![]() |
Cytat:
Szkolki ktora by cos dala tak jak nie bylo , tak i nie bedzie w dajacej sie przewidziec przyszlosci.Szkolka to koszty a na efekty trzeba czekac lat sporo wiec przy tym wlascicielu to definitywnie odpada i tak na prawde szkoda klawiatury na takie pomysly:> |
Cytat:
W zasadzie niestety wszystko zostało już powiedziane i nie ma już, o czym dyskutować :-D Ale jeśli mówimy o szkółkach itd, to wydaje mi się, że problemem Wisły, aż tak wielkim, nie jest brak boisk (przecież przy Reymonta kilka ich od biedy jest; choć co do aktualnego stanu - nie wiem, jaki on w tej chwili jest), chyba bardziej brak trenerów (kto szkoli naszych juniorów? skąd są ci goście?) i fatalny dla wszystkich w Polsce system rozgrywek juniorskich, trampkarskich. Bo juniorzy, o ile nie trafią w wieku np. 16, 17 lat do Młodej Ekstraklasy, grają może 3-4 poważne mecze w sezonie, w innych leją jakieś wiejskie klubiki przewagą sześciu, siedmiu bramek, w meczach, których nie trzeba utrzymać dyscypliny taktycznej (później wychodzą takie błędy indywidualne, jak u obrońców i pomocników Lecha, o Wiśle nie wspominam), nie trzeba biegać najszybciej i nie przez cały mecz. Nie trzeba trafiać w każdej sytuacji sam na sam, bo można w co trzeciej. I tak wygląda. To są problemy. Od przyszłego roku, ponoć, rozgrywki juniorskie w całej Polsce w danym województwie, w naszym przypadku w Małopolsce, mają być połączone z jakimś innym województwem, my: pewnie ze Świętokrzyskim, ktoś wie więcej o tym? Także będzie 8 lig juniorskich, a nie 16, czy tam 18, tak? Ale to początek zmian, które są potrzebne. Rozgrywki juniorskie klubów na poziomie ekstraklasy i I ligi powinny być po kilku sezonach przejściowych w końcu ogólnopolskie, tak samo jak ME! Na tych samych zasadach, grając z tymi samymi klubami, z którymi grają seniorzy. Może nawet powinno zlikwidować się wtedy juniorów starszych i wprowadzić najstarszą juniorską kategorię do lat 18, starsi przechodzą albo do ME (lub do Młodej I Ligi, jeśli mówimy o klubach pierwszoligowych; która również prędzej czy później powinna zostać powołana), albo wypad i szukać roboty w Bieedronce. Brak kasy klubów I ligi? Niech U-18 grają nawet tego samego dnia, co ekstraklasa i I liga w mieście, w którym grają seniorzy, przed ich meczem, na głównej płycie, jeśli nie ma pieniędzy. Zresztą, I liga dostanie 3 miliony złotych rocznie do podziału za transmisje od TVP Info, zamiast 300 tys., więc nie wierzę w ten "brak pieniędzy". Pomijam, że w przypadku podróżowania z pierwszym zespołem, ogólnopolskie rozgrywki dla juniorów (U-18), nie kosztowałyby nic więcej... To są problemy, które łatwiej rozwiązać niż budowa jednego boiska. |
Cytat:
Trzeba jednak powiedzieć, że pierwsze kroki ku lepszemu zostały już poczynione. Są rozgrywki Młodej Ekstraklasy, które chyba jednak stoją na wyższym poziomie niż IV liga, w której wcześniej występowali nasi młodzi piłkarze, poza tym jednym z wymogów licencyjnych dla kubów ekstraklasy jest utrzymywanie kilku drużyn juniorskich (aczkolwiek nie wiem na ile jest to respektowane). A co do pieniędzy za transmisje od TVPInfo... naprawdę wierzysz, że zostaną one spożytkowane na szkolenie mlodzieży? :) I jeszcze taka mała dygresja... Zwróćcie uwagę, że Krzysztof Król, do niedawna podpora Realu C, jest podstawowym zawodnikiem grającej w Ekstraklasie Jagiellonii, a ponoć interesowała się nim Wisła... |
Jasne. Jest ciut lepiej, w sprawie organizacji rozgrywek juniorskich/młodzieżowych zrobiono już przez to jakieś 25% tego, co powinno się zrobić.
