Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=6)
-   -   Motoryzacja/Samochody/Spalanie (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5171)

1986 03.04.2010 23:41

Np. na ulicy Bocianiej (niedaleko pętli 164) Koszt 20 zł.

Kocur 04.04.2010 17:43

20 zł za wymianę kół

Za wymianę opon - zdjęcie gumy i założenie na inne felgi to na pewno więcej niż 20 dychy :)

Kamil 04.04.2010 17:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Kocur (Post 880850)
20 zł za wymianę kół

Za wymianę opon - zdjęcie gumy i założenie na inne felgi to na pewno więcej niż 20 dychy :)

a to dlaczego? zalezy od mechanika, u mnie u dwóch jest wlasnie tez za 20zl
a u trzeciego znow za 50zl stalowki a 70alu

Serwatkus 04.04.2010 18:52

Zaprewne chodziło o to, że za 20 zł od opony, czyli w sumie 80zł. Udało mi się znaleźć przy Reymonta (dokladniej to na ul. Budryka) wulkanizatora, u którego wymiana kosztuje 49zł za 4 koła z wywarzeniem. Bede dzwonil we wtorek i chyba tam bede wymainial. No chyba ze macie jeszcze jakies inne miejsca warte polecenia.

Eternit 05.04.2010 19:59

Od mniej więcej 2 tygodni mój samochód(Seicento 2000r.) wydaje dziwny dźwięk przy redukcji biegów z trzeciego na niższe i podczas jazdy na tych biegach. Trudno opisać ten dźwięk, coś w rodzaju rzężenia. Co to może być?

vabanq 05.04.2010 20:06

przegub..(?)

węgorz2 18.04.2010 11:00

z innej beczki
karawany wiozące PARE PREZYDENCKĄ to MASERATTI Z silnikiem FERRARI i ....wlasnie, jaki drugi model jechał ??? wwiem ze to malo ważne w obliczu pogrzebu ale to były chyba najnowoczesniejsze karawany na swiecie ,z tego co bylo widac w WARSZAWIE jechały MERCEDESY PILATTO

macyo 18.04.2010 11:17

Dla mnie ten drugi wyglądał jak Chrysler C300.

węgorz2 18.04.2010 11:21

tak tak juz sprawdzilem ,ta firma ma 6 takich podobnej klasy

Ivory1906 18.04.2010 12:17

A ja mam pytanie tez innej beczki :P Czy ktorys uzytkownik tego forum posiada honde Civic 1.6 VTEC VII generacji ?? jesli tak to moglby mi troche opowiedziec o tym autku ?? wrazenia z jazdy itp :)

GOalkeeper 18.04.2010 22:18

A ktoś z forumowiczów zna jakaś dobrą pastę polerską do srebrnego koloru??

Kocur 22.04.2010 12:45

Cytat:

Małopolska policja zaprasza na bezpłatny przegląd techniczny auta oraz darmowe ustawianie świateł.





Po zimie warto sprawdzić stan techniczny samochodu, żeby przygotować go do właściwego użytkowania. W związku z tym zapraszamy na bezpłatny przegląd organizowany przez wydział ruchu drogowego i Małopolskie Centrum Motoryzacji - informuje Katarzyna Padło z małopolskiej policji.

Za darmo będzie można przebadać swój samochód w sobotę 24 kwietnia w godzinach 8-13 w dwóch punktach: przy Al. Pokoju 81 - gdzie policjanci ruchu drogowego będą także udzielać porad z zakresu bezpieczeństwa na drogach oraz przy ulicy Radzikowskiego 4.
Ciekawe czy będą wbijać pieczątki po przeglądzie bo w takim razie 90 dych piechotą nie chodzi :D

edek1906 23.04.2010 18:14

No fajny motyw bo można za darmoszke sie dowiedzieć co trzeba zrobić ale ciekawi mnie to że jak coś nie gra to czy nie wezmą dowodu rejestracyjnego?

Kocur 23.04.2010 19:02

To z przymrużeniem oka napisałem.

Już sobie wyobrażam taki przegląd:

policja: jak pan mógł jeździć z rozbitym reflektorem / brudnym od oleju silnikiem itp
mandat 300 zł plus skierowanie na ponowne badania techniczne :D

mic 03.05.2010 20:19

Jechalem autem mojej kobiety, nagle pedal hamulca stal sie bardzo miekki, bez problemu mozna go docisnac do deski, hamowal bardzo slabo. Chcialem dojechac do jakiegos mechanika, jechalem z 20km/h i zaczalo sie piszenie od czasu do czasu. Nie dojechalem, bo zaczelo tak smierdziec i piszczec ze nie dalo sie wytrzymac. Zostawilem auto (niedaleko byl parking). I teraz moje pytanie, domyslam sie ze zacisnely sie bebnowy na kole, ale czy to ma jakis zwiazek ze strata cisnienia w hamulcu (czy jak to nazwac, bardzo miekki - na wylaczonym silniku jak 'podpompuje' to nie robi sie calkowicie twardy) ? Co to moglo sie stac ? Wiem ze ciezko powiedziec na odleglosc, ale moze jednak...

Jutro dopiero dowioze do niego mechanika, bo na lawete to drogo

Poziom plynu hamulcowego w normie

Above 05.05.2010 18:55

Wczoraj w telewizji przewinęło się info, że w wakacje PB95 ma być po... 5zł :pobity:

MatMario 06.05.2010 02:00

Dla użytkowników turbo, o czym warto wiedzieć i gdzie nie wysyłać.

http://forum.octaviaclub.pl/viewtopic.php?t=34449

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dobrygrzeswawa from ocp
Witam wszystkich

Chciałbym przedstawić Wam firmę a raczej jej działanie i jednostki tam pracujące aby przestrzec każdego przed kontaktem z nimi.
Jest to firma zajmująca się regeneracją turbosprężarek:

Turbo Serwis
ul. Ks. Czesława Klimasa 4
50-515 Wrocław
tel. (071) 360-01-99
kom. 501-388-730
www.turboserwis.pl
http://www.allegro.pl/show_user.php?uid=5141691

A więc opiszę całą sprawę, która ciągnie się od września tamtego roku.

Poszukiwałem firmy, która zregeneruje moją turbosprężarkę. Po dłuższych poszukiwaniach i jednym wielkim mętliku w głowie
wybór padł na turbo serwis z Wrocławia. Jakoś Wrocław darzyłem podświadomym zaufaniem.
Podczas pierwszej rozmowy telefonicznej uświadomiłem miła panią (jeszcze wtedy miłą bo przecież mieli dopiero wyciągnąć ode mnie pieniądze)
że jest to turbina używana w zupełnie innym silniku niż ten do którego była projektowana oraz że regeneracja musi być wykonana profesjonalnie
ze względu na fakt startów mojego auta na 1/4 mili. Wszystko było pięknie. Zaznaczyłem też że na korpusie strony gorącej są pęknięcia na co pani
stwierdziła że to nic i wymienią korpus gratis do tego wszystkie stare części zostaną mi zwrócone .
Ustalenia końcowe były takie: wymieniony cały środek (wałek z kołem turbiny, uszczelnienia, koło kompresji,łożyskowanie itd),
ustawienie strony zimnej w ściśle określonym miejscu (zrobiłem takie znaki że niewidomy by zobaczył). Koszt całej operacji to 1000zł bez faktury
a z fakturą > +VAT. Nawet na aukcjach Allegro cena jest 700zł co jest oczywistym oszustwem. Potwierdza to też jeden z klientów tej firmy w negatywnym komentarzu.

Turbinę wysłałem 31 sierpnia 2009 (poniedziałek rano)

We wtorek telefon i informacja że firma nie da gwarancji na naprawę ponieważ jest to turbina "modzona"...
Mówię ok, jak ma być zrobione profi to raczej gwarancja mi się nie przyda. Tu nastąpił pierwszy "zgrzyt" ponieważ we wcześniejszej rozmowie opisałem wszytko
i nie było mowy o tym że modzona i braku gwarancji...

W czwartek przesyłka przyszła i następne zdziwienie. Do kosztów regeneracji dodane ponad 70zł. Nawet na allegro mają podane "Przesyłka kurierska pobraniowa
50,00 zł." No nic, ciśnienie podniesione ale mam naprawioną sprężarkę. Rozpakowuje, oglądam, wyczyszczona ok iiii patrzę na koło kompresji!!! Patrzę i nie wierzę
w to co widzę. Założone stare tylko ma mniejsze wyszczerbienia na łopatkach.Szukam w tym co wyjęli z mojej i tam też brak koła
Oczywiście od razu telefon i tu już pani nie byłą taka miła.
Pytam się dlaczego koło kompresji nie zostało wymienione? Odpowiedź że przecież mam założone nowe a w tej chwili nie ma mechanika który to robił. Więc mówię pani
że jest wyszczerbione itd. a pani oczywiście próbuje zrobić ze mnie wariata powtarzając jak katarynka, że na pewno koło kompresji jest nowe. Więc mówię, że zrobię
zdjęcia i wyślę jej e-mailem bo taka rozmowa nie ma sensu. jak zwykle trzeba udowadniać że nie jest się wielbłądem. Na tym zakończyliśmy rozmowę.
Dnia następnego czyli w piątek rano wysłałem owe zdjęcia zaznaczając na nich, obszary wyszczerbienia oraz krótką notatkę żeby nie próbowano mi wmówić że coś jest
zrobione jak nie jest bo nie od wczoraj mam do czynienia z turbo dieslami itd. I czekam. Czekam. Czekam. W końcu nie wytrzymałem i dzwonię z pytaniem czy e-mail
doszedł. I tu zaskoczenie. E-mail doszedł a ona rozmawiała z mechanikiem i nie wie jak to się stało ale rzeczywiście koło kompresji jest moje stare tylko SZLIFOWANE !!!
Nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać. Po prostu mnie zatkało. Część kręcąca się z prędkościami > 100000obr./min jest szlifowana !!! Pani zaproponowała żebym
odesłał im turbinę a oni wymienią to co mieli wymienić. Niestety ale auto nie mogło czekać następnych kilka dni więc umowa była taka że dostaną turbinę wtedy kiedy
ja będę miał czas na to. Padło słowo "dobrze". Normalny człowiek uznałby to za potwierdzenie przystania na ten warunek. OK

Teraz kolejna część.

Zaplanowałem remont silnika i przygotowanie auta do sezonu na kwiecień bieżącego roku i tak też zabrałem się za naprawę. Po wyjęciu całego zespołu napędowego
zdemontowana została turbina. 9 kwietnia wysłałem ją na adres w.w. firmy paczką ubezpieczoną na 2000zł w firmie DHL. Koszt wysyłki 37.99zł.
Przed wysłaniem, wykonałem oczywiście telefon do turbo serwis żeby nie było zaskoczenia oraz powiedziałem że dołączona jest w paczce kartka z opisem sytuacji z września,
dane adresowe i telefon kontaktowy. Pani miała głos jakby nie wiedziała o co chodzi ale przyjęła do wiadomości.

Dzięki możliwości śledzenia paczki w necie widziałem że w poniedziałek 12 kwietnia paczka została dostarczona.

Kolejny raz czekam i czekam i czekam.
Jest poniedziałek 19 kwietnia czyli tydzień jak turbina jest w turbo serwisie telefonuję zaniepokojony z pytaniem
czy jest jakiś problem?
Pani aroganckim głosem stwierdziła że turbina owszem doszła ale tak naprawdę to dlaczego oni mają wymienić to koło kompresji @#$%^&* Więc odpowiadam że na kartce, która
dołączona była do paczki jest opisana cała sytuacja, że koło było szlifowane i domagam się wymiany na nowe za które zapłaciłem już wcześniej (we wrześniu) a tu
kolejne ambitne pytanie: skąd pan wie że było szlifowane? Oho pomyślałem, będzie cyrk #$%^& ale odpowiadam że ta kwestia była już ustalona we wrześniu, że przesyłałem
zdjęcia i że sama pani potwierdziła że koło było szlifowane. Odpowiedź: kto, ja tak powiedziałam !!!! ja na pewno bym tak nie powiedziała. Łże ja nakręcona.
Niech pan prześle tego e-maile jeszcze raz a w ogóle to gdzie jest karta gwarancyjna? #$%^&* To ja na to że ma go pani w skrzynce poczty przychodzącej z datą 04.09.2009 godz.10.27
a kart gwarancyjnych przy turbinach "modzonych" przecież nie dajecie!!!
odp. Hmm ale niech pan wyśle jeszcze raz tego e-maila.
Ok przyjechałem z warsztatu i o godz. 23.00 tego samego dnia czyli poniedziałek wysłałem znów.

Wtorek 20 kwietnia, dzień następny.
Około godz. 12 dzwonię bo przecież na telefon ze strony turbo serwisu nie ma co liczyć.
Znów ten sam głos z tym że teraz ton "panie odwal się bo mam cię dosyć" mówi: dobrze wymienimy to koło.
Około godz. 15 telefon do mnie. Tym razem męski głos (być może właściciel ale pewny nie jestem, niestety nikt tam się nie przedstawia z imienia i nazwiska) i po raz kolejny
to samo pytanie: czemu chce pan wymieniać to koło kompresji, mierzyliśmy je i trzyma normę poza tym wie pan, to trzeba znowu wyważać itd.
Spokojnym (prawie) ale stanowczym głosem odpowiadam: BO ZA NIE ZAPŁACIŁEM.
Pan w odpowiedzi poinformował mnie że w końcu wymienią mi to koło na nowe ale nie ma takiego na miejscu i musi zamówić, przyjdzie w środę, od razu zrobią i w środę
około godz. 16 wyjdzie od nich kurierem.
Planowałem już dawno mieć turbinę na miejscu ponieważ stoję z robotą ale cóż mogę zrobić. Jeśli wyjdzie w środę o godz. 16 to we czwartek będę ją miał u siebie.
Tak sobie myślałem

Jest czwartek 22 kwietnia
Około godz. 10.00, aby jak najszybciej przechwycić przesyłkę od kuriera dzwonie do turbo serwis żeby otrzymać numer przewozowy. Odbiera pani przekazując od razu słuchawkę panu.
I znów... "mieliśmy awarię sprzętu ale już pana turbina jest na warsztacie i na pewno dziś jeszcze wyjdzie. Proszę zadzwonić o godz. 17.00 wtedy podam panu numer paczki"
Cóż zrobić tyle czekałem to i poczekam jeszcze dzień. Nie dzwoniłem już po południu.

Jest piątek 23 kwietnia
Kurier przyjechał około godz. 12.00 także myślę sprawa załatwiona, koniec nerwów i nigdy więcej kontaktów z turbo serwis we Wrocławiu.
A tu słyszę 58zł poproszę !@#$%^&* Cooo, za co??? Pobranie 58zł. Nie wytrzymałem. Nie chciałbym cytować słów które wtedy mówiłem ale było tam bardzo dużo niecenzuralnych.
Chwila rozmowy z kurierem i dowiaduje się że turbo serwis ma podpisaną z nimi umowę na świadczenie usług kurierskich więc kwota 58zł jest wzięta z kosmosu.
Dzwonię
Znów taaa pani. Na moje oburzenie że nie zamierzam płacić za żadne przesyłki bo nie z mojej winy one są, owa pani szyderczo odpowiada: to niech pan nie odbiera #$%^&*(^%$
W aucie brakuje tylko turbiny, stoi na warsztacie 3 tydzień, 2 tygodnie szarpie się z turbo serwisem i ową panią, doszedłem do wniosku że odbiorę ale zażądałem zwrotu tej
kwoty (pomijam już 37.99zł wydane aby wysłać paczkę do nich). Zaproponowałem że prześlę numer konta e-mailem. Z drugiej strony zgoda.

Trochę spokojniejszy rozpakowuję paczkę, wyjmuję turbinę i od razu mi coś nie pasuje. Strona gorąca nie ruszona tzn. śruby nie były odkręcane. Nie wiem jakie dokładnie są
sposoby wyważania układów turbosprężarki ale wydaje mi się że powinien na stanowisku spoczywać tylko korpus z kołem turbiny i kompresji na wierzchu. Nic mogę się mylić,
być może ktoś napisze jak to wygląda.
Dochodzę do dokładnego obejrzenia koła kompresji i znów mi coś nie pasuje. Zdejmuję stronę zimną (obudowę). Koło wygląda na nowe ale... Mam zdjęcia starego oryginalnego.
Porównuje i coooo i oczywiście miałem rację. Różnica jest w ilości łopatek . Stare 5 nowe 6. @#$%^&*(^%
Nie miałem już siły żeby słuchać pani z turbo serwisu.

W niedzielę wysłałem e-maila w którym podałem numer konta ze wszystkimi potrzebnymi danymi. Znając krętactwo pani odbierającej tel i korespondencję napisałem zdanie:
"Kwotę 58zł które musiałem zapłacić za przesyłkę żeby odebrać turbinę (nie naprawioną przez Państwa firmę za pierwszym razem), proszę przelać na konto:... "

odnośnie innego koła kompresji stwierdziłem, że i tak już nie oddam im turbiny nawet do umycia, napisałem :
"Ponadto proszę odesłać moje oryginalne koło kompresji, które zostało zdemontowane z mojej turbiny na adres:..."

Jest poniedziałek 26 kwietnia godz. 13.26
Dzwoni pani z turbo serwisu, krzycząc na mnie że pieniądze mi zwróci ale takie uwagi jak napisałem to żebym zostawił dla siebie a mojego koła kompresji nie dostanę
bo nikt w złomie nie będzie grzebał itd. po czym rzuciła słuchawkę.Przypomnę tylko że we wrześniu oddali to co wymienili a tu nagle na złom zostało wyrzucone coś co przecież jeszcze 5 dni wcześniej,
według nich trzymało normy...
Oczywiście nie pozwolę sobie na to żeby jakaś @#$%^& odstawiała mi takie sceny. Dzwonię. Pierwszy telefon > zrzucony. Drugi > nie odbiera. Trzeci > pokazuje profesjonalizm oraz
dorosłość pani - odbiera, z tym że włącza głośno muzykę a słuchawka telefonu przy głośniku. Słuchając trzasków w jednym telefonie, dzwonię z drugiego na numer stacjonarny.
W pierwszym telefonie muzyka cichnie i połączenie zostaje przerwane a w drugim : turbo serwis, słucham. @#$%^&*^%$
W takim razie mówię: "poproszę z właścicielem firmy ponieważ z panią nie mam zamiaru rozmawiać" Odp. "w jakiej sprawie" (udaje niepełnosprawną umysłowo- choć może nie udaje?)
- w sprawie turbiny
- słucham (znów ona)
- powiedziałem że chce rozmawiać z właścicielem
- słucham (ta znów swoje)

i tak kilka razy po czym jakieś krzyki (jedno zdanie zapamiętałem b. dobrze) : to tylko nasza dobra wola że wymieniliśmy to koło na nowe bo wcale nie musieliśmy... itd itp później jakieś wyzwiska ehh
myślę że po prostu, prostactwo wyszło z owej pani.

Na tym zakończyłem

Więc uprzedzam wszystkich którzy chcieliby skorzystać z usług tej firmy, tej pani...
Jeśli chcecie mieć zszarpane nerwy to proszę bardzo ale sądzę że większość ludzi czytających powyższy tekst to osoby inteligentne.
Każdy może powiedzieć np. że na allegro mają przewagę pozytywnych komentarzy. Ok, tylko wyjaśniam już o co chodzi. Większość a nawet 99% aukcji są to licytacje.
Gdy zalicytujemy, nasza oferta przed zakończeniem aukcji zostanie odwołana a aukcja zakończona (sprawdzone!!!) Kolejną sprawą są klienci którzy nie znają się na mechanice.
Oni są zadowoleni że dostali część, która wygląda jak nowa i już. Piszą komentarz pozytywny zaraz po przyjściu paczki, zamykając sobie tym samym drogę do sprawdzenia
części w praktyce a następnie opisania wrażeń.


Dla potwierdzenia autentyczności wydarzeń mam e-maile, zdjęcia turbiny (części), potwierdzenia nadania jak i odbioru paczek, biling rozmów i jeszcze coś do posłuchania.
Poza tym każdy kto mnie zna, setki osób którym serwisuje auta, głównie z forum OctaviaClubPolska, osoby zajmujące się tuningiem oraz zagadnieniami TDI.
potwierdzi że nie miałbym powodu wymyślać takich rzeczy (bo i po co)
Kroki dalsze jakie zostaną podjęte niestety są tajemnicą ale mogę zapewnić że wszystkie działania będą w majestacie prawa.

na koniec
Do tej pory miałem wyobrażenie o Wrocławiu takie, że to miasto jako wyjątek, jedyne w Polsce skupia uczciwych, fajnych, normalnych ludzi. Może dlatego że znam tam sporo osób.
Przykro to mówić i przepraszam jeśli kogoś uraziłem ale po tym zdarzeniu twierdzę że nie ma wyjątków.

PS
Mija kolejny dzień a pieniążków za przesyłkę nie ma. W sumie to tego właśnie należało spodziewać się po oszustach i złodziejach


Kocur 06.05.2010 10:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Above (Post 893487)
Wczoraj w telewizji przewinęło się info, że w wakacje PB95 ma być po... 5zł :pobity:


k.wa mam wrażenie że ceny rosną kilkakrotnie w ciągu dnia ... ostatnio rano byłem na Neste po 4.10 ropę a popołudniu już 4.15 :evil:

*KoTeK* 06.05.2010 11:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 892880)
Jechalem autem mojej kobiety, nagle pedal hamulca stal sie bardzo miekki, bez problemu mozna go docisnac do deski, hamowal bardzo slabo. Chcialem dojechac do jakiegos mechanika, jechalem z 20km/h i zaczalo sie piszenie od czasu do czasu. Nie dojechalem, bo zaczelo tak smierdziec i piszczec ze nie dalo sie wytrzymac. Zostawilem auto (niedaleko byl parking). I teraz moje pytanie, domyslam sie ze zacisnely sie bebnowy na kole, ale czy to ma jakis zwiazek ze strata cisnienia w hamulcu (czy jak to nazwac, bardzo miekki - na wylaczonym silniku jak 'podpompuje' to nie robi sie calkowicie twardy) ? Co to moglo sie stac ? Wiem ze ciezko powiedziec na odleglosc, ale moze jednak...

Jutro dopiero dowioze do niego mechanika, bo na lawete to drogo

Poziom plynu hamulcowego w normie

Wygląda na zapowietrzony układ hamulcowy.

Above 24.05.2010 15:34

Na dniach czeka mnie wymiana oleju.
Dotychczas jeździłem na półsyntetyku 10/40.
Jaki teraz olej polecacie?
Pozostać przy tym półsyntetyku?

picasso 24.05.2010 18:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Above (Post 903931)
Na dniach czeka mnie wymiana oleju.
Dotychczas jeździłem na półsyntetyku 10/40.
Jaki teraz olej polecacie?
Pozostać przy tym półsyntetyku?

z tego co wiem to nie mozesz go wymienic na syntetyka.zostaje ci albo aktualny półsyntetyk albo olej mineralny.jeżeli samochód nie jest zjeżdżony,i nie papa ci oleju tyle co benzyny,to wg mnie powinieneś zostac na tym co masz.

DYRU 24.05.2010 19:30

jaki przebieg auta?? pojemność?? silnik??

dj_ibutti 25.05.2010 17:59

Jakby ktoś, albo jego znajomy miał na sprzedaż Golfika III w gazie (cena:4500-5000) to proszę o kontakt :)

Tiramisu 25.05.2010 18:13

Wiem wiem,, Golfik marzeniem większości facetów. Tylko one są tak zajechane, bo wiadomo kto nimi jeździ i jak,, Nie lepiej jakieś zadbane autko kupić? :)

Pytanko takie: czy Renaulty są "ciężkie" w utrzymaniu? Chodzi mi o koszty naprawy/części przede wszystkim. Podobno mają beznadziejne ułożenie pod maską, że samemu nijak nie idzie zrobić ;>.

Kocur 25.05.2010 18:16

Above - Jeździj na półsyntetyku ile wlezie - ja ciągle leje syntetyk (5W40) do diesla 2.0 co ma ponad 180 tysięcy km i żre mi litr na 5-8 tysięcy więc dużo mniej niż nawet producent zakłada.

Zasada niepisana ale każdy mechanik potwierdzi że mineralny dla diesla z turbiną to śmierć.

dj_ibutti 25.05.2010 18:20

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Tiramisu (Post 904422)
Wiem wiem,, Golfik marzeniem większości facetów. Tylko one są tak zajechane, bo wiadomo kto nimi jeździ i jak,, Nie lepiej jakieś zadbane autko kupić? :)

Pytanko takie: czy Renaulty są "ciężkie" w utrzymaniu? Chodzi mi o koszty naprawy/części przede wszystkim. Podobno mają beznadziejne ułożenie pod maską, że samemu nijak nie idzie zrobić ;>.

Ti tylko właśnie Golfik ma najtańsze cześci i sie najlepiej trzyma. Za ta cene.

Tiramisu 25.05.2010 18:28

Mam inne doświadczenie z Golfami więc, Ibutti :). Części może tanie, nie wiem, ale sypie się toto i rdzewieje niemiłosiernie. Chociaż słyszałam, że to podobno tylko któryś jeden rocznik - może źle trafiałam (czy raczej moi koledzy) :).

ps. co ja tu robię :O ;)

dj_ibutti 25.05.2010 19:23

Musiałas źle trafić :P Na pewno porównując ten sam rocznik Renaulta do Golfa, wyszłoby na korzyść Golfiny :)

Above 25.05.2010 19:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez DYRU (Post 904086)
jaki przebieg auta?? pojemność?? silnik??

96 000 km, silnik benzyna 1.1
Czyli pozostać przy półsyntetyku?

Arturo Qr2nów 25.05.2010 19:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dj_ibutti (Post 904463)
Musiałas źle trafić :P Na pewno porównując ten sam rocznik Renaulta do Golfa, wyszłoby na korzyść Golfiny :)

No nie wiem... Znajomy trafił "trójkę" 1.4 w gazie i to co działo się w silniku oraz to jak auto było przeżarte rdzą, to przechodzi ludzkie pojęcie :P Poza tym auto strasznie mulaste (wiadomo 1.4 w gazie). Jak uparłeś się na Golfa, to poszukaj na Allegro, coś się trafić powinno z tym, że egzemplarz warty uwagi może znaleźć się gdzieś daleko poza Krakowem.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 01:58.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl