Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Robert Maaskant byłym trenerem Wisły (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=7560)

nesta 01.11.2011 11:14

Troche mi to wyglada, Panowie Framat i spolka, na Wasz ideal, ktory macie w glowach i do ktorego za wszelka cene chcecie dopasowac i opisac to co robi Maaskant. A prawde mowiac to dziwne byloby gdyby trener przychodzacy z ligi holenderskiej i zarabiajacy tak duze pieniadze, nie uczylby druzyny tego o czym piszecie. Czyli dobrego ustawienia taktycznego, rozegrania akcji, tych waszych niuansow itp. To chyba normalne ? Problem w tym, ze nie zawsze pomiedzy trenerem, a druzyna jest chemia, nie zawsze potrafi im to przekazac, nie zawsze potrafi wyegzekwowac swoj plan.
Tego o czym piszecie, czyli przerzucania pilki na druga strone, gry po obwodzie, uczyl caly czas Skorza.

Dwa, wymagania stawiane przez Maaskanta w kwestii motywacji. Bo to tez wyglada slabiutko. W obecnym futbolu nawet Barcelona nie wygra meczu na stojaco, jak nie bedzie biegac. A oni maja w dupie. Beda sie starac do pewnego stopnia, ale jak ktos powiedzial "zycia" za Wisle nie oddadza. Nie czuja zwiazku z klubem, miastem, ze soba wiec pewnego poziomu motywacji nie osiagna.

FraMat 01.11.2011 11:31

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1184717)
Troche mi to wyglada, Panowie Framat i spolka, na Wasz ideal, ktory macie w glowach i do ktorego za wszelka cene chcecie dopasowac i opisac to co robi Maaskant. A prawde mowiac to dziwne byloby gdyby trener przychodzacy z ligi holenderskiej i zarabiajacy tak duze pieniadze, nie uczylby druzyny tego o czym piszecie. Czyli dobrego ustawienia taktycznego, rozegrania akcji, tych waszych niuansow itp. To chyba normalne ? Problem w tym, ze nie zawsze pomiedzy trenerem, a druzyna jest chemia, nie zawsze potrafi im to przekazac, nie zawsze potrafi wyegzekwowac swoj plan.
Tego o czym piszecie, czyli przerzucania pilki na druga strone, gry po obwodzie, uczyl caly czas Skorza.

Gra po obwodzie to tylko jeden z mniej istotnych elementów kultury gry w pilke nożną.
Kultura taktyczna polega, aby unikać dawania się zamykac na jednej ze stron, unikać mnożenia kontaktów z piłka przez jednego zawodnika kiedy nie jest to potrzebne, zmieniac umiejętnie tempo gry, zmieniać grę skrzydłami, unikać gry środkiem, poprzez ustawianie się stwarzac korytarze do ataku, umiejętnym i użytym w odpowiednim czasie dryblingiem stwarzac przewagę, umieć atakowac falami, ustawiac się do gry ofensywnej, co do ruchów piłkarzy stosowac przemieszczenie sie i krzyzowanie pozycji, co do gry piłka wrzutki zawsze za plecy obrońców, itd.
Nie mam zamiaru wypisywac wszystkich elementów kultury taktycznej.
Wiem, ze Wiśle nie wszystko dobrze wychodzi, co doprowadza czasami do porażek. Jednak praca idzie w tym kierunku, podczas gdy w wielu innych klubach w praktyce meczowej wygląda to: kopnij i biegnij.

nesta 01.11.2011 11:44

No zgoda. Ale ja Ci mowie, ze dziwne byloby gdyby trener z Holandii, ktory zarabia ciezkie pieniadze, nie uczyl tych rzeczy druzyny. Po to tu jest. To chyba oczywiste, ze Wisla zatrudnila go w tym celu aby cos tej druzynie dal. Pytanie czy umie je wyegzekwowac i skutecznie wpoic druzynie. Czasem mamy wykladowce, ktory ma ogromna wiedze, ale nie potrafi jej studentom przekazac. Nie wiem czy tak jest w tym przypadku, ale wyniki pokazuja, ze jest to prawdopodobne.

willow 01.11.2011 12:01

Elementy taktyczne, o których piszesz Framacie, to ABC futbolu i teoretycznie zna je każdy trener z licencją. Problem w tym, jak ich nauczyć, jak je wdrożyć, jak przekonać zespół do ich stosowania, jak dobrać ćwiczenia do nich. Jak w sposób nowoczesny i skuteczny zaprojektować jednostkę treningową, aby była efektywna.
Materiał ludzki, jaki ma Maaskant, nie jest - z wyjątkami - najwyższych lotów, ale nie róbmy z nich debili piłkarskich. To są zawodnicy, którzy w piłkę grali lub grają i praca z nimi to nie jest praca od podstaw. To nie jest nauka alfabetu przez pierwszoklasistę. Postępy powinny być już widoczne, zarówno zespołowe, jak i indywidualne. Tymczasem ani tego, ani tego. Który z zawodników zaliczył pod opieką Maaskanta widoczny progres? Który gra lepiej niż przed - powiedzmy - pół roku? O którym zawodniku można powiedzieć, że się rozwinął pod jego skrzydłami?

Ja nie twierdzę, że Maaskant teoretycznie jest kiepski. Ale coś tu po prostu nie działa w Jego współpracy z drużyną. I on powinien najlepiej wiedzieć, co. Pytanie - czy wie? Czy jest w stanie zdiagnozować problem? Bo jeśli tak, to jest szansa na poprawę. Jeśli nie, to sprawa wygląda kiepsko...

uzytkownik_forum 01.11.2011 12:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arrosmay (Post 1184620)
Taaaa, zacznijmy grać ultraofensywnym 4-4-2, zobaczymy co zostanie po nas w pierwszym lepszym meczu w pucharach. Graliśmy 4-4-2 z Karabachem i jakoś nie zauważyłem żebyśmy się ratowali ofensywą pomimo beznadziejnej obrony, wręcz przeciwnie zebraliśmy bęcki. O Levadii nie będę już przypominał. Może i 4-4-2 w naszej Ekstraklasie się sprawdzi od czasu do czasu, ale w skali europejskiej to jest przeżytek

Mówimy o RM, a nie o czasach Levadii &Karabachu, więc nie myl dwóch systemów walutowych, to po pierwsze. Po drugie, jesli w Ekstraklasie Mistrz Polski u siebie gra z bienaminkiem DEFENSYWNIE to naprawdę komentarzr jest zbędny...Grajmy do przodu i tyle, gdybyśmy zagrali z Podbeskidziem na ofens to byłoby gorzej niż 1 z tyłu i 1 strzał z przodu ? Pytanie retoryczne, o ile któs nie zauważył.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Romuald (Post 1184693)
Z tą ligą mistrzów się nie zgadzam i z tymi batami od każdego...piszesz o masakrowaniu nas przez Twente i Odense ale już nie wspominasz o pokonaniu Fulham.... przypomnij sobie jak wszystko się rozwaliło przez brak awansu do ligi mistrzów kto wie jak gralibyśmy teraz po awansie do ligi mistrzów taki sukces daje poweera sami pilkarze trenerzy mowili jak siedzi im ta porażka w głowach.W klubie były plany bo po awansie sprowadzić przed zamknięciem okienka 1 -2 zawodników na lige mistrzów więc kadra byłaby jeszcze lepsza.
Piszesz jak drużyna która dostaje od Podbeskidzia miałaby rywalizować z Rubinami Bayernami itp... jakoś Angielskie Fulham ograli... a przecież nie mieli prawa skoro dostali od Podbeskidzia u siebie...to gdzie im tam do Fulham:)

Fulham to wypadek przy pracy; oni mieli dzień do dupy, my taki sobie, a najgorszy miał sędzia - nie wygraliśmy wcale przekonująco grając przez godzinę w przewadze. Fulham nie jest wyznacznikiem niczego; wynik mocno fartowny. Poza ty , co do el. LM, to mieliśmy głownie farta, przejście poszeczgólnych zespołów do spektakularnych przejśc nie należało. Ot, któs trafił w słupek, a my nie w słupek, i było ok. Polecam zapoznąc się mecz po meczu, to naprawdę Wisła prześliznęła się, i prawie też prześliznęła się przez APOEL.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dawiss (Post 1184708)
Odense nas nie zmasakrowalo, wygrali 1-3 chociaz wynik moglbyc odwrotny. Do straty 2 bramki to Wisla atakowala. Wyswiadcz temu forum przysluge i nie rzucaj klamstwami.

Gramy u siebie z teoretycznie najsłabszą drużyną w grupie i gramy z nią otwarty, normalny futbol. Wyłapujemy 1-3. Ciężko nazwać to sukcesem.

Zotek 01.11.2011 14:42

Pozwolę sobie sparafrazować:
Odense to wypadek przy pracy; my mieliśmy dzień do dupy, oni taki sobie, a najgorszy miał sędzia.

anthony09 01.11.2011 14:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Zotek (Post 1184782)
Pozwolę sobie sparafrazować:
Odense to wypadek przy pracy; my mieliśmy dzień do dupy, oni taki sobie, a najgorszy miał sędzia.

oj nie jestem tego tak pewny. Gdyby Biton strzelił bramkę to byśmy wygrali ale zje... niestety i zamiast 3 pktów było zzzzeeeerrrrooo

uzytkownik_forum 01.11.2011 18:36

Jesli Odense to wypadek przy pracy, to jak określić dyspozycję Białej Gwiazdy we wszytskich spotkaniach z Podbeskidziem ? To powienien być wyznacznik jakości Wisły. W poprzednim sezonie pierwszoligoweic eliminuje Nas z Pucharu, by po awansie przyjechać na R22 i ponownie wygrać. Czy Wisła zrobiła od tego czasu postęp ? Nie. Kontuzje kontuzjami, ale dalej gramy uratrym schematem, który polega na braku schematów. To futbol podwórkowy, Maor lub Bidon kiwną paru słupów i jest gol. To nie jest gra zespołowa, i o to mam największy żal. Do tego dorzucam takie smaczki jak bicie kornerów, które jest debilne, a także wspomniany przeze mnie defensywny styl i minimalizm. Niech Robert dogra do końca rundy, ale niech się naprawde solidnie wyspowiada w zimie z tego, co zbudował, i pyknie sie w cyce przyznając, że są problemy, i lepiej dla Niego, by znał także dobre rozwiązania - za długo już leci na słodkim pierdzeniu i tanim pijarze...

mr_kwolf 01.11.2011 19:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PhantomRanger (Post 1184714)
Nie wiem czy już ktoś to tutaj napisał, ale można by spróbować z tym izraelskim trenerem - Avram Grant. Jednak bez zmiany trenera od przygotowania fizycznego daleko nie zajdziemy. Najlepiej zatrudnić jakiegoś z drugiej bundesligi czy z niższych lig angielskich [nie mówię tutaj o Premiership czy Championship, bo one są poza naszym zasięgiem finansowym]

Grant spuścił w ostatnich dwóch sezonach dwa zespoły z Premier League. Taki Wieczorek ligi angielskiej. Nie widzi mi się płacenie drakońskiej pensji gościowi, który jest znany tylko z tego, że ratunkowo prowadzł Chelsea.

cfa 01.11.2011 19:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uzytkownik_forum (Post 1184873)
Jesli Odense to wypadek przy pracy, to jak określić dyspozycję Białej Gwiazdy we wszytskich spotkaniach z Podbeskidziem ? To powienien być wyznacznik jakości Wisły. W poprzednim sezonie pierwszoligoweic eliminuje Nas z Pucharu, by po awansie przyjechać na R22 i ponownie wygrać. Czy Wisła zrobiła od tego czasu postęp ? Nie. Kontuzje kontuzjami, ale dalej gramy uratrym schematem, który polega na braku schematów. To futbol podwórkowy, Maor lub Bidon kiwną paru słupów i jest gol. To nie jest gra zespołowa, i o to mam największy żal. Do tego dorzucam takie smaczki jak bicie kornerów, które jest debilne, a także wspomniany przeze mnie defensywny styl i minimalizm. Niech Robert dogra do końca rundy, ale niech się naprawde solidnie wyspowiada w zimie z tego, co zbudował, i pyknie sie w cyce przyznając, że są problemy, i lepiej dla Niego, by znał także dobre rozwiązania - za długo już leci na słodkim pierdzeniu i tanim pijarze...

W sumie masz rację, jak już pisałem zmiana trenera zrobiła dobrze w tamtym sezonie Śląskowi i chyba teraz jest głównym faworytem to mistrzostwa, w tym sezonie taki ruch zupełnie odmienił ŁKS który do puki nie zatrudnił Probierza rywalizował z Craxą o jak najgorszy bilans punktowo/bramkowy.
Chociaż głupio mi teraz w ten sposób pisać bo wierzyłem w Roberta.
A inny sprawa tak patrząc na postawę piłkarzy to może oni nie lubią trenera, taka powtórka z Petrescu. Chociaż ta opcja jest najgłupsza bo wielu z nich przyszło tutaj już za Maaskanta ...

arrosmay 01.11.2011 20:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uzytkownik_forum (Post 1184749)
Mówimy o RM, a nie o czasach Levadii &Karabachu, więc nie myl dwóch systemów walutowych, to po pierwsze. Po drugie, jesli w Ekstraklasie Mistrz Polski u siebie gra z bienaminkiem DEFENSYWNIE to naprawdę komentarzr jest zbędny...Grajmy do przodu i tyle, gdybyśmy zagrali z Podbeskidziem na ofens to byłoby gorzej niż 1 z tyłu i 1 strzał z przodu ? Pytanie retoryczne, o ile któs nie zauważył.

A przepraszam, od czasów Levadii/Karabachu coś się w Europie zmieniło?
Jak dla mnie to nie, 4-4-2 to jest przeżytek i prawie nikt w Europie już tego nie gra, a jeśli już gra to ma:
- dobrych defensywnych pomocników
- szybkich, dobrze wyszkolonych skrzydłowych, którzy potrafią rozbujać obronę
Obecnie nie mamy ani jednego ani drugiego, więc grą 4-4-2 skazujemy siebie na porażkę. Jeśli już mielibyśmy zagrać ofensywnie to prędzej 4-2-2-2 z dwoma środkowymi ofensywnymi pomocnikami i dwoma defensywnymi, ale znowu przy braku Meliksona i Ilievie wysiadającym w 60 minucie nie mamy dobrego ofensywnego pomocnika, stąd nie dziwie się decyzjom RMa. No, ale trzeba te niuanse zauważyć, bo ustawienie to jedynie kartka papieru, gra zależy przede wszystkim od umiejętności.
Taka Barcelona czy inny Real ma piłkarzy na poziomie i im to obojętne czy zagrają 4-5-1 czy 4-4-2 czy 3-4-3 zawsze w pranie wyjdzie im to na plus, my takich umiejętności nie mamy, więc RM dopasowuje styl do zespołu.
Poza tym wyszliśmy na Podbeskidzie
Wilk - Nunez, Garguła - Kirm, Iliev, Biton
Od ok. 40 minuty graliśmy
Wilk, Garguła - Kirm, Iliev - Biton, Boguski
Zauważ więc, że graliśmy ofensywnie, z 1 defensywnym pomocnikiem i w dodatku Waszym ukochanym 4-4-2.
Jakoś poprawy stylu nie widziałem, no ale przecież ja się nie znam.

adam_k 01.11.2011 20:59

Stefan Białas o Maaskancie i jego rodakach... Zdziwiony, że Wisła nie wzięła przed sezonem "Baszcza".

Jak Pan ocenia trenera Roberta Maaskanta po ponad roku jego pracy w Krakowie? Już w pierwszym roku zdobył mistrzostwo Polski i to było na pewno duże osiągnięcie. W ubiegłym sezonie wszystko wyglądało bardzo dobrze. Zawodnicy byli zachwyceni trenerem, a on nimi. Ostatnio Wisła gra jednak znacznie gorzej. Myślę, że w dużej mierze jest to spowodowane kontuzjami czołowych zawodników. Największa starta to brak Radosława Sobolewskiego, który reguluje tempo gry Wisły. Moim zdaniem to najlepszy pomocnik w polskiej lidze. Bez niego, a także Meliksona i Małeckiego, ta drużyna wygląda zupełnie inaczej. Gdyby nie błędy sędziów, krakowianie mieliby na koncie kilka punktów mniej.
Rodacy trenera - Kew Jaliens i Michael Lamey słusznie są poddawani krytyce?
Jestem zdziwiony, że Wisła nie zatrudniła przed sezonem Marcina Baszczyńskiego. Ten zawodnik przez kilka lat udanie występował w Krakowie i czekał na ofertę. Lamey na pewno nie jest lepszym piłkarzem od Baszczyńskiego. Holender w ofensywie radzi sobie nieźle, ale w defensywie ma spore problemy. Natomiast Jaliens w ubiegłym roku grał lepiej, ale wynika to też z tego, że Wisła nie jest tą samą drużyną co w zeszłym sezonie.


cały wywiad - http://czasfutbolu.pl/index.php?opti...ktualnosciduze

marek2a 01.11.2011 21:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez cfa (Post 1184900)
Chociaż głupio mi teraz w ten sposób pisać bo wierzyłem w Roberta.
A inny sprawa tak patrząc na postawę piłkarzy to może oni nie lubią trenera, taka powtórka z Petrescu. Chociaż ta opcja jest najgłupsza bo wielu z nich przyszło tutaj już za Maaskanta ...

Wielu nie rozumie pewnej sprawy i to bardzo ważnej. Wielu kopaczom dużo lepiej sie gra ,gdy na ławce siedzą równorzędni a nawet może i lepsi od niego zawodnicy,wtedy dostają kopa i grają często nie na 100% ale na 120%.Myśla przy tym na boisku 10 razy intensywniej (chociaż czasami tlenu w płucach brak) o tym co mówił TRENER przed meczem,na treningach,boją sie by o czymś nie zapomnieć i nie podpaść TRENEROWI. Można wtedy niestety wylądować na ławce na parę meczy ,albo nawet odwiedzić trybuny...,a stamtąd do składu daleko oj daleko(czekasz na kontuzje i czyjes potknięcia i możesz się nie doczekać,niestety do końca rundy)
Ale teraz jest luzik, nawet na ławce nie ma kompletu.Więc dobrze grasz jak Ci sie zachce np z Fulham(Europa patrzy) a Podbeskidzie na stojąco ,no bo i tak nie ma kogos sensownego za mnie wpuścić,trener(teraz już z małej litery-bo dla kopacza jest on w tej sytuacji jak strzelec bez amunicji)może sobie pokrzyczeć w szatni, obiecać ostre treningi i tyle teraz może.Coś podobnego było w Amice w poprzednim sezonie-kopacze wybierali sobie mecze.:lol:
I nic innego tego nie zmieni tylko powrót 2-3 kontuzjowanych zawodników.
Dojdzie 3 z kontuzjowanych: Sobol, Mały ,Melex,Gienek czy nawet Bunoza, sytuacja się zmieni bo DOBRY grajek będzie musiał usiąść na ławie a nawet 2-3,a reszta będzie czuła ich oddech za plecami. Nawet powrót Bunozy wbrew pozorom jest ważny(chociaż aktualnie w/g mnie to najsłabszy z wymienionej 5-ki), bo wzrasta presja na Chaveza i Jiliensa,obaj muszą bardziej się koncentrować.
Teraz mają luzik.
Poczekajmy na powrót normalności w naszej kadrze z oceną trenera.

arrosmay 01.11.2011 21:02

Cytat:

Pierwotnie napisane przez willow (Post 1184715)
Najlepiej widać to w sytuacjach, kiedy piłka przelatuje wzdłuż linii bramkowej, bo nikt z lewej lub z prawej nie zamyka...

K****, ale Ty jesteś irytujący...
No, ale dobrze:
- http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...kow__2_1_.html
Garguła poszedl na skrzydło, Kirm wszedł w Jego miejsce i zbiegał na krótki słupek, Genkov w okolicach siódmego metra, Iliev zamyka na długim
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...ton__1_0_.html
Znów Biton na 7 metrze, Kirm zamyka akcję
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10..._1__Biton.html
Pajlic w pole karne, Melikson na siódemce, Biton na długim słupku, Kirm na szesnastce
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...na_okazje.html
Tu akurat tylko Biton by tam, gdzie być powinien, ale Diaz się trochę pospieszył
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...ton__1_1_.html
Wrzutka/Strzał Ilieva, Biton w polu bramkowym, May zamyka na długim słupku
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...0__Genkow.html
Wrzutka Wilka, Genkov w oklicach jedenastki, Mały chyba zbiegal na dlugi słupek
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...irm__0_2_.html
Zamiana miejsc Meliksona z Kirmem, Kirm na szesnastce, Bułgar w polu bramkowym, May miał zbiegać na długi, ale tam był tlok więc też nabiegal na 16.
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...kow__0_1_.html
Mały na skrzydle i od razu jest Kirm i Genkov w polu karnym, ale Mały ściął do środka, Melikson tradycyjnie w okolicach 16-30 metra i dogranie do Genkova, ale była dwójka skrzydłowych, każdy tam gdzie miał być.
http://ekstraklasa.tv/ekstraklasa/10...ilk__3_1_.html
Melikson na skrzydle, Wilk wbiega na krótki, Jirsak na środek, Kirm zamyka, Rios w okolicach 16, bo akurat w tej sytuacji rozgrywał.
Wystarczy to dostrzec, ale po co, jak można płakać, że nic w ogóle nie umiemy i w ogóle Maaskant won, dawać Ojrzyńskiego, bo on jest pro i w ogóle

uzytkownik_forum 01.11.2011 21:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez arrosmay (Post 1184915)
A przepraszam, od czasów Levadii/Karabachu coś się w Europie zmieniło?

Zmienił Nam się trener - stąd ten temat; to główna dla Nas zmiana
Cytat:

Pierwotnie napisane przez arrosmay (Post 1184915)
Jak dla mnie to nie, 4-4-2 to jest przeżytek i prawie nikt w Europie już tego nie gra, a jeśli już gra to ma:
- dobrych defensywnych pomocników
- szybkich, dobrze wyszkolonych skrzydłowych, którzy potrafią rozbujać obronę

a) Sobolewski i Wilk to chyba jedyni, których mozna chwalić regularnie, więc dwóch DM własnie mamy
b) głowa RM w tym, by z Kirma, Małeckiego, Ilieva i Boguskiego zrobić 2 sktzydłowych, a da się, w co nie wątpie. Cały temat jest o tym, czemy RM tego nie potrafi, a na boisku rządzi chaos. Ja nie mam "ale" do RM że woli frytki od ryżu, tylko za to, że z naprawdę solidnych jak na polskie warunki grajków praktycznie każdy gra gorzej niz potrafi ( casus Kirma..), a druzyna kolektywnie prezentuje się fatalnie.

Fiti 01.11.2011 21:31

Dokładnie, 2 DM mamy, a i Małecki i Iliev to naprawdę klasowi zawodnicy. Z formą różnie bywa, ale talent i zaangażowanie widać.
To co szkodzi wyjść:
--------Sobol------Wilk----------
Iliev----------------------Małecki
---------------Biton---------------
-------------Genkov--------------
????
Tracimy wtedy miejsce dla Meliksona. Ok, ale nie ma zadnego problemu żeby zagrał za Małego. Chyba każdy wie kto jest lepszy.

mcks 01.11.2011 21:36

Tyle że Melikson się średnio nadaje na skrzydło. On się najlepiej sprawdza jako taki wolny elektron, a do tego to musi niestety być "ustawiony" na środku. W innym wypadku, nie będzie miał się kto wracać by wspierać bocznego obrońcę.

flamengista 01.11.2011 21:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uzytkownik_forum (Post 1184873)
Jesli Odense to wypadek przy pracy, to jak określić dyspozycję Białej Gwiazdy we wszytskich spotkaniach z Podbeskidziem ? To powienien być wyznacznik jakości Wisły. W poprzednim sezonie pierwszoligoweic eliminuje Nas z Pucharu, by po awansie przyjechać na R22 i ponownie wygrać. Czy Wisła zrobiła od tego czasu postęp ? Nie. Kontuzje kontuzjami, ale dalej gramy uratrym schematem, który polega na braku schematów. To futbol podwórkowy, Maor lub Bidon kiwną paru słupów i jest gol. To nie jest gra zespołowa, i o to mam największy żal. Do tego dorzucam takie smaczki jak bicie kornerów, które jest debilne, a także wspomniany przeze mnie defensywny styl i minimalizm. Niech Robert dogra do końca rundy, ale niech się naprawde solidnie wyspowiada w zimie z tego, co zbudował, i pyknie sie w cyce przyznając, że są problemy, i lepiej dla Niego, by znał także dobre rozwiązania - za długo już leci na słodkim pierdzeniu i tanim pijarze...

Powiedziałbym, że jest jeszcze gorzej.

W poprzednim roku zlekceważyliśmy Podbeskidzie na Reymonta. W Bielsku rzuciliśmy się na nich, pokazaliśmy dobrą piłkę i niestety zmarnowali kilka świetnych okazji. Gdyby nie dziadostwo Riosa, który tym meczem przekreślił swoją przyszłość w Wiśle, byłoby pozamiatane.

Swoją cegiełkę dołożył sędzia, który podarował Podbeskidziu sporo rzutów wolnych i jedną bramkę. Plus kiepska gra obrońców przy stałych fragmentach.

Ale nasza gra w ataku pozycyjnym w rewanżu wyglądała naprawdę dobrze. Wiele bym dał, byśmy grali podobnie przeciwko Podbeskidziu w sobotę.

Niestety, zagraliśmy o wiele gorzej. Jeśli mamy porównywać naszą dyspozycję sprzed roku i obecnie, to zanotowaliśmy jednak regres.

Pytanie: czy tylko w tym jednym meczu? Ty twierdzisz, że w całej rundzie jest kicha. Ja widzę przede wszystkim brak regularności - zagraliśmy kilka niezłych meczy, ale jest ich za mało i nie przychodzą seriami. To raczej incydenty, przeplatane serią bardzo przeciętnych spotkań.

Chrisman 01.11.2011 21:54

przyznawac sie kto mial sygne z maaskantem "i trust you"

uzytkownik_forum 01.11.2011 22:06

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1184960)
Ty twierdzisz, że w całej rundzie jest kicha. Ja widzę przede wszystkim brak regularności - zagraliśmy kilka niezłych meczy, ale jest ich za mało i nie przychodzą seriami. To raczej incydenty, przeplatane serią bardzo przeciętnych spotkań.

Spójrzmy więc prawdzie w oczy - nie jestesmy klasową drużyna nawet na swoim podwórku, która poprzez rozliczne kontuzje chwilowo nie jest liderem w Ekstraklasie. Tak naprawde powoli stajemy sie średniakami z przerostem ambcji, który to średniak zazwyczaj męczy się wygrywając swoje mecze, o ile je wygrywa. Pamiętam, jak stosunkowo nie tak danwo temu istniało coś takiego jak twierdza na R22, gdzie drużyny polskie przyjeżdżały dostać tylko po tyłku, a i mocnym obcokrajowym się dostawało. Dziś przyjeżdża bieniaminek i dyktuje warunki. To jest obraz regresu na przestrzeni kilku w sumie lat. Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, że oglądając dziś Wisłe sformułowanie, że mamy 4 punkty straty i na bank je odrobimy jest kiepskim dowcipem. Będę szczery - z taką gra wisła nie zasługuje na MP i go nie zdobędzie. O ile w zimie cos się radykalnie nie zmieni to futbol na miare mistrzpstwa będzie grać Sląsk czy Legia. Dziś Wisła to kolos na glinianych nogach, i wszyscy juz to zauważyli - czas, byśmy i my byli obiektywni.

flamengista 01.11.2011 22:28

Chwila, chwila.

Piszesz najpierw:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez uzytkownik_forum (Post 1184937)
(...)Ja nie mam "ale" do RM że woli frytki od ryżu, tylko za to, że z naprawdę solidnych jak na polskie warunki grajków praktycznie każdy gra gorzej niz potrafi ( casus Kirma..), a druzyna kolektywnie prezentuje się fatalnie.

a potem:

Cytat:

Pierwotnie napisane przez uzytkownik_forum (Post 1184965)
(...)Tak naprawde powoli stajemy sie średniakami z przerostem ambcji, który to średniak zazwyczaj męczy się wygrywając swoje mecze, o ile je wygrywa. (...) Będę szczery - z taką gra wisła nie zasługuje na MP i go nie zdobędzie. O ile w zimie cos się radykalnie nie zmieni to futbol na miare mistrzpstwa będzie grać Sląsk czy Legia. Dziś Wisła to kolos na glinianych nogach, i wszyscy juz to zauważyli - czas, byśmy i my byli obiektywni.

Trochę jednak sobie przeczysz. Owszem - z tą grą mamy niewielkie szanse na MP. Potrzebna jest radykalna poprawa jakości gry, a pytanie czy obecny trener może ją zapewnić.

Natomiast przesadzasz chyba ze "średniakiem z przerostem ambicji". Jasne, kadrę mamy nadal tragicznie słabą jak na LE czy LM, ale jak na ligę polską personalnie jest nieźle.

Piszesz o Śląsku w kontekście gry o MP? W takim Śląsku jest 2-3 grajków prezentujących poziom grubo powyżej ligowej średniej: Mila, może Sobota, ew. Vooskamp.

Sam natomiast przyznajesz, że mamy "naprawdę solidnych jak na polskie warunki grajków". W takim razie nie jesteśmy "kolosem na glinianych nogach" czy "średniakiem z przerostem ambicji". Problem leży w kontuzjach, ale i w fatalnym stylu gry prezentowanym przez Wisłę Maaskanta.

Bo: Pareiko, Chavez, Melikson, Iliew, Małecki, Biton - to z pewnością zawodnicy zdecydowanie powyżej ligowej średniej. Do wyróżniających się zawodników zaliczyć też trzeba: Wilka, Sobolewskiego, Jovanovica, czy Kirma. Takich zawodników w kadrze ma Wisła, więc z takim potencjałem nie jesteśmy "średniakiem z przerostem ambicji". Tylko gramy poniżej naszego potencjału.

uzytkownik_forum 01.11.2011 22:32

Jesteśmy średniakiem na boisku; kadrowo na papierze jesteśmy prawie majstrem, a większośc ludzi dalej zyje mitem, że walczymy tylko i wyłącznie o mistrzostwo, bo mamy najlepszy budzet, najlepszych piłkarzy, najlepszych kibiców i jest ogólnie "naj". Nie jest. Taką myśl chciałem przekazac + to, że o ile ta orkiestra będzie dyrygowana przez maestro Roberto w takim rytmie, jak do tej pory, to i na puchary się nie załapiemy. By nie być gołosłownym, to ostatnie 4 spotkania Wisły w lidze, bo pomijam spotkanie marzeń w Limanowej..

1) na Łazienkowska; padlismy jak kawki rażone prądem, zero gry
2)Jaga u siebie - sędzie "punktuje" dla Wisły, tego meczu tak naprawde nie wygralismy sami.
3) wyjazd na ŁKS - wymęczone aż żal patrzyc, sędzie jest ponownie"Nasz", tego meczu tez nie wygralismy sami
4) Podbeskidzie u siebie - gramy w stylu, jakbysmy przynajmniej pojechali bronić jednobramkowej zaliczki na Camp Nou..

Aż się boję tego 5, naprawdę.

Co mecz, to gorzej, więcej męczarni z coraz gorszymi druzynami. Nie wiem, gdize tu poszukiwac optymizmu, bo takiej jakości cztery spotkania z rzędu jest w stanie rozegrać połowa zespołów Ekstraklasy, a nie obrońca trofeum. Żle to wygląda, i jedynie rekonwalescenci moga pomóc, ale czy to wszytsko, na co Nas stać ?

Bartii 01.11.2011 22:58

Smuda, Kasperczak, Skorza, Petrescu... kazdy z tych trenerów zaliczyło taka "męczarnię" z słabszym zespołem... konczyło sie to zwolnieniem, potem krotka poprawą i kolejnymi problemami czy brakami...

No i ten Apoel pokonalo Porto w LM...

Fugiel 01.11.2011 23:27

Ok, powiedzcie mi prosze jedna rzecz :) czemu nie mozna dac Maaskantowi pracowac np 5 lat ? Co niby sie stanie? Spadniemy ? ! I myslicie, ze przyjdzie nastepny trener i bedzie cudownie ? Nic nie nauczyly was ostatnie lata ? Mamy trenera jakiego mamy. Pilkarzy jakich mamy. Gramy bez kilku podstawowych zadowdnikow. Czego wy chececie wiecej? Wywalanie trenerow nic nie daje. Przypomnijcie sobie co bylo jak wywalono Smude, Kasperczaka, Petrescu, Skorze.

Czy bylo lepiej w dlugim okresie czasu?

Mysle, ze Wisla wyszlaby lepiej na tym, zostawiajac np. Kasperczaka lub Petrescu. To samo tyczy sie Maaskanta.

uzytkownik_forum 02.11.2011 08:03

Zgodzę sie, że trener powinien mieć długi czas na pokazanie swoich umiejętności. Chodzi jednak o to, by przez swój krótki czas pokazywał, że ma wizję, i do czegos dąży, i tylko czas jest mu potrzebny, by drużyną złapała schematy i stała się przeiwdywalną maszynką do grania. O ile za Petrescu widać było, do czego dąży hard wokrkiem, i za Smudy radosny futbol na tak, to dziś problemem byłoby stwierdzenie, do czego dąży RM. Nie chce na Nim wieszać psów bez podstaw, bo kontuzje to swoją drogą ograniczaja pole manewru, ale przed kontuzjami tez widziałem zlepek indywidualności. Poza tym Nasz trener ma także problem z trafionymi zmianami, a to juz jest rzecz, której czas Go nie nauczy, jesli do dziś nie wie, jaki ma potencjał, i źle czyta grę na boisku. Rober Maaskant nie jst zły, ale nie jest także geniuszem, na jakiego siekreował i na jakiego Go kreowano podczas podpisywania kontraktu. Ot, taki średniak , tyle że z Holandii - daliśmy sie omamić, że mysl holenderska nad Wisłą zakwitnie. Może i zakwitnie, jak na Reymonta zawita Hiddink, bo RM chwilowo się zagubił. Gdyby był Polakiem, to juz dawni by całe forum chciało Go wylac, a tak ma zawsze +1 PKT do charyzmy, bo jest z Holandii...

tofik 02.11.2011 08:49

Trener ma mieć wizję na przyszłość w klubie, który nie ma wizji na przyszłość ? Ok jest wizja, MP, awans do LM i tak w kółko. Tylko nie ma wizji jak tego dokonać. Samo się zrobi..

Na razie nic nie gramy. Wiadomo, każdy by chcial, żebyśmy rządzili. Ale jak tak patrze na nich, to jestem pewien, że nie da się tymi kiepszczakami wygrywać każdego meczu. Niech wróci Melikson, niech nawet wróci Małecki. Zrobi się jakiś transfer do środka pola, na skrzydło, do obrony.
Jak po ew transferach l drużyna nie będzie grała lepiej, tylko taki sam piach jak teraz to ok, można uznać, że trener nie wykorzystuje potencjału zespołu. I można by się rozglądać za jakimś innym szamanem. Ale to po sezonie, jak się M skończy kontrakt. Oczywiście pod warunkiem, że te wzmocnienia będą! Nie, że jeszcze kogoś się sprzeda,a później zwolni trenera bo nic w zimie nie poprawił.
A takie kuriozalne sytuacje już bywały w Wiśle, więc jest to jak najbardziej możliwe. Szczególnie gdy sobie p. Cupiał wkręci zmianę trenera. Wtedy M w zimie dostanie g na patyku, a po sezonie poleci. Tak jak Cupiał miał już dosyć Skorży i ten dostawał same ochłapy do składu pod koniec trenerki u nas.

Tak ja bym to widział, ale wiem, że wg was mamy obecnie potencjał że hoho i te inne Kirmy, Nunezy w ogóle w reprze wymiatają, a u nas ich Maaskant przydusza i nie mogą pokazać super umiejętności.

Oldpara 02.11.2011 09:15

Maskaant ma mega pecha - gdyby nie trafił na Apoel, tylko cokolwiek innego to Wisła grałaby teraz w Lidze Mistrzów. Dopiero teraz widać, jak dobrze przygotowany był zespół na batalię o LM, i jakim mega niefartem było trafienie na czarnego konia rozgrywek.

Szkoda, że poszła fama, że przegaliśmy z jakimiś leszczami z Cypru, bo to niszczycielsko wpłynęło na psychikę drużyny.

Oczywiście Wisła nie gra teraz na miarę naszych ambicji, ale trzeba Maskaantowi przyznać, że:
- wygrał Mistrzostwo w sytuacji niemal "niewygrywalnej" - zbudował drużyne z dupy w trakcie niecałego sezonu. To jest naprawdę "COŚ" absolutnie ponad przeciętną, co znamionuje jednak spore możliwości jako trenera.
- przygotował drużynę znakomicie do gry pucharowej - słabym składem byliśmy "o włos" od LM. Uważam, że w fazach eliminacyjnych Wisła, mimo, że słaba kadorwo przezentowała sie najlepiej od czasów Kasperczaka, który miał nieporównywalnie mocniejszy zespół. To również znamionuje klasę terenera.


Teraz ewidentnie mamy kryzys. Uważam, że jest on związany z rozbiciem psychicznym i nagonką medialną po odpadnięciu z Apoelem (teraz, po wynikach Apoelu widać, jak niesłuszne było to polowanie na czarownice) oraz mega niefartem związanym z kontuzjami połowy składu - w tym kluczowych zawoników. Naprawdę - absolutnie kluczowych!

Nie kumam, jak ktoś może oczekiwać, że Wisła będzie grała dobrze, z Jirsakiem w środku zamiast Meliksona. Z Kirmem zamiast Małeckiego czy z Nunezem zamiast Sobolewskiego.

Czasami jeden gracz zmienia oblicze całej drużyny. Daje wiarę, daje power, daje skrzydeł. Pamieacie co się stało z Jagiellonią w tamtym sezonie po stracie Grosickiego? Wisła straciła 4 Grosickich - piłkarzy którzy decydowali o jej sile, charakterze i stylu gry - Małecki, Meliskon, Genkov i Sobolewski!

Postawię teze, że Wisła z KAŻDYM trenerem w takiej sytuacji grała by piach i miałaby kryzys.

Jeśli Maskaantowi uda sie ten kryzys opanować, a wierzę , że mu się uda, to będzie to następny spory plus który można mu jako trenerowi zapisać. Probierz kryzysu w Jagielloni po odejściu Grosika nie opanował. Jak to teraz wygląda widzimy - Jaga się miota pod wodzą Mourinho.pl, a ŁKS goli przeciwników prowadzony przez Probierza.

A wiec - byle do wiosny z jak najmniejszymi stratami punktowymi, a jestem pewien, że będziemy oglądać zupełnie inną drużynę.

Maskaant ma moje poparcie.

licoo 02.11.2011 11:20

Oldpara dokładnie, mam takie samo zdanie. Niektórzy już zapomnieli jak po przerwie zimowej wszyscy zachwycali się grą Wisły. W Canal+ niemal co program pokazywali jakieś akcje, zachwycali się, chociaż na wiosnę śpiewaliśmy na stadionie ,,Wisełka nigdy nie spadnie". Maaskant świetnie przygotował piłkarzy do rundy wiosennej, a potem znów do eliminacji. Niektórzy nie potrafią zrozumieć że zwolnienie trenera to wcale nie jest rozwiązanie. ( Skorże też chcieli zwalniać po meczu z Podbeskidziem, a jak gra teraz Legia z tym samym składem, chyba każdy widzi? )

FraMat 02.11.2011 11:27

Wiem, że znowu spadną na mnie pokemony, ale pewnie w archiwach forum sa jeszcze moje posty z czasów gdy przed pokemonami broniłem Petrescu, którego drużyna wedlug nich "nie miała stylu". Gdzie sa teraz te pokemony a gdzie Petrescu? Teraz bronię Maaskanta przed kolejnymi pokemonami, bo według nich drużyna Roberta "nie ma stylu".
Sedziowie, od skokow narciarskich się znaleźli.

!!IRIVER!! 02.11.2011 11:33

Grunt, to w chwili kryzysu, zachować rozsądek - jak na giełdzie. Jeden zły ruch i może być tragedia, a w naszym przypadku nie ma co ryzykować, zwłaszcza, że źle (jeśli chodzi o wyniki) nie jest. Dajcie trenerowi "zagrać" kolejne mecze, zobaczymy co z tego wyjdzie. Nie sposób nie zauważyć tego, co wyprawia nasz eliminacyjny rywal. Każdy inny potencjalny rywal albo odpadł jeszcze w eliminacjach, albo gnije teraz gdzieś na dnie swojej grupy... a APOEL bije zdobywcę LE i dwóch finansowych potentatów ze Wschodu...


Edit:
Gdyby jeszcze porównać osiągnięcia sprzed roku - lider po 12.kolejkach (wówczas Jagiellonia) miała 25 pkt, czyli tyle co Śląsk. My mieliśmy 18 pkt i zajmowaliśmy 7 miejsce, teraz jest więc, było nie było - lepiej.

A co do wywołanej przez kogoś Cracovii - wówczas miała 4 pkt i 8 punktów straty do zajmującego wtedy 15.miejsce... Lecha Poznań i 9 punktów straty do 14.wtedy ... Śląska Wrocław.

To tylko powinno jeszcze bardziej wam unaocznić jak w naszej buraczanej lidze wszystko jest możliwe...

nesta 02.11.2011 11:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez FraMat (Post 1185078)
Wiem, że znowu spadną na mnie pokemony, ale pewnie w archiwach forum sa jeszcze moje posty z czasów gdy przed pokemonami broniłem Petrescu, którego drużyna wedlug nich "nie miała stylu". Gdzie sa teraz te pokemony a gdzie Petrescu? Teraz bronię Maaskanta przed kolejnymi pokemonami, bo według nich drużyna Roberta "nie ma stylu".
Sedziowie, od skokow narciarskich się znaleźli.

Wybacz, ale ja nie widze nic dziwnego w tym, ze ludzie placa po 50zl za bilet i maja ochote ogladac dobra pilke. Nie wymagaj od nich jakiejs glebokiej znajomosci futbolu, analizowania niuansow taktycznych jakie rzekomo wprowadza Maaskant czy Petrescu. To ma byc rozrywka po pracy, przyjemnosc, a nie kolejne zajecia tym razem z "zasad taktycznych na przykladzie Wisly Krakow". Wiec nie dziw sie, ze ludziom sie nie podobala gra za Petrscu czy teraz.

Jak idziesz do kina i film jest do dupy, zle sie go oglada to nikt go nie poleci i nikt na niego nie pojdzie. I czy sie komus podoba czy nie to tak dziala wielka pilka w tej chwili. Moze byc 10% zapalencow na trybunach, ale 90% to pikniki, ktore daja kase, napedzaja koniunkture i sa argumentem dla sciagniecia sponsora. A tacy ludzie nie beda analizowac czy Lamey albo inny X podal po obiegu, jak byl pressing na jego stronie. Ida zeby sie pobawic, zobaczyc cos dobrego, zobaczyc bramki i atrakcyjna dla oka gre. I ich swiete prawo po calym dniu pracy. I jak to dalej bedzie szlo w ta strone to pierwszy raz od dawna, o ironio wreszcie majac piekny stadion, frekwencja poleci ponizej 10 tys.

Romuald 02.11.2011 11:45

Ja piernicze ale mi podniósł ciśnienie Maaskant ,w wywiadzie dzisiejszym przyznał,że zlekceważyli Podbeskidzie i to ma być profesjonalizm? wielce pamiętali o zeszłorocznej kompromitacji i nie potrafili znowu docenić rywala .Koniec niech już odejdzie z naszego klubu nawet jak wygra derby bo co za 2 tygodnie Górnik zagra pressingiem agresywnie i kolejna strata punktów a Maaskant będzie wielce zaskoczony tak jak po meczu z Podbeskidziem mimo,że całe forum wiedziało jak rywal zagra.

Pan Jotka 02.11.2011 11:48

Każdy pokemon zarzuca w ten sposób:
1) Nie strzelamy bramek. Odpowiedź: a ilu mamy napastników w drużynie? Z tego co widzę to JEDNEGO. Bitona. Nawet jak chłopak ma słabszy dzień to trudno go zastąpić.Genkov kontuzjowany, Boguski...przemilczmy.RTaczej po kontuzji sięjuż nie odbuduje.
2) Nie gramy 4-4-2. Odpowiedź: Patrz punkt 1. Niby kim to mamy grać? No i dlaczego nie graliśmy wcześniej a jakoś wygrywaliśmy , co?
3) Nie tworzymy akcji. Odpowiedź.Tworzymy. Tylko, że takie na jakie nas stać w tym momencie. Nie mamy ani defensywnego zawodnika nr 1, ani skrzydłowego nr 1, ani ofensywnego pomocnika nr 1. Są zastępcy. Bez formy.
4) Trener gada głupoty na konferencjach.Odpowiedź: Trener jest jednością z drużyną.Ruga ich w szatni, ale publicznie broni.Bo gra z nimi o wspólny cel. Coś jak z forumowiczami. Widzą karnego, widzą rękę, ale to nie znaczy, że powiedzą na koniec seoznu-Wisła nie powinna być MP i oddajmy ten puchar, niech Lech zagra w eliminacjach LM.

Ja osobiście widząc wszystkie problemy stojące przed Wisłą, za sukces uznam utrzymanie 4-6 pkt straty przed przerwą między rundami.

ziz99 02.11.2011 12:01

Maaskant ma już chyba świadomość powagi sytuacji:

http://sport.onet.pl/pilka-nozna/eks...wiadomosc.html

szprotson 02.11.2011 12:06

ale czy będzie miało sens zwalnianie go ?

Nagle Kirm sobie przypomni jak sie gra, Paljić nauczy sie grac w obronie, Chavez trzymać linię, Lamey zlapie prędkość a Pareiko nie puści zadnej bramki ? Ni chuja.
Nie dosc ze coach by dostał odszkodowanie, to ...kto na jego miejsce ? No chyba ze w grę dalej wchodziła by opcja zagraniczna, ale Bóg wie co prezes ma w głowie po przygodzie holenderskiej.
Ja bym zostawił Roberta, conajmniej do końca sezonu. Liga jest tak wyrównana ze w 2 kolejki cała tabela moze odwrócić sie do góry nogami ( oprócz siurków z ostatniego miejsca oczywiscie)

FraMat 02.11.2011 12:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez nesta (Post 1185083)
Wybacz, ale ja nie widze nic dziwnego w tym, ze ludzie placa po 50zl za bilet i maja ochote ogladac dobra pilke. Nie wymagaj od nich jakiejs glebokiej znajomosci futbolu, analizowania niuansow taktycznych jakie rzekomo wprowadza Maaskant czy Petrescu. To ma byc rozrywka po pracy, przyjemnosc, a nie kolejne zajecia tym razem z "zasad taktycznych na przykladzie Wisly Krakow". Wiec nie dziw sie, ze ludziom sie nie podobala gra za Petrscu czy teraz.

Jak idziesz do kina i film jest do dupy, zle sie go oglada to nikt go nie poleci i nikt na niego nie pojdzie. I czy sie komus podoba czy nie to tak dziala wielka pilka w tej chwili. Moze byc 10% zapalencow na trybunach, ale 90% to pikniki, ktore daja kase, napedzaja koniunkture i sa argumentem dla sciagniecia sponsora. A tacy ludzie nie beda analizowac czy Lamey albo inny X podal po obiegu, jak byl pressing na jego stronie. Ida zeby sie pobawic, zobaczyc cos dobrego, zobaczyc bramki i atrakcyjna dla oka gre. I ich swiete prawo po calym dniu pracy. I jak to dalej bedzie szlo w ta strone to pierwszy raz od dawna, o ironio wreszcie majac piekny stadion, frekwencja poleci ponizej 10 tys.

Wiesz co? Takie argumenty to ja rozumię ale w innym kontekście. Wisął to nie film, który trwa 100 minut, i jest zrealizowany przez ekipe profesjonalistów w okresie co najmniej jednego roku, lub lepiej dwóch lat, gdzie wszyscy wykonawcy zostali zatrudnieni na początku i będąc profesjonalsitami stopniowo jeden po drugim dokładlai do filmu swoją cegiełkę.

W przypadku filmu w kinie widzisz efekt koncowy. W przypadku drużyny widzisz wszystko, cały pozorny chaos zatrudniania wykonawców, organizowania srodków, prób bez kamer i z kamerami, czekając na efekt końcowy, kóry jak w przypadku naprawde dobrego filmu ma nastąpić po dwóch latach.
Zgadzam się, że widz w kinie nie jest od tego, żeby aystowac reżyserowi i ekipie przez dwa lata pisania scenariusza, realizacji, postmontażu, tylko chce od razu gotowy produkt.
W przypadku piłki nożnej tak się nie da.

Co do dbania o frekwencje na stadionie. Masz rację, sama sie nie zrobi. Zrobią ja albo bardzo dobre wyniki druzyny (na te jednak trzeba czekać) albo działania zarządu (na przykład zatrudnienie Sandry Bullock zamiast Kingi Rusin ;-) )

TRZEBINIAnin 02.11.2011 12:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez szprotson (Post 1185094)
ale czy będzie miało sens zwalnianie go ?

Nagle Kirm sobie przypomni jak sie gra, Paljić nauczy sie grac w obronie, Chavez trzymać linię, Lamey zlapie prędkość a Pareiko nie puści zadnej bramki ? Ni chuja

heh takie gówniane teksty ostatnimi czasy bawi mnie najbardziej.

A Np pan Orest Lenczyk we Wrocławiu też nie sprawił ze zawodnicy zaczeli grac lepiej... NI CHUJA jak to napisałes, po prostu miał czarodziejską różdzke i z tych samych zawodników którzy bronili sie przed spadkiem zaczarował i zaczeli bić sie o mistrza.

Robert M. to mierny europejski trener który sie dopiero uczy, kto wie, moze nie nauczy sie niczego i bedzie mierny zawsze, a moze cos z niego jeszcze bedzie.
Na dzień dzisiejszy to mierny trener który w całej swojej karierze osiągnął mistrzostwo Polski z drużyną która co rok o mistrza walczy. Innych sukcesów brak.

AAA i awansował do Ligi Europejskiej
(co by mu nie odbierac to jednak sukces:))

szprotson 02.11.2011 12:21

Cytat:

Pierwotnie napisane przez TRZEBINIAnin (Post 1185098)
heh takie gówniane teksty ostatnimi czasy bawi mnie najbardziej.

A Np pan Orest Lenczyk we Wrocławiu też nie sprawił ze zawodnicy zaczeli grac lepiej... NI CHUJA jak to napisałes, po prostu miał czarodziejską różdzke i z tych samych zawodników którzy bronili sie przed spadkiem zaczarował i zaczeli bić sie o mistrza.

Robert M. to mierny europejski trener który sie dopiero uczy, kto wie, moze nie nauczy sie niczego i bedzie mierny zawsze, a moze cos z niego jeszcze bedzie.
Na dzień dzisiejszy to mierny trener który w całej swojej karierze osiągnął mistrzostwo Polski z drużyną która co rok o mistrza walczy. Innych sukcesów brak.

Pan Orest...

Pan Urban mając ciekawy skład w Lubinie nie sprawił że piłkarze grają lepiej
Pan Michniewiczicz nie sprawił że Jaga gra lepiej
Pan Skorża którego nie zwolnili...sprawił po ROKU czasu że Legia gra lepiej
Pan Ulatowski nie sprawił ze Cracovia zaczęła grać lepiej

Ale idzmy dalej. Jak sam napisałeś Maaskant to mierny europejski trener. A którego polskiego trenera można uznać ...europejskim ?

Martinus 02.11.2011 12:25

O tym jak dobrze Maaskant przygotował Wisłę do LM świadczą wyniki Apoelu - to jest drużyna na europejskim poziomie a samo wygranie z Nią meczu na Reymonta należy z naszym potencjałem uznac za sukces.
Odnośnie tego co pisał FraMat to oczywiste, że po zwolnieniu Maaskanta ten znajdzie klub z ambicjami podobnie jak to zrobił Petrescu gdzie jednak za ambicjami idą pieniądze przystające do owych ambicji i zrobi dobry wynik podczas gdy my będziemy gnic z jakimś polskim czarodziejem.To jest scenariusz, który żądają internetowi krzykacze...

Oldpara 02.11.2011 12:34

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Martinus (Post 1185105)
O tym jak dobrze Maaskant przygotował Wisłę do LM świadczą wyniki Apoelu - to jest drużyna na europejskim poziomie a samo wygranie z Nią meczu na Reymonta należy z naszym potencjałem uznac za sukces.

Dokładnie. Na razie nawet FC Porto nie zdołało ich pokonać u siebie, a Wisła dałą radę.

Jeszcze raz powtórze - jeśli ktos oczekuje, że Wisła z Jirsakiem, będzie grać tak samo jak co Meliksonem w środku to sie chyba głową na dupę zamienił. Ten gość nawet za Skorży siedzieł na ławie!

P.S A.... zapomniałem.... z Podbeskidziem to nawet Jirsak nie mógł zagrać.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:25.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl