![]() |
Panowie, ja może podgrzeję dyskusję o możliwościach obecnej kadry.
Patrząc na tabelę poprawiającą błędy sędziów wygląda to tak: https://weszlo.com/wp-content/upload...76437265_n.png To ten skład jednak nie jest taki zły? Czy jest? |
Ale tu nie chodzi tylko o skład. Tematem wątku jest praca Hyballi, a więc to jak tym składem zarządza.
odnosząc się do tego co kryształ napisał parę postów wyżej - to co mi się u Hyballi podoba właśnie bardziej niż w poprzednich naszych treneiro to to, że nie jest aż tak przywiązany do jednej wizji. To nie wygląda tak, jakby chodziło mu wyłącznie o gegenpressing. Owszem, widać że lubi, jak jego drużyna naciska przeciwnika, gra szybko, walecznie, bez kombinowania. Potrafił jednak kilkukrotnie "zamieszać" w składzie, pomyśle na mecz, nawet w jego trakcie zmienić koncepcję i ustawienie, jeśli widział, że nie idzie. Nie śledzę ani ja ani większość z nas tego jak pracuje na treningach. Nie mi się wypowiadać na temat tego, czy zawodnicy są przemęczeni/zajechani/zdemotywowani/ etc. Widzę tylko jego reakcje, próby zmian w trakcie gier i wyglądają one sensownie. Nie zawsze się udaje, nie zawsze drużyna "reaguje pozitiwnie", jak mawiał klasyk, ale Hyballa próbuje, kombinuje, myśli. Jego poprzednicy wydawali się być trochę skrajnościami. Stolarczyk miał świetny moment na początku. Z grubsza biorąc polegało to na tym jak to krysztal określił : Jak oni nam strzelą 4 to my im strzelimy 5. Funkcjonowało, póki gracze byli na motywacyjnym haju, bili się o życie swoje i klubu, skład był stabilny i dosyć jak na polską ligę dojrzały piłkarsko i mentalnie. Przez rundę wyglądaliśmy świetnie, graliśmy swoje nie patrząc za bardzo na to, co robi przeciwnik. Aż przypominały się czasy Kasperczaka. Problemem było to, że Stolar nie miał alternatywnej wizji. Jak się mu zaczął sypać skład, mental, a rywale rozpracowali naszą grę to nie było co zbierać. Byliśmy regularnie upokarzani i nie mam na myśli tylko meczu z Legią. Skowronek z kolei na odwrót - czasem się miało wrażenie, że więcej myśli o tym, co gra przeciwnik, niż o tym co ma robić jego drużyna. Był perfekcyjnie przygotowany na każdy mecz, ale czy ten zespół miał jakiś styl i pomysł na samego siebie? No jakoś tego widać nie było. I znowu - póki działał efekt nowej miotły w zespole, a rywale się nas uczyli, to działało. Tylko, że - paradoksalnie- nam wystarczyło oddać inicjatywę, żeby się okazało jacy jesteśmy bezzębni i wypunktować jak dziecko. Hyballa się wydaje na ich tle kimś pośrodku. Ma swój pomysł na grę i bezlitośnie wymaga realizowania go od graczy. Potrafi bardzo szybko wyrzucić ze składu kogoś, kto lekceważy jego polecenia i nie realizuje założeń. Z drugiej strony reaguje na wydarzenia na boisku, potrafi się dostosować, zauważyć, że gracze nie dają rady, zmienić system pod przeciwnika, etc. Pod tym kątem naprawdę wygląda lepiej niż poprzednicy i właśnie to - a nie same punkty - rokuje lepiej na przyszłość. To nie znaczy, że jest cudotwórcą. Co się dzieje, kiedy wypada najlepszy napastnik ze składu widzieliśmy wczoraj PSG - Bayern. Wisła bez Forbesa to Bayern bez Lewandowskiego. Przy słabym, niestabilnym składzie nawet dobry trener wyników nie zrobi, to dość oczywiste. Dość oczywiste jest też to, że nie zawsze będzie cudownie. Nie ma sensu podważać jego pracy dopóki nie zdarzy się jakaś katastrofa w Skowronkowym stylu. Przy całym dotychczasowym podobieństwie w zdobytych punktach nie wyobrażam sobie drużyny Hyballi szorującej po dnie ligi czy przegrywającej 0:7. Pracować, przebudowywać skład, wprowadzać nowych młodych, żeby grali jak Starzyński i Plewka, wyjść na organizacyjną prostą. Tu naprawdę nie trzeba wiele - wyobraźmy sobie, że Wisła w przyszłym sezonie zajmuje miejsce w górnej połówce tabeli i sprzedaje Starzyńskiego i Plewkę za jakieś większe pieniądze, typu 2,5-3 mln ojro za każdego. Mamy spłacone długi i klub na prostej. Gdyby Hyballi udało się osiągnąć choćby tyle, będzie miał miejsce w historii klubu. |
Mecze grudniowe były mocno przypadkowe, rozegrane niemal z marszu, zaraz po przyjściu Hyballi. Trochę pozmieniał w ustawieniu, ale nie mał czasu, by wprowadzić swoją filozofię gry. Wyszło nienajgorzej, co dało nam spory zastrzyk optymizmu przed rundą wiosenną.
Wiosnę, jeśli chodzi o styl gry, zaczęliśmy fenomenalnie. W pierwszych trzecha meczach graliśmy najlepszą, najbardziej intensywną piłkę w Polsce i po meczach z Piastem, Jagą i Śląskiem powinnuśmy mieć 9 punktów. Potem przyszedł szczęśliwie wygrany mecz z Pogonią i konsekwetny zjazd w dół. Nie byliśmy już w stanie tak zdominować przeciwnika jak w pierwszych kolejkach. Trenerzy naszych rywali nauczyli się po prostu jak grać przeciwko nam, żeby zneutralizować nasze atuty, a Hyballa, póki co, nie jest w stanie wymyślęć skutecznego planu B. Zmiany po pół godzinie gry czy wprowadzenie na raz trójki nowych graczy mogą wstrząśnąć zespołem pod warunkiem, że robi się to z rzadka, a nie co drugi mecz. W takim wypadku bardziej świadczy to o desperacji i działaniu na zasadzie "a nuż się uda". Jesteśmy w kryzysie i teraz dopiero Hyballa ma pełne pole do zaprezentowania swoich trenerskich umiejętności. Jeżeli w ostatnich kolejkach zobaczymy inną Wisłę, udowodni, że ma szansę zbudować zespół, który będzie w stanie powalczyć o coś więcej niż walka o utrzymanie. Jeżeli nie... No cóż, ja za nim specjalnie płakać nie będę. |
Cytat:
Nie wiem czy jesteśmy w kryzysie czy też wyciągnęliśmy maska z tego na co stać obecną kadrę (według mnie najsłabszą od czasu, gdy Cupiał pożegnał się z nami). Bez gości, którzy trochę lepiej kreują, lepiej przyjmują piłkę, trochę lepiej wykorzystują sytuację itd. raczej niewiele się zmieni. W meczach z przeciwnikami, którzy chcą głównie przeszkadzać, czyhają na nasze błędy, brak jakości piłkarskiej jest widoczny, jak na dłoni. |
Tak dla przypomnienia - za miesiąc KONIEC SEZONU !!!!
Wielu zawodnikom kończą się kontrakty /wypożyczenia i jakoś nic nie słychać o jakichkolwiek rozmowach Czyli realnie za miesiąc tracą źródło przychodu . Wielu dziwi się że nasza gra od paru tygodni wygląda słabo . Ale w tej sytuacji po prostu wielu zawodników nie ma zamiaru "umierać za Częstochowę " i gra jak gra . Można się z tego powodu wk.....ć ale życia nie zmienisz. Nasza kadra zostanie totalnie zmieniona Z dużym prawdopodobieństwem odejdą : -Zasłużeni Wiślacy (tu nie ma żadnej ironii) - Sadlok , Boguski , Burliga -pozostali - Basha , Kone , Medved , Radakovic , Mawutor , Mehremic , Silva , Buksa Pewnie też wystawimy na sprzedaż nasz "towar eksportowy " czyli Lisa , FBF i może Plewkę Finalnie czeka nas w nowym sezonie mocno zmieniona kadra , na dziś wiemy że dojdzie Uryga , Młyński i Sobol. Taka jest prawda i nie oczekujmy aby w najbliższych latach można było napisać równanie WISŁA= STABILNOŚĆ Do tego niestety dochodzi sytuacja covidowa która sprawia że nasz plan wyjścia na prostą zaczyna się lekko rozłazić . Tak niestety interpretuję dane finansowe za 2020 r . W roku 2021 będzie jeszcze słabiej bo tarcze PFR już nie ma co liczyć a poza tym bez mydła w.....ł nas Buksa . Mam nadzieję że Zarząd podejmie jakieś sensowne dzialania , adekwatne do sytuacji . Daj Boże aby na jesień było otwarcie stadionów to może , my , kibice , znowu poprawimy wynik finansowy ... Wracając do tematu wątku to szykuje się ciężki czas przed Hyballą i , mimo wszystko , liczę że da radę |
nie przyszlo nikomu do glowy ze BYC MOZE Hybala to na tyle madry facet ze sie zorientowal w jakie dziadostwo sie wpieprzyl i sam po prostu bedzie prosil o rozwiazanie kontraktu ?
|
Cytat:
Jednak wydaje mi się, że przychodząc do Wisły był w pełni świadomy czego się podejmuje. Myslę, że potraktował to jako wyzwanie, a że to facet ponad przeciętnie ambitny to zakładam, że będzie chciał wypełnić kontrakt. Co by nie mówić facet jest ambitny, w Dunajskiej Stredzie gdzie popracował dłużej, potrafił wprowadzić swoją wizję i osiągnął wyniki. Osobiście uważam, że to właśnie nowy sezon będzie jego takim prawdziwym wyzwaniem i bardzo mocno bym się zdziwił jakby nie chciał podjąć rękawic. |
Panikujecie i to grubo.
W Wisle dostal transfery, ktorych oczekiwal. Do tego jest mlodziez, ktora cos daje zespolowi i jest nadzieja na przyszlosc. Takze chill. |
Cytat:
|
Pięknie tutaj odlatujecie. Myślicie, że przychodząc tutaj Hyballa nie robił rozeznania nt sytuacji klubu, piłkarzy, oczekiwań itp? Teraz po kilku meczach ma prosić o rozwiązanie kontraktu bo pare punktów uciekło? W tym kilka przez sędziów?
|
Cytat:
Warunki finansowe w Dunajskiej Stredzie były gorsze niż u nas, więc wątpię że akurat finanse będą powodem największych ewentualnych zgrzytów w klubie. Hyballa wiedział w co się pakuje. PS. Temat Brzeczka jest już nudny. I nie widzę ani jednego powodu dla którego miałby do nas trafić. Z własnej kieszeni pokryje rok pensji Hyballi? Co innego w przypadku gdybyśmy byli bez trenera |
Brednie niektórych wywołały absurdalną dyskusję. Czy Hyballa zakończy pracę zanim porządnie ją zaczął. Bo się komuś coś urodziło., jeżeli Skowronek pracował u nas ponad rok, to nie ma się o co martwić. Hyballa dostanie i czas i materiał a,dzięki temu wyprowadzi nas na prostą...
|
Skoro zarząd tyle trzymał Stolara i Skowronka to tym bardziej potrzyma i Hyballę. Tak, że chill, jak napisał skarabeus.
Utrzymamy się bez problemów i pozbędziemy kolejnej porcji szrotu w lecie. Może nawet kogoś sensownego zakontraktujemy. Z jakąkolwiek jakością w ofensywie możemy na jesieni znowu wyglądać bardzo dobrze. To nie jest tak, że gramy totalną padakę, brakuje paru piłkarzy/detali do składu. W całej dotychczasowej rundzie mieliśmy jeden naprawdę słaby mecz - z Podbeskidziem. Jeśli przegramy z Zagłębiem i w derbach to wtedy będą powody do niezadowolenia. Na razie patrząc na skład wyniki są normalne (szkoda, bo na początku rundy były bardzo dobre) |
Cytat:
Cytat:
|
Gdybym miał obstawiać to Hyballa najpóźniej w grudniu będzie zwolniony. Swoje przypuszczenia opieram tylko na tym, że interesuje się tą ligą od lat, oglądam co się dzieje w różnych klubach i widzę co się zaczyna dziać.
Bardzo chciałbym się pomylić i później to odszczekiwać, chciałbym aby Hyballa popracował tu 2-3 sezony z sukcesami, ale obawiam się najgorszego. Wydaje mi się, że przed nami kluczowa końcówka sezonu. Obym się mylił. |
maciekkk
co ma do rzeczy koncowka sezonu, w ktorym gramy o zupelne nic? Bo probuje doszukac sie logiki, ale nie potrafie jej znalezc. |
Wszystko będzie zależało od tego kto zostanie, kto odejdzie i kto przyjdzie w letnim okienku. Jeśli nie doczekamy się wyłonienia albo sprowadzenia do klubu 2-3 piłkarzy o mentalności liderów, którzy dodatkowo ciężko pracują i umieją pociągnąć za sobą innych, to zgadzam się, że najdalej do późnej jesieni nie będzie Hyballi w Wiśle.
Inna sprawa, że piłkarze ewidentnie są ociężali i jeśli trener tego nie widzi i nie zareaguje, to będzie sam sobie winny. Nie może oczekiwać, że piłkarze przyzwyczajeni do realiów polskiej ligi, albo będący odpadami z innych lig, nagle (w pół roku) zaczną być tytanami formy fizycznej. Hyballa musi zdać sobie sprawę z jakim materiałem pracuje. |
ja mam nadzieję że te ciężkie nogi puszczą od meczu z Wartą i będziemy w gazie na mecze co 3 dni ...
|
skarabeus
Widziałem co się działo ostatnio na boisku (tzn, co wyprawiali niektórzy doświadczeni piłkarze) i jeśli w następnych meczach nie będzie poprawy i przegramy większość z pozostałych meczy w podobny sposób co teraz, to wg mnie to będzie już koniec Hyballi. Mam nadzieję, że Hyballa to ogarnie. Chciałbym, żeby to on był centralną postacią odbudowy sportowej Wisły, ale mam dziwne przeczucie, że zarząd nie będzie miał tyle odwagi by wokół niego budować drużynę kosztem niektórych zawodników. To tylko moje obserwacje, obym był w błędzie. |
Ktorych zawodnikow? Tych ktorym koncza sie kontrakty w czerwcu, klub tych kontraktow jakos sie nie kwapi przedluzac a i nie ma zainteresowania tymi zawodnikami innych klubow?
Z Wisly jest na wylocie obecnie 12 graczy. W lipcu kadra Wisly a dzisiejsza kadra, to beda dwa rozne kluby. Tak na prawde zostanie z 8 zawodnikow, w tym mlodziezowcy. I zarzad tez ma tego swiadomosc. Wiec nie panikuj. Zarzad ma odwage budowac wokol Hyballi, bo transfery zimowe to pokazaly. |
Cytat:
Bo ten sezon to ... hm. Za dużo to my nie możemy ugrać. Jak się uda jeszcze kilka punktów uciułać to skończymy gdzieś na 7-10 miejscu i nie będzie po co marudzić. Póki co widać, że w tej drużynie nie ma w ogóle ofensywy - co zabawne, zważywszy na historię naszego klubu. Także niech Hyballa wpuszcza jak najwięcej młodzików, żeby zyskać trochę kasy z tytułu wychowanków, próbujmy ogarnąć kilka punktów, żeby skończyć jak najwyżej i mieć te kilkaset tysięcy więcej za pozycję w lidze. Latem będzie pożegnanie 2/3 składu, wliczając w to transfery out. I dopiero wtedy się zacznie zabawa ;-) |
Cytat:
|
Trzy najbliższe mecze pokażą w jakim miejscu jest drużyna. Jeśli Wisła nie będzie przekonywała swoją grą w tych meczach i nie zdobędzie minimum 4 pkt to z pewnością pożegnają Hyballe. Ostatnie mecze pokazały, że Hyballa wcale nie musi być "nie do ruszenia". Z taką grą to my znowu będziemy walczyć o utrzymanie w kolejnym sezonie.
|
Cytat:
Wiemy od Zarządu jaki cel mu postawiono, 9-10 miejsce jest akceptowalne. Do tego potrzeba: Wyprzedzić 2 z 8 rywali: Lech (30), Jagiellonia (31), Zagłębie (32), Górnik (32), Warta (33), Śląsk (34). Lech, Jagiellonia, Śląsk mają nowych trenerów Zagłębie, Górnik mają równie kiepska passe jak my Warta jest nieprzewidywalna Bez wygranej z Wartą, Zagłębiem i derbami się nie obedzie. A i nie stracenie punktów z Lechem będzie kluczowe. |
2021, za niedługo będziemy przeżywać 10 rocznicę ostatniego mistrzostwa (te derby z cracovią z bramką z bani meliksona to chyba jakoś w maju były o ile mnie pamięć nie zawodzi), za niecały rok 10 rocznicę ostatniego występu w pucharach (2 mecz ze standardem to był chyba luty 2012), a tutaj się dalej potrafią podnosić głosy, że winnym naszej beznadziei jest ten czy inny trener :D
Tutaj nie pomógłby nawet Guardiolla z Kloppem, na beznadziejną postawę Wisły ma wpływ wiele czynników, wyniki są tylko ich wypadkową, swoją cegiełkę dorzucają po kolei długi, pasmo porażek i brak sukcesów, marazm, brak wyraźnego celu, brak pieniędzy czy całkowity upadek mistrzowskiej atmosfery wokół klubu. Zdobywaliśmy mistrzostwa, graliśmy w europie, ale to wszsytko było kiedyś. Pora rozsiąść się w fotelu średniaka wygodnie, zakumplować z jakimś kibicem Górnika czy Widzewa i się zapytać jak to jest żyć ze świadomością, że ich klub od Xdziesięciu lat nie osiągnął żadnego sukcesu i najprawdopodobniej za ich życia już nie osiągnie. Lata będą mijały, nowe pokolenia będą dorastały i nikt już o wielkiej Wiśle pamiętać nie będzie a marzeniem każdego młodego piłkarza z Krakowa będzie pokazanie się u nas i wyrwanie do warszawy. I tak to co pisze jest okropne, ale tak właśnie będzie, do tego zmierzamy powolutku od 10 lat. Na checkliście brakuje nam tylko spadku, jak nie w tym sezonie to za 2/3, spokojnie. Także można odpuścić wieszanie psów na Hyballi, nie ma w Wiślę atmosfery zwyciężania, nie ma głodu sukcesu, nie ma pieniędzy na zawodników którzy taki głód zagwarantują i nie będzie. Nie jesteśmy 'underdogiem' w którym młodziaki mogą jechać przez krótki czas na ambicji, nie jesteśmy też już wielcy. Gorzka pigułka, bardzo duża i grzęźnie w gardle, ale polecam ją przełknąć i skończyć dywagacje na temat tego czy Hyballa się do czegoś nadaje czy nie. Problem jest o wiele większy. Dopóki nie będzie tutaj tych słynnych 'szejków' z hajurą, dopóty będziemy grać piach. |
Nurt dekadenci wjechał na ostro :>
Wyjście z długów to perspektywa 3-4 lat, jak się uda korzystnie kogoś sprzedać w międzyczasie. Piast będąc średniakiem ligi wygrał mistrzostwo bez szejków. Legia nie odjechała za hajs z LM, tak i teraz nie ma za co odjechać. Obecnie nie ma podstaw by wymagać wyników top 6, sportowo, w przekroju całego sezonu, finansowo i organizacyjnie nam po prostu daleko. Teoretycznie można iść drogą choćby Arki, która w 5 lat ma 3 finał PP. Obecny 1 ligowiec. Uważam że wydobycie z marazmu jest prostsze niż myślimy, ale wymaga zmian które nie przyjdą z dnia na dzień. Hyballa też to ostatnio mocno podkreślił: w Wiśle za dużo żyje się historia sukcesów. Choć te same sukcesy utrzymały klub przy życiu 2 lata temu. |
Sory Stelio ale .......isz...
Jak wielkie pieniądze stoją za Rakowem czy Piastem? To są tylko 2 przykłady z wierzchu. Czy te kluby płacą więcej od nas? Śmiem twierdzić, że nie. Czy u nas są jakieś zaległości wobec piłkarzy? Z tego co mówią włodarze, nie. Nie mamy oczywiście pieniędzy, żeby rok rocznie walczyć o puchary czy mistrzostwo, ale spokojnie możemy powalczyć o miejsca 5-8. Wobec tego, dlaczego nie możemy oczekiwać lepszych wyników od trenera czy piłkarzy? Mamy się pogodzić z tym, że jesteśmy chłopcem do bicia dla beniaminków ? (Podbeskidzie, Warta) Wydaje mi się, że możemy oczekiwać czegoś więcej niż coroczną walkę o utrzymanie. Zwłaszcza, że cele stawiane przez zarząd przed sezonem były nieco bardziej optymistyczne. |
Tomasz, te kluby płacą więcej od nas. My mamy ogromny bagaż długów i zero wsparcia z zewnątrz. Inne kluby mają np. wsparcie miast, które dokładają co roku milionowe kwoty, przy braku większych zobowiązań.
To, że nie mamy problemów z bieżącą płynnością i literalnie rzecz biorąc "starcza do pierwszego" nie oznacza, że osiągnęliśmy choćby przyzwoity poziom. Nadal jesteśmy w finansowej d.pie. To jest największy paradoks obecnej Wisły - ma jedne z większych przychodów w lidze, ale jeden z niższych budżetów płacowych. Resztę zjada dług. Hyballa ma bardzo ciężkie warunki pracy i wymaganie od niego czegokolwiek powyżej środka tabeli jest szaleństwem. To nie znaczy, że nie może się udać ugrać coś więcej. Jeśli tylko będzie szansa, trzeba walczyć - może wyższe miejsce, może mityczne puchary. Cały czas jednak mając z tyłu głowy że finansowo i organizacyjnie to jesteśmy klubem z dołu tabeli. To, czego można od fachowca pokroju Hybally wymagać, to wypromowania młodzieży, oraz sprowadzenia i ogarnięcia kilku zawodników powyżej przeciętnego ligowego poziomu. Na więcej niż 2-3 nas stać nie będzie, ale powinni zrobić różnicę. Jeszcze z 2 graczy, którzy zaczęliby grać na poziomie Starzyńskiego i Plewki (Szot?Szota? Sobol? Młyński? Yeboah moze wejdzie wreszcie na wyższy poziom?) i z 2 z transferów, którzy zastąpią słabe ogniwa (boczny obrońca? rozgrywający za Savicia? skrzydłowy za Yeboaha?). Wejść w górną połowę tabeli, wypromować 2-3 zawodników i sprzedać latem przyszłego roku za 5-6 mln euro łącznie (1,5-2 mln każdy). To nie jest Science Fiction i taką misję Hyballa, przypuszczam, jest w stanie wykonać. |
Tyle że zostały pogrzebane już po kilku kolejkach. Przegrana z Wartą i Lubinem skończyły sezon.
|
Cytat:
|
Cytat:
Chcialo by sie napisac ze to smutna prawda,albo zakląc rzeczywistosć? trzeba sie pogodzic ze Wisla to juz jest inny klub,i choc historie ma wielka, to ta bedzie juz tylko na kartkach papieru. Jak to pieknie powspominac czasy Czerwca ,Kuli, Kosy,Zurawia,Lazio i czy nawet te pozniejsze chocby wygrana z Barcelona..Nikt tego nam nie odbierze,ale lata leca,a dzisiejsze pokolenie mlodych,juz powoli o tym nie pamieta. Ja mysle ze powoli,powoli mozna zbudowac klub od nowa,ale musza pojawic sie pieniadzie,inwestor ,musi sie zaczac wiecej dziac w temacie finansowym.Udalo sie pogonić złodziejską bande,i za ten cud tez dziekujmy ,udalo sie zachowac twarz ,ile ludzi i klubow wtedy pomoglo i widac ze Wisla jak w potrzebie to nie zginie. Teraz grunt to zbudowac cos trwalszego,złapać jaką droge ,wzor wg ktorego mozna by podążać. |
Największe sukcesy odnosiliśmy 15-20 lat temu. Obecne pokolenie ludzi wchodzących na rynek pracy i budujących swoje kariery to ludzie wychowani na sukcesach Wisły właśnie. Dlatego uważam, że naszą historię możemy spokojnie "spieniężać".
Oczywiście, nowego pokolenia nie zachęcimy do kibicowania Wiśle sukcesami, ale tutaj jest już pole do popisu dla trochę starszych kibiców, żeby swoje dzieciaki zabierały na mecze i zachęcali do kibicowania Wiśle. |
krysztal, oczywiście, że działali w trudniejszych warunkach. Dlatego ich zadaniem było ratowanie klubu, a zadaniem Hyballi i zarządu na tym etapie jest wyprowadzenie go na finansową i organizacyjną prostą.
|
Cytat:
Chociaż ponoć na konferencji było momentami nieprzyjemnie: https://gazetakrakowska.pl/wisla-kra...ar/c2-15563824 |
Cytat:
|
Cytat:
|
za przegranie Derbow to bedzie tak czy inaczej koniec Hyballi wiec nie ma co rozkminiac bo kazdemu skonczy sie cierpliwosc
jak nie przegra to bedzie dalej trenerem w przyszlym sezonie i tyle |
Powiedział, że go wkurzają pytania o indywidualności i tyle. Wcale mu się nie dziwię. Na takie pytania praktycznie każdy trener odpowiada mową trawą albo w ogóle.
Z drugiej strony dziwię się, że Hyballa wprost powiedział, że Radakovic jest lepszym obrońcą od Szoty. No mistrzem dyplomacji to on nie jest :D Mógł powiedzieć, że Szota musi udowodnić na treningu, że jest lepszy czy coś w tym stylu, a ten sru plaskacz młodemu prosto w pyja :D Generalnie nasz trener nie gryzie się w język - jest całkowicie bezkompromisowy, dla kibiców takie coś to powiew świeżości, ale dla krytykowanych w mediach piłkarzy może być frustrujące. No cóż, przynajmniej mamy trenera z którym jest wesoło. Oby tylko dobra gra szła w parze z ekspresywnością trenera i ja będę zadowolony. |
Cytat:
Nie, przegrane derby nie spowodują, że zwolnią Hyballę. |
Przed Derbami należałoby piłkarzom jasno zakomunikować co to jest za mecz. Fajna była akcja przed wygranymi Derbami wyjazdowymi. Powtórka takiej akcji może by im coś uświadomiła.
Jak chodzi o ogólna sytuację, to my się nie możemy tyle czasu bronić przed spadkiem, bo w końcu spadniemy. Zobaczcie co się w ostatnich 15-20 latach działo z drużynami, które 2-3 sezony się koło miejsca spadkowego kręciły. W końcu spadały i to z hukiem. |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:49. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl