![]() |
Cytat:
- przy okazji 1/4 finału: przed przegrana, po wygrana - przy okazji 1/2 finału: przed przegrana, po przegrana - przy okazji finału: przed wygrana, po remis i 3 przegrane. To tylko dwa mecze, ale z taką średnią to moglibyśmy spokojnie zawalić awans nawet mając obecną przewagę. |
czego to brawoszefy nie wymyślą żeby obronić kolejną kompromitację
|
Wyjazd do Bydgoszczy był modelowym przykładem na to jak źle dobrane ustawienie, błędne decyzje personalne i brak reakcji na boisku potrafią rozmontować zespół od pierwszej do ostatniej minuty. Wisła przegrała 4–1 z trzecioligowcem nie dlatego, że Zawisza zagrała mecz życia, ale dlatego, że sama oddała jej kontrolę nad wydarzeniami.
Kluczem była fatalna decyzja trenera Jopa o osłabieniu kręgosłupa drużyny. Brak Igbekeme, Gigera i Rodado nie był „rotacją”, tylko amputacją. To trzech zawodników, którzy nadają strukturę: Igbekeme stabilizuje środek i tempo gry, Giger daje balans i porządek w bocznym sektorze, a Rodado - nawet jeśli nie strzela - absorbuje obrońców, utrzymuje piłkę i ustawia pressing. Ich zmiennicy zwyczajnie nie byli na poziomie. Najbardziej rzucał się w oczy Nikaj: zdobył bramkę, ale poza tym jednym błyskiem prezentował się katastrofalnie - wolny w decyzjach, szarpany, bez wpływu na jakikolwiek etap budowania akcji. Najciemniejszym punktem wieczoru był jednak Broda. Co kontakt to panika; co piłka w pole karne, to groźba straty gola. Wprowadzał nerwowość, która rozlewała się na całą linię obrony. Obrońcy po chwili zaczęli reagować z opóźnieniem, asekurować bez przekonania i unikać ryzyka, bo nie mieli żadnego oparcia za plecami. Chaos pogłębił pomysł grania momentami na trójce obrońców, wynikający z wystawienia Colleya na prawej stronie. Józek to typowy stoper: nie ma nawyków bocznego obrońcy, nie daje szerokości, nie broni w bocznym sektorze, źle ustawia się przy kontrach. Każda jego reakcja krzyczała “gram nie na swojej pozycji”. To nie była nowa koncepcja - to był prowizoryczny eksperyment, który w meczu z dobrze zorganizowanym rywalem po prostu nie mógł wypalić. W ofensywie zespół istniał tylko przez krótkie momenty. Omić próbował ratować honor drużyny strzałami z dystansu - potężnymi, soczystymi, naprawdę jakościowymi. To był jedyny pozytywny moment w drugiej połowie meczu. Jego gra daje do myślenia: może warto częściej ustawiać go wyżej, bliżej pola karnego, gdzie miałby więcej okazji do prostopadłych podań i takich strzałów. Niemniej generalnie również rozczarował. Reszta formacji wyglądała blado. Kuziemka nadal bez formy, Duda zgaszony, bez jednego konkretu. Carbo także odległy od swej najlepszej dyspozycji, Julius znacznie poniżej poziomu z początku rundy. Zespół nie miał argumentów ani struktury, by przejąć inicjatywę - i to w meczu z przeciwnikiem z niższej ligi. Podsumowanie jest bolesne, ale potrzebne: jeśli ktoś w klubie uważa, że drużyna nie potrzebuje wzmocnień, szczególnie na atak, skrzydła i bramkę, to ten mecz powinien być kubłem zimnej wody. Ta porażka wzięła się z braku realnej głębi, braku ludzi zdolnych do wejścia na poziom podstawowej jedenastki i z decyzji taktycznych, które tylko ten brak obnażyły. Najlepsze, co można z tego wyjąć, to świadomość, że drużyna wymaga uzupełnień, bo bez obecność na boisku wszystkich kluczowych obecnie piłkarzy jakość gry Wisły drastycznie spada. A jakiekolwiek dalsze poleganie na Brodzie czy traktowanie go w kategorii nadającej się do gry alternatywy, to popełnianie harakiri. |
Na przegraną zasłużyliśmy
A może ten skład miał właśnie pokazać że niektórzy są są poziome 3 ligowym? Może była umowa że drugi skład ma osiągnąć ćwierć finał? |
Cytat:
Ten Zawisza, a nie ta Zawisza. Błagam. |
Cytat:
|
Co by trener nie odjebolił to przy takiej kompromitującej porażce są w pierwszej kolejności winni zawodnicy.
Oni powinni bez trenera wygrać. Obwinianie Jopa za to, że goście grający w 1 lidze przegrali z typami z 3 jest śmieszne. Zlekceważyli rywala i dostali to na co zasłużyli. |
Cytat:
O tym że nie mamy kadry do gry na dwóch frontach pisał nie będę, odpadliśmy z trzecioligowcem :D Cytat:
Cytat:
|
Każdy trener w Wiśle musi mieć swoją Levadię.
|
Oczywiście, że zlekceważyli, myśleli, że jakieś ogóry przyjechały i na stojąco ich rozwałkują. No to rozwałkowali.... tylko, że ogóry ich.
|
Jop wpuścił PARABRAMKARZA i to jest główna przyczyna kompromitacji. Opowiadanie jak to słabo zagraliśmy to jakiś cyrk. Zagraliśmy tak samo jak z Hutnikiem i Odrą. Tyle że tamci mieli mniej szczęścia.
Wszystkie bramki ze stałych fragmentów, Karny frajerski, ale już podanie Brody do przeciwnika wprowadziło atmosferę paniki. Gdyby Kutwa był spokojniejszy nie zrobiłby takiego cyrku. Za parę minut taka sama sytuacja na Duarte i dla nas już karnego nie ma. Gdyby Jop miał minimum rozumu to już w przerwie zmieniłby Biedrzyckiego Coleya i Nikaja i może byłoby milej, niestety, Jop jest reaktywny, nie potrafi przewidzieć zawczasu. Po stracie 3 bramek w 10 minut to sobie mógł robić zmiany... A jak traciliśmy bramki? Skoro tamci mają chłopa 196 wzrostu to wiadomo w czyj beret będą celować, takiego się blokuje żeby nie doszedł do piłki bo zwykle zbyt zwinny nie jest no albo z linii dupę rusza bramkarz, ale Broda to nie bramkarz co tym meczem udowodnił kolejny raz. Wrzutka gol. Jop potem opowiada jaka to była cudowna wrzutka, bzdura, była cudowna bo się zesraliśmy nic więcej. Róg. Wszyscy powtarzają, że wrzutka musi minąć pierwszego obrońcę żeby była dobra. No to żeby nie utrudniać za bardzo na pierwszego obrońcę Jop wybrał mistrza gry głową, Freda. Ten wyskoczył ambitnie do piłki ale za bardzo w nią nie trafił minimalnie zmieniając tor jej lotu. Niestety nasz parabramkarz zupełnie nie myśli o tym żeby bronić piłce dostępu do bramki, jemu chodzi tylko o to żeby nic nie zawalić, więc od piłki ucieka, a ta spokojnie wpada do siatki przez nikogo nie niepokojona. Konsternacja. Minęło 10 minut drugiej połowy i jest 3:1. Jop trzeźwieje wysyła na rozgrzewkę Rodado. :) Kolejny wolny przy linii końcowej. Chłop próbuje strzelać w krótki róg znając zachowania fachowca Brody, Piłka odbija się od słupka spada pod nogi przeciwnika na 5 metr ten z pierwszej strzela. 4:1. Jop na konferencji opowiada coś o kryciu indywidualnym, że to zawiodło. A prawda jest taka, że takiej bramce nie da się zapobiec. Można zapobiec tylko temu, żeby to nie była bramka na 4:1, gasząca w tym meczu światło. Jak zapobiec? Patrząc widząc reagując. Wszystkie trzy stracone w 15 min bramki padły po akcjach stroną Coleya. Cóż za przypadek. Można było spróbować nieogranego stopera wystawić na bok obrony, ale po pierwszej połowie każdy rozgarnięty widział że to nie działa. Jop żeby zareagować potrzebował 3 goli. Dlatego PP w przyszłym roku nie będzie. |
Cytat:
Trener potraktował pierwotnie mecz jako nieznaczący sparing i fajna okazja do tego, aby sobie chłopaki na luzie pograli w idiotycznym zestawieniu i na idiotycznych pozycjach. Przepis na katastrofę. Zawodnicy to wszystko widzieli i do tego się dostosowali mentalnie, a nawet jeśli któryś z nich mimo wszystko jakimś cudem nie zlekceważył tego meczu, to idiotyczne zestawienie i idiotyczne pozycje (plus oczywiście ręcznik w bramce) nie pozwoliły na zagranie normalnego meczu na normalnym poziomie. Oczywiście, po 2/3 czasu gry okazało się, że w sumie to jednak trenerowi zależało na wyniku i zaczęły się próby ratowania zmianami, ale to piłka nożna, pewnych rzeczy nie za bardzo da się odwrócić, powrót do gry w takim momencie jest zwykle nieosiągalny, nawet przeciwko teoretycznie dużo słabszej drużynie. Słabszej, ale z bardzo dobrym wynikiem, mentalnie przygotowanej jak do meczu życia i już nakręconej na maksa przez to, co działo się wcześniej. Czy szkoda mi odpadnięcia z pucharu? Kompletnie nie, wprost przeciwnie. Czy robi to na mnie aż takie duże wrażenie? Nie, był czas przywyknąć do tego, że w pucharach zwykle odpadamy z ogórkami. Czy szkoda mi stylu, w jakim to nastąpiło? Oczywiście, to był blamaż. Ale ostatecznie liczy się tylko to, czy nie będzie to miało jakiegoś negatywnego wpływu na najbliższy mecz ligowy. Na tę chwilę liczy się tylko awans (bezpośredni). |
Cytat:
|
Cytat:
Już mecze w Bytomiu Odrzańskim i z Hutnikiem wyglądały podobnie, tam się udało. Choć Broda na Hutniku też miał pusty przelot i gdyby wtedy było 1:1 to różnie mogłoby się skończyć. Można rotować składem i w lidze tego się domagałem, ale to musi być przemyślane, a nie na łapu capu. A w pucharze zawsze było na łapu capu i w końcu się nie udało. Szkoda bo byłaby szansa przetrzeć się z ekstraklasowiczami, a z drugiej strony może faktycznie skupmy się na awansie. |
Cytat:
Gdyby Broda zagrał dobrze to też jakaś forma rywalizacji z Letkiewiczem i pobudzania do walki, starania się o utrzymanie nr 1 w bramce dla Letkiewicza. Jop jak widać każdemu daje szanse, stara się trzymać jak najwięcej graczy pod grą. Nawet jak to jest bardzo rzadko to minuty dostawali Sukiennicki, Broda, Łasicki, Nikaj coś gra te Baniowski, szczególnie w sparingach może pograć dłużej itd itd Także ja bym nie powiedział, że ten mecz został olany. Może bardziej zlekceważony, na zasadzie, że wypuścimy połowę składu z cieniasów bo dadzą radę z III ligowcem, Broda na pewno da radę na tym poziomie i standardowo w drugiej połowie wejdą ci najlepsi z 1 składu. Wychodziło to w innych meczach PP i w zasadzie pewnie by wyszło w tym. Bo gdyby tam nawet na 2:1 zmiany wszystkie poszły to zapewne spokojnie byśmy dogonili. No ale szybko zrobiło się 3:1 a po zmianach kolejny gong i właściwie było już po meczu. Mimo ośmieszającego wyniku to gdyby Omiciowi strzały weszły, gdyby przy akcji bramkowej Juliusa nie było spalonego, to nawet z tego 3:1 czy 4:1, przy tak cienkiej grze można było ich pokonać. Także trochę Jop przedobrzył niby ale z drugiej strony to też działa na jego korzyść bo jak ma gdzieś przetestować przydatność Sukiennickiego, Brody, Colleya czy Nikaja to najprędzej w PP, w lidze szkoda pkt a PP to mecz o stawkę więc weryfikuje. Może to być po to żeby ich pry grze trzymać ale jednoczesnie pokazać, że są ciency, że zimą trzeba wzmocnień, a tym bardziej, że trzeba ich latem, a z tamtymi cieniasami się pożegnać. Jeśli tak myśli Jop i podchodzi do tego trochę chytrze, nawet kosztem odpadnięcia z PP z III ligowcem to spoko, bo znaczy, że panuje nad sytuacją i mimo wstydu teraz to być może zapewnił sobie komfort pracy na wiosnę czy po awansie do ekstraklasy (wywalenie cieniasów i wzmocnienia). Jak szukać plusów z tego meczu, to własnie takich, że definitywnie kilku graczy postawiło na sobie krzyżyk i jeśli Zaskroniec ich rpzedłuży to już będzie tylko jego głupota. |
Cytat:
Inna sprawa, że nie sądzę, aby bez milczącego przyzwolenia prezesa. Oceniając po poprzednich rundach, które przywołałeś oraz tym, że np. taki Karcz już kilka dni wcześniej wiedział jaki mniej więcej skład jest szykowany na ten mecz, zapewne i prezes miał świadomość tego, jakie będzie podejście do tego meczu i nie ma żadnych śladów, żeby mu to przeszkadzało i robił awantury, żeby potraktować ten mecz poważnie i wystawić silny skład z normalną taktyką i normalnymi pozycjami. Więc stawiam tezę, że ogólnie cały klub miał do tego meczu taki, a nie inny stosunek. I w sumie by mi to nie przeszkadzało, bo od początku sezonu było liczne grono sugerujących odpuszczenie pucharu, tylko ten styl był... bolesny ;) |
Cytat:
Ewentualne europejskie puchary w pierwszym sezonie w Ekstraklasie to murowany spadek z ligi. Inna rzecz że szanse na awans do finału były marne. |
Puchar Polski jest dla Wisły już historią w tym sezonie. Nikt nie będzie miał wymówek wiosną, że gra na 2 frontach coś utrudnia i komplikuje.
Plus tego ostatniego wyniku jest też taki, że może wreszcie niektórym opadły łuski z oczu odnośnie wartości Brody. Wisła potrzebuje sprowadzenia sensownej alternatywy dla Letkiewicza. |
Cytat:
Drużyna z drugiego poziomu rozgrywkowego zdobywa PP średnio taz na 30 lat. |
Cytat:
Formuła pucharu sprawia że takie niespodzianki się zdarzają. Tym razem, z pomocą sędziego, farta i naszego frajerstwa Zawisza był beneficjentem. Ale nawet gdybyśmy ich przeszli to wcale nie bylibyśmy bliżej sukcesu, bo prawdziwe wyzwania dopiero by nas czekały. Nie rozumiem tej histerii, za rok też będzie Puchar. A mrzonki o autostradzie do pucharów zostawmy fantastom. |
Tak zwana histeria nie wynika z tego że odpadliśmy ale ze stylu w jakim to zrobiliśmy
|
Cytat:
Gdybyśmy z Zawisza mieli tyle farta, to wynik byłby inny |
Cytat:
|
Cytat:
|
Zawisza z Chojniczanką w następnej rundzie;)
|
Aj ból dupska po wygraniu przez Rude PP, ciągnie się wciąż za takimi osobnikami jak i Karherop czy jaruś001.
I tak ma być. Wygrał PP z dużo gorszym składem, czego nie potrafi Jopizna. A bredzenie, że fuksem, że remisy, że gole w końcówce to marne argumenty. Czy chcecie czy nie, zapisał się zlotymi zgłoskami w historii Wisły Kraków. Ile razy ktoś wspomni i będzie dyskredytował zdobycie PP przez Rude, tyle razy mam znów ubaw jak kogoś trawi zółć i ma ból dupska, że obcokrajowiec potrafił, a Polak nie powtarza sukcesu. |
Cytat:
Zobaczymy kiedy coś takiego uda nam się po raz kolejny. |
Każdy kibic Wisły cieszył się ogromnie ze zdobycia pucharu.
I na pewno należy docenić wszystkich w klubie, którzy się do niego przyczynili. Jednak trzeba zwrócić uwagę też na okoliczności zewnętrzne, które nam sprzyjały, w tym ogromną sekwencję szczęścia i "łaskę" sędziowską. Przypomnę: 1. Wszystkie mecze ( pomijając finał) rozgrywane na własnym obiekcie. 2. Z ekstraklasy trafiliśmy tylko na średniaków lub przeciętniaków (Widzew, Piast) , minęliśmy się z drużynami top, nawet finał tylko z Pogonią a nie z kimś z grupy extra top. 3. Mecz z Widzewem to fura szczęścia extra, wyrównanie w ostatniej minucie po kontrowersyjnie zdobytym golu, potem Stefański "ratujący" Ratona, ehh... 4. W finale wyrównanie wręcz w ostatniej sekundzie, też z małą kontrowersją. Jakby nie było, puchar był nasz i chwała. Ale takiej "konstelacji gwiazd" nie będziemy już mieli więcej w ciągu najbliższych 100 lat:-D |
Cytat:
A złotymi zgłoskami to się też zapisał w I lidze osiągając niższą średnią niż Sobol. Był kims pokroju Wuja, który przyszedł jako strażak i zjebał wszystko koncertowo, tak jak nikt się nie spodziewał. Wuja pobił Gulę a Rude Sobola, brawo. Złote zgłoski w dziejach Wisły, najniższe miejsce w historii klubu. Niedojebanie mózgowe warto leczyć. |
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:52. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl