![]() |
Patologia na całego :)
Nie wiem czy Wam się nudzi, czy może e-penis rośnie w miarę schizofrenicznych wynurzeń, kiepskich działających na gimnazjalistów pocisków etc? Legia nie ma dwóch składów, Stanowski to nie kibic Legii, Urban to średniej klasy trener, Leśniodorski to nie zbawca, liga polska to nie liga szkocka itd... Kibic klubu X reaguje na pociski kibica klubu Y ( klubu, którego tematem przewodnim jest to forum ). Kibic klubu Y ( w mniejszosci ) ma problemy z racjonalnym myśleniem i nawet o susze w Afryce obwinia klub X. To jest dobre na onecie, względnie na forum GW. Sam nie jeden raz uskuteczniałem miernej jakości napinki i prowokacje, ale ile można. W 2003-6 roku dało się tutaj podyskutować na poziomie, później coś się po prostu stało. Nie wiem, może jednak powietrze już nie tej samej jakości, modyfikowana genetycznie żywność swoje plony zbiera? Powodów może być wiele. Media mają to do siebie że lubią robić szum, wywoływać emocje i dyskusje. Do tego dziennikarze dzisiaj, to nie dziennikarze kiedyś. W tej chwili mając bloga, jedząc świniaka z Zarzecznym, czy siedząc w dupie u Stanowskiego można się nazywać dziennikarzem i tworzyć teorie nie podparte żadnymi faktami. Nie znam ani jednego kibica Legii, który mówiłby że zjemy tą ligę i odjedziemy na Bóg wie jaki dystans od reszty. Że tacy piszą na necie? No to chyba normalne, tak samo kibice Lecha piszą że nie są Amiką, kibice Cracovi mówią że trzęsą całym miastem a wielu kibiców Wisły twierdzi że Boguski to dobry zawodnik. Jak wiecie świrów na świecie jest wielu. Z tymi przepychankami słownymi jedyne co to psujecie możliwość podyskutowania. Nikt nikogo nie przekona że ma rację bo jest moja prawda i gówno prawda. Nie lepiej tak po prostu podyskutować o piłce? Bez przypierdalania się do czasów wojskowych, milicyjnych do .......enia pismaków i innych gówno wartych spraw? Kiedyś można było porozmawiać mimo delikatnie mówiąc niechęci do przeciwnika, to nie mój wymysł, archiwum forum istnieje. Co się takiego nagle stało że jedyne co tutaj widzę to do niczego nie prowadzące pojazdy rodem z gimnazjum? PS: Sam tak postępowałem, ale to z wiekiem mija, poważnie. Jeśli nie mija to znak że w psychice coś mocno siedzi i wyjść nie może. |
Cytat:
Paradoksalnie może to i dobrze, że sąsiadce tak dobrze idzie w tabeli. Niektórzy może w końcu przejrzą na oczy, że to najważniejszy przeciwnik. Ewentualnie pasowałoby, żeby kiedyś w czasie podróży przez miasto zatrzęsły im się nóżki, chociaż to pewnie nie pomoże. A odnośnie do odwiecznej wiślacko-legijnej napinki - mnie ona nie przeszkadza, chociaż poziom mógłby czasem być wyższy. |
Cytat:
Przynajmniej wiesz co się dzieje i dlaczego jak przesolisz wodę są za słone. Dodatkowo wyjdzie na to że jednak ktoś flaków tez nie lubi. Jest w tym trochę logiki w przeciwieństwie do ligi która jest durna. U nas w Wiśle jest tak jakoś wbrew logice - Bednarz 'piąta kolumna' wraz z 'królem Youtoube' za frytki wzmocnili zespół tak że drepta po piętach zespołowi który jest z 3-4 krotnie bardziej zamożnego miasta z prawie 3-krotnie większym budżetem. Jakoś ta nasza 'weilka smuda' która miała być naszą zgubą - odmieniła znaczenie zwrotu 'zrobię to samo za połowę ceny'. Śmiechy hihy ale (nie ważne dlaczego) się da. Co więcej - ledwo dostaliśmy licencję na grę w ekstraklasie i z 1/2 budżetu mamy w 'ostatniej jesiennej' kolejce szansę na lidera. Dalej - na selekcjonera idzie trener z własnego podwórka - mam nieodparte wrażenie że kluczem który otwiera stołek selekcjonera jest cierpliwość prezesa. Czytaj - można obstawić ze następnym selekcjonerem będzie ten trener który pracuje z zespołem najdłużej. Boniek nie wybiera, wybierają cierpliwi prezesi. Czyli Stawowy ma szansę. Co do L - tez cyrk na kółkach. Niby najlepsza szkółka, budżet największy, skazani na sukces tylko jednak nie potrafią tej przewagi udokumentować. Taka różnica na papierze powinna przekładać się na totalną dominację ligi i śrubowanie własnych rekordów. Gdzie to jest? Wreszcie liga.... płaska tabela jak plecy. Czasami mam wrażenie ze płaska przez rotację trenerów i stołek selekcjonera. Schemat jest prosty - jeśli komuś nie idzie zostaje zwolniony, trafia do lodówki na miesiąc dwa a potem znów znajduje ciepła posadkę w klubie B. Niektórzy jak Smuda czy Stawowy nawet maja dublet. Jeśli ktoś jednak się jakoś tam sprawdza w Klubie X i jest szansa na zrobienie różnicy to PZPN od razu wkłada patyk w szprychy podstawiając stołek selekcjonera. Ech... aż miło dla kontrastu popatrzeć na MU - zmiana trenera widoczna od raz a nie jakiś 'efekt miotły'. Jeszcze dodam fajne określenia (obok 'efektu miotły') charakterystyczne dla polskiej ligi 'trafić w formę' 'mieć formę' 'mieć wyniki', 'grac na aferę' czy 'opadliśmy z sił'. Ta liga jest jak komentarz na Onecie - przekonująco durna. |
Tak liga jest przede wszystkim układana i dlatego ani zawodnicy ani całe drużyny nie potrafią zwyczajnie grać w piłkę. Jest to do tego stopnia posunięte, że nawet azjatyckie zespoły jaą z nami jak z furą gnoju. Bo w naszej lidze nie kręcony mecz zdarza się raz na ruski rok, a reszta rozstrzyga sie pod stołem grajki jedyne co potrafią to udawać że grają. Niestety za to punktów nie dają.
|
Cytat:
Oczywiście poza latami 1999-2009 :mysli: |
Cytat:
|
Małek to szczególnie legijny sędzia :D
|
Cytat:
Ważne jest na ile po takim wałku robiący wałek zostanie odprawiony z kwitkiem. Tak do grania w IV lidze (piłkarz) czy do sędziowania (sędzia). Być wyruchanym to jedno, a dać się ruchać seryjnie to drugie. Dlatego podoba mi się przykład Siejewicza, mimo że jest pokazowy. Już wolę marne sędziowanie statystycznie sprawiedliwe niż bardzo dobre z jednym ślepym momentem. Edit: Ergo: życzyłbym sobie aby każda ekipa sędziowska sędziująca dobrze lub bardzo dobrze z jedną głupią wpadka była odsuwana od meczów. Tak profilaktycznie. I premie za X 'meczy bez kontrowersji' (przez mecz bez kontrowersji rozumiem mecz w którym oba kluby jednogloścnie zgodzą się iż sędziowanie było bez błędów) |
Meczu L nie oglądałem ,w szybkich skrótach po meczu wydawało mi się że Geworgyan odepchnął Rzeźniczaka przy pierwszej bramce, nie było faulu? co mówili "eksperci"?
|
Mylący się sędzia to niekoniecznie nieuczciwy sędzia. A ogromny błąd, nawet wypaczający wynik meczu, to niekoniecznie wałek. Zawsze mnie zadziwiała łatwość z jaką przypisuje się kiepsko sędziującym sędziom nieuczciwość. Sędziowie się mylili, mylą i mylić będą. Mecze bez pomyłek sędziego się praktycznie nie zdarzają. Tylko wprowadzenie możliwości korzystania z powtórek i inne udogodnienia techniczne mogą tutaj pomóc. Szukanie w każdej pomyłce sędziego układów i zielonego stolika to moim zdaniem paranoja. Tym bardziej, że odkąd odkąd korupcja w sporcie jest przestępstwem ściganym z urzędu, nie jest to szczególnie opłacalne zajęcie.
|
Jaki faul? Lekko go przepchnal i tyle. Sytuacja jeszcze bardziej klarowna, niz ta w Poznaniu, gdzie Kamiński dal sie zrobic, jak junior estonczykowi z L.
P.S - O korupcji nie ma co pisac. Warto jednak odnotowac, ze u nas biega niejaki Łukasz G., ktory stosuje wszystkie tricki prawne, a zeby uniknac odpowiedzialnosci(karnej, bo PZPN juz nie zajmuje sie tymi sprawami). |
Ale tu nie chodzi o korupcję, a o układanie wyników tak w skali globalnej jak w układach bilateralnych. Choćby, teraz wygramy my potem wy i bez stresu mamy po 3 pkt. A tak trzeba biegać walczyć a może się skończyć że będziemy mieli po 2.
Wystarczy popatrzyć jakie wyniki miał Ruch kiedy trzeba było promować Fornalika, a jakie Górnik kiedy trzeba było utrącić Kasperczaka. Co się potem dziwić, że pół roku w tym bagnie zdeprawuje każdego choćby najambitniejszego stranieriego. |
Cytat:
Druga sprawa - imho każdy aktor powinien po meczu 'dostawać' nagrodę. Może być i pieniężna. |
Bycie aktorem też nie jest tutaj betonowym terminem. Wystarczy popatrzeć na inne o wiele lepsze ligi. Cwaniactwo boiskowe to jedno, wykorzystanie głupoty przeciwnika to drugie, a trzecie to wypierdalanie się przy najmniejszym dotknięciu przeciwnika.
Taki Radovic irytująco kładł się na glebie przy każdym kontakcie i o ile na początku cokolwiek z tego miał, tak później sędziowie byli uczuleni i nawet gdy był faulowany nie gwizdali. To go nauczyło pokory i przewraca się już sporadycznie. Kosecki też jest irytujący, ale w przypadku takim jak faul Trałki gdyby nie refleks to mógłby mieć połamaną nogę. Nie bronie go, sam mnie w....ia niemiłosiernie ale czasami po prostu ktoś mu wjedzie w nogi. Co do sędziowania, przecież to oczywiste że poziom jest niski. W tej kolejce już 3 odgwizdanie spalone, których nie było i bramka ze spalonego której nie powinno być. Tak jak nie każdy nurek non stop nurkuje, tak nie każdy słaby sędzia nie przekręca spotkań. Czasami jest po prostu chujowy. |
Cytat:
Jestem również za bardzo surowym karaniem symulantów. Dla mnie za bezczelne symulki w polu karnym powinna być czerwona kartka, a nie żółta. Kara finansowa oczywiście również wszelkiej maści aktorom nie zaszkodzi. Po każdym meczu komisja ligi powinna analizować nagrania meczów i wyłapywać cwaniaków umierających pół godziny po lekkich dotknięciach itd. |
Cytat:
Tak czy siak ... lekkie SF - w tym aspekcie nadal masz rację. Cytat:
|
Cytat:
Oczywiście fortuna kołem się toczy i może być też tak, że nasz fart się skończy i obsuniemy się nieco. Taktyka Małysza - myślenie/robienie żeby jak najlepszy był następny skok/mecz jest tu chyba najlepszym wyjściem. |
Cytat:
Nie dziw sie jednak ze jest tutaj tyle uszczypliwosci w stosunku do (L)osersow skoro oni sami swoja gadka (pamietacie przedsezonowe brednie Lesnodorskiego) do tego zachecaja. Gdyby zamiast wszechobecnej w ich obozie (prezio, pilkarze, kibice) buty i arogancji byloby troche zdroworozsadkowego myslenia i wypowiadania sie - byliby odbierani inaczej. A tak jedni sa klaunami (prezio) inni bujajacymi w oblokach (kibice) a jeszcze inni parodystami (niektorzy pilkarze) i gdy jest okazja to czasem trzeba dla ich wlasnego dobra o tym im przypominac... |
Dla mnie klasycznym przykładem sędziowania pod zapotrzebowanie (w tym wypadku polityczne) było wyruchanie nas w PP przez sędziowską mafię w meczu z Ruchem, gdzie w dwumeczu pdyktowano przeciwko nam 3 (!!!!) karne z kapelusza aby minister Mucha nie musiała znowu pytać "Kto wylosował te drużyny".
|
Cytat:
Cytat:
|
OT:/
Cytat:
Nie łapię. |
Cytat:
Abstrahując od średniego (w porywach) sensu napinania się przez kabel, to ja kompletnie nie rozumiem tego waszego ciśnienia na Legionistów. Wiadomo przyjaźni nie ma i nie będzie nigdy, życze im jak najgorzej na każdej płaszczyźnie. Ale. Ale znaczniej bardziej cisnienie mi podnosi taka Amica, zgoda naszej największej drodzy państwo kosy. Nie wiem moze myślę w innych kategoriach, co większość, a chyba szkoda. Przejmujecie się tym co media piszą? Co wypisują na tych tłiterach, pejsbukach? Tym co opowiada prezes Legii ? Serio..? Wrzućcie na luz, bo to już jest komedia, jak Legia przegrywa, a jeden z drugim wypisuje "Legła Warszawa" na forum Wisły. Dobrze ksereq napisał - poziom gimbazy. Napisze to ostatni raz. Skupmy się na swojej drużynie i na swoim mieście. Tyle, napinajcie się dalej na Legię, drużynę z miasta 350km, z którą spotykamy się 2 razy w roku. |
"Skupmy się na swojej drużynie i na swoim mieście" no tak ale to temat Ekstraklasa, Wisła jest w innym dziale...
A o Legii jest pocisk bo mają śmiesznego, Super Prezesa z dumną owłosioną klatą, i ogólnie napinają się że hej |
Lech w plecy.
Legia, Górnik, Wisła, Pogoń i Cracovia. Czołówka ligi rysuje się coraz wyraźniej. |
Tylko ta Cracovia niepotrzebna.
|
Legia dalej sie wzmacnia
http://www.2x45.com.pl/aktualnosci/2...em-heerenveen/ najważniejsze żeby Leśny zostawił Urbana na stanowisku trenera.Janek to dobry trener nigdzie takiego nie znajdą |
Cytat:
Wszyscy chyba wiedza ze (L)osersi to (L)osersi mozna z nich sie posmiac ponabijac, czasem przyznac racje jak zdarza im sie trzezwo pisac ale najwiekszy wrog jest po drugiej stronie błoń i chyba nikt o tym nie zapomina... Przynajmniej pasiaste damy nie panosza sie tu po forum:) |
Skończ już chłopie, bo zachowujesz się jak typowi stadionowi krzykacze zza pleksi... Tyle, że oni napinają się przynajmniej na stadionie... Swoją drogą - byłeś choć raz w Warszawie?
|
[QUOTE] Przynajmniej pasiaste damy nie panosza sie tu po forum[/QUOTE
Ale Ci się panoszą na mieście więc tym się zajmij tak jak się zajmujesz "ustawianiem do pionu" Legionistów. Ja rozumiem, że Legii się nie lubi ale jak się pisze, że Legia komuś zwisa bo to taki tam rywal, takie w sumie szmaciarze, zwykłe cieniasy a później w tym temacie sama napinka, ciągle piętnowanie Legii, cieszenie się z porażek to po pierwsze się gryzie z tym, że Legia wam zwisa a po drugie, że jest taka cienka. Bo jakby wam była obojętna to byście tak szeroko nie komentowali jej poczynań. Trochę od niektórych tu jebie kompleksami. A Warszawka na forum tutaj też się nieźle rozhulała więc też dajcie sobie na luz bo nieładnie tak w gościach pyskować i nie jest to temat o Legii tylko i wyłącznie |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:55. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl