Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Temat polityczny (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9207)

wolfy 05.07.2008 14:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 562665)
Mikke został pięknie zmielony przez Wieczorkowskiego w debacie na temat swobodnego dostępu do broni palnej przeprowadzonej w tvn24 .
Co jeszcze ciekawego zauważyłem , to to że już w drugiej debacie na antenie tvn24 Mikke porównuje swojego oponenta w dyskusji do faszysty . Pozwala to dopuszczać wnioski iż z panem Januszem jest na starość coraz gorzej i trzeba zaalarmować odpowiednie instytucje .

Wiesz, ameryki nie odkryłeś. O tym samym od kilkunastu miesięcy mówią ludzie sympatyzujący z UPR-em, nawet na tym forum:>

mb_1906 05.07.2008 15:41

http://www.pardon.pl/artykul/5465/tu...ego_w_szkolach
Plan obcięcia języka polskiego w szkołach o 2 godziny tygodniowo.
Moim zdaniem całkiem dobry pomysł, jeśli te 2 godziny przeznaczy się na naukę języka obcego.

kalashnikov2 05.07.2008 15:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mb_1906 (Post 562693)
http://www.pardon.pl/artykul/5465/tu...ego_w_szkolach
Plan obcięcia języka polskiego w szkołach o 2 godziny tygodniowo.
Moim zdaniem całkiem dobry pomysł, jeśli te 2 godziny przeznaczy się na naukę języka obcego.


z naciskiem na housekeeping i altensorge

sambo 05.07.2008 16:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TUSK w 1987 w artykule - Polska to nienormalność
Polskość wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty dźwigać...


gdy się popatrzy na ruchy w edukacji i kulturze narodowej - Tusk wciela w zycie co do joty swoje poglądy

mb_1906 05.07.2008 16:38

Szczerze? Po co komu czytanie utworów wariata potrafiącego łądnie składać rymy, którym był Mickiewicz? W czasie poświęconym na to można się nauczyć języka obcego, który jest bardzo potrzebny w dzisiejszym świecie. A jeśli kogoś interesuje literatura to może się nią zajmować w wolnym czasie. Szkoła powinna uczyć rzeczy przydatnych.

sambo 05.07.2008 17:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mb_1906 (Post 562712)
Szczerze? Po co komu czytanie utworów wariata potrafiącego łądnie składać rymy, którym był Mickiewicz? W czasie poświęconym na to można się nauczyć języka obcego, który jest bardzo potrzebny w dzisiejszym świecie. A jeśli kogoś interesuje literatura to może się nią zajmować w wolnym czasie. Szkoła powinna uczyć rzeczy przydatnych.

polecam w takim razie zawodówkę - to jest praktyczna szkoła. Czy w Polsce istnieje przymus bvycia mgrem? NIE - więc o co biega?

mb_1906 05.07.2008 17:48

To, że liceum jest inną szkołą niż zawodówka nie oznacza, że powinno uczyć rzeczy nieprzydatnych lub niepraktycznych. Obecnie licea powinny się przede wszystkim skupić na nauczaniu przedmiotów ścisłych i języków obcych. A po co licelistom 5 godzin polskiego tygodniowo? Po co czytanie dużej ilości lektur? Człowiek, który nie przeczytał np. Dziadów przypimina człowieka, który nie obejrzał np. Spider -Mana 3. Stracą na tym tyle, że w towarzystwie znajomych nie będą mogli się wypowiedzieć na temat tych "dzieł", bo nie znają ich treści. Natomiast człowiek, który nie zna języka obcego jest dzisiaj prawie jak bez ręki.

kalashnikov2 05.07.2008 18:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mb_1906 (Post 562742)
To, że liceum jest inną szkołą niż zawodówka nie oznacza, że powinno uczyć rzeczy nieprzydatnych lub niepraktycznych. Obecnie licea powinny się przede wszystkim skupić na nauczaniu przedmiotów ścisłych i języków obcych. A po co licelistom 5 godzin polskiego tygodniowo? Po co czytanie dużej ilości lektur? Człowiek, który nie przeczytał np. Dziadów przypimina człowieka, który nie obejrzał np. Spider -Mana 3. Stracą na tym tyle, że w towarzystwie znajomych nie będą mogli się wypowiedzieć na temat tych "dzieł", bo nie znają ich treści. Natomiast człowiek, który nie zna języka obcego jest dzisiaj prawie jak bez ręki.

Lektury mają pokazywać róznego rodzaju wzorce zachowań. Na przyklad przywiązania do Polski, pozytywistycznej, bezinteresownej pracy u podstaw (coś odwrotnego od wyksztalciuchostwa żyjącego tylko dla siebie). Ważna jest też sztuka wypowiedzi i pisania. Jeśli ktoś nie opanuje dobrze swego ojczystego języka, to nigdy nie będzie płynnie posługiwał się obcym. Pewnego poziomu nie przeskoczy.

Jak Giertych zdejmował Gombrowicza, to w kraju wybuchło wielkie larum. Agora w ramach solidarności z inteligencją dorzucała egzemplarz Ferdydurke do Gazety.

Ciekawe czy teraz będziemy swiadkami podobnie spektakularnego protestu :-/

Ja chodzilem do bardzo przeciętnego liceum które nawet nie było ogólnokształcące. Mimo braku profilów klas - absolwenci zasilali dzienne studia techniczne, prawnicze, filologiczne, medyczne, ekonomiczne, humanistyczne - w mniej więcej jednakowych proporcjach. Wszyscy uczyliśmy się mniej więcej tego samego. Dwa obowiązkowe języki obce nie przeszkadzały w czytaniu naszych lektur, nauce matemtyki i historii. I gdy spotykam znajomych ze szkoły po paru latach to wiem że mam do czynienia z ludźmi o dość szerokich horyzontach. A to była tylko przeciętna szkoła średnia z końca XX stulecia.

Ogryzek 05.07.2008 19:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kalashnikov2 (Post 562769)
Lektury mają pokazywać róznego rodzaju wzorce zachowań. Na przyklad przywiązania do Polski, pozytywistycznej, bezinteresownej pracy u podstaw (coś odwrotnego od wyksztalciuchostwa żyjącego tylko dla siebie). Ważna jest też sztuka wypowiedzi i pisania. Jeśli ktoś nie opanuje dobrze swego ojczystego języka, to nigdy nie będzie płynnie posługiwał się obcym. Pewnego poziomu nie przeskoczy.

Jak Giertych zdejmował Gombrowicza, to w kraju wybuchło wielkie larum. Agora w ramach solidarności z inteligencją dorzucała egzemplarz Ferdydurke do Gazety.

Ciekawe czy teraz będziemy swiadkami podobnie spektakularnego protestu :-/

Ja chodzilem do bardzo przeciętnego liceum które nawet nie było ogólnokształcące. Mimo braku profilów klas - absolwenci zasilali dzienne studia techniczne, prawnicze, filologiczne, medyczne, ekonomiczne, humanistyczne - w mniej więcej jednakowych proporcjach. Wszyscy uczyliśmy się mniej więcej tego samego. Dwa obowiązkowe języki obce nie przeszkadzały w czytaniu naszych lektur, nauce matemtyki i historii. I gdy spotykam znajomych ze szkoły po paru latach to wiem że mam do czynienia z ludźmi o dość szerokich horyzontach. A to była tylko przeciętna szkoła średnia z końca XX stulecia.

Jedna uwaga - nauka języka polskiego to przede wszystkim nauka nie tyle poprawnego czytania i pisania (wbrew pozorom) ale nauka patriotyzmu własnie za pomocą róznych lektur itd. I dlatego nie da sie porównać "nauke" języka polskiego do nauki np. angielskiego.

Mareq 05.07.2008 22:55

Cytat:

jakieś populistyczne brednie nie mające pokrycia w rzeczywistości . Jednym słowem są bardziej odporni na socjotechniczne sztuczki . Kiedyś, na to pytanie podawałeś art. 10 - podstawą ustroju Unii jest demokracja przedstawicielska.

Teraz dodajesz jeszcze jeden argumencik - który demaskuje totalne zakłamanie eurofanatyków.

Zakłamanie pierwsze -

na polityków lud głosuje właśnie w zależnosci od tego jaka jest dzis pogoda. Skoro politycy są wybierani wg klucza pogody -- to ma on taką samą legitymizację do decydowania o pewnych sprawach jak polityk, tym bardziej, że ponoć suwerenem jest naród a nie politycy - tylko eurofanatycy o tym sobie przypominają wtedy kiedy jest iim to wygodne a zapominaja wtedy kiedy trzeba. eurofanatycy to zamordysci i totalitarysci gorsi od Kaczyńskiego normalnie


2. Najbardziej wkurza mnie obłuda w argumentacji , która przedstawiane pojedyńczo może świadczyć na rzecz eurofanatyka ale zebrane do kupy wykluczja sie nawzajem.

Jakoś podstawę demokracj wskazujesz, dlaczego to politycy winni decydować o traktacie też potrafisz wskazać, ale na pytanie dlaczego Niemcy maja 2 trazy wiecej głosów od Polski to juz od razu eurofanatyk powie, że Niemców jest 2 razy więcej....

No więc sie decyduj - albo jest tak, że ludzie maja prawo sie wypowiedzieć - albo zatykasz im ryje i nie wycierasz sobie nimi gęby i ich zwyczjnie pomijasz. Bo to jest tak, jeśli jakisargument sprzyja eurkołchozowi i jest zwiazany z ciemnym ludem to wtedy ciemny lud jak najbardziej sie liczy a troska eurofanatyka o pojedyńczego człowieka kręci łezkę w oku . Gdy zaś ciemny lud idzie w poprzek erukołchozowi - no to wtedy eurofanatycy wskazuja palcem i krzyczą - to jest tylko ciemny lud i pogoda !

Twoja mareq argumentacja ma sens jedynie wtedy - gdy osrodek władzy jest uniezależniony od ludu - gdyby w Polsce rządził monarcha z dziedzcznym tronem - to wtedy jak najbardziej miałbyś prawo do takiej argumentacji. Jednak w naszej rzeczywistości - Twoja argumentacja nie trzyma sie zwyczajnie kupy - jest wybiórcza i depcze ludzki intelekt - na nią może nabrać się tylko frajer zwyczajnie
Po pierwsze dlaczego zarzucasz mi sprzeczność w argumentacji kiedy powołuje się na demokrację przedstawicielską a później na ten argument który przytoczyłeś . Ten argument jedynie umacnia moje przekonania dotyczące popierania racjonalności demokracji przedstawicielskiej .
Czym innym są wybory człowieka który ma być reprezentantem danej grupy ,,ludu" a czym innym wybory dotyczące zaakceptowania umowy międzynarodowej . Ten pierwszy broni się zupełnie innymi prawami niż ten drugi . Ludzie którzy mają być wybrani do parlamentu jako przedstawiciele narodu potrafią się bronić i grać na swoją korzyść takimi sferami w których skomplikowana międzynarodowa umowa prawna obronić się nie ma szans . Skoro ktoś został reprezentantem narodu to zakładam iż w 90 % posiada on cechy wskazujące na odporność na typowe sztuczki socjotechniczne które kierują jego procesem decyzyjnym . Bardziej obawiam się skutków działania pewnych sztuczek gdy głosuje kilkaset tysięcy osób niż gdy głosuje kilkaset .
Jeżeli chodzi o podział głosów w parlamencie europejskim , to jest oczywiste , że jeden człowiek nie może na tej samej płaszczyźnie reprezentować w porównaniu 40 tys maltańczyków i 4 mln niem ców ponieważ cały proces reprezentacyjny i decyzyjny został by obrócony w proch. Musimy zachować na płaszczyźnie demokracji przedstawicielskiej racjonalny rozdział poparcia aby miała ona jakiś sens . Jeżeli przyznamy maltańczykowi i Niemcowi reprezentatywność w skali 1:1 , to zatracimy zupełnie sens parlamentaryzmu , tylko przestawimy się na zgromadzenie ogólne , którego jedynym sensem funkcjonalnym jest bezsens . Proces decyzyjny na płaszczyźnie reprezentantów obywateli UE zostanie zupełnie zahamowany .
Dlaczego Sambo zarzucasz mi sprzeczność argumentacyjną skoro demokracja bezpośrednia i demokracja przedstawicielska , to są dwie różne bajki .

BTW dlaczego niemców z małej litery mi podkreśla a maltańczyków nie ;) ? W tym akurat przypadku Maltańczyk nie ma prawa czuć się gorzej niż obywatel Niemiec :)

Co do nauki języka polskiego , to i tak wszystko obija się o kadrę . Jeżeli kadra nauczycielska jest słabo wykształcona , to nawet 10000 godzin polskiego nie pomoże . Z drugiej strony wiadomo , że każdy chociażby ,,łyk" języka obcego to szersze perspektywy dostępności rynku pracy w UE .

mb_1906 06.07.2008 01:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kalashnikov2 (Post 562769)
Ja chodzilem do bardzo przeciętnego liceum które nawet nie było ogólnokształcące.

Ja za to chodziłem do dość dobrego liceum ogólnokształcącego. Drugiego języka obcego nie opanowałem, ponieważ miałem go tylko 2 razy w tygodniu, podczas gdy na polskim traciłem 5 godzin.

kalashnikov2 06.07.2008 09:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mb_1906 (Post 562880)
Ja za to chodziłem do dość dobrego liceum ogólnokształcącego. Drugiego języka obcego nie opanowałem, ponieważ miałem go tylko 2 razy w tygodniu, podczas gdy na polskim traciłem 5 godzin.

Maj ac w domu Internet możesz opanować dowolny język w ciągu paru miesięcy nie wydając ani złotówki.

pietruch 06.07.2008 11:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wilku (Post 562929)
Możesz wrzucić do politycznego o co Ci chodzi?

Jeśli o niewinność Bolka w niemieckiej gazetce.. to będzię dobry powód aby z pewnego punktu widzenia to skomentować ;)

Już zaznaczyłem że temat polityczny mnie nie interesuje ;-).
Racz jednak zauważyć, że ta niemiecka gazeta przedstawiła na tyle silne argumenty, że nikt z nimi nie polemizuje, lub próbuje je zbyć zdaniem że magazyn ten jest brukowcem. Uważam, że pan Wyszkowski skompromitował się swoją wypowiedzią jak i ta osoba, która pisała o szukaniu dokumentów w archiwach Stasi. Można powiedzieć, że przerost jadu na treścią ;).
Osobiście nie interesuje mnie czy Wałęsa to Bolek, skąd Focus wziął swoje informacje na ten temat, czy Wisła dokona wielkich i spektakularnych transferów.
Chodziło mi jedynie o to by myśleć co się pisze na forum i w jaki sposób się to robi, bo później może być to "różnie" przedstawione w niemieckich, polskich, japońskich, tajlandzkich gazetach i nie tylko :)

Edit: Wilku złośliwcze, a jednak przeniosłeś :P

Wilku 06.07.2008 19:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pietruch (Post 562931)
Już zaznaczyłem że temat polityczny mnie nie interesuje ;-).
Racz jednak zauważyć, że ta niemiecka gazeta przedstawiła na tyle silne argumenty, że nikt z nimi nie polemizuje, lub próbuje je zbyć zdaniem że magazyn ten jest brukowcem.

Jakie argumenty? i na co?

Cytat:

Uważam, że pan Wyszkowski skompromitował się swoją wypowiedzią
A możesz ją zacytować? - bo jakoś nie wiem o czym mowa.

Cytat:

jak i ta osoba, która pisała o szukaniu dokumentów w archiwach Stasi. Można powiedzieć, że przerost jadu na treścią ;).
Nie wydaje mi się, abym to Ja skompromitował sie czymkowiek - całość z której wycieli to zdanie brzmiała tak:


Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wilku (Post 546379)



Dobra przejdźmy do rzeczy ważniejszych.

Cytat:

Sensacyjny raport dowodem na niewinność Wałęsy

Tygodnik "Focus Historia" pisze, że dotarł do sensacyjnego raportu Służby Bezpieczeństwa, który może dziś świadczyć na korzyść Wałęsy przed zarzutami o współpracę z SB w latach 70. Z dokumentu wynika, że bezpieka była niezadowolona z Wałęsy, bała się go i uważała za wichrzyciela.
"Przedstawiamy dowód na niewinność legendy Solidarności" - pisze na pierwszej stronie miesięcznik. Czerwcowy numer pojawi się w sprzedaży dzisiaj - czytamy na portalu gazeta.pl.

"Z Wałęsą wielokrotnie były przeprowadzane rozmowy w związku z jego nieodpowiedzialnym zachowaniem się i wypowiedziami. Nie przyniosły one jednak jak dotychczas żadnego skutku" - tak pisał 15 lipca 1974 roku autor raportu SB. Opisywał on rozmowę robotników w hali produkcyjnej W-4 w Stoczni Gdańskiej 8 lipca 1974 roku. Robotnicy rozmawiali o ówczesnych związkach zawodowych, które "nie zdają egzaminu bytu w obecnych warunkach, bo nie interesują się poprawą życia przeciętnych obywateli". Tu znowu cytat z dokumentu: "Wałęsa powiedział, że jedyną drogą jest organizacja związków, mająca na celu pozbycie się czerwonych pająków z szeregu związków, którzy tylko patrzą, żeby wykorzystać sytuację, budując dom, (kupując) luksusowe samochody, odpoczywają na zagranicznych wczasach".

Zdaniem autora artykułu z dokumentu,jednoznacznie wynika, że SB nie było zadowolone z Wałęsy. Według miesięcznika "Focus Historia" w świetle tego dokumentu teza Krzysztofa Wyszkowskiego, jakoby Wałęsa był czynnym agentem od 1970 do 1976 roku, wydaje się trudna do obronienia. "Czy był nim kiedykolwiek i czy rzeczywiście przyznał się do tego w prywatnej rozmowie z innymi działaczami opozycji w 1979 roku - tego nie rozstrzygamy" - pisze "Focus Historia"
http://wiadomosci.onet.pl/1761953,11,item.html

Ogólny rotfl nalezałby się temu artykulikowi (bo to że Bolek miał problemy z subordynacją i zmiennością postepowania to zadna nowina), i nic nowego nie jest ujawnione, gdyby nie:

a.) wmieszanie się Szwabów w tą sprawe - widać prawda o TW Bolek jest groźna dla Niemców (osłabi PO, wzmocni Kaczki - może o to chodzi?)
b.) a skąd Niemcy mają ten papierek? - jesli z IPN to w porzadku.
Jesli z archiwum Stasi - to "fantastico" (choć to akurat żadną tajemnicą być nie powinną) - ile takich bezwartościowych :rotfl: papierków jeszcze mają w posiadaniu, i ilu "naszych polityków" dzieki temu trzymają za mordę, mogąc i wpływając bezpośrednio na naszą polityke we własnym interesie.
I tradycyjne pytanie - ilu agentów przyjeła BND w spadku po Stasi, w Polsce?

Właścicielem tego miesiecznika są Szwaby (a jak ktoś wierzy w niezaleznośc merdiów - to zapraszam do innego topiku pt. Fantastyka)

A w ogóle..

No proszę do czego to doszło.. - bardzo luźny topik polityczny na klubowym forum piłakrskim jest bacznie śledzony :shock:

Czyżby nasza pisanina tutaj, nie była tworzona tylko "sobie a muzom'? - no, no.. mimo wszytsko jestem zaskoczony.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pietruch (Post 562931)
Osobiście nie interesuje mnie czy Wałęsa to Bolek, skąd Focus wziął swoje informacje na ten temat, czy Wisła dokona wielkich i spektakularnych transferów.
Chodziło mi jedynie o to by myśleć co się pisze na forum i w jaki sposób się to robi, bo później może być to "różnie" przedstawione w niemieckich, polskich, japońskich, tajlandzkich gazetach i nie tylko :)


Traktujmy się poważnie - na mnie nie robi wrazenia że ktos w koślawy sposób przedstawia jakiś fakt. Nie jestem marszłakiem Bronkiem Jamajka-Komorowskim, aby się czymś przejmować w jaki sposób cos przedstawią. A ja zazwyczaj staram się myśleć nad tym co tu wpisuje - choć forma niestety jest fatalna.

Popatrz na to inaczej - dostrzeżono kibiców Wisły, nawet w artykule niezwiązanym w zaden sposób z piłką.
Cytat:

Edit: Wilku złośliwcze, a jednak przeniosłeś :P
Oczywisice - bo moderatorski to nie dyskusja o moim wpisie :-p

ps.
Podziekowania dla Sambo za udostepnienie fotki kawałka tego artykułu, oraz skojarzenie tego cytatu z moim wpisem
ps2.
Na sprawy zaległe odpowiem w późniejszym terminie.
ps3.
Dla czytaczy, czy autora tego "wiekopomnego" artykułu - jakby były watpliwości - Szwabowie (Alemanowie) to jedno z plemion niemieckich, ew. kalka z francuskiego :D

kalashnikov2 06.07.2008 20:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wilku

No proszę do czego to doszło.. - bardzo luźny topik polityczny na klubowym forum piłakrskim jest bacznie śledzony :shock:

alllle ossso chozzzi?

Wilku 06.07.2008 20:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez kalashnikov2 (Post 563074)
alllle ossso chozzzi?

Trza poczekać aż bedzie całość w necie.


Tu wyrywek -> http://img356.imageshack.us/img356/4269/13725007sa0.jpg

sambo 06.07.2008 22:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pietruch (Post 562931)
Już zaznaczyłem że temat polityczny mnie nie interesuje ;-).
Racz jednak zauważyć, że ta niemiecka gazeta przedstawiła na tyle silne argumenty, że nikt z nimi nie polemizuje, lub próbuje je zbyć zdaniem że magazyn ten jest brukowcem. Uważam, że pan Wyszkowski skompromitował się swoją wypowiedzią jak i ta osoba, która pisała o szukaniu dokumentów w archiwach Stasi. Można powiedzieć, że przerost jadu na treścią ;).
Osobiście nie interesuje mnie czy Wałęsa to Bolek, skąd Focus wziął swoje informacje na ten temat, czy Wisła dokona wielkich i spektakularnych transferów.
Chodziło mi jedynie o to by myśleć co się pisze na forum i w jaki sposób się to robi, bo później może być to "różnie" przedstawione w niemieckich, polskich, japońskich, tajlandzkich gazetach i nie tylko :)

Edit: Wilku złośliwcze, a jednak przeniosłeś :P

Wilku - podziekowania dla Pietrucha za ujawnienie "sensacji" jak również za skany - to jego robota.

Pietruch - po pierwsze niejaki tralala 1973 tu nie pisuje (chodzi o wątek pisania nazwy kraju Polska z małej litery)- nie ma takiego użytkownika - to jest manipulacja, która wskazuje, że jakkolwiek nie napiszesz jeśli sie chce uderzyć to kij się znajdzie.

Po drugie zastanawia bardzo to, że Focus sam obwieścił jakąs sensację/sukces czegoś co żadną sensacja nazwać nie można. Żeby coś było sensacja to musi byc sensacyjne w oczach wiekszości czytelników a nie nadane inkwizycyjnie przez samych autorów lub też zaprzyjaźnioną grupkę dziennikarzy.
Tak jak napisał Wilku - to, że Wałesa był niesubordynowany nie dziwi - po drugie co to znaczy, że był niesubordynowany? Że nie podawał takich wiadomosci jakie od niego się oczekiwało? Czy jest to dowód na tezę, którą Focus przedstawił? Z resztą - całą ta akcja juz nie jest ważna, bo wyrocznia wyroczni, madrość mądrości wydała opinię

http://wyborcza.pl/1,75968,5427362,Z...rzcie_sie.html

Ojciec Redaktorr - kazał sie odpieprzyć od Wałęsy - choc to on należał do pierwszych, którzy mu nieźle dopieprzyli 20 lat temu i to tak solidnie, że odzywały sie głosy z zachodu aby łaskawie stulił dziób.


Cytat:

Jednak przeczytałem tę książkę uważnie i z zainteresowaniem. Mój wniosek z lektury jest następujący: Lech Wałęsa jako młody robotnik mógł popełnić błąd, ale jako działacz wolnych związków zawodowych, współpracownik Komitetu Obrony Robotników, lider strajku w Stoczni Gdańskiej w sierpniu 1980 r., przewodniczący legalnej NSZZ "Solidarność" w latach 1980-81, więzień stanu wojennego od 13 grudnia 1981 r. do listopada 1982 r., przywódca oporu "Solidarności" w latach 1982-89, laureat Pokojowej Nagrody Nobla 1983, prezydent RP w latach 1990-95 - nie był agentem Służby Bezpieczeństwa.
proponuje wiec skończyc te chore dywagacje wymierzone na dyskredytacje IPNu i samej książki.


Ciekawa sprawa jest z tym, że nas dostrzeżono i to na równi z Salonem24 - jakby nie było czołowym portalem politycznym.

Pozdrówka panowie z Focusa

sambo 06.07.2008 22:39

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mareq (Post 562850)
Po pierwsze dlaczego zarzucasz mi sprzeczność w argumentacji kiedy powołuje się na demokrację przedstawicielską a później na ten argument który przytoczyłeś . Ten argument jedynie umacnia moje przekonania dotyczące popierania racjonalności demokracji przedstawicielskiej .
Czym innym są wybory człowieka który ma być reprezentantem danej grupy ,,ludu" a czym innym wybory dotyczące zaakceptowania umowy międzynarodowej . Ten pierwszy broni się zupełnie innymi prawami niż ten drugi . Ludzie którzy mają być wybrani do parlamentu jako przedstawiciele narodu potrafią się bronić i grać na swoją korzyść takimi sferami w których skomplikowana międzynarodowa umowa prawna obronić się nie ma szans . Skoro ktoś został reprezentantem narodu to zakładam iż w 90 % posiada on cechy wskazujące na odporność na typowe sztuczki socjotechniczne które kierują jego procesem decyzyjnym . Bardziej obawiam się skutków działania pewnych sztuczek gdy głosuje kilkaset tysięcy osób niż gdy głosuje kilkaset .
Jeżeli chodzi o podział głosów w parlamencie europejskim , to jest oczywiste , że jeden człowiek nie może na tej samej płaszczyźnie reprezentować w porównaniu 40 tys maltańczyków i 4 mln niem ców ponieważ cały proces reprezentacyjny i decyzyjny został by obrócony w proch. Musimy zachować na płaszczyźnie demokracji przedstawicielskiej racjonalny rozdział poparcia aby miała ona jakiś sens . Jeżeli przyznamy maltańczykowi i Niemcowi reprezentatywność w skali 1:1 , to zatracimy zupełnie sens parlamentaryzmu , tylko przestawimy się na zgromadzenie ogólne , którego jedynym sensem funkcjonalnym jest bezsens . Proces decyzyjny na płaszczyźnie reprezentantów obywateli UE zostanie zupełnie zahamowany .
Dlaczego Sambo zarzucasz mi sprzeczność argumentacyjną skoro demokracja bezpośrednia i demokracja przedstawicielska , to są dwie różne bajki .

BTW dlaczego niemców z małej litery mi podkreśla a maltańczyków nie ;) ? W tym akurat przypadku Maltańczyk nie ma prawa czuć się gorzej niż obywatel Niemiec :)

Co do nauki języka polskiego , to i tak wszystko obija się o kadrę . Jeżeli kadra nauczycielska jest słabo wykształcona , to nawet 10000 godzin polskiego nie pomoże . Z drugiej strony wiadomo , że każdy chociażby ,,łyk" języka obcego to szersze perspektywy dostępności rynku pracy w UE .


Marqu - zacznijmy od tego, że czym innym jest wykazywanie racjonalnosci ustroju przedstwaicielskiego od bezpośredniej demokracji. My mówimy o tym, że przypadkowi ludzie, wybrani przypadkiem, bedący przypadkowymi posłami decydują o traktacie. DCi przypadkowi ludzie, którzy traktatu nie czytali mają wyzszość nad ludźmi, którzy ich wybrali i których ten traktat bedzie dotyczył bezpośrednio co? Gdzzie tu logika?

Czy tylko sam fakt namaszczenia przypadkowego człowieka na posła powoduje, ze nabiera on przymiotów boskości? Liczy się sam formalzim? Przecież to bezsensowne - liczy sie nie formalizm a ocena merytoryczna tego wyboru! Jeśli więc jest tak, że to przypadkowy człowiek decyduje o traktacie to równie dobrze przypadkowo decydować może zwyczajny obywatel - tym bardzeij, że demokracja przedstawicielska nie jest jakimś odrębnym bytem demokracji .Demokracja przedstawicielska swoje źródło ma w demokracji bezpośredniej - stąd czerpie swoja legitymizacje - inaczej staje się nie demokracją a nawiazuje do ustoroju feudalnego.Kto jak kto- - ale tak postepowy człowiek jak Ty chyba to powinien wiedzieć a nie pisać, że są to dwie różne bajki - tu po prostu wychodzi na jaw mechanizm Twojego myslenia - doskonale wiesz, że jest tak, że posrednia wywodzi sie z bezposredniej ale Twoja ideoowość i jakaś totalnie bezkrytyczne nastawienie do instytucji UE zasłania Ci Twoją wiedzę - bo ja tu nie tworzę niczego nowego - wystarczy pierwsza lepsza ksiażka od teorii państwa i prawa

Piszesz :

Cytat:

Jeżeli chodzi o podział głosów w parlamencie europejskim , to jest oczywiste , że jeden człowiek nie może na tej samej płaszczyźnie reprezentować w porównaniu 40 tys maltańczyków i 4 mln niem ców ponieważ cały proces reprezentacyjny i decyzyjny został by obrócony w proch
taaak - a na jakiej to podstawie wysnuwasz takie wnioski? Dlaczego proprcja ma być 1-1? co? To o czym piszesz jest bzdurą - jakoś do tej pory nie występował system 1-1 mało tego - był system jednomyslnosci i jakos unia trwała przez tyle lat. Te zabiegi są wprowadzone zwyczajnie po to, żeby dać przewage jednym nad drugimi . To jest właśnie p[odstawa obecnej Unii Europejskiej - tworzy sie grupka państw, która będzie narzucały dyktat. Wcześniej wygrywało się za pomocą wojny - teraz wystarczy do tego zamordyzm polityczny podszyty pozytywizmem prawniczym. Ale nie mysl sobie, że na dłuzszą metę taki zamordyzm ma szansę bytu - nie ma - o czym juz teraz widocznie świadczy niechęć obywateli do takiej koncepcji poprzez wyrażanie sprzeciwu w referendach

JEDREK76 06.07.2008 22:50

Te typy tak mają wyrwane z kontekstu słówka, przekręcanie wypowiedzi i głośny tytuł o rzekomo dokonanym odkryciu sensacyjnego dokumentu, który koniec końców okazuje się nie być ani takim sensacyjnym, ani tym bardziej odkryciem. Propaganda coś a'la pewne dwa typki z "sąsiedniego forum" (zresztą jeden choć matematyk para się "historią"- cudzysłów nie przypadkowy).

PvD 07.07.2008 10:14

Cytat:

Psy policyjne będą chodzić w butach by nie urazić muzułmanów

W Wielkiej Brytanii policyjne psy będą przeszukiwać muzułmańskie domy w specjalnym obuwiu na łapach. Jak pisze The Times, tamtejsze Stowarzyszenie Komendantów Policji chce w ten sposób zaakcentować swoją wrażliwość na religijne zasady islamu, wedle których psy to zwierzęta nieczyste.
Cytat:

Plany brytyjskiej policji spotkały się ze sceptycznym przyjęciem działaczy Kampanii przeciwko Politycznej Poprawności i samych przedstawicieli islamu.
Więcej: Gazeta Wyborcza

gdzie ten świat zmierza ... niektorzy chcą być bardziej muzułmańscy niz muzułmanie

Kocur 07.07.2008 11:04

Czy kiedykolwiek Muzułmanie martwili się ze urażają uczucia Chrześcijan ??

Co za bzdura ... jak biegające psy urażają ich uczucia to gdzie jest problem żeby się spakować i wrócić do siebie ??
Jak ja jestem w gościach to nie wypominam gospodarzowi że mi się nie podobają tapety oraz lustro w łazience

K_2 07.07.2008 11:06

Z tymi psami w butach jest ciekawe ,bo co naprzyklad jakby podczas takiego przeszukania podejrzany Arab probowal uciec i ugryzl by go ten pies(w butach) ? :lol:

Ogryzek 07.07.2008 21:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 563304)
Czy kiedykolwiek Muzułmanie martwili się ze urażają uczucia Chrześcijan ??

Co za bzdura ... jak biegające psy urażają ich uczucia to gdzie jest problem żeby się spakować i wrócić do siebie ??
Jak ja jestem w gościach to nie wypominam gospodarzowi że mi się nie podobają tapety oraz lustro w łazience

Jesteś pewny że Oni uwazają że są w gościach? Moze my naiwnie tak sądzimy, a Oni myślą że są u siebie:D

Sędzia 07.07.2008 21:51

http://www.rp.pl/artykul/159562.html

Premier przecież wyjaśnił, że do porozumienia z USA jeszcze nie doszło, bo chce wynegocjować takie warunki instalacji tarczy, które zapewniałyby Polsce bezpieczeństwo.

Rzeczywiście, chodzi o bezpieczeństwo. Tarcza jest warunkiem strategicznego sojuszu polsko-amerykańskiego. Odrzucenie tego projektu byłoby działaniem na rękę Rosji i Niemiec, które są przeciwne temu porozumieniu. Zawsze można podbić cenę, ale jeśli priorytetem jest interes Polski, a nie własna kariera, liczy się, co jest na drugiej szali. A na drugiej szali jest istnienie Polski jako państwa niepodległego.

To bez tarczy nie będziemy niepodlegli?

Bez tarczy bylibyśmy częścią wpływów rosyjskich. A w perspektywie grozi nam rozdarcie przez porozumienie rosyjsko-niemieckie.

kalashnikov2 07.07.2008 22:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 563682)

Ta praca pokazuje, że w gospodarce mamy nieomal monopol tajnych służb.
Chyba pan przesadza?
Nie przesadzam. Chodzi o monopol w dostępie do kontraktów rządowych. To jest źródło fortuny największych biznesmenów w Polsce. Gospodarka, w której decydują służby dawne i obecne, nie może się normalnie rozwijać. Konsekwencją jest olbrzymie marnotrawstwo, zawyżanie cen i grabież majątku. Ci ludzie są nieudolni, nie umieją gospodarować, więc stają się podwykonawcami firm zagranicznych często mających nazwy angielskie czy francuskie i zarejestrowanych w rajach podatkowych, ale przeważnie będących własnością rosyjską.
Byli ludzie służb specjalnych są przecież bardzo sprawni.
Umieją podsłuchiwać, umieją donosić, ale nie umieją gospodarować. W przeciwnym razie dawno już mielibyśmy autostrady, a informatyzacja ZUS nie kosztowałaby podatników dużo więcej, niż przewidziano w kontrakcie.

Jak to napisał Tomasz Lis "Gospodarka, głupcze" :/ Spoleczenstwo zafascynowano unią europejską, negatywne emocje skierowano przeciw PIS-owi. Zamiast przekretow na gigantyczna skale - na tapete idzie zbrodnia w postaci poinformowania przez ministra sprawiedliwosci szefa partii rz adzącej i czlonka BBN o sledztwie w jednej z najwiekszych afer,tak jakby tu byla jakas analogia do sprawy starachowickiej... Szok, chory kraj.

sambo 07.07.2008 23:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Sędzia (Post 563682)
Tarcza jest warunkiem strategicznego sojuszu polsko-amerykańskiego. .



tarcza jest warunkiem dobrego samopoczucia hamurburgerozjadaczy i nic więcej Sędzia. Zejdź na ziemie, gdyby było inaczej, gdyby Amerykanie wiedzieli ile dla nas znaczą nawet takie głupie gest, zupełnie bez znaczenia - bo czymże są nawet te głupie wizy, czy parę przetargów w Iraku czy Afganistanie ( naprawdę pomijając wazniejsze rzeczy, których od amerykańców trudno oczekiwać) to by już patrząc poważnie na ten strategiczny sojuszu pomyśleli trochę a przynjamniej wyciągnęli rękę, dali te pare cukiereczków. Ale oni wychodzą zupełnie z inną częścią ciała. Skończmy z tym nadętymi frazesami - tarcza nie jest żadnym gwarantem - jest tylko - głupia, płonną - pozbawiona racjonalnych przesłanek nadzieją, że skoro my sie damy dymać - to jak alfons dba o swoje panienki tak usa zadbaja o nas - widzisz - nawet obowiązków alfonsa wobec podopiecznych amerykańce nie stosują

Zbychu 08.07.2008 06:22

sambo - sami nie dadzą,trzeba od nich wyszarpać:D

===========================================



Cytat:

Przy okazji kontraktów na dostawy gazu w 2003 r., polscy politycy zarobili 16 mln dolarów - twierdzi Krzysztof Baszniak. DZIENNIK publikuje drugą część jego zeznań, które w styczniu 2006 roku Zbigniew Ziobro zawiózł do Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS. "Słyszałem, że pieniądze w ratach płacone są do dziś ludziom z ekipy Kwaśniewskiego" - mówi DZIENNIKOWI Baszniak.
Więcej:

http://www.dziennik.pl/polityka/arti...iewskiego.html

Marszałek 08.07.2008 09:39

Jeśli Tarczy u nas nie będzie to Amerykanie nie będą z tego powodu płakać, przecież my im w niczym na złość nie robimy, nie jesteśmy w stanie nic takiego zrobić. Tarcze zbudują sobie w Niemczech.W Cottbus na przykład, tam jest duże bezrobocie i rząd federalny bardzo zabiega o inwestorów. Oni szybciutko się dogadają.

A my dla Amerykanów staniemy się bardzo mało wiarygodnymi rozmówcami. Oni muszą mieć niezły ubaw jak widzą co POlactwo od nich "żąda":) I tak jeśli przyjmą nasze warunki, co już samo w sobie jest śmieszne, my im stawiamy warunki:) to dadzą nam, bo nic innego nie przewidzieli, jakiś demobil, którego i tak nie będziemy umieli obsługiwać, bo nie będzie kadry ani infrastruktury.Wystarczy zobaczyć co dzieje się z f-16, którym myszy kable przegryzają i na których nie ma kto latać. Bo prawda jest taka,że co nam nie dadzą w ramach"twardych negocjacji" to i tak będzie dla naszej armii za nowoczesne. A politycznie nas oleją, tak jak większość państw zresztą.

Manson33 08.07.2008 09:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Marszałek (Post 563848)
Oni muszą mieć niezły ubaw jak widzą co POlactwo od nich "żąda":)

Pewnie jak J.Kaczyński coś od nich "żądał" to nic tylko brawa mu bili ?
Minister Fotyga zresztą też pozałatwiała, że ho, ho, ho ...

Marszałek 08.07.2008 10:13

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Manson33 (Post 563852)
Pewnie jak J.Kaczyński coś od nich "żądał" to nic tylko brawa mu bili ?

Nie nie bili, bo tłumacz miał trudności z przetłumaczeniem wypowiedzi pana prezydenta Lecha Aleksandra Kaczyńskiego. Minister Fotyga nie wiem co załatwiła,ale napewno nastraszyła Amerykanów:) podobnie pan Sikorski. Znając Amerykańców tak się przestraszyli, że pewnie nawet zaczęli się zastanawiać jak się poprawnie wymawia nazwę tej krainy gdzie ma stanąć instalacja, Poland czy Holland?


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:38.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl