![]() |
Co do trenera z Hiszpanii, to mając Kiko na stanowisku DS byłbym w miarę spokojny. Kiko dobrze zna polską piłkę, rozumie, że piłkarze których ściągamy nie mogą błyszczeć jedynie talentem, ale muszą mieć odpowiedni mental.
Przypuszczam, że podobne kryteria dotyczyłyby kandydata na ewentualnego, nowego trenera. A z Gulą, to już dajcie spokój. Ściągnęliśmy dobrego/bardzo dobrego trenera, który jednak nie znał polskiej piłki i nie miał wsparcia od dyrektora sportowego. Piłkarze którzy przyszli do Wisły w lecie wyglądali dobrze na papierze, ale ewidentnie mieli problemy z aklimatyzacją. Dodatkowo, co wychodziło później, reszta drużyny niekoniecznie w tej aklimatyzacji pomagała. W dodatku, w zimie klub opchnął dwóch kluczowych zawodników, nie dając nikogo jako zastępców. I jeszcze zaczęły się jazdy z ewentualnym zatrudnieniem wujka. |
Cytat:
|
Cytat:
|
Cytat:
- nikt nowemu hiszpańskiemu trenerowi nie każe wskrzeszać "krakowskiej piłki" - nikt nie będzie rył pod nim, żeby zrobić miejsce Brzęczkowi - zupełnie inni ludzie są w tej chwili u władzy niż kiedy Brzęczek był "trenerem" - byłyby rozdzielone funkcje trenera i dyrektora sportowego, nie tak jak za Brzeczka |
Cytat:
Chłop nie ma zmiennika, gra na blokadzie, jest po ciężkiej kontuzji i jest zagrożony wykluczeniem - gra cały mecz. Pewnie dlatego że Szot nie miał akurat urodzin... No nie, nie da się tego obronić. |
Cytat:
No nie, to się da obronić, im dłużej nad tym myślę, tym bliżej mi do stwierdzenia, że sam bym chyba w tamtej sytuacji zostawił Junkę w składzie, bo tam w pewnym momencie była już tykająca bomba w obronie i można było ją tylko odpalić. Inna sprawa, że zakładam, że któryś z dwójki Junca/Fernandez (prawdopodobnie Junca) był przewidziany do zmiany, ale rozwój wypadków na boisku i późniejsza kontuzja Łasickiego sprawił, że ta zmiana nie miała miejsca. Tam i tak jeszcze przed Junką i Fernandezem do zmiany był James, który w pewnym momencie zaczął mieć problemy mięśniowe, a musiał dograć do końca ryzykując kontuzję. Cały problem polega na tym, że wy na te zmiany patrzycie wyłącznie przez pryzmat tego, że ktoś mógł dostać żółtą kartkę i pauzę, ja przez to, kto faktycznie w tym czasie siedział na ławce, co mógł wnieść i co się działo na boisku. Wtedy już sprawa nie jest taka oczywista. |
Cytat:
W obronie Szot dał radę z Arką która nas bardziej cisnęła, czyja to wina że wszedł Colley za Moltenisa? Zresztą, uczciwie trzeba przyznać że Szwed zagrał poprawny mecz na stoperze, może dlatego że Stal w ogóle nie pressowała obrońców? To że Młyński z Żyrą będą słabi na skrzydłach wiedział każdy kto obejrzał kilka meczy Wisły w tym sezonie. I tak Sobolewski musiał dzielnie walczyć z problemami własnego autorstwa. |
Cytat:
No i co tu tak naprawdę REALNIE mogło się zmienić... |
https://www.youtube.com/watch?v=kR3hpUEI3CI#t=16m29s
Radosław Sobolewski w szatni Wisły po meczu Wisła 3-1 Stal |
Cytat:
Trener sprowadzony z hiszpańskich niższych lig to zupełnie inna bajka, inna koncepcja i inne uwarunkowania niż Gula, bazujący na całkowicie innej polityce kadrowej. I on w pełni pasuje do strategii transferowej polegającej na sprowadzaniu zawodników z niższych lig hiszpańskich, która jak widzimy znakomicie sprawdza się w naszych warunkach. |
Kolejny piłkarz, któremu Sobolewski przystawił pistolet do głowy podczas udzielania wywiadu:
https://transfery.info/aktualnosci/b...-krakow/183466 - Co jest kluczem do sukcesu? - Po prostu graliśmy swoje i robiliśmy to, czego wymagał od nas trener. Mamy odpowiednią jakość i jesteśmy w stanie pokonać każdego rywala, a trzymanie się planu i konsekwentne realizowanie założeń jest kluczem do sukcesu - |
Cytat:
Ale skoro działa to nie należy zmieniać. |
Nie pieprzcie głupot bo wolfy i tak wie lepiej.
|
Jak to mawiał Kazio Górski - dobry trener, tylko wyników nie ma ...
Czy pasuje to do trenera Sobolewskiego? Bynajmniej ! Zły trener, tylko wyniki ma... :rotfl: |
Te pojazdy po Sobolewskim od własnych kibiców w momencie w którym drużyna gra jak nut to nawet jak na uniwersum tego forum to już za dużo.
Mając takich przyjaciół nie potrzebujemy już wrogów. |
po prostu Wolfy który bronił Brzęczka juz do końca musi zostać konsekwentny , ten typ tak ma
|
to może dojdźmy do jakiegoś consensusu: Sobol robi zmiany w meczu co najmniej dziwne, ale za to potrafi ustawić 1 skład tak, że gra jak z nut ;)
|
Cytat:
A że tacy są tutaj, to wiemy. Można dojść do wniosku że Sobol robi dziwne zmiany, zaraz po tym jak się okazuje że to jedyne zmiany jakie były możliwe. Kwestia sporna może być timing, choć jak są zmiany wymuszone to nawet ten element nie jest do podważania. Można mając słabych zmienników nie robić zmian w ogóle ( jak choćby Smuda) tylko potem nie pytajcie co robi klubowy lekarz i czemu znowu mamy szpital w drużynie. |
Cytat:
Co do zmian to, owszem, wydają się dziwne ale nie znamy/nie widzimy kontekstu. Co do błędów to ja widzę tylko ewentualnie jeden. Brakło mu odwagi aby z Puszczą, widząc stan boiska, zagrać w systemie 4-4-2, bez skrzydłowych, z Ondraszkiem i Żyrą w ataku, stosując taktykę "laga do przodu na wysokich " . Taki układ sprawdziłby się też w obronie, przy ich stałych fragmentach, niwelując przewagę wzrostu. I tak można by było wyjść na pierwszą połowę a w przerwie dokonać ewentualnie powrotu do podstawowego składu. No ale i tak nie wiadomo czy to by dało lepszy efekt :-p A poza tym ? Poza tym to miód-malina. Oby tak dalej... |
Cytat:
Ale za zmiany ze Stalą to nie ma się co czepiać. 46-61*3-79 wygląda na optymalny timing. Zwłaszcza, że Basha mógłby nie wytrzymać więcej niż 20 minut. |
Radek swój chłop, ale na eklape (daj losie) to on za cienki w uszach. Pytanie w co my będziemy tam ewentualnie mierzyć (realny cel min) i kto przyjdzie/odejdzie.
|
Idąc tropem myślenia wolfy'ego to na Ekstraklasę nawet Sobol nie jest potrzebny.
:> Przyjdzie ktoś z forum, a Kmiecik będzie służył za słupa z licencją. Kiko sprowadzi jeszcze kilku kocurów z Hiszpanii i ten samograj obejdzie się bez trenera, trenowania, założeń taktycznych, ustawienia. |
Cytat:
@FraMat - nie idziesz moim tropem, widać że w ogóle nie rozumiesz tego co napisałem. Na tym poprzestańmy. Oczywiście, nie odmawiam wam prymitywnej rozrywki, śmiejcie się do woli z tego co waszym zdaniem napisałem. Nie moja wina że albo jesteście za głupi żeby to zrozumieć albo celowo przekręcacie moje wypowiedzi bo jesteście za głupi żeby je skomentować merytorycznie. |
Cytat:
Co do tego co cie tak zastanawia to może ustalmy że mecze wygrywają nie ci zawodnicy którym piłka "odskakuje". Ci którym odskakuje co najwyżej wprowadzają chaos swoimi durnymi zagraniami takim jak ta świeca "Żiru"we własne pole karne.Przypomnę, że kłopoty Wisły jesienią zaczęły się po fantastycznym strzale tego piłkarza, niestety do własnej bramki. Nikt Sobolowi nie odbiera tego, że potrafi zmotywować drużynę,że szatnia wygląda ma monolit i panuje w niej świetna atmosfera.Ludzi do sztabu też dobrał chyba odpowiednich,nie ma problemu w tej chwili z przygotowaniem fizycznym ale na Boga zarządzanie w trakcie meczu jest kiepskie.Jeśli coś nie układa się po naszej myśli to dopiero w przerwie między pierwszą a druga połową następują jakieś korekty (nie mam teraz na myśli zmian). Ps.Nie przypominam sobie żeby za Smudy był szpital w drużynie a już na pewno nie w takiej skali jak w ostatnim okresie. |
Cytat:
|
Cytat:
Nie przypominam sobie. Napisz jeszcze raz: Kto miał wejść za Mule w 46 min. Kto miał wejść za Moltenisa i Łasickiego Kto miał wejść do środka pola jeśli Basha póki co wytrzyma kwadrans? Kto miał wejść za Villara? Ławka: Fratczak, Tachi, Colley, Żyro, Benito, Szot, Ondrasek, Młyński, Basha Ubierasz dres trenera i jedziesz z tematem. Zakładając że masz wiedzę taka jak trener, znasz parametry zmęczeniowe i wiesz kto zgłaszał kontuzje. Ad. 2 wiosna 2014: weszło: "Jeszcze Stilić i będzie komplet - Wisłę masakrują kontuzje" https://weszlo.com/2014/05/27/jeszcz...ruja-kontuzje/ 16 z 17 podstawowych zawodników łapały kontuzje wiosna 2014 |
Ludzie, przecież jak wolfy wyzywał w każdym poście w temacie meczu Puszcza - Wisłą, ludzi z Niepołomic od wieśniaków, to i tak powiedział, że to jest zasłużenie, bo się źle zachowali w kwestii murawy i żeby uważali następnym razem, to nie będą wyzywani.
On nawet nie rozumie tego, że sam chujowo się zachował i nie jest w stanie posypać głowy popiołem. Ale być może pod tym nickiem pisze Małgorzata Domagalik zakochana w Jurku Brzęczku, bo tak jak go tutaj bronił mimo, że nic się w Wiśle nie zgadzało, to odwrotnie sra na Sobola mimo, że wyniki się zgadzają, mimo serii 8/9 i awansu z 10 na 2 miejsce. Wujowi chciał dawać czas bo to jedyna słuszna opcja, na lepszego trenera nas nie stać. Sobolowi idzie to zaczął pierdzieć odwrotnie, że gość jest do zwolnienia. To jest defetysta zwykły, który lubi mieć inne zdanie od wszystkich i będzie go bronił choćby miał się zesrać w majtki. |
żadna Domagalik , on jest na forum wcześniej niż Brzęczek przywiózł młodego Jakuba w teczce
lubi trolling oraz erystyke , a że broni czasem śmiesznych teorii , no cóż , bywa i tak |
[QUOTE=Jaroo1;1599821...
To jest defetysta zwykły, który lubi mieć inne zdanie od wszystkich i będzie go bronił choćby miał się zesrać w majtki.[/QUOTE] Myślę, że bez wycieczek osobistych też sobie można nawrzucać :> Zaś w temacie kadry to w którymś programie padło takie pytanie, gdzie byłaby Wisła z tą kadrą w e-klapie i odpowiedź, że gdzieś koło 10 miejsca. |
Cytat:
Pierwsze lepsze nazwiska z artykułu Donald Guerrier- zderzenie w trakcie meczu z innym zawodnikiem.To ma niby potwierdzać tezę że Smuda nie robił zmian i mieliśmy plagę kontuzji.A co Franz miał przed meczem do wróżki lecieć,żeby przewidzieć takie wypadki?Z resztą Donald już w kolejnym meczu rozgrywanym 4 dni póżniej wszedł zmieniając Sarkiego a w kolejnym tydzień po feralnym zdarzeniu zagrał od początku.Brożek został zmieniony w 53 minucie 4 dni póżniej nie zagrał,po tygodniu wyszedł w podstawowym składzie.Jovanović to chyba dla każdego historia znana,dlaczego wypadł ze składu i jak cała sytuacja wyglądała nie jest żadną tajemnicą. Boguski już wtedy był chodzącą kontuzją.2013 czy 2014 rok nie był dla niego żadnym wyjątkiem. Wymieniony w tekście Czekaj był już kontuzjowany na długo przed pojawieniem się Smudy. Naprawdę nie chce mi się weryfikować każdego nazwiska ale jestem pewien,że znalazłbym jeszcze kilku którzy urazów nabawili się na treningu co wiązało się bardziej z bezkompromisowym podejściem Franza do codziennej pracy a nie z przemęczenia gra od 1 do 90 minuty.A z tego co sobie jeszcze przypominam to przystępowaliśmy do rozgrywek tak wąską kadrą że Garguła grał jako napastnik. Więc tak faktycznie masz rację z tym że mieliśmy dużo urazów ale w żadnym wypadku nie wynikało to z małej ilości zmian czy ich braku w trakcie meczu |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:30. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl