Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Hyde Park Sportowy (moderowane) (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=8)
-   -   Ekstraklasa 2013/2014 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=9067)

Kocur 01.12.2013 17:28

Kosanović strzelił hattricka :lol:


Edit: parchy w końcu się przełamały:
Cytat:

W Chorzowie Cracovia nie zdobyła bramki od 43 lat
:lol:

Gwiaździsty 01.12.2013 17:39

Przegrać z 10 zawodnikami Ruchu to może tylko "najpiękniej grająca drużyna" ligi, która niebawem będzie się kopać po czołąch z równie pięknie grajacymi zespołami POdbeskidzia, Korony czy Zagłębia :).

4karol4 01.12.2013 17:43

W Barcelonie odetchnęli z ulgą. Brak pasów w grupie mistrzowskiej = brak pucharów i cały świat nie dowie się, że jest gdzieś druga drużyna grająca tiki - takę. A może to nasza liga jest mocniejsza? Może dlatego tiki - taka tutaj nie wystarcza?

jaro1985r 01.12.2013 18:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 4karol4 (Post 1340683)
W Barcelonie odetchnęli z ulgą. Brak pasów w grupie mistrzowskiej = brak pucharów i cały świat nie dowie się, że jest gdzieś druga drużyna grająca tiki - takę. A może to nasza liga jest mocniejsza? Może dlatego tiki - taka tutaj nie wystarcza?

W złym czasie trafili z tiki taką, teraz modny jest styl Bayernu. żydowska drużyna ,która gra najpiękniejsza piłkę wylądowała w grupie spadkowej- jak to możliwe? Pasuje ,żeby w środę poprawili im Władcy Północy i będzie całkiem sympatycznie

Lukasz 01.12.2013 19:51

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lukasz (Post 1340597)
Poker za przegraną pasów i 0 z przodu L. ;)

A jednak.
Zgarniamy wszystko w tej kolejce. :)

FraMat 01.12.2013 19:53

Legia jest konsekwentna. Do bólu.
A Podbeskidzie może jeszcze zdrowo namieszać.

martin_6 01.12.2013 19:54

Haha

Polska liga. Mistrz i lider jedzie do czerwonej latarni, która zaliczyła dwa wcześniej zwycięstwa... i dostaje po dupie. Nie żebym płakał, że Legia przegrała, ale śmieszne to. :)

mistico 01.12.2013 20:02

no i git ;) tylko 3pkt straty :) a za tydzień Legia gra z Ruchem, który też może być nieobliczalny ...

ciekawe, jak długo jeszcze Urban się utrzyma na stołku

Jaroo1 01.12.2013 20:22

A ja lubię polską piłkę bo ona uczy pokory. W sezonie gdzie odpadliśmy z APOELem też byłem pewien, że mamy ekipę, która tą ligę wygra w cuglach. Później wiadomo jak było. Od tamtej pory tylko się utwierdziłem w przekonaniu, że to wszystko to jest sport a on jest nieprzewidywalny. Nam wystarczyło odpadnięcie z APOELem i drużyna się rozpadła.
Amica swego czasu się spinała, że co to nie oni, skauting, budowanie klubu od podstaw, w ogóle inny model niż u innych byłych Mistrzów kraju bo oni jak zdobyli Mistrza to się nie osłabiają tylko wzmacniają sratatata. Tez wiadomo co z tego wyszło.
Teraz być może czas na Legię. Wielki Mistrz, wielka potęga ligowa, drużyna spokojnie na ligę Europy, Mistrz w tym sezonie murowany, świetne szkolenie juniorów, którymi mogliby wygrać ligę. Na razie jest dobrze. Mocna Legia ma już 5 porażek w lidze, jak zachowają formę to rzeczywiście zdobędą Mistrza z wielką przewagą nad resztą...
Trochę mi się z chłopaków z Legii co się tutaj wypowiadają śmiać chce. Bo się spinaliście, że Legia jest mocna a możecie się z tego snu szybko obudzić. Oczywiście sezon trwa i może Legia tym Mistrzem będzie i od następnej kolejki do końca zacznie grać dobrze ale jak na ten moment mamy porównywać to tak jak pisałem. Zajebisty Mistrz z 5 porażkami na 18 meczów :)
Zdradzę Wam jako bardziej doświadczony kolega i jak myślę człowiek pokorny pewien sekret. Nigdy się nie podniecajcie swoimi klubami zanadto, zero pychy z jednego powodu. Polska piłka to zbieranina pajaców, pseudokopaczy, pseudotrenerów i pseudoprezesów więc następnym razem nie dajcie się nabierać na złudne wrażenie, że w moim klubie (czy to Legia, Amica czy Górnik) zapachniało profesjonalizmem, że tutaj coś naprawdę się buduje z głową, że klub jest skazany na sukces bo rządzą nim mądrzy działacze.
Taki ..... Raz się uda Wiśle, raz Amice, raz Legii, raz jakimś fartem, zbiegiem okoliczności, w którym trudno okreslić co się na niego złożyło Wisła zdobywa Mistrza i ma szansę na awans do LM (mimo złego stylu z APOELem brakło niewiele), awansuje sobie z grupy LE, Amica sprowadza dobrych kopaczy, zarabia na nich niezłą kasę, zdobywa Mistrza, czaruje w LE czy też Legia zdobywa dublet i gra dobrze w poprzednich sezonach w LE.
Z tej Wisły mistrzowskiej nic nie zostało i trzeba wszystko odbudowywać, to samo z Amicą, która sobie dobrze radziła sezon czy 2, teraz czas na Legię, ciekawe co dalej pokażą.

speedfashion 01.12.2013 21:08

Mnie wydaje się, że dzieje się to, co dzieje się prawie zawsze - coś nie idzie, zaczynają się zgrzyty, "kolega" za "kolegę" nogi nie dostawi. Teraz mówią o tym badacze polskiej piłki w L+Extra. Ja tam do końca nie wiem, średnio interesuje się Legią, ale podobne rzeczy widywano w Krakowie przy R22.

Patrząc nieco szerzej, to można powiedzieć, że u nas za dużo zależy od piłkarzy. Ci nie zawsze dają z siebie wszystko na boisku, ale potrafią być całkiem aktywni na innych płaszczyznach. Ale o tym mówiono miliardy razy, a jeszcze będziemy powtarzać i powtarzać.

rafkur 01.12.2013 21:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez speedfashion (Post 1340720)
Mnie wydaje się, że dzieje się to, co dzieje się prawie zawsze - coś nie idzie, zaczynają się zgrzyty, "kolega" za "kolegę" nogi nie dostawi. Teraz mówią o tym badacze polskiej piłki w L+Extra. Ja tam do końca nie wiem, średnio interesuje się Legią, ale podobne rzeczy widywano w Krakowie przy R22.

Patrząc nieco szerzej, to można powiedzieć, że u nas za dużo zależy od piłkarzy. Ci nie zawsze dają z siebie wszystko na boisku, ale potrafią być całkiem aktywni na innych płaszczyznach. Ale o tym mówiono miliardy razy, a jeszcze będziemy powtarzać i powtarzać.

Jeszcze jedna, dwie porażki i wtedy się zacznie. Dodatkowo pojawi się liczenie pieniędzy wypier.. w błoto. Skąd my to znamy?

Ciastek1 01.12.2013 21:47

Oj piecze dupka Hajte jeszcze po 4:1 z Wisłą...

grzechu1991 01.12.2013 21:49

Jak Legia mi przez ostatnie lata była zupełnie obojętna (oczywiście życzyłem im wszystkiego najgorszego, ale w porównaniu do garbatych nosów, czy Amicii aż takiej niechęci nie było), tak odkąd przyszedł tam, ten ich prezesina i zaczął się puszyć w mediach w dodatku nie szanując przeciwników, Legia dobiła do tej 2. Bardzo fajne pan Obleśnoworski zrobił transfery, zwłaszcza nowy Melikson - Pinto i ten łysy pomyleniec z Estonii, którego podkradli Amice - oby więcej takich zawodników w Legii. A jak warszawscy kibice będą tu wypominać, że to oni są dalej 1 i w ogóle nie mamy prawa się śmiać, to niech sobie porównają budżety, zarobki i potencjał kibicowski. Oby jak najdłużej pracowali tam zadufani w sobie kretyni, którzy tego wykorzystać nie umieją. Brawo Podbeskidzie!

Mario Nh 01.12.2013 22:04

Wbrew opinii publicznej, głosów z trybun naszego stadionu. "Hajto hejterze..." bardzo szanuje Hajte. Za to co osiągnął, za to że nie boi się mówić szczerze, za to jakie ma podejście zdrowe do piłki, do życia.

Widzę w nim następcę Smudy. :P

Maciuś 01.12.2013 22:14

No i Nowa Legia na łopatkach, liga będzie ciekawsza...

wolfy 01.12.2013 22:41

Uwielbiam czytać "Weszło!" po porażkach Legii:
Cytat:

Pierwotnie napisane przez weszło
Oczywiście, mecz mógłby się potoczyć inaczej, gdyby sędzia Frankowski, tak przecież znany z aptekarstwa, wyrzucił w 10. minucie Adama Deję (młody arbiter najpierw ukarał go za zbyt szybkie wznowienie gry z wolnego, a następnie przy brutalnym faulu na Radoviciu ręka już mu zadrżała), albo gdyby uznał gola Ojamyy (którego nie uznał jednak słusznie).

Czyli - mecz mógłby się inaczej (szczęśliwie) potoczyć dla Legii, gdyby sędzia uznał nieprawidłowo zdobytego gola.
:lol:

El'kabat 01.12.2013 22:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Mario Nh (Post 1340741)
Wbrew opinii publicznej, głosów z trybun naszego stadionu. "Hajto hejterze..." bardzo szanuje Hajte. Za to co osiągnął, za to że nie boi się mówić szczerze, za to jakie ma podejście zdrowe do piłki, do życia.

Widzę w nim następcę Smudy. :P

Hajto póki co trenował tylko Jagę,wypadałoby,żeby jeszcze gdzieś w ekstraklasie się wykazał.
Co do trenerów zamordystów ale Smuda- przede wszystkim Ojrzyński.


Co do ległej to oddychają rękawami,co sam Urban znowu dziś powtórzył. A patrząc na terminarz to ciężko wierzyć w to,że nie pogubią sporo punktów ;)
-Najbliższy mecz z podbudowanym po zwycięstwie nad ickami Ruchem. Tutaj akurat szanse na 3 pkt mają największe,a może jednak Zieniu ich ubije z wolnego...
-Cięzki wyjazd do Lechii i tu wdg mnie pogubią punkty.
-Mecz u siebie z żydkami,które pewnie dalej będą mieć sytuację stykową na granicy 8mki i każde punkty są ważne.
Do tego między Lechią a żydkami mają wylot na cypryjski wy....ów,co też im da mocno po kościach.


Przede wszystkim trzeba patrzeć na siebie i poprawić wyjazdy,ale perspektywa nie jest aż tak zła ;)

buczo1985 01.12.2013 22:54

Nie pamiętam sytuacji, w której wszystkie interesujące nas mecze ułożyły się tak idealnie pod Wisłę. Trzeba przełamać wyjazdową niemoc i utargać więcej niż 3 pkt w tych dwóch meczach.

Legię dopadł potężny kryzys. Trener praktycznie nie ma poparcia wśród kibiców, piłkarze odwalają manianę i wszyscy wieszają na nich psy.A to wszystko przez totalną kompromitację w LE i bezbarwną grę w lidze, gdzie może i w większości wygrywają, ale i zaliczają też taką wtopę jak dziś. W takim okolicznościach na pewno ciężko coś budować, naprawiać. Presja jest tak duża, że zamiast mobilizować, powoduje systematyczny upadek.

Prognozuje, że z tego pieca mąki nie będzie. Chyba, że w zimie nastąpi tam jakaś rewolucja, ale to musieliby spakować Urbana i większe pół podstawowych grajków.

W tych okolicznościach przy ogromnej determinacji i zaangażowaniu innych ekip, sprawa mistrzostwa pozostaje otwarta .

Będę zaskoczony jeśli Legia się podniesie po tych porażkach jako drużyna. My też to przerabialiśmy i po takich perturbacjach gdzie byliśmy jeszcze chwilę temu wszyscy pamiętają....

Chciałbym też nawiązać do naszej drużyny i kontrowersyjnego ruchu Smudy w czyszczeniu szatni, z ludzi, którzy mieli silną pozycję w tamtej drużynie (Sobol i Kosa). Z perspektywy czasu wydaje mi się, że ta nieprzyjemna decyzja była jednak słuszna. Żeby coś zbudować od nowa, trzeba niestety i coś poświęcić. Czasem trzeba się po prostu odciąć od przeszłości. Podobny problem widzę w Legii, w której starzy piłkarze wydają się być wypaleni, wyjałowieni i obojętni na progres sportowy. Te wszystkie Rzeźniczaki, Wawrzywniaki, Vrdoljaki nic ponad pewien poziom minimum zaangażowania nie wniosą w drużynę.

Trzymajmy kciuki za naszych, żeby teraz w tych 3 meczach ugrali jak najwięcej. Na chwałę Wisełki i radość kibiców :)

Mario Nh 01.12.2013 22:57

Może i masz rację. Jeśli mam go oceniać jako człowieka, eksperta - nie trenera to ta ocena jest bardzo pozytywna.
Twardo stapajacy po ziemi, mający własne, zdrowe zdanie.

Reprezentujący starsze pokolenie.
Wiadomo, że dzisiejsi młodzi będą się śmiali gdy mówi np, że najzdrowsze co może być dla piłkarza w młodym wieku to "wiejski rosół i zdrowe pomidory" ale ma rację.

Jaroo1 01.12.2013 23:31

Cytat:

Chciałbym też nawiązać do naszej drużyny i kontrowersyjnego ruchu Smudy w czyszczeniu szatni, z ludzi, którzy mieli silną pozycję w tamtej drużynie (Sobol i Kosa). Z perspektywy czasu wydaje mi się, że ta nieprzyjemna decyzja była jednak słuszna. Żeby coś zbudować od nowa, trzeba niestety i coś poświęcić.
Nie do końca się zgodzę. Może i racja - a w sumie na pewno, że jak się chce budować nową jakość to trzeba się pozbywać kogoś no bo jeśli dalej mielibyśmy grać w 1 składzie z Kosą, Sobolem, Głową itd to kto by miał tę nową Wisłę tworzyć gdyby miejsca w 1 składzie były zaklepane. Ale nie zgodzę się co do naszych wyników. Obiektywnie rzecz biorąc to mamy zajebistego bramkarza, który nam właściwie ratuje większość meczów = zdobywa większość punktów. Gdyby nie Miśkiewicz to dorobek nie byłby taki imponujący.
Do tego napastnik, który gwarantuje bramki czyli Brożek. Guerrier czy jak mu tam też wniósł niezłą jakość ale często jest tak, że początki piłkarze w Wiśle mają dobre a później już tylko pikują w dół (Melikson czy chociażby czarny brat Donalda, Sarki).
Obiektywnie patrząc to w Europie nie ma czego szukać z takim składem - jestem zdania, że nawet w 20% nie zbudowaliśmy drużyny, która by mogła dobrze pokazać się w pucharach. A i w lidze jeszcze zobaczycie, że będzie różnie jeśli tylko Miskiewicz trochę obniży loty albo Brożek się zablokuje.
I nie jestem pesymistą tylko realnie podchodzę do tego wszystkiego. Zauważcie jakie my Polacy prezentujemy podejście do piłki ligowej. Jeden sezon nam wypali w lidze czy Europie i już szał, już sie podniecamy, że ta Wisła to Wisła mocna, że ta Legia, która zdobyła dublet to będzie mocarz tej ligi i klub na LE, że ten Lech, który raz zdobył Mistrza to nadzieja Polski. Po jednym dobrym sezonie wróżymy świetlaną przyszłość. Czy tak powinno być? Budowanie zespołu to nie jest jeden sezon, poza tym choćby budować zespół i 5 lat to dopiero po tym jak pokaże on regularność przez kilka sezonów to się podniecajmy a nie jednym fartownym sezonem. To tak ogólnie do wszystkich i nie bezpośrednio do tego co pisał buczo bo nie uważam, że on twierdzi, że ta nasza obecna Wisła jest juz skazana na wielkie sukcesy. Ja pisałem tak bardziej przyszłościowo jak i również o przeszłości gdzie popełnialiśmy błędy śliniąc się na sukces właściwie nie mając podstaw ku temu.

Drozd 01.12.2013 23:45

Jak stwierdził, że na dziś najwięcej automatyzmów widzi w grze Wisły to w studiu zapanowała niezręczna cisza :).

SharksiK 01.12.2013 23:56

Co raz bliżej święta...

a Legii worek na mistrzostwa i puchary ...Św. Mikołaj pod........ił.

buczo1985 02.12.2013 00:11

Jaroo1 jasna sprawa, pisząc o Wiśle, odnosiłem się tylko do progresu względem wcześniejszych dwóch sezonów. Wciąż jest masa rzeczy do zrobienia i uzupełnienia drużyny. Co do indywidualnych ocen, zgadzam się, że na kilku pozycjach mamy zawodników, którzy wypracowali świetną formę. Swoją drogą odnoszę wrażenie, że Miśkiewicz jest właśnie takim cichym bohaterem, bo jakoś nie zauważyłem by szczególnie głośno wypowiadano się o jego równej, dobrej formie. A jakby nie było to na chwilę obecną jest chyba najlepszym bramkarzem w lidze.

mistico 02.12.2013 00:32

wszędzie mówią, że liga jest ciekawsza, bo każdy może wygrać z każdym, bo poziom wyrównany itd. A tak naprawdę to liga się wyrównała, odkąd my przestaliśmy dominować. Zawsze się trafiały niespodzianki, w każdej kolejce. Jedynym pewnikiem było to, że Wisła wygra. Odkąd Wisła obniżyła loty, to jakoś liga nagle się podniosła. To nie inni nas dogonili, tylko my polecieliśmy z poziomem w dół.

SharksiK 02.12.2013 03:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mistico (Post 1340774)
wszędzie mówią, że liga jest ciekawsza, bo każdy może wygrać z każdym, bo poziom wyrównany itd. A tak naprawdę to liga się wyrównała, odkąd my przestaliśmy dominować. Zawsze się trafiały niespodzianki, w każdej kolejce. Jedynym pewnikiem było to, że Wisła wygra. Odkąd Wisła obniżyła loty, to jakoś liga nagle się podniosła. To nie inni nas dogonili, tylko my polecieliśmy z poziomem w dół.

A co w tym ciekawego że legia przegrywa z pbb ? Ja osobiście wolał bym żeby było 3-4 liderów młucących resztę zespołów a kwestie mistrzostwa rozstrzygały się w tych meczach na szczycie.
Przez takie wpadki zespółów które powinny prowadzić prym liga wcale nie jest ciekawsza, jest po prostu słaba.

Ci biedni jak Pbb, Ruch, Widzew, Piast utwierdzają, że wydając 5zł na wzmocnienia można sobie pykać w najwyższej klasie rozrywkowej i co najlepsze, ogrywać potentatów. Ba, nawet przy dobrych wiatrach udaje się wyjechać na wycieczkę po europie.

A Ci bogaci wręcz przeciwnie. Stają się frajerami, wydają fortuny na wzmocnienia i dostają baty, powiedzmy sobie sczerże od piłkarskich amatorów. Właściciele stracą zapał i .......ną tym syfem w końcu bo ileż można.

Wisła kiedyś a legia teraz jest doskonałym przykładem tego, jak s.......ić metalową kulkę. Mistrz Polski nie może być budowany do zdominowania naszej ligi. Drużyna musi być wzmacniana i budowana pod kątem przyszłorocznych pucharów a co musi być celem numer jeden to jest kwalifikacja do LM.
Lider nie może się oglądać na resztę ligi gdzie nawet na wózkach inwalidzkich koniec końców dojedziesz na 1 miejscu a musi toczyć korespondecyjny pojedynek z potencjalnymi rywalami z Cypru, Rumuni, Czech czy Szkocji. Prawdziwe pieniądze leżą w Uefa a nie na rynku transferowym gdzie najbardziej zarobieni to są managerowie.
Można się bawić w promowanie piłkarzy i zrobić z tego sposób na życie jednak tak jak na Allegro , zarabiają tylko ci którzy mają reputację.
Węc wpierw wejdzmy do elity, dajmy się poznać, pokażmy produkt a kupcy sami się znajdą i wzajemnie podbiją naszą cenę.

Więc ogólnie .......enie mediów i bojących się o pracę trenerów to bzdura. Do puki ktoś nie roz.......i w pył tej ekstrakupy do puty będziemy tą kopaną bezradność nazywać ciekawą.

Ps:
Pozycja Wisły serce raduje to oczywiste, jednak i zarazem przeraża. Boję się że skutki tego mogą być nieodwracalne i szkodliwe dla naszej piłki. Tak naprawdę z gówna ukręcona bat, co jest namacalnym dowodem że wcale nie trzeba inwestowac żeby się rozwijać.
Powiem więcej, obcinając budżet i wydatki przy minimalnych wpływach można prezentować się solidnie...więc raczej zapomnijmy na kilka lat o gotówkowych transferach.
Ktoś kto ma trochę oleju w głowie(nie są nimi właściciele) wie że nie jest to zasługa siatki nie gorszej niz ma FC. Porto czy mądrze wydawanych pieniędzy. Wystarczyło ściągnąć swoich weteranów , zatrudnić trenera z minimalną wiedzą, po jednym piłkarzu w każdej formacji w reprezetacyjnej formie i wynik w lidze przyszedł sam.
Podstawowa zasad to wygrywać u siebie i możliwie przegrywać jak najmniej na wyjeżdzie wystarczy by być w pierwszej piątce każdej ligi.
Smuda wydaje się to wdrażać i bardzo dobrze wie że nie ma co się otwierać na wyjazdach.
Bombardować i budzić strach u siebie a na wyjazdach mordować z zimną krwią kontrując, Obrona nasza gra nowocześnie i jest najlepszą formacją drużyny gdzie prym wiedzie jeden ważny gościu. Nie tyle co dyryguje a naprawia i przewiduje błędy swoich partnerów...co przy wyszkoleniu przeciwników jest łatwiejsze.
Zaciera to obraz nędzy piłkarskiej który i tak skończy się w.......em od jakiegoś egzotyka w pucharach które trafią się nam jak ślepej kurze ziarno.

Na dzień dzisiejszy, przy obecnych kadrach, ktokolwiek by nie był mistrzem rozgrywki w LE to max na co stać Polaków. To i tak na wyrost, dzięki bezpośredniemu awansowi po doczołganiu się do 3 rundy eLM. W normalnym systemie nawet awans do LE byłby ciężki do zrealizowania.

Barti 02.12.2013 08:30

Widać już pierwsze pozytywne skutki reformy ligi, która mocno aktywizuje środek tabeli. Widać to było w meczu sąsiadki z Ruchem. Trawa gryziona do końca. Każdy walczy o grupę "mistrzowską" Dodatkowo sprawę nakręcają media, które też za każdym razem podkreślają podział na grupy mówiąc że ktoś spadł lub awansował do wyższej grupy. Mam nadzieję że efekt końcowy tzn. już w decydującej fazie po podziale na grupy, będzie równie ciekawy. Może w końcu skończy się to op...lanie grających o pietruszkę, i zanim jakaś z drużyn ze środka sprzeda mecz, dwa razy się zastanowi...

PhantomRanger 02.12.2013 09:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez SharksiK (Post 1340782)
A co w tym ciekawego że legia przegrywa z pbb ? Ja osobiście wolał bym żeby było 3-4 liderów młucących resztę zespołów a kwestie mistrzostwa rozstrzygały się w tych meczach na szczycie.
Przez takie wpadki zespółów które powinny prowadzić prym liga wcale nie jest ciekawsza, jest po prostu słaba.
A Ci bogaci wręcz przeciwnie. Stają się frajerami, wydają fortuny na wzmocnienia i dostają baty, powiedzmy sobie sczerże od piłkarskich amatorów. Właściciele stracą zapał i .......ną tym syfem w końcu bo ileż można.


Ps:
Pozycja Wisły serce raduje to oczywiste, jednak i zarazem przeraża. Boję się że skutki tego mogą być nieodwracalne i szkodliwe dla naszej piłki. Tak naprawdę z gówna ukręcona bat, co jest namacalnym dowodem że wcale nie trzeba inwestowac żeby się rozwijać.

Na dzień dzisiejszy, przy obecnych kadrach, ktokolwiek by nie był mistrzem rozgrywki w LE to max na co stać Polaków. To i tak na wyrost, dzięki bezpośredniemu awansowi po doczołganiu się do 3 rundy eLM. W normalnym systemie nawet awans do LE byłby ciężki do zrealizowania.


Odnośnie pierwszego akapitu to mam rozumieć, że jeśli potentat np z ligi angielskiej, hiszpańskiej czy włoskiej przegra z outsiderem swojej ligi to z automatu ta liga jest słaba ? Nie to jest po prostu futbol, w którym nie liczy się to ile wydałeś na drużyne, a chęci. Doskonałym przykładem jest Real Madryt, który przy swoich nakładach na transfery powinien rokrocznie wygrywać LM, a tymczasem ostatni rach wygrał o ile dobrze pamiętam w 2002 roku. Niechaj wreszcie do Ciebie dotrze, że to nie pieniądze grają na boisku. Po prostu trzeba je mądrze wydawać.

Odnośnie pozycji Wisły to powiem szcerze, że bardziej mnie to przeraża, bo Cupiał może uznać, że drużyna nie potrzebuje żadnych gotówkowych wzmocnień. Jednak jeśli miałyby być one pokroju Ojamy z Legii to może lepiej faktycznie, aby ich nie było.

Ja od dawna uważam, że polskie kluby powinny się skupić na awansie do LE i tam osiągać dobre wyniki przez kilka lat z zrzędu [ czyli min. wyjście z grupy]. Dopiero po tym okresie przetarcia w poważnej piłce snuć plany o LM.

Gwiaździsty 02.12.2013 09:37

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340765)
Jak stwierdził, że na dziś najwięcej automatyzmów widzi w grze Wisły to w studiu zapanowała niezręczna cisza :).

:) Nawet Węgrzyn nie lansował już swojej teorii o "najpiękniej grającej drużynie w lidze", która w 2 meczach straciła ...9 bramek.

Cytat:

Może w końcu skończy się to op...lanie grających o pietruszkę, i zanim jakaś z drużyn ze środka sprzeda mecz, dwa razy się zastanowi...
Obawiam się, ze dla tzw. zespołów środka walka skończy się po dostaniu sie do grupy A. O puchary nie powalczą i nie będa już musieli walczyć na noże o życie w grupie spadkowej (B), gdzie po podziale punktów na pół, każdy będzie miał prawie tyle samo punktów i śmierć w oczach. Trup będzie tam słał się gęsto.

Pauwe 02.12.2013 11:00

Legia: 12. Dušan Kuciak - 19. Bartosz Bereszyński, 25. Jakub Rzeźniczak, 15. Ińaki Astiz, 14. Jakub Wawrzyniak - 28. Łukasz Broź, 21. Ivica Vrdoljak, 3. Tomasz Jodłowiec, 32. Miroslav Radović, 17. Tomasz Brzyski (78, 7. Henrik Ojamaa) - 13. Wladimer Dwaliszwili (72, 27. Patryk Mikita).

Legia znów na zero z przodu ,ale nic w tym dziwnego bo na 10 piłkarzy występujących w polu ,aż ośmiu to zawodnicy typowo defensywni.( wcześniej nominalni obrońcy ).

Nie wiem czy się kierował Urban wystawiając taki skład( kontuzje?? ,kartki?? ) ,ale chwała mu za to.

Drozd 02.12.2013 11:26

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Gwiaździsty (Post 1340801)
:) Nawet Węgrzyn nie lansował już swojej teorii o "najpiękniej grającej drużynie w lidze", która w 2 meczach straciła ...9 bramek.

Obawiam się, ze dla tzw. zespołów środka walka skończy się po dostaniu sie do grupy A. O puchary nie powalczą i nie będa już musieli walczyć na noże o życie w grupie spadkowej (B), gdzie po podziale punktów na pół, każdy będzie miał prawie tyle samo punktów i śmierć w oczach. Trup będzie tam słał się gęsto.

I to jest plus reformy, nikt nie będzie puszczał meczów jeżeli nie jest pewien własnego tyłka. Zostaje więc wpływanie na sędziów, ale raz że przekręty sędziowskie są bardziej widoczne niż frajerstwo drużyn, a dwa kalekom nawet przychylny sędzia nie pomoże.

Dlatego już zaczynają się biadolenia "ekspertów" że reforma jest nieudana :).

Czy wygrywając dzisiaj nie wskakujemy czasem na fotel lidera ? Niektórym może chyba pęknąć żyłka :)

PhantomRanger 02.12.2013 12:55

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340813)
I to jest plus reformy, nikt nie będzie puszczał meczów jeżeli nie jest pewien własnego tyłka. Zostaje więc wpływanie na sędziów, ale raz że przekręty sędziowskie są bardziej widoczne niż frajerstwo drużyn, a dwa kalekom nawet przychylny sędzia nie pomoże.

Dlatego już zaczynają się biadolenia "ekspertów" że reforma jest nieudana :).

Czy wygrywając dzisiaj nie wskakujemy czasem na fotel lidera ? Niektórym może chyba pęknąć żyłka :)


Zwiększenie ilości meczów wyszło na +. Mnie osobiście jednak nie podoba się dzielenie pkt na pół po zakończeniu 1 fazy.

Tak, jeśli wygramy dzisiaj przynajmniej do jutra jesteśmy liderem ligi. Zapewne większości tzw. ekspertów, którzy wieszczyli nam walkę o utrzymanie gul wyskoczył. Jak na razie siedzą cicho. Nie miabym nic przeciwko temu abyśmy nawet przezimowali na 1 miejscu z przewagą 6 pkt nad "mającą wciągać ligę nosem i mającą 2 wyrównane 11" Legią, czego sobie na mikołaja :P

Drozd 02.12.2013 13:14

A ja bym wolał zamiast niesprawiedliwego grania po jednym meczu w fazie końcowej. Zwyczajne rozgrywki pucharowe.
1:8;
4:5;
2:7;
3:6;
Taka filozofia sprawiałaby że załatwianie meczów w sezonie zasadniczym byłoby bezcelowe, bo i tak wszystko rozgrywało by sie na wiosnę, co może by spowodowało ze gra byłaby uczciwsza.
Miejsce po zasadniczym sezonie miałoby swoje odzwierciedlenie w trudności zdobycia tytułu. Ilość spotkań podobna, mecze u siebie i na wyjeździe, no i przetarcie przed ew. pucharami. Dół tabeli niech gra jak teraz, choć też można by coś ciekawszego wymyślić.

serek.c2 02.12.2013 13:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez PhantomRanger (Post 1340827)

Tak, jeśli wygramy dzisiaj przynajmniej do jutra jesteśmy liderem ligi.

W przypadku wygranej pięcioma bramkami...

PhantomRanger 02.12.2013 13:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez serek.c2 (Post 1340830)
W przypadku wygranej pięcioma bramkami...

Pokonaliśmy Legię w bezpośrednim starciu, więc nawet 1:0 zapewni nam 1 miejsce.

martin_6 02.12.2013 13:59

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340813)
I to jest plus reformy, nikt nie będzie puszczał meczów jeżeli nie jest pewien własnego tyłka. Zostaje więc wpływanie na sędziów, ale raz że przekręty sędziowskie są bardziej widoczne niż frajerstwo drużyn, a dwa kalekom nawet przychylny sędzia nie pomoże.

Dlatego już zaczynają się biadolenia "ekspertów" że reforma jest nieudana :).

Czy wygrywając dzisiaj nie wskakujemy czasem na fotel lidera ? Niektórym może chyba pęknąć żyłka :)

Zastanawia mnie tylko, dlaczego w piątek nasi nie zawalili celowo meczu, pomimo zagrożenia zbytniego zbliżenia się do Legii (chyba po meczu z Zawiszą lansowałeś teorię, że wiślacy dali dupy, bo im warszawka kazała)

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340829)
A ja bym wolał zamiast niesprawiedliwego grania po jednym meczu w fazie końcowej. Zwyczajne rozgrywki pucharowe.
1:8;
4:5;
2:7;
3:6;
Taka filozofia sprawiałaby że załatwianie meczów w sezonie zasadniczym byłoby bezcelowe, bo i tak wszystko rozgrywało by sie na wiosnę, co może by spowodowało ze gra byłaby uczciwsza.
Miejsce po zasadniczym sezonie miałoby swoje odzwierciedlenie w trudności zdobycia tytułu. Ilość spotkań podobna, mecze u siebie i na wyjeździe, no i przetarcie przed ew. pucharami. Dół tabeli niech gra jak teraz, choć też można by coś ciekawszego wymyślić.

Trochę bez sensu, bo zbyt bardzo niweluje znaczenie sezonu zasadniczego. Ważne jest tylko to, żeby załapać się do ósemki, a miejsce ma znaczenie już tylko dla rozstawienia. Myślę, że teraz jest to zrobione całkiem nieźle.

Drozd 02.12.2013 14:17

Nie kazała, tylko psyche nie puściła. Jak się cały czas słyszy że "walczymy o ósemkę" to perspektywa liderowania trochę paraliżuje. Mam nadzieję, że już się nasi z kompleksów wyleczyli.

Niweluje znaczenie sezonu zasadniczego żeby się nie opłacało kombinować, choć nie wiem czy dzielenie punktów nie niweluje jego znaczenia porównywalnie.

Jak jest zrobione to się okaże. Co z drużynami 6,7,8 które już na dzień dobry będą bez szans na puchary mając po 6 i więcej punktów straty. Czy nie będą się sprzedawać? A skoro mogą, to czymże będzie mistrzostwo?

martin_6 02.12.2013 14:24

Ale z drugiej strony pod koniec sezonu zasadniczego drużyny z miejsc 1-6 (pewne miejsca w ósemce) będą miały już zupełnie wyjebane, drużyny z miejsc 4. i 5. na przykład i tak zagrają ze sobą, więc ich kolejność nie ma żadnego znaczenia. Myślisz że nie będą sprzedawać tym, co będą walczyć o załapanie się do ósemki?

buczo1985 02.12.2013 14:27

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Drozd (Post 1340836)
Co z drużynami 6,7,8 które już na dzień dobry będą bez szans na puchary mając po 6 i więcej punktów straty. Czy nie będą się sprzedawać? A skoro mogą, to czymże będzie mistrzostwo?

Tego się właśnie obawiam. Nie oszukujmy się, ale drużyna, która psim swędem dostanie się do grupy mistrzowskiej ( co będzie dla niej sukcesem samym w sobie), a z przyczyn kadrowo-finansowych z góry odrzuci walkę o mistrza i puchary, może kręcić niemiłosierne wałki. Będzie to zjawisko bardziej patologiczne niż dotychczas, bo w zasadzie co by się nie stało i tak nie spadną poniżej 8 lokaty.

Może być naprawdę ciekawie....

Gwiaździsty 02.12.2013 14:38

Ciekawe tez jak będzie po sezonie zaliczanie zdobytych punktów w statystykach. Bo np. takie zespoły z pozycji 6,7,8 mogą mieć mniej punktów niż zespoły z pozycji 9,10,11 po rozegraniu meczów w grupach. Pozycji to nie zmieni ale zamiesza w statystykach.

Drozd 02.12.2013 14:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martin_6 (Post 1340838)
Ale z drugiej strony pod koniec sezonu zasadniczego drużyny z miejsc 1-6 (pewne miejsca w ósemce) będą miały już zupełnie wyjebane, drużyny z miejsc 4. i 5. na przykład i tak zagrają ze sobą, więc ich kolejność nie ma żadnego znaczenia. Myślisz że nie będą sprzedawać tym, co będą walczyć o załapanie się do ósemki?

Po 18 kolejkach między 4 a 10 miejscem jest 7 pkt różnicy. Kolejność 4 i 5 ma znaczenie, 4 rewanż grał by u siebie. Strach przed "rzeźnią" w grupie walczącej o utrzymanie moim zdaniem skutecznie powstrzymywał by przed układami. Ale dograjmy tak jak jest do końca. Wtedy będzie można oceniać.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 09:20.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl