Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

zim zum 16.09.2011 08:13

Za 2 tygodnie w wielkim wywiadzie np. dla Dziennika Polskiego dowiemy się od trenera, że gdyby Michael Lamey w pewnym momencie wyrzucił aut w prawo a nie w lewo, to pokonalibyśmy Odense. :D

Mar85 16.09.2011 08:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez haldir_sgn (Post 1164849)
Jaką wy macie krótka pamięc ;) dokładnie rok temu mówiliście żeby tylko być w pierwszej 8 ligi ;) budować druzynę stopniowo ;) przychodzi holender, wygrywmy mistrzostwo w cuglach, do ligi europejskiej awansujemy bez powazniejszego pierdnięcia, widać po druzynie ze zaczyna grać ! grać naprawde ładną piłke, to że wczoraj przegralismy to byl najzwyczajniesjszy przypadek, przypadek ! i nic więcej ! zagralismy o niebo lepiej niż z Apoelem u siebie. Porażka boli, ale nie możecie winy zwalać na trenera.Prawdziwy kibic stara sie zawsze dostrzegać samych pozytywów, prosty wniosek, Wy jestescie zwykłymi sympatykami, nic więcej ;) pozdro

Czy Ty jesteś zaślepiony? Mistrzostwo w cuglach?? Mistrzostwo było efektem marnego poziomu ligi. Ile punktów dało mistrzostwo?. W cuglach to wygrywaliśmy parę lat temu. I gdzie ta ładna gra? Mamy najgorszy start w lidze od 10 lat, strzelamy 4 bramki w 6 meczach w lidze i to zawodnikiem który nie grał w 1 składzie. Prawdziwy kibic potrafi spojrzeć trzeźwo na sytuację a nie fantazjować. Drużyna nie ma stylu, atak jest oparty na indywidualnościach, gramy bez wyrazu i każdy średniak europejski nam to pokaże.

vaazon 16.09.2011 08:40

Najgorsze jest to, że nie mamy wyćwiczonych rzutów rożnych i jak gramy nieco bardziej ofensywnie, to od razu nasza obrona sobie nie radzi. Żeby nie stracić bramki musimy bronić się prawie całym zespołem, a jak idzie atak to mamy ile zawodników? Dwóch lub trzech...

Nie ma co się dziwić, że nasz bilans bramek jest mizerny, a dorobek punktowy słabiutki. Jeszcze z 3/4 takie mecze i myślę, że Maaskant poleci. Pomyśleć, że kiedyś dziwiłem się z radości kibiców NAC po odejściu Roberta...

JrQ- 16.09.2011 09:00

Mnie tylko ciekawi:
- dlaczego wszystkie trzy bramki to indywidualne błędy?
- dlaczego nie potrafimy przez większość spotkania grać jak na początku drugiej połowy
- dlaczego początek każdego spotkania Wisły jest zawsze dla rywala?

spontants 16.09.2011 09:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez JrQ- (Post 1164884)
Mnie tylko ciekawi:
- dlaczego wszystkie trzy bramki to indywidualne błędy?
- dlaczego nie potrafimy przez większość spotkania grać jak na początku drugiej połowy
- dlaczego początek każdego spotkania Wisły jest zawsze dla rywala?

taki program jest na polsacie "dlaczego ja"

milosz 16.09.2011 13:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mar85 (Post 1164856)
Czy Ty jesteś zaślepiony? Mistrzostwo w cuglach?? Mistrzostwo było efektem marnego poziomu ligi. Ile punktów dało mistrzostwo?. W cuglach to wygrywaliśmy parę lat temu.

Owszem w cuglach. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek, z 10 (dziesięcio) punktowa przewagą ... czyli w cuglach.

zim zum 16.09.2011 13:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez milosz (Post 1165073)
Owszem w cuglach. Na trzy kolejki przed końcem rozgrywek, z 10 (dziesięcio) punktowa przewagą ... czyli w cuglach.

Ty tak na poważnie ?

Galonek 16.09.2011 13:07

W zasadzie od początku pracy Holendra, poza pojedynczymi wyskokami, które przydarzyć się mogą każdej drużynie, nie ma zbytniego progresu w grze Białej Gwiazdy. Lekka poprawa nastąpiła w pierwszych 2-3 miesiącach jego pracy w Krakowie. Maaskant opanował chaos jaki zapanował w Wiśle po pechowo przegranym mistrzostwie oraz klęsce z Karabachem i za to należą mu się słowa uznania. Przez pozostałą część sezonu Wisła jako zespół grała przeciętnie, a o zwycięstwach w poszczególnych meczach najczęściej decydowały indywidualności. Przy słabej postawie rywali wystarczyło to na zdobycie MP. Biorąc pod uwagę, że w trakcie sezonu było kilka momentów, w których niezbyt wiele osób wierzyło w mistrzowską koronę, wygranie ligi należy uznać za ogromny sukces Maaskanta.

Pod kątem rezultatu, eliminacje do Ligi Mistrzów, w których Wisła odniosła 5 zwycięstw w 6 spotkaniach, co zapewniło Białej Gwieździe grę w fazie zasadniczej Ligii Europejskiej, również należy ocenić wysoko.

Martwi mnie jednak bardzo fakt, że we wszystkich wymienionych wyżej rozgrywkach, Wisła prezentowała styl gry...no właśnie, jaki !? W grze Wisły nie widać żadnego pomysłu, regularności, powtarzalności, charakterystycznych rozwiązań itd. Co gorsze, z meczu na mecz drużyna wygląda tak, jakby w trakcie tygodniowych treningów zupełnie nie pracowano nad poszczególnymi mankamentami, o których nawet trener sam wspomina. W kolejnych spotkaniach nie dość, że drużyna je powiela, to jeszcze dochodzą nowe kłopoty z rzeczami, które do tej pory funkcjonowały dobrze i mogłoby się wydawać, że akurat z tym elementem drużyna nie ma żadnego problemu. Z czego to wynika? Czy to wina zawodników, czy trenera? Moim zdaniem, jak to zwykle bywa, prawda leży po środku.

Jeżeli spojrzy się na przebieg kariery Holendra przed objęciem Wisły, to istotna jest jedna sprawa. Nigdy wcześniej nie prowadził żadnej topowej drużyny. W związku z tym, wiele rzeczy związanych z prowadzeniem takiego zespołu, jest dla niego nowych i musi się ich dopiero uczyć. Niestety w obecnej sytuacji nie ma innego wyjścia i owa nauka musi odbywać się na żywym organizmie. Nie mam nic przeciwko temu, żeby Holender rozwijał się w Krakowie, a razem z nim Wisła. Należy zatem dać mu trochę spokoju i pozwolić pracować, pracować i jeszcze raz PRACOWAĆ. Zmienianie trenerów jak rękawiczki do niczego nie prowadzi.

Jeszcze ostatnia rzecz. U Maaskanta bardzo mi się nie podoba i w dłuższej perspektywie nie jestem w stanie tego tolerować, a mianowicie, zaklinanie rzeczywistości. Niech Robert skupi się na ciężkiej pracy, a nie na szukaniu wymówek i mydleniu oczu kibicom stwierdzeniami, które rażą swoją naiwnością i nieadekwatnością do sytuacji na boisku czy w drużynie. Innymi słowy mniej gadania, więcej roboty, a może być w przyszłości dobrze, bo na razie tak nie jest, jest wręcz słabo.W chwili obecnej bowiem Biała Gwiazda jest w tym samym miejscu co np. pół roku temu.

milosz 16.09.2011 13:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez zim zum (Post 1165078)
Ty tak na poważnie ?

A co masz inne dane ? Że niby w ostatniej kolejce i bramka w doliczonym czasie gry, po co fantazjować ...wiosną nie mieliśmy konkurenta w naszej buraczanej lidze, takie fakty.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Galonek (Post 1165083)
W chwili obecnej bowiem Biała Gwiazda jest w tym samym miejscu co np. pół roku temu.

No nie zupełnie, ale w istocie ciągle coś budujemy...drużynę, stadion. Faktem też jest że kredyt zaufania wobec trenera nie jest wieczny.

Mar85 16.09.2011 13:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez milosz (Post 1165088)
A co masz inne dane ? Że niby w ostatniej kolejce i bramka w doliczonym czasie gry, po co fantazjować ...wiosną nie mieliśmy konkurenta w naszej buraczanej lidze, takie fakty.


Ile punktów dało mistrza??? Odpowiedz sobie i porównaj z czasami 2002-2005. Tak, nie mieliśmy konkurenta zwłaszcza że przegraliśmy na Legii, Polonii, ze Śląskiem....

dynek.pl 16.09.2011 13:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mar85 (Post 1165094)
Ile punktów dało mistrza??? Odpowiedz sobie i porównaj z czasami 2002-2005. Tak, nie mieliśmy konkurenta zwłaszcza że przegraliśmy na Legii, Polonii, ze Śląskiem....

do tego Gornik w lidze, a Podbeskidzie w pucharach rozjebaly nas wrecz szkoleniowo

dobra_bestia 16.09.2011 13:34

Czas Maskanta wygasa, może lepiej byłoby zdmuchnąć tą świeczkę już teraz, a nie męczyć się do końca sezonu. To co on robi to jest totalna porażka, wystawiany skład, zmiany, brak stylu gry, rzuty rożne, pajacowanie przy linii przy każdym potknięciu zawodnika czy złej/dobrej oceny przez sędziego, te jego słodkie pier....... w wywiadach, czekam z niecierpliwością czym wypali teraz.

Maskant AUF WIEDERSEHEN !!!!

For_FuN_ 16.09.2011 14:05

Jak nie bedzie wynikow, to Maaskant poleci i tyle. Cupial zwalnial juz trenerow, kiedy Ci byli na 1-szym miejscu w tabeli ;). A co dopiero teraz? Nie ma wynikow, nie ma stylu, a pilkarze sprowadzeni i zaakceptowani przez naszego trenera, potykaja sie o wlasne nogi.

Drozd 16.09.2011 14:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 1q2 (Post 1164706)
No dobra...módlmy się żeby wujek Cupiał uwolnił nas od tego nieudacznika...Jutro wstaje i czytam ze go już tu nie ma!Nie ma innej opcji.
Wielka Wisła tylko bez Maaskanta(i bez Małeckiego)!!

:) A co Małecki znów wczoraj mecz zawalił ?

Maaskant ma teraz czas na reakcję, jak jej nie będzie to wyników też nie będzie. Z Lechem wygrywaliśmy 1:0 i zamiast strzelić drugą to sobie grali w dziada na ich polu karnym. Później kiedy jest konieczność przyciśnięcia i strzelenia bramki to żaden nie ma pomysłu jak to zrobić. A niewykorzystane szanse sie zwyczajnie mszczą, tego sobie nikt nie wymyślił tak poprostu jest.

Wczoraj Maskant zachowywał się jak Janas w Niemczech, wstyd się do tego przyznać.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez pit5791 (Post 1164825)
Dlaczego piszecie, że wszystkie bramki to wina obrony.
Pierwsza bramka to wina Sobola, kto podaje na 2m przed własnym polem karnym!

Denerwuje mnie też ciągle podkreślanie braku zgrania!!

Przecież Chavez z Jaliensem i Pareiko grają już razem 7-8 miesięcy!!
A najbardziej zgranymi zawodnikami w naszej drużynie jest Melikson i Iliev - ile razem ze sobą grają?

Czy lepsze zgranie spowoduje, że Biton zacznie grać tak jak Ailton czy Utaka, albo Radek Sobolewski zacznie grać tak jak Manduca czy Jemba-Jemba?

A może nasz trener potrzebuje ilu jeszcze lat zdobywania doświadczenia, żeby zauważać, że gdy przeciwnik, gra dzide do przodu i jego jedyny napastnik niemiłosiernie jeden-na-jeden ogrywa naszego stopera, aby pomyśleć może nad jakąś asekuracją.

Sobolewski nie podawał do Nuneza, to chyba oczywiste dla średnio rozgarniętego obserwatora. Będąc wczoraj najlepszy w Wiśle. Dlatego na żadną dżembe bym go nie zamienił. Co do braku zgrania, jak ktoś jest słaby to się może zgrywć 20 lat a i tak będzie się kopał po czole.

Na lige zostawił bym Pareike, Chaweza, Palica, Meliksona i Ilieva reszta ława.

hetzer 16.09.2011 14:44

Nie, kiedys nie wygrywalismy ligi w cuglach. Kiedys wygrywalismy lige przed rozpoczeciem sezonu. Bo inne druzyny nie istnialy przy nas kadrowo. W tym roku 3 druzyny na 4 nie skompromitowaly sie w europie, 2 graja w grupie w LE. Poziom sie wyrownal i to w gore. Kiedys przegrywalismy z Karabachem, Levadia czy Dinamo Tbilisi , teraz w eliminacjach mielismy 5 zwyciestw pod rzad. Poza Barca (bardzo sobie cenie ten mecz, caly swiat go widzial ;) ) NIC nam w europie nie wyszlo od czasow Lazio. Jak na moj gust to postep jest.
Osobiscie mam tylko nadzieje, ze Maaskant bedzie w LE uczyl sie, mieszal skladem, sposobem gry, ustawieniem, bo faktem jest, ze brakuje mu tego typu doswiadczenia. Innymi slowy- mial dostac 2 lata i- ponownie moim zdaniem- mam nadzieje, ze go dostanie.

Mocny 16.09.2011 14:58

hetzer ile masz lat ?

Merkury 16.09.2011 15:13

Żeby osiągnąć zakładane cele jakie zostały postawione przed trenerem - jakkolwiek by się nie nazywał w naszych warunkach potrzebne są lata a nie rok czy dwa. To jest punkt wyjścia do jakichkolwiek rozważań i oceny tego czy innego trenera etc. Można wymagać jeżeli ma się spore pieniądze, za które jest się wstanie kupować zawodników określonej klasy. Wtedy dwa lata spokojnie wystarczyłyby na to by zespół nie przegrywał taki spotkań jak wczorajsze i grał na wyższym poziomie. Obracamy się wśród tych samych zawodników - wiekowych, za darmo, wypożyczanych to też nasza drużyna wygląda jak z Promocji. Niestety ale nic się w tej materii nie zmieni, nie mam złudzeń jeżeli nie zmieni się właściciel klubu - wszelkie próby dyskusji, analizy obecnych poczynań, palą na panewce bowiem zawiadowca tego wszystkiego się nie zmienił przez te lata.
Plan autorstwa Basałaja całkowicie nie wypalił - mamy drużynę jedynie na poziom naszej ligi a wyżej już nie bardzo - i sądzę, że nie mamy żadnej sensownej alternatywy przynajmniej przy tym właścicielu i prezesie.
Stan, Robert pewnie w zimie odejdą - trudno robić z gęby cholewę non stop i wmawiać kibicom że celem jest LM jeżeli nakłady na realizacje tego są wręcz śmieszne.

wolfy 16.09.2011 15:41

Cytat:

Pierwotnie napisane przez MatMario (Post 1164828)
Kolejny Holender który odpłynął, po jakimś tam sukcesie. Mamy naściągane holenderskiego szrotu, szrot dostaje plac, bo jak ma plac to i ma płacone wejściówki. Prosta sprawa.

Nie taka prosta. Wyobrażasz to sobie tak, że przychodzą Valcxx z Basałajem i mówią trenerowi: "Mamy super prawego obrońcę za milion euro", a on na to "Nie, wolę za darmo Lameya"?

W tym okienku grzebaliśmy w piłkarskim śmietniku. Trudno dziwić się holendrom, że wybierając wśród piłkarzy którym się nie powiodło pierwszeństwo dawali tym, których znają. Przynajmniej wiedzieli co wcześniej sobą reprezentowali. Sorry Winetou, ale to nie jest tak, że my możemy wybrzydzać za te pieniądze które wydajemy na piłkarzy i (przede wszystkim) kontrakty.

westersyl 16.09.2011 16:05

Cytat:

W tym okienku grzebaliśmy w piłkarskim śmietniku. Trudno dziwić się holendrom, że wybierając wśród piłkarzy którym się nie powiodło pierwszeństwo dawali tym, których znają. Przynajmniej wiedzieli co wcześniej sobą reprezentowali. Sorry Winetou, ale to nie jest tak, że my możemy wybrzydzać za te pieniądze które wydajemy na piłkarzy i (przede wszystkim) kontrakty.
100% racji.
Powiem nawet więcej, przed Lameyem prawdopodobnie był nawet Baszczński czy Wasyl. Być może był ktoś jeszcze wyżej. Każdy widział że coś w tym okienku coś poszło nie tak bo okazało się że są jaja ze stadionem a w sejfie brak gotówki i musieliśmy szukać kilka półek niżej, być może nawet zaczęliśmy grzebać w śmieciach jak tu ująłeś. Po raz kolejny zaczęliśmy szukać drogi na skróty do CL której nie ma. Na Diazie, Bitonie czy Lameyu i tak dużo nie stracimy. Stan wykonał dobrą robotę.
Prosty przykład jeszcze z Bitonem o czym pisałem. On znajdował się pewnie w dolnych rejonach listy zawodników których chcemy na tą pozycję. Wyżej był Andre Alves i Despotovic.

snyrting 16.09.2011 16:53

Mam pytanie do wszystkich, którzy proponują zwolnienie Maaskanta. Czy naprawdę uważacie, ze w tym momencie stać nas na kogokolwiek lepszego?

Przypomnę wam, że w sytuacji w jakiej obecnie znajduje się Wisła nie stać nas nawet na kupno dobrego lewego obrońcy i z konieczności musi tam grać nominalny lewoskrzydłowy. Nasi piłkarze mają do dyspozycji jedną płytę treningową w zimie natomiast, muszą ćwiczyć na korytarzu (tutaj zdjęcia http://mariuszpiatek.wordpress.com/2010/11/) . O stworzeniu akademii piłkarskiej czy chociaż podstawowych warunków dla szkolenia młodych Wiślaków nawet nie chce mi się wspominać, bo sprawa już przewija się od lat.


Maaskant nie jest na tyle złym trenerem, żeby go zwalniać w trybie awaryjnym i bez "planu B". Życzyłbym sobie aby zarząd pozwolił Holendrowi wypełnić kontrakt i dopiero biorąc pod uwagę bilans zysków i strat z dwóch lat podjął decyzję o ewentualnych zmianach.
Tak długo jak naszą politykę sportowo-organizacyjną będą kształtowały posunięcia motywowane emocjami a nie zimną kalkulacją, tak długo nie wejdziemy na poziom, na który Wisła zasługuje.

Jagul 16.09.2011 17:10

Niektórym się chyba w dupach poprzewracało, jeżeli w ogóle myślą o zwolnieniu Maaskanta. Ciekawe, gdzie na takim etapie rozgrywek znajdziemy jakiegoś porządnego trenera?? Bo chyba nikt nie chce wracać do jakiś polskich wynalazków.
Wystarczyło parę słabszych spotkań i od razu Maaskant musi zostać zwolniony. Nie twierdzę, że jest to trener idealny ale na pewno nie jest też najgorszy.
Krew mnie zalewa, kiedy czytam posty, że zdobycie MP to żaden sukces przy tak żałosnym poziomie ligi. Dziwnym trafem rok przed erą Maaskanta potrafiliśmy roztrwonić 10 punktową przewagę nad Amicą i wtopić cały sezon na dwie kolejki przed końcem sezonu. Słaby poziom ligi... a czy ktoś komuś zabraniał wygrywać mecze??
Przypomnę też, że od 5 lat po raz pierwszy gramy w fazie grupowej europejskich pucharów, a to trzeba także odnotować jako sukces. Oczywiście mogła być LM, a LE to i tak ogromny sukces, bo potrafiliśmy przegrać z jakąś Levadią albo Karabachem co chyba nam chwały nie przyniosło.

daniello1987 16.09.2011 17:16

"Jestem rozczarowany wynikiem i sposobem w jaki rozpoczęliśmy ten mecz"

ale Panie trenerze.kazdy mecz Wisła tak rozpoczyna wiec nie jest to zadnym zaskoczeniem.daleko nie trzeba szukac.tydzien temu.mecz w Poznaniu.pierwsze 15 min to Lech nas zmiazdzyl poprostu.mecz z Litexem na wyjezdzie.dalej? mecz z Lechią.naprawde w tych meczach mielismy mnostwo szczescia z e w pierwszych minutach nie tracilismy bramek. nie wiem gdzie jest problem.czy w glowach zawodników,czy w zlej odprawie przed meczowej.trzeba nad tym jak najszybciej popracowac.bo kiedys nasze szczescie sie skonczy i po 15-20 minutach kazdego meczu bedziemy mieli w plecy ze 2-3 gole. co do meczu to jesli z takim Odense(z calym szacunkiem dla Nich) potrafimy zagrac tylko dobre 10-15 min to cos tu jest nie halo. mysle ze w Poznaniu to My nie zagralismy fanatstycznie,poprostu Lech zagral kiche. Ja osobiscie czekam do konca rundy jesiennej.jesli nasz styl sie nie zmieni to nie wiem.juz chyba za Maaskanta zadnego stylu nie bedzie. ave

daniello1987 16.09.2011 17:21

nie mówie o zwolnieniu Maaskanta teraz,po kilku meczach tego sezonu.broń Boze. ale cos tu trzeba zmienic.potrafimy zagrac 10-15 min w takim stylu jak za czasów Franka i Zurawia i pozniej kicha do konca meczu. trzeba pracowac pracowac i jeszcze raz pracowac. przeczekajmy jeszcze jesien,przepracuja zime juz w tym skladzie i zobaczymy na wiosne.jesli nadal bedzie kicha trzeba sie zastanowic i pomyslec nad zmianami.

Chrisman 16.09.2011 18:49

ja mam tylko 1 prośbę nie przegrywajmy meczów u siebie bo to będzie taka sama "Twierdza" jak na Pepsi Arenie

willow 16.09.2011 18:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1165157)
Nie taka prosta. Wyobrażasz to sobie tak, że przychodzą Valcxx z Basałajem i mówią trenerowi: "Mamy super prawego obrońcę za milion euro", a on na to "Nie, wolę za darmo Lameya"?

W tym okienku grzebaliśmy w piłkarskim śmietniku. Trudno dziwić się holendrom, że wybierając wśród piłkarzy którym się nie powiodło pierwszeństwo dawali tym, których znają. Przynajmniej wiedzieli co wcześniej sobą reprezentowali. Sorry Winetou, ale to nie jest tak, że my możemy wybrzydzać za te pieniądze które wydajemy na piłkarzy i (przede wszystkim) kontrakty.

No nie jestem przekonany, czy fakt grzebania w piłkarskim śmietniku to kwestia tylko i wyłącznie braku kasy, czy może po prosty Stan jest przereklamowany?
Po ściągnięciu Maora, wszyscy uznali Go za geniusza, a tymczasem takie Odense, z budżetem mniejszym od Wisły, zatrudnia graczy, z których co najmniej 4-5 od kopa ma wyjściową jedenastkę u nas...
Może po prostu rzetelniej szukać, a nie iść na łatwiznę i zatrudniać holenderskich emerytów?

Blaszczu16 16.09.2011 19:09

Zmiana trenera w trakcie sezonu w ostatniej dekadzie nie wychodziła nam na dobre. Oprócz Liczki (który przejął zespół po rundzie jesiennej, w której miał 8 pkt przewagi nad rywalami i było tylko 13 kolejek do rozegrania) zawsze przegrywaliśmy mistrzostwo.
2002 - Smuda->Kasperczak (2. miejsce)
2006 - Engel->Kulawik->Petrescu (2. miejsce)
2007 - Petrescu->Okuka->Nawałka->Moskal (8. miejsce)
2010 - Skorża->Kasperczak (2. miejsce)

Im więcej zmian na wiślackiej ławce trenerskiej tym gorzej.

milosz 16.09.2011 19:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mar85 (Post 1165094)
Ile punktów dało mistrza ? Odpowiedz sobie i porównaj z czasami 2002-2005. Tak, nie mieliśmy konkurenta zwłaszcza że przegraliśmy na Legii, Polonii, ze Śląskiem....

Przegraliśmy z L w meczu o pietruszkę, a 10 punków przewagi na trzy kolejki przed końcem nie da się zamazać. Zaś co do ilości punktów zwyczajna rzecz, liga się wyrównuje i nie ilość punktów decyduje o tym czy zdobywamy mistrzostwo w cuglach tylko przewaga nad konkurentami(3 kolejki przed końcem 10 punktów) i tyle w temacie.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez dynek.pl (Post 1165101)
do tego Gornik w lidze, a Podbeskidzie w pucharach rozjebaly nas wrecz szkoleniowo

Taa Podbeskicie nas „rozjebało” 2-2 u siebie to w istocie klęska …mam takie wrażenie że niektórzy to narzekają tylko dla samego narzekania bo sensu w tym żadnego nie ma. MP2011 jest faktem i jest sukcesem.

Trener Maaskant zasługuje na krytykę ale racjonalną, za MP2011 nie ma co go krytykować bo to akurat jest jego sukces. Krytyka teraz: za styl, taktykę, wybory personalne ... tak, za MP2011 ... nie.

snikki_(konto-usuniete) 16.09.2011 21:43

Aż przewinąłem do góry żeby sprawdzić jaka jest nazwa tego tematu bo pomyślałem, że mam zwidy. Wy też to lepiej sprawdźcie przed dalszym offtopowaniem.

Temat z założenia dotyczy trenera Maaskanta, trener dziś zauwazył ważną rzecz. Oglądając powtórki stwierdził, że Pareiko nie był jednak faulowany przy 1:2 w zwiażku z czym wystosował sprostowanie. Zanim jednak to sprostowanie się pojawiło Maaskant został obsmarowany na interii przez naszego ulubionego Romka K.

1q2 16.09.2011 21:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez snikki (Post 1165326)

Temat z założenia dotyczy trenera Maaskanta, trener dziś zauwazył ważną rzecz. Oglądając powtórki stwierdził, że Pareiko nie był jednak faulowany przy 1:2 w zwiażku z czym wystosował sprostowanie. Zanim jednak to sprostowanie się pojawiło Maaskant został obsmarowany na interii przez naszego ulubionego Romka K.

A to ciekawa informacja.Swoją drogą tak chwilę temu oglądałem kilka razy tą bramkę i jak dla mnie ewidentny błąd obrońców.To że Parejko domagał się faulu nie miało znaczenia bo koleś z Odense był puszczony w samopas wcześniej, może gdyby nie biegł do tej piłki to miałby szanse obronić strzał ale i tak te szanse były by mizerne.
Taki oftop - tzn sprostowanie;p

WISŁAZWE 16.09.2011 21:51

Halo!

Jaka jest nazwa tematu Panowie nie róbcie burdelu, chcie podyskutować o budżecie to przenieście dyskusje do tematu ''Nibylandia'
' http://www.wislakrakow.com/forum/sho...t=1318&page=90


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:46.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl