![]() |
Jeśli ktoś myślał, że pierwsze dwadzieścia pięć minut z Austriakami to było dno, jeśli chodzi o naszą grę - to się pomylił.
Wczoraj graliśmy jeszcze gorzej, niż z Austrią - i to nie przez 25 minut, a przez 75. Strach pomyśleć, co by było gdyby to był nasz drugi mecz, Chorwacja grała by na poważnie a na końcu czekali by Niemcy. Po za Borucem nie zawiódł właściwie tylko Kokoszka, który wszedł na podmęczonych zmienników Chorwackich. Nie popełnił większych błędów. Liczę, że to 45 minut na wielkiej imprezie zaprocentuje - z korzyścią dla Wisły. Resztę można podzielić na tych, co zagrali źle oraz na tych, co zagrali tragicznie. Źle zagrał Roger, Smolarek, Saganowski, Wawrzyniak, Zahorski, Dudka i Żewłakow. Tragicznie zagrali przede wszystkim Krzynówek, Łobodziński, Lewandowski i Wasilewski. Na boisku nie widać było - po za stałymi fragmentami - żadnej myśli taktycznej. Totalny chaos i beznadzieja, bo nasi zawodnicy byli o tempo wolniejsi o Chorwatów. Dopiero ostatnie 15 minut było inne. Euro 2008 miało być dla nas, kibiców wielką frajdą. Okazał się kompromitacją - większą niż MŚ 2002 i 2006. Zastanawiam się, czy w takiej dyspozycji jest w ogóle sens jechać na wielką imprezę. Tak strasznie odstawaliśmy poziomem, że nie chce się wierzyć. Ale czemu się dziwić. Świat futbolowy ciągle nam ucieka, więc nie można było liczyć na dużo więcej. Ciągle jednak uważam, że mieliśmy obowiązek zdobyć o 2 punkty więcej, wygrywając z Austrią. I to nie w takim stylu, jakim się udawało do 93 minuty. My po prostu mieliśmy być od nich lepsi na boisku. Nie mam zamiaru nawoływać do dymisji Beenhakkera, w dodatku nie wiemy jakie są możliwości zerwania umowy. Wiem tylko, że: - dla mnie możliwość rozwoju reprezentacji przy tym szkoleniowcu w zasadzie się wyczerpała; - do wzięcia jest fachowiec co najmniej tej samej klasy, który ma piękną karierę zarówno piłkarską, jak i trenerską. I który cierpliwie czekał na swoją kolej. Zamiast krzyczeć bezsensowne Leeeeeeeeoooooooo wołam Heeeeeeeeniu! :-D |
Fakty są takie: Polska jest najsłabsza w słabej grupie,Chorwacja(4,5 mln. ludności) grająca na pół gwizdka drugim składem robi nas jak chce-powinno być 3-0! , Niemcy to na obecnym etapie solidny futbol "murarski" z marnym bramkarzem i przeciętną obroną.Austria, podobno cieniarze, dostarczyciele punktów i co było w pierwszej połowie? Nasi tak bardzo chcą że aż nie mogą.. he he. Wszystkie nasze kibiców marzenia i pragnienia są TOTALNIE NA WYROST! W Polsce nic nie przemawia za potencjalnym sukcesem, zero bazy i szkolenia, zero trenerów i obiektów, zero propagowania sportu, wierzymy w A.Małysza który jest sam bez następców, teraz w Kubicę który wyjechał z kraju jak miał 9 lat bo tu pewnie byłby nikim. Oszuści i koteria rządzą nieustannie PZPN, korumpują, oszukują i balują ( dzisiejszy FUCKT to super obrazuje) Polska piłka jest jak zadek LIstkiewicza.. he he. Jedyne co na plus to Najlepsi kibice, nieustannie wierni optymiści, naprawdę dobry trener( choć też omylny) i 3 dobrych piłkarzy( z Borucem i Głererowskim) i kilku obiecujących młodych trenerów, i wizja nowych wyborów w PZPN-wrzesień, może coś się zmieni bo to co jest na dziś to mogiła..Obiektywnie i bez przypału osiągnęliśmy to na co nas stać, czyli nic. Kwestia czy wreszcie coś zrobimy czy będzie znowu wielka nagonka,polowanie na czarownice i wymądrzanie różnych hien typu Lubański, Wójcik,Engel i reszta...
|
Warto też zauważyć, że Leo "For money" Beenhakker po objęciu posady selekcjonera obiecywał, że selekcja będzie do samego końca, a już w marcu poddał grupkę 26 zawodników. Nie wiem co chciał tym osiągnąć ( zaufanie graczy), ale skutki tej decyzji widzieliśmy wszyscy.
Leo tym się różni od Janasa, że umie ładnie mówić i przychodzi na konferencje, a nie wysyła kucharzy. Choć najczęściej to mówił wyuczone frazesy ( co po części jest winną dziennikarzy, którzy zadają denne pytania). Ja osobiście nie rozumiem tej fascynacji Beenhakkerem. Pewnie nieźle mu płacą i dlatego chce zostać. Gdyby naprawdę chciał coś zrobić dla polskiego futbolu to na pewno nie popierał by zostania Listkiewicza na stanowisku prezesa. To chyba o nim coś świadczy i na pewno nic dobrego. |
Cytat:
|
Cytat:
Lewandowski, Krzynowek, Smolarek, Saganowski (1 bramka w pol roku), Jelen i tak jeszcze kilku sie znajdzie... Oni sa dobrymi zawodnikami i jedynie uwzieli sie na nich ich szkoleniowcy. Prawda jest niestety bardziej bolesna... Pilkarz wychodzacy z polskiego systemu szkolenia nigdy nie bedzie dorownywal swojemu europejskiemu koledze. Problem przygotowania fizycznego laczy sie z bledami selekcji. Trudno oczekiwac, ze pilkarzy nie grajacych w swoich druzynach uda sie doprowadzic do dobrego poziomu na 3 tygodniowym zgrupowaniu. Ktos nie gral caly sezon albo gral koncowki to nie bedzie mial takiego poziomu wydolnosci i dynamiki jak zawodnik regularnie wystepujacy w swoim klubie. I dlatego mozna bylo postawic na wieksza liczbe graczy z OE. Tylko niestety ich poziom umiejetnosci odbiegalby jeszcze bardziej. No ale byliby to gracze grajacy. Tak jak Austriacy wzieli nawet zawodnika, ktory gral systematyczne w rezerwach swojego klubu w 3 lidze niemieckiej. I szarpal, walczyl, byl aktywny. I naprawde nie ma roznicy czy pojechalby Brozek, Zienczuk, Glowacki, Jelen czy Wichniarek. Nie sa na tyle lepsi od tych co pojechali aby zniwelowac roznice w spotkaniach, ktore Polska grala. Moze odrobine by to zmienilo, ale caloksztalt bylby wciaz ten sam, bo tez powody takiego stanu rzeczy sa glebokie i wieloletnie, a nie wynikajace z faktu, ze pojechal X czy Y. Wszyscy polscy pilkarze odstaja pod wzgledem techniki (najbardziej) i przygotowania fizycznego, a takze mentalnego (brak wiary w odniesienie sukcesu). |
Cytat:
Lewandowski- podstawowy zawodnik Szachtara Donieck. Jeleń- w tym sezonie 37 spotkań we wszystkich rozgrywkach we Francji. Smolarek- czasem zaczynał mecze od początku a czasem wchodził w drugiej połowie. Ale generalnie nie grał dużo. Krzynówek- ławka. Sagan- zazwyczaj ławka |
I jeszcze jedno Panowie. Dawniej po błoniach i osiedlach biegały dzieci za piłką , dzisiaj po błoniach i osiedlach biegają( nawet w dresach) BANDZIORY Z NOŻAMI ,a noszenie koszulki klubu sportowego grozi śmiercią lub kalectwem.!... to tak do przemyśleń....
|
W temacie przygotowania fizycznego: Jak był u nas Petrescu to orał piłkarzy, wyśmiewał "testery i inne bajery" mówił -tylko ciężka praca i jeszcze raz trening. Stwierdził że tak jak Wisła to trenują NAJLŻEJ ćwiczące kluby w Rumunii. A dla naszych to był kat-sadysta. dzisiaj widzimy gdzie my ,a gdzie Rumunia (niepokonana w grupie śmierci) a taki Leo mówi głośno że np. Głowy nie chce bo jest za wolny. My od grudnia do lutego śpimy snem zimowym a na wiosnę po 10 kolejkach znany 23 letni piłkarz z kadry narodowej! mówi że mu słabo i jest "zryty sezonem". KO.mentarza nie potrzeba...
|
Najlepiej poziom naszej ligi podsumował finał Pucharu Polski :)
pewnie że Beenhakker mógł inaczej wybrać ale chyba nikt nie wierzy że Ci których pominą dawali znacznie większe szanse na dobrą grę. |
Konferencja Beenhakkera trwa... I stwierdzil slusznie dokladnie to samo co napisalem powyzej. Spytal, czy naprawde wierzycie, ze 3-4 nazwiska zmienilyby sytuacje, ze Polska zagralby w cwiercwfinale ? CZy nikt nie zauwaza jak niesamowicie wysoki jest poziom druzyn wsytepujacych na Euro ? Ze trzeba spojrzec na problem kompleksowo i szeroko, na stan calej polskiej pilki i porownac z innymi.
Dokladnie tez powtorzyl slowa a propos przygotowan. Ze w 3 tygodnie nic nie zmienisz jesli ktos obijal sie caly sezon. Cytat:
|
No to się pytam, po **** brał tych piłkarzy, którzy się obijali.
|
Moi kandydaci na nastepcow Leo: Skorza, Urban, Kasperczak.
|
Ale kogo on poucza, dziennikarzy ? Skoro ma takie dobre kontakty z Listkiem, to niech tłucze tego dziada po głowie, by sypał kasą na szkolenie młodzieży. Do cholery...
|
to po co brał zawodników którzy grzali ławkę??? Taki Sikora kondycyjnie był przygotowany super. To samo Jeleń. Głowa zagrał by o niebo lepiej od Jopa. Ale pupilki Krzynówek i Żurawski mieli miejsce z urzędu, a teraz się głupio tłumaczy. 3-4 nazwiska mogą zmienić i to dużo. Ale tonący brzytwy się chwyta. Nie ma honoru, żeby sie przyznać do błędu i tyle
PS dlaczego trenerzy Niemiec i Austrii zostali wyrzuceni na trybuny? Co się tam działo? |
Cytat:
Co do meczu z Portugalią jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że był to zwyczajny fuks i wypadek przy pracy Portugalczyków. To mniej więcej tak jak Łotwa pokonała nas swego czasu jak mecz był rozgrywany u nas. Też szał pał i awansowali do ME. Przypadki się zdarzają. |
Cytat:
Cytat:
Na pewno bym do niego nie dzwonił i nie lizał du*y. Beenhakker nie jest idiotą i powinien sobie zdawać sprawę, kto jest odpowiedzialny za bałagan w PZPN i kto powinien za to ponieść karę. Widocznie "Don Leo" boi się, że następca Listka będzie miał oczy szerzej otwarte. |
Gdyby nie pojechali Krzynówek, Żurawski to i tak wynik prawdopodobnie nie byłby inny,
a krytyka padła by, czemu to nie wziął Krzynówka i Żurawia, a po co Brożka czy Wichniarka. |
przygnębiające to wszystko było, ale cóż - taki nasz garbaty piłkarski los...
ciekawe czy Leo da sobie spokój... może pojawi się dla niego oferta skądś finansowo x2 i zwolnimy go z umowy.ciekawy jestem co zrobiłby z reprą Kasperczak, innego Polaka nie widzę na tym stołku. Jeszcze coś o piłkarzach... wielki szacunek dla Boruca za grę, niestety koledzy nie pomogli Mu w transferze do wielkiej drużyny. Pytanie czy taki Milan czy inny klub z tej półki zechce sięgnąć po wybijającego się gościa, ale z drużyny która się regularnie ośmiesza w finałach wielkich imprez. O Wiślakach... Kokos - przeciętny występ, bez większych kiksów (aczkolwiek gol ze środka) jak i fajerwerków Dudka - nie podbił na pewno swojej ceny niestety dla nas. ponoć dużo zrobionych kilometrów - efekty marne. o 3 bańkach euro możemy pomarzyć niestety... którejkolwiek drużynie z serie a nie wiem po co taki kopacz Łobo - braki kondycyjne, słaba psychika, to jest niestety gracz, ktory może grać z powodzeniem przeciwko kazachom, azerbejdżanowi itp. średni rywal europejski to już o wiele za bogato mam nadzieję, że Wisła coś pokaże w pucharach bo jak nie to megadepresja |
Cytat:
|
Cytat:
Skreślił byś po tak udanych eliminacjach Krzynówka który pomimo iż w ówczesnym czasie też " grzał ławę " strzelał kluczowe bramki dla kadry ? Leo popełnił kilka błędów ale nie jest prorokiem... |
Cytat:
tym bardziej nasze szanse sa wieksze że mamy Boruca a oni Nikopolidisa który przegrał im mecz z Rosja Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
To najpierw Leo przez 2 lata mówi, jakich to mamy świetnych piłkarzy, tylko nikt nie doceniał ich potencjału. Jak to u nas pełno wielkich talentów, które tylko trzeba oszlifować. Że nasi nie odstają od elity europejskiej - trzeba tylko silnej wiary i ciężkiej pracy. Dla mnie te słowa brzmiały dziwnie, bo zgadzam się z Twoją diagnozą. Ale faktem jest, że wygraliśmy trudną grupę eliminacyjną, zdobywając 4 punkty na Portugalii i Serbii. A więc drużynach narodowych, które na papierze miały zawodników przewyższających polskich piłkarzy nie o jedną, a o dwie klasy. Tym samym były podstawy do optymizmu. Nawet ja, wieczny malkontent święcie byłem przekonany, że ogramy słabiutką Austrię. A niespodzianka na plus z Niemcami czy Chorwatami zawsze mogła się trafić. A większość kibiców ufała Leo i wierzyła w wyjście z grupy! Tymczasem już w trakcie turnieju Leo zdobywa się na szczerość i mówi: to cud, że gramy na Euro. Ja dobrze wiem, że cud - ale po to go zatrudniaono, by dokonywał cudów. Od solidnej pracy selekcjonera mieliśmy Engela i Janasa. Z perspektywy czasu wykonali kawał niezłej roboty. Nie po to zatrudnia się fachowca za ciężkie pieniądze, by osiągał ten sam wynik (lub gorszy) co ci, co robili to za dużo mniejsze pieniądze i mając o wiele mniej sławne nazwiska. Wynika więc z tego, że Leo przez cały czas wciskał kit: piłkarzom, dziennikarzom, PZPNowi i nam, kibicom. Mówi nam: "żartowałem, że jesteście dobrzy. jesteście beznadziejni, jest przepaść między światową czołówką a Polską. Nic się nie da zrobić". To ja się pytam: co jeszcze Leo robi na stanowisku trenera polskiej reprezentacji? Przecież traci swój cenny czas na syzyfową pracę. Po co pracuje z drużyną, co do której nie ma przekonania? Uczciwy fachowiec widząc to, co Leo podał by się do dymisji przed Euro. Skoro widział, że nic z tego nie będzie - przynajmniej ocalił by swój autorytet. Jak teraz jedzie po swoich zawodnikach, których sam na turniej zabrał, to czuję pewien niesmak. Owszem, ci piłkarze są beznadziejni. Ale oni mu zaufali. A teraz on im tak to zaufanie odpłaca. Czuję, że wszystko zmierza do "dramatycznego" finału. Leo już ubiera się w szaty męczennika i szuka ciepłej posadki. Ja go nawet nie winię. Szkoda tylko, że wyszło jak zwykle. |
Ja tu czegoś nie rozumiem. Z tego co mówi Beenhakker należy wnioskować, że piłkarze są tragiczni i to co zagraliśmy na tym turnieju to był maks co się dało z nich wycisnąć. Tym maksem była żenująca gra w każdym meczu, brak jakiejkolwiek koncepcji na grę w ataku i w obronie, brak wiary w siebie piłkarzy, brak szybkości, wytrzymałości, organizacji gry, wykonywania stałych fragmentów, wysyłanie na boisko w pierwszym kluczowym meczu nieprzygotowanego kolesia, który wrócił dwa dni wcześniej z wakacji, wysyp kontuzji podczas zgrupowania, brak zmiennika dla tragicznego Krzynówka. Rzeczywiście nawet najlepszy trener na świecie zrobiłby to samo. Dziękujemy ci Leo, że zgadzasz się jeszcze pracować z reprezentacją. Naturysta Listkiewicz powinien chyba jeszcze wygospodarować jakąś podwyżkę żebyś raczył zostać.
|
Cytat:
|
Nie oglądałem konferencji niestety więc mogę się odnieść tylko do tego co napisaliście.
Tak jak to przytoczył nesta - to brzmi dosyć neutralnie i jest faktem. Popatrzmy np. co grała w eliminacjach Portugalia, Hiszpania, Holandia itd. Grali, żeby wyjść z grupy bo mieli wtedy dużo ważniejsze rzeczy do zrobienia w klubach, teraz skoncentrowali się na reprze i ich poziom jest nieosiągalny dla nas. Wskazać na żałosny stan piły - szkolenie, mentalność, infrastruktura itd. to też nie jest dla mnie żaden nietakt. "To najpierw Leo przez 2 lata mówi, jakich to mamy świetnych piłkarzy, tylko nikt nie doceniał ich potencjału. Jak to u nas pełno wielkich talentów, które tylko trzeba oszlifować. Że nasi nie odstają od elity europejskiej - trzeba tylko silnej wiary i ciężkiej pracy" W/w to pewna socjotechnika - wiesz przeciez o tym Flamengisto. jeśli przygotowanie i dyspozycja dnia jest na podobnym poziomie to coś takiego może przeważyć szalę danego dnia. Nawet ja, wieczny malkontent święcie byłem przekonany, że ogramy słabiutką Austrię Austria mimo marnego punktowo wyniku okazała się znacznie mocniejsza niż się wydawało przed me. Jak teraz jedzie po swoich zawodnikach, których sam na turniej zabrał, to czuję pewien niesmak. Nie bardzo zauważyłem takie jechanie po grajkach. Może przytoczysz konkretną wypowiedź. Bronienie swojego tyłka owszem - zabrałem tego, a nie tego bo ten co został ma taki sam poziom albo teksty typu - infrastruktura i szkolenie w klubach jest do dupy. Wiadomo, że tak jest. Wiadomo też, że bronienie swojego tyłka jest normalne. Z drugiej strony jak ma dość Polski to trzeba mu dać odejść, wziąć Kaspra bo na jakiegoś magika z Zachodu nas nie stać i zobaczyć co z tego będzie. |
z onet.pl
Jedyną osobą odpowiedzialną, za to, co wydarzyło się na turnieju jestem ja i oczywiście całą odpowiedzialność biorę na siebie - powiedział podczas wtorkowej konferencji prasowej, dzień po porażce z Chorwacją i odpadnięciu w grupie z finałów mistrzostw Europy. - Jestem gotów odejść, pod warunkiem, że po tym będzie gwarancja na to, że ta reprezentacja będzie miała zawodników pokroju Fernando Torresa, Davida Villi i Ruuda van Nistelrooya. Jeśli jednak nie będzie miała, to potrzebne są rozwiązania systemowe. I w tym jestem w stanie pomóc - zadeklarował. - Oczekiwania kibiców i mediów były bardzo duże, więc pojawia się wiele pytań. Każdy zastanawia się nad tym, dlaczego trener dokonał takich a nie innych wyborów i co stanie się ze szkoleniowcem po turnieju. To taka specyfika futbolu. Takie same dyskusje toczyć się będą w Grecji, w Czechach, a także we Francji lub we Włoszech, jeśli te drużyny nie wyjdą z grupy - dodał Beenhakker. - Jestem przekonany, że dokonaliśmy właściwych wyborów. Większość zawodników udowodniła, że jest w stanie radzić sobie na wysokim, międzynarodowym poziomie. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie mamy 25 zawodników na tym poziomie, ale tymi 12-13 dysponujemy. W takiej sytuacji trzeba mieć trochę szczęścia, aby ta grupa była w formie, aby zawodników z niej omijały kontuzje. Nie zamierzam się w ten sposób tłumaczyć, ale z tej grupy nie każdy prezentował odpowiedni poziom. Tego szczęścia nam zabrakło. Jako przykład - bo nie mam do niego żadnych pretensji - podam tu Ebiego Smolarka, który nie zagrał na takim poziomie, na jaki go stać - powiedział Beenhakker. .onet-ad-main2-box { display: none }- Czasami zastanawiam się nad tym, czy jestem jedyną osobą, która zdaje sobie sprawę z tego, na jakim poziomie grają polscy piłkarze, na jakim poziomie jest polska reprezentacja. Nie mamy takich zawodników jak Fernando Torres, czy Ruud van Nistelrooy. Zawodnicy z ligi polskiej to zupełnie inna historia. Oczywiście nie mam za to do nich pretensji - dodał. - Jakie jest rozwiązanie? Pewnie uważacie, że należy zmienić trenera - dodał. - Jestem gotów odejść, pod warunkiem, że będzie gwarancja na to, że ta reprezentacja będzie miała takich samych zawodników jak Fernando Torres, David Villa i Ruud van Nistelrooy. Jeśli jednak nie będzie miała, to potrzebne są rozwiązania systemowe. I w tym jestem w stanie pomóc - zadeklarował. - W Polsce, wspaniałym kraju, pracuję już od dwóch lat. Zawsze słyszę, że jest źle. Ale nie usłyszałem żadnych sugestii, co zrobić, by było lepiej. Musimy zdać sobie sprawę z tego, jaka jest różnica pomiędzy futbolem polskim a tym najwyższym, europejskim - położył nacisk na tę kwestię. - Jeśli dla polskiego tak futbolu będzie lepiej, to odejdę. Jeśli pozostając, mogę w czymkolwiek pomóc, cokolwiek zrobić, to zostanę i pomogę - zadeklarował dobitnie. - Problemem nie jestem ja. Umowę na prowadzenie reprezentacji mam do 2010 roku. Nigdy nie negocjowałem innych warunków pracy, nie rozmawiałem z nikim o posadzie. Ja zawsze wierzyłem i wierzę, że reprezentacja może grać lepiej. W Polsce są talenty. Trzeba je tylko odkryć, trzeba je wydobyć. Trzeba grać z dobrymi drużynami, kształtować piłkarzy od małego. Tu potrzebne są rozwiązania systemowe. Powtarzam raz jeszcze - to nie ja jestem problemem. Ja jestem gotów odejść, jeśli będzie to w interesie polskiej reprezentacji - podkreślił raz jeszcze Beenhakker. - Większość zawodników z kadry jest zniszczona emocjonalnie, psychicznie i dlatego nie zdecydowaliśmy się na wspólny powrót do Polski. To była moja decyzja, by ich ochronić - tak Beenhakker odpowiedział na pytanie o to, dlaczego nie można porozmawiać z piłkarzami, którzy bezpośrednio ze zgrupowania powrócą do swoich rodzin, klubów. |
FAcet mowi prawde. Kopacze i tyle. Trenera zmiencie hahaha. Bedzie nowy trener i ci sami KOPACZe ale wyniki na ME lepsze:PPPP
Jak ktos madry powiedzial: Szalenstwem jest zrobic cos po raz drugi w ten sam sposob i oczekiwac innego rezultatu. |
Cytat:
Pomijając lewą obronę, na którą na prawdę nie mamy w Polsce zawodników, w reprezentacji były 4 pozycje na, których desygnowani przez Leo, zawodnicy zawiedli, a co gorsza nawet nie było kim ich zastąpić. Jeżeli chociażby 4 zawodników z wymienionej grupy pojechała na euro, Leo miałby przynajmniej jakieś pole manewru. Po drugie, to nie wiem, czy oglądałeś mecze Polaków... Austria, 80 drużyna świata przez 30 minut wchodziła w naszą defensywę jak nóż w masło, a nasi piłkarze byli absolutnie bezradni. Bez przesady, nasi piłkarze nie są geniuszami futbolu, ale nie są też tak ciency, żeby być ośmieszanym przez Austriaków. Ich słabość indywidualna wynikała przede wszystkim z tragicznego przygotowania fizycznego, a całości dopełniał brak jakiejkolwiek taktyki. |
Cytat:
I jeszcze pitolenie, że z polskimi grajkami więcej osiągnąć się na tym Euro nie dało. Najgorsze, że jeszcze po tych słowach naprawdę ktoś uwierzy, że na obecnym poziomie naszej piłki porażka z drugą drużyną Chorwacji, czy remis z Austrią, ulokowaną ponad 60 miejsc niżej od nas w rankingu FIFA, jest szczytem naszych możliwości. Nie trzeba mieć w składzie Van Nisterlooy'a czy Torresa by osiągnąć lepsze wyniki niż jeden przyzwoity mecz z Niemcami. Żenua. :-/ |
Sikora i Brozek sprawdzili sie jedynie w OE. Marnej OE, gdzie w ogole nie mozna mowic o jakimkolwiek poziomie gry w pilke nozna, bo tu sie w pilke nie gra. Tu sie biega, walczy, szarpie, ale poza Wisla i Legia w pilke sie tu nie gra. Wiec to, ze ktos strzelil pare bramek w takiej drewnianej lidze nie ma zadnego znaczenia.
Zienczuk, nie rozmieszaj mnie nawet... To symbol pilkarza, ktory jest dobry jedynie na lige, a w meczach z silnym rywalem przestaje cokolwiek znaczyc. Dlaczego ? Bo jest slabym, przecietnym pilkarzem. Proste i brutalne. Bez dryblingu, szybkosci, dynamiki, bez techniki uzytkowej z niezlym podaniem jak ma duzo miejsca obok siebie. Jedynie moglby cos zmienic Blaszczykowski, jakas indywidualna akcja. Ale to i tak bylaby wlasnie tego typu zmiana... Liczenie, ze moze swoim blyskiem cos zdziala, od niego i innych kadra nie przeistoczylaby sie nagle w dzialajacy kolektyw. I nie mowie, ze Beenhakker nie popelnil zadnych bledow. Cos z taktyka bylo na pewno nie tak, ustawieniem druzyny - w 3 meczach rywal wchodzi sam na sam z bramkarzem kilka razy. Ale trzeba ze wszechmiar uwazac na to polskie myslenie, ze winny byl trener, pilkarze sa ok, zatrudnimy nowego szkoleniowca i moze on cos z tego zrobi. Dopoki mysleniem Polakow bedzie kierowal romantyczny patriotyzm, ktory nie pozwoli im przyznac, ze sa po prostu slabsi, i nic im sie na wejsciu nie nalezy, ze taka jest polska pilka i trzeba wreszcie sie wziac do pracy, dopoty wciaz beda polsrodki w postaci zmian trenerow, drogich trenerow zagranicznych itp, a problem wciaz bedzie istnial bez wprowadzenia glebokiej reformy polskiej pilki. I nie ma w tym sprzecznosci, co powiedzial Leo ze w Polsce sa bardzo dobrzy pilkarze. Tylko, ze on mowil, ze sa talenty ! Bo sa. Bo to nie jest uposledzony kraj, w ktorym z jakiegos wzgledu nie rodza sie ludzie majacy predyspozycje ku grze w pilke. Ale sa tracone, nie wylapywane, nie szlifowane, maja zla opieke, przegania sie ich po gorach itp. I on slyszy od 2 lat jak tu jest, ze cos trzeba z tym zrobic, a nie robi sie nic w tym celu. Tylko liczy sie jak to z reguly w polskim charakterze narodowym na cud w trudnych sytuacjach. Ale zeby tak systematycznie pracowac, wprowadzic zmiany ustawowe, stworzyc caly system szkol pilkarskich, szkolenia... To bylby prawdziwy dar dla polskiej pilki, wiekszy niz to cale euro 2012. Zeby pieniadze zamiast na stadiony przekazac na zbudowanie podstaw profesjonalnej pilki w Polsce... Wtedy za kilka, kilkanascie lat mielisby swietna reprezentacje, lige, pilkarzy. A tak zostaniemy ze stadionami dla mizernych, smiesznych druzyn, ktore wykonuja parodie pilki. |
dziś straszne głupoty .......ił Benhakker on nas ma za bande debili która łyknie wszystko co on wielki światowy znawca powie,pozatym być może jakąś taktyke miał przygotowaną tylko fizycznie nasi byli do niej za słabo przygotowani i tyle
|
Cytat:
Więc może zrobić to samo co oni jesli odejdzie... co do bufonady Leo, ja słyszałem wyraźnie że Leo usiądzie i mocno zastanowi się nad swoimi błędami... A Jelenia wyeliminowała kontuzja pleców, po za tym ktoś zapodał linka że zagrał prawde tyle samo meczy co w poprzednim sezonie ale w tym zagrał o 1000 minut mniej. |
Football Soccerress czy jak ci tam - czy ty się w ogóle czytasz? Co ty palisz? Ja .......e. Jakie porównania. Sosnowiec? :rotfl: w 3.lidze grają... Gadasz że Sosnowiec mógł urwać pkt liderowi... no tak Polska też wygrała z Portugalią i zremisowała w Lizbonie... Śmieszysz mnie. Baby do garów...
Kolejna rzecz - jak wy możecie w ogóle porównywać "wioskę" jaką jest Trynidad i Tobago z Polską? Polska to 40 milionowy kraj a Trynidad i Tobago to maluśka wysepka. To, co osiągnął z nimi Beenhakker to było coś wielkiego. Oni przegrali z Anglią, a ludzie cieszyli się i świętowali w tym kraju. Polecam lekturę Romana Kołtonia - "Prawda o reprezentacji. Janas i Beenhakker." |
Cytat:
Kuba - oczywiście - piłkarsko, fizycznie i mentalnie to gość który jest o niebo lepszy od Łobo i innych przyszywanych prawoskrzydlowych (Sagan i Zahorski). Mam nadzieję, że nie pojechał na me faktycznie z powodu zdrowia, a nie jakich rozgrywek z kimś. Tak samo Smolar jest gościem z innej bajki niż chłopaki z pola, które wywodzą się z Polski. Tylko że raz - nie byl w najwyzszej formie, a dwa - trzeba bylo spróbować grać dwoma napastnikami i wtedy taki Brożek może by się przydał jako drugi napastnik i Smolar też by miał miejsce i więcej szans i mooże coś z tego by było... Indywidualnie ani Brożek ani tym bardziej Sikora absolutnie nie dorownują Smolarowi Jeleń - nie wiem, mało go widzialem, może przez kłopoty zdrowotne go nie powoływał Pazdan - nie wiem po co pojechał, ale to nie stoper więc nie na miejsce Głowy Zieńczuk - mnóstwo sympatii i szacunku dla Niego, ale sorry - gracz, który nawet w OE unika pojedynków 1-1, chyba że przeciwko super cieniasom z miejsc od 12 w dół co miałby robić na me?Byłby taki sam klops jak Łobo, który przy zdrowym Kubie zagrałby w sumie max 15 minut. Moim zdaniem poza Kubą nikt kto mogłby podnieść znacząco nasz poziom nie został w domu. Wichniarek też guzik by pewnie zrobił... |
Cytat:
|
a Roger to niby skąd jest? Z naszej OE, a jako jeden z nielicznych dawał radę
|
Cytat:
W dodatku, jestem zdania, że jeśli gralibyśmy o ten sam cel - tzn. mecz o wszystko, w dodatku jeszcze trzeba liczyć na przegraną Niemców - to z "pierwszą" drużyną Chorwacji moglibyśmy powalczyć. Brak Polakom psychologa, bo mecz z Austrią był nasz, pełna kontrola... po 30 minutach, w których kupa w majtach przeszkadzała w bieganiu. Co do rankingu FIFA - z Austriakami męczyli się i Chorwaci, i Niemcy, ciekawe co by było, gdyby im wyciągnięto w 90. karnego. Co do możliwości polskiej piłki, to ciesz się, że miałeś okazję pierwszy raz w historii oglądać polską drużynę na ME. Awansowaliśmy do grona 14-15 najlepszych drużyn w Europie, a to, że jesteśmy 15 drużyną to chyba nie taka ujma nie? |
Cytat:
Wiesz fla, wszyscy dobrze pamiętamy komu gole strzelał Żurawski z Kosowskim w P. UEFA. Jeden gra obecnie na Cyprze a z krótkiej przygody z piłką w miarę na poziomie wrócił z podkulonym ogonem a drugi będzie grał w III lidze hiszpańskiej, a podczas krótkiej przygody z piłką w miarę na poziomie został wybrany najgorszym pomocnikiem Bundesligi. To, że Brożek strzelał te bramki w P. UEFA nie znaczy dla mnie nic jeśli mam być szczery. Ot, trafiło się ślepej kurze ziarno. Być może jak kiedyś wyjdzie za granicę to się sprawdzi, ale na dzień dzisiejszy jest wyróżniającym się piłkarzem ligi polskiej. W europejskiej piłce to znaczy tyle co nic niestety. Ile myśmy mieli takich wyróżniających się piłkarzy co wyjeżdżali na Zachód, gdzie ich zderzenie z prawdziwą piłką było jak zderzenie rowerzysty z TIRem? Edit Cytat:
O każdym można taką kompilację zrobić. |
http://pl.youtube.com/watch?v=pHXhzF3VJXw
Własnie dlatego nie pojechał na Euro. W komentarzach kebaby się o smieją, bo jeden z klubow tureckich chce go kupic za 3 mln euro |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:15. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl