Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   [23 kolejka] Śląsk Wrocław - Wisła Kraków ; 21.04.2011 ; 20:00 (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=8027)

aNouc 22.04.2011 14:07

Cytat:

Pierwotnie napisane przez martonas (Post 1081196)
No wiesz, dopóki są matematyczne szanse to teoretycznie wszystko jest możliwe

A no właśnie.

Cytat:

tylko czy te dwie drużyny pod wodzą tych dwóch trenerów dały ci w tym sezonie jakiekolwiek przesłanki ku temu że są w stanie wygrać wszystkie mecze do końca?
Amika z pewnością tak, tym bardziej po powrocie Rudnevsa. Legia mniej ale to że na dziś nie idzie nie oznacza że tak będzie do końca. Mecz meczowi nierówny a dołek złapać może każdego, tam samo dodatkowy power.
A wygrywać wszystko do końca nie muszą, bo Wisła tez może mieć kilka słabszych meczów. Po mojemu tak na chłodno to Wisła jeszcze 2 mecze przegra 2 zremisuje. I to wersja mocno optymistyczna. Ile Wisła wygrywała meczów po 0-1? w ....ę za przeproszeniem. Mieliśmy kupę szczęscia w wielu meczach, jakieś dziwne bramki, rykoszety, błędy bramkarzy, sędziów, zdobyte gole w 96 minucie, najlepszy bramkarz ligi - fenomenalny Pareiko (choć to już nie jest fart a wyuczony kunszt sportowy)
(powiedzmy sobie szczerze ,że gdyby nie to szczęscie to byłoby wylewanych mnóstwo pomyj na piłkarzy, a tak często była zakłamana poniekąd rzeczywistośc co do jakości gry).
Legia czy Amika tego szczęścia nie miała. Były mecze, w których tłamsili rywali a mimo to przegrywali. U nas było inaczej poza wczorajszym meczem. Co nie zmienia faktu że Wisła gra nawet nawet..

PS:

Cytat:

bo Macius i Bakero są gwarantami tego że i Legia i Lech jeszcze punkty potracą,
Poniekąd się z nich jednak śmiejesz ;) a ze Skorży kpisz pisząc "Maciuś".. ale obyś miał rację ;) Ja wolę się teraz nie smiać i nie być takim pewien wszystkiego bo potem z nas będą jebać jak w porzednim sezonie, który nauczył mnie pokory, zresztą nie tylko ten sezon. Jest takie przysłowie o cieszącym się dziadku..:)

martonas 22.04.2011 14:16

Cytat:

Pierwotnie napisane przez aNouc (Post 1081199)
A no właśnie.



Amika z pewnością tak, tym bardziej po powrocie Rudnevsa. Legia mniej ale to że na dziś nie idzie nie oznacza że tak będzie do końca. Mecz meczowi nierówny a dołek złapać może każdego, tam samo dodatkowy power.
A wygrywać wszystko do końca nie muszą, bo Wisła tez może mieć kilka słabszych meczów. Po mojemu tak na chłodno to Wisła jeszcze 2 mecze przegra i 2 zremisuje.

eee, toć żeś panocku chyba nie przeczytał dokładnie tego co pisałem wcześniej :)

Przyjmując że Legia i Lech wygrywają w sobotę to zostaje do zdobycia 21 punktów w 7 kolejkach przy 9 punktach naszej przewagi (z Legią najprawdopodobniej 10). Po twojemu Wisła zdobywa 11 punktów (3-2-2), czyli obie drużyny MUSZĄ zdobyć komplet żeby nas wyprzedzić. Przy czym bardziej prawdopodobne jest że jednak tego kompletu żadna z drużyn w tej lidze nie zdobędzie (Wisła również), więc nawet przy naszej większej stracie nas już raczej nie dogonią.

Ale ja się naprawdę z nich nie śmieje, po prostu nie wierzę że są cudotwórcami, a co do Skorży to nie jest żadna kpina z mojej strony, bo "Maciusiem" to on był jeszcze za naszej kadencji.
I gwoli ścisłości ja wcale jeszcze się z mistrzostwa nie cieszę, bo Jaga mimo wszystko jest blisko, chodzi mi tylko i wyłącznie o szanse pozostałych drużyn.

Widzę że wyedytowałes poprzedniego posta więc pozwolę sobie odnieść się do tego co napisałeś, można mieć farta w jednym czy drugim meczu, ale prędzej czy później i tak wszystko się zbalansuje. To co napisałes miało miejsce, tak samo jak niepodyktowane karne dla nas, samobóje po rykoszetach, nie pokazane czerwone kartki itd. Wczorajszy mecz ustawiła śmieszna bramka z początku meczu, z Koroną straciliśmy punkt po samobójczym rykoszecie spowodowanym po strzale z rzutu wolnego cofniętego już po puszczeniu gry i nieskutecznym strzale oraz podyktowanym za rękę, której Jaliens nie mógł w żaden sposób przeciwdziałać. O tym że przeciwnik powinien kończyć mecz w co najwyżej ósemkę to nie warto wspominać. Z Bełchatowem niepodyktowany karny...
I u innych drużyn jest podobnie. Karny z kapelusza dla Legii, brak kartki przeciw Lechowi itd. Raz szczęście dopisze jednemu, raz drugiemu. Taka jest po prostu piłka. A my w tą piłkę naprawdę nie gramy źle, ba, w porównaniu z początkiem sezonu to śmiem twierdzić że zrobiliśmy ogromny postęp.

Charlie 22.04.2011 14:26

Cytat:

Po mojemu tak na chłodno to Wisła jeszcze 2 mecze przegra 2 zremisuje. I to wersja mocno optymistyczna
A pesymistyczna to 7 oklepów i miejsce w środku tabeli?
Cytat:

Ile Wisła wygrywała meczów po 0-1? w ....ę za przeproszeniem.
A co to ma za znaczenie? Nie przypominam sobie, żeby w którymkolwiek z wygranych 1-0 meczów Wisła była gorszym zespołem. Może tylko z Lubinem graliśmy taką nędzę, że nie do końca zasłużyliśmy na 3 punkty. A na wyjazdach każdemu gra się ciężko i każde 1-0 to duży sukces.

Nie rób z nas jakiś megafuksiarzy, a z majstrów i Legii biednych i pokrzywdzonych przez cały świat, bo nie ma to zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością.

jendrus 22.04.2011 15:10

Beznadziejna zmiana Źurawia i wg takie to było dziwne wczoraj... Pech na początku bo inaczej tego nazwaćsie nie dało potem Źurawski zablokował piękny strzał na bramkę.... przy kontrze wrucić im się nie chciało i są efekty..

Ale całkowicie zgadzam sie z willowem i tak wisła ma najbardziej poukładany zespoł w lidze nie gra chłamu a takich statystyk to nigdy nie mieliśmy

penia 22.04.2011 15:10

Ludzie przestańcie lamentować, tak jak oczywiste było to, że kiedyś szczęście się od nas odwróci i zaczniemy tracić punkty, tak oczywiste jest, że inne drużyny też będą tracić punkty, bo żaden z 16 zespołów nie prezentuje na tyle dobrej gry żeby już przed meczem dopisać komuś 3 pkt jeszcze i tak jest w każdej parze w każdej kolejce. Jedyne, co mnie martwi po wczorajszej porażce, że trochę nie wyciągnęliśmy wniosków z pierwszego meczu ze Śląskiem, bo był on bardzo podobny(mnóstwo wrzutek do nikogo).Za mało było ruchliwości w naszym zespole, gry na 1-2 kontakty wszytko to sprawiało, że graliśmy tak jak tego chciał Śląsk.Najbardziej jednak boli mnie fakt ze tracimy bramki po błędach w ustawieniu całego zespołu(indywidualne błędy trudno wyeliminować, ale błędy w ustawieniu przy stałych fragmentach gry?!),dla mnie wczorajsza druga bramka jest nie do przyjęcia nawet na poziomie polskiej C klasy, bo jak to jest możliwe, że po naszym rzucie rożnym i wybiciu zawodnika drużyny broniącej idzie kontra 4 na 2!!!!! Jak można sobie pozwolić na taki błąd w ustawieniu całej drużyny?!! To nie była 90 min ale po tej bramce 3 pkt nam odjechały. Na szczęście z Górnikiem BĘDZIE I MUSI być lepiej!!! do zobaczenia w sobotę na R22
[FONT=Times New Roman][/FONT]

gigant 22.04.2011 15:13

Naprawdę popisałem wczoraj to co popisałem?:shock:
Jednak albo mecz, albo picie. Mozna obydwa, ale z dala od komputera.
Przynajmniej po przegranym meczu mieliście ubaw.


Ps. Oczywiście Śląskowi będę kibicował, bo coś tam wczoraj nabredziłem.

Mila 22.04.2011 15:32

Wyjazd miazga :D kto nie byl niech zaluje!!! Rynek wroclawski na dlugo przed rozpoczeciem meczu caly Czerwono-Zielony doping zajebisty goscina ZAJEBISTA na koniec umacnianie wiezi przy paru glebszych na wysepce :) szkoda bylo wyjezdzac. Powrot... 6h praktycznie na stojaco w (niestety) zarzyganym wagonie i z gosciem ktory obawial sie najazdu Jude Gangu praktycznie co 5 min(kto byl w wagonie ten wie o co come on :D)

Na minus postawa naszych kopaczy... nie mowie juz nawet o tym ze grali miernie(bo grali) Podczas calego meczu wszyscy ich mocno dopingowali a na koncu zamiast przyjsc podziekowac czy cos to sobie wyszli ot tak mimo iz caly stadion wolal zeby wrocili...

krism84 22.04.2011 15:47

Hej!

Chciałem was zapytać o wasze odczucia odnośnie postawy R.Sobolewskiego i nie chodzi mi o ostatni mecz (tzn nie tylko) bo trudno go winić o samobójczą bramke bo przecież chciał dobrze ale ogólnie o jego postawie w meczach , tak wiem wiem zaraz odezwą sie oburzone głosy że to świetny zawodnik itp - owszem tak jest ale to zawodnik skrajnie defensywny zauważcie jak grała Wisła w każdym meczu kiedy wystepował Wilk- o niebo lepiej! Moim zdaniem czas podziękować Radkowi i zrobic miejsce młodym tym bardziej że naprawde są lepsi a Sobolewskiego wpuszczać na utrzymanie wyniku itp

Szlachta 22.04.2011 16:18

Zdjęcia z meczu

http://wks.pl/fotoreportaz/464,Slask...rakow-2-0.html

foxmulder 22.04.2011 16:29

jako kibic z Warszawy, powiem Wam jedno - zazdroszcze Wam takiego sposobu gry i takiego trenera. Mimo porażki Wisła (zachowując pewne proporcje) gra jak Barca, a że przegrała to tylko wina braku wykończenia akcji. Jeżeli w następnym sezonie uda Wam się dodać do zespołu 2-3 zawodników i w tym jednego napastnika jakości Meliksona, będziecie niszczyć wszystkich po 5:0.

powodzenia,

Wojtas 22.04.2011 16:57

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1081198)
Dopóki nie zaczniemy wygrywac na wyjazdach to tytuł będzie niepewny.Jaga może nam jedynie zagrozic bo ma moim skromnym zdaniem lepszego trenera niż Legia czy Lech i tylko 4 pkt straty i łatwy układ spotkań



No wlasnie 3 ostatnie wyjazdy to 2 remisy i porazka,generalnie to bilans bidy i nedzy.

U siebie jest duzo lepiej,ale z wyjazdow czas przywozic komplety punktow bo Jaga ciagle nie odpuszcza.

Pocieszjace jest to ze gra jest coraz lepszaa Maaskant uczy ich grac w pilke a nie kopać ją byle dalej,jak 3/4tej zapyziałej ligi.
Trzeba ufac ze mecze z Legia ,Amica i Cracovia to beda te mecze gdzie druzyny pojda na wymiane ciosów co pozwoli nam na takie akcje jak chocby ze Slaskiem i jesli dodamy Genkova to bramki napewno bedziemy strzelac.

flamengista 22.04.2011 19:37

Ten mecz mnie autentycznie załamał. Nie wynik, ale sposób w jaki graliśmy.

W poprzednim spotkaniu z Bełchatowem byłem pewien, że nastąpiło przełamanie. Zagraliśmy najlepszy mecz w rundzie, stworzyliśmy z 10 świetnych sytuacji bramkowych. Drużyna grała ładnie i z polotem.

W meczu ze Śląskiem wyszła jednak zupełnie inna drużyna. Mówienie, że bramka Sobola ustawiła mecz to słodkie pierdzenie. Nie ma czegoś takiego. Nie ma to znaczenia: Śląsk i tak czy siak grałby to samo. A więc na zero z tyłu i może coś wpadnie z kontry. Zagrali to samo, co w Krakowie. Przy czym poziom Śląska był naprawdę bardzo przeciętny.

I my z tym przeciętnym Śląskiem nie potrafiliśmy stworzyć żadnej stuprocentowej sytuacji! Co z tego, że mieliśmy ponad 50 dośrodkowań, że piłka ładnie krążyła między naszymi i mieliśmy z 70% posiadania piłki... Wszystko działo się za wolno, za mało było gry z pierwszej piłki.

I do tego mizeria kadrowa. Wypada Genkow i Maaskant decyduje się na kuriozalne wystawienie Sziwakowa na szpicy. Co więcej - jest to decyzja słuszna, bo zmiennicy - Żurawski i Rios - pokazali że nadają się wyłącznie do Młodej Ekstraklasy.

To frustrujące - jeszcze tydzień temu wydawało się, że jesteśmy na fali wznoszącej. Dziś nie wiadomo nic. Nie wiem - jaką drużyną jesteśmy? Tą z meczu ze Ślaskiem czy z Bełchatowem? Co zagramy w kolejnych meczach?

Jedno wiadomo. Bez Genkowa jesteśmy w tragicznej sytuacji. Ile on znaczy dla drużyny pokazał wczorajszy mecz. Oby jak najszybciej wyzdrowiał.

wujekWojtek 22.04.2011 20:09

Ja po tym meczu już nie będę naganiał na dawanie szans Riosowi. Wydaje mi się, że potrafię szybciej się zerwać na 10 metrów.

Jednakże żeby załamywać się po tym meczu?? Dajcie spokój. Pierwsza porażka od 11? spotkań? Przecież nie da się wygrać wszystkiego, to było pewne. Wiadomo, że i przegrać trzeba. A 80% posiadania piłki robi wrażenie. Ciekawe jakie byłoby to posiadanie gdybyśmy my prowadzili 1:0. Pewnie sporo niższe. Ciężko się gra przeciwko takiemu autobusowi w bramce. W meczu z Górnikiem i Lechią zgarniemy 6pkt i będzie git majonez. Górnik słaby na wyjazdach, Lechia przeżywa kryzys. Poza tym nie każda drużyna, która będzie się chciała murować na bramce nie będzie tego potrafiła, bo nie będzie miała takich wykonawców, ani takiego trenera jak Lenczyk.

Także chillout. Też się załamałem meczem, ale bez przesadyzmu ludzie. W przyszłej kolejce Jaga może przegrać a my zremisować a i tak odskoczymy na kolejny punkt.


Edit. A jeszcze co do Genkova. Radziliśmy sobie praktycznie bez niego w pierwszych 4 meczach (żadnej bramki ani asysty), więc powinniśmy sobie w przyszłości także bez niego radzić. Tak jak niektórzy lamentowali, że bez Małego nic nie ugramy w przodzie. Po prostu przeciwnik nam wczoraj nie pozwolił. Zelazna dyscyplina taktyczna, aczkolwiek jak jeszcze się wzmocnimy w lecie to taką drużyne powinniśmy zjechać jak Barcelona.

fialo 22.04.2011 20:40

Ja się cieszę, że akurat 'to' przytrafiło się nam wczoraj, osiem kolejek przed końcem, a nie dajmy na to w przedostatniej jak w tamtym sezonie. Może niektórzy w tym zespole spostrzegną, że Mistrzami Polski jeszcze nie są. Podobnie kibice. Bo tworzenie eventów na Fejsbuczku w stylu 'Feta Mistrzowska 2011 attended' jest lekko żałosne i zrobi nam siarę na całą Polskę jak nie daj Boże powinie nam się noga.

Widzę dwa pozytywy po wczoraj. Jirsak i Cikosz. Zdecydowanie najlepsi na boisku, szczególnie ten drugi prezentował się wybornie, w ogóle w ostanich meczach ze wszystkich obrońców wygląda najlepiej. Motorycznie nie ma sobie równych w Ekstraklasie na swojej pozycji, nadrabia tym nawet swoje braki techniczne. Erika trzeba zdecydowanie wykupić, inaczej zrobi to lepszy klub niż Wisła! Jirsak też bardzo dobrze, w końcu daje zespołowi swoją kreatywność i inteligencję boiskową.

Ogromne minusy to Żurawski i Rios. Niech mi ktoś wytłumaczy jakim cudem zawodnik, który siedzi większość sezonu na ławce dostaje szansę w meczu i nawet nie biega, nie walczy. Ile razy w/w panowie byli wczoraj przy piłce. Postawa Żurawskiego ogólnie napawa mnie straszną żenadą i przyznam, że z bożyszcza młodości, człowieka który dał wiele radości stał się tylko i wyłącznie zwykłym kopaczem. Gdyby miał chociaż krztę ambicji, pokazałby to wczoraj. Nie wytykam mu nieporadności. Jednak zwykłe OLEWACTWO aż biło po oczach. Podczas gdy Pajlić, Cikos czy Kirm - czyli ci obcokrajowcy, których Maciek tak bardzo nie lubi wczoraj ewidentnie zapierdalali, dawali z siebie maksimum, to Maciek urządził sobie 40 - pięcio minutową zabawę w chowanego. W dodatku w tempie rodem z domu seniora przy Praskiej. Niech Maciek się już do końca sezonu nie 'męczy' tylko odda miejsce w składzie takiemu Chrapkowi czy Brudowi, przynajmniej będziemy mieli pewność, że Ci zawodnicy zostawią na biosku serce !

Niestety Radek Sobolewski to już nie jest ten Radek. Walki do upadłego mu odmówić nie można. Ale to już nie jest to co kiedyś piłkarsko.. Nie podoba mi się to, że Maaskant zrobił z niego 'świętą krowę', której nie można ruszyć. Taki abonament na grę niestety nie działa pozytywnie na Radka. Mam nadzieję, że z Górnikiem zagra Wilk, chociaż to niestety zapewne niemożliwe..

Jedno jest pewne - Mistrzem jeszcze nie jesteśmy i niestety szanse na to poważnie zmalały wczoraj. Musimy zacząć grać inaczej na wyjazdach. Inaczej feta będzie na Rynku, ale w Białymstoku.

marek2a 22.04.2011 20:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez fan01 (Post 1081186)
Trzeba liczyć na to, że nam wczorajsza strata nic nie zrobi, a Śląskowi pomoże zdobyć trzecie miejsce ;)

Jak nam nic nie zrob:-Di ta strata to będzię to super sprawa to 3cie miejsce Śląska:-DTak przejeżdzając parę dni temu przez Wrocław zobaczyłem piękny widok : wielka budowa ,piekny stadion i obok budowana autostrada to będzie nowy stadion Śląska na 42 770 widzów i obok zjazdy z budowanej autostrady i 255km do Balic. Jadąc przepisowe 140 to 1 godzina 50min i widzimy stadion ,zjeżdżamy z autostrady i parkujemy wspierać Śląsk w pucharach:-DA gdyby tak pomarzyc ,że u nas i tam faza grupowa....

Uran235 22.04.2011 20:47

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1081291)
I do tego mizeria kadrowa. Wypada Genkow i Maaskant decyduje się na kuriozalne wystawienie Sziwakowa na szpicy.

:shock:

Nie pieprz, tylko zacznij oglądać jak gra Wisła. Siwakow grał na środku pomocy, a nie na szpicy. W ustawieniu 4-3-3 jeden ze środkowych pomocników wjeżdża w pole karne. Jak na tej pozycji grał Jirsak, to robił to samo. Że Śląsk w ogóle nie był zainteresowany grą poza własną szesnastką, to Siwakow okazje do wejścia w ich pole karne miał co chwilę. Ale nie grał na szpicy, tylko w środku pomocy.

AYALA 22.04.2011 20:59

błędem była zmiana Siwakowa, całkiem przyzwoicie sie prezentował.Napewno jak grał był bardziej widoczny niż Jirsak który znika długimi okresami z pola widzenia.Ciekawe jaka sume sobie zaśpiewa Cagliari za Białorusina ? Jak 300-400 tyś € to można sie zastanowic

grogoriogreg 22.04.2011 21:40

Cytat:

Pierwotnie napisane przez AYALA (Post 1081332)
błędem była zmiana Siwakowa, całkiem przyzwoicie sie prezentował.Napewno jak grał był bardziej widoczny niż Jirsak który znika długimi okresami z pola widzenia.Ciekawe jaka sume sobie zaśpiewa Cagliari za Białorusina ? Jak 300-400 tyś € to można sie zastanowic

Piszesz, że Kirm prezentuje się dramatycznie, a sam chcesz przeznaczyć 400 tys Euro na beznadziejnego piłkarza jakim jest Sivakov... Ręce opadają, rozumiem jeszcze gdyby go wziąć za darmo na kontrakt rzędu 100 tys euro rocznie, jako 6 środkowego pomocnika, że niby młody, zdolny, ale jeśli mamy tyle płacić za kogoś kto ustępuje umiejętnościami nawet Jirsakowi... Nie wiem czy zauważyliście, ale Sivakov chyba idzie na rekordy w zdobywaniu żółtych kartek na czas, prawie zawsze jak wchodził popełniał głupie faule, w czwartek wyraźnie oszczędził go sędzia gdy wjechał rywalowi od tyłu

I żeby nie było, swojąocenę opieram na podstawie wszystkich dotychczasowych meczów, bo w meczu ze Śląskiem nie wyróżniał się in minus.

AYALA 22.04.2011 21:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez grogoriogreg (Post 1081351)
Piszesz, że Kirm prezentuje się dramatycznie, a sam chcesz przeznaczyć 400 tys Euro na beznadziejnego piłkarza jakim jest Sivakov... Ręce opadają, rozumiem jeszcze gdyby go wziąć za darmo na kontrakt rzędu 100 tys euro rocznie, jako 6 środkowego pomocnika, że niby młody, zdolny, ale jeśli mamy tyle płacić za kogoś kto ustępuje umiejętnościami nawet Jirsakowi... Nie wiem czy zauważyliście, ale Sivakov chyba idzie na rekordy w zdobywaniu żółtych kartek na czas, prawie zawsze jak wchodził popełniał głupie faule, w czwartek wyraźnie oszczędził go sędzia gdy wjechał rywalowi od tyłu

I żeby nie było, swojąocenę opieram na podstawie wszystkich dotychczasowych meczów, bo w meczu ze Śląskiem nie wyróżniał się in minus.

wszytsko ocenią mecze pucharowe.Jirsak jest w Wiśle 4 lata, jak awansują do LE przynajmniej to przyznam Ci racje co do Kirma i Tomasa.Takich ofensywnych zawodników chciałbym w Wiśle widziec jak Melikson,Mały czy Gienek.Oni robią różnice

Elendil 22.04.2011 21:58

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wujekWojtek
A jeszcze co do Genkova. Radziliśmy sobie praktycznie bez niego w pierwszych 4 meczach (żadnej bramki ani asysty), więc powinniśmy sobie w przyszłości także bez niego radzić.

zobacz sobie lepiej, jak w tych meczach grał Genkov i co dawał drużynie. Zawsze za nim szło po dwóch obrońców, co odkrywało pole do popisu ofensywnym pomocnikom. Do tego Świetnie się zastawiał i grał w powietrzu. Ja wiem, że napastnika rozlicza się przede wszystkim z bramek, ale gdyby nie Genkov w tych czterech w/w meczach, tylko Mały/Rios/Żuraw na szpicy grali, to mielibyśmy niższy dorobek punktowy niż Jaga.

Tak do wczorajszego meczu jeszcze... Gdyby zamiast tych głupich 57 dośrodkowań nasi piłkarze oddali chociaż polowe z tego strzałów z dystansu, to jestem pewien, że wynikł by był inny. Na kogo oni w ogóle te piłki bili? Chyba licząc na swojaka, bo innej możliwości nie widzę.

Najbardziej wczoraj zawiedli mnie Kirm i Mały, najlepsi moim zdaniem Jirsak, Cikos i Chavez.

Wzmocnienia na lata? Co najmniej 1 napastnik, skrzydłowy (prawy bądź lewy, w zasadzie) i lewy obrońca - bo Palijc marnuje się na obronie, chętnie widziałbym go w miejsce Kirma. Nie mówiąc o lepszej ławce...

wujekWojtek 22.04.2011 23:52

Żeby nie było, ja nie deprecjonuję Gienka. To świetny zawodnik moim zdaniem i teraz dużo nam daje. Ale w pierwszych 4 meczach nie było tego wiele, więc nie powinien to być teraz aż taki problem, że jak go zabraknie to nic nie możemy strzelić.

Nie strzeliliśmy gola Sląskowi, nie dlatego że nie było Gienka, ale dlatego, że Lenczyk tak ustawił Śląsk jak ustawił, a oni wzorowo trzymali się taktyki trenera przez 90min.

A Paljić mnie jak zwykle nie rozczarował, b.dobry mecz, dużo się pokazywał, dużo w ofensywie...

Kowalski 23.04.2011 07:50

Właśnie na tym polega problem, że w pierwszych meczach niby Genkova nie było widać, ale jak go nie ma to dopiero widać, że go nie ma:)

mitmichael 23.04.2011 07:52

Kazdy pilkarz musi sie przywyczaic do ligi, nowych kolegow, zalecen trenera. Genkov sie odblokował wiec mozna powiedziec, ze aklimatyzacja dobiegła konca.

AYALA 23.04.2011 08:24

5 mln zł do podziału na drużyne za zdobycie tytułu
http://www.fakt.pl/Wisla-ma-5-milion...,101908,1.html

Może to zmobilizuje naszych do zwycięstw na wyjazdach ?

koniak 23.04.2011 08:44

fakt.pl.....

WIELKI_CZŁOWIEK 23.04.2011 08:46

Ma ktoś pomysł żeby mi odpowiedź, dlaczego pan i władca Sobol w meczu ze Śląskiem darł tak twarz na Cikosa w pierwszej połowie? Sivakov czekał żeby komuś zagrać, a ten wyma..... łapskami do Erika(najlepszy na boisku w czwartek). Mecz przegrany, trudno zmiany dokonane w drugiej połowie miały być bardziej ofensywne a okazało się że Żurawski wpuszczony za defensywnego pomocnika stwarzał mniejsze zagrożenie niż Sivakov(bardzo dobry mecz w czwartek). Rios .... ehhh.
Małecki tak jak pisałem w zeszłym tygodniu gość chce mieć monopol na grę, nie tędy droga. Zaczynam zastanawiać się czy on pasuje do stylu gry który Wisła chce prezentować , tak jakby nie pasował do Kirma, Jirsaka, Meliksona i Sivakova. Cikos który nie gra po jednej stronie z Małym zaczyna mieć więcej miejsca i jego akcje są naprawde sporym zagrożeniem, wiadomo w czwartek nie było Genkova więc nie miał kto tych akcji kończyć.

domin_czyzyny 23.04.2011 08:50

Sivakov nie jest kreatywnym graczem, w tym meczu nie mozna mu wiele zarzucic, w poprzednich gral gorzej, ale to nie zawodnik ktory robi różnicę. Zresztą jest to piłkarz, którego nie potrzebujemy, mamy na jego pozycje innych (Melikson, Wilk, Sobol, Jirsak, Guła, Miączynski, brud, itp.). Jest to niby bardziej kreatywny piłkarz niż Wilk i Sobol, ale wole aby gral na dp Wilk i Sobol, a do przodu Jirsak, Guła lub Melikson.
Jak Sivakov gra to zawsze boje sie o srodek, od poczatku zastanawialem sie po co on zostal sprowadzonony, jesli jest dobry to dlaczego bez opcji pierwokupu, jesli zly to po co nam?! Sadziłem, że to wal z menadzerem na kase Wisly. Ale Iwan ostatnio napisale w weszlo, ze Sivakov byl w pakiecie z Pereiko. Wg mnie powinien siedziec na lawce, nie da Wisle wiele w ofensywie, w defensywie znow sa lepsi od Niego.

adikos1906 23.04.2011 08:56

Skończcie głupoty gadać. Teraz nagle wszystko jest nie tak. Małecki nie pasuje do taktyki, Kirm nic nie robił na skrzydle, nie było Gienka nie ma kto strzelać bramek itp, itp. Oczywiście, z niektórymi z tych rzeczy można sie zgodzić. Zobaczycie, przyjdzie mecz z Górnikiem wygramy spokojnie z 3:0, Jaga pogubi pkt w Bytomiu i wszystko będzie dobrze. Co wy byście chcieli? Wygrać ligę na 5 kolejek przed końcem? Po kiepskim początku sezonu każdy myślał ze będziemy średniakiem ligowym. Przyszedł Maaskant i wszystko poukładał na szczęście. Dajcie mu czas. Damy sobie radę. Jaga nie zmieści się w trójce na koniec sezonu. Nagle wygrała 3 mecze pod rząd w lidze ze sredniakami i wszyscy zachwyceni. Poczekajcie do meczu z Górnikiem i wtedy skończy sie p........e...

WIELKI_CZŁOWIEK 23.04.2011 09:15

adikos1906: nie unoś się tak, po meczu z GKS B. zastanawialiśmy się nad tym czy brak Małego i Sobola robił różnice? Nie robił, więc można się w grzecznej dyskusji zastanowić czy np darcie twarzy, machanie łapami czy duża ilość akcji indywidualnych bez głowy daje coś zespołowi. Pamiętajmy że na każdego działa inny sposób mobilizacji, nie każdy lubi jak się na niego wrzeszczy, a w tym sezonie było kilka naprawdę żenujących scen w wykonaniu niektórych piłkarzy Wisły.
domin_czyzyny: sivakov nie robi różnicy, w tym przypadku to pojęcie jest bardzo względne, bo jeżeli porównać pierwszą i drugą połowę meczu ze Śląskiem czyli Sivakova z Żurawskim no cóż... Sivakov robi różnice :P

mitmichael 23.04.2011 09:19

Nawet Borussia Dortmund nie jest pewna Mistrzostwa a co dopiero Wisla na tyle kolejek przed koncem. Przestancie juz narzekac stało sie i sie nie odstanie kiedys przegrana musiala nastapic. Co dopiero ma powiedziec Lech czy Legia jak tyle spotkan w lidze przegrali.

serek.c2 23.04.2011 09:22

Cytat:

Pierwotnie napisane przez WIELKI_CZŁOWIEK (Post 1081408)
Ma ktoś pomysł żeby mi odpowiedź, dlaczego pan i władca Sobol w meczu ze Śląskiem darł tak twarz na Cikosa w pierwszej połowie? Sivakov czekał żeby komuś zagrać, a ten wyma..... łapskami do Erika(najlepszy na boisku w czwartek).

Zapewne chodzi Ci o akcję podczas której Erik nie poszedł skrzydłem a ewidentnie wymagałą tego boiskowa sytuacja. Niestety Cikosowi często trzeba podpowiadać na boisku co ma robić i stąd "darcie ryja" Sobola. Sam przed tv "darłem ryja", żeby Cikos ruszył tyłek i pokazał się na skrzydle...

flamengista 23.04.2011 12:38

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wujekWojtek (Post 1081309)
(...)

Przecież piszę, że nie o wynik chodzi a grę. 80% posiadania piłki nie robi wrażenia, wrażenie robią stwarzane sytuacje. Gdybyśmy w tym meczu mieli 3 słupki i 4 świetne interwencje Kelemena - możnaby wszystko zwalić na pech. Ale my nie mieliśmy żadnej setki. Nie było z czego strzelić gola!

A 80% posiadania piłki mieliśmy dlatego, że przeciwnik tak chciał grać. Nie interesował się przetrzymywaniem piłki, interesował się tym żeby nie stracić gola. I swoje ugrali - nie popełnili błędu. Piłkarsko są bardzo przeciętni, ale niestety wygrali zasłużenie.

Ja się martwię, bo nie rozumiem takiego wahnięcia formy. Mecz z solidnym BOTem gramy rewelacyjnie, mecz ze Śląskiem - fatalnie.

Zgadzam się w kwestii ew. pogoni Jagi - nie ma co panikować. Natomiast należy się martwić stylem gry, bo z taką grą nie mamy szans w europejskich pucharach. Nawet z Levadią i Karabachem.

Nie zgadzam się w sprawie Genkowa. Nie rozumiesz, że w pierwszych 4 meczach wykonał tytaniczną pracę, zamęczając obrońców, zgrywając górne piłki i robiąc miejsce dla Kirma i Małeckiego. To dzięki niemu strzelali bramki. Nawet, jak nasz napastnik nie strzelał goli był pożyteczny.

Co do Riosa - przeraziło mnie, jak facet dostaje piłkę na skrzydło i przegrywa pojedynek biegowy z obrońcą. Rios był wtedy na boisku jakieś 5 minut, obrońca Śląska - 80. On jest przerażająco wolny.

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Uran235 (Post 1081324)
:shock:

Nie pieprz, tylko zacznij oglądać jak gra Wisła. Siwakow grał na środku pomocy, a nie na szpicy. W ustawieniu 4-3-3 jeden ze środkowych pomocników wjeżdża w pole karne. Jak na tej pozycji grał Jirsak, to robił to samo. Że Śląsk w ogóle nie był zainteresowany grą poza własną szesnastką, to Siwakow okazje do wejścia w ich pole karne miał co chwilę. Ale nie grał na szpicy, tylko w środku pomocy.

Nie pieprz, tylko zacznij słuchać co mówią nasi piłkarze. W przerwie meczu Małecki w Canal+ przyznał, że grał fałszywego napastnika i cofał się do środka, a w jego miejsce miał wchodzić Sziwakow. Więc Sziwakow de facto grał środkowego napastnika, co było aktem desperacji ze strony Maaskanta. I pokazuje, jak nasz trener ocenia formę Riosa i Żurawskiego.

Lysy 23.04.2011 12:44

Osobiście bardzo mi się podoba gra Cikosa po tej przerwie. Coraz częściej włącza się do akcji ofensywnych, nawet kilka razy dośrodkował ze skrzydła, co mu się nie zdarzało wcześniej. Baszczyńskim nigdy nie będzie , ale powoli się przekonuję do tego zawodnika.

dostuffca 23.04.2011 13:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1081495)
Nie pieprz, tylko zacznij słuchać co mówią nasi piłkarze. W przerwie meczu Małecki w Canal+ przyznał, że grał fałszywego napastnika i cofał się do środka, a w jego miejsce miał wchodzić Sziwakow. Więc Sziwakow de facto grał środkowego napastnika, co było aktem desperacji ze strony Maaskanta. I pokazuje, jak nasz trener ocenia formę Riosa i Żurawskiego.

uwielbiam pojęcie fałszywego zawodnika. Pół naszej ligii to fałszywi napastnicy / pomocnicy. Napastnikiem był Mały. Zawodnik, który sam twierdził, że jest to jego pozycja. Na pytanie czemu pomykał na boki, twierdził również, że nie lubi czekać na podania - mógłby się zdecydować.

wolfy 23.04.2011 20:44

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dostuffca (Post 1081505)
uwielbiam pojęcie fałszywego zawodnika. Pół naszej ligii to fałszywi napastnicy / pomocnicy. Napastnikiem był Mały. Zawodnik, który sam twierdził, że jest to jego pozycja. Na pytanie czemu pomykał na boki, twierdził również, że nie lubi czekać na podania - mógłby się zdecydować.

Bo on jest napastnikiem, ale nie nadaje się do walki wręcz z czterema obrońcami. Dlatego miał to robić Sivakov.
Tak naprawdę jedynym realnym rozwiązaniem byłyby strzały z dystansu, ale... Kto miałby strzelać?

Ja tu widzę przede wszystkim braki kadrowe (głównie na ławce).

flamengista 23.04.2011 20:53

Cytat:

Pierwotnie napisane przez wolfy (Post 1081696)
Bo on jest napastnikiem, ale nie nadaje się do walki wręcz z czterema obrońcami. Dlatego miał to robić Sivakov.
Tak naprawdę jedynym realnym rozwiązaniem byłyby strzały z dystansu, ale... Kto miałby strzelać?

Ja tu widzę przede wszystkim braki kadrowe (głównie na ławce).

Jirsak, Melikson, Kirm, Małecki, Sobol, Sziwakow - w tej właśnie kolejności. W zasadzie próbował na poważnie jedynie Tomas i Kirm.

Braki kadrowe - szczególnie na ławce - są oczywiste. Ale trzeba było próbować strzałów z dystansu, skoro nie szło zamiast wrzucać 50 piłek w pole karne.

felipe 23.04.2011 21:00

Cytat:

Pierwotnie napisane przez dostuffca (Post 1081505)
uwielbiam pojęcie fałszywego zawodnika. Pół naszej ligii to fałszywi napastnicy / pomocnicy. Napastnikiem był Mały. Zawodnik, który sam twierdził, że jest to jego pozycja. Na pytanie czemu pomykał na boki, twierdził również, że nie lubi czekać na podania - mógłby się zdecydować.


Też uwielbiam to pojęcie :)
U nas tak się mówi na każdego zawodnika, który:
a) posiada minimalne zdolności strzeleckie - nie nadaje się na pozycje egzekutora
b) nie umie dośrodkować - nie nadaje się na skrzydłowego

Przykładów od groma, choćby z naszego podwórka Małecki, Boguski, Rios.


"Fałszywy napastnik" pasuje do Messiego itp. U nas to typowe alibi dla miernot.

Wojtas 23.04.2011 22:14

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1081701)
Jirsak, Melikson, Kirm, Małecki, Sobol, Sziwakow - w tej właśnie kolejności. W zasadzie próbował na poważnie jedynie Tomas i Kirm.

Braki kadrowe - szczególnie na ławce - są oczywiste. Ale trzeba było próbować strzałów z dystansu, skoro nie szło zamiast wrzucać 50 piłek w pole karne.



Ja bym do tego dadal rzuty wolne z 20 metra.

Niewiem ale u nas chyba zapomniano ze to tez dobry sposób na zdobycie gola,wystarczy dobrze przymierzyc a u nas podobno Melex ma takie zdolnosci :)

Ciekawie zrobilo sie tez wokol Genkova....dzis nikt nie wyobraza sobie druzyny bez Gienka,a jescze niedawno wiekszsc go wymiewała.Teraz widac ze dawal to duzo .Licze ze szybko sie wykuruje.

wujekWojtek 23.04.2011 22:37

Własciwie to ktoś coś podawał że Gienek wróci do nas na kolejny mecz?? A co do uderzeń z dystansu to jest Sobol, Kiro też ma kopyto, Mały, jak dobrze przymierzy, technicznie, nie na pyde...

I faktycznie ta ławka. Przed rundą wiosenną miałem ogromny zaciesz, że mamy najlepszą ławke w lidze, a tu jednak klopsik. Zuraw odcina kupony, Wilk wejdzie tylko za Sobola, Łobo zawieszony, Garguła ciągle nie daje nam tego na co go stać, Sivakow jako tako wnosi coś do druzyny, Kowalski i Branco przemilczę ;/


Przy okazji Wojtas, wszystkiego najlepszego z okazji imienin ;D

ziz99 23.04.2011 22:50

Cytat:

Pierwotnie napisane przez flamengista (Post 1081495)
...
Ja się martwię, bo nie rozumiem takiego wahnięcia formy. Mecz z solidnym BOTem gramy rewelacyjnie, mecz ze Śląskiem - fatalnie.
...

Problem raczej nie formy a skuteczności. Mecz zgraliśmy podobnie, ale gorzej było z kreatywnym wykończeniem. Właśnie feler w tym, że nie wszyscy z pierwszej 11-ki potrafią grać atak pozycyjny.


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 18:58.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl