Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa 2009/2010 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=5997)

ToTylkoJa 08.03.2010 21:32

Cytat:

Pierwotnie napisane przez blanco (Post 866431)
A co do kibiców Legii,chodziło mi o to, że na Ł3 zasiadają sami szydercy,czekający tylko na potknięcie własnego zespołu. Jaki to ma sens ?

ale to są szydercy-''kibice'' Waltera. Przecież to on chce takich ''kibiców''. Ci prawdziwi fanatycy albo nie chodzą na mecze bo po prostu leją na iti albo mają zakazy albo też byli na hokeju. Już kilkakrotnie było tak, że młyn na Krytej śpiewał non stop, nieważne jaki był wynik, a pikniki gwizdały na popisy zawodników. Teraz wyobraźmy sobie co to będzie, jak na meczu będzie 20-30 tys (bez dopingu bo nie będzie fanatyków) i niech Legia gra kichę- wtedy to będzie szydera z każdej strony. Przecież iti chce klientów a nie kibiców, którzy dopingują. A klient płaci i wymaga. Urban niech się do tego przyzwyczai, w końcu to sam walter doprowadził do takiego stanu. Niech Cupiał wywali z trybun fanatyków, którzy dopingują zespół, a sytuacje z Pawełkiem i trybuną za bramką nie byłyby odosobnione (pojazdy na Pawełka, a ten w odwecie pokazał kibicom środkowy palec)

bbbnba 08.03.2010 22:12

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 866423)
Bo Ty jestes z tych ktorzy jeszcze wierza. :)

Troche wierza, ale przede wszystkim biora pod uwage rozne opcje. Trudno jest mi wyrokowac jak zmieni sie Wasza sytuacja, choc ostatni okres moze troche martwic...
Co by nie mowic jestescie poligonem doswiadczalnym dla inwestorow i miejmy nadzieje, ze wyjdziecie z tego obronna reka. Ostatnio nawet los sprzymierzyl sie z Wami i zafundowal niezamierzone pozdrowienia. Niech to będzie dobry znak:D.
http://i45.tinypic.com/2aeyyba.jpg

Cytat:

Pierwotnie napisane przez blanco
Cenię Urbana,bo widać,że człowiek zna się na rzeczy i ma klasę. Jeśli miałby lepszych piłkarzy,zrobiłby swoje.

Piekne! Az musialem to zacytowac :lol:

Eleusis 08.03.2010 22:36

Cytat:

Pierwotnie napisane przez blanco (Post 866436)
Cenię Urbana,bo widać,że człowiek zna się na rzeczy i ma klasę. .

Wierutna bzdura, a zarazem cytat roku. Wyśpij się trochę, ból głowy jednak źle działa na ludzi. Może to była ironia, mam nadzieję...
:shock:

Uran235 08.03.2010 22:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 866354)
Cóż - poziom ligi wyrównał się, ale w dół. Czyli - to nie Odra i Arka zaczęły grać w piłkę, to Legia i Wisła zeszły (mniej więcej) do ich poziomu. Nikt nie przekona mnie, ze jest inaczej, ponieważ musiałby udowodnić, że drużyny z dołu naszej tabeli cokolwiek grają, ba - grają lepiej ni kilkanaście lat temu.
QUED.

bbbnba - miejsce w szeregu pokazały nam preeliminacje do tegorocznych pucharów.

Nie do końca jest tak, że to tylko Wisła i Legia obniżyły loty. Jeśli porównamy dzisiejsze drużyny dołu tabeli z drużynami z dołu tabeli w drugiej połowie ostatniej dekady minionego wieku( 10-15 lat temu), to widać postęp pod względem taktycznym. Próżno szukać młodych utalentowanych graczy, próżno szukać radości futbolu, jest rzesza podstarzałych, często zagranicznych, wyrobników o umiejętnościach wątpliwej próby, ale sam fakt lepszego realizowania założeń taktycznych czyni te drużyny lepszymi. Cracovia Lenczyka coś gra, Zagłębie od Smudy też coś gra, Arka umie się konsekwentnie bronić. Natomiast potencjał piłkarski jest tam marniutki.

Natomiast Wisła i Legia padły ofiarami długoletniego braku konkurencji. Biły się o piłkarzy tylko między sobą, jednocześnie panicznie bojąc się "kominów płacowych" i całkowicie zaniedbując szkolenie młodzieży. Proces ten szczególnie nasilił się w ostatnich 5 latach. W efekcie najzdolniejszy narybek zaczął uciekać z ligi omijając duże kluby, nie przynosząc im zysku ani sportowego ani finansowego. Wisła i Legia zaczęły szukać tematów zastępczych licytując się w sztucznie pompowanych wyścigach o towar drugiej kategorii. I tu kończy się dokument, a zaczyna dramat, bo w konsekwencji oba kluby zebrały opasłe kadry piłkarzy bardzo przeciętnych, których gaże znacznie przewyższają to co grajkowie powinni naprawdę zarabiać( Iwański, Łobodziński, Garguła, Giza, Grzelak itd. itp.). Ci piłkarze osiągnęli więcej niż powinni( finansowo) i stracili jakąkolwiek motywację do pracy. Oni naprawdę nie są tak głupi, żeby myśleć, że trafią na zachód, zresztą musieliby się jakichś języków uczyć( a fe! ).

Najtragiczniejsze jest to, że większość tych feralnych umów to owoc ostatnich trzech sezonów, co oznacza, że zamiast iść po rozum do głowy, działacze i trenerzy dwóch czołowych polskich klubów prześcigają się w głupocie i niedorzeczności, to co widzimy na boisku jest jedynie przedłużeniem działań na poziomie planowania. Co jest natomiast w tym wszystkim śmieszne, gdyby gwiazdkom zarówno w Wiśle, jak i w Legii, naprawdę zależało, to i tak mogłyby wieść niepodzielny prym w lidze. Gdyby do tego jeszcze nie mieli pełnych gaci na widok jakiegokolwiek wyzwania, to możliwe byłyby nawet przyzwoite wyniki w pucharach europejskich( np. 2 kluby w fazie grupowej LE). Ci piłkarze nie są jakoś szczególnie gorsi piłkarsko od ostatnich pokoleń, natomiast są kompletnie nie gotowi do uprawiania zawodu piłkarza, i nazywanie tego, co oni odwalają profesjonalizmem, to w pełni świadome wypaczanie znaczenia tego słowa.

A tak w ogóle to chyba QED, a nie "QUED" :P .

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rospun (Post 866413)
Wisła - Barcelona - chyba nikt nie oczekiwał sensacji? ;)

zgoda
Cytat:

Pierwotnie napisane przez rospun (Post 866413)
Wisła - Tottenham - przegrana, ale po wyrównanym boju. Zabrakło szczęścia.

Zabrakło jaj, Wisła była absolutnie przerażona tym, że może przejść Tottenham, a powinna to była zrobić. Analogiczna sytuacja do meczu Legii z Odrą, choć ten drugi przykład trąci wręcz groteską. Tottenham, nie można było przejść, tak słaby Tottenham dało się przejść i trzeba było przejść.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez rospun (Post 866413)
Wisła - Levadia - wpadka.

Z mojej perspektywy kompromitacja, większa niż GKS Katowice( bodajże 2002/03 z Cementarnicą), bo oni wtedy do pucharów załapali się kupcząc na lewo i prawo a i rywal jakby mocniejszy. Natomiast w tym sezonie MISTRZ POLSKI odpadł z rywalem z półamatorskiej ligi malutkiego państewka.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez rospun (Post 866413)
Lech - Udinese - też przegrana po wyrównanej walce.

nie widziałem
Cytat:

Pierwotnie napisane przez rospun (Post 866413)
Lech - Brugge - znów brak szczęścia, po karnych.

Brugge było zdecydowanie lepsze piłkarsko, ale nie potrafiło tego udokumentować. Gdyby Lech naprawdę się sprężył mógł przejść dalej.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez rospun (Post 866413)
Legia - Brondby - też walka równego z równym, i też brak szczęścia.
Polonia Warszawa - zrobiła to co mogła, dalszy poziom był poza zasięgiem.

Nie widziałem, za Legię starczą mi poprzednie beznadziejnie bezbarwne występy z wszelkiej maści FK Homel czy FK Moskwa.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rospun (Post 866413)
Po drodze tych drużyn byli "kelnerzy", ale był też Beitar, Austria, faza grupowa... Ogólnie chyba jesteście zbytnimi pesymistami.

I z kelnerami też różnie bywało, poza tym liczy się styl. A Beitar, to też byli kelnerzy( mieli indywidualności, ale nie istnieli taktycznie), tyle, że jak się wychodzi przerażonym na mecz, a potem marnuje setki, to przegrać można z każdym.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez rospun (Post 866413)
I wiem dlaczego:

Wisła - Bełchatów - GKS jest silną drużyną, grał u siebie. Każdy wynik był możliwy.
Wisła - Arka - trafiliście na dobrze dysponowanego przeciwnika, który taktycznie zagrał rewelacyjnie.

W obu spotkaniach przeważaliście, w obu brak skuteczności u Was, za to nie zawiedli przeciwnicy. Brak skuteczności jak dla mnie to pokłosie kontuzji. Z ofensywnych piłkarzy w pełni dysponowani tylko Kirm i przereklamowany Małecki.

Pokłosie przewlekłych kontuzji, do których nikt w klubie nie przywiązał stosownej wagi. Te kontuzje to nie przypadek, to nie mecz z 11 Vinnych Jonesów. A rozdzieranie szat na forum nie tyczy się tego, że znowu przegraliśmy, tylko tego że od 2 lat walimy głową w mur do czasu strzelenia pierwszej bramki, a wnaszej grze z tygodnia na tydzień jest coraz mniej stylu. W dodatku piłkarze ordynarnie się opieprzają i nie traktują swojej roboty serio. I nie mówimy tu o pojedynczych przypadkach, to dopada całą drużynę włącznie z obcokrajowcami( Marcelo i Kirm koronnymi przykładami).

Cytat:

Pierwotnie napisane przez rospun (Post 866413)
Nie róbcie tragedii. Ekstraklasa robi postęp, zapewne mniejszy niż reszta Europy, ale nikt nam nie odskoczył za daleko. A Wasze pesymistyczne nastroje zapewne miną, gdy Wisła odzyska formę.

Niektóre kluby ekstraklasy robią postęp. Zagłębie, Cracovia, Lech, Jagiellonia, do tego Widzew na zapleczu- te kluby próbują się rozwijać. Reszta ciuła punkty minimalnym nakładem sił. Natomiast casus Górnika Zabrze, czy ŁKS-u wciąż nam przypomina, że my organizacyjne zwyczajnie nie jesteśmy jeszcze gotowi na profesjonalną piłkę i raczej szybko nie będziemy.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez banasik (Post 866421)
I dziwnym trafem rok po Eurobaskecie mamy największe sukcesy w polskiej koszykówce klubowej. (My w FinalFour, Prokom zapewnił sobie awans do 1/8 Euroleague, gdzie zagra najprawdopodobniej z Olympiakosem)

Jest boom na kosza po Eurobaskecie i nie ma co tego ukrywać.

To muszę przyznać, że na kosza jest faktycznie boom, przynajmniej w Łodzi( u nas dochodzi jeszcze element drobnej Gortato-manii :P ). Zresztą na siatkówkę też. Tylko od piłki coraz więcej osób się odwraca, a taka pokazówka jak w niedzielę tylko pogarsza sytuację :/ .

wolfy 08.03.2010 23:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 866530)
A tak w ogóle to chyba QED, a nie "QUED" :P .

Fakt. Znam łacińską sentencję, z niej na szybko złożyłem skrót.
Poza tym minęły już czasy, kiedy przeprowadzałem jakiekolwiek dowody (formalne). Nie tęsknię:>

IMHO poziom ligi jest pochodną poziomu szkolenia zawodników. Obecni piłkarze są denni mentalnie, do tego brak im umiejętności. Czytając optymistyczne posty zastanawiam się - skąd się to bierze? Ja nie widzę przesłanek, żeby w ciągu najbliższych (powiedzmy) dziesięciu lat miało być lepiej.
Raz na parę lat pojawi się jakiś Kuszczak, Błaszczykowski - szybko ucieknie zagranicę, może coś tam nawet pogra jeżeli zdrowie - zniszczone w czasach juniorskich - pozwoli. Na tyle maksimum możemy liczyć.

0 22 08.03.2010 23:16

No, dobra. Ponarzekaliśmy to możne pomyślmy - chociaż w sumie to bez sensu, bo nie mamy żadnych możliwości - nad zmianami na lepsze. A nawet jeśli to naprawdę bez sensu to przynajmniej możne się dowiem czy ktoś myśli podobnie.

Mecze będą lepsze jeśli będą zdecydowanie płynniejsze. Trzeba by stworzyć jakąś komórkę albo strukturę oddziaływania na piłkarzy, którzy upadają po najmniejszych kopnięciach i leżą na murawie pare minut. Kultowe dla mnie jest zachowanie Radzewicza po wślizgu Zielińskiego (zrobił ze 3 koziołki).

Najpierw po co to robią. Żeby odpocząć, wybić z rytmu przeciwnika, żeby wymusić faul (krzyk i akrobatyczny rzut, by przekonać sędziego), żeby koledzy napili się wody, bo ich zatyka..

Dla mnie to jest prawdziwa plaga i coś najbardziej irytującego. Chyba bardziej irytujące niż niecelne podanie na 2 metry. I jest w każdym klubie. W każdym klubie jest 5-6 ****eczkowatych gwiazdorów, którzy padają jak scięci po każdym kontakcie.

1. Zwiększyć autorytet sędziów. Najtrudniejsze (bez kpin prosze). Nie wiem, ochrona w stylu za wszelkie pyskowanie z automatu żółta kartka. Niech od tego będą potem skargi klubów.
2. Działanie trenerów. Zrobić zjad trenerów i im to po prostu rozkazać... Niech opierdzielają takich.
3. Kibice - zawsze krzyczec na takiego pajaca pajac, bo to pajac. Nawet jezeli jest z wlasnego zespolu. Sorry, ale mam dosc niepomiatania 'swoich' mimo ze za ciezkie miliony sa takimi pajacami.

Nie wiem co jeszcze, ale bez kitu takiego leżenia to nie ma nigdzie. Straszna tragedia, przez to te mecze sa dramatyczne. Mam wrazenie ze to wszystko wina dosc dobrej opieki medycznej w klubach (mimo wszystko). W sensie dosetpu do medykamentów. Piłkarz gwiazdka jest tak przeczulony na swoim punkcie, ze zaczyna odnosic wrazenie, że jak go doktorek nie popsika czy nie posmaruje to bedzie bolało. Moze w takim razie pozwolic na taka opieke wylacznie w przerwie? Albo po zejsciu za linie? Zeby lekarz nie mogl wbiegac na boisko?

Wiem, ze to smieszne, ale dla mnie problem tej ligi jest wlasnie taki prozaiczny. To wrecz nieprawdopodobnie spowalnia gre, przez co mecz staje sie denny. Poza tym wchodzi to pilkarzom w krew i potem w pucharach lezy Dudka w polu karnym i umiera, a Blackburn strzela gola.

Druga sprawa zarobki.

Wydaje mi sie, ze trzeba wprowadzic socjalizm. Nic innego nie przychodzi mi do głowy. Jak w MLS. Ustalic najwieksza mozliwa pensje dla mlodziezowców do 21 roku zycia, ustalić powiedzmy zasade, ze jeden pilkarz moze dostac kase bez ograniczen, a na pozostalych 25 mozliwych do zgloszenia jakas ogolna sumke. Nie moze byc tak, ze Łobodziński za nic marnuje tyle kasy. Jakby sie wszyscy umowili to przeciez wszystkie pilkarzyki by nie uciekly na zachod/wschod. A jakby uciekl to swiadczyloby o nich i przyszliby w ich miejsce inny. Nie ogarniam centralnego regulowania i planowania, ale tutaj widze gleboki sens czegos takiego. Szkoda, ze niemozliwe jest ustalenie zakazu wyjazdu za granice przed 25 rokiem zycia powiedzmy.

Trzecia sprawa cudzoziemcy.

Niech przychodzi Suworow, Kriwiec, Mucha, Marcelo i Kirm. Ale niech wiekszosc ekip nie stawia na zenujacych Slowaków czy Czechów. Z tego co wiem to jest pomysl wziecia pewnej puli z kasy od C+ i rozdawania jej klubom na zasadzie kto wystawia wiecej Polaków. Sprytne ominiecie przepisów o swobodzie zatrudniana pracowników w UE. Moim zdaniem cos takiego ma sens.


Wiadomo, ze to jest gadka szmatka i totalnie nierealne pomysly, ale dla mnie jak wymyslimy cokolwiek w tym stylu to juz bedzie wiecej niz ten caly szmieszny Okragly stol PZPN, Ekstraklasy, Byznesu itp.

rospun 08.03.2010 23:54

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 866530)
Zabrakło jaj, Wisła była absolutnie przerażona tym, że może przejść Tottenham, a powinna to była zrobić. Analogiczna sytuacja do meczu Legii z Odrą, choć ten drugi przykład trąci wręcz groteską. Tottenham, nie można było przejść, tak słaby Tottenham dało się przejść i trzeba było przejść.

Tottenham to Tottenham. Gdzieś musimy zaznaczyć chwilową ambicję Polski. Ten klub jest ponad tą granicą. Owszem, był wtedy słaby. Ale czy słaby Tottenham to Odra??

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 866530)
Brugge było zdecydowanie lepsze piłkarsko, ale nie potrafiło tego udokumentować. Gdyby Lech naprawdę się sprężył mógł przejść dalej.

Takich co "mogli" było dużo w historii naszych występów pucharowych. Liczy się, czy dali radę. Oczywiście, liczy się też styl, w jakim przegrywali ;)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 866530)
Nie widziałem, za Legię starczą mi poprzednie beznadziejnie bezbarwne występy z wszelkiej maści FK Homel czy FK Moskwa.

Zalecam wnikliwe oglądanie LM czy LE. Nawet ku...mple potrafią zawalczyć.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 866530)
I z kelnerami też różnie bywało, poza tym liczy się styl. A Beitar, to też byli kelnerzy( mieli indywidualności, ale nie istnieli taktycznie), tyle, że jak się wychodzi przerażonym na mecz, a potem marnuje setki, to przegrać można z każdym.

Beitar to nie byli kelnerzy. Jeśli tak sądzisz, to znaczy, że nie nadążasz za rozwojem europejskiej piłki ;)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 866530)
Pokłosie przewlekłych kontuzji, do których nikt w klubie nie przywiązał stosownej wagi. Te kontuzje to nie przypadek, to nie mecz z 11 Vinnych Jonesów. A rozdzieranie szat na forum nie tyczy się tego, że znowu przegraliśmy, tylko tego że od 2 lat walimy głową w mur do czasu strzelenia pierwszej bramki, a wnaszej grze z tygodnia na tydzień jest coraz mniej stylu. W dodatku piłkarze ordynarnie się opieprzają i nie traktują swojej roboty serio. I nie mówimy tu o pojedynczych przypadkach, to dopada całą drużynę włącznie z obcokrajowcami( Marcelo i Kirm koronnymi przykładami).

Jako kibic innej drużyny odważę się zaprzeczyć :]

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 866530)
Niektóre kluby ekstraklasy robią postęp. Zagłębie, Cracovia, Lech, Jagiellonia, do tego Widzew na zapleczu- te kluby próbują się rozwijać. Reszta ciuła punkty minimalnym nakładem sił. Natomiast casus Górnika Zabrze, czy ŁKS-u wciąż nam przypomina, że my organizacyjne zwyczajnie nie jesteśmy jeszcze gotowi na profesjonalną piłkę i raczej szybko nie będziemy.

Jesteśmy gotowi na to, czego się spodziewamy. Jeśli chodzi o potencjał drużyn, nie ustępujemy na przykład stawianemu za wzór Cyprowi. Trochę wiary...

sq 09.03.2010 01:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 0 22 (Post 866558)
(...)

niestety...
wszystko co piszesz to najszczersza prawda...
i najgorsze jest to ze dla nas pozostaje to w sferze FM 2010
dlatego moze to moja ulubiona gra i nawet wciagnalem w nia swoje dzieci..

For_FuN_ 09.03.2010 02:05

Powyzsze rozwiazania doprowadzilyby do tego, ze liga polska przestalaby istniec(kazdy kopacz chcialby natychmiast wyjechac).

Ktos wyzej przytoczyl mecze naszych druzyn w europejskich pucharach...i dziwie sie ocenie tych spotkan. Np. Brondby - Legia, przeciez to co sie dzialo w Danii...to bylo ostrzeliwanie bramki Muchy i tylko dzieki wysokim umiejetnosciom tego bramkarza, skonczylo sie tak, jak sie skonczylo. Brugia byla o klase lepsza(organizacja gry pozostaje w sferze marzen kazdego polskiego zespolu) ekipa od Lecha, w Belgii poznaniacy byli poprostu bezsilni. O Udinese nie warto wspominac, bo zespol z Wloch w obu meczach zaprezentowal swoja absolutna wyzszosc.

bbbnba 09.03.2010 02:15

Cytat:

Pierwotnie napisane przez For_FuN_ (Post 866604)
O Udinese nie warto wspominac, bo zespol z Wloch w obu meczach zaprezentowal swoja absolutna wyzszosc.

Na pewno nie w pierwszym.

rospun 09.03.2010 10:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez For_FuN_ (Post 866604)
Ktos wyzej przytoczyl mecze naszych druzyn w europejskich pucharach...i dziwie sie ocenie tych spotkan. Np. Brondby - Legia, przeciez to co sie dzialo w Danii...to bylo ostrzeliwanie bramki Muchy i tylko dzieki wysokim umiejetnosciom tego bramkarza, skonczylo sie tak, jak sie skonczylo. Brugia byla o klase lepsza(organizacja gry pozostaje w sferze marzen kazdego polskiego zespolu) ekipa od Lecha, w Belgii poznaniacy byli poprostu bezsilni. O Udinese nie warto wspominac, bo zespol z Wloch w obu meczach zaprezentowal swoja absolutna wyzszosc.

Niewiarygodne szczęście mają polskie zespoły w pucharach, Brondby, Brugge, Udinese, zapewne i Tottenham - wszystkie o kilka klas wyżej niż my, a jednak w dwumeczach padały remisy lub minimalne przegrane (4:3). Bezczelne polskie drużyny nie chciały zaakceptować ich absolutnej wyższości i walczyły ;)

Nie przeczę, że zespoły te były lepsze od polskich, ale nie zgodzę się ze skalą. Każda z tych drużyn ma budżet większy niż Wisła, Legia czy Lech, a jednak nawiązaliśmy WALKĘ, choć nieskuteczną, to jednak nie daliśmy się totalnie zdominować. Mucha mógł uratować kilka bramek, ale za kolegów nie strzelał. Poza tym co to za gadanie "tylko dzięki bramkarzowi". Bramkarz to jeden z zawodników, więc bardziej na miejscu jest "aż" nie "tylko". To były dwumecze, więc ciężko mówić o szczęściu. Po prostu liderzy Ekstraklasy z takimi zespołami potrafią nawiązać walkę.

I taki jest właśnie poziom naszej rodzimej ligi - gdzieś pomiędzy Austrią Wiedeń a Udinese. Wcale nie 100 lat za Europą, jak niektórzy z Was sugerują. Raz zdarzy się wygrać, raz przegrać. Będzie infrastruktura, będzie silny impuls do umacniania się (oczywiście sam fakt istnienia stadionów nie poprawi naszego poziomu). Lepsze wyniki przyjdą. Europa nam odjechała, ale w innym sensie niż część z Was myśli. To nie dystans między Ekstraklasą a Bundesligą się zwiększa, to słabsze ligi równają do tych mocniejszych. Cypr, Rosja czy Ukraina są o wiele bliżej centrum piłkarsiego świata niż 15 lat temu. To sprawia, że w rankingach jesteśmy coraz dalej.

To, co z pewnością możemy i powinniśmy poprawić, to profesjonalizm. Aby nie zdarzały się więcej wpadki w stylu Levadii.

jachting 09.03.2010 16:12

Owszem jeszcze dobre pare i parenaście lat temu poszczególni piłkarze byli wyższej klasy , a czołowe kluby potrafiły skupować najlepszych piłkarzy z rodzimej ligi , w właściwie to jeden z czołowych klubów w różnych okresach - powiedzmy Widzew, Legia pozniej Wisła .
Widzew i Legia w tamtych najlepszym dla nich czasie , te drużyny właśnie skupiały najlepszych piłkarzy ligowych , to były pełne kadry - duża rywalizacja , dobra ławka , odpowiednio obsadzone formacje .
Mimo to ten czas można określić jako schyłek naszej piłki te kluby zbankrutowały , a liga do niedawna stała w miejscu , a jak stoisz to się cofasz .
Infrastuktura się zapadała a zarządzanie było żadne , gdy już nawet wcześniej na świecie następował szybki rozwój piłki .
Maluczcy nas dogonili bądż nawet chwilowo przegonili , ogólnie też poziom na świecie się wyrównuje .
Wymieniacie Cypr,Rosje i Ukraine - Cypr jedzie tylko na kasie , zaś Rosja i Ukraine też została "zbudowana" przez oligarchów .W gruncie rzeczy naprawde uciekli tylko tam gdzie były pieniadze i budowala sie infrastuktura .
Bo weżmy takich Wegrów , Białorusinów, Słowaków - owszem mieli w ostanim czasie pojedynczo zdarzały im się większe sukcesy w pucharach , ale to nie zmienia tego że mają gorszą infrastukture , mniejsze pieniadze , perspektywy i słabszą ligę .
U nas jest teraz faza wzrostowa a w najbliższych latach nabierzemy dużego przyśpieszenia .
A to będzie szło jak miotła ,czym większa kula śniegu tym więcej go zamiata .

ToTylkoJa 09.03.2010 17:10

Po Jasiu Urbanie i Bartłomieju Grzelaku dziś zabłysną Rzeźniczak.
Rzecz miała miejsce na facebooku. Jeden z kibiców dowiedziawszy się o tym, że po niedzielnym spotkaniu z Odrą piłkarze Legi dostali wolne, napisał: ''Piłkarze mieli dzień wolnego po niedzielnym meczu...o mój Boże!''. Wtedy odpisał mu Jakub Rzeźniczak: ''a co w tym dziwnego, że mieli dzień wolnego??''
http://img521.imageshack.us/img521/2457/rzeznikm.jpg

następnie zrodziła się mała dyskusja, ktoś zarzucił, że piłkarze obijają się na treningach itp. Odpowiedz Rzeźnika- ''zabawni jesteście!!! ja zawsze zapierdalam jak chcielibyscie wiedziec i nie jak tutaj kolega jakis sie wysilil piszac ze 4 godziny dziennie ale dla Twojej wiadomosci ja spedzam w klubie dziennie 6 do 7 godzin wiec prosze Cie daruj sobie. Bo wiem jakie mam braki co musze poprawiac by byc lepszym. A to ze przegralismy pozbawia nas mistrzostwa?? Niestety wiekszosc z was nie zdaje sobie sprawy ile wysilku kosztuje kazdego z nas mecz. wiec dzien wolnego to nic dziwnego. Bo co z tego ze bedziemy trenowac bardzo duzo a pozniej zdychac na meczu?? to nie w tym sęk. Druzyny na calym swiecie dostaja dni wolne i to niezaleznie od wyniku.I na koniec pilkarze szanuja kibicow szkoda ze w warszawie kibicie nie szanuja pilkarzy bo wiadomo zlosc po takim meczu jest w kazdym z nas!!! bo wszyscy mamy jeden cel a wzajemne obrzucanie siebie blotem napewno nas do niego nie przyblizy."

Oni są chyba tacy głupi od urodzenia, dla nich nic się nie stało. Nie dziwne, że potem polskie zespoły mają takie wyniki jakie mają w pucharach. I tu nie pomogą nowe stadiony czy też bazy treningowe.

jachting 09.03.2010 17:39

W wypowiedzi Rzezniczaka niema niescisłosci .
Ogólnie gdybym był piłkarzem to miałbym takich kibiców w du....
Bym nie zawracał sobie nimi głowe tylko robił swoje , tylko aby to robić jak widać trzeba być jeszcze poukładanym wewnętrznie .

Piłkarze są zazwyczaj dojrzalsi od kibiców , a nie na odwrót .

0 22 09.03.2010 18:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting (Post 866893)
W wypowiedzi Rzezniczaka niema niescisłosci .
Ogólnie gdybym był piłkarzem to miałbym takich kibiców w du....
Bym nie zawracał sobie nimi głowe tylko robił swoje , tylko aby to robić jak widać trzeba być jeszcze poukładanym wewnętrznie .

Jakich?

Cytat:

Piłkarze są zazwyczaj dojrzalsi od kibiców , a nie na odwrót .
Uwazam cos zupelnie innego. No, chyba ze dla Ciebie czyms absolutnie normalnym jest to, ze faceci majacy po 25-30 lat objadają się smakołykami, a na obozach treningowych robią chrzest nowemu w postaci wypicia soczku z musztardy i piasku (wspomnienia Włodarczyka).


P.S. A ja swoje - dziś kolejny etap odsłony 'pan Walter bardzo przejmuje sie Legią'. Spotkanie zarzadu z Walterem i Urbanem. Wydany komunikat, ze jak jeszcze jedna taka wpadka to koniec, zegnamy sie z Urbanem. Gazety w swietnym humorze - 'ostry komunikat z Legii'. Daja do zrozumienia, ze Walter sie wciekl i Urban ma ostatnia szanse.

A prawda jest taka, ze nikt nawet nie myslal o zwalnianiu go. Podobny komunikat byl wydany na jesieni, tez bylo spotkanie i tez byly podobne gadki. Jakby im zalezalo to juz by Urbana wywalili, bo to przyklad skrajnego nieprofesjonalizmu, kolesiostwa i kpiny w jednym.

Ale banda naiwniaków wierzy - Walter walnal piescia w stoł :)

pan Dudi 09.03.2010 19:18

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jachting (Post 866893)
W wypowiedzi Rzezniczaka niema niescisłosci .
Ogólnie gdybym był piłkarzem to miałbym takich kibiców w du....
Bym nie zawracał sobie nimi głowe tylko robił swoje , tylko aby to robić jak widać trzeba być jeszcze poukładanym wewnętrznie .

Piłkarze są zazwyczaj dojrzalsi od kibiców , a nie na odwrót .

Błagam Cię, powiedz, że jesteś za Legią, bo w głowie mi się nie mieści, że na Wisłę chodzą tacy "kibice".

Rafał_TS 09.03.2010 19:59

Z Giżycka bliżej ma na Legie:) a piłkarze spędzają 7 godzin w klubie w tym niecałe 2 godz treningu 2 godz pod prysznicem i z 3 godz w jacuzzi ewentualnie dla ambitniejszych na basenie.

Na prawdę idzie sobie tylko w łeb strzelić..

flamengista 09.03.2010 22:27

Jasne, pełny profesjonalizm. Spędza w klubie 6-7 godzin dziennie. Stachanowiec.

szczebrzeszcz 09.03.2010 22:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 866876)
...

ten jest dobry
http://www.weszlo.com/news/4460

Cytat:

- a juz myslalem ze jedyną dziewczyna Cezarego moze zostac Wódka... ;d
- hahahahahaha :D piekna i szczera prawda o pijaczku :P " polejcie panowie napoleona" haha :P
- nie nie to nie bylo tak Pruchol. Osuch wstaje i budzi nas o 6 rano (o 7 na trening) i mowi " ej chlopaczki zrobilibyscie mi drinka z napoleonem? hahahahahah

wolfy 10.03.2010 00:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 867061)
Jasne, pełny profesjonalizm. Spędza w klubie 6-7 godzin dziennie. Stachanowiec.

Znaczy - koledzy spędzają pewnie mniej, czyli na ich tle czuje się full professional.

harthausen 10.03.2010 05:55

z warszawskich źródeł, chyba plotka

Cytat:

Ultimatum dla Jana Urbana stało się faktem. Jeśli w grze Legii Warszawa nie nastąpi wymagana przez kierownictwo klubu poprawa, do zmiany szkoleniowca może dojść jeszcze w trakcie sezonu. Tymczasem, jak udało się nam ustalić, rozmowy z potencjalnym nowym trenerem wicemistrzów Polski już trwają.

Według pracownika klubu, a proszącego zarazem o anonimowość, wszczęte zostały wstępne negocjacje z byłym selekcjonerem seniorskiej reprezentacji Polski, a obecnym opiekunem drużyny do lat 23, Stefanem Majewskim. To właśnie "Doktor" jest w chwili obecnej najpoważniejszym kandydatem do przejęcie schedy po Urbanie, jeśli ten w najbliższych kolejkach nie wpłynie na lepszą postawę prowadzonej przez siebie drużyny.

Dla Majewskiego ostatnią stycznością z ligową piłką była praca w Cracovii. Ekipę spod Wawelu prowadził w latach 2006-2008.
tego gościa to ja nawet Legii nie życzę. Z drugiej strony, jak go oni nie wezmą to może mu się zachcieć znowu pod Wawel wrócić, tylko na naszą stronę Błoń.

Matko jedyna, koszmary z rana.

Vinci 10.03.2010 06:40

i schemat się powtarza... piłkarzyki odwalają maniane, więc trzeba zmienić trenera. Przyjdzie nowy laptop i po 6 miesiącach zacznie się to samo. Zastanawia mnie również, co w sobie ma Majewski? Gość, który każdym razem kończy pracę klapą zawsze jest wymieniany w gronie następców w liczących się klubach oraz do niedawna, jako potencjalny kandydat na selekcjonera... niesamowite!

arti 10.03.2010 08:35

Cytat:

Pierwotnie napisane przez harthausen (Post 867118)
z warszawskich źródeł, chyba plotka


tego gościa to ja nawet Legii nie życzę. Z drugiej strony, jak go oni nie wezmą to może mu się zachcieć znowu pod Wawel wrócić, tylko na naszą stronę Błoń.

Matko jedyna, koszmary z rana.

Wręcz przeciwnie. Każdego dnia coraz lepsze kawałki:lol:

Ar222 10.03.2010 08:59

Jak zacząłem czytać posta harthausena, to już się martwiłem tą niepowetowaną stratą dla Wisły jaką byłoby zwolnienie z Legii Urbana. Jednak tego, że dalej będzie o Majewskim, to się nie spodziewałem :D Zdrowo się uśmiałem z rana. Jakby ten koleś został trenerem Legii, to ta po raz pierwszy od dawna przestałaby być w czołówce :D

Ale to pewnie i tak tylko plotki :(

pan_premier 10.03.2010 10:08

Majewski będzie dobry na Legię: z ciotowatych charakterów tych grajków zrobi miazgę, a Giza ucieknie do Szachatara Soligorsk.

Rzeźniczak zamiast wolnego dostanie za karę do napisania 100 razy:"Jestem słabym piłkarzem, nie umiem grać piłkę, Sensei Majewski jest moim Panem"

jeszcze tylko Urbana do Lecha i bez inwestowania złotówki, ze złotoustym Maciejem mamy kolejnych 15 MP z rzędu :O

Lechista69 10.03.2010 10:21

Podoba mi sie twoje podejscie premier, chyba jestes pierwszym moderatorem ktory nie boi sie napisac jak jest :D!

AYALA 10.03.2010 10:44

poza Majewskim wolni są jeszcze Wieczorek,Michniewicz,Bobo Kaczmarek i jak to go nazwał 7Kotów kiedyś "Elvis" Stawowy.To chyba lepiej dla Legii żeby Urban został.

Marszałek 10.03.2010 10:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lechista69 (Post 867153)
Podoba mi sie twoje podejscie premier, chyba jestes pierwszym moderatorem ktory nie boi sie napisac jak jest :D!

Ale co tu ukrywać,naszą siłą jest także bezsilność rywali,którą sami sobie robią. Zieliński też żadnym magiem nie jest,dlatego spokojny jestem o te dwa popisy Amiki. Żadnej w tym myśli nie ma,ot przypadek. Natomiast co do Doktora,nie wiem czy to nie plotka. Bo nie wyobrażam sobie aby Majewski miał poprowadzić Legię. Naprawę. To jest nasz jedyny godny rywal i ciężko mi sobie wyobrazić aby ich nie było,a tak będzie jak Doktor zacznie z nimi majstrować. Środek tabeli i tyle,choć Urban trenerem jest żadnym,to jednak ciut wyżej od Doktora. On ich zabije atmosferą, bo umiejętności ma te same co Jaś. jak Walter podejmie ten krok to niw wiem jak on będzie chciał zapełnić stadion. Nawet wierny widz TVN-u nie da sobie wmówić,ze jest to dobre:)a ja kwiemy wmówić mu można niemal wszytko. Ciekawy rozwój wypadków się szykuje. Niewykluczone,że jeszcze obronimy MP z kilku punktową przewagą:)

Edit. Michniewicz często bywa w Anglii,pewnie tam pracy szuka:)

Pablooo 10.03.2010 14:16

http://s24.pl/ale_jaja_zobacz_jak_fr...ow-s70679.html - ciekawe czy oferował się któremuś polskiemu klubowi :D

wiertar 10.03.2010 14:40

to ja juz wiem skąd w Wiśle wziął się Wojtek Łobodzinski ;)


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 05:43.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl