![]() |
Cytat:
Wypad na kaufland arene. |
Cytat:
|
Cytat:
Jego największym problemem jest boiskowa inteligencja, a właściwie jej brak. |
Cytat:
|
Cytat:
I będę tutaj może nieobiektywny, ale uważam że to pokłosie diety jaka stosuje i szkodliwości jaka to niesie w dłuższej perspektywie dla jego organizmu. To że aspekty pozasportowe mają ogromne znaczenie dla postawy piłkarza na boisku widzimy choćby u Sapały czy Junki, choć są na dwóch skrajnych biegunach. 90% problemów z jakimi zmagają się piłkarze do nas jako kibiców zupełnie nie dochodzi. |
Z innej strony - na parchatych stronach płacz że gramy w finale PP i najlepiej to nie pozwolić nam kibicom jechać na mecz do Wawy.
I jak tu się nie cieszyć jak znowu jesteśmy przyczyną płaczu i złości parchatej nacji :D (Dziękuję drużynie i trenerowi za tą przyjemność delektowania się cierpieniem pasiastych) |
Było już, że piast fizycznie przy naszych wyglądał jak Goliat?
Chciałoby się napisać DRWALE z gliwic, ale... no to akurat nie drwale poza drągalem z nr 9, a po porstu wybiegane chłopaki. Nasz środek wyglądał biednie poza Carbo. Cóż z tej mitycznej techniki Hiszpanów, jak tutaj zwinność, szybkość, dynamika start ma większe znaczenie. Piast królował pod tym względem, przepaść ogroma. Tylko Carbo nie odstawał. Wygrana cieszy, ale to była młócka i chaos wywalczony - przeciwieństwo meczu z Chrobrym. Dużo by pisać, ale chciałem zaznaczyć tą różnicę fizyczną, bo tam nawet Czerwiński byłby lepszy u nas w środku niż Goku... Baena szedł z kontrą, chciał jakiś zamaszek hiszpański zrobić i raz dwa piłeczka odebrana. EDIT: Była taka sytuacja w 2 połowie przy linii bocznej: 3-4 naszych zawodników nie dało rady odebrać jednemu z gliwic, który była na ziemi i nogą przytrzymywał piłkę, wstał wyrypał 3 naszych i odegrał komuś z drużynie. Fizycznie dwie półki niżej. |
Cytat:
My nawet co też trzeba zapisać na plus nie musieliśmy się w końcówce jakoś desperacko bronić. Przełożyć to zaangażowanie na ligę i miejsce barażowe mamy pewne. |
Wymienić Rodado za Goku i mecz byłby zamknięty do 60 minuty.
Mogło się wydawać że fizycznie Piast trzyma się lepiej, ale było to determinowane wynikiem. W odwrotnej sytuacji wyobrażam sobie że to Piast się cofa i czeka na kontrę. To nie byl mecz jak z Widzewem gdy po dogrywkę piłkarze padają na murawę. I całe szczęście że zamknął się w regulaminowych 90 minutach. Co jednak tyczy się środka to można się bać gdzie byśmy było gdyby nie Carbo. Tu musimy mieć jakąś alternatywę. Rude musi kogoś zbudować jako rozsądnego zmiennika na tej pozycji. |
Cytat:
|
Cytat:
Lucek jak zawsze na jednym poziomie absurdu z Koaliczkiem.:rotfl: Piast tak był wybiegany i górował nad naszymi fizycznie, że żaden z jego zawodników ani razu nie uciekł nawet Urydze, któremu zwykle łatwo ucieka każdy, kto tylko ma na to ochotę. Ociężały Józek też nadążał za zawodnikami Piasta. Sobczak parę razy przestawił obrońcę rywali, a nie obrońca jego. I przestawiał do ostatniej minuty przebywania na boisku. Szot, który zwykle główek nie wygrywa nawet w defensywie, zaliczył asystę głową, bo wygrał pojedynek główkowy z ich "drwalem". Alfaro raz za razem uciekał im spod bezpośredniego krycia, gdy dostał piłkę, nie tracił jej. Przebitki i bezpośrednią walkę ciałem wygrywał nawet Duda. O Carbo to już w ogóle nie ma co mówić, bo technicznie, fizycznie i taktycznie nakrywał czapką pomocników Piasta. Jedynie Goku potykał się o własne nogi, a Jarochowi parę razy zdołał uciec szybki Amayew. I tyle. Jeśli ktoś lepiej wytrzymał ten mecz fizycznie, to była to Wisła. |
Cytat:
Widzę Markus, że bardzo mocno siedzi ten "Markusik", którego jednorazowo zapożyczyłem od KOALIKa, a potem każdy masowo to powielał. Twój wychwalany i porównywany z eklapą Carbo tak jak napisałem dał radę, więc nie wiem po co o nim wspominasz. Tego o Poletanovicu parę dni temu chyba nie zauważyłeś? Absurdem jest przecenianie gry Carbo nawet względem topowych pomocników eklapy, a nie oczywiste stwierdzenie, że piast fizycznie wyglądał w srodku dużo lepiej, niż filigranowi Hiszpanie. (i żebyś się znów nie czepił czegoś o czym nie wspominałem, wczoraj Carbo i Alfaro byli najlepsi). Rozumiem, że jest euforia, ale trzeba trzeźwo oceniać sytuację. Obawiam się, że po niedzieli Markus znów będzie w defensywie (oby nie). |
Cytat:
Reszta sobie radziła w porządku, poza Jarochem którym kręcono niekoniecznie w powietrzu. |
Jeszcze Baena - mam przed oczyma ładnie zapowiadającą się kontrę, kiedy miał przed sobą tylko jednego zawodnika z Gliwic, chciał zrobić balans i szybko został zgaszony, jak junior. Poprzednio też przy linii coś walczył i go nakryli jak dzieciaka. Dodatkowo Bregu... coś tam na dupie jeździł, ale nawet wypompowani gliwiczanie momentalnie do niego doskakiwali i nie było czuć różnicy, że gość jest świeży.
|
Cytat:
W którymś z wywiadów mówił, że chce być jak Novak Djoković ale widocznie Nole robi coś jednak inaczej. |
Cytat:
Gdy wychodziliśmy udanie spod pressingu krótkimi podaniami na przykład w prawym sektorze boiska z wykorzystaniem Jarocha i zejściem bardziej w bok Dudy byliśmy "od razu gaszeni" w tym meczu? Dobre. Pod względem szybkości, zwrotności i dodatkowo dynamiki operowania piłką Wiślacy górowali w każdej formacji nad rywalami, a nie na odwrót. Wyjątek w pojedynkach szybkościowych stanowił jedynie Sobczak i Jaroch względem Amayewa. Carbo jak najbardziej należy do czołówki defensywnych pomocników grających obecnie na polskich boiskach. Byłoby to jeszcze mocniej widać, gdyby grał w silnej ekstraklasowej drużynie, gdzie miałby lepszych partnerów w pomocy, z którymi mógłby wydajniej operować piłką i mieć w nich większych partnerów w destrukcji. Na wyższym poziomie całego zespołu miałby też więcej opcji do rzucania progresywnych podań do jeszcze lepszych piłkarzy ofensywnych od tych, których obecnie widzimy w Wiśle. Jakość, którą ma byłaby wtedy jeszcze bardziej widoczna, a Ty wówczas musiałbyś to tym bardziej przyznać, nie chcąc być ciągle na jednym poziomie absurdu z Koaliczkiem :evil: A Poletanovic od Carbo miał jedynie lepsze dośrodkowania z rzutów rożnych i strzał z dystansu, pod względem gry w odbiorze i ustawienia się w asekuracji Hiszpan zdecydowanie nad nim góruje. Wyszkoleniem technicznym też. To jest ta trzeźwa ocena sytuacji. PS. Baena w tej akcji o której wspominasz został łatwo powstrzymany, bo zrobił prosty błąd taktyczny - zamiast biec do boku i mijać rywala od strony linii bocznej, w idiotyczny sposób postanowił zmienić kierunek i ściąć do środka będąc z nim jeden na jeden - na tyle nieudolnie, że kopnął sobie piłką w jego nogę. Gdyby tylko poszedł do linii, bez problemu by go zgubił i zostawił za plecami. |
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
Cytat:
I Albańczyk tym razem po wejściu wcale nie odstawał ani od reszty drużyny, ani od rywali. Pokazywał się do podań, bardzo dobrze wracał do obrony i pomagał Szotowi, asekurował go, grał w sposób zdyscyplinowany, pomimo, iż nie jest piłkarzem defensywnym i gra w destrukcji nie jest jego mocną stroną - podobnie zresztą jak gra napastników czy skrajnych pomocników Piasta w obronie. Ile razy przegrał pojedynek biegowy? Tą zmianę trzeba ocenić pozytywnie. To nie jest zawodnik atletyczny, ale samo w sobie to nie oznacza, że taki gracz odstaje fizycznie od innych, ani, że piłkarze o jego gabarytach i stylu gry są niepotrzebni lub z tego powodu nieprzydatni i z automatu gorsi od lepiej zbudowanych zawodników. Kierując się tą zasadą nigdy nie należałoby wpuszczać na boisko na przykład Messiego. Cytat:
Więc jeśli będzie mądrze się ustawiać i dostanie dobrą piłkę na strzał - czy to z główki, czy do nogi (a niegdyś strzelać potrafił bardzo dobrze) - to może być ciekawie. :evil: Stąd do rozbijania autobusów, gdzie jest duże zagęszczenie zawodników i decyduje głównie nie szybkość, a właśnie siła fizyczna w walce o pozycję, a także myślenie, ustawienie się i technika strzału, to jest potencjalnie bardzo dobra opcja, o ile oczywiście będzie grał. Cytat:
Na tym polega futbol, że zawsze na którymś etapie akcji nie zakończonej zdobyciem gola zespół zdoła "zgasić" drużynę przeciwną, zablokować ją lub wymusić błąd. Każda nasza akcja była "gaszona" przez Piasta poza dwoma momentami, każda akcja Piasta była gaszona przez Wiślaków poza jednym momentem. Futbol, a nie dowód, że w związku z tym Piast lepiej wyglądał fizycznie i lepiej sobie radził w tym elemencie. Wiślacy dawali radę ominąć zarówno ich pressing jak i krycie. Oczywiście nie zawsze, podobnie jak ich rywale. Cytat:
Ja już przedstawiłem elementy, w których moim zdaniem zdecydowanie góruje Carbo: technika, przegląd pola, gra w odbiorze, gra ciałem, efektywność podań w tym progresywnych, gra bez piłki, nawet gra w powietrzu. do tego nie jest kontuzjogenny, prawie zawsze jest zaangażowany, waleczny, nie cofa nogi, wydaje się nawet szybszy. Polatanovic miał lepsze co najwyżej tylko strzał i dośrodkowania. Przewartościowywanie go by wykazać rzekomą słabość Carbo w stosunku do tego konkretnego gracza z Ekstraklasy nie jest mądre. Cytat:
Cytat:
|
Serdecznie pozdrawiam wszelkich zawodowych hejterów tego forum, wiecznych narzekaczy, urodzonych pesymistów.
Cieszmy się bo odnieśliśmy (jakiś) sukces. Ten środowy czas na R20 był magiczny. Ja wiem, chciało by się więcej... Ale regułą jest że zawsze oczekiwania miłośników piłki są większe niż to co się dostaje. Przykładowo, taka legia czy lech, to obiektywnie w ostatnich latach najbardziej utytułowane polskie zespoły. A ile tam było (a i pewnie dalej jest) najeżdżania na Pudla czy Rutków. Popatrzcie, nie mamy żadnego wpływu na to czy nasz właściciel/prezes jest udolny/nieudolny, przyklejony/odklejony, czy jest mistrzem/ignorantem zarządzania , generałem/kapralem strategii itp No realnie nie mamy... I to wasze manieryczne "katarynkowanie" też niczego nie zmieni, a czasami jest po prostu irytujące. Pozdrawiam też wszystkich piszących tu przedstawicieli cracovii. Nie martwcie się, nie wpadajcie w depresję. Pocieszcie się, że Nasza Wisełka na pewno (niestety) coś tam niedługo przegra... Na koniec, jedna rzecz, którą naprawdę się martwię. Czy ktoś wie jak jest z kartkami, czy nasz Józek oraz Carbo zagrają na Narodowym? |
I Józek i Carbo zagrają - kartki się wykasowały przed półfinałem (kartki, a nie kary za nie, dlatego Łasicki nie mógł zagrać), więc absencja w finale byłaby tylko jakby dostali czerwoną
|
Fragmenty kolejnej fajnej analizy meczu Wisły od strony taktycznej z Twittera:
" Zaczynając od tego jak Wisła próbowała w tym meczu bronić. Wisła przez cały mecz starała się grać bardzo kompaktowo, agresywnie doskakując do zawodnika z piłką, często także podwajając krycie, nie pozwalając nawet na chwilę swobody i wymuszała szybkie decyzje i błędy. W pierwszej połowie Wisła grała raczej wysoko jednak nie angażując całego zespołu w wysoki pressing. Zostawiała raczej ŚO Piasta, jednocześnie odcinając możliwość podania do pomocników kryjąc ich indywidualnie i zmuszając Piasta do gry długimi podaniami. Przy wysokiej linii obrony Wisły, te podania musiały być bardzo precyzyjne, aby trafić do adresata, a jak już zawodnik Piasta próbował przyjmować piłkę to zawsze miał jednego z Wiślaków na plecach i kolejnych gotowych aby wykorzystać błąd w przyjęciu. Piast próbował także grać obchodząc blok def. Wisły skrzydłami. W takich przypadkach Wisła przesuwała się tak żeby jak najwięcej piłkarzy było przed linią piłki i wykorzystując linie boczną odciąć możliwość zagrania piłki do przodu, a tworząc przewagą utrudniać drybling. Nawet w momentach, kiedy zawodnik Wisły został minięty, dzięki kompaktowemu kształtowi, zmienności pozycji i asekuracji, Wisła momentalnie tworzyła przewagę i zawodnik Piasta musiał zrobić wszystko idealnie aby nie stracić piłki. W drugiej połowie Wisła grała niżej i blisko siebie, rzadziej angażując się w wysoki pressing. Piast musiał zaatakować i kiedy piłka trafiła do jednego z pomocników Wisła doskakiwała zabierając czas i przestrzeń przez co przeciwnik nie był w stanie skutecznie chronić piłki. Można zauważyć, że zdecydowana większość odbiorów piłki lub ataków, które przerywały akcje Piasta było na skrzydłach lub głęboko na połowie Wisły. Tam gdzie Wisła starała się kierować ataki Piasta aby następnie zagęścić przestrzeń i zmusić przeciwnika do błędu. Ten ciągły agresywny doskok i wybijanie Piasta z rytmu poprzez odbiory, przerywanie akcji czy faule powodował nawarstwiające się zmęczenie fizyczne i także psychiczne przez co w decydujących momentach kiedy Wisła popełniała błąd, Piast nie był w stanie tego wykorzystać. Ofensywnie Wisła wykorzystywała te same elementy co np. w meczu z Chrobrym. Grając z box-midfield w środku, Goku i Alfaro mogli ustawiać się pomiędzy liniami Piasta co umożliwiało zagrywanie prostopadłych piłek przez formacje przeciwnika. Dzięki przewadze stworzonej przez sytuacyjną trójkę z tyłu, zawodnicy Wisły mieli przynajmniej dwie otwarte linie podania i byli w stanie stosunkowo swobodnie przesuwać piłkę w miejsce, z których mogli następnie zagrać podanie mijające linie pressingu Piasta. Bardzo często odbiorcami tych podań byli ustawieni w półprzestrzeni Goku i Alfaro. Także wyżej na boisku, gdy Piast został zepchnięty do niskiego bloku, ustawianie się w półprzestrzeniach z jednej strony pozwalało na zagranie szybkiej kombinacji przez blok obronny lub, przez zawężenie formacji, otwierało przestrzeń dla skrzydłowych. Dzięki temu drugiemu wariantowi padła bramka na 2:0 dla Wisły. Pozostawiony bez krycia Jaroch mógł dość swobodnie dośrodkować, a dzięki ustawieniu Goku, Piast musiał zawęzić formacje co otwierało przestrzeń dla zapewniającego szerokość po drugiej stronie Alfaro. Broniąc się Wisła perfekcyjnie wykorzystała elementy, które sprawiały jej ogromne trudności np. w meczach z Chrobrym czy GKS Tychy. Agresywny doskok, zabieranie czasu na podjęcie decyzji powodowało, że Piast popełniał błędy i nie był w stanie wykorzystać swojego potencjału. A posiadając piłkę wykorzystywała wypracowane elementy i inteligencję boiskową zawodników, dzięki której zawodnicy Wisły znajdowali przestrzeń przez co mogli podchodzić pod pole karne rywala i dochodzić do dobrych sytuacji strzeleckich." Całość tutaj: https://x.com/AdamSurdek/status/1776172462746591593 Jednym słowem: brawo Rude! Udowadnia on, że jest świetnym trenerem, który potrafi znakomicie przygotować i ustawić zespół taktycznie, rozwijać go, stworzyć z niego dobrze działający i wspierający się organizm. Ależ skompromitowali się i dalej kompromitują Ci hejterzy, którzy robili z niego fatalnego trenera-analityka dopiero uczącego się jak tym trenerem być i wielki strzał w kolano, gościa gorszego od Sobola lub na poziomie Sobola. Przecież ci ludzie powinni zapaść się dziś pod ziemię. |
Analiza super. zrobiliśmy to praktycznie grając w 10 bo Goku był na boisku ale nie grał. Dobrze, że wrócili Villar i Baena i dzięki temu prawa strona wygląda nieźle.
|
nie do wiary po prostu że na tym forum można przeczytać kwiatki że wymieniliby ten finał na 3pkt w lidze ...
|
Jest duża grupa ludzi której sukcesy z Królewskim u władzy i Rude na ławce gorzej smakują. Bo miało być źle i w ogóle katastrofa, dlatego teraz każdy sposób na biadolenie jest dobry. Wystarczy spojrzeć na konferencję po meczu. Jeden jedyny dziennikarz postanowił o coś zapytać, reszta cisza. Otworzyłby jeden z drugim japę żeby chociaż pogratulować trenerowi i drużynie awansu. Ale nie, brakowało jeszcze żeby któryś żałował punktów z Chrobrym. Banda fałszywców.
|
Cytat:
|
Halo ale to jest całość nie było by Rude bez Królewskiego. Nie było by zalążków pozytywnej zmiany w mentalności drużyny bez Rude.
Ja zwracam uwagę na coś innego. Dziennikarze, czyli osoby mające wpływ na opinię publiczną, nie są obiektywni w ocenach i przekazywaniu informacji. Kiedy zespołowi nie pójdzie analizują przyczyny na dziesiątą stronę, potrafiąc "nie zgadzać się z powodami porażki przedstawionymi przez trenera". Natomiast po sukcesie zbywają sprawę milczeniem. To nie jest dziennikarstwo... Tylko próba manipulacji opinią. Z Chrobrym przegrała Wisła trenera Rude. Do finału awansowała po prostu Wisła. |
Media zajęły się już usprawiedliwianiem wykluczenia kibiców Wisły z finału: https://przegladsportowy.onet.pl/pil...-ludzi/d19m3bv
Mnie też transparent słabo podszedł - był po postu głupawy, ale pisanie, że to "transparent, na którym zamaskowany bandyta goni z siekierą koziołka Matołka ubranego w barwy rywali" to przejaw ignorancji, nieznajomości tematu, niekompetencji i w skrócie głupoty autora tekstu - wawrzynowskiego (celowo z malej litery) Autor nie czytał w dzieciństwie Koziołka Matołka. Nie sprawdził też dzisiaj, co oznacza scena przedstawiona/skopiowana z książeczki dla dzieci na transparencie. Ten niby "bandyta" to po prostu kat, urzędnik państwowy, który ma wymierzyć karę. Teraz tylko pora usunąć bajkę dla dzieci z bibliotek i księgarń, bo jak to pokazywać dzieciom bandytów? |
Cytat:
Polskie media to ściek, gorszy nawet od zagranicznych, bo tutaj jest folwark niemieckich panów i trzeba się wykazać przed ekonomem. Polecam nie wchodzić i nie dawać im tych kliknięć. |
Być może jest też tak, ze nasze jełopy po pierwsze na PP się nastawiają żeby się pokazać ale też mecze im lepiej wychodzą bo nie mają takiej presji. Całkowicie odrzucam argument, ze ta drużyna to na eklapę jest lepsza - pewnie po kilku meczach każdy by nas już rozszyfrował i wiedział jak nas ogrywać, poza tym PP to inna specyfika niż liga, graliśmy u siebie, z Widzewem się na farcie udało, i obie ekipy tj. Widzew i Piast ot nie jest jakaś elita eklapy.
Dziwnym trafem jak przychodzi grać w I lidze to jest panika, płacz, marazm. Jak przychodzi Chrobry, Puszcza, ZS, po prostu ważne mecze gdzie ta presja jest jeszcze większa to psycha siada i jest non stop oklep. Także paradoksalnie te trudniejsze mecze w PP okazały się dla nas łatwiejsze do przejścia. |
Po prostu mental.
Trzeba nam więcej Sobczaków, Colleyów i Alfarów a mniej Goków, Bregów i Jarochów. |
Dzisiaj 8 kwietnia, a info w sprawie naszego udziału i biletów brak. 11 rusza sprzedaż otwarta PZPN. Skończy się to pewnie tak, że ruszy ta sprzedaż, większość biletów wykupi Pogoń lub kibice neutralni, a Wiślacy dalej będą czekali, bo nie będą wiedzieli na czym właściwie stoją. Koło 15 kwietnia PZPN zdecyduje, że możemy jechać i zostaniemy z liczbą 10 tys kibiców na stadionie.
|
Do usunięcia
|
Cytat:
|
My straciliśmy Goku, a tymczasem Pogoń straciła jednego z najważniejszych swoich graczy - Kurzawę.
|
Cytat:
|
Cytat:
I to widać gołym okiem Nie przejmuje się tym, że paru tutaj określało go jako "drewnianego"... Robi swoje. To wręcz naturalny kandydat na kapitana drużyny Jakbyśmy takich Szymonów mieli więcej to bylibyśmy już dawno na górze tabeli. I to powinien być kierunek na przyszły sezon. Oprócz umiejętności piłkarskich, musi być psycha. Bo na Wiśle zawsze będzie presja, zawsze będą dożarci i roszczeniowi kibice. I takie jest środowisko naturalne tutaj . Ale to nie może paraliżować. Można być technicznie Chomontkiem ale tu to nie wystarczy. Bo co dziś mamy? Carbo, Józek ,Alfaro, Rodado, Zyro- wydaje się że są to w miarę twardziele. Goku, Miki, Baena - widoczna kruchość Duda, Krzyżanowski, Szot-dzieci we mgle Jaroch, Uryga, Łasicki, Basha- zagubieni Raton- tu akurat problem z zachowaniem koncentracji Sapała, Bregu-turyści Omrani-? |
Fajna ta dystrybucja pakietów na finał PP, aż mi się ode chciało. 180km jechać po to by odebrać czapeczkę i koszulkę na jeden mecz. Ktoś w tym klubie pomyślał o kibicach z poza małopolski, z poza polski którzy by też chcieli zasiąść na Narodowym by pokibicować swojej drużynie, BG. Wybór dla mnie, to trybuna piknikowa, siedź cicho i się nie wychylaj, w ostateczności TV.
|
Poronione. Totalnie.
|
To wykupujcie bilety na sektory sąsiednie. I nie siedzieć cicho tylko od początku z dopingiem. Gramy u siebie i wszyscy mają to usłyszeć!
|
Cytat:
|
| Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:32. |
Zasilane przez vBulletin v. 3.8.7. Copyright © 2000 - 2026, Jelsoft Enterprises Ltd.
© 1998 - 2023 forumwisly.pl