Kiedy tylko będzie to możliwe muszą powstać rozgrywki U-21 dla klubów pierwszoligowych i drugoligowych. Tak jak jest np. w Anglii, gdzie poza odpowiednikiem polskiej Młodej Ekstraklasy (tyle, że podzielonej na South w tej chwili z 9 klubami i North z 11), jest też Central League z północy Anglii (3 grupy, łącznie 28 klubów) i Football Combination dla tych z południa (3 grupy, łącznie 30 klubów). Oczywiście obie ligi są dla rezerw klubów spoza Premier League, z Championship, League One i Two. U nas można by podzielić 54 kluby z I i II ligi na 4 grupy geograficznie po około 14,14,13,13 klubów. A kasa na to? Wiem, że jeśli im się tego nie nakarze, to one nie powstaną, chodzi mi raczej o to, że te pieniądze są na to. Przynajmniej w I lidze. W II - wątpie, bo tamtejsze ekipy jeśli mają rezerwy to na co dzień w A-klasach. Kolejna sprawa, to rozgrywki juniorskie. Zmieniłem zdanie. Rozgrywki te nie powinny być całkowicie ogólnopolskie, takie same jak ME (wydaje mi się, że wystarczy taka formuła, bo i tak najlepsi z juniorów mogą grać w ogólnopolsiej ME) tylko też można by podzielić Polskę na 4 grupy, każda po 16 zespołów. O przydziale do nich decydowała by baza, zaplecze, także to ile razy w poprzednich latach juniorzy starsi awansowali do rozgrywek play-off mistrzostw Polski - generalnie, poziom, na którym się szkoli. Tak by zebrać 64 najlepiej szkolących polskich klubów (w tym 16 ekstraklasowych miałoby start zawsze). Cztery grupy zamiast obecnych szesnastu, wojewódzkich. Do tego, druga liga juniorów starszych U-19, tam grałyby kluby, które w rozgrywkach wojewódzkich zazwyczaj kończyły rywalizację na miejscach 5-8. Też mogłyby być cztery grupy po 16 (może więcej grup). Tam jest miejsce takich Unii Tarnów, Oświęcim, Sandecji Nowych Sącz. Tymczasem Wiślacy U-19 graliby jedynie z Cracovią, Hutnikiem, kimś tam jeszcze i czołowymi ekipami z Podkarpacia, Świetokrzyskiego i Lubelszczyzny. Nie lepiej? Nie wspominam o uniknięciu gry z ekipami w rodzaju IKS Olkusz, Daluin Myślenice, Lubań Tylmanowa, Okocimskiego Brzesko. Jak grając z takimi gigantami, chcemy mieć później piłkarzy zdolnych do gry w ekstraklasie, chociażby z ławki? Przecież grając z nimi automatycznie produkujemy graczy do III ligi. To kwestia równie ważna, jak boiska. I na koniec, juniorzy młodsi U-17. Ci powinni grać z tymi samymi zespołami, co U-19, ale mecze powinny mieć rangę towarzyską, tabela nie powinna być publikowana, ogłaszana. Trampkarze, to podobna sprawa, ale zdecydowanie mniej spotkań powinno być rozgrywanych, niz w przypadku "towarzyskich" U-17. Co sądzisz? Król? Na szczęście mamy Brożka, Diaza. A właśnie, w Wiśle ME jest ten Rajfur, trafił do nas z Bordeaux. Czemu zakładamy, że gość nie ma talentu? |
W zasadzie zgadzam się z Twoimi propozycjami z jednym zastrzeżeniem. Proponujesz podziały, które są (przynajmniej na pierwszy rzut oka) dość skomplikowane. Taka organizacja rozgrywek byłaby bardzo dobra ale wymagalaby włożenia ogromu pracy organizacyjno-urzędniczo-logistycznej, zatrudnienia wielu osób, które takie rozgrywki by koordynowały i nadzorowały zarówno w klubach, jak i na szczeblu centralnym/wojewódzkim.
Wg. mnie możnaby zrobić po prostu kontynuację ME, która zdaje egzamin w Ekstraklasie, w klubach niższych lig (co najmniej do II ligi włącznie). Kolejna sprawa czyli rozgrywki U-17 (świadomie pomijam U-19 bo większość 18-19-latków z klubów Ekstraklasy i tak gra zwykle w ME). Koniecznie trzebaby takie zorganizować ale szczerze mówiąc nie wiem czy lepiej byłoby gdyby były one ogólnopolskie jak ME czy regionalne jak w Twojej propozycji. Oba rozwiązania mają swoje wady i zalety. Na plus za ogólnopolskim charakterem takiej ligi jest fakt, że stałyby się one swoistymi Mistrzostwami Polski U-17, co zawsze bardziej motywuje niż mecze o czapkę gruszek. Na minus np. organizacja wyjazdów, czyli zwiekszające się naklady finansowe na taką ligę. Tyle, że my możemy sobie tu gdybać, kombinować, proponować, a i tak jeżeli nie zmieni sie podejście prezesów klubów, którzy sukcesów chcą "od zaraz", to niewiele w tej kwestii się zmieni. A jeszcze a propos Króla. Nie zrozumieliśmy się, chodziło mi o niski poziom jaki prezentują nasi mlodzi zawodnicy i jednocześnie polska liga, skoro zawodnik, który nie przebił się nawet do Realu B jest podstawowym zawodnikiem Jagi, a ponoc i my się nim interesowaliśmy :-) |
Czarne chmury nad Liverpoolem. Jeśli amerykańscy właściciele "The Reds" nie spłacą do stycznia 350 milionów długów, drużynę przejmą banki, które dla odzyskania inwestycji sprzedadzą gwiazdy - http://www.sport.pl/pilka/1,65080,59...verpoolu_.html
Choć nie dotyczy to bezpośrednio Wisły postanowiłem to wkleić ku przestrodze tym wszystkim, którzy by chcieliby Wisła kupowała kupowała i kupowała a dobrymi występami w Europie zarobi pieniądze na spłaty długów. Jeszcze jedno chyba transfer Kuby do Liverpoolu i uzyskane dzięki temu przez nas pieniądze odpływają w siną dal. |
U nas to jest inna sytuacja bo ten dlug to tak na prawde, inna metoda zaksiegowania inwestycji.Pytanie, czy to jest jakis podstep, czy po prostu tak sie o wiele bardziej oplacalo.My nie mamy dlugu u 'obcych', bo uogólniając pozyczajacym i pozyczkobiorca jest ta sama osoba - czyli Cupial.
Do tego od kilku lat Wisla jako firma ma ciagla plynnosc finansowa,splaca niemale odsetki do tej inwestycji/tego dlugu , do tego jeszcze wychodzi na +. Jesli chodzi o finansowa strone to wydaje mi sie ze Wisla jest calkiem niezle prosperujaca firma i tu jest haczyk.Bo przy takim postepowaniu mozna spokojnie sobie to wszystko skalkulowac na kilka lat w przod - ryzyko jest niewielkie , dochod tez nie ale zawsze jakies. Wpompowanie kilku mln euro na transfery spowodowalo by wieksze szanse na wiekszy zysk ale tez i wieksze ryzyko strat, wiec jesli Cupial nie zmieni swojego podejscia do klubu ,z czysto skalkulowanego biznesu, na hobbystyczny, to nigdy nie bedzie znaczacych transferwo 'do' , bo klub dziala na zasadzie'jak najmniej jakiegokolwiek ryzyka' a aspekt sportowy schodzi na dalszy plan. Ogolnie to jak dla mnie do czasu kiedy stadion bedzie gotowy, na zmiany nie ma co liczyc.Grunt to utrzymac sie przez ten okres na minimum 2 miejscu w lidze i jakos to przeczekac. A pozniej to juz moze byc latwiej. Bo mozna by zalozyc ze dokonanie kilku 'medialnych' transferow, zapewnielo by pelny stadion na praktycznie kazdym meczu.Bo bedzie to ten okres bumu w pl na pilke - Odliczanie do euro ,gotowe - nowoczesne stadiony itp.Chodzenie na stadion gdzie w znakomitych warunkach ogladne mecze, bedzie trendy.A im wiecej ludzi , tym glosniej w mediach - wieksza kasa od sponsorow,tv -wieksze budzety,wyzszy poziom itp itd. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Ceńmy go za to, co już zrobił. Cytat:
|
Niestety znowu się pokazuje, że bez Pawła Brożka nie istniejemy w ofensywie. Lech ponoć oferował Murawskiemu - defensywnemu pomocnikowi (!) 400 tys. € rocznie w nowym kontrakcie. Zastanawiam się, czy nie można zaoferować podobnej kwoty Brożkowi? On do wyjazdu na Zachód aż tak się nie pali, bo boi się ławy. 400 tys. € rocznie i pewny plac - to jest oferta, którą mógłby przyjąć i która z dużą dozą prawdopodobieństwa wykluczyłaby transfer do średniaków z ligi francuskiej, niemieckiej, tureckiej czy greckiej (a tylko tego typu oferty Brożek na razie dostaje).
Lepszego napastnika niż Brożek, a wcześniej niż Żuraw i Franek raczej nie pozyskamy. Więc warto próbować zatrzymać tego piłkarza. 400 tys. € rocznie to i tak grosze w porównaniu z kwotą, którą trzeba wyłożyć za jakiegokolwiek sensownego napastnika z drugiej ligi polskiej (tylko Lewandowski kosztował Lecha 300-400 tys., plus spory kontrakt - a on się sprawdził. Nie ma żadnej pewności, że z innym będzie podobnie). A tylko taki piłkarz jest w naszym zasięgu. PS. pieniądze z transferu Kuby do Liverpoolu może i odpłynęły w siną dal, ale transfer tego piłkarza do lepszego klubu niż Borussia jest moim zdaniem kwestią czasu. Jedyną potencjalną przeszkodą jest ew. kontuzja (odpukać!). Więc jakąś wziatkę weźmiemy, choć pewnie nie będzie to 20% z 10 mln €. Cóż, to i tak nie nasze pieniądze by ich żałować:-D |
Przeciez 10 mln E dla Liverpoolu nawet w kryzysie to grosze.
|
Cytat:
|
ano tak offtopikujac jeszcze, to niewiem kto dopuscil do czegos takiego w Liverpoolu. Przeciez to jawny bandytyzm. Wyobrazcie sobie, ze przychodzi jakis ziomek do nas, i kupuje Wisle za porzyczona kase, jednoczesnie zastawiajac w banku nasz klub.. mozliwe, ze nie skumalem jakiegos myku, ale na pierwszy i drugi rzut oka wyglada to na mega szwindel.
|
Cytat:
Podobnym przypadkiem był Błaszczykowski, choć nie był on wtedy w połowie tak ważnym dla nas zawodnikiem, jak Paweł obecnie. |
Cytat:
Co do drugiej kwestii to pelna zgoda - nie zawsze mi to wychodzilo ale staram sie;).Jakby jeszcze Bogus przestal az tak 'zydzic' , to by bylo pieknie. |
Cytat:
Cupiał nie zmieni swojego podejścia nigdy - jedyne co może się zmienić to podejscie państwa do sportu wyczynowego i jego form organizacyjnych a taka zmiana spowodowałaby, że i Cupiał działając wg starych zasad komercyjnych w oczach kibiców stałby się filantropem. Także nie w Cupiale tkwi błąd ale w naturze piłki nożnej w Polsce- formie organizacyjnej klubów i organizacji typu PZPN. Miast dopuszczać się kalumni na Cupiale lepiej aby środowisko kibicowskie wreszcie zaczęło dmuchać gorącym powierzem na plecy rządzących - bez zmian w przepisach nie ma co liczyć na zmiany w klubach - aż do końca świata |
Transfery
Ciekawe czy w przerwie zimowej będą jakieś wzmocnienia?Przydaliby się jacyś dwaj wszechstronni obrońcy trzeba sie poż egnać z Baszczyńskim, w pomocy lewoskrzydłowy, czas Zieńczuka minął oraz jakiś środkowy z Cantoro też trzeba się pożegnaćoraz jeszcze jeden jakiś zdolny pomocnik, może Garncarnczyk i minimum dwóch dobrych napastników. Naprawde teraz trzeba zbudować i zgrać drużynę aby w lecie powalczyć dłużej w pucharach, w letnim okienku to już tylko muszą być uzupełnienia. A wy jak myślicie? Pozdrawiam
|
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Czytając słowa takiego Brożka można wywnioskować, że jemu aż tak bardzo na ten zachód się nie pali i dałoby radę go zatrzymać ale z jednej strony skoro klub nie chce się bawić w LM to dla nich lepiej go sprzedać. |
Tylko żeby był sukces sportowy musi byc też sukces finansowy. Przykład Liverpoolu i innych piekielnie zadłużonych angielskich klubów świetnie pokazuje jak się może skończyć zabawa w życie na dużym kredycie. Kluby z tej półki, co Wisła żyją z tego, że kupują tanio albo biorą a free a starają się sprzedać maksymalnie drogo, czyli wtedy, kiedy dany zawodnik jest u szczytu swych możliwości
|
W wywiadzie z prezesem mi sie podobal najbardziej ten fragment:
Będzie nieco mniej przychodów, bo kalkulowaliśmy awans do fazy grupowej Pucharu UEFA. A wczesniej to mielismy nawet podobno wkalkulowane odpadniecie z Beitarem. Czyli co po pogromie tej druzyny nasi dzialacze uznali, ze jestemy swietni i szybko sobie przekalkulowali, ze faza grupowa UEFA jest nasza ? |
Dobry tekst o szkoleniu młodzieży w Holandii, Francji, Hiszpanii i błędach szkoleniowych w Anglii. W Wiśle ktoś mógłby się z tego czegoś nauczyć.
http://przemyslaw-zych.blogspot.com/...1_archive.html |
Cytat:
ponadto, tak wkalkulowali awans, że zgodzili się najważniejszy mecz w rundzie rozegrać o śmiesznej porze dla klilku funtów z telewizji... albo pan prezes ma nas za idiotów albo sam jest idiotą |
Bardziej nie mieli wyjscia niz sie zgodzili.
|
Wszyscy uważają, że Wisła jest w kryzysie a to nie jest prawda. To nie Wisła jest w kryzysie, tylko Paweł Brożek ma spadek formy a i tak dołek dopadł go z opóźnieniem, bo Zieńczuk zaliczył dół od początku tej rundy. Wisła zdobyła ubiegłorocznego mistrza dzięki życiowej formie Pawła Brożka i Zieńczuka, których skuteczność wyniosła na króla i vicekróla strzelców. Zieńczuk wrócił do normy od początku obecnej rundy i tylko podtrzymanie skuteczności Brożka na początku rundy, uratowało Wisłę przed degrengoladą, gdzieś w okolicach środka tabeli. A gdy Brożek powrócił do normy to Wisła zalicza 5 a może i 6 miejsce na koniec jesiennych rozgrywek, gdyż na R22 z Odrą, możemy się spodziwać co najwyżej remisu, jeśli obronie, nie przydaży się żaden błąd, gdyż nawet najmniejszy, zostanie bezwzględnie wykorzystany przez przeciwnika. Dokładnie przewidziałem taki scenariusz dla Wisły, włącznie z pucharami, gdy obwiniałem klub za taki właśnie efekt końcowy, tuż po zakończeniu okienka transferowego bez wzmocnień piłkarskich.
To jest prawda o Wiśle i trenerze Skorży. Skuteczność Brożka, który w pojedynkę wygrywał mecze dla Skorży albo dawniej zwalniał, Engela, Petrescu,Okukę i Nawałkę a teraz być może znowu Skorżę. Wisła jest od dawna bez formy i piłkarzy na miarę celów i tylko anomalia strzelecka z Zieńczukiem i Brożkiem, pomieszała w głowach wielu z nas. Transfery w wydaniu Skorża/Bednarz doprowadziły do załamania się Wisły, gdy Brożka dopadł powrót do normy a Wisła jest tak samo słaba jak za Nawałki i dzięki kontynuacji błędów transferowych, zalicza właśnie, kolejne pikowanie w dół, gdyż Brożek, nie zaciemnia już obrazu i wychodzi szydło z wora, że mamy piłkarzy nie na miarę mistrza i pucharów. Kto teraz odpowie za usunięcie Kosowskiego i Paulisty ? Gdzie są te okrzyczane sukcesem transfery Bednarza ? Gdzie podział się mit cudotwórcy Skorży ? Dlaczego Jirsak, Łobodziński czy Niedzielan okazują się słabeuszami ? Dlaczego formę zagubił Boguski, Zieńczuk, Sobolewski i większość piłkarzy ? Czy Małecki to lekarstwo na brak transferów ? I wreszcie czy Marcelo to aż taki sukces Bednarza, poza tym że jest za darmo ? Tysiące pytań można mnożyć a prawda o Wiśle czy to Skorży czy Nawałki i innych, jest taka, że polityka transferowa klubu leży od lat i marnowane są pieniądze na piłkarski złom. Wystarczy, że odeszli Franek z Żurawiem albo teraz Brożek powrócił do starej formy i Wisła jest naga, nie ma piłkarzy mogących ich zastąpić w zaciemnianiu obrazu, że reszta piłkarzy jest mało wartościowa. Wisła od lat potrzebowała prawdziwych wzmocnień na większości pozycji a mit cudotwórcy Skorży, tylko zaciemnił ten obraz. Nagle Piotrek Brożek, dzięki czarom Skorży urastał do miana kadrowicza a uniewersalność pozycyjna innych piłkarzy, stawała się lekarstwem na brak wzmocnień z prawdziwego zdarzenia, ale ...... do czasu. Logiczni ludzie musieli wiedzieć, że cuda to tak naprawdę udane przypadki i czas obali wszystkie mity i życzeniowe zabobony. Klub chcący grać na poziomie mistrzowskim i europejskim musi posiadać piłkarzy na miarę tych potrzeb. Czołowe kluby w Polsce dokonały wzmocnień i chcą to robić dalej a liczenie na wygrywanie ligi i pucharów przez darmowych piłkarzy w/g klucza przypadku a nie planowych potrzeb transferowych i działań klubu, w myśl zasady, że cudotwórczy Skorża stworzy uniwersalnych piłkarzy i każdy z nich będzie mógł grać na każdej dowolnej części boiska, jest zwykłym oszołomstwem. Po Nawałce zrobiono minimalny ruch transferowy i zapowiedź kolejnych, pomogła wyzwolić konkurencyjną jakość, tak u Zienia, zagrożonego Kosą, jak i u Brożka, zagrożonego Niedzielanem. Potem, jednak okazało się, że usunięto konkurecję i zrobiono sobie przerwę w transferach. Dlatego najbardziej boję się ciągu dalszego głupoty naszego klubu. Począwszy od wariactw z wymianą trenerów i sprzątaczek , poprzez ciąg dalszy grzebania za odpadami piłkarskimi aż po mylne pojęcie o potrzebach wzmocnień Wisły a w tym ciąg dalszy marnotrawienia kasy na Jirsaków i Łobodzińskich, wskutek wypaczonych gustów i braku pojęcia co do naprawdę wartościowych dla Wisły piłkarzy. Bez lepszych od obecnych piłkarzy, Wisła nie ma co śnić o sukcesach. Stara wiara już odchodzi naturalnie a nadziei na przyszłość w Wiśle nie widać. Już nawet nie chodzi o silną ławkę rezerwowych i posiadanie 22 rzeczywiście rywalizujących o skład piłkarzy, gdyż my nie mamy nawet podstawowych 11 piłkarzy, gwarantujących grę o puchary. Nic nie da rewolucja trenerska czy klubowa, jeśli nie wzmocnimy Wisły przynajmniej 7 piłkarzami. Wszelkie inne działania klubu będą miały jedynie na celu, ukrycie prawdziwych potrzeb Wisły, czyli WZMOCNIEŃ i tą prawdę muszą uświadomić sobie w klubie wszyscy. Od Cupiała i Skorży z Bednarzem aż po kibiców. Jeśli zaś Wisły na wzmocnienia już nie stać, to szybko ten fakt dotrze do wszystkich już zimą i być może, przyjdzie nam ograniczyć swoje oczekiwania od Wisły, co prawdziwych kibiców zapewne ucieszy a napewno nie zmartwi, bo zdjęcie z Wisły mistrzowskiej presji, nie zakończy przecież historii tego klubu, o ile Cupiał nie odwali numeru, gdy dowie się, że kasy to on już nie odbierze bez reinwestowania w Wisłę, co wmówili mu chorzy doradcy i co tylko powiększa a nie pomniejsza dług Wisły. Już teraz pełna jest tylko trybuna D i być moze powróci stary syndrom Wisły przed Cupiałem a my będziemy się cieszyć na naszym ogromnym nowym stadionie, jak Chorzowianie dzisiaj, gdy pokonali mistrza Polski. |
Wszystko zgoda Kocie tylko nie rozumiem dlaczego używasz sformułowania "transfery w wydaniu Skorża/Bednarz...". O ile wiadomo to Skorża chciał np. Lewandowskiego i Iwańskiego. Kiedy Go wyrolowano mógł albo ciągnąć dalej ten wózek co też i zrobił albo nim pieprzn.ć pewnie bez odszkodowania.
Wina Bednarza w tym wszystkim jest też nie wiadomo jak duża. Możliwe że miał podobny wybór jak Skorża. Co do meritum oczywiście zgadzam się z Tobą. |
Mysle ze post kota , to "post roku",ktory trzeba by skopiowac i wyslac w postaci meila do calego zarzadu Wisła Kraków.
Uzupelniajac tylko ta wypowiedz ,mozna pwoiedziec ,ze ciagle sa jakies braki (jak nie trener to pilkarze ,jak jest trener i szansa na puchary ,to malkontenctwo i minimalizm na rynku transferowym sprawia ze odpadamy z Tottenhamem ,ktorego dalo sie ograc i Wisla mogla w koncu zrobic ten "kroczek milowy" a takto stoimi dalej w tym samym miejscu jak po porazce z Lazio czy w Atenach z Panathinaikosem). W Lechu(chociaz sa lepsze wzorce ) dali trenerowi pilakrzy jakich chcial ,dali spokoj u gory i efekty sa . A u nas wciaz ta sama stara plyta pt. Cantoro, i jeszcze paru innych . Oddawanie pilkarzy za darmo typu Dolha to juz inna kwestia ,ktora swiadczy o profesjonalzimie naszych menegerow... Reasumujac z takimi porzadkami w "klubie" w kwestii podejmowania decyzji na prawie wszystkich plaszczyznach ,nigdy nas nie posunie do przodu |
Sytuacja jest napięta jak baranie jaja, na półmetku rozgrywek dowiadujemy się, że obecny kadra jest do niczego, zresztą to wiadomo było już wcześniej teraz dopiero się ujawniło, o kasę na transfery jest trudno, do tego inaczej namawia się zawodnika do lidera bądź vice lidera rozgrywek niż do 5 zespołu ligi polskiej. Dochodzi jeszcze brak gry na R22 wszystko to sprawia że dalsza faza sezonu zapowiada się nie ciekawie.
Szkoda że Cupiał nie potrafi co kol wiek powiedzieć do kibiców, my nigdy nie wiemy na czym stoimy, a gdyby coś powiedział może zrobiło by się jakoś raźniej bo jak na ten moment pozytywów brak. |
Uogolniajac kocie wyjales mi to wszystko z ust:). Od siebie chcialbym dodac ze tak naprawde to zobaczymy co sie bedzie dzialo choc ja juz zaczynam byc "czarnowidzem, ktory nie traci nadziei"...
|
zgodze sie z koyootem - dawno kocie nie 'walnales' tak celnego tekstu, gdzie w zasadzie nie ma zbednego badz nieprawdziwego zdania - szkoda jedynie ze stalo sie to w tak nieciekawym dla naszego klubu dniu.
|
Upadek imperium krakowskiego
http://www.sport.pl/pilka/1,65029,60...kowskiego.html |
choć w artykule jest i prawda to przede wszystkim żółc i kompleksy:D
okzauje sie bowiem, ze wszystkie czerwone kartki były zaśłużone, za nie wygrac w derbach to wstyd itp itd :D uwielbiam to szukanie 'faktów' do znanej tezy szkoda tylko, ze o prob;le,mach wymienionych w tym artykule, które rzeczywiscie istnieją, pisaliśmy tu na tym forum już przynajmniej 2 lata wstecz ;) |
no na Steca nie ma co zwracac uwagi. Dwa lata temu tez cos majaczyl, ze to juz koniec etc. a potem wiemy co bylo. Ma chlop kompleks Wisly od dawna, coz poradzic, ze dostal tez fuche w gw.
|
Cytat:
Co do bloga Steca i tego artykulu, straszne jak ta Wisla oscia niektorym stoi i oby postala jeszcze kilka lat, az do zadlawienia... |
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,358...a_Cupiala.html
Rachunek Bogusława Cupiała by Piotr Jawor Właściciel zrezygnował z doskonałych pracowników, a w zamian sprowadził przeciętnych lub niedoświadczonych. Gdy wydajność ekipy spadła, to głową ma odpowiedzieć szef brygady, na którego wyrok może podpisać tylko... prezes. W biznesie to niedorzeczne, ale w piłkarskiej wizji Cupiała zdarza się aż za często Wskaźniki poleciały w dół, a inwestorzy złapali się za głowy. Firmy traciły na wartości, a najstabilniejsze przedsiębiorstwa zatrzęsły się w posadach. Kilka tygodni temu świat dopadł kryzys finansowy, który nie ominął Telefoniki. Firma w grudniu ma zwolnić 900 osób i choćby prezes Cupiał stanął na głowie, to przyszły rok nie będzie dla przedsiębiorstwa rekordowy. Takie cuda w gospodarce się nie zdarzają. Prezes wierzy jednak w cuda piłkarskie. W porównaniu z poprzednim sezonem zrezygnował bowiem z doskonałych, jak na polską ligę, zawodników, a w ich miejsce sprowadził przeciętniaków lub piłkarzy na dorobku. I choć wartość oraz siła drużyny spadła zdecydowanie, ciągle wymaga od trenera Macieja Skorży cudów. Serce człowieka od czarnej roboty Wymiana Dariusza Dudki na Marcelo to jak zastąpienie w Telefonice złotej rączki przez zdolnego stażystę. Pierwszy występował na największych turniejach, nie brzydził się czarną robotą, a w Polsce był jednym z najlepszych w swoim fachu. Z kolei drugi to pracownik po dobrej szkole, ale niezbyt obeznany z tematem. Więcej o wykonywanym zawodzie wie Peter Szinglar, ale to obrońca. Tymczasem brygada potrzebuje kogoś błyskotliwego i kreatywnego. Te cechy po części posiadał Jeana Paulisty, ale już go w Wiśle nie ma. To jednak nie był powód kryzysu, który zaczął podgryzać ekipę już w poprzednim sezonie, a w tym zaatakował na całego. Cupiał wyciągnął bowiem z drużyny serce. Potrzeba człowieka, który w Telefonice miałby posłuch, podnosiłby efektywność pracy, a w sytuacjach kryzysowych ingerował nawet w prywatne życie pracowników. Byle tylko pomóc firmie. Kamil Kosowski podejmował w drużynie najważniejsze decyzje i sprawiał, że reszta kolegów stawiała tylko kropkę nad "i" (zdobywała bramki). Pozbycie się tego piłkarza to ruch równie zabójczy, jak zwolnienie z Telefoniki menedżera, który załatwia najlepsze kontrakty, pod którymi wystarczy tylko postawić parafkę. Ciężko też spodziewać się sukcesów od ekipy, w której wydajność pracowników w porównaniu do poprzedniego sezonu spada do... niespełna 10 proc. normy! To właśnie dotknęło Marka Zieńczuka, który w tamtej rundzie miał 9 asyst i 12 goli, a w tym tylko asystę. Nie wierzę, że ktokolwiek w klubie liczył na to, że 29-letni wówczas Zieńczuk nagle okazał wybitnym snajperem. Z drugiej strony boiska Wojciech Łobodziński miał zastąpić Kosowskiego. Tyle że na boisku wyrobił raptem 30 proc. jego normy (gol i dziewięć asyst wobec trzech asyst). Poza pracą nawet w promilu nie zastąpił Kosowskiego. Cel numer 1 Z całym szacunkiem dla osiągnięć Cupiała śmiem wątpić, by z tak osłabioną ekipą był w stanie wyprowadzić firmę na szczyt polskiego biznesu. Od przedsiębiorstwa, które rezygnuje z przywódców, a wskaźniki kluczowych pracowników spadają poniżej poziomu przyzwoitości ciężko wymagać nie tylko sukcesów, ale nawet utrzymania wydajności pracy. Takiemu zadaniu i Cupiał by nie podołał, ale stawia je przed Skorżą. Tymczasem trener Wisły wycisnął z zespołu bardzo wiele. Nie miał wsparcia u przełożonych (brak transferów), ale mimo wszystko podjął się karkołomnej misji. Choć widział, że konkurencja zatrudnia wybitnych pracowników (Lech Roberta Lewandowskiego i Semira Sztilicza, a Legia Macieja Iwańskiego), miał nadzieję, że zajmie pierwsze miejsce. I jak na razie przeliczył się o niewiele, bo raptem o trzy punkty. To jednak dla prezesa Wisły może być zbyt wiele. Cupiał, dla którego mistrzostwo od zawsze jest tylko celem pośrednim w drodze do Europy, pewnie rozważa zwolnienie Skorży albo podpowiada mu to grono "życzliwych" doradców. Niewykluczone, że już nawet podjął decyzję. Ale właśnie teraz nadszedł idealny moment, by szef z Myślenic pokazał racjonalne podejście do piłki. Bo choć emocje w sporcie są nieuniknione, to w pewnym momencie przychodzi czas na analizę. A wyniki są banalne: Wiśle potrzeba nowych piłkarzy, nie trenera. Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków Ten artykuły pasuje nie tylko do tego tematu, ale i do transferowego jak i o trenerze. I choć wyszedł od tego samego wydawcy co pisemka Steca, ma jakże odmienny charakter. Osobiście w 100% się z nim zgadzam. I mam nadzieję że właścicielowi Tele-Foniki położy ktoś jutro na biurko wydanie Gazety Wyborczej otwarte na dziale sportowym, a ten go przeczyta. I wyciągnie właściwe wnioski. |
http://goool.pl/main.php?id=15968 tutaj nawet wieszcza o odejściu Pana Cupiała.Zawsze jak sięgam pamiecią gdy Wiśle chwilowo nie szło pojawiały sie w prasie takie newsy.
|
To okienko transferowe będzie decydujące. Jeśli nie będzie żadnych konkretnych transferów to będzie znaczyć że Cupiał rzeczywiście chce się wycofać.
|
Cytat:
Cupiał może być skłonny wycofać się z Wisły jeśli pojawi się poważny kontrahent z bardzo korzystną propozycją bo Wisła to już nie tylko marka,dobrzy ogólnie piłkarze i armia kibiców ale wkrótce też nowoczesny, pojemny stadion i futbolowa mania, która obejmie niedługo cały kraj kiedy będziemy zbliżali się do rozpoczęcia Euro 2012 i przełoży się też na popularność klubów w Polsce. Wartość Wisły za kilka lat będzie więc wyższa o kilkadziesiąt/kilkaset procent niż teraz. Cupiałowi teraz nie za bardzo opłaca się sprzedać klub. Opłaca mu się za to utrzymywać jego klasę sportową, która gwarantuje obecność w czołówce ligi tak, żeby jego marka była wciąż bardzo wartościowa a kibice przychodzili tłumnie na stadion. Dodatkowo może dochodzić do tego ambicja właściciela - stąd czasami wyolbrzymione, nieadekwatne do inwestycji oczekiwania odnośnie zdobycia mistrzostwa za wszelką cenę czy awansu do fazy grupowej LM lub PUEFA. Dopóki płacimy naszym piłkarzom jedne z najwyższych kontraktów w lidze jestem spokojny o to, że klub nie zostanie rozsprzedany. Dlatego te ostatnie informacje prasowe o wycofaniu się Cupiałą z Wisły włożyłbym między bajki. |
Cytat:
Cytat:
EDIT nie wiem jaki charakter ma Cupiał, ale raczej jest dość przekorny i nie poddaje sie jawnie czyimś sugestiom, dlatego tego typu tekstywg mnie działają na niego odwrotnie: na zasadzie udowodnię gnojkom ;) chyba, ze naprawde chce dac sobie spoko, ale jeśli tak, to na pewno nie po przegraniu kilku meczów... |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:27. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl