Forum Kibiców Wisły Kraków

Forum Kibiców Wisły Kraków (https://forumwisly.pl/index.php)
-   Wisła Kraków - piłka nożna (https://forumwisly.pl/forumdisplay.php?f=5)
-   -   Nasi piłkarze – fakty, opinie, komentarze / ploteczki, auta, tatuaże ;-) (https://forumwisly.pl/showthread.php?t=1627)

wolfy 25.09.2008 20:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 607897)
A co do jego wypowiedzi, ze nie ma zaufania do kibicow Wisly, to dziwicie sie ? Kazdy z niego sie smieje ze jest kaleka, co chwile kontuzje itd, wiec co chlop bedzie sciemnial i mowil o wielkiej milosci do kibicow. Jest przynajmniej szczery

Tu nie chodzi o miłość - on ma do nas żal:lol:

Wojtas 25.09.2008 22:11

Cytat:

Pierwotnie napisane przez mic (Post 607897)
Jest jeszcze cos takiego jak kontrakt, ktory trzeba wypelnic. Wisla zaproponowala mu obustronne rozwiazanie kontraktu (w dodatku jakies odszkodowanie) ale Dawidowski sie na to nie zgodzil.

A co do jego wypowiedzi, ze nie ma zaufania do kibicow Wisly, to dziwicie sie ? Kazdy z niego sie smieje ze jest kaleka, co chwile kontuzje itd, wiec co chlop bedzie sciemnial i mowil o wielkiej milosci do kibicow. Jest przynajmniej szczery



Co ty wypisujesz...

Gosc doi kase ile wlezie,nie daje od siebie kompletnie nic,ma w dupie wyniki i pozycje Wisly czy to czy gra w Pucharach czy nie.(o jego "akcjach") juz tu pisano.

Jak dla mnie jakby mial choc odrobine honoru to zgodzilby sie na rozwiazanie kontraktu,ale ze go nie ma to dalej zeruje na klubie.
W dodatku obraza nas kibicow snujac przez gazety jakies chore "wizje" nas ,ze niby to "robimy mu krzywde",nie dodaje oczywisicie tego ze sam nie robi kompletnie nic aby to zmienic,a jest w tym klubie od ponad 5 lat,tyle co Zieniu...............no kpina poprostu.

A ty go jeszcze bronisz ...daj spoko nie warto.

Pastor777 25.09.2008 22:55

Trudno go nie zrozumieć. Na jego miejscu też miałbym dość kibiców. Obrażono go już tyle razy, ale cóż, taki zawód...

Mam tylko dwa pytania do wszystkich maruderów:
- czy to wina Dawidowskiego, że na początku przygody z Wisłą złapał kontuzje?
- czy kontrakt coś dla Was znaczy? Jeśli nie, to mam nadzieję, że nikogo z Was nie oburza zachowanie Kokoszki.

On przestrzega zasad kontraktu, a że doi Wisłę to sorry, ale to właśnie nasz klub wynegocjował z nim taką a nie inną umowę. Gdybym był na jego miejscu (jako obcy człowiek na Reymonta, nie związany z klubem, który przychodzi tu w celach zarobkowych) też bym się nie zgodził na obcięcie pensji. A Wy? Trudno mi uwierzyć, że zaczniecie mnie przekonywać o błędzie. Jeśli doznalibyście w pracy trwałego uszczerbku na zdrowiu i pracodawca musiałby płacić Wam regularną pensję (taką jaką sie zobowiązał), zgodzilibyście się na obcięcie jej o połowę... Mając w dodatku świadomość, że stan Waszego zdrowia prawdopodobnie nigdy więcej nie pozwoli Wam na należyte wykonywanie obowiązków i może to być ostatnia szansa na zarobienie takich pieniędzy? Szczerze wątpię.

picasso 25.09.2008 23:20

ale on się zgodził podobno na obcięcie zarobków...oczywiście,że ma ważny kontrakt i to wykorzystuje.nikt też nie ma pretensji o to ze zlapał kontuzję.nie w tym rzecz."wtorek" tez wiele nie pograł i nikt po nim nie jeździ specjalnie.chodzi o podejście dawidowskiego do klubu.nie widać jakos u niego chęci do powrotu do grania.niby sie podleczy,niby wyjdzie na mecz,ale pobiega 15 min i znowu go boli.ale w kasynie nóżka zdrowa...zreszta Maćko kiedyś napisał coś na temat dawidowskiego,wynikało z tego,że on ma w dupce czy mecz przegrany,czy wygrany.ważne żeby panienkę obsciskiwać w tym czasie.z tego co Maćko opisał wychodzi,że dawidowski nie szanuje klubu,więc niech się nie dziwi,że kibice nie szanują jego.

3rider 25.09.2008 23:20

Pastor777, upraszczasz sprawe. Piszesz o przestrzeganiu umowy o prace itp znajdujac pewnego rodzaju alibi dla pana D., ale czy realnie Dawidowski bedac w Wisle kilka lat dluuugich spelnil zadanie wynikajace z kontraktu? Gdybym ja tak "pracowal" u siebie, zostalbym zluzowany przez pracodawce po pol roku ;) Ma po prostu szczescie, ze podpisal kontrakt, a nie um. o prace. Z tego co wiem jest opcja rozwiazania kontraktu jesli zawodnik zdrowotnie nie jest w stanie podolac grze przez dluzszy okres czasu i jest to praktykowane we Wloszech.

Co do jego postawy. Ostatnia wypowiedz nie tyle jest obrazliwa dla nas Wislakow, ile jest smieszna(?), zenujaca(?). Mysle, ze mial u nas duzy kredyt zaufania, przez 2 dlugie lata leczenia kontuzji nikt mu niczego nie zarzucal. W ostatnim okresie stalo sie jasne, ze wymaganego poziomu nie osiagnie, a zdrowie ma nadal szklane. Ja osobiscie nie widze po nim ani grama walecznosci, agresji, pomyslu na gre. Kompletnie nic. Z jednej strony wspolczuje mu po ludzku serii ciezkich kontuzji, z drugiej patrzac realnie on sam jest swiadomy sytuacji i zachowuje sie mowiac delikatnie jak sęp.On sam musi widziec to, ze nie jest zawodnikiem na miare Wisly , ba nie zalapalby sie w Arce, Slasku, Lechu, KSC etc

Zycze mu, zeby nie strzelil ani jednej bramki dla Wisly po wypowiedzi o "zlosliwym usmieszku pod adresem kibicow Wisly" i tyle. Niech mu sie wiedzie w innym klubie, w innym miescie. Bez zlosliwosci, w formie jaka prezentuje od roku jest graczem na miare obecnej I ligi.

jerry.lii.lewis 26.09.2008 07:42

Cytat:

Pierwotnie napisane przez 3rider (Post 608010)
Pastor777, upraszczasz sprawe. Piszesz o przestrzeganiu umowy o prace itp znajdujac pewnego rodzaju alibi dla pana D., ale czy realnie Dawidowski bedac w Wisle kilka lat dluuugich spelnil zadanie wynikajace z kontraktu? Gdybym ja tak "pracowal" u siebie, zostalbym zluzowany przez pracodawce po pol roku ;) Ma po prostu szczescie, ze podpisal kontrakt, a nie um. o prace.

W czasie trwania zwolnienia lekarskiego to nie bardzo można rozwiązać również umowę o pracę. Jeśli w kontrakcie nie ma punktu umożliwiającego rozwiązanie go ze względu na stan zdrowia (kontuzje) to Dawidowski będzie na R22 siedział na trybunie do końca kontraktu.
Nie chodzi tu o usprawiedliwianie go ale o zdrowe spojrzenie na sprawę.
Natomiast czepianie się, że w czasie meczu dziewczynę obściskuje to już nieco śmieszny zarzut. Trzeba w końcu zrozumieć, że nie wszyscy będą tacy jak tego chcecie i to wcale nie znaczy, że są gorsi. On spokojnie mógłby zarzucić "fanatykom", że w dupie mecz mają bo stoją tyłem i się drą.

Po raz nie wiadomo który i obawiam się, nie ostatni, wracają głosy oburzenia tych co nie są wstanie zrozumieć różnicy między kibicem a piłkarzem.
Pewnie zaraz posypią się przykłady zawodników oddanych Wiśle - cóż, jedni lubią swój zakład pracy i się z nim mocno identyfikują, inni chcą uczciwie zapracować na pensje mając zakład w dupie, jeszcze inni mają w dupie i robotę i zakład pracy.
Może i smutne, ale czasy drużyn zbudowanych w 90% z wychowanków (od trampkarza do seniora) minęły już ładnych parę dekad temu.

dynek.pl 26.09.2008 08:56

Z Niedzielana pewnie tez juz nic nie bedzie. Pokazal w Gdansku instynkt strzelecki, a na WHL, ze szybkosc tez stracil i wcale mnie to nie dziwi bo po takiej kontuzji ciezko wrocic do prezentowanego wczesniej poziomu
szczegolnie gdy jest sie polskim pilkarzem generalnie nieprzygotowanym do uprawiania profesjonalnego uprawiania pilkarstwa. Citko tez po podobnej kontuzji byl cieniem zawodnika.
Ale Niedzielan jest OK bo pisze fajnego bloga, nie ? :)

FraMat 26.09.2008 09:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pastor777 (Post 608006)
Trudno go nie zrozumieć. Na jego miejscu też miałbym dość kibiców. Obrażono go już tyle razy, ale cóż, taki zawód...

Mam tylko dwa pytania do wszystkich maruderów:
- czy to wina Dawidowskiego, że na początku przygody z Wisłą złapał kontuzje?

masz krótką pamięć? Dawidowski przyszedł do Wisły z niewyleczoną kontuzją. Został nam "wciśniety" w pakiecie z Zieńczukiem. Inaczej Marek nadal grałby w Amice...czy Polonii..... Tak więc Dawidowski przychodząc tutaj wiedział, moim zdaniem, od samego poczatku, że przychodzi na wczesniejszą emeryturę.
Z drugiej strony klub też o tym wiedział i na to się zgodził. Obciążenie Dawidowskim zostało przewidziane choć być może niektorzy mieli nadziej, że po roku czy dwóch Dawidowski wróci do zdrowia i odejdzie do III ligi niemieckiej
Cytat:

Pierwotnie napisane przez Pastor777 (Post 608006)


On przestrzega zasad kontraktu, a że doi Wisłę to sorry, ale to właśnie nasz klub wynegocjował z nim taką a nie inną umowę. Gdybym był na jego miejscu (jako obcy człowiek na Reymonta, nie związany z klubem, który przychodzi tu w celach zarobkowych) też bym się nie zgodził na obcięcie pensji. A Wy? Trudno mi uwierzyć, że zaczniecie mnie przekonywać o błędzie. Jeśli doznalibyście w pracy trwałego uszczerbku na zdrowiu i pracodawca musiałby płacić Wam regularną pensję (taką jaką sie zobowiązał), zgodzilibyście się na obcięcie jej o połowę... Mając w dodatku świadomość, że stan Waszego zdrowia prawdopodobnie nigdy więcej nie pozwoli Wam na należyte wykonywanie obowiązków i może to być ostatnia szansa na zarobienie takich pieniędzy? Szczerze wątpię.

I tu masz pełną rację.
Co nie przeszkadza niektorym w krytykowaniu Dawidowskiego i wypominaniu mu jego postawy. Też mają prawo

Żmijka 26.09.2008 12:29

Tak tylko co do kontuzji Dawidowskego to on przyszedł zdrowy do Wisły (po kontuzji, ale zdrowy-wyleczony), a "rozsypał" się na nowo na idywidualym treningu o które sam poprosił, bo chciał rozpocząć przygotowania z zespołem z jakikikolwiek podstawamikondycyjnymi ect. Inni leżeli do góry brzuchami (była przerwa między sezonami), a on codzinnie przyjeżdzął a Wisłę i trenował. I go "pokarało" za nadgorliwość (są dwie wersje - jedna otym, że chciał "za szybko", druga, że poprostupech). Więc jż nie piszcie, że on przychodził donas od początku z założeniem leżenia pod gruszą ...

LooNatyk 26.09.2008 12:59

gdzies czytalem ostatnio, ze Juve chce rozwiazac kontrakt ze swoim zawodnikiem bo zlapal strasznie ciezka kontuzje. Oni jakos skrupulow nie maja... To nie wina Dawidowskiego, ale i nie nasza! Zlapal kontuje, trudno, ale za co my mu mamy placic? Za to, ze 5 lat siedzi po kasynach? rok, dwa, ale on juz 4 lata siedzi i nic zniego nie ma.. to jest chore.

klub to firma, nie mozemy sobie pozwolic, aby kogos za nic utrzymywac przez 5 lat..

mic 26.09.2008 13:05

Cytat:

Pierwotnie napisane przez LooNatyk (Post 608092)
gdzies czytalem ostatnio, ze Juve chce rozwiazac kontrakt ze swoim zawodnikiem bo zlapal strasznie ciezka kontuzje. Oni jakos skrupulow nie maja... To nie wina Dawidowskiego, ale i nie nasza! Zlapal kontuje, trudno, ale za co my mu mamy placic? Za to, ze 5 lat siedzi po kasynach? rok, dwa, ale on juz 4 lata siedzi i nic zniego nie ma.. to jest chore.

klub to firma, nie mozemy sobie pozwolic, aby kogos za nic utrzymywac przez 5 lat..

Wisla chciala rozwiazac, ale Dawidowski sie nie zgodzil, pomimo odszkodowania jakie mu zaproponowala. Jest takie prawo, ze jezeli zawodnik nie gra iles-tam lat przez kontuzje, to kontrakt jest rozwiazywany przez zwiazek, ale Dawidowski wystapil w miedzyczasie w paru meczach (nie wiem czy to nie bylo czasem z Dyskobolia co zremisowalismy na wyjezdzie 2-2) wiec nie mozna z tego skorzystac. Wiec skoro Wisla zgodzila sie na taki kontrakt to musi go wypelnic, tak samo w druga strone. A ze Dawidowski ma dobra kase z tego i sie nie godzi na rozwiazanie ? Co sie dziwic... takie zycie

arti 26.09.2008 14:09

Mic ma rację. Wystarczyło wtedy, żeby ktoś kierujący tym bajzlem po bodaj 4-5 miechach niezdolności do gry zablokował sprawę na jeszcze miesiąc-półtora i byśmy się rozstali. A to było już po 2,5 latach ciągłych urazów więc na 90% wiadomo było, że z dalszej kariery w Wiśle już nici.
Dla mnie-obustronnie (Wisła i Dawid) przykra sprawa w sumie.

FraMat 26.09.2008 14:10

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Żmijka (Post 608082)
Tak tylko co do kontuzji Dawidowskego to on przyszedł zdrowy do Wisły (po kontuzji, ale zdrowy-wyleczony), a "rozsypał" się na nowo na idywidualym treningu o które sam poprosił, bo chciał rozpocząć przygotowania z zespołem z jakikikolwiek podstawamikondycyjnymi ect. Inni leżeli do góry brzuchami (była przerwa między sezonami), a on codzinnie przyjeżdzął a Wisłę i trenował. I go "pokarało" za nadgorliwość (są dwie wersje - jedna otym, że chciał "za szybko", druga, że poprostupech). Więc jż nie piszcie, że on przychodził donas od początku z założeniem leżenia pod gruszą ...


Doceniam Twoją wiedzę, ale pamiętam jak dziś, że kiedy były toczone rozmowy z Amiką co do przejścia obydwu Panów -Zieńczuka i Dawidowskiego, to ten drugi właśnie rzeczywiscie był po kontuzji i jakoś wtedy niewielu wierzyło (nawet na tym forum), że przychodzi do nas zdrowy, czy choćby wyleczony w jakims stopniu. Oczywiscie przeszedł tak zwane testy medyczne, ale potem zrobiła się z tego afera pośród części kibiców, którzy domagali sie wręcz zwolnienia sztabu medycznego Wisły - stan zdrowia Dawidowskiego dla pierwszego lepszego konowała miał być wtedy bardziej niż oczywisty od samego początku.
Tak to niestety wyglada z zewnątrz.
Skoro jednak nie chcesz nie będę więcej pisał, że Dawidowski przyszedł do nas z założeniem przejścia na wcześniejszą emeryturę. Nie wiem tylko, co go upoważniało to jakiegokolwiek optymizmu skoro juz w Amice raczej wiedzieli, że profesjonalny piłkarz to już niego z racji zdrowotnych nie będzie

tofik 27.09.2008 13:48

Cytat:

Pierwotnie napisane przez eye63 (Post 608361)
Mi się wydaje, że Jirsak dodatkowo potrafi nieźle w defensywie zagrać, a z drugiej, do Szymka traci trochę z ruchem do przodu, Jirsak chętniej podaje piłki i czasem mógłby przejść jednego przeciwnika 1 na 1, ale tego nie robi, bo woli oddać piłkę, wariant bezpieczniejszy, ale gdyby się coś takiego powiodło, to od razu robi się spore zagrożenie.
Dlatego może alternatywą jest wycofywanie się z gry dwoma defensywnymi na rzecz defensywnego i dość defensywnego Jirsaka z dobrym prostopadłym podaniem + ofensywny pomocnik, ale nie wiem czy Garguła to jest dobra opcja, może lepiej poszukać kogoś lepszego - ale znając życie darmocha a płacenie, zawsze wybrana będzie darmocha.

Gdzieś już chyba wypowiadałem się w podobnym tonie w sprawie Jirsaka. Wg mnie to nie jest typowy ofensywny pomocnik, ale świetnie sprawdziłby się w parze z drugim już stricte defensywnym np Cantorskim czy Sobolem. Przed nimi natomiast należałoby ustawić piłkarza mocno ofensywnego.

Należy sobie zdawać sprawę, że przy obecnej polityce finansowej klubu nikogo lepszego od Garguły nie uda się tu ściągnąć. Ale czy ten transfer jest koniecznością ? Wg mnie niekoniecznie. Głównymi postaciami tego zespołu już w tym momencie są Boguski i Brożek, którzy bardzo dobrze rozumieją się z Jirsakiem (to nawet nie kwestia zrozumienia, a tego, że dobry piłkarz z drugim po prostu zawsze coś sklei :)). Więc to właśnie Rafał powinien grać tego podwieszonego napastnika za Brożkiem.

Sprawą wymagającą poprawki jest natomiast gra bocznych pomocników. Tutaj wskazane byłoby wzmocnienie jednym, bądź nawet dwoma skrzydłowymi. Tylko takimi porządnymi, przebojowymi, z dobrą szybkością i wrzutką. Drybling też by nie zaszkodził :) W stylu Ze Kalangi, Madejskiego i - biorąc pod uwagę charakterystyke sportową - Kosowskiego.

Równie ważnymi punktem, który wymaga wzmocnienia jest pozycja bramkarza. Potrzeba nam zawodnika doświadczonego i pewnego własnych umiejętności.Wtedy cała obrona gra lepiej, bo wiedzą, że spokojnie można do kogoś takiego podać i nie kopnie on w napastnika przeciwnej drużyny.

Kwestią ostatnią, ważną, ale chyba nie tak palącą jest zastępca/następca dla Brożka - wysoki napastnik.
Jakie powinien mieć zalety każdy chyba się domyśla, więc nie ma sensu dalej się rozpisywać :D

Proud 27.09.2008 13:48

a moim zdaniem Jirsak najlepiej spisywałby się jako taki typowy pomocnik...bardziej def jak ofensywny. Jest dość szybki, dynamiczny, waleczny...i ma bardzo dokładne podanie. Dlatego uważam, że Garguła (jeśli w rozsądnej cenie) byłby przydatny. Sobolewski, Jirsak, Garguła...gdzie Sobolewski ma zadania czysto def, Garguła ofensywne, a Jirsak w zależności od sytuacji na boisku.

bo z całą sympatią dla Tomka...On nie jest typowym rozgrywającym...brakuje mu troche dryblingu i zdecydowania. Może to kwestia czasu, ale mam wrażenie że nie. Zresztą sam Skorża mówił że Tomek to nie typ playmakera.

jednak w obecniej grze Wisły brakuje mi skrzydeł...Marek nigdy nie potrafił szarpnąc...raczej jak Wisła grała dobrze to i On dobrze grał, i niestety na odwrót...(widzieliśmy ile znaczył dla nas Kosowski z umiejętnością dryblingu) Po przyjściu Łobodzińskiego nic się niestety nie zmieniło...nadal mamy mało kreatywnych skrzydłowych. I niestety w obecnym futbol, przy genialnym kryciu i asekuracji bardzo ważne jest zrobienie przewagi...a taką można zrobić tylko jeden na jeden...dlatego brakuje mi zawodników na skrzydłach typu Kosowski, Uche...ostatnio nawet Paulista. W Legi jast Radović, Szałachowski, Rocki. w kilku meczach Lechi podobał mi się Buzała...może nieco chaotyczny ale wiatr robi...a Wisła gra obecnie bardzo wyrafinowaną gre, ale nieco toporną(własnie przez brak skrzydeł i rozgrywającego) a brakuje właśnie nieco improwizacji.

edit: widze że kolega Tofik mnie uprzedził ze swoim zdaniem...mam podobne. pozdr

M152T4L 27.09.2008 14:39

No Tomek nie jest takim typowym Playmakerem jakim był Szymek. To po prostu piłkarz środka pola przydatny zarówno w ofensywie jak i w defensywie. I nie przemianowywałbym go na inny typ piłakrza, niech zostanie takim jakim jest, po przy ew. ściągnięciu Garguły (daj Bóg) nasza siła środka pola bedzie dużo większa niż za czasów Wisły z Szymkiem ;)
Pozdrawiam

gdsmk 27.09.2008 23:06

Cytat:

- Nie ma co się oszukiwać. Moje początki przy Reymonta były bardzo słabe. Teraz jest pewien progres i zwyżka formy. Przede wszystkim czuję się lepiej fizycznie. Cieszę się z tego, bo już powoli zaczynałem się martwić - powiedział Wojciech Łobodziński, któremu wciąż daleko do wybitnej formy.

Ze względu na kiepską dyspozycję, w Londynie trener Skorża nie postawił na Łobodzińskiego od pierwszej minuty. - Ja nie potrzebuję mobilizacji w postaci siedzenia na ławce rezerwowych, ale jeżeli ktoś słabiej się prezentuje, to trener to widzi. Nie ma żadnej mowy o obrażaniu się, bo ja po prostu nie zasługiwałem na pierwszy skład.

Przeciwko piłkarzom z Trójmiasta wiślacy zagrali pewnie i gładko zwyciężyli - Arka była agresywna. Zawodnicy grali bardzo ostro, momentami nawet brutalnie. My natomiast graliśmy szybko piłką i chyba właśnie to zgubiło gości.

Jak "Łobo" widzi swoje szanse na występ przeciwko Czechom w eliminacjach do Mistrzostw Świata? - Aktualnie nie myślę o powołaniu do reprezentacji. Koncentruje się tylko na tym, co dzieje się w klubie. Przed nami bardzo ważne mecze.
za Wisla Portal.

Muszę przyznać, że trochę mnie tym wywiadem udobruchał. Bo ja byłem jednym z pierwszych, którzy odsuwali go na ławkę :) . Ale motyw z nieprzepracowanym okresem przygotowawczym, który krąży po forum, tłumaczy trochę chłopa, zatem - do zimy

Ogryzek 28.09.2008 11:21

Widzę że z Łobodzińskim niektórzy koledzy wpadają z skrajności w skrajność! Jak kolo zaczął grac cokolwiek, próbuje dryblować, dośrodkowywać, strzelać i grac w obronie - niektórzy ciągle go mieszają z błotem. Ja miałem pretensje do Łobodzińskiego za wszystkie mecze w tym sezonie do meczu z TT. Zarówno w Londynie, Białymstoku jak wczoraj na R22 zagrał przyzwoicie. Nie był gwiazdą ale grał tak że nie odstawał od reszty zespołu! Jego gra nie osłabiała zespołu! Gdyby tak grał od początku sezonu - pytanie byłoby - czy Łobo może być jednym z liderów zespołu a nie czy On w ogóle potrafi grać w piłkę:)

Na szczęście Łobo zaczął wreszcie grać - i gdyby miał wczoraj więcej szczęścia to skończyłby z dorobkiem 1 bramki i 1 asysty! Teraz to Marek Zieńczuk gra niestety słabiej od Łobodzińskiego. Ja czekam aż Łobo zagra wreszcie jak jeden z liderów naszego zespołu:D

tofik 28.09.2008 12:08

Ciekawi mnie jaką wydolność ma Cantoro. Gra mecz za meczem, a nie słyszy się nic o jego stalowych płucach czy świetnych wynikach wydolnościowych.

W drugiej połowie zaczyna chłop człapać, ogólnie do niego nic nie mam, ale można dać odpocząć Mauro jeden mecz, albo chociaż go zmienić :D

W kwestii Łobo to on od początku jeszcze za czasów gry w Lubinie był takim koniem pociągowym z klapkami na oczach. Coś tam próbuje kiwa, z głową w ziemię, raz wyjdzie raz nie. Ogólnie to jeśli coś na tym zawodniku zyskamy to już będzie sukces. Wg mnie Iwański > Łobodziński i teraz to widać, kto w mocniejszym klubie sobie radzi.

gregoriustsw 28.09.2008 12:18

No tak , ale patrząc na obecną dyspozycję Jirsaka to jestem zadowolony że nie ściągneliśmy Iwańskiego gdyż Tomas jest IMHO zawodnikiem o przynajmniej 2 klasy lepszym.Może nie dysponuje takim strzałem jak Iwański ale za to jest dużo lepszy technicznie i więcej widzi na boisku.

HEDu 28.09.2008 12:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gregoriustsw (Post 608751)
No tak , ale patrząc na obecną dyspozycję Jirsaka to jestem zadowolony że nie ściągneliśmy Iwańskiego gdyż Tomas jest IMHO zawodnikiem o przynajmniej 2 klasy lepszym.Może nie dysponuje takim strzałem jak Iwański ale za to jest dużo lepszy technicznie i więcej widzi na boisku.

I z klepki umie zagrać.

Charlie 28.09.2008 12:33

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gregoriustsw (Post 608751)
No tak , ale patrząc na obecną dyspozycję Jirsaka to jestem zadowolony że nie ściągneliśmy Iwańskiego gdyż Tomas jest IMHO zawodnikiem o przynajmniej 2 klasy lepszym.Może nie dysponuje takim strzałem jak Iwański ale za to jest dużo lepszy technicznie i więcej widzi na boisku.

Ale potrafi też ładnie uderzyć o czym przekonaliśmy się w poprzednim sezonie (mecze z Ruchem i Sosnowcem ) :)

ToTylkoJa 28.09.2008 12:43

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gregoriustsw (Post 608751)
No tak , ale patrząc na obecną dyspozycję Jirsaka to jestem zadowolony że nie ściągneliśmy Iwańskiego gdyż Tomas jest IMHO zawodnikiem o przynajmniej 2 klasy lepszym.Może nie dysponuje takim strzałem jak Iwański ale za to jest dużo lepszy technicznie i więcej widzi na boisku.

Więcej widzi na boisku powiadasz. W tej chwili prawie każda akcja podbramkowa zaczyna się od podania Iwańskiego, lub na podaniu Iwańskiego się kończy. Zagrania z klepki Iwańskiemu też nie są obce, o czym przekonuje w każdym meczu (L) (np wczoraj miał przynajmniej 3 takie podania, które otwierały drogę do bramki). Przegląd pola i strzały z dystansu to najmocniejsze strony Ajwena. Jirsak o dwie klasy lepszy od Iwańskiego? To Twoje subiektywne zdanie. I dlaczego się cieszysz, że go nie sprowadziliście, skoro na każdym kroku czytam, że Wiśle brakuje ofensywnego pomocnika?

fst 28.09.2008 12:54

A czy ofensywny pomocnik, którego nam wg niektórych brakuje to musi być Maciej "narobię Ci koło dupy" Iwański?

wolfy 28.09.2008 13:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 608767)
I dlaczego się cieszysz, że go nie sprowadziliście, skoro na każdym kroku czytam, że Wiśle brakuje ofensywnego pomocnika?

Swego czasu mogłeś też przeczytać, że Diaz to zapchajdziura, Singlar to szrot a nasza obrona to dramat, bo Kokoszka z Dudką odeszli:D Innymi słowy - są tu tacy goście, którzy ożywają tylko wtedy, gdy nam nie idzie. Jesteś tu jakiś czas, powinieneś wiedzieć o kogo chodzi...
Zresztą, pokaż mi naszego jednego piłkarza, na którego nie wylano na tym forum wiadra pomyj(nie mylić z krytyką).

Co do Iwańskiego - nie chciałbym go za darmo. W lidze poradzimy sobie bez niego(a moim zdaniem Jirsak to gracz przynajmniej o klasę lepszy:P), a na puchary jest wybitnie za cienki, czemu zresztą dawał dowód nie raz. Tyle, że to ostatnie to dla was przecież nie problem:>

Co do samego meczu - :D Objechać w takich rozmiarach i z takim stylem Arkę to zawsze radocha:-D

F.I.S.H. 28.09.2008 13:22

Ta my juz jednego z panów "-ński" z Zagłębia ściągneliśmy i co jest kazdy widzi. Ja dziekuje juz wiecej za takich znakomitych piłkarzy typu Iwański czy Chałbiński którymi tak sie kazdy zachwycał jak ZL zdobywalo majstra. Gdzieś mam takie pseudotalenty (z całym szacunkiem do Łobodzińskiego).:-)

jova 28.09.2008 13:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 608767)
Więcej widzi na boisku powiadasz. W tej chwili prawie każda akcja podbramkowa zaczyna się od podania Iwańskiego, lub na podaniu Iwańskiego się kończy. Zagrania z klepki Iwańskiemu też nie są obce, o czym przekonuje w każdym meczu (L) (np wczoraj miał przynajmniej 3 takie podania, które otwierały drogę do bramki). Przegląd pola i strzały z dystansu to najmocniejsze strony Ajwena. Jirsak o dwie klasy lepszy od Iwańskiego? To Twoje subiektywne zdanie. I dlaczego się cieszysz, że go nie sprowadziliście, skoro na każdym kroku czytam, że Wiśle brakuje ofensywnego pomocnika?

Urok tego forum. Zawsze musi być ktoś ciągle mieszany z błotem i ktoś stale chwalony.
Dlatego na Zieńczuka napierdala się gdy strzela gola za golem i mówi się, że będzie dobry jeśli strzeli gola w ważnym meczu. Jak strzeli w debrach to dalej się go jedzie i mówi, ze będzie dobry jak strzeli Legii, a jak strzeli Legii dalej jest słaby i niezły będzie jak ustrzela hattricka Barcelonie.
Z kolei w przypadku Jirsaka wystarczy, że da jedno średnio udane podanie i już zalicza genialny mecz i nie pamięta mu się, ze przez większosć spotkania był niewidoczny i krytykuje się tego ślepca Skorżę, że śmie nie wpuszczać Czecha na 90 minut w każdym meczu.
A Wiśle rozgrywajacego brakuje i choćby taki Iwański (ale za sensowne pieniądze) by sie przydał.

Nergal 28.09.2008 14:29

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 608767)
Więcej widzi na boisku powiadasz. W tej chwili prawie każda akcja podbramkowa zaczyna się od podania Iwańskiego, lub na podaniu Iwańskiego się kończy. Zagrania z klepki Iwańskiemu też nie są obce, o czym przekonuje w każdym meczu (L) (np wczoraj miał przynajmniej 3 takie podania, które otwierały drogę do bramki). Przegląd pola i strzały z dystansu to najmocniejsze strony Ajwena. Jirsak o dwie klasy lepszy od Iwańskiego? To Twoje subiektywne zdanie. I dlaczego się cieszysz, że go nie sprowadziliście, skoro na każdym kroku czytam, że Wiśle brakuje ofensywnego pomocnika?

Ajwen to jest dobry na Piast Gliwice, Cracovie i kilka innych świetnych klubów, tutaj może sobie klepką grać. Poprzednie lata jednak pokazują że za tydzień przy Bandrowskim i Murawskim to o Ajwenie za wiele dobrego nie będzie można powiedzieć. Może i nie mamy typowego ofensywnego pomocnika ale Iwański to ostatnia kandydatura jaka by mi do głowy przyszła, nawet za darmo bym go nie wziął szczerze mówiąc gdyby to odemnie zależało.

Mam nadzieje że w czwartek nie powtórzy się sytuacja sprzed kilku sezonów kiedy to rozjechaliśmy Lecha 5-1 żeby kilka dni pózniej nieporadzić sobie z Vitorią Guimaraes i wtopić 0-1...

Proud 28.09.2008 15:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 608767)
Więcej widzi na boisku powiadasz. W tej chwili prawie każda akcja podbramkowa zaczyna się od podania Iwańskiego, lub na podaniu Iwańskiego się kończy. Zagrania z klepki Iwańskiemu też nie są obce, o czym przekonuje w każdym meczu (L) (np wczoraj miał przynajmniej 3 takie podania, które otwierały drogę do bramki). Przegląd pola i strzały z dystansu to najmocniejsze strony Ajwena. Jirsak o dwie klasy lepszy od Iwańskiego? To Twoje subiektywne zdanie. I dlaczego się cieszysz, że go nie sprowadziliście, skoro na każdym kroku czytam, że Wiśle brakuje ofensywnego pomocnika?


zgadzam się...

kto oglądal mecz Legii ten widział ile znaczy dla Nich Iwański. I dla Wisły też by tyle znaczył gdyby grał w Krakowie.

niestety Jirskowi nadal sporo brakuje do Iwańskiego jeśli chodzi o rozgrywanie...

ale to jest tylko moje zdanie...pomimo że jestem kibicem Wisły.

pawelo84 28.09.2008 15:19

Cytat:

Pierwotnie napisane przez F.I.S.H. (Post 608783)
Ta my juz jednego z panów "-ński" z Zagłębia ściągneliśmy i co jest kazdy widzi. Ja dziekuje juz wiecej za takich znakomitych piłkarzy typu Iwański czy Chałbiński którymi tak sie kazdy zachwycał jak ZL zdobywalo majstra. Gdzieś mam takie pseudotalenty (z całym szacunkiem do Łobodzińskiego).:-)


Tak tego Łobodzińskiego krytykujecie, ale nie pamiętacie jednego. Że chłopak prawie cały okres przygotowawczy leczył kontuzje, a jak ciężko jest nadrobić dni stracone w tym czasie przekonał nas chociażby Paweł Brożek w sezonie 2006/07, gdzie widać było że brakuje mu pewności siebie, szybkości przebojowośći. To samo ma Łobodziński. Nie dość że aklimatyzacja mu dość ciężko przebiegała, to jeszcze kontuzji doznał w momencie gdy wydawało się że już dochodzi do formy. W sparingu z Hapoelem grał całkiem dobrze. I potem kontuzja ...

irman 28.09.2008 15:30

Cytat:

Pierwotnie napisane przez jova (Post 608793)
Urok tego forum. Zawsze musi być ktoś ciągle mieszany z błotem i ktoś stale chwalony.
Dlatego na Zieńczuka napierdala się gdy strzela gola za golem i mówi się, że będzie dobry jeśli strzeli gola w ważnym meczu. Jak strzeli w debrach to dalej się go jedzie i mówi, ze będzie dobry jak strzeli Legii, a jak strzeli Legii dalej jest słaby i niezły będzie jak ustrzela hattricka Barcelonie.
Z kolei w przypadku Jirsaka wystarczy, że da jedno średnio udane podanie i już zalicza genialny mecz i nie pamięta mu się, ze przez większosć spotkania był niewidoczny i krytykuje się tego ślepca Skorżę, że śmie nie wpuszczać Czecha na 90 minut w każdym meczu.
A Wiśle rozgrywajacego brakuje i choćby taki Iwański (ale za sensowne pieniądze) by sie przydał.

Wytłumacz mi co Ty masz do tego Jrsaka? Trzeba Ci przyznać, że prezentujesz zupełnie odmienny styl od reszty forum. Inni krytykują tych co akurat zagrają słabo - Ty czepiasz sie tylko jednego zawodnika bez względu na to jak zagra. Może nie zauważasz, że jakoś tak się dziwnie składa, że to właśnie wtedy kiedy Jirsak jest na boisku (a nie Cantoro czy Łobo)to potrafimy coś stworzyć w ataku, udaje się zdobywać bramki itd. Facet nie jest genialny, ale jest w tym sezonie stokroć pożytecznieszy niż Łobodziński czy Zieńczuk. Jeżeli czepiasz się, że ktoś bez powodu krytykuje tego czy innego grajka, to dlaczego robisz to samo w stosunku tylko do jednego zawodnika?

Iwański by się przydał, z tym, że nie wiemy jak poradziłby sobie Jirsak na srodku. Nigdy nie dostał poważniejszej szansy by zagrać na tej pozycji. Cantoro gra niezależnie od formy, Jirsakowi nie wyjdzie jeden mecz i siedzi na ławie. W tej drużynie są niestety równi i równiejsi i to jest przykre.

staszek2309 28.09.2008 15:35

Więcej widzi na boisku powiadasz. W tej chwili prawie każda akcja podbramkowa zaczyna się od podania Iwańskiego, lub na podaniu Iwańskiego się kończy. Zagrania z klepki Iwańskiemu też nie są obce, o czym przekonuje w każdym meczu (L) (np wczoraj miał przynajmniej 3 takie podania, które otwierały drogę do bramki).

Masz rację, że Iwański to dobry gracz jak na nasze ligowe warunki. Dużo widzi na boisku, potrafi zrobić użytek ze swojego strzału i dobrze rozegrać stały fragment gry... Jest tylko jedno ale... Nie potrafi dobrze zagrać w reprezentacji, czy w pucharach... Spalił się rok temu grając jeszcze w Lubinie, tak samo kiepsko było teraz grając już w Legii.. Meczu z Hommel nie liczę bo to poziom naszej 2 ligi.. Jego problemem jest psychika... Jeśli zespołowi idzie dobrze, rozluźnia się i jego gra wygląda fajnie... Jeśli zespołowi nie idzie, jest pierwszy do zmiany... Brakuje mu charakteru... W ogóle w drugiej linii Legii brakuje teraz kogoś takiego jak Surma albo Vuko... Kogoś zadziornego i z charakterem.. Grają tam sami grzeczni chłopcy...
Irsak jest zupełnie inny... On ma to coś... On ma charakter na boisku, jest liderem zespołu i nigdy nie pęka... Myślę, że już niedługo będzie ważnym zawodnikiem czeskiej reprezentacji...

Pablo84 28.09.2008 15:45

Cytat:

Pierwotnie napisane przez ToTylkoJa (Post 608767)
Więcej widzi na boisku powiadasz. W tej chwili prawie każda akcja podbramkowa zaczyna się od podania Iwańskiego, lub na podaniu Iwańskiego się kończy. Zagrania z klepki Iwańskiemu też nie są obce, o czym przekonuje w każdym meczu (L) (np wczoraj miał przynajmniej 3 takie podania, które otwierały drogę do bramki). Przegląd pola i strzały z dystansu to najmocniejsze strony Ajwena. Jirsak o dwie klasy lepszy od Iwańskiego? To Twoje subiektywne zdanie. I dlaczego się cieszysz, że go nie sprowadziliście, skoro na każdym kroku czytam, że Wiśle brakuje ofensywnego pomocnika?

Muszą się jakoś dowartościować.Przeszedł by do Wisły to połowa forum miała by jego zdjęcie w avatarze

F.I.S.H. 28.09.2008 15:52

Cytat:

Pierwotnie napisane przez staszek2309 (Post 608829)
Masz rację, że Iwański to dobry gracz jak na nasze ligowe warunki. Dużo widzi na boisku, potrafi zrobić użytek ze swojego strzału i dobrze rozegrać stały fragment gry... Jest tylko jedno ale... Nie potrafi dobrze zagrać w reprezentacji, czy w pucharach... Spalił się rok temu grając jeszcze w Lubinie, tak samo kiepsko było teraz grając już w Legii.. Meczu z Hommel nie liczę bo to poziom naszej 2 ligi.. Jego problemem jest psychika... Jeśli zespołowi idzie dobrze, rozluźnia się i jego gra wygląda fajnie... Jeśli zespołowi nie idzie, jest pierwszy do zmiany... Brakuje mu charakteru...

dokładnie. Znowu bedzie rok podniecania sie nad nim a przyjdzie Legii grac w pucharach to chlopak z kibla przed meczem nie wyjdzie. bo to ze zagral kilka fajnych piłek z Piastem to powinna byc chyba norma w klubach na poziomie Wisły czy Legii... ale to tylko moje zdanie a poza tym koncze juz o nim bo sie zaraz zrobi OT jak s****....:P

Ogryzek 28.09.2008 16:46

Cytat:

Pierwotnie napisane przez gregoriustsw (Post 608751)
No tak , ale patrząc na obecną dyspozycję Jirsaka to jestem zadowolony że nie ściągneliśmy Iwańskiego gdyż Tomas jest IMHO zawodnikiem o przynajmniej 2 klasy lepszym.Może nie dysponuje takim strzałem jak Iwański ale za to jest dużo lepszy technicznie i więcej widzi na boisku.

Nie no piękna nowomowa 2 klasy lepszy! Czyli co - Jirsak reprezentuje poziom pierwszoligowy a Iwański trzecioligowy! Litości - rozumiem że można uważać Jirsaka za lepszego od Iwańskiego - ale aż taka róznica ich nie dzieli!

A ja akurat nie jestem przekonany czy Jirsak jest lepszy technicznie od Iwańskiego - a jeśli tak, to o niewiele!

pawelo84 28.09.2008 16:50

W polskiej lidze to raczej Iwański gra lepiej, aczkolwiek w pucharach Jirsak się nie spala i gra dobrze. Więc wychodzi na remis. Przy czym Jirsak jest 3 lata młodszy więc można liczyć, że za 3 sezony będzie lepszy niż Iwański, który już pewnego poziomu raczej nie przeskoczy.

Lysy 28.09.2008 17:04

Cytat:

Pierwotnie napisane przez sayek89 (Post 608735)
Gra Łobodzińskiego wczoraj była już dużo lepsza, próbował dryblować, brał udział w akcjach, pracował w destrukcji. Po woli wraca dobry Łobo zobaczycie ;)

Jaki stary dobry Łobo? Ten zawodnik ma 25 lat i nigdy w swojej karierze nie był "dobry" . Być może wraca stary dobry rzemieślnik z Zagłębia Łobodziński, lecz to za mało na Wisłę - Mistrza Polski.

jova 28.09.2008 17:23

Cytat:

Pierwotnie napisane przez irman (Post 608824)
Wytłumacz mi co Ty masz do tego Jrsaka? Trzeba Ci przyznać, że prezentujesz zupełnie odmienny styl od reszty forum. Inni krytykują tych co akurat zagrają słabo - Ty czepiasz sie tylko jednego zawodnika bez względu na to jak zagra. Może nie zauważasz, że jakoś tak się dziwnie składa, że to właśnie wtedy kiedy Jirsak jest na boisku (a nie Cantoro czy Łobo)to potrafimy coś stworzyć w ataku, udaje się zdobywać bramki itd. Facet nie jest genialny, ale jest w tym sezonie stokroć pożytecznieszy niż Łobodziński czy Zieńczuk. Jeżeli czepiasz się, że ktoś bez powodu krytykuje tego czy innego grajka, to dlaczego robisz to samo w stosunku tylko do jednego zawodnika?

Popracuj nad czytaniem ze zrozumieniem. Jeśli kogoś się czepiam to nie Jirsaka, tylko jego fanklubu. Czech gra nieźle, momentami dobrze, ale bez rewelacji. Z zupełnie niezrozumiałych dla mnie przyczyn doczekał się zagorzałych forumowych zwolenników, którzy są kompletnie oderwani od rzeczywistości i np. nazywają go najlepszym rozgrywającym ligi - co jest nawet zabawne, albo w ekstremalnych przypadkach widzą go w reprezentacji Czech - to już bardziej tragiczne niż śmieszne. Zrozumiałbym gdyby chodziło o jakiś obecny lub były filar zespołu - np. Clebera lub Sobola, ale czemu do cholery wybrali sobie "tylko" niezłego Tomka? Wielokrotnie pisałem, że gdyby Jirsak zaczął brać presję na siebie stałby się bardzo istotnym graczem tego zespołu, bo umiejętności indywidualne ma, jak na polskie warunki świetne, więc nie próbuj mi wmawiać, że tylko go krytykuję.
Cytat:

Pierwotnie napisane przez irman (Post 608824)
Iwański by się przydał, z tym, że nie wiemy jak poradziłby sobie Jirsak na srodku. Nigdy nie dostał poważniejszej szansy by zagrać na tej pozycji. Cantoro gra niezależnie od formy, Jirsakowi nie wyjdzie jeden mecz i siedzi na ławie. W tej drużynie są niestety równi i równiejsi i to jest przykre.

Może jeszcze Boguskiego na środku wypróbować? Zły Skorża nie dał tam Rafałowi szansy!
Czemu Jirsak nie gra na środku? Bo nie ma do tego predyspozycji. Jest za słaby fizycznie, nie ma kondycji i nie bierze gry na siebie. Na dzień dzisiejszy taki Diaz nadaje się do tego dużo, dużo lepiej. Sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej gdyby Czech zaczął radzić sobie z presją i rzeczywiście prowadził grę zespołu. Wtedy można by grać ofensywniej, cofnąć go do tyłu i z przodu postawić na bardziej przebojowego piłkarza.

HEDu 28.09.2008 17:25

Cytat:

Pierwotnie napisane przez Lysy (Post 608881)
Jaki stary dobry Łobo? Ten zawodnik ma 25 lat i nigdy w swojej karierze nie był "dobry" . Być może wraca stary dobry rzemieślnik z Zagłębia Łobodziński, lecz to za mało na Wisłę - Mistrza Polski.

Wg tej tezy, w aktualnej formie nie nadaje sie do Wisły jakies 13 piłkarzy z 1 zespołu.

syp 28.09.2008 17:30

ławka lecha z łks:turina,kucharski,machaj,kononowicz,reiss plusem ewentualnego ich awansu do fazy grupowej bedzie to że bedzie im cieżko wytrzymać trudy rundy i w koncu się to odbije na ich formie i pkt w lidze zgubia,jest 83min wygrywaja 3-0 a smuda zrobil tylko jedna zmiane,smuda zrobic moze ze stlica drugiego sundaya


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 22:47.

Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl