczęściu jest to, że 2:2 po samobóju padło wczoraj, a nie w ostatniej kolejce. Przy okazji - w poprzednim sezonie był samobój dla nas (Polonii) i samobój przeciw nam (w derbach z pasiastymi). W tym sezonie Polonia znowu podarowała nam samobója, a my - wczoraj kieleckim patałachom. Czyli w golach samobójczych jest remis, i wolałbym, abyśmy więcej już czegoś takiego już nie musieli oglądać. Przyszła kolejka zapowiada się ciekawie. Mam nadzieję, że Genkov i reszta dożyje w formie do najbliższego weekendu. Główni rywale grają przeciw sobie (przydałby się remis), tylko że z nami jeszcze nie grali. I mimo wszystko cieszę się, że wygrała Jaga, bo teraz pasiaste dziewczyny i ich śledziowi koledzy zagrają na noże - kto przegra, spada. Najlepiej jedni i drudzy. JJBG! |
Oglądnąłem magazyn ekstraklasy wg GóWno Prawda...Tam tworzą nową rzeczywistość! Probierz cwaniak, bo namiaścił Wisłe mistrzem, a ta się tak podekscytowała tym faktem, że się strasznie spięła i teraz Jaga będzie Wisłe gonić :P
To nic, że za tydzien Legiunia dostanie baty w Poznaniu, to nic że Jaga grała kaszanę i wymęczyła zwycięstwo z przedosatnią Arką i za tydzien jedzie do Lubina po co najwyżej remis. Teraz goni Wisłę hehhehhehe Oczywiście bajki pisze pan Pol :P Najlepsza bajką jest---nerwowość przy R22 i sugerowanie zmiany trenera. No kuźwa Kaczyński się chowa w tworzeniu mitów! |
Cytat:
|
Najważniejszy mecz jaki nam się przytrafił w tej rundzie. Tak sobie myślę że jeden z lepszych (ogólnie nie z uwagi na Wisłę ) jakie widziałem ostatnio.
Kilku piłkarzy wczoraj chyba zrozumiało co to znaczy polish football. Od zejścia Sobola mecz, to jak dla mnie: lepsze umiejętności, taktyka (próby realizowania ) i takie chłodne podejście jesteśmy lepsi wygramy po stronie Wisły vs. Klasyczne pospolite ruszenie, skur..stwo wysokiej klasy (Niedzielan, Vukovic ), i większa suma jaj jaką posiadała po zejściu Sobola Korona. Ogólnie na plus - dobra szkoła dla nowych (jeśli nie wiedzieli o co chodzi Brożkowi jak mówił że nie wszyscy rozumieją co to Wisła to już wiedzą.) - Genkov - Pareiko - wiadomość dla Stana żeby jak będzie oglądał piłkarzy niech zacznie od oceny wora. na minus: - głupota - obrona - brak jaj u tych co się chwalili że mają. Ogólnie myślę, że to może być taki moment że albo siądą w szatni i wyjdą jako DRUŻYNA, taka prawdziwa (nie jako klub gdzie wszyscy czują się dobrze, atmosfera jest super a kebab opowiada niezłe kawały) gdzie każdy za każdego zawalczy, albo znów długo poczekamy na coś więcej niż MP. Osobiście myślę że tak blisko szansy posiadania DRUŻYNY nie byliśmy od czasu gdy wrócił Kosa. Z tą różnicą że on z chłopakami zrobił DRUŻYNĘ w koncepcji polish football a teraz mamy okazję, żeby to było po ludzku ( w naszym wypadku po Holendersku) |
Rok temu mieliśmy obronę, ale nie mieliśmy bramkarza.
Teraz mamy bramkarza, ale nie mamy obrony. Zawsze czegoś musi brakować, jop jego mać. |
Cytat:
Jak przeciwnik widzi, że Wisła gra bez napastników, od razu widzi, że może się odsłonić i to właśnie zrobiła Korona. W jakiej formie by nie byli Żuraw i Rios, sam fakt pobytu jednego z nich na boisku w okolicach stoperów drużyny przeciwnej byłby groźbą dla Korony. Jeszcze jak na boisku był Maor, to Korona się tak do ataku rozpaczliwie nie rzucała, bo wiedziała, że on może nawet 2-3 wziąć na plecy i może paść bramka. Ogólnie pracy Maskaanta nie zamierzam krytykować, bo wykonał kawał dobrej roboty. Wczoraj jednak nadto liczył na łut szczęścia i niestety grubo się przeliczył.. |
Stare przysłowie pszczół mówi: nosił Wilka razy kilka (dokładnie 2, bo tyle bramek strzelił Czarek dla Wisły), wczoraj poniosło i Wilka (za trzecim razem do niewłaściwej bramki).
Nie wierzę w nerwówkę w wiślackiej szatni, co próbuje zasugerować GóWnO Prawda. Wkurzyli się chłopaki, to na pewno. Ale ponieważ konkurencja też sp... sprawę, to pozostaje status quo. Najważniejsze jeszcze przed Wisłą: wkopać pasiastym w derbach i Amicorzom podczas ich najbliższej wizyty, bo coś mi się wydaje, że już dawno od nas łomotu nie dostali (5:1 na R22 przydałoby się powtórzyć). A kieleckie patałachy? Mam nadzieję, że wczoraj tak się wypruli, że teraz przez najbliższych 5 kolejek będą sr..ć ze zmęczenia i dostawać po 3 do 0 od każdego. |
Cytat:
|
Panie i Panowie bez paniki! Ciagle mamy przewage, 27 pkt do zdobycia, jescze nie raz mozemy miec remis, i jescze nie raz rywale zgubia punkty.
Ja ciagle jestem optymista. |
Bardzo szanuję Maaskanta, ale wczoraj popełnił jednak duże błędy taktyczne i to drugi raz w rundzie. Przy jakości naszej gry defensywnej nie wolno ściągać wszystkich napastników i Meliksona, bo to oznacza , że rywal może iść spokojnie na całość. To oddanie pola i skazywanie się na walkę o wynik tylko samym kryciem strefowym, które jest najsłabszą stroną tej drużyny.
To nie jest mądre posunięcie, co pokazało też wcześniej Podbeskidzie. Boję się o naszą obronę w kontekście kolejnych meczów. Wystarczy z nią grać "na aferę" i już jest groźnie. Jaliens jest za wolny i gra za miękko , Chavez bardzo często się gubi, a prawej obrony w ogóle de facto nie ma - jeśli każde wejście takiego Lisowskiego kończy się dośrodkowaniem, to o czym w ogóle mówimy? To nie jest żadna obrona tylko jedna wielka prowizorka, która przy braku szczęścia i kolejnych błędach taktycznych Maaskanta może kosztować nas nawet mistrzostwo. |
Cytat:
|
tak jak pisałem na początku,tak jest teraz:
Pareiko jest kotem,kto ostatni obronił 2 karne? W obronie jest mina za miną. Kolos na glinianych nogach którym kieruje Chavez.Czasem mi sie wydaje że Oni ( Chavi i Q) dzięki modlitwom dodaja sobie szcześcia w defensywie bo zrobic im psikusa jest dosc łatwo. Chavez jak i Jaliens to całkowicie rozni obrońcy. Osman ma swoje kilkusekundowe zaślepki,gdzie zdaje sie przypominac jednego z pierwszych ograniczonych murzynów,który po prostu jedyne co wie to to,ze ma pozbyc sie piłki. Arcyniebezpieczne wślizgi na razie Nas bardziej ratują niż pogrążają.(1 karny to mało,bo w kazdym meczu takiego karnego mógł zrobic) Kew znowu technicznie ok, szkoda tylko ze jak wiatr wieje to go przewraca. Mimo tego daje mi wiekszy spokoj niz Chavez, ktoremy w ogole nie powinni podawać piłki. Naprawde, ja nie jestem w stanie wymyslic co ten chłop moze zrobic w danym momencie, a to bedzie wślizg,a to kogos znokautuje albo sam sie przewróci. Bardzo, a to bardzo jest niestabilny. I to nasze minusy moim zdaniem,bo grajac ofensywnie cala druzyna wyglada bardzo dobrze. Zaczyanjac od Pareiki ktory swoimi szybkimi wykopami daje szanse na kontrę konczac na Genkowie. |
Cytat:
Z ich formą wyjazdową to każdy wyjazd jest ciężki!Nawet ten w Bełchatowie. Wymęczyli jedno zwycięstwo, a już hurraoptymizm...:D |
Korona Kielce - Wisła Kraków: wybierz wiślaka meczu
I znowu - tylko Pareiko! http://krakow.naszemiasto.pl/artykul/858290,korona-kielce-wisla-krakow-wybierz-wislaka-meczu,galeria,id,t,tm.html |
Gdyby sędzia pokazywał jak się należy kartki zawodnikom Korony w pierwszej połowie to myślę, że spokojnie byśmy ich wypunktowali, ale zamiast tego sędzia wprowadził dużą nerwowość pozwalając Koronie na brutalne faule.
Już tak myślałem w trakcie meczu, że ważniejsze by wszyscy wrócili bez kontuzji niż 3pkt. Karny, dobitka Genkova, potem sam na sam Genkova. Nie mieliśmy szczęścia. Trochę też nie podoba mi się w taktyce jak przy korzystnym wyniku Wisła skupia się już zwłaszcza na obronie. |
+ poprzeczka Mełego i 2 akcje w przewadze, jedna Czarka Wilka ktory zaklada siata a potem żenująco słabo strzela i Kirma który traci piłke.
Ofensywa Luks ,Defensywa mina za miną. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 04:36. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl