![]() |
Lenczyk potwierdził swój kunszt w tym meczu. Pomogla mu w tym oczywiście sama Wisła i bramka w pierwszych minutach... Wiedział że Wisła ma duży potencjal grając w środkowej strefie boiska - więc zagęścił ją maksymalnie, wiedział tez, że Wiśle brakowało czołowego napastnika a po za nim praktycznie nikt z lini pomocy i ataku nie jest w stanie efektywnie walczyć w powietrzu, więc nawet 100 dośrodkowań mogło okazać się bez owocne.
Nie zagraliśmy najgorszego meczu, bywały gorsze, brakło skuteczności która charakteryzowała Wisłę we wcześniejszych meczach, mecz ciężki, przeciwnik ustawił mocne zasieki, ale mistrz powinien poradzić sobie w takiej sytuacji - mistrz - którym na razie nie jesteśmy i o którego trzeba będzie walczyć do samego końca... |
Cytat:
Gość wywalczył z nami 4 pkt , głównie dzięki temu jak ustawił zespół. To , że w ,,dwumeczu'' ze Śląskiem padła taka liczba dośrodkowań , które kompletnie nic nie dały nie wynikło z koniunkcji planet. To , że Śląsk stwarzał zagrożenie pod naszą bramką po robieniu w konia naszej linii defensywnej(dwóch było na spalonym a naprawdę piłka była kierowana do trzeciego , który wbiegał z głębi pola-tak padły obydwie bramki) , również nie wynikało z aury pogodowej we Wrocławiu. Lenczyk jest dobrym trenerem i już nie raz to pokazał. Więc jeszcze raz. SZACUN panie Oreście. |
Szczerze mówiąc koszmarnie mi się dzisiaj ten mecz oglądało - to, że prędzej czy później przegramy (z naciskiem na prędzej) było z taką grą jaką prezentujemy pewne. Nie gramy w tej rundzie niczego nadzwyczajnego a punkty zbieramy z reguły dzięki indywidualnym umiejętnościom kilku graczy.
Niestety ale przeciwko nam wystarczy postawić dziesięciu kołków w obronie i już jest pozamiatane... My opieramy się tak naprawdę na grze trójki piłkarzy - Pareiki, Meliksona i Genkova. Brakło Bułgara, Maor miał słabszy mecz i jesteśmy w dupie. Małecki kiwa się sam ze sobą, Kirm kiwa się sam ze sobą po czym wraca i ponawia kiwkę sam ze sobą, Paljic z Cikosem biegają tylko dograć porządnej piłki nie potrafią, Chavez wolny jak mucha w smole i można by tak wymieniać. No nic - może jakoś dociągniemy do mistrzostwa - na nasze szczęście cała liga w tym roku jest jeszcze słabsza niż my. |
Cytat:
Mareq: Ale mecz ustawił Sobolewski. Pieron wie jaka była taktyka Lenczyka na ten mecz... Nie mówię, że jest złym trenerem, ale tu żadnej myśli taktycznej widać nie było. Śląsk nawet kontry nie wyprowadzał. Wybijali piłkę i tyle... + dla Ciebie za "puchacza", pozdrawiam:)! |
Cytat:
Polska liga jest słaba właśnie dlatego, że przypadek czy stały fragment gry tak wiele tu znaczy, jak ci się mecz ułoży, to potem masz z górki. Doskonały przykład Arka czy Cracovia, jak strzelą pierwsze po stałym fragmencie to autobus w polu karnym i kontry. I ciężko coś zmienić, a na kontry się nadziejesz. Śląsk dziś nie grał w piłkę, a drużyna która by miała więcej jakości od obecnej Wisły zrobiła by z nich miazgę. Tyle że takiej w tej lidze nie ma. Nieprzypadkowo Śląsk bardzo dobrze gra w roli underdoga, jak jest faworytem to kończy się jak z Koroną czy Widzewem. Wisła za Maaskanta ma szanse zmienic tą sytuację, co poniekąd było trochę widać po dzisiejszym meczu. Operowanie piłką było na przyzwoitym poziomie, brakło po prostu jeszcze jakości w ofensywie. Podstawową rzeczą jest wymiana dwóch najsłabszych piłkarzy w ofensywie Wisły, mianowicie Kirma i Sobolewskiego. Tego pierwszego nie bronią statystyki, bo on w żaden sposób nie kreuje gry, tylko korzysta z gry partnerów, tego drugiego doświadczenie, bo niestety w dzisiejszej piłce defensywny pomocnik musi zaistnieć w ofensywie. Choćby Kaźmierczak to pokazuje. Maaskant potrzebuje kolejnej wymiany słabych piłkarzy na lepszych, jak ich dostanie będziemy rządzić tą ligą jak kilka lat temu. Jirsak Kirm czy Paljic to nie ta liga. Małecki to nie napastnik, co może co poniektórzy sobie w końcu wbiją do głowy, zresztą skrzydłowy też w skali europejskiej średni. Za tydzień Bytom wyrwie słabej na wyjezdzie Jagielloni punkty a my wygramy z Górnikiem i znow będą poematy jacy to nie jesteśmy zajebiści. Więc wbijcie sobie do głowy - nie jesteśmy. Nie w tym składzie. Błędów z kilku lat nie da się uzupełnić w jedno okienko transferowe. |
Wbrew wynikowi, obrona zagrała solidnie, to atak był beznadziejny. Niby milion sytuacji, ale czy aby którąś z nich można nazwać 100%-tową? Na Kirma to ja patrzeć dziś nie mogłem, a strzał Małeckiego z końca podsumował wszystko.
Trzeba też dodać że Maaskant z boiska zdjął dwóch najlepszych z pierwszej połowy Cikosa i Sivakowa. Wiadomo że pierwsze 15 minut mamy w każdym meczu h..owe i oczywiście Śląsk poszedł do przodu i im się przyfarciło. Potem to była kopia meczu z Reymonta z nimi. Tam też powinniśmy gola stracić po kontrze, tylko sędzia go zabrał dla WKSu. |
Gdyby byl Genkov :-/
|
rok temu sytuacja bardzo podobna po 23 kolejkach 4 pkt przewagi nad Amica...
|
Palijcia bym wystawił na lewej pomocy ( na obronie Dragan jest niepewny) za Kirma z którego kompletnie nie ma pożytku w ofensywie jak z Jirsaka .Obaj na puchary są za słabi uważam.
Co do Oresta to z tego co pisała prasa jak objął Śląska to wprowadził treningi na siłowni.Może to jest jakaś metoda ? |
Przesadzacie z tym kunsztem Śląska, z całym szacunkiem dla Nich uważam, że obie bramki były przypadkowe. Samobój wiadomo, druga bramka i kolejne sytuacje Śląska, to tylko efekt tego, że graliśmy bardzo ofensywnie, kontra po naszym rogu i wpadło, zdarza się. Ochłońcie co niektórzy, powtórzę raz jeszcze. Dziś nie można odmówić braku zaangażowania i walki, co zdarzało się często w poprzednich sezonach, brakowało za to ostatniego podania i nad tym trzeba popracować. Jeśli do takiej przewagi posiadania piłki dorzucimy jeszcze sytuacje bramkowe i gole, to będzie niemal idealnie. Tragedii nie ma, lepiej przegrać ze Śląskiem niż wiadomo z kim. :p A Mistrz i tak będzie pod Wawelem. :D
|
Jeśli Maaskant zecydował sie grać taktyką 4-3-3, to z niskim Małeckim w ataku nie miało to szans powodzenia. Maaskant widać kazał Sivakowowi wbiegać ze środka przy dośrodkowaniach ,ale słabo mu to wychodziło.Jak dla mnie Melikson powinien grac w srodku pomocy,a na tym skrzydle właśnie Małecki ,no ale mając wtedy do wyboru Zurawskiego i Riosa to też nie wiem czy udałoby się coś strzelić . Pozatym gole tracone w 2 minucie to przejaw braku koncentracji na początku meczu ,zreszta mysle ze był spalony przy tej bramce bo Ćwielong mimo ze nie przejał podania tylko Każmierczak poczatkowo zrobil ruch do pilki i na pewno utrudnil ocene sytuacji pilkarzom Wisly
|
Jeszcze ktoś zamierza wyzwać od pajaców, idiotów, kretynów, sezonowców tudzież kazać wpi***ć z tego forum lub na drugą stronę błoń? Parę banów poleciało i będą następne.
Nie da się czytać niektórych postów? Nie trawisz forumowego płakania? Użyj funkcji ignoruj, nie będziesz musiał go czytać. Ale jak chcesz go zwyzywać, to nie na tym forum. |
Zaskoczę wszystkich,zagraliśmy dobry mecz ,ale nieszczęśliwy.Zagraliśmy jak Barca i polegliśmy jak Barca (zachowujac proporcje)kto oglądał mecz Barcy z RM w pucharze Króla ten widzi analogię.WALCZYMY O MISTRZOSTWO
|
Wisła gra jak przeciwnik pozwala. GKS się położył, Śląsk żelazna obrona i kontry. Takie mecze weryfikują wartość zespołu. Nie ma Genkova i nie ma wartościowych zmienników + dobry przeciwnik = leżymy. Nie wiem, czy Genkov to aż taka wartość dodana, czy to kwestia taktyki rywala (ultradefensywna dzisiaj). W każdym razie Wisła była lepsza z Wilkiem i bez Małeckiego niż dzisiaj z Małeckim.
Małecki - siła fizyczna, zastawka, strzał, ale brak zmysłu gry kombinacyjnej, opuszczona głowa, brak pożądanego dryblingu. Kirm - przyjęcia na dwa razy w 100% sytuacjach i brak dryblingu. Rios nie istniał dzisiaj. Żurawski emerytura. Przydała się taka lekcja Wiśle. Jak przeciwnik ostro broni, to już nie ma żadnej "barcelonki" i klepek po ziemi, tylko wszyscy uciekają do przodu jak za "późnego Skorży" i czekają - albo na wrzutkę albo na przypadek. Bo przecież musi coś wyjść i wejść, bo my jesteśmy Wielka Wisła. A tutaj właśnie w takim meczu trzeba pracować w ten sposób - bieganie po całym boisku, wychodzenie na pozycje z permanentną asystą rywala na plecach i gra kombinacyjna, wciąganie przeciwnika na własną połowę, mądry, permanentny ruch zawodników. Ze Śląskiem mógł być wielki i piękny mecz, ale gdyby się odbył za pół roku, czy za rok. Bo wg Maaskanta Wisła ma grać właśnie kombinacyjnie i ma zależeć od siebie, nie od przeciwnika. |
Cytat:
|
Cytat:
Co z tego ze dosrodkujesz 20 razy w pole karne skoro grasz bez napastnika? Czego spodziewasz sie wystawiając defensywnego pomocnika w ataku? Niech sie wypowiedza kozacy, ktorzy cieszyli sie z malej przewagi nad Jagą...bo niby slaba, bo nie nalezy liczyc tylko na potkniecia rywali..Heh sam czytałem te madrosci. Kolejny wyjazd spieprzony przez Maaskanta. Nie ma co jechac po Slasku ze po strzeleniu bramki cofnal sie na wlasna polowe i nic nie gral. Maaskant tez by tak chciał tyle ze nie potrafi, ot róznica. |
Cytat:
Poza tym ja rozumiem że w porównaniu z fazą pucharową LM to gramy słabo, ale jakoś nie widzę w naszej lidze drużyny która grałaby lepiej... |
Orest Lenczyk:
- Wczoraj na treningu ćwiczyliśmy grę defensywną, zdając sobie sprawę z tego, że nie mogliśmy pozwolić Wiśle grać pięknie i zdobyć 3 punkty. Po obejrzeniu pięknego meczu Real - Barcelona, postanowiłem, że skoro Mourinho może wstawić do bramki autobus, to my możemy wstawić przegubowiec. Coś jeszcze do dodania? :lol: |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
Strasznie wychwalacie taktykę Lenczyka ale gdyby nie pierwsza bardzo przypadkowa bramka to różnie to mogłoby wyglądać. Możliwe, że bylibyśmy teraz w zupełnie innych nastrojach. Mówcie co chcecie ale mi się gra Śląska nie podobała, była skuteczna, owszem, ale strasznie się to oglądało. Cytat:
I niech mi tu jeszcze jakiś legionista powie, że gramy taką kaszankę jak Legia i reszta drużyn. Fuck no! |
Z pełnym szacunkiem do tego zawodnika za jego historię występy w Wisełce, ale jednak........ Żuraw - kończ i wstydu oszczędź. Trza było kończyć karierę jak Małysz a nie udawać grę w piłkęnożną za taką kasę.
A co do meczu. Ta porażka była w pełni skalkulowana. Także wrzućcie na luz. Remis brałem w ciemno, porażka po walce i pechu z 2 minuty meczu. Widać ewidentnie, że Wisła Kraków ma na razie tylko jednego nominalnego napastnika Genkova.....potem pustynia a dalej ofensywni pomocnicy. Zaangażowanie było mocne prawie przez 80 minut bo potem padli z sił. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Taki prysznic się przyda i Małemu i drużynie i klubowi - pięknie ten mecz pokazał nasze pozycjonalne braki kadrowe. Napastników i lewego obrońcy nam trza na gwałt a na spokojnie to albo zgrać tych stoperów końcu albo odesłać w ....ziec. Szkoda meczu....... bo mimo wyniku można było tam wygrać. Z palcem arboledy w smolarku. |
A jeszcze co do zmiany dobrze spisującego się Cikosa. Spróbowałem postawić się w sytuacji trenera. Musimy zrozumieć, że niektóre zmiany są spowodowane nie tylko formą na boisku, a trener nawet nie powinien tłumaczyć się zbytnio z przeprowadzonych zmian. Śmignęło mi przez głowę takie przypuszczenie, że Maaskant zostawił na boisku Paljicia, bo ten nie cierpi przegrywać, ma charakter i wpływ na drużynę. Może i lepiej się spisywał Cikos - to opinia komentatorów i nasza, w każdym razie względna - , ale poza tym Paljić ma umiejętności grania w pomocy i podłączał się do przodu po roszadzie Maaskanta.
Za to nie potrafię znaleźć odpowiedzi na pytanie, dlaczego Maaskant nie zdjął Kirma. |
Cytat:
Co ciekawe, potem przyjdzie mecz w pucharach z zachodnią drużyną i jak nasi się zamurują to wtedy jest to supertaktyka i świetny pomysł trenera. Przecież my w tym meczu ze Ślaskiem nie stworzyliśmy praktycznie ŻADNEJ sytuacji bramkowej, a Śląsk co najmniej kilka. Co z tego że cały czas Wisła była w posiadaniu piłki jak były to podania między obrońcami i pomocnikami bez asysty piłkarzy Ślaska. 57 dośrodkowań w sytuacji gdy w polu karnym w każdej akcji mieliśmy niedobór ludzi (a z napastników tylko drągal Małecki) to jakiś żart. Prawda jest taka, że taktyka Śląska obnażyła wszystkie braki Wisły - ofensywa na jedno kopyto plus marna obrona. |
Cytat:
Jest też różnica pomiędzy tamtą Wisłą a teraźniejszą Wisła. Zmieniliśmy się na lepsze :) Nie możemy popełnić błędu z poprzedniego sezonu. To byłaby tragedia... |
I jeszcze jedno, sytuacji to my mieliśmy mnóstwo, jakich wy byście chcieli? żeby ktoś wyszedł sam na sam z bramkarzem? A zdajecie sobie sprawę że to było niemożliwe bo niektórzy gracze Sląska praktycznie nie wychodzili ze swojego pola karnego? Ludzie my mieliśmy ZERO spalonych i to nie dlatego że nie wychodziły prostopadłe podania, tylko że nie było gdzie ich robić.
|
Cytat:
|
Wedlóg mnie jedynym naszym rywalem do mistrzostwa pozostała Jaga i nie ma takiej siły żeby na 7 meczy wszystkie powygrywała. tak że nie wpadajmy w panikę. Dziś należą się gratulacje Śląskowi bo w piłce nie liczy się styl tylko końcowy wynik a 3 punkty zostają we Wrocławiu.
|
Cytat:
oby tym razem nie |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 14:42. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl