Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

Wojtas 15.09.2008 23:46

Dla mnie tez szydzenie na SWOJEGO WLASNEGO BRAMKARZA to totalne frajesrstwo i kompromitacja ludzi ktorzy to zrobili a nie Mariusza -ktorego mialo prawo takie zachowanie zdenerwoowac.

Wogole co to za zachowanie,co to k***** za kibice ,zeby smiac sie ze swoich....,załosne gdyby nie MP i Lech nie przyjechal to pewnie by w kapciach i przed TV ten mecz obejrzeli ,bo po co sie fatygowac i dopingowac....aaaaa sory,jest jeden powod:trzeba sie z kogos posmiac to najlepiej z brmakrza swojej druzyny.

P A R A N O J A

Borinho 16.09.2008 00:23

Ja tylko powiem tyle gdyby Pawełek grał w Turcji to by już go w klubie nie było .... Tam sie nie patyczkują z takim gestami.... on by poprostu nie miał życia na mieście nigdzie a wy dalej wołacie Mariusz nic się nie stało ... i waliło by ich to że że dał się sprowokować 20 czy 30 fanom!!! , bo dla nich była by to obraza wszystkich ludzi związanych z klubem....

_bzyku_ 16.09.2008 00:40

Jak dla mnie Pawełek przesadził. Nie mógł poprostu użyć w stronę gwizdających kibiców ( nie popieram tego) np: gestu " puknięcia w głowę", żeby zastanowili się co robią tylko od razu środkowy palec pokazywać? Bez przesady!

1q2 16.09.2008 00:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Borinho (Post 603580)
Ja tylko powiem tyle gdyby Pawełek grał w Turcji to by już go w klubie nie było .... Tam sie nie patyczkują z takim gestami.... on by poprostu nie miał życia na mieście nigdzie a wy dalej wołacie Mariusz nic się nie stało ... i waliło by ich to że że dał się sprowokować 20 czy 30 fanom!!! , bo dla nich była by to obraza wszystkich ludzi związanych z klubem....


obraza to jest to co piszesz, rozumiem ze turecka dzicz(abstrachujac do goracej atmosfery na meczach ktorej mozna im pozazdroscic) ma byc wyznacznikiem?Wez najlepiej kup tasak w tesco , zaczaj sie pod domem Pawelka i pokaz mu ze kibice nie wybaczaja:/

I tu nie chodzi o poklepywanie po plecach, czy 'nic sie nie stalo' ale zwykla przyzwoitosc, szczegolnie do zawodnika swojej druzyny.
Ja sam klne na naszych grajkow, czesciej badz zadziej ale do lba by mi nie przyszlo by wysmiewac sie czy deprymowac swojego zawodnika.
Nie raz bylo tak na trybunach ze ktos za czesto pozwalal sobie na glosne uwagi pod adresem tego czy tamtego(gdzie jasne jest ze grajek tego nie slyszy) ,komus sie to w koncu nie podobalo i dochodzilo do sytuacji stykowych, ale zeby cala grupa zaczynala po kims jechac....bo puscil szmate....

bzyku ,pewnie ale wiesz jak to jest, dol - adrenalina...bylo minelo, byle nie poszedl w slady Dolhy, bo konkurencji to on za duzej nie ma;)

Romy S. 16.09.2008 05:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gazeta Krakowska
Kilkadziesiąt minut przed rozpoczęciem niedzielnego meczu Wisły z Lechem kierownictwo krakowskiego klubu dziękowało na specjalnej uroczystości swoim sponsorom za wsparcie. Była też mowa o tym, w jakim kierunku ma zmierzać "Biała Gwiazda". Dyrektor sportowy Jacek Bednarz wspomniał m.in. o planowanych wzmocnieniach drużyny, w tym znalezieniu konkurenta dla Mariusza Pawełka, który sprawiłby, że bramkarz Wisły będzie bronił jeszcze lepiej. Wypowiadając te słowa Bednarz nie spodziewał się, że wkrótce Pawełek zanotuje najgorszy występ odkąd trafił na ul. Reymonta.

Nie ma co się oszukiwać - Pawełek nie ma dobrej prasy. Chłopak często musi czytać o tym, że Wisła powinna mieć lepszego bramkarza. Być może to powoduje jego niechęć do rozmów z dziennikarzami, jaką prezentuje od jakiegoś czasu. Pawełek ma po prostu ewidentnie żal o krytyczne opinie na swój temat.

Jakby na przekór tym oponiom ten sezon bramkarz Wisły zaczął bardzo dobrze. W lidze bronił równo i najczęściej "na zero". Nikt nie mógł mieć do niego pretensji za stracone gole w meczach z Bełchatowem (samobójcze trafienie Clebera) oraz Cracovią (rzut karny). Nawet w Barcelonie, gdzie puścił przecież cztery bramki, był jedną z jaśniejszych postaci Wisły i uratował ją od jeszcze większej klęski. Dlatego taka postawa, jaką zaprezentował w niedzielne popołudnie musi dziwić. Czy wpływ na to miała przerwa w treningach, spowodowana kontuzją? Może coś innego? Na te pytania Pawełek musi znaleźć odpowiedź wspólnie z trenerem Maciejem Skorżą i to jak najszybciej, bo mecz z Tottenhamem już w czwartek.

Na szczęście Skorża już kilka minut po ostatnim gwizdku wykazał się zdrowym rozsądkiem i zamiast ganić swojego podopiecznego za ewidentne klopsy, wysłał mu sygnał, że wciąż ma zamiar na niego stawiać.
- Mariusz jest silny psychicznie na pewno poradzi sobie z tą sytuacją - stwierdził trener Wisły. - Dla mnie wciąż jest numerem jeden.

Taka postawa trenera Wisły nie może dziwić, bo czy komuś się to podoba czy nie, Pawełek wciąż pozostaje najlepszym i najbardziej doświadczonym bramkarzem w kadrze mistrzów Polski, a nawet jeśli Marcin Juszczyk czy Ilje Cebanu kiedyś osiągną jego poziom, to na pewno z dnia na dzień.
Warto w tym miejscu zwrócić również uwagę, że nie tylko Pawełek jest winny niedzielnej klęski z Lechem. Ktoś przecież pozwolił oddać strzał Rafałowi Murawskiemu przy pierwszej bramce, ktoś inny nie dogonił Tomasza Bandrowskiego przy trzecim trafieniu. Celowo wymieniamy akurat te bramki, bo w nich golkiper Wisły "maczał palce" najbardziej.

Dlatego przed czwartkowym meczem w Londynie piłkarze Wisły muszą odbudować się przede wszystkim psychicznie. Scenariusze można w tej chwili przewidzieć dwa. Albo porażka z Lechem zdołuje ich tak bardzo, że będziemy świadkami kolejnej klęski, albo stanie się dokładnie odwrotnie. Przegrana z poznańskim zespołem będzie zimnym prysznicem, który podziała oczyszczająco na zespół.
Wracając na koniec jeszcze do Pawełka, to warto mu przypomnieć nie tak odległą historię jednego z jego poprzedników. W sierpniu 2001 roku Artur Sarnat zawalił Wiśle w Łodzi mecz z Widzewem, puszczają dwie bramki w samej końcówce, w dodatku na 2:2 i 2:3. I co? I kilkanaście dni później rozegrał mecz życia na Camp Nou, gdzie bronił fantastycznie. Tego też wypada życzyć Mariuszowi Pawełkowi na White Hart Lane.

I ten pogrubiony fragment niech prowadzi Białą Gwiazdę ku chwale !
Animozje na bok i do boju Wisełka !

zim zum 16.09.2008 08:03

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Isfahan (Post 603225)
O matko, teraz będziecie się czepiać każdego mojego słowa. Nie chce mi się wymieniać wszystkich piłkarzy, którzy grali w Wiśle od początku jej powstania, czyli od roku 1906. I nie napisałam, że TYLKO dzięki Pawełkowi Wisła istnieje. Czytaj ze zrozumieniem.

a po co chcesz wymieniać tych graczy?

Cytat:

D - wczorajszym mecz pokazal na co ich stac. I ze zawsze mozna na Nich liczyc.
jeszcze musi tylko dopracować rozkładanie sektorówki, bo strasznie opornie to wyszlo i jak to jest wszystko na co stać ten sektor, to tak różowo nie jest. juz nie wspomne o infantylnym wyzywaniu sie na szmacie Cracovii


Cytat:

Wazne ze Pawelek wie ze moze liczyc na wsparcie D. Pawelek nie obarcza wszystkich kibicow Wisly, tym bardziej tych z D! Ja nie odczuwam tego ze Pawelek mnie obrazil.
właśnie takim podejściem od kilku lat doprowadziliście do tego, że gośc sobie bezkarnie pokazuje fucka do kibiców i ma wszystko w dupie, bo co tam i tak druga polowa powie ,ze jest OK. Ironicznie zaklaskało na Pawełka może z 30 osób na sektorze, a ten pokazuje Fuck You do kilku tysiecy. Jakby miał choć trochę oleju w glowie to by wiedział, że jak się wykonuje pewne gesty w stronę tłumu to się obraża każdego. Wyszła cała jego kultura i wychowanie, ale czego z drugiej strony można wymagać od Pana, który jak ma udzielic wywiadu w telewizji to się jąka bo nie wie co powiedzieć Ja osobiście nie obrażałem Pawełka i w nagrodę zobaczyłem jego środkowy palec. Nie mam od tego momentu żadnego szacunku dla niego, ale co tam i tak sektor D mu krzyknie Mariusz Pawełek i wszystko jest OK, gość będzie zadowolony z siebie, bo najwierniejsi z wiernych wybielą go ponownie.

Ogryzek 16.09.2008 09:05

No już nawet Juszczyk wspiera Pawełka.

http://www.wislakrakow.com/www/showa...rticleid=19109

A ja myślałem że On z nim rywalizuje? A lepsi bądź nie gorsi bramkarze w naszej lidze? Wg mnie mp. Mucha, S.Nowak czy choćby Stachowiak. Mimo to niech Mariusz odbuduje szybko swoja formę, bo tylko dobra gra ochroni go przed krytyka:)

Tiramisu 16.09.2008 09:18

Wrzućcie już na luz. Mecz był jaki był. Wszystkim nerwy puszczały. Pokazał to pokazał. Nikt kto nie ma sobie nic do zarzucenia w związku z zachowaniem w stronę Mariusza nie powinien się obrażać. Myślę, że tak wynoszone na piedestały zdanie z ostatniego wywiadu też trochę niefortunne, bo na gorąco nikt do końca nie kontroluje emocji. Nie sądzę, żeby Mariusz lał na każdy inny sektor poza D. To jest świetny facet i nie ma co już tak wszytskiego roztrząsać. Niech wie, że przed środą ma w nas wszystkich wielkie poparcie!

A wsparcie kolegi z drużyny odznacza profesjonalnego piłkarza. Nie przeszkadza w rywalizacji. Widać Juszczyk rozumie, że zespół to jedność. Tyle.

kaelowiec 16.09.2008 09:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Ogryzek (Post 603611)
No już nawet Juszczyk wspiera Pawełka.

http://www.wislakrakow.com/www/showa...rticleid=19109

A ja myślałem że On z nim rywalizuje? A lepsi bądź nie gorsi bramkarze w naszej lidze? Wg mnie mp. Mucha, S.Nowak czy choćby Stachowiak. Mimo to niech Mariusz odbuduje szybko swoja formę, bo tylko dobra gra ochroni go przed krytyka:)


poprostu wie że sprowadzenie kolejnego bramkarza zakończy jego kariere w Wiśle

jerry.lii.lewis 16.09.2008 12:28

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Wojtas (Post 603576)
Dla mnie tez szydzenie na SWOJEGO WLASNEGO BRAMKARZA to totalne frajesrstwo i kompromitacja ludzi ktorzy to zrobili a nie Mariusza -ktorego mialo prawo takie zachowanie zdenerwoowac.

Wogole co to za zachowanie,co to k***** za kibice ,zeby smiac sie ze swoich....,załosne gdyby nie MP i Lech nie przyjechal to pewnie by w kapciach i przed TV ten mecz obejrzeli ,bo po co sie fatygowac i dopingowac....aaaaa sory,jest jeden powod:trzeba sie z kogos posmiac to najlepiej z brmakrza swojej druzyny.

P A R A N O J A

To rozumiem, że Pawełka klaskanie ma prawo zdenerwować, a kibiców wrzucanie sobie piłki do własnej bramki (gol nr 3) już nie.
Pawełek zdenerwowany może reagować, kibice zdenerwowani już nie.
Kalemu ukraść krowę - grzech;
Kali ukraść krowę - dobry uczynek.
Jak się okazuje - można i taką "filozofię" wyznawać.

Bóg Trybun (objawion) 16.09.2008 12:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 603678)
To rozumiem, że Pawełka klaskanie ma prawo zdenerwować, a kibiców wrzucanie sobie piłki do własnej bramki (gol nr 3) już nie.
Pawełek zdenerwowany może reagować, kibice zdenerwowani już nie.
Kalemu ukraść krowę - grzech;
Kali ukraść krowę - dobry uczynek.
Jak się okazuje - można i taką "filozofię" wyznawać.

Skutek, przyczyna? Znasz takie pojęcia? Rozumiem, że kolejność dla wirtuoza z Luizjany nie ma większego znaczenia. Wypada przypomnieć, że koda następuje na końcu a nie początku.

Kwestia filozofii - miło się czyta Twoje posty, bo lubisz przypisywać forumowiczom kategoryczne sądy. Więc nie psując Ci zabawy, napiszę tylko tyle, że kibicowanie to wspieranie a nie wydawanie sądów. Każde dziecko widziało, że Mariusz puścił szmatę, że brakuje mu pewności. Tylko co z tego? Kibic a obserwator - stadion a kino. R22 a Luizjana :rotfl:

SpoXsteR 16.09.2008 12:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 603678)
kibice zdenerwowani już nie.


Nie, niech jadą mu od ****, wyśmiewają go i tak dalej.

przecież to nic takiego, bo są zdenerwowani i mają prawo go zwyzywać i wyśmiać


ręce opadają


a sam Pawełek powinien im dupe pokazać

wolfy 16.09.2008 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jerry.lii.lewis (Post 603678)
To rozumiem, że Pawełka klaskanie ma prawo zdenerwować, a kibiców wrzucanie sobie piłki do własnej bramki (gol nr 3) już nie.
Pawełek zdenerwowany może reagować, kibice zdenerwowani już nie.
Kalemu ukraść krowę - grzech;
Kali ukraść krowę - dobry uczynek.
Jak się okazuje - można i taką "filozofię" wyznawać.

Niech zgadnę, Ty byłeś jednym z tych z "tyle ciętym co kulturalnym językiem"?
Ciesz się, bo gdybym był w pobliżu, to na "faku" by się raczej nie skończyło...

Pomijam już fakt, że deprymowanie własnego bramkarza podczas meczu jest szczytem debilizmu nawet dla kibica sukcesu - zdenerwowanie na pewno nie pomoże bramkarzowi w następnych interwencjach.

Acha - chciałbym, żebyśmy mieli jasność - gardzę tymi matołami, którzy na E kpili z naszego własnego bramkarza, ale nie posuwałbym się do nazywania ich kibicami.

MatMario 16.09.2008 13:09

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SpoXsteR (Post 603687)
Nie, niech jadą mu od ****, wyśmiewają go i tak dalej.

przecież to nic takiego, bo są zdenerwowani i mają prawo go zwyzywać i wyśmiać


ręce opadają


a sam Pawełek powinien im dupe pokazać

Jeszcze zapomiałeś dodać że on płaci to wymaga...

WISŁAZWE 16.09.2008 13:09

macie 100 % racji ktoś już mądrze powiedział prawdziwi kibice to są na D.Jak tak można na własnego bramkarza najeżdżać a w czwartek jak nam skórę uratuje to wszyscy po kolei będą go wysławiać jaki to wspaniały bramkarz lepszego nie ma i w ogóle Mariusz jest najlepszy!!! A kiedy gościowi przydarzył się słabszy mecz to wszyscy jadą po nim jak po łysej kobyle wielcy kibice normalnie żal. Jak tacy jesteście to może naskoczycie na Brożka?? nie wygraliśmy bo on bramki nie strzelił!!!!! Przecież każdy pretekst jest dobry żeby zgnoić piłkarza bo przecież kibice od tego są.A ja się tam wcale nie dziwię Mariuszowi że nie wytrzymał i pokazał fuck'a , na jego miejscu postąpił bym tak samo chłopak się stara potrzebuje wsparcia a tu po udanej interwencji słyszy szydercze słowa i brawa!!!! To jest czysty skandal...

JohnnyH 16.09.2008 13:18

Proponuje zbastować Panowie bo minęły już 2 dni od tego fatalnego meczu i może pora ochłonąć. Czytając ostatnie 3 strony, nie sądzę żeby jedna grupa przekonała drugą więc wrzućmy wszyscy na luz. I tak każdy wyrobił sobie zdanie na temat minionych wydarzeń więc niema po co strzępić języka, tymbardziej w kwestii kto jest prawdziwym a kto najprawdziwszym kibicem Wisełki i na której trybunie siedzi.

Pozdrawiam

FraMat 16.09.2008 13:39

Tak czytam sobie te spory czy Pawełek miał prawo pokazać fucka czy nie, lub czy ludzie na trybunie mieli prawo sarkastycznie nagrodzić go oklaskami za udane wyłapanie piłki czy nie i... dziwię się wam.

Od dawna byłem zdania, ze Pawełek nie jest bramkarzem na miare Wisły (kto chce może przekonac się czytając posty sprzed roku) i chciałbym zwrócic uwagę tylko na jedno:

Ci, którzy "oklaskiwali" Pawełka nie sa kibicami Pawełka, tylko kibicami Wisły.
"Oklaskami" dali dać do zrozumienia Pawełkowi, że nie spełnia on kryteriów i wymagań zawodnika mistrzowskiego klubu, oraz chcieli dać do zrozumienia Skorży, Bednarzowi i RN, że pora myśleć o rozstaniu sie z Pawełkiem. Wszystko dla dobra Wisły.

I nic nie obchodzi mnie jak Pawełek z tym się czuje. To nie Wisła jest dla Pawełka, ale Pawełek dla Wisły. Albo zacznie pracować i podnosić swój poziom, albo będzie spotykał się z krytyką części co bardziej pro-wiślackiej widowni.

Pawełek miał pełne prawo zareagować jak zareagował - czyli jeszcze raz pokazać własną słabość. Pokazał fucka, ktory jest obrazem jego niemocy w Wiśle.

I choćby w czwartek wyciągnął Wisle kilkanaście "setek" nie zmieni to mojej opinii o nim, że nie jest bramkarzem na miarę takiego klubu jak Wisła (bo fuksa każdy czasem może mieć) z powodu swoich umiejętności.
Fucki tego nie zamażą, a wręcz przeciwnie zaprzeczają tezie postawionej przez Skorżę, że Pawełek jest silny psychicznie.

To wszystko nie ma znaczenia w sprawie kto jest jakim kibicem i na jakim jest sektorze.
Bo chodzi o kibicowanie Wisle a nie jednemu czy drugiemu piłkarzowi

Pablooo 16.09.2008 13:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISLAZWE (Post 603699)
macie 100 % racji ktoś już mądrze powiedział prawdziwi kibice to są na D.


Zajebiście, błyszczysz :rotfl: A Ty jesteś ten prawdziwy, czy ten mniej prawdziwy? :rotfl:

michu-k 16.09.2008 13:46

Wszystko co powyżej napisał FraMat, nic nie trzeba dodawać.

Choć każdemu przytrafiają się słabe dni, to nie każdy potrafi udźwignąć ciężar niepowodzenia. Najwyraźniej nasz bramkarz tego nie potrafi, i nie zmienią tego nawet posty o tym jakim fantastycznym jest on człowiekiem. Tego akurat nie podważam. Jest po prostu niewystarczający jak na nasz klub, z tym trzeba się pogodzić.

cycek 16.09.2008 13:50

Koleżanki i Koledzy
O czym my tu do ch.uja dyskutujemy???
Wali mnie to czy pokazał to do kogoś konkretnego, ja byłem na e3 i uznaję to za obrazę wszystkich kibiców.

Dostaje pieniądze i ma grać jak najlepiej, nie ma przebacz.

Wyobraźcie sobie sytuację, że pracując np w sklepie pokazujesz klientom "fucka" i co wszystko jest OK?? Nie żartujmy...

PS. Zauważcie jeszcze, że każda interwencja bramkarza Wisły na naszym stadionie jest nagradzana brawami. Także nie wiem na jakiej podstawie wywnioskował, że akurat te oklaski były szydercze.

Bóg Trybun (objawion) 16.09.2008 14:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 603709)
Ci, którzy "oklaskiwali" Pawełka nie sa kibicami Pawełka, tylko kibicami Wisły.
"Oklaskami" dali dać do zrozumienia Pawełkowi, że nie spełnia on kryteriów i wymagań zawodnika mistrzowskiego klubu
, oraz chcieli dać do zrozumienia Skorży, Bednarzowi i RN, że pora myśleć o rozstaniu sie z Pawełkiem. Wszystko dla dobra Wisły.

I choćby w czwartek wyciągnął Wisle kilkanaście "setek" nie zmieni to mojej opinii o nim, że nie jest bramkarzem na miarę takiego klubu jak Wisła (bo fuksa każdy czasem może mieć) z powodu swoich umiejętności.

Dwie sprawy:

1.) skoro wszystko dla dobra Wisły, to po kiego cisnąć po najlepszym bramkarzu w kadrze, i to już po okienku transferowym? Spurs już w czwartek. FraMat, wiesz, że zaufanie to podstawa. Mariuszowi brakuje pewności siebie? Brakuje, każdy to widzi. Pomagają drwiny?

2.) ta maniera Wisły wielkiej, mistrzowskiej... na miarę, nie na miarę. Tak krawiec kraje, jak mu sukna staje. A Wisła to Wisła, ludzie, mamy ambicje, plany ale też konkretną sytuację kadrową na dany moment. I jeszcze jedno, istnieje życie poza Telefoniką, różne były koleje losu, różne będą. Zasada jest jedna : wspierać swoich.

zim zum,
jak Cię lubię za działalność na tym forum (no i cytat z pana Romana w podpisie :)), to tym razem kompletnie się z Tobą nie zgodzę : chłopak zagotował, dał się sprowokować ale zależy mu na grze w tym klubie. Wolę gości z sercem niż pańszczyznę w klubie, D krzyczało i będzie krzyczeć "Mariusz Pawełek" z tej prostejprzyczyny, że to nasz bramkarz, a swoich się wspiera. Inną rzeczą jest podłożenie się, drukarstwo, przejście obok meczu. Ale jeśli drwimy z wpadek, dokładamy cegiełkę do budowy "klubu - trampoliny ": za kasę, dla kasy, bez emocji. Ja takiej Wisły nie chcę.

1q2 16.09.2008 14:08

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 603709)
Tak czytam sobie te spory czy Pawełek miał prawo pokazać fucka czy nie, lub czy ludzie na trybunie mieli prawo sarkastycznie nagrodzić go oklaskami za udane wyłapanie piłki czy nie i... dziwię się wam.

Od dawna byłem zdania, ze Pawełek nie jest bramkarzem na miare Wisły (kto chce może przekonac się czytając posty sprzed roku) i chciałbym zwrócic uwagę tylko na jedno:

Ci, którzy "oklaskiwali" Pawełka nie sa kibicami Pawełka, tylko kibicami Wisły.
"Oklaskami" dali dać do zrozumienia Pawełkowi, że nie spełnia on kryteriów i wymagań zawodnika mistrzowskiego klubu, oraz chcieli dać do zrozumienia Skorży, Bednarzowi i RN, że pora myśleć o rozstaniu sie z Pawełkiem. Wszystko dla dobra Wisły.

I nic nie obchodzi mnie jak Pawełek z tym się czuje. To nie Wisła jest dla Pawełka, ale Pawełek dla Wisły. Albo zacznie pracować i podnosić swój poziom, albo będzie spotykał się z krytyką części co bardziej pro-wiślackiej widowni.

Pawełek miał pełne prawo zareagować jak zareagował - czyli jeszcze raz pokazać własną słabość. Pokazał fucka, ktory jest obrazem jego niemocy w Wiśle.

I choćby w czwartek wyciągnął Wisle kilkanaście "setek" nie zmieni to mojej opinii o nim, że nie jest bramkarzem na miarę takiego klubu jak Wisła (bo fuksa każdy czasem może mieć) z powodu swoich umiejętności.
Fucki tego nie zamażą, a wręcz przeciwnie zaprzeczają tezie postawionej przez Skorżę, że Pawełek jest silny psychicznie.

To wszystko nie ma znaczenia w sprawie kto jest jakim kibicem i na jakim jest sektorze.
Bo chodzi o kibicowanie Wisle a nie jednemu czy drugiemu piłkarzowi

Framat, przeciez kazdy zdaje sobie sprawe ze Pawelek jest jaki jest ale nie o to tu chodzi, choc jakbym sie ta zastanowil to mecze zawalone przez niego moglbym policzyc na palcach 1 reki.
Gdyby bylo tak ja piszesz, to przez przynajmniej rok, powinnismy non stop jechac bo Brozku ,ze 2 lata przy kazdym kontakcie z pilka wygwizdywac Zienia od jakiegos pol roku nie dawac zyc Lobo itp itd.

W Wisle nie ma problemu Pawelka, tylko jest problem ogolnie slabego skladu a Pawelek jest tylko jednym z tych slabych ogniw.
Grajka tak jak i druzyne mozna wygwizdac - gdy widac olewke, brak zaangazowania itd ,natomiast za to ze mecz mu nie wyszedl, za brak umiejetnosci...?
Sorry, ja tego nie kupuje - od tego sa gazety, od tego jest forum, by napisac prosto z mostu - 'dal ciala', ale w trakcie meczu i to takiego meczu, to zwykle kopanie lezacego ,pomijajac juz kwestie ze to 'nasz czlowiek'.

I nie chodzi mi o to ze na grajkow nalezy chuchac i dmuchac - sa wd mie po prostu jakies granice, ktorych bez uzasadnionego powodu, przekraczac nie wolno.

WISŁAZWE 16.09.2008 14:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pablooo (Post 603710)
Zajebiście, błyszczysz :rotfl: A Ty jesteś ten prawdziwy, czy ten mniej prawdziwy? :rotfl:

a powiedz czy uważasz że na sektorze D a w szczególności w młynie doszło by do takiej sytuacji żeby po udanej interwencji kibice z ironia mówią brawo Mariusz w końcu złapałeś piłkę!!! Bo mi się wydaje że jednak nie.A co to twojego pytania uważam że jestem prawdziwym kibicem bo jestem z tą drużyna na dobre i na złe, wiem że zdarzają się porażki i przegrywa cała drużyna a nie tylko jeden zawodnik w tym wypadku Mario.Tyle w tym temacie.

Pablooo 16.09.2008 14:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WISLAZWE (Post 603724)
a powiedz czy uważasz że na sektorze D a w szczególności w młynie doszło by do takiej sytuacji żeby po udanej interwencji kibice z ironia mówią brawo Mariusz w końcu złapałeś piłkę!!! Bo mi się wydaje że jednak nie.A co to twojego pytania uważam że jestem prawdziwym kibicem bo jestem z tą drużyna na dobre i na złe, wiem że zdarzają się porażki i przegrywa cała drużyna a nie tylko jeden zawodnik w tym wypadku Mario.Tyle w tym temacie.

Przestańcie w końcu dzielić stadion, bo to jest frajerstwo maksymalne. Temat był skończony, to Twojego pokroju ludzie muszą to robić na nowo. Bo jestem fajny, bo jestem z sektora D? No i ch**. Też mam karnet na D i jestem takim samym kibicem jak ci, którzy są na E, jak i ci którzy są na A i B. A może jestem nawet "gorszy" (jeśli już mamy porównywać) od tych z A i B, bo tam jest wielu tych "prawdziwych", przed którymi Ty możesz uklęknąć.
Skończcie pieprzyć o wielkich fanatykach na D, którzy mają wyjebane na wynik. Każdego kręci piłka, każdego interesuje jak najlepszy rezultat Wisły.

____________________________

Co do tych osób, które Mariusza zwyzywały, to już się wypowiadałem. Dobrze się do nich ustosunkował Mario i tyle.


Piszecie, że Pawełek jest robolem, płacą mu i WY MOŻECIE WYMAGAĆ? A jakim prawem? Kto wam dał prawo do wyzywania, obrażania, czy wyśmiewania kogokolwiek? Dobrze ktoś powiedział - spotkaj się z Mariuszem w cztery oczy i powtórz mu to, co byłeś w stanie jeden drugim tylko anonimowo krzyknąć z tłumu. To nie jest gwiazdor niedostępny, bardzo chętnie się z wami spotka.

Uważać, to co chce może sobie każdy. Każdy może mieć swoją opinię. Ale albo ją trzymaj dla siebie, albo mów ją w gronie swoich znajomych, a nie w taki sposób w czasie meczu.



Jesteś gdzieś zatrudniony, dostajesz kasę za pracę, załóżmy w biurze. Starasz się, jak możesz, ale partolisz jakiś raport niestety strasznie pewnego dnia. Przychodzi pani sprzątająca i cię wyzywa, a w przyszłym tygodniu jak już zrobisz dobry raport to klaska ci sarkastycznie, że wreszcie ci się udało. Fajnie jest?

SpoXsteR 16.09.2008 14:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cycek (Post 603713)

Wyobraźcie sobie sytuację, że pracując np w sklepie pokazujesz klientom "fucka" i co wszystko jest OK?? Nie żartujmy...

Jak Ci klient powie "wypierdalaj bo mi dałeś nieświezą bułkę" to podasz mu rękę i go za to przeprosisz.

Sprzedawca dostaję za tą bułkę pieniądzę i ma mi dać świezą.

I nic nie obchodzi mnie jak pracująca osoba w tym sklepie się z tym się czuje. To nie bułka jest dla sprzedawcy, ale dla klienta. Albo będzie nieomylny i nigdy mu się nie zdarzy przez przypadek dać nieświezą bułkę albo będzie się spotykał z krytyką.

Klient miał pełne prawo zareagować jak zareagował - czyli jeszcze raz pokazać własną wyższość. Powiedział sprzedawcy "jesteś .....m", słowa które są obrazem jego mocy, kultury i całkowicie normalnego podejścia do sprawy

I choćby w czwartek wyciągnął świezą bułkę na ladę nie zmieni to mojej opinii o nim, że nie jest srzedawcą na miarę takiego sklepu jak "xxx" (bo przez przypadek byle głupek potrafi sprzedać świezą bułkę) z powodu swoich umiejętności w tym co robi.
I to że sprzedawca wdałby się w kłótnię z klientem nic by nie zmieniło, wręcz przeciwnie, zaprzeczyłby tezie postawionej przez szefa sklepu, że ten sprzedawca jest silny psychicznie bo choćby go 20 osób zwyzywało od szmat i wyśmiało to będzie spokojny i pokiwa się jeszcze głową i się z tym zgodzi.

Więc Koleżanki i Koledzy
O czym my tu do ch.uja dyskutujemy???

Bóg Trybun (objawion) 16.09.2008 14:50

... dokładnie, cycku, idziesz na stadion jak po świeżą bułkę - nie ma opcji "przegrana". Płacisz - wymagasz.

Razem z Jerry.lii.lewisem zamówiliście sobie bilety na zwycięstwo Wisły Kraków nad Lechem, a tu takie oszustwo!..

Klub albo Pawełek - ktoś wam tę niepowetowaną stratę musi wynagrodzić. Zwrot za bilety.

Mało Słodyczy 16.09.2008 14:51

Spoxster - o tym że mamy kibica wspierającego, ale ślepego tudzież patrzącego w trubuny / klepiącego po pupci, bo od tego jest vs kibica który jak trzeba to przeklnie, jak trzeba to poklepie, czyli tak zwanego obiektywnego.

Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.

1q2 16.09.2008 14:57

wymagajacego tlumu - dobre sobie ****a zesz mac -ja bym to nazwal ,do tlumu ktoremu sie wydaje ze zawodnicy to robociki, zaporogramowane za wygrywanie.
Mistrz - malo , przejscie Beitaru - malo.Raz ci sie noga powinie a ten wielce wymagajacy tlum zje cie na kolacje. -przy nastepnej porazce proponuje zaintonowac - Skorza won.
I jeden apel - sprzedano wam nieswieza bulke - zmiencie piekarnie a tu sie juz nie pokazujcie.

Bóg Trybun (objawion) 16.09.2008 14:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mało Słodyczy (Post 603753)
Spoxster - o tym że mamy kibica wspierającego, ale ślepego tudzież patrzącego w trubuny / klepiącego po pupci, bo od tego jest vs kibica który jak trzeba to przeklnie, jak trzeba to poklepie, czyli tak zwanego obiektywnego.

Zmieniła się mentalność kibiców na R22. Kiedyś jak Surma rzucił koszulką to nazwany był zdrajcą, teraz jak piłkarz pokaże fucka do WYMAGAJĄCEGO tłumu to jest bohaterem.

No ładny ubaw. Dopuszczasz taką myśl, że kibic może być nieślepy, obiektywny a mimo to wspierający???

Widziałeś/aś co zrobił Surma, wiesz co to znaczy brak szacunku wobec barw Wisły? Dostrzegasz tę różnicę?

Mało Słodyczy 16.09.2008 15:00

Uważam, że takie samo prawo jakie kibice mieli z wyśmianiem go i zbluzganiem, miał on z pokazaniem fucka.
Tylko, że różnica jest taka, że dla mnie on nadal jest piłkarzem Wisły, tak samo jak tamci kibice są jej kibicami, a dla większości z was Pawełek jest nadal piłkarzem Wisły a tamci to nie zadługo pejsiki będą.

Dla mnie sytuacja wygląda tak - gdyby to był mecz z łęczną to takiej reakcji by nie było. Była napinka przed meczem, wszyscy się spinali i oto efekty. Ludzie z E1 pękneli, Pawełek też.
Może następnym razem wszyscy podejdzmy do sprawy spokojniej, a nie napinajmy się bo wtedy strata piłki będzie błędem conajmniej karygodnym.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 16:57.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl