![]() |
Stan w Lidze+Extra mówił ze prowadzi 2 polityki: krotkoterminowa i dlugoterminowa. Krotkoterminowa to jak widac euro-gwiazdki, a dlugoterminiowa to podobno podpisuje umowy z mlodymi pilkarzami z calej Polski. Ktoś to moze potwierdzic?
|
Cytat:
|
Cytat:
O ile się orientuję, wychowankiem jest się tego klubu, w którym się spędziło trzy lata za szczawia w juniorskich drużynach - taka jest chyba definicja UEFA. Można oczywiście dyskutować czy Żyro jest bardziej wychowankiem KS Piaseczno czy Akademii Legii Warszawa, ale on w Legii gra od 12 roku życia. Dla mnie to jest w 100% wychowanek. Co innego Wolski - on do Legii przyszedł jako 16-to latek, na status wychowanka jeżeli się łapie, to tylko rzutem na taśmę. Przygodę z piłką w Legii zaczynało tylko kilku z tych obecnie przymierzanych do I składu Legii - Kuba Szumski (bramkarz) i Olek Jagiełło (lewoskrzydłowy, zaczynał w Legii jak miał... 6 lat :)). Ale wychowankami są niemal wszyscy, może z wyjątkiem właśnie Wolskiego i jeszcze Bartka Żurka (on w ogóle Akademii nie zaliczył). Co innego Rybus, Borysiuk, Kucharczyk, młody Kosecki czy Maciek Górski - to jeszcze są młodzi zawodnicy "w starym stylu", tzn. juniory zaliczali gdzieś indziej, do Legii przychodzili już do pierwszego składu lub do MESA. Kucharczyk w ogóle nie powinien się łapać do tej wyliczanki, bo on był pełnoprawnym transferem "dorosłego" zawodnika, nie przychodził do Legii z juniorskiego zespołu. |
Cytat:
|
Cytat:
|
W Wiśle 65%
W Apoelu 72% |
JA mam takie przeczucie ze zimowe okienko zacznie się od sprzedawania tego co się jeszcze da sprzedać ......Zapytacie o powody to proszę stawiamy na polską młodzież oficjalnie .........czyli jak bys się nie kręcił dupa zawsze z tyłu .....MIŁEJ NOCY.
|
Cytat:
|
Wczorajszy gol Jończyka idealnie podsumował naszą politykę transferową w ostatnich latach.
|
W lidze+extra, była mowa o zawodniku, który dopiero wraca do treningów. Więc Maor albo Patryk
|
Cytat:
|
Cytat:
Dobrze się stało, że właśnie Jończyk nam strzelił bramkę. Może da to do myślenia niektórym. Albo i nie... |
Proponuję zrobić w przerwie zimowej czystkę z niektórych zawodników:
Jaliens,Lamey,Garguła,Jirsák,Kirm,Núñez ewentualnie jeszcze Pareiko i Díaz Za nich kupić młodych Polskich piłkarzy a za Pareiko Kutro w bramce, ewentualnie nowy bramkarz.I niech grają razem w nowym składzie przez 2 lata może się zgrają,dać czas nowemu trenerwoi, ale i tak pewnie dostanie pół roku a potem zmiana trenera :/ Aha i zrobić porząd w sztabie szkoleniowym nowy trener bramkarzy. |
Cytat:
Dosyć głupich pomysłów w Wiśle. |
Cytat:
Ale zgoda - pora oczyścić ostatecznie Wisłe z resztek Polaków. Od piłkarzy, właścicieli, trenerów.. po kibiców. Wtedty będzie Twój wymarzony raj Marcusie:D Już się nie moge doczekać na Ptacovie 2 - tylko tym razem z sukcesami. |
Cytat:
Diaz i Nunez wypozyczeni wiec nic na nich nie zarobimy. Pareiko, Jirsak i Lamey maja kontrakty do konca sezonu wiec kto za nich zaplaci jakies sensowne pieniadze? Jaliens, Gargula i Kirm sa w takiej formie, ze nikt ich za darmo by pewnie nie chcial lub by sie co najwyzej mocno zastanawial. ZarObek na pozbyciu sie tych 8 (slownie OSMIU) zawodnikow bylby znikomy (nie liczac oszczednosci na kontraktach). To jest obraz naszej polityki kadrowo-transferowej. Wiekszosci zawodnikow nie da sie sprzedac z zyskiem bo albo wypozyczeni, albo za starzy albo im sie kontrakty koncza. Jest tylko kilku na ktorych mozna wyciagnac jakies konkretne pieniadze (Melikson, Malecki, moze Genkow i Wilk). My juz powoli nie mamy kogo sprzedawac za konkretne pieniadze wiec z czego mamy kupowac tych "mlodych Polakow", za ktorych cena wywolawcza to zawsze legendarny 1mln euro? PS. Kurto za Pareiko? Badzmy powazni. |
Zostawić Kazka do końca sezonu, niech działa według własnego uznania. Cupiał niech odda Wisłę komuś bardziej odpowiedzialnemu, sprzedać przepłaconych piłkarzy i zacząć się interesować rozwojem młodych Wiślaków. Mistrzostwa i puchary są nam kompletnie niepotrzebne, dzięki nim klub do tej pory nie potrafi zacząć działać profesjonalnie, kupowany jest przepłacony szrot, który oprócz tego, że zarabia X razy więcej, to niczym innym się nie wyróżnia. Przyzwyczajać się do miejsc 5-8 i zacząć inwestować w infrastrukturę. Głupotą jest pakowanie kasy w "niby" dobrych graczy tylko po to, żeby za każdym razem dostać łupnia w europie. Póki co ten klub nie ma przed sobą przyszłości, wszystko jest "robione" na tu i teraz.
|
Cytat:
Trzeba w końcu wydorośleć i zacząć brać odpowiedzialność za to co się robi. Stworzyliśmy sobie legię cudzoziemską to teraz się z nią męczmy. Dajmy ludziom, którzy popełnili błędy za nie zapłacić. Czas najwyższy skończyć z tym rzucaniem się od ściany do ściany i zacząć coś budować na bazie tego co już mamy. W przeciwnym wypadku za kilka miesięcy znowu okaże się, że kolejna rewolucja też nie przyniosła oczekiwanych rezultatów i czas na kolejną. Część z Was mówi o pokoleniu wychowanym na Cupiale. Jestem w stanie się z tą tezą zgodzić, ale z zastrzeżeniem, że to pokolenie nie tyle jest przyzwyczajone do wiecznego i stałego osiągania sukcesów, co do tego, że jedyną formą zmiany i poprawiania sytuacji Wisły jest rewolucja. Chciałbym żebyśmy przynajmniej my, kibice, zrozumieli, że taki system prowadzi wyłącznie do tego, że średnio co rok, dwa zaczynamy wszystko od początku. Nie jesteśmy w stanie sensownie ocenić wad i zalet ustępujących trenerów i prezesów, bo założeniem jest, że to byli nieudacznicy, którzy nie potrafiliby nawet prowadzić stoiska z preclami. Zaczynamy więc budować klub od postaw po to tylko żeby za chwilę stwierdzić, że znowu rządzą nami ludzie niekompetentni, których trzeba jak najszybciej zwolnić. Miarą słabości polskiej ekstraklasy było to, że tak zarządzany klub robił w tej lidze co chciał przez ponad dekadę. O tym, że coś się w tym zakresie zmienia przekonuje mnie sytuacja Polonii Warszawa. Wojciechowski próbował zastosować metodę, która przyniosła Cupiałowi sukces. Obawiam się, że i my w niedługim czasie zrównamy się poziomem z tą drużyną. |
Cytat:
A skoro już sobie wyliczamy zespoły bazujące na Polakach, to żeby faktycznie nikogo nie pominąć, spójrzmy jeszcze np. na Koronę, Widzew, Podbeskidzie, Cracovię, Łks, całą pierwszą, drugą, trzecią ligę - cala armia zespołów bazujących na Polakach, często bardzo młodych i podobno utalentowanych. Cudownie grają, czyż nie? : lol: Prezentują wspaniały poziom, generują dochody, przyciągaja na stadiony że hoho. To jest ten wzór do którego mamy teraz dążyć! I wytłumacz mi łaskawie, co miała wspólnego Pogoń Szczecin z budowa drużyny opartą na starannie wybranych, wartościowych obcokrajowcach? |
Cytat:
(Wizja zespołu) Niech zatem dobrze wyselekcjonują - bo skoro ma już nie być polskich piłkarzy w Wiśle - to mają być sukcesy! Żadne takie pośrednie rozwiązanie że zdobywamy MP. To mieliśmy z polakami w składzie. Tearz ma być MP i LM! Moge tolerować kopanie sie po czołach Czekaja, Bruda, Maleckiego - kiedyś Brozków itd. Ale odstawianie żenady przez wyselekcjonowanego Jaliensa nie mam zamiaru tolerować. Teraz nie ma taryfy ulgowej.... skoro robi się z Wisły przedsiębiorstwo rozrywkowe - żądam rozrywki na najwyższym poziomie! Więc zatem gdzie ci wyselekcjonowani? Może Jaliens z Lameyem? Może Diaz? BTW Mówiąc wprost - albo Wisła to jeszcze polski klub (z Polakami w składzie) - wtedy patrze na nią kibicowsko i słabe wyniki mogę wybaczyć. Wyniki nie są najważniejsze. Albo to rozrywkowy cyrk Cupiała i Basałaja ze stadem obcokrajowców którzy (będąc dobrze wyselekcjonowani) sprzedają mi swoje świetne show. A co mam w zamian? Zgraje badziewnych obcokrajowców grajacych wielkie G..... czyli Ptacovie:) |
Cytat:
|
Jak drużyna gra źle to wszyscy są słabi, takie oceny nie mają sensu.
Na dziś naszym jedynym atutem jest Stan Valckx, bez niego jesteśmy praktycznie bez żadnych perspektyw na jakikolwiek rozwój. Co do sprzedaży zawodników, to długie kontrakty mają Melikson, Jovanovic i Genkow. Dodatkowo jest nadal perspektywiczny Małecki, a poprzez reprezentację można spróbować znaleźć klub dla Kirma, tyle że poza ostatnim reszta jest nam potrzebna. |
Wy nie rozumiecie jednej rzeczy.Wisły nie stać na polaków, bo ich "umiejętnośći" nie idą w parzę z pieniędzmi.Stanowi, łatwiej ściągnąć takiego Jaliensa (wielokrotnego repreentanta Holandii, uczestnika LM itp) niż sprowadzić młodego , dobrze zapowiadającego się Polaka, bo taki może kosztować nawet i 4 mln Euro a ceni się przynajmniej na 500 tyś E na miesiąc.Póki będzie taki deficyt polskich dobrych kopaczy, ceny będa w ten sposób się kształtować.
Ja osobiscie mam gdzieś, jakiej narodowości będzie kopacz- byle by zapierdalał i rzygał pod siebie na treningach a w meczu nie odstawiał nogi.To czy ktoś jest polakiem, czy nie niczego nie gwarantuje i jest zwyczajnym stereotypem. Wisła musi stworzyć szkółkę i akadeie, zatrudnic zagranicznych profesjonalistów od szkolenia. |
Cytat:
i tu wracamy do punktu wyjścia czyli a) zmarnowanych 12 lat Telefoniki w Wiśle w tym względzie b) akademii c) zaplecza treningowego i tak można abarot pisać o tym że trzeba i w ogóle ale jak nie staniesz dupa z tyłu |
Cytat:
Jakoś Legia i Lech mogą prowadzić szkółki w oparciu o polskich trenerów. Dlaczego w Wiśle musi być zagraniczny? Bo jest lepszy? Tak, jak Maaskant był najlepszy, bo nie mówił po polsku? No i "Polakiem", "Polaków". Duże "P", Pablo. |
Widzisz, zagraniczni kopacze a zagraniczni piłkarze to jest pewna różnica.Wszystko opiera się o kwoty jakie Wisła może przeznaczyć na tych piłkarzy.Co z tego, że mamy takiego Valckxa, skoro Cupiał chce graczy najlepiej za darmo i nieskimi pensjami?Ciekawy jestem ile kandydatur odpadło przez chciejstwo Cupiała.
Lamey jest wypożyczony, więc mam gorącą nadzieję, że zaniedługo już go nie będzie.Co do Jaliensa.... no to niewypał i nie trzeba nic dodawać. Ja w Polskie szkółki z Polskimi trenerami nie za bardzo wierzę, bo mam paru znajomych po Wychowaniu fizycznym i po prostu wiem jak to wygląda.Dlatego wolę zaufać zagranicznym ekspertom.Polska myśl szkoleniowa daje nam "efekty" od mniej więcej 30 lat. |
Dla mnie też nie jest ważne czy gramy polskimi zawodnikami ,czy obcokrajowcami - ważne by dobrze grali .dając z siebie wszystko.
Nie wiem czy obecna gra to wina zawodników ,czy też trenera który żle przygotował ich do gry i nie odpowiednio ich ustawia. Patrząc na grę, nie sposób nie zauważyć ,że gramy wolno i nawet średnio wybiegani przeciwnicy potrafią skutecznie blokować poczynania naszych zawodników. Czasami coś się udaje po indywidualnych akcjach ,ale piłka to przecież gra zespołowa a tego nam brakuje. Dlatego skłaniałbym się do stwierdzenia ,że trener nie potrafi (poprzedni i obecny) zmusić zawodników do większego wysiłku ,co jest powodem takiej gry. Lenczyk ma chyba słabszy "materiał", ale jego autorytet i bezkompromisowość wymusza pilną pracę i posłuch wśród zawodników. |
Cytat:
Nawiązując do twojej ostatniej kwestii... To klub Cupiała, budowany lub niszczony na fali jego nastrojów, którego oczekiwania w żaden sposób nie są poparte finansami ani racjonalnymi działaniami. I to jest największy paradoks tej sytuacji. |
Gramy fatalnie, bo wypadło nam ze składu trzech, prawdopodobnie najważniejszych grajków ze składu. Melikson, Małecki i Sobolewski na polskie realia są wybitnymi piłkarzami, którzy umieją szarpnąć. Na ligę spokojnie by to starczyło.
Poczekajmy do końca rundy. Dajmy dograć te 2 mecze w LE i trzy kolejki w lidze Moskalowi. Bo dlaczego nie? Kto by nie przyszedł, to i tak nie wykrzesze więcej od niego z piłkarzy. Potem jest prawie kwartał na przygotowanie się do wiosny. Nie będziemy grać w Europie, zatem możemy spokojnie grać o Mistrzostwo i PP (jak Bozia pozwoli). Jeśli wszyscy będą zdrowi i dobrze przepracują zimę (przecież można od Oresta podpieprzyć metody - u niego jakoś działa), to na wiosnę stanie się cud. Trener tutaj w zasadzie nie ma nic do rzeczy. Skład mamy dobry, składający się w większości z byłych lub obecnych reprezentantów średnich krajów (rzędu Polski, która jest najśredniejsza na świecie) tylko muszą zacząć pracować. Na boisku brakuje lidera, bo obaj skoszeni. Przyjdzie jeden, albo lepiej dwóch, to powinno się zacząć toczyć. Czy trzeba wzmocnień? Będzie kasa, będą wzmocnienia :] Póki co - bez paniki. Nie zawsze będziemy wygrywać, tak jak i nie zawsze będziemy mistrzami. Dajmy sobie i im czas. Ile to już razy byliśmy w ostatnich latach mistrzami i jakoś niewiele z tego wynikało, poza radością na krajowym podwórku. Poczekajmy, jeszcze będzie dobrze :) |
Cytat:
Niemniej jednak w tym momencie, żeby nie być demagogiem i zachować uczciwość trzeba zapytać, czego brakło tej drużynie, żeby wejść do LM, czy zdominować rozgrywki ligowe? Brakło wsparcia trzema, czterema KLASOWYMI zawodnikami zagranicznymi, jeszcze podnoszącymi poziom drużyny. Był duet Marcelo - Głowacki na środku obrony, to nie było duetu Frankowski - Żurawski w ataku itd. itd. W ogóle za przeproszeniem dla mnie totalnym p*%&doleniem jest zarówno model stawiania na Polaków, jak i model stawiania na cudzoziemców, jak i stawiania na młodych. Jest jeden jedyny prawidłowy model budowy klubu w Polskich warunkach, który polega na stawianiu na wyróżniających się ligowcach, KUPOWANYCH UMIEJĘTNIE (kończący się kontrakt, szukanie mniej medialnych, horrendalnie drogich, a równie niezłych zawodników itd), polegający również na kupowaniu ciekawych cudzoziemców podnoszących poziom gry, KUPOWANYCH UMIEJĘTNIE, prowadzeniu własnego szkolenia (mniej czy bardziej wydajnego, ale prowadzonego NA JAKIMKOLWIEK przyzwoitym poziomie, a nie tak jak w Krakowie) i wyszukiwaniu i ogrywaniu (młodych, 18-21 letnich) zawodników z niższych lig, czy słabszych klubów, KUPOWANYCH UMIEJĘTNIE, zarówno pochodzących z kraju, jak i zza granicy, kupowanych za grosze, poddawanych ciągłej selekcji. Wszystkie inne wizje są o dupę rozbić, bo w każdej innej wizji w pewnym momencie będzie "czegoś" brakować: - Albo będzie to brak jeszcze wyższego poziomu sportowego zapewnianego przez kilku klasowych zawodników zza granicy. Markusowe pytanie na temat co osiągnęły Górnik, Korona itd. jest oczywiście demagogiczne, aczkolwiek jest w tym trochę sensu. Demagogiczne, bo 'polska' część Wisły ma być zbudowana na zawodnikach, z których każdy przechodząc do Górnika, Korony czy Ruchu staję się tam zawodnikiem wiodącym, ciągnącym grę, albo co najmniej wyróżniającym się - 'polska' część Wisły ma być zbudowana na zawodnikach klasy co najmniej Małeckiego, Wilka itd. Takich zawodników trzeba szukać umiejętnie, a najlepszym przykładem umiejętnego wyszukania takich zawodników jest właśnie Wilk - kupiony z Korony, ot średniaka ligowego, a sam Wilk tam wielką gwiazdą raczej nie był. W Krakowie natomiast mimo tego jest zawodnikiem wartościowym i mimo, że jest to Polak, to krocie nie zarabia, a i kosztował grosze. Natomiast dlaczego jest w tym trochę sensu, co mówi Markus? Bowiem mamy przykład Śląska, który w pewnym momencie zebrał w naszej lidze na tyle dobrych polskich zawodników, że radzi sobie świetnie w ligowej rzeczywistości, tyle że osobiście jestem pewien, że z tym składem w pucharach niczego wielkiego nie osiągną, bowiem nie mają zawodników doświadczonych w europejskiej piłce (Ljuboja, czy też Żewłakow), lub tez postaci w stylu Meliksona, Kuciaka lub Radovicia (ogromne umiejętności, średni wiek i coś do udowodnienia), no i zawodników typu Rudnevs czy Biton (ogromny potencjał, młodzi, głodni sukcesu za granicą). Tacy zawodnicy niekoniecznie muszą być cudzoziemcami, bo przecież Murawski i Żewłakow do takiej grupy się zaliczają, a są Polakami, z tym że oczywistą sprawą jest to, że za granicą łatwiej takich zawodników znaleźć. Czyli moim zdaniem generalnie Śląsk powoli dochodzi do syndromu Wisły z początku XXI wieku - "za dobrzy na ligę, za słabi na sukcesy w pucharach", albo przynajmniej zabraknie im tego "czegoś" do sukcesów w pucharach. I teraz pytanie jest takie, czy znajdą CO NAJMNIEJ dwóch, trzech zawodników o jednej z charakterystyk wspomnianych przeze mnie, czy raczej pewnego poziomu nie przekroczą. O tym się przekonamy w nie tak odległym czasie. - albo to będzie brak parcia młodych na starszych. Takie parcie nie dość, że w pewien sposób nakładana na zagranicznych i ligowych gwiazdkach jakąs tam presję, to dodatkowo powoduje to, że młodzi uczą się rywalizacji - to mi się właśnie najbardziej podoba w Legii, już nawet nie poziom tych chłopaków, ale wypracowany model rozsądnego wprowadzania ich do zespołu, taki Wolski jest w kadrze co najmniej od wiosny, a dopiero teraz zaczyna pokazywać się w pierwszej jedenastce. I choć na tle pierwszej drużyny rezultaty tego szkolenia dopiero raczkują (Wolski, Żyro itd.), to jestem pewien, że dzięki przemyślanej wizji rozwoju młodych piłkarzy, jaką tam niewątpliwie mają, zyskają w ten sposób kilku, albo i nawet kilkunastu zawodników do podstawowego składu na następne kilka lat i tak przez, być może, nawet kilkadziesiąt lat - a to wszystko za grosze tak naprawdę, no i z czasem ci zawodnicy powinni być coraz lepsi. Nie stosując tej metody skazuje się na bezsensowne zamykanie sobie drogi do wyszukania kolejnych Małeckich, Borysiuków, Kamińskich czy Wolskich, czy też w przyszłości jeszcze większych talentów. Da się bez tego żyć, zgadzam się, ale tak czy siak kogoś w ich miejsce trzeba zakupić, bo drużyna musi mieć zaplecze i szeroką kadrę - i teraz pytanie jest takie, jaki jest sens mieć tutaj szrot w postaci Jovanicia, Lameya czy Jirsaka? Czy nie lepiej postawić na swoich, poprawnie wyszkolonych wychowanków, z potencjałem na przyszłośc? Dodatkowo będących na poziomie tej trójki, albo być może na poziomie niewiele gorszym, aczkolwiek młodzi zarabiają gdzieś z 10 czy 20 razy mniej, umożliwiając wykorzystanie tej kasy na pensję dla tych czterech, pięciu kluczowych graczy, zachęcenie w ten sposób graczy zza granicy. No i są to zazwyczaj prawdziwi Legioniści, Wiślacy, Lechici itd., co wpływa bardzo pozytywnie na budowanie atmosfery w szatni, czyli coś, czego Wiśle aktualnie kompletnie brakuje. Sumując, szkolenie daje szansę na to, że co jakiś czas w klubie pojawi się perełka warta w przyszłości miliony euro, która będzie ciągłą przez pewien czas grę drużyny, ale też zapewnia wzrost szerokości kadry . Oczywiście, I TU PODKREŚLAM, żeby tą metodę stosować, trzeba mieć ku temu warunki, czyli dobrze prowadzoną akademię, przynajmniej taką na poziomie Legii, która już dostarcza powiedzmy na ten moment co najmniej solidnych ligowców. Tu nie chodzi o to, żeby na siłę stawiać na młodych, bo młodzi muszą być (patrz aktualny stan szkolenia Wisły), tylko doprowadzić do takiej sytuacji, w której poziom szkolenia będzie na tyle niezły, że wprowadzanie młodych nie będzie powodowało zaniżenia poziomu drużyny, młodzi muszą być co najmniej na poziomie umożliwiającym im noszenie miana solidnego uzupełnienia składu - tak jak to aktualnie wygląda w Legii. - albo będzie brakowało solidnych (głownie krajowych, ale nie tylko krajowych - patrz na przykład Injacia z Lecha) zawodników, którzy zapewnią stabilnośc trzonu drużyny przez lata. Dlaczego to takie ważne? Nie łudźmy się, nawet jak Wisła kupi zawodnika zagraicznego o świetnym potencjale, świetnych umiejętnościach, ba - nawet jak kupi w nieodległym od siebie czasie pięciu takich piłkarzy, to każdy z nich będzie pokazywał swoje umiejętności głównie po to, żeby lada moment trafić do lepszych lig. Poza tym, takie perełki jak Melikson czy Biton trafią się GÓRA dwie, trzy na okno transferowe i pewnie co okienko średnio jeden z takich zawodników będzie ubywał. Co z tego, że Valckx kupił kilku naprawdę fajnych zawodników zza granicy, jak prawdopodobnie w lecie ponad 10 różnych piłkarzy pożegna się z Wisłą? I znowu przebudowa, i znowu chwilowy sukces, i znowu czegoś braknie, i znowu mały kryzys i tak w kółko. Wizja stricte zagraniczna fajna, tylko co się dzieje w momencie kiedy wypada Melikson i dwóch, trzech innych piłkarzy? Drużyna gra słabiej od ligowych średniaków! Dlatego właśnie ważne jest posiadanie tak pi razy oko około 10 zawodników nawet tylko nieco lepszych od piłkarzy symbolicznego Górnika, czy Ruchu, ale takich, którzy w klubie będą przez lata i będą obyci w ligowej rzeczywistości, co więcej, dla takich piłkarzy ligowy występ w barwach Wisły będzie szansą, a nie smutną koniecznością. Załóżmy nawet, że np. z Legii odejdzie Kuciak, Żewłakow, Radovic i Ljuboja - ok, tracą powiedzmy 70% wartości całej drużyny, ale a) finansowo zyskują z pewnością na tym krocie, b) co zapewnia możliwość kupienia godnych zastępców i c) mając poniższych piłkarzy grających ze sobą przez wiele lat... ?? - Jędrzejczyk, ??, Komorowski, Wawrzyniak - Borysiuk, Vrdoljak - Wolski, ??, Rybus - ?? ...DUŻO łatwiej im będzie wkomponować nowych zawodników w grę drużyny, jeśli powiedzmy pozostałych 7 zawodników grało ze sobą - może jest to ta gorsza część składu, może stracili grubo ponad połowę swojej wartości, ale nie można nie zauważyć tego, że ta gorsza część składu przez lata się klarowała i zgrywała, tworząc pewien wyrobiony trzon drużyny i oni grając tyle lat ze sobą nawet bez gwiazd poniżej pewnego poziomu nie spadną. A przecież w tym momencie założyłem najskrajniejszy przypadek, że tracą niemal wszystkich kluczowych piłkarzy, co realnym raczej nie jest! No i założyłem, że te kluczowe postacie zastąpią również nieźli zawodnicy, nawet jeśli nie tak dobrzy, to dalej podnoszący poziom gry, bowiem na takich byłoby ich stać. Mam nadzieje, ze jasno wyraziłem tutaj swoją myśl, bowiem mam wątpliwości czy właściwie to ująłem. Generalnie Wiśle (i nie tylko Wiśle) potrzeba również takich zawodników, którzy będą wiedzieć, co znaczy grać przeciwko Cracovii, zawodników, którzy będą czuć, że gra w Wiśle to dla nich wyróżnienie i awans sportowy - nie łudźmy się, Valckx nie wyszuka 10 piłkarzy na poziomie Meliksona, którzy przez lata będą zawodnikami Wisły i samym poziomem sportowym będą ciągnąć. - albo braknie stosunkowo młodych (18-23 lata) zawodników pochodzących ze scoutingu z niższych lig i słabszych lig europejskich, lub też rezerw lepszych lig. Tutaj krótko, bo sytuacja podobna do młodych. Ta część budowy drużyny również jest raczej tania w utrzymaniu, bo wyszukiwani są zawodnicy, za których ich kluby nie krzykną sobie nie wiadomo ile, zapewnia szerokość kadry całego klubu i w większości przypadków przywiązanie zawodników do klubu przez lata (najczęściej będąc na wypożyczeniach ligowych średniakach, lub niższych ligach), a przykładem jej efektów jest choćby Błaszczykowski, Jankowski z Ruchu Chorzów, czy też w Legii Rybus, Kucharczyk i Borysiuk (chociaz on jest tak pośrednio efektem scoutingu i wyszkolenia w klubie) Najczęściej takim zawodnikom daje się szanse w ME lub tym lepiej rokującym w pierwszym zespole, jeśli okazują się za słabi, lub też klub ma na jego pozycji pełen stan, to oddaje się takowych na wypożyczenie, lub (jeśli okażą się zbyt słabi) po prostu ich się odstrzela, oddaje się do innych klubów za większy lub mniejszy zwrot kosztu transferu takiego zawodnika do klubu, a czasem nawet z pewnym zyskiem. W tej metodzie ważna jest ciągła selekcja. Koszty tych transferów są niewielkie, więc i ryzyko nieywpału nie jest duże, a wystarczy jeden znaleziony Błaszczykowski, żeby ta metoda się wróciła i miała finansowanie w ten sposób na następne kilka lat. Ok, jest jeszcze wizja osiągania sukcesów na bazie zawodników zagranicznych, przewyższających klasą całą ligę, kupieniu 20-stu takowych zawodników, ale łatwo się domyśleć, czego do takiej markusowej wizji trzeba - $$$ i to grube miliony $$$, których Wisła nie będzie miała |
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:34. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl